 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-01-2015 13:24 | janson.peer (69 punktów) | Wolna wola
3 na 3 | Bóg dał człowiekowi wolną wolę, dlaczego jego chrześcijańscy wyznawcy, jego kościół, nie szanują tej decyzji i nie pozwalają niewiernym stanowić o sobie?
Dlaczego gdy człowiek robi coś złego, zabija czy gwałci, na pytanie dlaczego bóg na to pozwala mówi się, że dał nam wolną wolę?
Dlaczego gdy niewierny nie chce żyć w hipokryzji wiary, Ci sami ludzie nie potrafią tego uszanować?
Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| orchidea78 (385 punktów) | Wolna wola to mit |
Jest to temat nieraz tu poruszany; Człowiek nie ma wolnej woli,żyje w świecie zależności.
|
|
 | vi-pera (-14 punktów) (zablokowany) | Odp: Wolna wola to mit | czlowiek ma wolna wole zwwsze moze wybrac tak lub nie decyzja nalezy do niego > mowie o swiadomym czlowieku
|
|
2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Wolna wola | Jest kilka odpowiedzi. Na przykład: tak, człowiek może czynić zło, ale to nie powód by to zło pochwalać. Człowiek sam decyduje się na coś, a potem ponosi konsekwencje.
|
|
1 na 1 | Hejtibeats (210 punktów) | > Bóg dał człowiekowi wolną wolę, dlaczego jego chrześcijańscy wyznawcy, jego kościół, nie szanują tej decyzji i nie pozwalają niewiernym stanowić o sobie?Przy założeniu, że istnieje jakiś Bóg czy też nawet ten chrześcijański, to na co pozwala kościół, to sprawa kościoła, a że tam mało kto rozumie w co wierzy w tym kościele, to już inna sprawa. Jezus nie zakładał żadnego kościoła. Ostatnio jakiś ksiądz przyznał się, że jest gejem... natemat.pl(*)arcia-malzenstw-jednoplciowychCzy uważasz, że kościół dzisiejszy ma coś wspólnego z Jezusem ? Owszem ma, na najniższych szczeblach, ale takie akcje oraz ociąganie się najwyższych władz kościoła w kwestii podejmowania decyzji w sprawie swoich niekompetentnych kolegów ośmiesza kościół i samego Jezusa, na który ten kościół się powołuje. Jak racjonaliści mają się nie śmiać z religii, która sama się ośmiesza poprzez swoich wyznawców i przywódców ? Jestem skłonny wierzyć w Boga, być może nawet w niego wierzę, ale w kościół wierzę nie bardzo, choć wiem, że jest tam wielu dobrych ludzi w tym tłumie. > Dlaczego gdy człowiek robi coś złego, zabija czy gwałci, na pytanie dlaczego bóg na to pozwala mówi się, że dał nam wolną wolę?Moim zdaniem wszystko sprowadza się do sensu zrozumienia cierpienia. To prawda, że niepojęte jest, że jeżeli istnieje Bóg, dlaczego "milczy". Jednak my nie znamy "drugiej strony" medalu. Wielu też zakłada z powodu milczenia Boga, że tej drugiej strony po prostu nie ma. Ten, który daje życie może inaczej postrzegać śmierć niż my z naszej perspektywy, może cierpienie jest fikcją, choć wydaje się bardzo realne, a może już jesteśmy w tym tzw. piekle, gdzie podobno traci się zmysły i nadzieję. Zwykłe gdybanie. > Dlaczego gdy niewierny nie chce żyć w hipokryzji wiary, Ci sami ludzie nie potrafią tego uszanować?To kwestia ludzi, a nie Boga.
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >...Jestem skłonny wierzyć w Boga, być może nawet w niego wierzę, ale w kościół wierzę nie bardzo, choć wiem, że jest tam wielu dobrych ludzi w tym tłumie.
A co to jest wg Ciebie Kościół? Przecież Jezus nawet nie musiał go tworzyć, Kościół już był wcześniej, mocnym symbolem jest lud (tłum) na Górze Synaj. Kościół to gromada ludzi którzy bogu się podobają, tłum należący do Pana. W sam tylko Kościół jako zgromadzenie ludzi "należących do Pana" nie trzeba wierzyć, ale warto do niego należeć.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
|  | 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | > >...Jestem skłonny wierzyć w Boga, być może nawet w niego wierzę, ale w kościół wierzę nie bardzo, choć wiem, że jest tam wielu dobrych ludzi w tym tłumie.> A co to jest wg Ciebie Kościół? Przecież Jezus nawet nie musiał go tworzyć, Kościół już był wcześniej, mocnym symbolem jest lud (tłum) na Górze Synaj. Kościół to gromada ludzi którzy bogu się podobają, tłum należący do Pana.Niewolnicy znaczy się  > W sam tylko Kościół jako zgromadzenie ludzi "należących do Pana" nie trzeba wierzyć, ale warto do niego należeć.A to dlaczego niby warto? Do niedawna, to pedofile mieli powód, że istotnie - warto. Ale obecnie? Jaki powód może mieć osoba niewierząca by należeć do kościoła? O wierzących nie mówimy, bo to oczywiste, że przynależność do instytucji jest niezbędna dla prawidłowego wyznawania wiary;] - co jest w sumie urocze.
|
|
|  | 1 na 1 | Hejtibeats (210 punktów) | >>ale warto do niego należeć.
Mówimy o kościele katolickim ? Jeżeli tak. Trudno dziś opowiadać się po stronie organizacji, której przywódcy dają po jajach jakby urodzili się w średniowieczu, bez dyscypliny chronią swoich, którzy bezczeszczą dobre imię kościoła, a zdecydowana większość nawet nie czyta Biblii ani się nie zastanawia nad jej sensownością.
Wciąż podkreślam, że jest tam wielu dobrych ludzi i wiele dobrego uczynili, jednak aby kościół był kościołem potrzebna jest silna ręka, która wymiecie tych, którzy go trują od środka.
|
|
| Drobner (19539 punktów) | Ani ja ksiądz, anim katolik - a odpowiem:
Kasa, misiu, kasa!
Drobner, bezinteresownie. Nie ma za co.
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | >Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź.
To bardzo proste.
Bóg dał wolną wolę człowiekowi z pełną świadomością iż ten może grzeszyć, inaczej bowiem nie byłaby to wolna wola. Bóg jednak dał też człowiekowi pewne wskazówki, jak żyć, aby być bogu miłym. Bóg po prostu chce aby człowiek sam doszedł do tego co jest dobre, ale że to trudne, dał wskazówki.
Kościół te wskazówki zna, zatem Kościół pragnie aby każdy był zbawiony, znalazł drogę do boga, bo bogu to się spodoba, stąd Kościół mówi o tych wskazówkach. Jednak Kościół tylko o tych wskazówkach mówi, nie zmusza nikogo do określonych zachowań, nie ogranicza niczyjej wolnej woli. Chcesz - to bierz ofertę.
Czy jest jakiś ateista na forum któremu KK nie pozwala stanowić o sobie?
A gdy człowiek robi coś złego (np zabija) to jest to wyraz wolnej woli, tak samo jak wtedy gdy robi coś dobrego.
Jeśli nie chce niewierny być wierny, to nikt go przecież nie zmusza. Namawianie natomiast "na wiarę" nie jest oznaką braku szacunku, lecz prawem do wyrażania własnych opinii. Nikt nie zmusza do wiary, nikt nie atakuje aby ktoś wierzył, nikt nie naciska, tylko namawia.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
 | 3 na 3 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | Bóg nie mógł dać człowiekowi jakiejkolwiek wolnej woli bo by wtedy kompletnie nie panował ani nad światem ani nad niebem. Gdyby nie wiedział kto co zrobi to nagle mogłyby anioły czy dusze (np JP2) zbuntować mu się itd. Skoro bóg panuje nad światem to musiał wiedzieć co kto zrobi i dlatego jesli bóg jest to wolnej woli na pewno nie ma. A tak naprawdę go nie ma i jest zbędny do wyjaśnienia naszego istnienia. Wszechświat był zawsze. Nikt nie musiał stwarzać go ani stwarzać boga - prabóg 
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | > Bóg nie mógł dać człowiekowi jakiejkolwiek wolnej woli bo by wtedy kompletnie nie panował ani nad światem ani nad niebem. Gdyby nie wiedział kto co zrobi to nagle mogłyby anioły czy dusze (np JP2) zbuntować mu się itd.> Skoro bóg panuje nad światem to musiał wiedzieć co kto zrobi i dlatego jesli bóg jest to wolnej woli na pewno nie ma.Skup się i bądź precyzyjny: co to znaczy wszechwiedzący? > A tak naprawdę go nie ma i jest zbędny do wyjaśnienia naszego istnienia.Owszem może być zbędny do naszego zaistnienia wg pewnych koncepcji, ale wg innych jest potrzebny. Na jakiej podstawie wybierasz koncepcje? > Wszechświat był zawsze.Skąd to wiesz? Raczej przypuszczasz prawda? > Nikt nie musiał stwarzać go ani stwarzać boga - prabóg  Boga stwarzać nikt nie musiał, bo ten mógł istnieć od zawsze, skoro wg Ciebie wszechświat mógł istnieć od zawsze, to co bóg nie mógł? PS Staraj się odpowiadać na pytania, jeśli chcesz dyskutować, a nie wygłaszać tylko swoje opinie, które - podobne, były na tym portalu napisane już setki razy. Tu wszyscy już to znają, mógłbyś się jednak czegoś nauczyć, gdy zechcesz rozmawiać.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Skup się i bądź precyzyjny: co to znaczy wszechwiedzący?
1SM 2:3 Nie mówcie więcej słów pełnych pychy, z ust waszych niech nie wychodzą słowa wyniosłe, bo Pan jest Bogiem wszechwiedzącym
PS139:4 Choć jeszcze nie ma słowa na języku: Ty, Panie, już znasz je w całości
Iz 66:18 Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moją chwałę
|
|
| | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Skup się i bądź precyzyjny: co to znaczy wszechwiedzący? >1SM 2:3 Nie mówcie więcej słów pełnych pychy, > z ust waszych niech nie wychodzą słowa wyniosłe, > bo Pan jest Bogiem wszechwiedzącym >PS139:4 Choć jeszcze nie ma słowa na języku: > Ty, Panie, już znasz je w całości >Iz 66:18 Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moją chwałę
Bóg który zna ich czyny i zamysły, nie pozbawia wolnej woli. Tak jak czasem rodzic wie, co zrobi dzieciak, ale nie pozbawia go to wolnej woli.
