Racjonalista - Strona głównaDo treści
Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-05-2016 18:48Rova (234 punktów)Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
Ateista to słowo, które posiada szersze znaczenie, zagmatwane ze względu na jego historię i przez to mniej precyzyjne. Poszukuję słowa, które oznaczałoby osobę, które jest pewna, że nie istnieje bóg, bogowie, czyli wierzy w brak ich istnienia. Czy istnieje taki termin? (Prócz tego nieszczęsnego ateisty i jego wielodzietnej rodzinki) Czy ktoś może taki termin zna? (Niestety brak w wiary w boga nie oznacza wiary w jego nieistnienie i stąd mój problem)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Pan Leming
A co powiesz na taki graf - zakładając, że za wiarę uznamy klasyfikowanie jako prawdziwe?
Tylko sepulki zamień na boga.
zapodaj.net/5b80e5c8b3152.jpg.html/

To wtedy (Ok - to fantazja definicyjna, oznaczałoby raczej zmienienie dotychczasowych definicji tych słów)
A - Teista
B- Ateista
F - Agnostyk

#122
07-05-2016 00:38
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova

>W "braku wiary w istnienie sepulek" zawiera się zarówno "wiara w nieistnienie sepulek" jak i "Brak wiary w nieistnienie sepulek - czyli np. ktoś w ogóle o tym nie myśli, albo jeszcze wstrzymuje się od przyjęcia w tej sprawie stanowiska,".
Czyli gdyby wyłączyć wszystkich niezajmujących wobec sepulek stanowiska, tzn. sepulkowych agnostyków i sepulkowo nieuświadomionych, to każda "niewiara w istnienie sepulek" byłaby "wiarą w ich nieistnienie"? Czy coś przeoczyłam?

>zapodaj.net/5b80e5c8b3152.jpg.html/
Bardzo ładne.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
>>W "braku wiary w istnienie sepulek" zawiera się zarówno "wiara w nieistnienie sepulek" jak i "Brak wiary w nieistnienie sepulek - czyli np. ktoś w ogóle o tym nie myśli, albo jeszcze wstrzymuje się od przyjęcia w tej sprawie stanowiska,".

>Czyli gdyby wyłączyć wszystkich niezajmujących wobec sepulek stanowiska, tzn. sepulkowych agnostyków i sepulkowo nieuświadomionych, to każda "niewiara w istnienie sepulek" byłaby "wiarą w ich nieistnienie"?
Tak

>Czy coś przeoczyłam?
Nie. Dodam tylko, że graf odnosił się do określonej definicji słowa "wiara" - więc w przypadku innych definicji poszczególnych słów mógłby być błędny. Co jest zazwyczaj powodem trudności w klasyfikowaniu terminów - to, że zaczynają żyć własnym życiem i ich znaczenie się zmienia dla współczesności.
Np. Ogół ludzi postrzega ateistę - jako wierzącego w nieistnienie boga, agnostyka, jako takiego, który się wstrzymuje. Przeciętny człowiek potrzebuje tylko trzech podziałów - zgadza się z nim, twierdzi przeciwnie, ani to, ani to. Przyjaciel, wróg, neutralny. Jednak dokładne definicje są inne od tych ogólnych. Może zamiast ciągle tłumaczyć definicję ateisty - może powinno się ją zmienić na "wierzący w nieistnienie boga" i mieć święty spokój? Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą.

#124
07-05-2016 16:09
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova
.
>Np. Ogół ludzi postrzega ateistę - jako wierzącego w nieistnienie boga, agnostyka, jako takiego, który się wstrzymuje. Przeciętny człowiek potrzebuje tylko trzech podziałów - zgadza się z nim, twierdzi przeciwnie, ani to, ani to. Przyjaciel, wróg, neutralny.
Popieprzyć to sobie każdy może, ale ogół ludzi to mądrością w sprawach wykraczających poza życie codzienne nie grzeszy [Załącznik] i dlatego potrzebujemy profesjonalistów od różnych dziedzin, a oni do swojej refleksji muszą więcej czytać niż pisać.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,613298#w613439
www.racjon(*)m.php/s,613298/z,0/d,1#w613524
www.racjon(*)m.php/s,525822/z,0/d,1#w526490

>Jednak dokładne definicje są inne od tych ogólnych.
O definicjach można powiedzieć wiele: www.wssm.edu.pl/files/El.LOG.Definicje.pdf ale najkrócej jest to wypowiedź o określonej budowie, w której informuje się o znaczeniu pewnego wyrażenia przez wskazanie innego wyrażenia należącego do danego języka i posiadającego to samo znaczenie.

