 |
"spór między religią a nauką" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-01-2011 17:15 | Michał Grzesiowski (17 punktów) | "spór między religią a nauką" | Witam Latem zeszłego już roku w radiu Tok Fm odbył się cykl rozmów Hanny Zielińskiej z Piotrem Szwajcerem "spór między religią a nauką". W sieci jest dostępny niestety tylko jeden plik mp3. Czy ktoś z was ma może dostęp do pozostałych ? lp.nelt@5891_ead | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#76 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | . Bardzo proszę tu polemizować z każdym osobno, gdyż gdy odpowiada Pan np. pani Ani, to mogę bardzo cennych Pańskich uwag do moich wypowiedzi nie zauważyć.> Dlaczego darwinizm musi być naukowy ,Czyżbym, gdziekolwiek tak powiedział? Tu jest cholera znacznie gorzej - wcale tak być nie musi, ale jest. Darwin dokonał rewolucji metodologicznej w nauce uznając naturalizm metodologiczny za jedynie słuszne wyjaśnianie procesów życiowych. Świat i organizmy żywe rozwinęły się dzięki czysto materialnym, fizycznym siłom. Pozbawionej celu zmienności - ze ślepym , nieczułym procesem doboru naturalnego. > Za bardzo wywyższa chyba Pan darwinizm.Gdyby tylko ja, to byłoby to tak zwane "małe piwo". Naturalizm metodologiczny obowiązuje w całej nauce, a do tego najczęściej podparty jest filozoficznym naturalizmem ontologicznym.Oczywiście wiem, że są "uczeni", którzy temu przeczą. Zaproponowałem nawet aby stworzyć listę "utytułowanych ....." na naszym portalu. Jak widzę dokłada Pan kandydaturę prof. dr hab. Mieczysława Pajewskiego, to może ja dorzucę jeszcze prof. Giertycha. Niech ma. > Chciałbym jeszcze dowiedzieć się bardzo jaka jest różnica pomiędzy ewolucjonizmem naukowym, a teistycznym?Po prostu teistyczny, a nawet deistyczny /jak sama nazwa wskazuje jest nienaukowy/. Krótko! Teistyczny odwołuje się do przyczyn nadnaturalnych /celowość/ > Zresztą, powinien Pan zdefiniować te pojęcia.A dlaczego ja. Wcale nie uważam się za najmądrzejszego we wsi. Tym tematem bawi się od wielu lat prof. Kazimierz Jodkowski, do którego już Pana odesłałem. > Aczkolwiek zdanie tych trzech katolików, których Pan wymienił nie wiem jak ma się odnosić do kościoła.> Nie widzę większego sensu wrzucać tutaj cytaty indywidualnych jednostek, które brnął do zachowań heretyckich.Tak, jak już w tym wątku napisałem doktryna Kościoła Katolickiego, to stragan, z którego każdy wybiera sobie to co mu akurat pasuje. Historią konfliktu pomiędzy nauką a Kościołem zajął się katolik Minois. Ale nie, on jest zbyt krytyczny. Jest magisterium Kościoła wyrażone w encyklikach, ale nie, one są zbyt enigmatyczne. Przywołałem artykuł arcybiskupa Wiednia kard. Christopha Schönborna: "Odkrywając celowość w przyrodzie". Też nie odpowiada. Nie odpowiadają Panu publikacje tych trzech wybitnych katolików, których przywołałem, to czemu wydawani są oni przez katolickie wydawnictwa i do kupienia w kościołach. Czy tylko Pan wraz z Panem Głąbińskim jest jedyną obowiązującą wykładnią doktryny Kościoła? > Prosiłbym Pana, aby zacytował oficjalne zdanie kościoła odnośnie ewolucji, które znajdzie Pan prawdopodobnie w KKK.Jestem naprawdę grzecznym człowiekiem i dlatego powiem tylko, cytuj Pan sobie to co Pana interesuje. Ja jednak będę sam wybierał swoje argumenty i swoje odwołania. -------------------------------------------------------------------------------- > >>Pan Głąbiński: Ale najciekawsze z tych bytów (czarna materia, światy równoległe, któraśtam cząstka itd.) o których nie wiadomo, czy istnieją, czy nieistnieją?