Chcesz wiedzieć więcej? Zamów dobrą książkę. Propozycje Racjonalisty:
Złota myśl Racjonalisty:
"Etyczne spojrzenie na charakter człowieka jest bardzo jednostronne. To prawda, że takie cechy jak prawdomówność, odwaga, uczciwość, sprawiedliwość, życzliwość, skromność, pracowitość, wspaniałomyślność są godne podziwu, ale nie powinny one przesłaniać nam innych – również doniosłych – choć zazwyczaj nie włączanych do moralności cech osobowości ludzkiej takich jak umiłowanie muzyki,..
Dodaj swój komentarz… mieczysławski - poczucie wspólnoty 1 na 1 W granicach państwa jest często wiele grup etnicznych. Rolą państwa jest zapobieganie konfliktom i integracja przez kulturę. Poczucie wspólnoty to też wzajemna tolerancja, poczucie bezpieczeństwa. Państwo nie będzie dobrze funkcjonowało bez poczucia wspólnoty w szerokim rozumieniu, z stąd wprowadza się pojęcie narodu. Siłowo narzucona integracja może być słaba, niestabilna, często odradzają się stare konflikty etniczne, tak jak np w byłej Jugosławi. Demokracja ma też słabe strony, to że w referendum nastąpi separacja i podziały.
Reklama
ratus - @Szarycz Zbigniew 2 na 2 Nie jestem pewien, czy pański wpis nawiązuje do mojego, ale dla jasności przedstawię moje stanowisko. Uważam, że pojęcie "narodu" i związane z tym konsekwencje to ślepy zaułek, fałszywa ścieżka, na którą wkroczyła cywilizacja. "Wielkie, wspaniałe narody" - np. Czeczeński, Palestyński (o którym przed 1960 r. nikt nie słyszał), i.t.d. z ich "zrywami wolnościowymi" kojarzą mi się z celebrytami, którzy, jak wiadomo, są znani z tego, że są znani. No cóż, cywilizacja też ewoluuje, a niektóre jej mutacje są całkowicie nieudane...
Autor:
ratus Dodano:
29-04-2013 Szarycz Zbigniew - art. 133 Tylko bojaźń przed surową karą pozbawienia wolności do lat 3 powstrzymuje mnie od krótkiej rozprawy o Polskim Narodzie...
mieczysławski - ataki na demokrację 1 na 5 Współcześnie w polityce są ataki na prawa obywatelskie definiowane jako swobody demokratyczne i są to działania przestępcze, niekonstytucyjne. Przykładem jest nowe prawo w USA wprowadzone po zamachu na WTC, dające służbom bezpieczeństwa nieograniczoną władzę. Jest to jaskrawy zamach na demokrację, zmiana prawa odbyła się bez rozmów ze społeczeństwem, a powinno to się odbyć poprzez referendum. Demokracja jest pozorna, bowiem nie ma społecznej kontroli nad tajnymi służbami i bankami prywatnymi. Tajne służby mogą przeprowadzić prowokacje i ataki terrorystyczne w celu manipulacji społecznymi emocjami, co powoduje wyłączenie racjonalnej oceny i zgodę na ograniczenie demokracji. Demokracja to znacznie więcej co " kartka wrzucona raz na cztery lata do pudełka owiniętego w barwy narodowe…" W takim systemie korzystamy z demokracji raz na cztery lata, a w międzyczasie politycy robią co chcą i nie są z tego rozliczani (immunitet). E-demokracja oznaczałaby korzystanie z demokratycznych praw obywatelskich przez cały czas trwania kadencji polityków, powinna być rozszerzona poprzez zdjęcie blokady informacji, tajemnicy państwowej, służbowej, handlowej itp. Ponadto polityk jako osoba publiczna w swoim gabinecie powinna mieć np. kamerę internetową, jawność rozmów partyjnych.