Bóg nigdy nie powiedzał co znaczy "wszechwiedzacy", dlatego warto to zdefiniować.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Bóg który zna ich czyny i zamysły, nie pozbawia wolnej woli. Tak jak czasem rodzic wie, co zrobi dzieciak, ale nie pozbawia go to wolnej woli.Nie pytales o wolna wole a o to, gdzie w biblii powiedziane jest, ze bog jest wszechwiedzacy. > Bóg nigdy nie powiedzał co znaczy "wszechwiedzacy", dlatego warto to zdefiniować.Bog nie powiedzial nigdzie co znaczy kazdy dowolny akapit w biblii. Dlatego robicie z siebie idiotow "interpretujac" slowo boze  Raz jest to absolut, aksjomat, logiczna logicznosc i doslowny cytat Jahwe (jak wam akurat w dyskusji pasuje) a raz metafora, przypowiesc, opowiesc, parabola, hiperbola i inna dupabola  . Na przyklad walicie belkotem "bog jest wszechwiedziacy". Natepnie czekacie pare sekund i jesli nie ma glosu sprzeciwu to oglaszacie wszem i wobec, ze bog jest zrozumialy. Jesli jednak ktos sie spyta "a jak ta wszechwiedza wyglada?" to belkoczecie: Cytat:Bóg nigdy nie powiedzał co znaczy "wszechwiedzacy", dlatego warto to zdefiniować .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bóg który zna ich czyny i zamysły, nie pozbawia wolnej> woli. Tak jak czasem rodzic wie, co zrobi dzieciak, ale> nie pozbawia go to wolnej woli.Dobrze napisałeś: czasem. Poza tym przecież rodzic nie stwarza dziecka w każdym szczególe zgodnie ze swoim zamysłem. Gdyby rodzice mogli projektować charakter dziecka, jego temperament, zainteresowania, pożądane cechy - to byłaby dopiero jazda  Człowiek płodzi, Bóg stwarza. Człowiek rodzi, Bóg mówi "niech się stanie".. i ktoś lub coś powstaje w 100% wg niego zamysłu ze wszystkimi tego konsekwencjami Ciekawe, czy chwytasz w czym koncepcyjna różnica.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 2 na 2 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | >PS Staraj się odpowiadać na pytania, jeśli chcesz dyskutować, a nie wygłaszać tylko swoje opinie, które - podobne, były na tym portalu napisane już setki razy. Tu wszyscy już to znają, mógłbyś się jednak czegoś nauczyć, gdy zechcesz rozmawiać.
Napisał Pan Panie Brzostowski ze powinienem się skupić a potem to co cytuję.
Bóg musi być wszechwiedzący nie tylko z tej racji, że są takie zapisy w Biblii ale także dlatego, że inaczej nie panowałby nad światem. Wtedy bowiem rzeczywistość by go zaskakiwała i stworzony przezeń świat, oraz te dusze, które tchnął w embriony Neandertalczyków i Homo sapiens sapiens, potem przechowywane w niebie, mogłyby sprawiać mu niemiłe niespodzianki i wszystko poszłoby wbrew jego nadziejom.
Bóg który nie wie co zrobią ludzie nie byłby Bogiem. Byłby jak żałosne dziecko we mgle co ulepiło kulę śniegową i puściło po zboczu nie wiedząc co się stanie. Dlatego Bóg gdyby istniał musiałby znać przyszłość a to
1. Wyklucza wolną wolę (bo jest ustalone co kto zrobi)
2. Czyni bezsensownym karanie piekłem (skoro znał grzechy każdego człowieka już jak stwrzał świat)
3. Wiązałoby Bogu ręce - bo byłby automatem zmuszonym wykonać znane mu jego działania wobec ludzi po wsze czasy.
Tak zniewolony i tak karzący Bóg jest bez sensu. Jahwe zatem po trzykroć na pewno nie ma. Pomijam już, że jesteśmy tylko potomkami małp (Sahelantropusa) i tak naprawdę to Karol Darwin obalił już wiarę w Jahwe. Można dodać, że nieskończonej przyszłości nawet Bóg, gdyby był, znać do końca nie może bo ona końca nie ma! Bóg nie mógłby panować nad duszami bo te bardzo się zmieniają, nie ma konkretnej duszy jednego człowieka - na przykład gdy ktoś przez wiele lat choruje na Alzheimera, to pod koniec życia to jest to zupełnie inny człowiek, o innych pogladach i wspomnieniach, często infantylny. Taka dusza w niebie nie byłaby sensowna dla tego człowieka, a z kolei dusza z lat najlepszego stanu zdrowia pomijałaby jego wspomnienia i przeżycia z wielu lat kolejnych - też ważne dla jego osoby. Niezależnie od tego punkty 1,2 i 3 w oczywisty sposób wykluczają istnienie Jahwe.
|
|
| | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | Popełniasz zasadniczy błędy:
1. Bóg może być wszechwiedzący w tym sensie, że wie wszystko o świecie, zna przeszłość i teraźniejszość, ale nie zna przyszłości. Można tak rozumieć wszechwiedzę? No można. Wówczas wszystkie Twoje argumenty nie mają sensu. A Bóg taki właśnie może być, bo czemu niby nie? Zabronisz mu?
2. Bóg też może przewidywać przyszłość, znając bowiem wszsytko co było i co jest posiada ogromną wiedzę, zatem dość łatwo jest mu przewidzieć co się stanie (ale pewności nie ma). Może tak być? Czy zabraniasz bogu, a taki był?
3. Bóg też może być wszechwiedzący w tym sensie, że zna wszystkie możliwe stany przyszłości (cały wachlarz zdarzeń), nie wie jednak który z nich Ty wybierzesz.
4. Bóg może być wszechwiedzący, w tym sensie, że ma dostęp do całej wiedzy, ale nie musi mieć wszystkiego "w głowie".
5. Bóg może też być wszechwiedzacy w sensie takim jaki Ty proponujesz (wie, co było, co jest i co będzie, rozumie też wszystko dookoła - dalczego dzieje się tak a nie inaczej). Może jednak wyłączyć czasowo swoje postrzeganie przyszlości. I wtedy też Twojego paradoksu nie ma. A co nie może wyłączyć? A dalczego? W końcu Bóg nie?
6. I wreszcie Bóg może niczego nie wyłączać, może być w aspekcie wszechwiedzy dokałdnie taki, jak go sobie wyobrażasz. Wówczas jednak jako byt wszechwiedzacy jest dla Ciebie niepojęty, i musisz to uznać. A zatem nie możesz wyciągać z tego że Go nie pojmujesz, wniosku, że Boga nie ma. JEst to wówczas jedno z rozwiązań Twojego paradoksu (rzekomego).
Teraz zastanów się:
A. Które podejście do wszechwiedzy jest właściwe i dlaczego mamy wszyscy uznać (w tym Bóg), że akurat Twoje?
B. Dlaczego ograniczasz boga swoim rozumem? Przecież jest wszechwiedzacy, zatem dla Ciebie niepojęty, a to oznacza, że dla boga, może istnieć wolna wola i boska wszechwiedza, tylko Ty nie możesz tego pojąć. Istnieje zatem takie rozwiązanie (które wg Twojego podejsćia do boskiej wszechwiedzy jest po prostu wysoce prawdopodobne), że bóg może istneić, tylko go nie rozumiesz. Nie możesz zatem wykluczać jego istnienia na podstawie sprzeczności które dostrzega Twój mózg.
Zadziwia mnie ta niechęć ateistów do uznania punktu B za możliwy. W fizyce kwantowej z łątwością uznają że coś jest gdzieś z jakimś prawdopodobieństwem, że elektron jest w wielu miejscach naraz, że nie można jednocześnie ustalić pędu... i położenia...
Ale nie mogą nawet dopuścić do głowy, że Bóg może być dla nich niezrozumiały, musi być taki jaki Oni chcą aby był, a wówczas taki dokładnie nie może istnieć.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
> Teraz zastanów się:> Które podejście do wszechwiedzy jest właściwe i dlaczego mamy wszyscy uznać (w tym Bóg), że akurat Twoje?Gdy akurat jedynie właściwym jest podejście p. Brzostowskiego, a w każdym razie takie jest przekonanie jego. www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359@@@ .
|
|
| | | |  | 2 na 2 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | >5. Bóg może też być wszechwiedzacy w sensie takim jaki Ty proponujesz (wie, co było, co jest i co będzie, rozumie też wszystko dookoła - dalczego dzieje się tak a nie inaczej). Może jednak wyłączyć czasowo swoje postrzeganie przyszlości. I wtedy też Twojego paradoksu nie ma. A co nie może wyłączyć? A dalczego? W końcu Bóg nie?
Mącenie!
>6. I wreszcie Bóg może niczego nie wyłączać, może być w aspekcie wszechwiedzy dokałdnie taki, jak go sobie wyobrażasz. Wówczas jednak jako byt wszechwiedzacy jest dla Ciebie niepojęty, i musisz to uznać. A zatem nie możesz wyciągać z tego że Go nie pojmujesz, wniosku, że Boga nie ma. JEst to wówczas jedno z rozwiązań Twojego paradoksu (rzekomego).
To już czysta deklaracja bzdury. To co napisałeś oznacza, że bóg jest bez sensu w oczywisty dla istoty rozumnej sposób kóra to istota potrafi normalnie myśleć i np wie że w dziedzinie liczb naturalnych 2+2=4 i tak samo rozumnie i trafnie odrzuca ze wszech miar bezsensownego boga.
zakładasz zatem że bóg jest bez sensu ale jest bo tak i basta!
Zdradzę ci jaka jest prawda. Pewien sprytny człowiek - Mojżesz wymyślił boga, żeby subordynować swoich ludzi. Raz w życiu przemyśl to założenie tak naprawdę ale to naprawdę uczciwie!! Dojdziesz wtedy do prawdy o postaci Jahwe!
|
|
| | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>5. Bóg może też być wszechwiedzacy w sensie takim jaki Ty proponujesz (wie, co było, co jest i co będzie, rozumie też wszystko dookoła - dalczego dzieje się tak a nie inaczej). Może jednak wyłączyć czasowo swoje postrzeganie przyszlości. I wtedy też Twojego paradoksu nie ma. A co nie może wyłączyć? A dalczego? W końcu Bóg nie? >Mącenie! >>6. I wreszcie Bóg może niczego nie wyłączać, może być w aspekcie wszechwiedzy dokałdnie taki, jak go sobie wyobrażasz. Wówczas jednak jako byt wszechwiedzacy jest dla Ciebie niepojęty, i musisz to uznać. A zatem nie możesz wyciągać z tego że Go nie pojmujesz, wniosku, że Boga nie ma. JEst to wówczas jedno z rozwiązań Twojego paradoksu (rzekomego). >To już czysta deklaracja bzdury. To co napisałeś oznacza, że bóg jest bez sensu w oczywisty dla istoty rozumnej sposób kóra to istota potrafi normalnie myśleć i np wie że w dziedzinie liczb naturalnych 2+2=4 i tak samo rozumnie i trafnie odrzuca ze wszech miar bezsensownego boga. >zakładasz zatem że bóg jest bez sensu ale jest bo tak i basta!
Z Wami jednak jest dom wariatów...
Opisuje tutaj Precyzyjny jak to wykluczył istnienie boga, ponieważ znalazł sprzeczności.
Wykazałem mu bezspornie, że istnieje co najmniej kilka wyjaśnień tych rzekomych sprzeczności.
A On mi na to, że to ja zakładam ze bóg jest bez sensu...