> >Bogusławski:Mam prośbę do Państwa - może ktoś da radę Panu Głąbińskiemu jakoś prosto wyjaśnić, czym jest metodologia naukowa, że w nauce istnieją hipotezy, tezy, teorie, założenia hipotetyczne itd------------------------------------------------------------------------------ > Byty istnieją niezależnie od postawionych hipotez względem ich istnienia,To jest pańska koncepcja. Znam jej źródła i aktualia, ale mnie ona nie obowiązuje i mam do tego, co najmniej nie mniejsze od Pana intelektualne prawo. Istnieje tylko jeden jedyny (możemy go nazwać) "byt" i jest nim materia. Człowiek za pomocą zmysłów nigdy nie stwierdził oddziaływania na naturę jakiekolwiek nadprzyrodzonego bytu. A jeżeli taki "byt" jest w jakikolwiek sposób nie stwierdzalny, to dla człowieka nie ma żadnego znaczenia. Oczywiście mówię tu o nauce i praktyce życia, a nie o kulturze, gdzie wyspekulowane "byty" mogą mieć nawet duże znaczenie. Np. dzieci boją się Baby Jagi. > aczkolwiek nie mogłem domyślić się o co chodzi w wypowiedzi Pana Głąbińskiego, którą zacytowałeś Andrzeju.Jeżeli nawet Szanowny Pan nie mógł się domyśleć, to gdzie mnie do Pana. > Jakby Dawkins miał coś wspólnego z racjonalizmem.Wszak to wszystko zależy od przymiaru. Ja też dla wielu jestem zaledwie "chłopskim filozofem" czy "Racjonalistycznym głupkiem". Według mojej miary to jeden z największych racjonalistów i najznakomitszych popularyzatorów darwinizmu. > Poza tym jeśli Dawkins jest waszą podstawą to może warto zmienić nazwę strony na "Dawkinsonista.pl"?Jednak wolimy być grzeczniejsi i nie będziemy Panu proponować założenia i tytułu do Pańskiej strony. @@@ . |
#77 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > >Dobrym zwyczajem jest sprawdzanie płci rozmówcy przed odpowiedzią, by kiksów gramatycznych nie popełniać.> Wg mnie jeszcze lepszym byłoby takie redagowanie swojego imienia forumowego, by zdradzało ono płeć bez trudzenia uczestników dyskusji poszukiwaniem dodatkowych informacji.A według mnie twoja postawa jest li i jedynie objawem lenistwa i lekceważenia rozmówców. |
#78 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | Na początek mam dwie uwagi natury technicznej- po pierwsze proszę uprzejmie o poprawne cytowanie mojego pseudonimu, który brzmi "liliac", a nie "iliac" (powtórzony zaś został w błędnej formie niejednokrotnie), po drugie (i widzę, że nie jest to tylko moja uwaga)- nie ma na tym forum zwyczaju odpowiadania na wiele postów na raz- konwersację zasadniczo prowadzimy z poszczególnymi rozmówcami, co pomijając wszelkie inne korzyści, daje tę jedną- podstawową, jak sądzę, że odbiorca zostanie mailowo poinformowany o przeznaczonej dlań odpowiedzi. Prowadzenie rozmowy w takiej formie może zostać uznane za lekceważenie rozmówców. > iliac: Czy taki "de facto ateizm" satysfakcjonuje cię intelektualnie? > Nie, bardziej satysfakcjonującą pozycją jest pozycja nr. 4 i jeśli nadamy jej etykietkę apatheizmu, to ta pozycja jest najbardziej racjonalna.Mam tylko jedno pytanie- czy pozycje z tej listy- poza czystymi "na 100% tak", "50:50" i "na 100% nie" w ogóle jesteś skłonny stosować? Czy też jedynie te trzy powyższe wydają ci się mieć sens? |
#79 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" |
> Andrzej: nigdy, nigdzie, w najmniejszym stopniu, nie natrafiła na najmniejsze możliwości przesłanek na wpływ sił nadnaturalnych na naturę. Na tej podstawie racjonaliści uważają, że rozsądnie jest przyjmować postawę ateistyczną. > Racjonalizm wyklucza indywidualizm?Nie rozumiem? > Ciągle piszesz w osobie pierwszej lub drugiej liczby mnogiej i brzmi jakbyś pisał za całą grupę, której de facto nie ma.Tak, zdarza mi się to dosyć często, a wynika to stąd, że nie uznaję żadnych autorytetów poza autorytetem zbiorowym jakim jest nauka i jej ustalenia. > Może i istnieje takie ugrupowanie jak PSR, ale ich nie łączy racjonalizm, a poglądy lewicujący.Raczej istnieje, jak wskazuje chociażby Pańskie odesłanie do ich strony! Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów jest zrzeszeniem osób o światopoglądzie racjonalistycznym.
