 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2014 14:26 | SzanownyPan27 (226 punktów) | O Boże!
9 na 9 | Bez zbędnych sentymentów, chciałbym podziękować wszystkim czytelnikom za plusy. Dziękuję szczególnie tym, którzy naprawdę zaskoczyli mnie wiedzą i podejściem do tematu. Jesteście tak mądrzy, że w pierwszym momencie nie wierzyłem własnym oczom. Dziękuję Andrzejowi Bogusławskiemu za podsyłanie ciekawych tematów. Doszedłem do wniosku, że jest to miejsce dla mnie. Taki poziom mi odpowiada, a dzisiaj postanowiłem napisać tekst lekki pod tytułem "O Boże!".
Najczęściej kiedy wspominam o ewolucji, chrześcijanie zarzucają mi próbę kierowania czyimś życiem. Nie jest w moim interesie szkolenie kogokolwiek, wpajanie wiedzy i wkładanie wysiłku do przeczytania kilku książek przez leniwego kreacjonistę. Zainteresowanie tematyką istnienia powinno zachodzić dzięki naszej ciekawości. Człowiek wierzący w kreacjonizm na każde pytanie oczekuje wyjaśnienia naukowego, a jeżeli go nie otrzyma momentalnie przypisze zasługę Bogu. Jak więc rozmawiać z kimś, kto za wszelką cenę zamierza uprościć proces ewolucji do działań niewidzialnej istoty. Kiedy moje serce przestanie pompować krew, a mózg umrze po prostu przestanę żyć bez względu na to jak bardzo niewyobrażalne to mogłoby się wydawać. Nie czeka na mnie żaden pośmiertny hotel pod obłoczkiem, gdzie recepcjonista w czarnym fraku w zależności od tego czy się modliłem wpuści mnie do środka. Jeżeli człowiek nie wierzy w Gremliny, Krasnoludki, Trolle, Wróżkę Zębuszkę, Zajączka Wielkanocnego, Mikołaja, Buddę, Allaha, słonia z wielkimi uszami to i śmiało może przyznać, że w Boga też.
Doskonała książka pt. "Przetrwałem Afganistan" napisana przez członka zespołu Navy SEALs, doczekała się ekranizacji w postaci filmu: "Lone Survivor". Autor książki zesłany na misję zlikwidowania celu (zawsze podoba mi się wojskowa terminologia świetnie kamuflująca robienie komuś krzywdy), tak więc ZABICIA INNEGO CZŁOWIEKA - opowiada co musiał przejść żeby przetrwać w starciu z wrogiem. Drużyna członka zespołu zlokalizowana przez Talibów została "wyeliminowana". W sporej części swojego tekstu autor podkreślał, że bez względu na okoliczności i świszczące kule jego broń zawsze "cudem" była przy nim, nawet kiedy spadał ze stromych zboczy cały poobijany - ona nadal znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Sytuację zawdzięczał UWAGA - BOGU. Innymi słowy, wedle rozumowania autora Bóg życzył sobie wystrzelenie ludzi zagrażających jego życiu. Bohaterowi honoru odbierać nie zamierzam, postawa godna podziwu i naśladowania, ale szczerze wątpię żeby urojony Bóg miał cokolwiek wspólnego z sytuacją, nie mówiąc o "świętości pocisków" rozrywających komuś klatkę. Książka stała się bestsellerem w kraju zadeklarowanych chrześcijan stanowiących około 50 procent społeczeństwa - tutaj Bóg musi mieć słuszność w swych osądach.