Nie rozumie biedaczyna, że to co chciał wykazać - WYKLUCZENIE istnienia boga tak łatwo podważyć, bo wystarczy znaleźć JEDNO wyjaśnienie.
>Zdradzę ci jaka jest prawda. Pewien sprytny człowiek - Mojżesz wymyślił boga, żeby subordynować swoich ludzi. Raz w życiu przemyśl to założenie tak naprawdę ale to naprawdę uczciwie!! Dojdziesz wtedy do prawdy o postaci Jahwe!
Ja Ci zdradzę kawałek antyklerykalnej "prawdy" o bogu, do Twoich arguemntów dorzucę jeszcze równie "światłe" dwa kolejne:
- boga nie ma bo nie ma jego definicji, - boga nie ma bo: nie może on wykonać pierdnięcia, którego nie mógłby wciągnąć nosem.
Nic już nie mogę dla Ciebie więcej zrobić kolego "Precyzyjny". Cześć.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | Napisał Pan Panie Brzostowski, w poprzednim poście, że jeśli poprawne rozumowanie wiedzie do wniosku, że bóg ma związane ręce i nie istniej wolna wola ludzi to znaczy, że jest coś czego nie możemy zrozumieć i musimy przyjąć na wiarę, że jednak jakoś ten bóg jest możliwy i sensowny (i ta wola). To ja to nazwałem Pana ślepą wiarą w bezsensownego boga. Czyli: Pan kazał nam zamykać oczy i rozum w swoim poprzednim poście. Chodzi o Pana punkt nr 6  Ja tylko to uwydatniłem.
|
|
| | | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | > Napisał Pan Panie Brzostowski, w poprzednim poście, że jeśli poprawne rozumowanie wiedzie do wniosku, że bóg ma związane ręce i nie istniej wolna wola ludzi to znaczy, że jest coś czego nie możemy zrozumieć i musimy przyjąć na wiarę, że jednak jakoś ten bóg jest możliwy i sensowny (i ta wola).> To ja to nazwałem Pana ślepą wiarą w bezsensownego boga.> Czyli:> Pan kazał nam zamykać oczy i rozum w swoim poprzednim poście. Chodzi o Pana punkt nr 6  > Ja tylko to uwydatniłem.Nie zrozumiałeś. Nie chodzi o to, abyś musiał cokolwiek przyjmować na wiarę. Wykazałem Ci tylko, iż Twoje rozumowanie nie prowadzi do WYKLUCZENIA istnienia boga. To nie oznacza, że trzeba wierzyć, ani nie oznacza, że Bóg istnieje, to oznacza JEDYNIE, że nie można wykluczyć jego istnienia na podsatwie Twojego rozumowania. Tylko tyle.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | Pana punkt 6 (czemu Pan nie zaprzeczył) mówi, że bóg znający przyszłość a mimo to karzący itd pomimo tego, że, na zdrowy rozum, jest bez sensu to mimo wszystko może istnieć.  To oznacza, że Pan namawia nas do wiary wręcz psychiatrycznie patologicznej. Pan każe wierzyć wbrew wszystkiemu. Wbrew rozumowi. Oczy szeroko zamknięte! Jahwe jest bo tak powiedział jakiś człowiek 19 wieków temu i on lub kilku innych spłodziło uzgodnioną wersję ewangelii. Kilku ludzi napisało co im pasowało i to jest ważniejsze niż rozum - który wykluczył - jak pokazałem - boga, karzącego i panującego nad światem (czyli znającego przyszłość). Ani jednego argumentu już Pan nie przedstawił. ZERO! Proszę jednak zastanowić się. Może Jahwe to wymysł pewnych ludzi prawie trzy tysiące lat temu?!!
|
|
| | | | | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | > Pana punkt 6 (czemu Pan nie zaprzeczył) mówi, że bóg znający przyszłość a mimo to karzący itd pomimo tego, że, na zdrowy rozum, jest bez sensu to mimo wszystko może istnieć.  Wreszcie dotarło! Tyle tylko że to nie mój punkt "mówi" tylko jest to logiczna konsekwencja Twoich założeń o wszechwiedzy boga. To wynika z TWOICH założeń. > To oznacza, że Pan namawia nas do wiary wręcz psychiatrycznie patologicznej. Pan każe wierzyć wbrew wszystkiemu. Wbrew rozumowi. Oczy szeroko zamknięte!NIE! Ile razy trzeba pisać, że NIKOGO do NICZEGO nie namawiam. Wskazuję tylko na konsekwencje założeń. Wnioski nie są wbrew rozumowi, bo wnioski nie mówią że bóg ISTNIEJE, tylko, że MOŻE. Nie dam już rady z Tobą człowieku... > Jahwe jest bo tak powiedział jakiś człowiek 19 wieków temu i on lub kilku innych spłodziło uzgodnioną wersję ewangelii. Kilku ludzi napisało co im pasowało i to jest ważniejsze niż rozum - który wykluczył - jak pokazałem - boga, karzącego i panującego nad światem (czyli znającego przyszłość).A słup dalej swoje... > Ani jednego argumentu już Pan nie przedstawił.> ZERO!Tak, tak... a świstak siedzi i zawija je w te sreberka, a potem Oni (Ci co są trochę tu i trochę tam pożerają je swoimi kwarkami). > Proszę jednak zastanowić się. Może Jahwe to wymysł pewnych ludzi prawie trzy tysiące lat temu?!!To jest możliwe. I co? To nie zmienie tego, że Twoja argumentacja nie wyklucza jego istnienia. Pojmij to wreszcie.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | Panie Brzostowski. Czyli Pan uważa, że karanie wiekuistymi mękami kogoś kto zgrzeszył jest OK i nie czyni takiego boga bezsensownym sadystą, istotą kompletnie amoralną i głupią nawet. Także skrajne niesprawiedliwą. Sam siebie powinien ukarać co najwyżej.
Nie ma (wbrew pańskiej insynuacji) sytuacji, w której bóg co stworzył świat, panuje nad nim - więc i musi znać przyszłość - karze ludzi za grzechy. Bo wtedy ludzie wolnej woli nie mają. Zrobią to o czym on już od dawna widział. Do czego prowadziło ich wszystko w ich życiu - to się nazywa determinizm.
Przy okazji nie wiem po co bawił się w pseudo-ewoulcję - skoro przypadkowe mutacje miały i tak doprowadzić do człowieka na podobieństwo boże.
Dlatego Jahwe naprawdę nie ma. Tak zresztą uważa ponad 90% najwybitniejszych uczonych USA. Patrz świat Nauki lipiec 1999. Wie pan co znaczy 90%?
Tak czy siak. Bóg musi znać przyszłość, a zatem nie może karać ludzi bo to on zawczasu ustalił dokładnie ich historię i ich życiorys - swoją wiedzą!
Wniosek - nie ma karania, nie ma Jahwe i nie ma bzdur głoszonych przez KrK!
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Proszę jednak zastanowić się. Może Jahwe to wymysł pewnych ludzi prawie trzy tysiące lat temu?!! Nie może, lecz na pewno. Jahwe to fałszywy bóg wymyślony przez jeden naród, żeby ich wspierał w walce z innymi narodami. Inne narody też miały swoich bogów, którzy ich "wspierali", przed walką wznosiło się modły do "boga" o zwycięstwo, składało ofiary dziękczynne po zwycięstwie, wszystkie ludy miały swoich bogów. To przypadek, że Biblia jest powszechna, bo chrześcijaństwo uczyniono religią państwową, historia mogła się potoczyć inaczej i w innych częściach świata inaczej się potoczyła, Wedy sześciokrotnie przewyższają swoją objętością Biblię i są świętą księgą Hinduizmu, tylko w cywilizacji zachodniej Biblia jest szczególną książką, ale BOGA w niej nie ma, jest bożek Jahwe.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | wsx666 (1067 punktów) |
>B. Dlaczego ograniczasz boga swoim rozumem?
Odp. punkt B. -----> Dlaczego ograniczasz mój rozum Bogiem ???
Bóg to największa zakała, twór wymyślony, pielęgnowany i przekazywany "mem" dokładnie i jedynie właśnie po to aby ograniczać rozumy.
|
|
| | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>B. Dlaczego ograniczasz boga swoim rozumem? >Odp. punkt B. -----> Dlaczego ograniczasz mój rozum Bogiem ??? >Bóg to największa zakała, twór wymyślony, pielęgnowany i przekazywany "mem" dokładnie i jedynie właśnie po to aby ograniczać rozumy.
Jeżeli ktoś wychodzi z założenia o wszechwiedzy boga, to Twój umysł już z załżenia jest ograniczony, bo Ty nie jesteś wszechwiedzący.
Elasp miał rację z tym zakładem psychiatrycznym...
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Bóg może być wszechwiedzący w tym sensie, że wie wszystko o świecie, zna przeszłość i teraźniejszość, ale nie zna przyszłości. Można tak rozumieć wszechwiedzę?
Nie, nie można i to z następujących powodów:
1. Wiedza musi być umieszczona w jakiejś pamięci. Wszechwiedza o danym obiekcie wymaga dużo większej pamięci niż ten obiekt. Wszechwiedza o Wszechświecie wymaga dużo większej pamięci niż cały Wszechświat. Gdzie jest niby ta pamięć?
2. Nawet jak uda Ci się znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie, to pozostaje problem uzyskania wszechwiedzy. Nie jest możliwe dokładne zmierzenie wszystkich parametrów układu (zasada nieoznaczoności Heisenberga). Wobec tego wszelka wiedza nie może być pełna. Jak uzupełnić tę niepełność wszechwiedzy?
3. Nawet jak uda Ci się znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie, to pozostaje problem jak uzyskać tę wiedzę (wszech- czy nie wszech-) bez pozostawiania śladów. Wiemy, że pomiar zaburza obiekt badany. Szczegółowe pomiary wszystkich cząstek powinny zostawić mnóstwo śladów, a takich nigdzie nie znaleziono. Gdzie są te ślady?
Bez odpowiedzi na powyższe pytania hipoteza Boga jaką wysunąłeś nie jest nawet hipotezą, a jedynie chciejstwem latającym na skrzydłach ignorancji.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >1. Wiedza musi być umieszczona w jakiejś pamięci. Wszechwiedza o danym obiekcie wymaga dużo większej pamięci niż ten obiekt. Wszechwiedza o Wszechświecie wymaga dużo większej pamięci niż cały Wszechświat. Gdzie jest niby ta pamięć? Może być w całym wszechświecie. Każda cząstka ma chyba pełną informację o sobie. Taki wszechświat mógłby być świadomy jako całość podobnie jak nasze materialne mózgi są świadome) (Inna sprawa, że taki Bóg nie byłby wszechmogący, delikatnie mówiąc.)
>2. Nawet jak uda Ci się znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie, to pozostaje problem uzyskania wszechwiedzy. Nie jest możliwe dokładne zmierzenie wszystkich parametrów układu (zasada nieoznaczoności Heisenberga). Wobec tego wszelka wiedza nie może być pełna. Jak uzupełnić tę niepełność wszechwiedzy? Jeśli ta dokładna informacja nie istnieje, to nie ma czego mierzyć. Jeśli istnieje, to już jest zawarta we wszechświecie.