Jesteśmy społecznością ludzi o otwartych umysłach, którzy cenią ideę osobistej wolności i samorozwoju. Tworzymy enklawy w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością.
Naszymi wartościami są idee wolnej myśli oraz rozumnego kształtowania przekonań i życia.Ale już prędzej podejrzewałbym ich, że są lewitujący (tak blisko im do szatana) niż lewicujący. Ale Pan nawet bez sprawdzania wie lepiej. > Ateizm o ile rozumiem jest tą prawdą, tak?Wiele Pan rozumie, jestem pełen podziwu dla Pańskiego przenikliwego umysłu. > Takim stanowiskiem powinien Pan przeczyć swojemu ateizmu i zostać agnostykiem.Serdecznie dziękuję za wskazówkę, przykro mi, ale nie skorzystam i nie będę przeczył swojemu ateizmu. Z reszta ja wcale nie uważam się za ateistę tylko za naturalistę ontologicznego. > Świat jest poznawalny => boga można poznać zmieniając np. metodologie naukową, która potwierdzi jego materializm.Muszę powiedzieć, że gdybym chciał normalnie skomentować powyższe twierdzenie musiałbym użyć epitetów, a tego bardzo nie lubię. Ale spróbujmy. W metodologii naukowej jeżeli chcemy poznać coś dotychczas niedostępnego naszym zmysłom musimy założyć hipotezę jego istnienia. Poproszę więc o hipotezę istnienia "boga" czyli o zdefiniowanie tego terminu. Dla nauki nie istnieją żadne byty niedostępne naturalistycznemu poznaniu. Wysuwa Pan tu bardzo ciekawą hipotezę materialistycznego "boga", ale sytuacja jest analogiczna. Znowu potrzebna jest jakaś hipoteza. Uczeni nie są teologami i budują nawet najbardziej "zwariowane" hipotezy opierając je na dotychczasowym dorobku nauki, a nie na spekulacjach. Następnie czy postawiona przez Pana hipoteza wyjaśniała by cokolwiek, czy jeszcze bardziej komplikowała zrozumienie świata. > Panie Andrzeju, mógłby Pan zdefiniować słówko "racjonalizm"? Oczywiście niech ta definicja będzie zgodna z prawdą.Nie mogę, po pierwsze nie chce mi się (można w moich wypowiedziach na tym forum przeczytać co na temat racjonalizmu myślę). Nie bardzo też wiem o jaką prawdę Panu chodzi: zgody powszechnej, pragmatyczną, ewidentystyczną, koherentną, semantyczną, czy korespondencyjną, a może o Prawdę? Mnie wystarcza taka definicja jaka wynika z "Nowego leksykonu teologicznego" Vorgrimlera. "/.../najczęściej używany w sensie zdolności poznawczej. Przejawami jej aktywności są, według tradycji, nauka ("scientia") i mądrość ("sapientia). Choć na tym forum cenię sobie rozszerzenie redaktora Agnosiewicza: Cytat:Wiedza z przymiotnikiem racjonalna, to nie tylko wiedza poddająca się osądowi rozumu, ale taka która oprócz tego świadomie obnaża mistyfikacje i atakuje przesądy. Stanisław Lem powiedział w swym ostatnim wywiadzie-rzece ("Świat na krawędzi"), iż doszedł do wniosku, iż w sumie to on jest za jakąś formą cenzury - ocenzurowałby jawne szarlataństwo zarówno starej daty (wspomniał o kreacjonizmie), jak i nowej (np. bioenergoterapia). Fakt, nie możemy być pewni niezłomnie własnej wiedzy, ale przecież jako wiedzę przekazuje się często takie treści, które są dość oczywistym przestępstwem intelektualnym na ludziach podatnych na manipulacje. Urząd cenzury jest oczywiście niezbyt zachęcającym rozwiązaniem, ale substytutem tego powinna być wiedza niepokorna. Wiedza niepokorna to wiedza nietolerancyjna wobec oszustwa i głupoty. Nie toleruje ona nie tylko "nauczania" katechezy obok lekcji biologii (tj. nauczania w tym samym budynku, w szkole), ale przede wszystkim zalewu pseudonauki, obecnie jeszcze bardziej nachalnej. Demistyfikacja jest zatem pierwszym zadaniem wiedzy racjonalnej. Aby była wielka musi mieć rozmach Maxa Webera, a styl - Woltera. Nasze kompendium jest oczywiście jeszcze w stanie niemowlęcym, no, może młodzieńczym, ale pozwalam sobie żywić "wiarę", że nie nastąpi zatrzymanie w rozwoju lub "infantylizacja".