Jeszcze o telewizji
Zorganizowanie kolejnej zbiórki pieniędzy przez Jurka Owsiaka wywołało kolejny medialny skandal . Między ścianami kościoła zawrzało. Arcybiskupom nie mieściło się w głowie, że ktoś przez jeden dzień potrafi zrobić więcej dobrego niż kościół przez 10 lat. Powstawały nawet uszczypliwe rysunki zamieszczane przez internautów, gdzie dwóch stojących księży mówi coś w stylu: "Słyszałeś jaki ten Owsiak głupi? Podobno biega z puszką i wyciąga kasę od ludzi". Na co drugi odpowiada: "No właśnie nie wiem jak można tak bezczelnie żebrać". Obaj księża oczywiście stali z koszykami pełnymi od banknotów. Kościół uwielbia wpajać ile dobrego uczynił maskując notoryczne wpadki pijanych księży łapanych na drodze, molestowane dzieci i perfidną zazdrość wobec innych organizacji opróżniających przenajświętszy sejfik. Jurek Owsiak nie tylko umiał idealnie koordynować zbiórkę pieniędzy, ale świetnie wypełniał czas organizując koncerty, szkolenia z pierwszej pomocy, pokazy sztucznych ogni. Co ciekawe w przypadku wspomnianego sejfu, ten niemal zawsze pusty nie pozwala przeprowadzić przez kler podobnych akcji. Nawet spontaniczne "odwiedziny" księdza w uroczystość Objawienia Pańskiego, potocznie nazywanego świętem Trzech Króli musi zostać sfinalizowane kopertą. Zauważmy, że większość kazań wygłaszanych przez księży dotyczy Boga w postaci żebraka bezustannie rządnego pieniędzy. W zależności ile monet wyląduje w jego kieszeni, tyle dobrego my sami otrzymamy po śmierci. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: O Boże! | |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: O Boże! | > Wstyd bierze się z niepanowania nad własnym ciałemWg psychologii wstyd rozumie się nieco inaczej: wstyd jest emocją społeczną i jego ekspresja służy komunikacji interpersonalnej. Wstyd jest ważną emocją z perspektywy kształtowania się więzi społecznych. Jego istnienie minimalizuje prawdopodobieństwo krzywdzenia innych, bliskich podmiotowi, ludzi, łamania norm moralnych itp. Rumieniec bywa rodzajem komunikatu dla społecznego otoczenia: podmiot "mówi" w ten sposób innym, że żałuje, iż zachował się w swojej ocenie nieodpowiednio. W ujęciu psychologicznym człowiek ma w środku standardy właściwego funkcjonowania i dostrzega rozbieżność między otoczeniem a własnym zachowaniem, które wywołało negatywne konsekwencje. Wstydzący się człowiek ma poczucie odpowiedzialnosci za własne zachowanie. Emocja wstydu, jak i poczucie winy pojawiają się stosunkowo późno. O ile już noworodek może reagować strachem czy zaciekawieniem, to wstyd i poczucie winy pojawiają się dopiero około trzeciego (rzadziej drugiego) roku życia. Psychologia zalicza wstyd do emocji kontrolujących siebie i swoje zachowanie. Jednymi z pierwszych badaczy, którzy przeprowadzili badania empiryczne dotyczące wstydu, byli John Wallace i Edward Sadalla. Skrót na podstawie artykułów z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, Uniwersytet Wrocławski > tym sensem jest - ludzka natura jest skażona złem, i że to zło> przekazywane jest z pokolenia na pokolenie.Księga Ezechiela 18.20 "Człowiek, który grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie poniesie kary za winę syna. Sprawiedliwość będzie zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego." pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Barbiel (1106 punktów) | Odp: O Boże! | > Tak, pisaliśmy o tym. Sam to próbowałem ponownie ostatnio zrobić. Niestety znów bez rezultatu. Rok temu napisałem w tej sprawie do administracji portalu - zero odpowiedzi.> Nie wiem jak to zrobić, ale czekaj, zapytajmy Barbiela - on ma potwierdzony adres e-mail i może wysyłać prywatne wiadomosci. Może nam powie jak to zrobił.Jak założyłem konto zaraz przyszedł mi link aktywacyjny na pocztę. Może z powodu tego, że się o wiele później rejestrowałem mam od razu wszystko ustawione tak jak trzeba. Nic nie musiałem kombinować. W razie dalszych problemów mogę "robić" za pośrednika. |