>3. Nawet jak uda Ci się znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie, to pozostaje problem jak uzyskać tę wiedzę (wszech- czy nie wszech-) bez pozostawiania śladów. Wiemy, że pomiar zaburza obiekt badany. Szczegółowe pomiary wszystkich cząstek powinny zostawić mnóstwo śladów, a takich nigdzie nie znaleziono. Gdzie są te ślady? Skąd wiadomo, że nie ma śladów? Jeśli ślady byłyby na wszystkim, to skąd wiadomo byłoby, jak miałby wyglądać świat bez śladów?
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > > 1. Wiedza musi być umieszczona w jakiejś pamięci. Wszechwiedza o danym obiekcie wymaga dużo większej pamięci niż ten obiekt. Wszechwiedza o Wszechświecie wymaga dużo większej pamięci niż cały Wszechświat. Gdzie jest niby ta pamięć?> Może być w całym wszechświecie. Każda cząstka ma chyba pełną informację o sobie.Tak, to jest niewątpliwie poprawny punkt widzenia: Bóg = Wszechświat, czyli panteizm w swej podstawowej wersji, bez naleciałości religijnych takich jakie ma np. hinduizm. To miał też na myśli Einstein kiedy mówił o Bogu. > Taki wszechświat mógłby być świadomy jako całość podobnie jak nasze materialne mózgi są świadome)To też wydaje się być możliwe a także to, że świadome mogą być części Wszechświata inne niż ludzkie czy zwierzęce kłębki neuronów, np. mrowisko, społeczeństwo, czy Ziemia jako całość. Istnienie takich świadomości może być kwestią definicji. Niewątpliwie takie świadomości musiałyby być bardzo odmienne od naszych i można uznać, że nie zasługują one na miano świadomości. > Inna sprawa, że taki Bóg nie byłby wszechmogący, delikatnie mówiąc.Oczywiście. Znakomita większość teistów powiedziałaby, że taki Bóg nie zasługuje na miano Boga. I słusznie, bo to jest po prostu Wszechświat.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | Ziemia jako całośćImć pan Lovelock i jego zwolennicy najwyraźniej nie słyszeli o fazie Ziemi-śnieżki, ani o innych zagładach, jakie się na Ziemi wydarzały.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Ziemia jako całość> Imć pan Lovelock i jego zwolennicy najwyraźniej nie słyszeli o fazie Ziemi-śnieżki, ani o innych zagładach, jakie się na Ziemi wydarzały.Ludzie też chorują. A tak na serio, to koncept Gai uważam bardziej za filozoficzną ciekawostkę niż za testowalną hipotezę naukową.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | > To też wydaje się być możliwe a także to, że świadome mogą być części Wszechświata inne niż ludzkie czy zwierzęce kłębki neuronów, np. mrowisko, społeczeństwo, czy Ziemia jako całość. Istnienie takich świadomości może być kwestią definicji. Niewątpliwie takie świadomości musiałyby być bardzo odmienne od naszych i można uznać, że nie zasługują one na miano świadomości.Ciekawa kwestia. Żeby uznać jakąś świadomość dobrze byłoby z nią się skontaktować. W przypadku wszechświata może być ciężko. Ale gdyby Ziemia miała świadomość (jako skutek uboczny zachodzących na niej procesów), to czy dałoby się jakoś nawiązać z tą świadomością kontakt? Albo z czymś mniejszym?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Żeby uznać jakąś świadomość dobrze byłoby z nią się skontaktować.Tak, to jest najbardziej przekonywujący test. Ale moim zdaniem test w rodzaju testu Turinga jest za wąski. Większość ludzi mających psy czy koty widzą w nich świadome zwierzęta mimo, że trudno się z nimi rozmawia. > W przypadku wszechświata może być ciężko. Ale gdyby Ziemia miała świadomość (jako skutek uboczny zachodzących na niej procesów), to czy dałoby się jakoś nawiązać z tą świadomością kontakt? Albo z czymś mniejszym?Nie mam tu dobrego pomysłu. Chyba najdalej idący w tym kierunku przypadek jaki znam to nawiązanie bliskiego kontaktu z rojem pszczół. www.youtube.com/watch?v=i2RV_tz95Qc
|
|
| | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | >Ale moim zdaniem test rodzaju testu Turinga jest za wąski Może nawet całkiem nieodpowiedni. Najpierw trzeba opracować język, jakiś kod do porozumiewania się. Myślę, że raczej metodą prób i błędów. Potem sprawdzać reakcje i interpretować.
>Większość ludzi mających psy czy koty widzą w nich świadome zwierzęta mimo, że trudno się z nim rozmawia. To samo dotyczy zwierząt. Mój żółw, gdy jest głodny, przychodzi do kuchni i siada koło lodówki. Gdy mnie nie ma, próbuje wyprosić jedzenie od kogoś innego wyciągając szyję i wodząc głową za tą osobą. Przy mnie się nie wysila, bo wie, że i tak dostanie. Więc to jest taki kod.
>Nie mam tu dobrego pomysłu. Zacząłem się zastanawiać nad próbami nawiązania kontaktu ze społeczeństwem jako całością. Niektórzy ludzie, np. artyści estradowi, potrafią nawiązać kontakt z tłumem.
> Chyba najdalej idący w tym kierunku przypadek jaki znam to nawiązanie bliskiego kontaktu z rojem pszczół. Długo nad tym myślałem. Rój pszczoły zachowuje się trochę jak jeden organizm, a pojedyncze pszczoły jak komórki ciała, więc mogą mieć jakąś świadomość. Dlaczego nie, skoro komórki naszego ciała połączone razem jednak mają świadomość? Chyba tylko dlatego, że pszczoły nie są fizycznie połączone ze sobą. Ale przecież one są połączone. Komunikują się między sobą w inny sposób niż komórki nerwowe, ale cały czas są w kontakcie i reagują na to, co robią inne. Ten temat wart jest zgłębienia i eksperymentów. Chciałbym kiedyś przeprowadzić porządny wywiad z kimś, kto się zajmuje pszczołami.
Hipoteza Gai byłaby bardziej do rzeczy, gdyby pominąć celowość. A tak wyszła antropomorfizacja, czyli hipoteza filozoficzna lub nawet religijna.
|
|
| | | | |  | -1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | >> Bóg może być wszechwiedzący w tym sensie, że wie wszystko o świecie, zna przeszłość i teraźniejszość, ale nie zna przyszłości. Można tak rozumieć wszechwiedzę? >Nie, nie można i to z następujących powodów: >1. Wiedza musi być umieszczona w jakiejś pamięci. Wszechwiedza o danym obiekcie wymaga dużo większej pamięci niż ten obiekt. Wszechwiedza o Wszechświecie wymaga dużo większej pamięci niż cały Wszechświat. Gdzie jest niby ta pamięć? >2. Nawet jak uda Ci się znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie, to pozostaje problem uzyskania wszechwiedzy. Nie jest możliwe dokładne zmierzenie wszystkich parametrów układu (zasada nieoznaczoności Heisenberga). Wobec tego wszelka wiedza nie może być pełna. Jak uzupełnić tę niepełność wszechwiedzy? >3. Nawet jak uda Ci się znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie, to pozostaje problem jak uzyskać tę wiedzę (wszech- czy nie wszech-) bez pozostawiania śladów. Wiemy, że pomiar zaburza obiekt badany. Szczegółowe pomiary wszystkich cząstek powinny zostawić mnóstwo śladów, a takich nigdzie nie znaleziono. Gdzie są te ślady? >Bez odpowiedzi na powyższe pytania hipoteza Boga jaką wysunąłeś nie jest nawet hipotezą, a jedynie chciejstwem latającym na skrzydłach ignorancji.
Dlaczego zakładasz, że bóg, MUSI być dla Ciebie zrozumiały? JEstem przekonany, że Ty dobrze wiesz, że NIE MUSI. A zatem MOŻE istnieć bóg niezrozumiały, zatem bez odpowiedzi na Twoje pytania, bóg MOŻE istnieć.
Twoje pytania są ważne, ale w kontekście tego co napisałem powyżej niczego nie rostrzygają. Niemniej jednak: 1. Nic nie możesz powiedzieć o wszechwiedzy, wydaje się, że powinna gdzieś być umieszczona, gdzieś powinien być procesor. To takie typowe myślenie. Skoro jednak nic nie wiemy o tym skąd taki bóg się bierze, kim jest, jak działa, itd... to nie możemy tez mówić, że na pewno musi być jakiś większy obiekt to umieszczenia wszechwiedzy. 2. Pomijam już fakt ,że jest to sprzeczne z założniem (o wszechwiedzy), ale rozumiem problem. OK. Jednak zasada nieoznaczoności jest nią ze względu na niedoskonałość naszych "metod obserwacyjnych". Bóg jest pozbawiony tej niedoskonałości. 3. Skoro rozważamy boga ,bez problemu można przyjąć, iż posiada On umiejętności niepozostawiające śladów obserwacji i badań.
Twój bóg Fizyk to taki który da się obserwować, a jak nie, to go nie ma i już! A gdyby się dał zaobserwować, to byś powiedział - Phi! To nie bóg! Tak to mi wygląda. Inaczej:
co miałby zrobić Bóg, abyś uznał, że istnieje?
Zapewne nie odpowiesz. Dlatego rozważania o bogu z WAmi są pozbawione sensu. JEst to bowiem dowód na Wasz fideizm, który jest o wiele gorszy niż nasz (teistów).
No, chyba, że się mylę i odpowiesz. Wtedy zwracam honor!