Rozwojem zaś jest uzupełnianie krytyki, programem pozytywnym, czyli ową wiedzą "poddającą się osądowi rozumu". W przeciwieństwie do tzw. wiedzy tajemnej, ma ona charakter ekshibicjonistyczny - chce aby ją oglądano ze wszystkich stron i zaglądano do jej wnętrza, w poszukiwaniu słabości. Żyje ona nie dlatego, że ładnie wygląda, jest intrygująca czy przyjemna. Żyje wyłącznie dlatego, że nikt nie znalazł w niej wewnętrznej sprzeczności, niezgodności z rzeczywistością czy innej słabości. Nie mam zamiaru tutaj pisać referatów na temat konkretów ostatniego zdania, gdyż nie miejsce tutaj na to - o tym rozstrzyga akceptowalna metodologia naukowa. Wiedza taka nie zakłada swej absolutnej czy definitywnej trafności, ergo: nie zakłada swej nieśmiertelności. Nie tylko to decyduje o jej niepopularności, ale przede wszystkim fakt, iż nierzadko bywa ona nieatrakcyjna, nieprzyjemna. Pocieszanie jest dla niej żadną wartością. Ostatecznie jednak daje ona coś pomiędzy tym: "Cynizm jest to udana próba zobaczenia świata, jakim jest on w rzeczywistości" (Jean Genet), a tym: "Świat jest komedią dla tych co myślą, A tragedią dla tych, co czują" (Horace Walpole). @@@ . |
#80 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > >>Nie czytałem Dawkinsa...> >Minus.> >Powinien być podwójny.> Tylko podwójny? za takie szarganie świętości?Nie bądź trywialny. Naprawdę uważasz, że dojrzałym zachowaniem jest ocena czegoś, czego nawet nie spróbowałeś poznać? Większość z nas komentując np. treść Biblii wie co mówi. Wielu przeczytało Biblię w całości, niemal wszyscy w dużych fragmentach. Często znamy ją lepiej od przeciętnych wierzących. No - a szczególnie co pikantniejsze kawałki  Ty stwierdzasz, że wiesz wystarczająco, aby skrytykować, a nawet nie obejrzałeś głupiego filmiku na ten temat. Albo nie przeczytałeś jednej książki. Sposób opisywania świata żywego, jaki prezentuje Dawkins jest może trudny dla wielu ortodoksyjnych wierzących, ale bardzo mi przykro - to nie nasz problem, a ich. Z punktu widzenia biologii, nie ma w jego wywodach ani jednego błędu. W zasadzie co do wywodów filozofiznych, to również trudno nie zgodzić się z jego poglądami. Jest odważny w swoich wypowiedziach, ale i tak nie dorasta do pięt innym osobom. Dla przykładu - oceniając cokolwiek, najpierw zapoznaje się z tematem, później dodaje odpowiednie źródła. Taka głupotka, a jednak istotna. |
| Głąbiński (3538 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > Naprawdę uważasz, że dojrzałym zachowaniem jest ocena czegoś, czego nawet nie spróbowałeś poznać?Nie oceniam żadnej książki Dawkinsa. Napisałem, że wg posiadanych przeze mnie wiadomości Dawkins w swojej książce, na którą wielu uczestników forum nieraz się powołuje, wciska religię do biologii. Albo to jest prawda, albo fałsz niezależnie od tego, czy czytałem ową książkę, czy nie. Zamiast zajmować się moimi lekturami, jeśli wg ciebie kwestie dotyczące wierzeń religijnych nie są poruszane w treści tej książki, napisz, że to nieprawda i wtedy będę miał powód, by wykazać, jakie miałem podstawy do wspomnianego wyżej stwierdzenia. Bez tego nie będę wyjaśniał sprawy, która w świetle wypowiedzi tych, którzy czytali, przedstawia się jako oczywista.