> Może zamiast ciągle tłumaczyć definicję ateisty - może powinno się ją zmienić na "wierzący w nieistnienie boga" i mieć święty spokój?
Bzdura większość racjonalnych ateistów jest sceptykami już z poznawczego założenia nie wierzącymi w żadne bajdy. Zaś brak wiary wcale nie oznacza niewiary. www.racjon(*)m.php/s,708177/z,0/d,6#w708538 Więc racjonalni ateiści wcale nie "wierzą w nieistnienie Boga". Tylko nie uznając wiary za pewne narzędzie poznawcze, a takiego narzędzia poszukując w nauce, nie znajdują nawet przesłanek do jakiegokolwiek weryfikowanie zdefiniowanego świata nadprzyrodzonego, www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0 a więc czegoś w co mogliby nie wierzyć.

Dla nauk przyrodniczych po prostu żaden "bóg" nie istnieje. www.fizyka(*)tions/kmk/11-Natura-Ludzka.pdf Oczywiście, iż od początku istniał też ateizm - który jest przekonaniem opartym na różnej podbudowie intelektualnej - budowany na wierze, iż jedni bogowie nie istnieją, a religie zbudowane na tej wierze nie mają racji: www.racjon(*)m.php/s,579693/z,0/d,3#w579921 zastępując jednych bogów bogami innymi.

>Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą.
Tak, ale tylko dla wierzących, dlatego tak wysoko oceniam sobie postawę racjonalistyczną.

@@@
.

#125
07-05-2016 11:57
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova
>Może zamiast ciągle tłumaczyć definicję ateisty - może powinno się ją zmienić na "wierzący w nieistnienie boga" i mieć święty spokój?

Nie. Jestem ateistą więc nie wierzę. Wiarę zostawiam tym, którzy potrzebują niewidzialnego przyjaciela trzymającego ich za rączkę i nie potrafiących zrozumieć, iż brak wiary się na braku dowodów nie na chciejstwie opiera. Nie potrzebuję wiary iżby uznać, że różnego rodzaju kosmiczni czarodzieje nie istnieją - brak jakichkolwiek dowodów na ich istnienie jest czymś co przemawia dostatecznie mocno.

Parafrazując - Mędrca szkiełko i oko silniej do mnie mówi niż wiara*.

>Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą.

Bynajmniej.

*w dzieciństwie wdrukowana.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.

Pan Leming (674 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova
>zakładając, że za wiarę uznamy klasyfikowanie jako prawdziwe?