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | sable (465 punktów) | >co miałby zrobić Bóg, abyś uznał, że istnieje? To jest proste jak drut - chodzi, przede wszystkim, o jego kontakt z ludźmi, który mogli by odbierać swoimi podstawowymi zmysłami wzroku i słuchu. Ale tego nie ma i wszystko sprowadza się do formułki - modlił się dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu. Tylko proszę mi tu nie wyjeżdżać ze słowami, że bóg wie lepiej co i kiedy jest ludziom potrzebne, dlatego nie należy się spodziewać, że ich prośby zostaną spełnione, jeśli w ogóle zostaną spełnione, w tym samym czasie, bo ten argument ma już 2000 lat.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Dlaczego zakładasz, że bóg, MUSI być dla Ciebie zrozumiały?Bo cokolwiek istnieje, jest choćby częściowo zrozumiałe. Nawet taka ciemna materia, o której prawie nic nie wiemy, oddziaływuje grawitacyjnie ze zwykłą materią i przez to potrafimy z grubsza określić jej skupiska. Natomiast Ty przypisujesz Bogu szereg atrybutów, ale gdy wykazuję niezgodość tych atrybutów z ugruntowaną wiedzą, to próbujesz wykręcić się ich niezrozumiałością. Niestety, albo rybki albo grzybki. Jeżeli każdy z atrybutów Boga jest niezrozumiały, to on całkowicie jest niezrozumiały. A całkowicie niezrozumiałe obiekty po prostu nie istnieją. > co miałby zrobić Bóg, abyś uznał, że istnieje?Niedawno odpowiedziałem na to pytanie. Ale jak dla Ciebie, uzupełnię tę odpowiedź: 1. Gdyby Bóg mnie osobiście się ujawnił, to raczej bym to zauważył, więc chyba nie o to Ci chodzi. 2. Gdyby Bóg komuś innemu się ujawnił, to istnieje problem mniej lub bardziej świadomego przekłamania przy przekazywaniu tej informacji. Ponieważ mam wrażenie, że Bóg Tobie się ujawnił, więc wykluczmy możliwość przekłamania. Przekaż mi po prostu od Boga, ponoć wszechwiedzącego, jakąś cząstkę tej wiedzy, nieznanej jeszcze nikomu a zarazem obiektywnie sprawdzalnej. Potrafisz?
|
|
| | | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | > Bo cokolwiek istnieje, jest choćby częściowo zrozumiałe...Jest to oczywista nieprawda. Czy tysiąc lat temu ruch elektronów był przez kogolowiek zrozumiały? Oczywiście nie. Czy elektrony wówczas istniały? Oczywiście - TAK. > Natomiast Ty przypisujesz Bogu szereg atrybutów, ale gdy wykazuję niezgodość tych atrybutów z ugruntowaną wiedzą, to próbujesz wykręcić się ich niezrozumiałością. Niestety, albo rybki albo grzybki. Jeżeli każdy z atrybutów Boga jest niezrozumiały, to on całkowicie jest niezrozumiały. A całkowicie niezrozumiałe obiekty po prostu nie istnieją.Jest to głupota wysokich lotów! Rzeczy całkowicie niezrozumiałe, mogą sobie istnieć, są jednak całkowicie poza naszym zasięgiem, stąd są niezrozumiałe. Można się o nich dowiedzieć tylko dzięki jakiemuś "objawieniu" i nie chodzi tu tylko o boskie, ale każde inne. > > co miałby zrobić Bóg, abyś uznał, że istnieje?> Niedawno odpowiedziałem na to pytanie. Ale jak dla Ciebie, uzupełnię tę odpowiedź:> 1. Gdyby Bóg mnie osobiście się ujawnił, to raczej bym to zauważył, więc chyba nie o to Ci chodzi.> 2. Gdyby Bóg komuś innemu się ujawnił, to istnieje problem mniej lub bardziej świadomego przekłamania przy przekazywaniu tej informacji. Ponieważ mam wrażenie, że Bóg Tobie się ujawnił, więc wykluczmy możliwość przekłamania. Przekaż mi po prostu od Boga, ponoć wszechwiedzącego, jakąś cząstkę tej wiedzy, nieznanej jeszcze nikomu a zarazem obiektywnie sprawdzalnej. Potrafisz?Wykręt, jak zwykle. Pytanie moje brzmi: "co miałby zrobić Bóg, abyś uznał, że istnieje?" nie za bardzi zrozumiałeś, więc Ci dookreślę: jak Bóg miałby Ci udowodnić, że jest Bogiem? Czy istnieje dla Ciebie jakiś dowód do pomyślenia, abyś uznał go za wystarczjacy do przyjęcia iż istnienie Boga jest faktem? Zakładam się, iż nie odpowiesz na to pytanie. Podejrzewam Cię bowiem o ideologiczny antyklerykalizm w którym nie chodzi o racjonalizm, tylko o wiarę, że boga nie ma, a jako osoba inteliegntna umiejętnie skrywasz to pod płaszczykiem racjonalizmu, taki kryptofideizm. Podobnie jest z 99% antyklerykałów.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > > Bo cokolwiek istnieje, jest choćby częściowo zrozumiałe...> Jest to oczywista nieprawda. Czy tysiąc lat temu ruch elektronów był przez kogolowiek zrozumiały? Oczywiście nie.Jest to oczywista nieprawda, bo już w starożytności wiedziano, że potarty bursztyn ( ἤλεκτρον ) przyciąga lekkie przedmioty. A więc coś o ruchu elektronów już wiedziano. > > Natomiast Ty przypisujesz Bogu szereg atrybutów, ale gdy wykazuję niezgodość tych atrybutów z ugruntowaną wiedzą, to próbujesz wykręcić się ich niezrozumiałością. Niestety, albo rybki albo grzybki. Jeżeli każdy z atrybutów Boga jest niezrozumiały, to on całkowicie jest niezrozumiały. A całkowicie niezrozumiałe obiekty po prostu nie istnieją.> Jest to głupota wysokich lotów!Ale nie moja. > Rzeczy całkowicie niezrozumiałe, mogą sobie istnieć, są jednak całkowicie poza naszym zasięgiem, stąd są niezrozumiałe.Podaj przykład. > >> co miałby zrobić Bóg, abyś uznał, że istnieje?> > Niedawno odpowiedziałem na to pytanie.> jak Bóg miałby Ci udowodnić, że jest Bogiem?Powtarzam: Powiedzieć coś czego nikt nie wie, a co można sprawdzić. Na przykład, ciąg reakcji chemicznych prowadzących do powstania życia na Ziemi. > Zakładam się, iż nie odpowiesz na to pytanie.Odpowiedziałem po raz trzeci.
|
|
| | | | | | | |  | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Podejrzewam Cię bowiem o ideologiczny antyklerykalizm w którym nie chodzi o racjonalizm, tylko o wiarę, że boga nie ma....A ty jestes niewierzacy. Niewierzacy w nieistnienie boga  A antyklerykalem jest dla Ciebie kazdy, kto nie przytaknie Ci, ze wierzy w Twojego boga. Dla ciebie antyklerykalem jest aborygen z Australii, bo nie wierzy w Twojego boga. Ty antyklerykalizmem rzucisz nawet na forum o receptach na jablecznik
|
|
| | | | | | | | |  | vi-pera (-14 punktów) (zablokowany) | aborygen nie obnosi sie ze swoim ateismem
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Jeżeli każdy z atrybutów Boga jest niezrozumiały, to on całkowicie jest >> niezrozumiały. A całkowicie niezrozumiałe obiekty po prostu nie istnieją. > Jest to głupota wysokich lotów! Rzeczy całkowicie niezrozumiałe, mogą > sobie istnieć, są jednak całkowicie poza naszym zasięgiem, stąd są niezrozumiałe. > Można się o nich dowiedzieć tylko dzięki jakiemuś "objawieniu" i nie chodzi > tu tylko o boskie, ale każde inne.
Problem w tym, że w objawieniu nie do końca wiadomo, czy to na pewno o "te rzeczy całkowicie niezrozumiałe" chodzi. A skoro ich nie rozumiemy, to logicznie wynika z tego tylko sytuacja patowa. Jak mówi słynne przysłowie "sen-mara, Bóg wiara". Wierzysz, ale nic nie jesteś o Nim w stanie powiedzieć na poważnie i tylko to jest uczciwe.
> Podejrzewam Cię bowiem o ideologiczny antyklerykalizm w którym nie > chodzi o racjonalizm, tylko o wiarę, że boga nie ma, a jako osoba inteliegntna > umiejętnie skrywasz to pod płaszczykiem racjonalizmu, taki kryptofideizm. Podobnie jest z 99% antyklerykałów.
A czy Ty nie jesteś czasem krypto-anty-klerykałem? Niedawno napisałeś nam, że zwykły ksiądz ma wypaczoną wiedzę np. o chodzeniu do wróżek. W tym kontekście jak pamiętam nieco obawiałeś się, że Tobie - zwykłemu parafianinowi - on w swojej "naiwności" by zabronił, czy po prostu uczynek potępił. Zatem w stosunku do jednych ksieży jesteś pro-klerykałem, w stosunku do innych anty.
Swoją drogą, czy powiedziałeś / powiesz dwóm zaufanym biskupom, że byłeś u wróżki? Mimo wszystko zrozumiem jeśli tego nie zrobisz chcąc zachować o sobie dobrą opinię (jako o istocie bez grzechu) Serdeczne pozdrowienia!
|
|
| | | |  | 2 na 2 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Popełniasz zasadniczy błędy: >1. Bóg może być wszechwiedzący w tym sensie, że wie wszystko o świecie, zna przeszłość i teraźniejszość, ale nie zna przyszłości. Można tak rozumieć wszechwiedzę? No można.
Nie, tak można tylko jej nie rozumieć.
Wszystko to bardzo precyzyjny kwantyfikator. Jeżeli nie wie wszystkiego, to nie jest wszechwiedzący.
|
|
| | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >Nie, tak można tylko jej nie rozumieć. >Wszystko to bardzo precyzyjny kwantyfikator. Jeżeli nie wie wszystkiego, to nie jest wszechwiedzący. Ale ja nie wykluczam takiego podejścia, tylko wtedy patrz punkt 6.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Ale ja nie wykluczam takiego podejścia, tylko wtedy patrz punkt 6.
Ach ten słynny punkt 6 - Niepojętość. Ostateczna linia obrony Władcy Wszechświata i Okolic. Swoją drogą ciekawe, że tak często argument z niepojętości wysuwają ci, którzy z trudem pojmują rzeczy całkiem pojęte.
Niepojęta mój drogi, to jest mechanika kwantowa. Hipoteza boga jest zwyczajnie i po prostu głupia.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Argument z "niepojętości" to nic innego, niż kapitulacja. Moim prywatnym zdaniem jeszcze pewien sentyment do ludzi z przed 2 tys. lat, którzy z rozdziawionymi gębami wpatrując się w niebo szeptali "niepojętne"..
Niech będzie niepojęty, skro kiedyś był częściowo niby pojmowalny a dziś to zawodzi. Trochę to pachnie wstecznictwem, ale niech już będzie.
Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Argument z "niepojętości" to nic innego, niż kapitulacja.
Nazwijmy to argumentum ex rectum - nietestowalny postulat który z niczego nie wynika. W ten sposób da się uzasadnić dowolną bzdurę, więc chwyt jest bezużyteczny w argumentacji.
|
|
 | | janson.peer (69 punktów) | >>Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź. >To bardzo proste. >Bóg dał wolną wolę człowiekowi z pełną świadomością iż ten może grzeszyć, inaczej bowiem nie byłaby to wolna wola. Bóg jednak dał też człowiekowi pewne wskazówki, jak żyć, aby być bogu miłym. Bóg po prostu chce aby człowiek sam doszedł do tego co jest dobre, ale że to trudne, dał wskazówki.
Rozumiem że człowiek może iść po trupach a bóg to akceptuje?
>Kościół te wskazówki zna, zatem Kościół pragnie aby każdy był zbawiony, znalazł drogę do boga, bo bogu to się spodoba, stąd Kościół mówi o tych wskazówkach. Jednak Kościół tylko o tych wskazówkach mówi, nie zmusza nikogo do określonych zachowań, nie ogranicza niczyjej wolnej woli.