Stach M. G. |
| Głąbiński (3538 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > >>... Szkoda czasu na zajmowanie nieistnieniem, gdy jeszcze tyle pasjonujących tematów przed nauką stoi.> >Ale najciekawsze z tych bytów (czarna materia, światy równoległe, któraśtam cząstka itd.) o których nie wiadomo, czy istnieją, czy nieistnieją?W zacytowanym wyżej moim zdaniu wypadły - czego nie zauważyłem - dwa wyrazy. Poprawnie zdanie to brzmi: Ale najciekawsze z tych tematów dotyczą bytów (czarna materia, światy równoległe, któraśtam cząstka itd.) o których nie wiadomo, czy istnieją, czy nieistnieją? > ... zawdzięczamy Darwinowi ... także zdecydowane odrzucenie czynnika nadnaturalnego w nauce.Oczywiście, że nauki zajmujące się badaniem natury z definicji nie zajmują się zjawiskami nadnaturalnymi. Z tego też względu twierdzenie iż wiedza naukowa przeczy istnieniu zjawisk pozanaturalnych (wolę takie określenie) jest pozbawione sensu. Takie też, jak wynika z cytowanego zdania, było przekonanie Darwina: ewolucja jako proces odbywający się w świecie materialnym - swoją drogą, a wiara w Boga, który ten ewoluujący świat stworzył - swoją drogą.
Stach M. G. |
#83 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > wg posiadanych przeze mnie wiadomości Dawkins w swojej książce, na którą wielu uczestników forum nieraz się powołuje, wciska religię do biologii.A to dziwne, bo w moim odczuciu (a czytałam kilka książek Dawkinsa) on ją stamtąd wyrzuca.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#84 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > >wg posiadanych przeze mnie wiadomości Dawkins w swojej książce, na którą wielu uczestników forum nieraz się powołuje, wciska religię do biologii.> A to dziwne, bo w moim odczuciu (a czytałam kilka książek Dawkinsa) on ją stamtąd wyrzuca. Trochę wciska. Już samo mówienie o religii i bogu, który jest urojony, jest mówieniem o tym. A poza tym, jak pisałam, Dawkins sam się stał dla wielu bóstwem. Nie wiem czy to zdanie ma sens. Za wcześnie jest.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger. |
#85 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | . > W zacytowanym wyżej moim zdaniu wypadły - czego nie zauważyłem - dwa wyrazy. Poprawnie zdanie to brzmi:> Ale najciekawsze z tych tematów dotyczą bytów (czarna materia, światy równoległe, któraśtam cząstka itd.) o których nie wiadomo, czy istnieją, czy nieistnieją?Mam zwyczaj, że czytam teksty, do których się odnoszę, ale także własne przed publikacją, co pozwala uniknąć mi wielu błędów. Napisałem już tu, że nie uznaję żadnej wielobytowości. Istnieje tylko jedna rzeczywistość ("byt"), która dana jest człowiekowi we wrażeniach, którą nasze wrażenia kopiują, fotografują, odzwierciedlają, a która istnieje niezależnie od nich.Jest to "materia" jako kategoria filozoficzna. Precyzyjniejsze definicje materii, które w pełni akceptuję, są opracowane we współczesnej fizyce. Przytoczyłem je w polemice z panem Parysem, w którymś z wątków, ale można je znależć choćby w Wikipedii. Pomiedzy spekulacjami intelektualnymi opartymi na dotychczasowym dorobku naukowym, a spekulacjami opartymi o mity i bogatą wyobraźnię jest, moim zdaniem, ogromna różnica. Napisałem już tu krótko o metodologii naukowej i stosowanych przez naukę narzędziach. Ja widzę zasadniczą różnicę pomiędzy Baba Jagą, a "światem równoległym". W "światy równoległe" wątpię, ale jestem w stanie uwierzyć, a w Babę Jagę nie! I to nawet gdybym widział tłumy modlace się do niej na kolanach! > >... zawdzięczamy Darwinowi ... także zdecydowane odrzucenie czynnika nadnaturalnego w nauce.