Rafał Poniecki 1 na 1 >>@ autor: Pierwszy stopień to, podobnie jak przy uzyskiwaniu obywatelstwa Kanady, test z podstawowych wiadomości o kraju, jego historii, jego systemie politycznym. Ten stopień kwalifikował by osobnika do wejścia w komputerowy system referendalny, nadawał by mu jego PIN. Stopień drugi, to tematyczny test z podstawowych wiadomości dotyczących tematu konkretnego referendum@ Anna Salman: Poza tym dlaczego obywatel miałby być egzaminowany z wiedzy, której nie posiadają zawodowi politycy? << Popieram inicjatywę. W końcu jeśli vox populi - vox dei, czyli głos nikogo, to lepiej zdać się na tych nielicznych, którym zależy nie tylko na mozliwości "dania głosu" , ale i na konstruktywnej dyskusji, do ktorej trzeba sie przygotować. Obawiam się jednak, że p.Harper ze swoim uśmieszkiem wszechwiedzącego guru wyjaśnił by panu, że to nie ma sensu. A pani Annie mogę tylko zasugerować, że może by w pierwszej kolejności egzaminować z tej podstawowej wiedzy polityków i jeśli któryś by oblał egzamin, to nie dopuszczać go do głosowania, a przy powtórnym oblaniu wywalać na zbity pysk, tak jak wywala się niekompetentnego pracownika.
Anna Salman - @Autor 4 na 4 Mój esej był prowokacją - jak widzę udaną. Powstał z uwagi na zalew informacji medialnych, typu - który z ministrów (nie) będzie odwołany, a kto gdzie przetransferuje. To są sprawy nieistotne, ale przedstawiane jako debata publiczna. Tymczasem sprawy obywateli powinny być omawiane z udziałem obywateli. Nadal nie zgadzam się na selekcję, ponieważ zawsze rodzi się pytanie - kto ma oceniać? Poza tym mamy (jeszcze) rozwinięty system szkolnictwa, więc z założenia pełnoletnia osoba podstawowy zasób wiedzy już posiada. Poza tym dlaczego obywatel miałby być egzaminowany z wiedzy, której nie posiadają zawodowi politycy? Czy to jest aby najlepsza droga, żeby zmotywować obywateli i przyciągnąć do polityki? Moim zdaniem - wręcz przeciwnie. Co do społeczności miasteczka Winnemucca. Amerykanie też mają wpisany "Naród" do konstytucji, a narodem w sensie etnicznym, czy nawet historycznym nigdy nie byli. Ot, taki relikt Oświecenia i tyle. Natomiast na ile mają wpływ na losy swojego kraju to inna bajka. Ilu z nich głosuje? Statystyki chyba nie powalają. A co z ubiegłoroczną demonstracją pod Białym Domem - "99% - milcząca większość". Akurat tego nasze media nie pokazały. A szkoda.
ratus 3 na 7 Jeszcze jeden artykuł z cyklu "a tam jest tak, więc i u was powinno być tak". Niestety, to nie działa. Każdy chyba zna z dzieciństwa sytuację, kiedy rodzice mówili "... patrz tylko, taki Kowalski, czysty, grzeczny - bierz z niego przykład!" I co, brał ktoś przykład? Znamy np. fińskie szkolnictwo. Bierzemy przykład? Znamy ......... I co? Czy jest choć jedna dziedzina, w której przejęliśmy dobre przykłady - od kogokolwiek? Niestety, jak każde społeczeństwo jesteśmy skazani na własną ścieżkę rozwoju, w stylu kilka kroków naprzód, kilka w tył. Metodą prób i błędów. Oby tylko bilans wykazał przewagę kroków w kierunku postępu. A motywacja, o której pisze Autor, to takie paternalistyczne wezwanie: "Patrzcie, głupie Polaczki, jak to robią mądrzy Jankesi - bierzcie przykład!" Już widzę, jak takie wezwanie mobilizuje Naród Polski.
Autor:
ratus Dodano:
28-04-2013 Pokazuj komentarze od pierwszego Aby dodać komentarz, należy się zalogować Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto.. Reklama