To dlaczego kościół tak bardzo walczy z aborcją, eutanazją, czy in-vitro, czy nie powinien dać mi szansy wyboru, jak tu piszesz?
>Czy jest jakiś ateista na forum któremu KK nie pozwala stanowić o sobie?
Tak, ja, przez paskudny kościół nie można ustanowić w Polsce prawa do eutanazji itp...
>A gdy człowiek robi coś złego (np zabija) to jest to wyraz wolnej woli, tak samo jak wtedy gdy robi coś dobrego.
>Jeśli nie chce niewierny być wierny, to nikt go przecież nie zmusza. Namawianie natomiast "na wiarę" nie jest oznaką braku szacunku, lecz prawem do wyrażania własnych opinii. Nikt nie zmusza do wiary, nikt nie atakuje aby ktoś wierzył, nikt nie naciska, tylko namawia.
Powiedz to tym spalonym na stosie kobietą, wyrżniętym w pień Indianą i innowiercą przez kościół i jego Jezusa Chrystusa
|
|
|  | 1 na 1 | vindpust (1 punktów) | Zastanawiam sie gdzie ja bylam jak bog rozdawal wolna wole...? Bo wszystko co do jakiegos czasu robilam w zyciu bylo jedynie rezultatem czegos wmowionego w co uwierzylam. Dopiero gdy zaczelam uwalniac sie od tych ograniczajacych przekonan, czesto na temat boga, to zaczelam odczuwac wolna wole i mozliwosc decydowania o sobie. I niestety, dopoki nie zacznie sie przygladac tym przekonaniom, to jest sie jak kura w kurniku. I nawet kijka do siedzenia nie mozna sobie samemu wybrac, tylko ktos wskazuje kijek dla wierzadzych w boga albo drugi dla niewierzadzych. I ten kto wsadza na kijek bedzie podjudzal kurki z roznych patykow aby sie ze soba zarly. A sam bedzie zbieral jajka i upajal sie spokojem plynacym z jego sytego brzucha.
Czy ktos z was wybral sobie wiare czy niewiare w boga, czy raczej zostala ona wmowiona...?
|
|
| |  | -1 na 3 | Marian M. (108 punktów) | >Czy ktos z was wybral sobie wiare czy niewiare w boga, czy raczej zostala ona wmowiona...?
Ja mam dość silne poczucie, że świadomie wybieram wiarę. Oczywiście jako dziecko zostałem ochrzczony i poddany indoktrynacji całkowicie bezwolnie i nie mogę wykluczyć, że to też miało i ma wpływ na moje dzisiejsze decyzje. Wraz z wiekiem jednak dojrzałem, posiadłem szerszą wiedzę, doświadczenie i przede wszystkim umiejętność krytycznego analizowania samego siebie i otaczającej rzeczywistości. Z tym całym bagażem twierdzę dziś, że świadomie wierzę w Boga.
|
|
| | |  | 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,651687#w655332 Czy ktoś z was wybrał sobie wiarę czy niewiarę w boga, czy raczej zostala ona wmówiona...?> Ja mam dość silne poczucie, że świadomie wybieram wiarę.A z wiarą nie ma dyskusji. > Oczywiście jako dziecko zostałem ochrzczony i poddany indoktrynacji całkowicie bezwolnie i nie mogę wykluczyć, że to też miało i ma wpływ na moje dzisiejsze decyzje.www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041> Wraz z wiekiem jednak dojrzałem, posiadłem szerszą wiedzę, doświadczenie i przede wszystkim umiejętność krytycznego analizowania samego siebie i otaczającej rzeczywistości.Taka jest Pańska deklaracja oparta na Pańskiej głębokiej wierze, tyle tylko, że dla racjonalnego czytelnika z tej deklaracji nic nie wynika. > Z tym całym bagażem twierdzę dziś, że świadomie wierzę w Boga.Świadomie Pan wierzy, a w co Pan wierzy? W Boga, a co to jest Bóg? Bardzo proszę o naukową definicję tego czegoś? www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,643658#w643904Gdy nie bardzo Pan sobie potrafi uświadomić przedmiot swojej wiary, to o jakiej świadomości może być tu mowa? Po prostu w procesie socjalizacji przyjął Pan postawę wiary wobec autorytetów i na podstawie znanych Panu ich przekazów Pan w "coś tam" wierzy - co zgodnie z Pańską wiedzą nazywa Pan "Bogiem" - w całej irracjonalnej plątaninie związanych z tym mitów. @@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Świadomie Pan wierzy, a w co Pan wierzy? W Boga, a co to jest Bóg? >Bardzo proszę o naukową definicję tego czegoś? Prośba o naukową definicję Boga świadczy o tym, że nie rozumie Pan rozdzielności Nauki od Wiary, nie ma czegoś takiego jak naukowa definicja Boga. Nauka bada jak funkcjonuje świat, a Wiara wierzy, że stwórcą świata jest Bóg, który jest poza możliwością badań naukowych. Proszę się nie ośmieszać i nie prosić o naukową definicję Boga.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 3 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Podstawą każdej merytorycznej rozmowy jest przeczytanie ze zrozumieniem całej wypowiedzi interlokutora, a nie danie głosu na temat tego co mi się wydaje. Pan - zgodnie z własnym ograniczeniem tu od początku prezentowanym - albo mojej wypowiedzi ze zrozumieniem nie przeczytał, albo niewiele z niej zrozumiał - co zupełnie na jedno wychodzi. Zupełnie nie wiadomo o co Panu chodzi?___________________ Świadomie Pan wierzy, a w co Pan wierzy? W Boga, a co to jest Bóg? Bardzo proszę o naukową definicję tego czegoś?> Prośba o naukową definicję Boga świadczy o tym, że nie rozumie Pan rozdzielności Nauki od Wiary,www.racjon(*).php/z,0/d,32/s,612740#w615337Ja, Szanowny Panie, bardzo wiele nie rozumiem. Na przykład nie rozumiem jak można było w przeciągu roku z forum na wysokim merytorycznym poziomie, skierowanym do samodzielnie myślącej inteligencji, uczynić ułomnego forumka, na którym dominują trolle i inne głupole. > Proszę się nie ośmieszać i nie prosić o naukową definicję Boga.Proszę Wiece Szanownego Pana ośmieszanie się w Pańskich oczach, to ma tylko dla Pana i kilku innych mądrali - którym tu nosa przytarłem - znaczenie. Jestem ciągle jeszcze na racjonalistycznym forum i swoje wypowiedzi kieruję tylko do racjonalistów, którzy potrafią mnie zrozumieć. Pana - choć dla mnie wcale Pan śmiesznym nie jest - dalece do nich zaliczyć nie mogę. @@@ .
|
|
| | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Jestem ciągle jeszcze na racjonalistycznym forum i swoje wypowiedzi kieruję tylko do racjonalistów, którzy potrafią mnie zrozumieć. Pana - choć dla mnie wcale Pan śmiesznym nie jest - dalece do nich zaliczyć nie mogę. Jak zacznie Pan myśleć racjonalnie wówczas zaliczę Pana do racjonalistów.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Jak zacznie Pan myśleć racjonalnie wówczas zaliczę Pana do racjonalistów. Robi Pan tu za wielki autorytet intelektualny i własnie dlatego strrrrrasznie mi na tym zależy aby Pan zaliczył mnie do racjonalistów. Nie mogę wprost spać po nocach z tego powodu.
Wielce Szanowny Panie - uważam, że nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami, a takich, którzy święcie wierzą w swoje niepodważalne racje, tyle tylko, iż nawet w sposób sensowny ich przedstawić nie mogą, to jest na kopy.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | W kółko te same slogany jak katarynka, minimum merytoryki maksimum erystyki.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >W kółko te same slogany jak katarynka, minimum merytoryki maksimum erystyki. Ciągle jeszcze jestem przyzwyczajony, że to forum nie dla idiotów było. Choć - jak widać - teraz już to się skończyło!
@@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Obecnie - dzięki duchom wszelakim - poziom naszego forum wspiął się na szczyty: Nie wiesz... Pogadaj to się dowiesz. Buraki ukryte za elokwencją. Fasadowi intelektualiści. Buce kwadratowe którym palma odbija od narcyzmu. Idiota? To pikuś. Człowieka poznasz po czynach jego a nie po kłapaniu gębą na pusto.> W kółko te same slogany jak katarynka, minimum merytoryki maksimum erystyki.www.racjon(*)orum.php/s,658588/i,14#w658612www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,642403#w644413www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,642403#w644850www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,644526#w645082www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,643658#w645123A tu chyba dobry komentarz: Nie ma najmniejszego sensu dociskać rżnącego głupa głupca. Albo strzeli focha (co już niejednokrotnie robił) albo nazwie Cię za chwilę trollem (co robił chyba 15 krotnie, włącznie ze mną) albo znów uda (głównie przed sobą), że pytania nie rozumie żeby czasem nie stracić pary w swojej Misji Głoszenia. Albo jeszcze coś.
Zawsze coś
Ten typ tak po prostu ma. Mnie to się wydaje, że należałoby raczej spytać, czy w domu wszyscy zdrowi.. tylko że w Tym Przypadku to kolejne pytanie bez sensu jest Serdecznie pozdrawiam!
PS Duch Prawdy Wyznaje Religię Prawdy, czynienia Miłości. Poza tym zna Istotę Boga oraz Rozumie Miłość. I wszystko jasne. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >1. Buraki ukryte za elokwencją. Fasadowi intelektualiści. >2. Buce kwadratowe którym palma odbija od narcyzmu. >3. Idiota? To pikuś. >4. Człowieka poznasz po czynach jego a nie po kłapaniu gębą na pusto.: >5. Nie ma najmniejszego sensu dociskać rżnącego głupa głupca. >6. Ten typ tak po prostu ma. >7. Mnie to się wydaje, że należałoby raczej spytać, czy w domu wszyscy zdrowi..
Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie, a nie konstruktywna dyskusja. Twoje odpowiedzi na ich wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej złośliwej działalności. Życzę dużo zdrowia Panie Bogusławski.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >5. Nie ma najmniejszego sensu dociskać rżnącego głupa głupca.A jednak spróbuję Ponawiam pytanie : Cytat:W czym Ty widzisz tę chwałę szwoleżerów Kozietulskiego. W zwalczaniu wolności Hiszpanów?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>5. Nie ma najmniejszego sensu dociskać rżnącego głupa głupca.> A jednak spróbujęPróbuj. > Ponawiam pytanie :Głupca pytasz o zdanie? > Cytat:W czym Ty widzisz tę chwałę szwoleżerów Kozietulskiego. W zwalczaniu wolności Hiszpanów? To jeszcze poczekasz na odpowiedź..., szacunek dla adwersarza podstawą rozmowy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >>>5. Nie ma najmniejszego sensu dociskać rżnącego głupa głupca.> >A jednak spróbuję> Próbuj.> >Ponawiam pytanie :> Głupca pytasz o zdanie?Przekonaj mnie, że nim nie jesteś > >Cytat:W czym Ty widzisz tę chwałę szwoleżerów Kozietulskiego. W zwalczaniu wolności Hiszpanów? > To jeszcze poczekasz na odpowiedź...,Pewnie kilka wieków. Znam Waszą historię na tyle, że wiem też, że Polacy nie zawsze o wolność czyjąś walczyli, a przykład Somosierry jest jedną z hańb polskiego narodu. Ty jesteś z tej gańby dumny!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Przekonaj mnie, że nim nie jesteś Głupca nie przekonasz, a mądrego tak. >Pewnie kilka wieków. Jesteś długowieczny? >Znam Waszą historię Waszą? Czyli nie jesteś Polakiem, a kim? >na tyle, że wiem też, że Polacy nie zawsze o wolność czyjąś walczyli, Czasami o czyjąś, czasami o swoją. >a przykład Somosierry jest jedną z hańb polskiego narodu. Ty jesteś z tej gańby dumny! Którym z potomków zaborców jesteś, że nasz triumf i drogę do niepodległości postrzegasz jako hańbę, Rosjaninem, Austriakiem, czy Niemcem?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | szarley (54911 punktów) | >>Przekonaj mnie, że nim nie jesteś >Głupca nie przekonasz, a mądrego tak. Wolałbym przeczytać argumenta zamiast słownych popisów, więc odpowiedz na moje pytanie zamiast się wić jak piskorz.
>>Znam Waszą historię >Waszą? Czyli nie jesteś Polakiem, a kim? Nie, nie jestem, wielekroć na tym forum pisałem jakiej jestem narodowości i jakiego obywatelstwa.
>>na tyle, że wiem też, że Polacy nie zawsze o wolność czyjąś walczyli, >Czasami o czyjąś, czasami o swoją. A czasem byli agresorami lub agresorów wspierali w zwalczaniu czyjejś wolności. Dziwi najbardziej, że pysznisz się właśnie tym kawałkiem polskiej historii.
>>a przykład Somosierry jest jedną z hańb polskiego narodu. Ty jesteś z tej gańby dumny! >Którym z potomków zaborców jesteś, że nasz triumf i drogę do niepodległości postrzegasz jako hańbę, Tryumf w walce z walczącymi o wolność Hiszpanami? O czyją niepodległość walczył Kozietulski? o wyleczenie pewnego Korsykańca z kompleksu małego penisa? Twoi przodkowie w tym wąwozie byli zaborcami podobnie jak Prusacy pod Kargową.
>Rosjaninem, Austriakiem, czy Niemcem? Żadnym z nich, za to przeżyłem polską agresję zwalczającą wolność mojego kraju
Nie ma świętych narodów. Są tylko przekonani o własnej wyższości fanatycy i nacjonaliści.
Polacy to wspaniały naród, ale niestety są wśród nich ludzie, którzy nie poradzą popatrzeć krytycznie w lustro historii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Przekonaj mnie, że nim nie jesteś >>Głupca nie przekonasz, a mądrego tak. >Wolałbym przeczytać argumenta zamiast słownych popisów, więc odpowiedz na moje pytanie zamiast się wić jak piskorz. Sam się wijesz jak piskorz, zamiast przekonać mnie, że nie jesteś głupcem...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>>>Przekonaj mnie, że nim nie jesteś >>>Głupca nie przekonasz, a mądrego tak. >>Wolałbym przeczytać argumenta zamiast słownych popisów, więc odpowiedz na moje pytanie zamiast się wić jak piskorz. >Sam się wijesz jak piskorz, zamiast przekonać mnie, że nie jesteś głupcem...
Ależ jestem! (Twoja kolej przekonać mnie, że Kozietulski walczył o wolność Hiszpanów)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >(Twoja kolej przekonać mnie, że Kozietulski walczył o wolność Hiszpanów) Walczył o wolność Polaków pod wodzą Napoleona, Polska była pod zaborami i upatrywaliśmy naszą niepodległość w sojuszu z Francją, walczyliśmy wszędzie tam, gdzie wódz rozkazał, pod Somosierrą i zdobywając Moskwę..., trochę szersze spojrzenie i rozumienie historii by się przydało. Teraz jesteśmy w sojuszu NATO i jak będzie trzeba walczyć "pod Moskwą, Teheranem..." o wolność Polaków, to tam będziemy walczyć.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Walczył o wolność Polaków pod wodzą Napoleona, Polska była pod zaborami i upatrywaliśmy naszą niepodległość w sojuszu z Francją, Oj naiwni, naiwni
>walczyliśmy wszędzie tam, gdzie wódz rozkazał, pod Somosierrą i na San Domingo, zniewalając inne narody
>trochę szersze spojrzenie i rozumienie historii by się przydało. Wybacz, ale Twoje oświecenie pachnie propagandą
>Teraz jesteśmy w sojuszu NATO i jak będzie trzeba walczyć "pod Moskwą, Teheranem..." o wolność Polaków, to tam będziemy walczyć. A jak NATO będzie walczyło przeciwko wolności jakiegoś narodu, szlachetni Polacy wypowiedzą wojnę NATOwi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > A jak NATO będzie walczyło przeciwko wolności jakiegoś narodu, szlachetni Polacy wypowiedzą wojnę NATOwi NATO jest paktem obronnym, a Rosja agresorem, zabiła setki tysięcy ludzi w Czeczenii, Gruzji, na Ukrainie...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >> A jak NATO będzie walczyło przeciwko wolności jakiegoś narodu, szlachetni Polacy wypowiedzą wojnę NATOwi >NATO jest paktem obronnym, a Rosja agresorem, zabiła setki tysięcy ludzi w Czeczenii, Gruzji, na Ukrainie...
Już zupełnie przestałem Cię rozumieć. Kiedy Polacy mają być z siebie dumni. Kidy uczestniczą w obronnym NATO czy kiedy wspierają agresję na Hiszpanię?
Ty jesteś dumny z wyczynów Kozietulskiego... Co Cię napawa dumą? Znasz jakieś ciemniejsze strony historii swojego narodu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Głupca nie przekonasz, a mądrego tak!> Sam się wijesz jak piskorz, zamiast przekonać mnie, że nie jesteś głupcem...Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w658853 Nie ma na to żadnych szans. Jak widać, choćby w Pańskim przypadku, zacietrzewionego głupca nikt nigdy do niczego nie przekona. Człowiek wierzący w rozmowie z ateistą czuje się tak jakby go ateista chciał zabić. Bo kiedy wierzący straci wiarę to straci życie po śmierci. A wiec ludzie którzy chcą wierzyć są bardzo agresywni i wulgarni w rozmowie z ateistami.Mam ogromny szacunek dla ludzi i żadnego dla głupoty, a już szczególnie takiej zacietrzewioną połączoną z nienawiścią do ludzi samodzielnie myślących i bzdury odrzucających. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,651628#w654940 (To wielka sztuka aby za 963 wypowiedzi 465 minusów otrzymać. Gratuluję.)_______________ Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w658889
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w656168
Profil czytelnika: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,66272Niech Pan się mocno stara, gdyż mnie do liczby Pańskich minusów jeszcze sporo brakuje. Ciągle mądrych tu więcej niż głupców. Oni zaś wedle własnego rozumu oceniają, a i coś do powiedzenia poza klikaniem oraz bzdurami mają. Czytelnik 'ZbyszekzWarszawy' (mgr inż Zbyszek Gliński, absolwent Politechniki Warszawskiej, specjalizacja - Maszyny Robocze i Pojazdy. Od 40 lat interesuje się zjawiskami niewyjaśnionymi przez nauke. Wieloletnie badania uwieńczone sukcesem rozpoznania mechanizmu funkcjonowania jasnowidzenia i telepatii w oparciu o posiadane dowody rzeczowe.) oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w658889Szanowny Panie Zbyszek, czy koniecznie chce Pan zwrócić moją uwagę na głupoty, które Pan tu wypisuje? Zauważyłem je, ale nie zawsze człowiek ma siłę i ochotę aby z wszelkimi głupotami walczyć. Przecież takie bzdury, to nawet dla bardziej inteligentnych gimnazjalistów są czytelne - niech się Pan z nimi w rozmówki bawi. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Pan Szarley: W czym Ty widzisz tę chwałę szwoleżerów Kozietulskiego. W zwalczaniu wolności Hiszpanów? > To jeszcze poczekasz na odpowiedź...,Oczywizda, a co można trollowi zrobić, chyba tylko w monitor mu nagwizdać. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,653245#w654204> szacunek dla adwersarza podstawą rozmowy.Na szacunek to trzeba sobie zasłużyć, choćby tylko minimalnie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,537149#w548388Mam ogromny szacunek dla ludzi i żadnego dla głupoty, a już szczególnie takiej zacietrzewioną połączoną z nienawiścią do ludzi samodzielnie myślących i bzdury odrzucających. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,651628#w654940@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Tak, zdecydowanie protestuję przeciwko takiemu poziomowi na jaki różne trolle nasze forum sprowadzili. Nie podoba mi się każda głupota, choć ta prymitywna na Pańskim poziomie razi bardziej, to na wyższym poziomie jest bardziej żenująca. Nawet przy złośliwościach warto zachować jakieś tam minimum kultury, ale gdy ktoś uważa, że forumowicze to: 1. Buraki ukryte za elokwencją. Fasadowi intelektualiści. 2. Buce kwadratowe którym palma odbija od narcyzmu. 3. Idiota? To pikuś. 4. Człowieka poznasz po czynach jego a nie po kłapaniu gębą na pusto.:Lub wyprowadzony z równowagi upierdliwą głupotą musi zejść na jej poziom: 5. Nie ma najmniejszego sensu dociskać rżnącego głupa głupca. 6. Ten typ tak po prostu ma. 7. Mnie to się wydaje, że należałoby raczej spytać, czy w domu wszyscy zdrowi.. To robi się tu bardzo smutno i ktoś jednak powinien ewidentnych głupców banować, a emocje temperować. Szkoda tu trzymać takich trolli, którzy prostego tekstu zrozumieć nie potrafią, a się szarogęszą jakby wszelkie rozumy pozjadali. Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie, a nie konstruktywna dyskusja. Twoje odpowiedzi na ich wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej złośliwej działalności.Wiem, że należy Pana i jemu podobne trolle - których się teraz wraz Panem tu namnożyło - omijać i starać się aby nie wdepnąć w ich mądrość, ale są takie upierdliwe trolle jak właśnie Pan, które się o to namolnie proszą. Ja nie muszę nikomu minusa klikać, gdy ewidentnie mogę wykazać całą mądrość jego. Mam tylko pewien kłopot, gdyż ciągle jeszcze jestem przyzwyczajony, że to forum nie dla idiotów było. Choć - jak widać - teraz już to się skończyło! Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w658702
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w658702
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w656167
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w656137
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w656127 > Życzę dużo zdrowia Panie Bogusławski.Dziękuje, choć Bozia dała mi i trochę rozumu i trochę zdrowia. Za tę trochę rozumu dostałem od naszych czytelników ponad 40 tysięcy plusów, co przy ponad 10 tysiącach wypowiedzi daje statystycznie 3 plusy za każdą. Wystarczy.Czuję się całkowicie tu dowartościowanym. ____________ Panu zaś Bozia dała głęboką wiarę i dużo zdrowia. Też wystarczy. Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wolna wola' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,651687#w658717Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > .> Obecnie - dzięki duchom wszelakim - poziom naszego forum wspiął się na szczyty: > Nie wiesz... >Pogadaj to się dowiesz. >Buraki ukryte za elokwencją. Fasadowi intelektualiści. Buce kwadratowe którym palma odbija od narcyzmu. >Idiota? To pikuś. >Człowieka poznasz po czynach jego a nie po kłapaniu gębą na pusto.Gdybym wiedział że tak chętnie będzie mnie Pan cytował dopisał bym na końcu nowomodnie "by farmer". W tym jest potencjał do rozbudowy.