> Oczywiście, że nauki zajmujące się badaniem natury z definicji nie zajmują się zjawiskami nadnaturalnymi. Z tego też względu twierdzenie iż wiedza naukowa przeczy istnieniu zjawisk pozanaturalnych (wolę takie określenie) jest pozbawione sensu.Biorę odpowiedzialność za to co piszę. Dlatego napisałem: Nauka podczas dotychczasowego badania wszechrzeczy, nigdy, nigdzie, w najmniejszym stopniu, nie natrafiła na najmniejsze nawet możliwości przesłanek do uznania wpływu sił nadnaturalnych na naturę.Rożne konsekwencje z tego naukowego stwierdzenia wyciągają irracjonaliści i racjonaliści. > Takie też, jak wynika z cytowanego zdania, było przekonanie Darwina: ewolucja jako proces odbywający się w świecie materialnym - swoją drogą, a wiara w Boga, który ten ewoluujący świat stworzył - swoją drogą.[Czy naprawdę oczekuje Pan, że na każde rzucone przez Pana zdanie, ja będę przygotywywał poważny referat.]Tak, wnioskiem Darwina było, że ewolucja jest procesem naturalnym, w którym przypadek odgrywa niebagatelną rolę. Dalszy Pana wniosek jest niczym nie uprawnionym. Na temat światopoglądu Darwina jest dosyć bogata literatura, ale w internecie szybko można znaleźć polemikę pomiędzy Życińskim a Jodkowskim. Jesteśmy najlepszym dowodem na to, że istnieją światy równoległe. @@@ . |
#86 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > Trochę wciska. Już samo mówienie o religii i bogu, który jest urojony, jest mówieniem o tym.Ale akurat "Bóg urojony" nie rości sobie żadnych pretensji do bycia książką na temat biologii  > A poza tym, jak pisałam, Dawkins sam się stał dla wielu bóstwem.Ja bym tej paplaniny Grabowskiej i rhotaxa zbyt poważnie nie traktowała  To prowokacja grubymi nićmi szyta. Stawianie Dawkinsa na poziomie bóstwa jest rzeczywiście wysokiej klasy absurdem, natomiast trudno nie przyznać mu miana jednego z najlepszych obecnie popularyzatorów w zakresie biologii ewolucyjnej. |
#87 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | To prowokacja grubymi nićmi szyta.> Stawianie Dawkinsa na poziomie bóstwa jest rzeczywiście wysokiej klasy absurdem, natomiast trudno nie przyznać mu miana jednego z najlepszych obecnie popularyzatorów w zakresie biologii ewolucyjnej.Sprawa jest bardziej skomplikowana. Ja Dawkinsa ubóstwiam, gdyż trafność jego spostrzeżeń setnie mnie bawi, ale czy zaraz chciałbym go deifikować? Choć może to i jakiś pomysł spróbujmy chociaż zrobić go racjonalistycznym świętym. Mogę już potwierdzić cud wyprowadzenia mnie z różnych dolegliwości, gdy go czytałem. Na przykład zapominałem, że gdzieś mnie łupie, a nawet, że pracodawca mnie rąbie. Zgłaszam tu bez żadnej prowokacji - zróbmy na stronie Racjonalisty proces beatyfikacji. Jak Dawkins przejdzie proces zaczniemy używać tytułu Błogosławiony Dawkins.Mnie się podoba, a Pani nie? Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę. @@@ . |