| maceox (6766 punktów) | Odp: O Boże! | > Jak założyłem konto zaraz przyszedł mi link aktywacyjny na pocztę. Może z powodu tego, że się o wiele później rejestrowałem mam od razu wszystko ustawione tak jak trzeba. Nic nie musiałem kombinować.> W razie dalszych problemów mogę "robić" za pośrednika.Dzięki. Jeśli to jest sprawa, którą można załatwić prosto to nie będę otwierał z tego powodu nowego wątku, ani specjalnie pisał do adminów (jeśli jednak to akurat jest konieczne i najprostsze, to oczywiście napiszę - tyle że akurat onegdaj Jackowi to zdaje się nie bardzo pomogło). Maile z powiadomieniami o odpowiedziach i punktach normalnie dostaję na skrzynkę, ale adres mailowy mam nie potwierdzony i nie mogę napisać na priva, a chciałbym. Dziękuję i pozdrawiam |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: O Boże! | > Maile z powiadomieniami o odpowiedziach i punktach normalnie dostaję> na skrzynkę, ale adres mailowy mam nie potwierdzonyDokładnie, jak ja. Poszukałem sobie w historii wszystkich maili. Niestety żadnego linka o jakim napisał Barbiel u mnie w skrzynce nie ma. Chyba spróbuję tam jeszcze raz napisać..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#141 2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | Odp: O Boże! | > Żadną miarą. Skąd Twój wniosek?Zacznijmy od tego, że mam psa. Od 10 lat. Nie zmienia to faktu, że nigdy nie zdarzyło mi się z nim szczerze porozmawiać. W szachy też rzadko ze mną wygrywa, czasem, żeby nie było mu przykro, zgadzam się na remis. Tak czy siak, psy nie używają pojęć. Sam przyznałeś, że korzystając z psiego "języka ciała", nie udałoby Ci się z psem pogadać - czyli pies używa "języka", którego sam nie rozumie. To człowiek interpretuje zachowanie psa, przypisując pewien zestaw psich reakcji, jakiejś psiej potrzebie. Według oficjalnej definicji języka, język to słownik i reguły użycia, i służy on do komunikacji. Z tego, co wiem o świecie, psia kultura jest tego narzędzia pozbawiona.
bembergiem w berg |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: O Boże! | Rozmawiając z Tobą w tym wątku mam na myśli język rozumiany w kategoriach potocznych. Trochę nie bardzo widzę, gdzie przyznałem, że pies używa "języka", którego sam nie rozumie. Korzystając z psiego "języka ciała" nie udałoby się mnie osobiście z psem pogadać, ale z innej przyczyny niż myślisz: a) typowe potrzeby zabawy, czy też komunikaty w stylu chodź, idziemy na spacer, aport pies i tak zwykle dobrze rozumie w ludzkim jezyku (wspomaganym ludzkim językiem ciała). b) życie pokazało, że wystarczająco dobrze rozumiem psie komunikaty jak dla moich potrzeb, więc być może wchodzi tu w grę jeszcze kwestia moich niskich ambicji  Zgadzam się z tym, co powiedziałeś, że to człowiek interpretuje zachowanie psa, przypisując pewien zestaw psich reakcji jakiejś psiej potrzebie. Czasem robi to lepiej, czasem gorzej. Istnieje też podobny problem z psami: np. pies mojej matki nigdy jakoś specjalnie nie pałał miłością do proponowanej mu zabawy "rzucam piłeczkę - przynieś piłeczkę". Hm, a może jednak rozumiał, tylko nie chciał?  A jak tam kwestia Chińczyka i chińskiego, byłeś kiedyś w podobnej sytuacji? Tu pewna uwaga: wiem, zadając Ci pytanie wprost trochę uniemożliwiam zakwitnięcie Twojej wrodzonej przekory. Takie życie  pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#143 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: O Boże! | > Nie zmienia to faktu, że nigdy nie zdarzyło mi się z nim> szczerze porozmawiać. W szachy też rzadko ze mną> wygrywa, czasem, żeby nie było mu przykro, zgadzam się na remis.> Tak czy siak, psy nie używają pojęć.Bawię się czasem z siostrą mojego chrześniaka. Czasem też próbuję się dogadać, choć nie jest łatwo. Ale to kochana i bardzo bystra dziewczynka - więc mnie to zbytnio nie zraża. Może po prostu zbyt dużo od swojego psiaka wymagasz  Chcesz, żeby był dorosłym człowiekiem i gadał z Tobą na Twoich zasadach, jak równy z równym. Zresztą tu się Cesar Milan kłania, to bardzo częsty błąd jest w układaniu psów. Tak, psy i dzieci nie używają języka typowego dla ludzi dorosłych, a pojęcia abstrakcyjne są im raczej obce. Za to mogą Ci powiedzieć zachowaniem, że chcą iść na spacer, bawić się, jeść, że są zmęczone itp. pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#144 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | Odp: O Boże! | > Chyba spróbuję tam jeszcze raz napisać..Udało mi się to załatwić. Poprosiłem Zbyszka Bryłowskiego (kol. Niestadnego) i szybko zareagował. Przepraszam, że od razu na wstępie nie powiedziałem również o Tobie. Zaraz to naprawię. Pozdrawiam |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|