Przy takim założeniu wszystko się zgadza. Czyli agnostyk nie zajmuje stanowiska w sprawie istnienia/nieistnienia. O wiarę go po prostu nie pytamy.
O taką automatyczną, subiektywną, niezależną od woli wiarę, przekonanie w przypadku niedoboru informacji, że coś jest mniej/ bardziej prawdopodobne, czy nieprawdopodobne. Od klasyfikacji można się wstrzymać, ale nie wierzę że można się wstrzymać od zwykłej wiary. Nie mogę udowodnić istnienia/nieistnienia takich zjawisk jak Bóg, Latający Potwór Spaghetti, Niewidzialny Różowy Jednorożec, Czajniczek Russela, bogini Kali, Zeus, Leprekauny, czy jakikolwiek wytwór ludzkiej wyobraźni, który z definicji nie jest falsyfikowalny. W przypadku każdego z wymienionych jestem więc agnostykiem. Jednak gdy chodzi o moją wiarę to prawdopodobieństwo istnienia tego co wymieniłem wcześniej jest śladowe. Czyli jestem agnostykiem niewierzącym.
Jeśli zapytam kogoś "czy wierzysz w Boga?", a ktoś zamiast "tak", "nie", "nie wiem" odpowie mi "Nie wierzę, że Bóg istnieje oraz nie wierzę, że Bóg nie istnieje." to uznam to jedynie za retoryczny wybieg, którego celu mogę się tylko domyślać. Bo zdanie powyższe w żadnym razie nie jest dla mnie tożsame z "Nie uznaję za pewne, że Bóg istnieje oraz równocześnie nie uznaję za pewne, że Bóg nie istnieje." Z tym zdaniem sam się zgadzam i uważam, że zgadza się wielu rozsądnych ludzi bez względu na to czy są wierzący, czy nie. Jednak to zdanie nie mówi o mojej wierze, a jedynie o obiektywnym sądzie na istnienie/nieistnienie Boga.
Edit: Widzę, że w tej wypowiedzi www.racjonalista.pl/forum.php/s,708177#w708914 piszesz o określonej definicji słowa "wiara". Więc powyższy wywód odnosi się do innej. No, ale skoro już napisałem to niech będzie.

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157

#127
07-05-2016 12:37
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova

>>Czyli gdyby wyłączyć wszystkich niezajmujących wobec sepulek stanowiska, tzn. sepulkowych agnostyków i sepulkowo nieuświadomionych, to każda "niewiara w istnienie sepulek" byłaby "wiarą w ich nieistnienie"?
>Tak
Doprecyzowywałam te pojęcia na użytek właściwej interpretacji tej Twojej wypowiedzi.

>zamiast ciągle tłumaczyć definicję ateisty - może powinno się ją zmienić na "wierzący w nieistnienie boga"
To nie takie oczywiste, bo np. ja na użytek wierzących w boga jestem "ateistką, która od samego boga wie, że on nie istnieje".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Fiedia
>>Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą.
>Bynajmniej.

I tak i nie. W tym przykładzie chodziło mi o definicję jakiegoś słowa. Jeśli coraz więcej osób używa tego słowa w innym znaczeniu - słowo w końcu ulega zmianie. Większość narzuca definicje. Stąd takie zmiany w polskim języku "konfident" oznaczał kiedyś "osobę godną zaufania" teraz zaś oznacza "donosiciel", "płeć" kiedyś oznaczała "cerę, twarz" - teraz oznacza "bycie kobietą bądź mężczyzną". A słowo "mężczyzna" oznaczało kiedyś grupę "mężów" a "mąż" oznaczał "człowieka".
Pytanie brzmi - w jakim kierunku to pójdzie? Czy te kłamstwo stanie się w końcu prawdą?

Poza tym, ja tam spotkałem sporo młodych ateistów, którzy twierdzą, że boga nie ma. Nie każdy ateista myśli logicznie - a zdając sobie sprawę ilu głupich ludzi chodzi po ziemi, to nie powinno dziwić. (Jak przypominam sobie jaki byłem sześć lat temu...)

A i odnośnie tego, że ateista "nie wierzy" - ateista "nie wierzy w boga/bogów" - a nie "nie wierzy" bo w takim razie ateista nie może wierzyć w świat materialny, nie może nawet wierzyć, że istnieje - bo przecież wierzyć nie może.

#129
07-05-2016 13:37
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova
>I tak i nie. W tym przykładzie chodziło mi o definicję jakiegoś słowa. Jeśli coraz więcej osób używa tego słowa w innym znaczeniu - słowo w końcu ulega zmianie. Większość narzuca definicje. Stąd takie zmiany w polskim języku "konfident" oznaczał kiedyś "osobę godną zaufania" teraz zaś oznacza "donosiciel", "płeć" kiedyś oznaczała "cerę, twarz" - teraz oznacza "bycie kobietą bądź mężczyzną". A słowo "mężczyzna" oznaczało kiedyś grupę "mężów" a "mąż" oznaczał "człowieka".
>Pytanie brzmi - w jakim kierunku to pójdzie? Czy te kłamstwo stanie się w końcu prawdą?