#88 2 na 2 | plodzien (7378 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > Zgłaszam tu bez żadnej prowokacji - zróbmy na stronie Racjonalisty proces beatyfikacji. >Jeśli można, będę advocatus diaboli. Miał Dawkins mroczny okres zaparcia się antyteistycznych poglądów, kiedy jako 9 letni ateista nawrócił się na "Projekt" i nurzał się w tych błędach i wypaczeniach aż do 16 roku życia. Wniosek: Chwiejnym jest Pan Dawkins, więc niedopuszczalnym byłoby uznać go za błogosławionego. Cóż to bowiem byłby za wstyd i sromota dla Wysokiej Komisji, gdyby tak - już błogosławionym będąc znowu zechciał w "Projekcie" dostrzec rzeczy uwagi godne? Ps. Nie byłoby złe sprawdzenie, jakie komentarze wyrywały mu się z ust gdy np. czytał Behego. Czy było to normalne i zdrowe w tych okolicznościach: ja p.....le!, czy może (nie daj Boże) - O Jezu! |
| Głąbiński (3538 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | > >wg posiadanych przeze mnie wiadomości Dawkins w swojej książce, na którą wielu uczestników forum nieraz się powołuje, wciska religię do biologii.> A to dziwne, bo w moim odczuciu (a czytałam kilka książek Dawkinsa) on ją stamtąd wyrzuca.Jak można wyrzucić z treści książki coś co nie wchodzi w jej zakres? Jest to możliwe tylko wtedy, gdy ktoś najpierw to coś "wcisnął", czyli dopisał niezgodnie z założonym tematem. Jeżeli D. wyrzuca religię ze swojej, opisującej problematykę naukową książki, to skąd ona się tam wzięła? Gdy weźmiemy jakiekolwiek opracowanie dotyczące biologii czy ewolucji sporządzone przez autora obiektywnego - tzn. nie usiłującego propagować swoje przekonania polityczne, społeczne itp. za cenę odejścia od tematu - o religii nie ma tam ani słowa i o jej wyrzucaniu mowy być nie może.
Stach M. G. |
#90 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: "spór między religią a nauką" | Zgłaszam tu bez żadnej prowokacji - zróbmy na stronie Racjonalisty proces beatyfikacji. > Jeśli można, będę advocatus diaboli.> Miał Dawkins mroczny okres zaparcia się antyteistycznych poglądów, kiedy jako 9 letni ateista nawrócił się na "Projekt" i nurzał się w tych błędach i wypaczeniach aż do 16 roku życia.> Wniosek:> Chwiejnym jest Pan Dawkins, więc niedopuszczalnym byłoby uznać go za błogosławionego.Jak się nawrócił na ortodoksję i sporo czasu już jest z nami ateistami, to tamto zboczenie z jedynie słusznej drogi można mu darować. > Cóż to bowiem byłby za wstyd i sromota dla Wysokiej Komisji, gdyby tak - już błogosławionym będąc znowu zechciał w "Projekcie" dostrzec rzeczy uwagi godne?Tu - patrząc na przykład Antoniego Flew'a - może rzeczywiście warto poczekać, aż się przeniesie na łono Abrahama, a nuż mu coś odbije. > Ps.> Nie byłoby złe sprawdzenie, jakie komentarze wyrywały mu się z ust gdy np. czytał Behego.> Czy było to normalne i zdrowe w tych okolicznościach: ja p.....le!, czy może (nie daj Boże) - O Jezu!Nie wiem? Ale choćby dlatego (pełna stronniczość), że wydawałem podobne okrzyki przy ich lekturze, to wydaje mi się to za przejaw jego zdrowia psychicznego. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|