Nie kłamstwo w prawdę się zmieni jeno definicja zmianie ulegnie.

Nie tyle o kłamstwo tu chodzi co o idiotyzm - brak wiary, wszak wiarą być nie może.

>Poza tym, ja tam spotkałem sporo młodych ateistów, którzy twierdzą, że boga nie ma. Nie każdy ateista myśli logicznie - a zdając sobie sprawę ilu głupich ludzi chodzi po ziemi, to nie powinno dziwić. (Jak przypominam sobie jaki byłem sześć lat temu...)

Ja ani jednego, tylko religiantów próbujących niewierzącym wiarę wmówić.

>A i odnośnie tego, że ateista "nie wierzy" - ateista "nie wierzy w boga/bogów" - a nie "nie wierzy" bo w takim razie ateista nie może wierzyć w świat materialny, nie może nawet wierzyć, że istnieje - bo przecież wierzyć nie może.

Inteligentny czytelnik dobrze wie do czego się owo "nie wierzy" odnosi.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.

#130
07-05-2016 13:41
 Ocena 1 na 1
Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
>To nie takie oczywiste, bo np. ja na użytek wierzących w boga jestem "ateistką, która od samego boga wie, że on nie istnieje".
Według mnie - na temat wiary, z wierzącymi najlepiej po prostu nie rozmawiać - wymigać się od rozmowy, to się zbyt często kończy źle. A nawet lepiej skłamać, że się wierzy - tylko się nie praktykuje i mieć z głowy. Nie ma sensu przedstawiać swoich poglądów ludziom, którzy nie dość, że ich nie zrozumieją - to jeszcze będą ci z tego powodu sprawiać kłopoty.

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Fiedia
>Inteligentny czytelnik dobrze wie do czego się owo "nie wierzy" odnosi.
sjp.pwn.pl/slowniki/wierzyć.html
To zależy... O której definicji "wierzyć" się mówi. Zaś czasami inteligentny człowiek może być leniwy, zmęczony, prowokujący, kłamliwy. I w takich przypadkach nie można być pewnym, co taki człowiek myśli naprawdę.
Są inteligentni ludzie, którzy narzucają swoje definicje innym są i tacy, którzy tego nie robią, tylko próbują zrozumieć definicje innych. To wszystko kwestia chęci. Ale gdyby zawsze podawać swoje dokładne definicje - to tylu kłótni o definicje by nie było - więc i nudniej.

#132
09-05-2016 09:52
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova

>na temat wiary, z wierzącymi najlepiej po prostu nie rozmawiać
Ale wiesz to na pewno, czy tylko w to wierzysz?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#133
09-05-2016 18:17
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
>Ateista to słowo, które posiada szersze znaczenie, zagmatwane ze względu na jego historię i przez to mniej precyzyjne.

... ateista (z gr: bez boga) to pojęcie dość ścisłe - oznacza człowieka żyjącego bez boga, bez myślenia o nim, bez szukania jego istoty i prawdy o nim. Po prostu, sam bóg i wszystko co związane z nim nie jest mu potrzebne, nie interesuje go. I masz rację, historia wypaczyła i pogmatwała sens tego słowa. Było wykorzystywane wszędzie i przez wszystkich. I to bez sensu i wbrew jego znaczeniu...

>Poszukuję słowa, które oznaczałoby osobę, które jest pewna, że nie istnieje bóg, bogowie, czyli wierzy w brak ich istnienia. Czy istnieje taki termin?

... najbliższy jest termin antyteista. Zwalcza wszelkie przejawy "istnienia boga", jakie ktoś próbuje przemycić do "świata doczesnego"...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
>>na temat wiary, z wierzącymi najlepiej po prostu nie rozmawiać
>Ale wiesz to na pewno, czy tylko w to wierzysz?

To zależy, kto płaci.

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Irracja
Tylko ci niebieskiej szaty maga, kostura z kryształem i zielonych rękawic brakuje.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365