|
|
| | | |  | | Marian M. (108 punktów) | > Taka jest Pańska deklaracja oparta na Pańskiej głębokiej wierze, tyle tylko, że dla racjonalnego czytelnika z tej deklaracji nic nie wynika.A co ma wynikać? Pytanie było "czy ja wierzę w Boga?" (bez doprecyzowania, o jakiego Boga chodzi). Odpowiedź brzmi "tak" i najważniejsze, że dla mnie coś z tego wynika. > Bardzo proszę o naukową definicję tego czegoś?Wiara <> nauka. Jeśli udałoby mi się naukowo zdefiniować i udowodnić istnienie Boga, to już nie ma mowy o wierze, tylko o wiedzy. Proszę jednak czytać dalej, może uda mi się nieco dokładniej wyjaśnić o co mi chodzi. > Gdy nie bardzo Pan sobie potrafi uświadomić przedmiot swojej wiary, to o jakiej świadomości może być tu mowa?W innym z wątków ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,655578#w655656) zadałem pytanie "Co powoduje, że materia nabiera świadomości?". Mogę postawić kolejne: "Kto stworzył świat, w którym żyjemy?", "Kto ten świat umieścił tu gdzie jest i co jest poza tym światem - inny świat?". Dla mnie Bóg, to istota (energia, sprawca, byt itp.), który jest za to wszystko odpowiedzialny i zna odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. > Po prostu w procesie socjalizacji przyjął Pan postawę wiary wobec autorytetów i na podstawie znanych Panu ich przekazów Pan w "coś tam" wierzy - co zgodnie z Pańską wiedzą nazywa Pan "Bogiem" - w całej irracjonalnej plątaninie związanych z tym mitów.W poprzednim poście nie napisałem nawet w co dokładnie wierzę, ale Pan, panie Andrzeju, od razu wiedział co miałem na myśli. Proszę następnym razem o nieco więcej powściągliwości. Informuję zatem, że mój proces poznaczy, który doprowadził mnie tu gdzie jestem, pozwolił mi zrozumieć, że wiara a religia to dwie odrębne sprawy. I owszem, zgadzam się z wieloma zarzutami kierowanymi do Kościoła i księży. Nie zmienia to jednak faktu, że posiadam wiarę w Boga, którego opisałem powyżej.
|
|
| | | | |  | 4 na 6 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Pytanie było: Bóg dał człowiekowi wolną wolę, dlaczego jego chrześcijańscy wyznawcy, jego kościół, nie szanują tej decyzji i nie pozwalają niewiernym stanowić o sobie?
Dlaczego gdy człowiek robi coś złego, zabija czy gwałci, na pytanie dlaczego bóg na to pozwala mówi się, że dał nam wolną wolę?
Dlaczego gdy niewierny nie chce żyć w hipokryzji wiary, Ci sami ludzie nie potrafią tego uszanować?
Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź.___________ Czy ktoś z was wybrał sobie wiarę czy niewiarę w boga, czy raczej zostala ona wmówiona...?Odpowiedź zaś była: > Ja mam dość silne poczucie, że świadomie wybieram wiarę. Oczywiście jako dziecko zostałem ochrzczony i poddany indoktrynacji całkowicie bezwolnie i nie mogę wykluczyć, że to też miało i ma wpływ na moje dzisiejsze decyzje.> Wraz z wiekiem jednak dojrzałem, posiadłem szerszą wiedzę, doświadczenie i przede wszystkim umiejętność krytycznego analizowania samego siebie i otaczającej rzeczywistości. Z tym całym bagażem twierdzę dziś, że świadomie wierzę w Boga. Taka jest Pańska deklaracja oparta na Pańskiej głębokiej wierze, tyle tylko, że dla racjonalnego czytelnika z tej deklaracji nic nie wynika.> A co ma wynikać? Pytanie było "czy ja wierzę w Boga?" (bez doprecyzowania, o jakiego Boga chodzi).Dla pytającego widocznie to nie maiało znaczenia. > Odpowiedź brzmi "tak" i najważniejsze, że dla mnie coś z tego wynika.Jeżeli ma wynikać tylko dla Pana, to po co podejmuje Pan rozmowę na racjonalistycznym forum? > Bardzo proszę o naukową definicję tego czegoś?> Wiara <> nauka.> Jeśli udałoby mi się naukowo zdefiniować i udowodnić istnienie Boga, to już nie ma mowy o wierze, tylko o wiedzy.Całkowicie się z Panem zgadzam, ale z tego wynika, że przedmiot Pańskiej wiary jest nieweryfikowalny, a mówiąc po prostu to wierzyć można we wszystko. Wolno Panu tak postępować i nikomu nic do tego dopóki Pan nie podejmuje na ten temat dyskusji. Gdy nie bardzo Pan sobie potrafi uświadomić przedmiot swojej wiary, to o jakiej świadomości może być tu mowa? A także rozmowa? > W innym z wątków (www.racjonalista.pl/forum.php/s,655578#w655656) zadałem pytanie "Co powoduje, że materia nabiera świadomości?". Mogę postawić kolejne: "Kto stworzył świat, w którym żyjemy?", "Kto ten świat umieścił tu gdzie jest i co jest poza tym światem - inny świat?". Dla mnie Bóg, to istota (energia, sprawca, byt itp.), który jest za to wszystko odpowiedzialny i zna odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.Pytań to może Pan postawić bez liku. (Tak zresztą czynią pięcioletnie dzieci). Tyle że tu jest poważne forum i wypada przed tym spróbować samemu udzielić sobie odpowiedzi. Na górze strony w pasku menu jest pozycja "szukaj" może warto tam wpisać interesujące Pana tematy i zapoznać się z dyskusjami, które na naszym forum się odbyły. Ja mam mały szacunek dla rozmówców, którzy nawet nie potrafią ze zrozumieniem przeczytać wypowiedzi (wraz z linkami), do której się odnoszą. Po prostu w procesie socjalizacji przyjął Pan postawę wiary wobec autorytetów i na podstawie znanych Panu ich przekazów Pan w "coś tam" wierzy - co zgodnie z Pańską wiedzą nazywa Pan "Bogiem" - w całej irracjonalnej plątaninie związanych z tym mitów.> W poprzednim poście nie napisałem nawet w co dokładnie wierzę, ale Pan, panie Andrzeju, od razu wiedział co miałem na myśli. Proszę następnym razem o nieco więcej powściągliwości.Naprawdę gdziekolwiek wykroczyłem z przypisywaniem Panu czegokolwiek ponad Pańskie deklaracje? Jest Pan pewien, że zrozumiał to co napisałem? > Informuję zatem, że mój proces poznaczy, który doprowadził mnie tu gdzie jestem, pozwolił mi zrozumieć, że wiara a religia to dwie odrębne sprawy.Informacja o Pańskiej wierze jest przyjęta, ale na racjonalistycznym forum takie stwierdzenie jest bzdurą bez faktycznego pokrycia. Wiara i religia, to są sprawy nierozłącznie ze sobą powiązane. > I owszem, zgadzam się z wieloma zarzutami kierowanymi do Kościoła i księży.Tyle że w tym wątku nie o tym mowa. > Nie zmienia to jednak faktu, że posiadam wiarę w Boga,Znowu Pańską deklarację przyjmuję bezdyskusyjnie. Każdy ma prawo wierzyć w to co mu się tylko żywnie podoba. > którego opisałem powyżej.Żadnego Boga Pan nigdzie nie opisał i też Pan wcale tego nie musi robić, ale swoje wypowiedzi oddaje Pan tu pod publiczną dyskusje i wszyscy widzą jakie argumenty jeden z wierzących w Boga może nam przedstawić. Przedstawił zaś nam Pan tu kilka własnych bez uzasadnienia merytorycznego niedyskutowalnych deklaracji. Oczywiście jak każdy człowiek posiada Pan świadomość, ale dla mnie świadomy wybór, to znaczy wybór przemyślany oparty na jakiejś wiedzy. Wynika z tego, że inaczej rozumiemy "świadomy wybór", choć moim zdaniem wiele innych rzeczy też. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Marian M. (108 punktów) | > >Odpowiedź brzmi "tak" i najważniejsze, że dla mnie coś z tego wynika.> Jeżeli ma wynikać tylko dla Pana, to po co podejmuje Pan rozmowę na racjonalistycznym forum?Już doprecyzowuję. Pisząc "(...)najważniejsze, że dla mnie coś z tego wynika" miałem na myśli bezpośrednie implikacje dla mojej osoby wynikające z wiary w Boga, np. poczucie bezpieczeństwa. Jeśli chodzi natomiast o to co wynika z mojej odpowiedzi dla autora/autorki pytania, to jest to informacja, że istnieją na świecie osoby, które świadomie postulują istnienie Boga i ja jestem jedną z tych osób. > Pytań to może Pan postawić bez liku. (Tak zresztą czynią pięcioletnie dzieci). To tylko najprostszy sposób zilustrowania tego co mam na myśli używając pojęcia "Bóg". Mogę użyć również innych określeń - "pierwsza przyczyna" czy "siła stwórcza" (funkcjonują one we wspomnianym przez Pana wątku www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,32/s,612740), jednak IMO obydwa przesłania są podobne. A ponadto, za Wikipedią ( pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)): "Twierdzenie, które jest przedmiotem wiary nie musi być do końca (lub w ogóle) zwerbalizowane" > Na górze strony w pasku menu jest pozycja "szukaj" może warto tam wpisać interesujące Pana tematy i zapoznać się z dyskusjami, które na naszym forum się odbyły.Używam funkcji "szukaj". Wątków o podobnym temacie jest jednak bez liku, a przeczytać je wszystkie nie sposób. Po zapoznaniu się więc z najważniejszymi IMO dyskusjami doszedłem do wniosku, że kolejne korzyści i wiedzę zdobędę w bezpośredniej rozmowie i konfrontacji z innymi użytkownikami forum. > Naprawdę gdziekolwiek wykroczyłem z przypisywaniem Panu czegokolwiek ponad Pańskie deklaracje Jest Pan pewien, że zrozumiał to co napisałem?Mea culpa. > Wiara i religia, to są sprawy nierozłącznie ze sobą powiązane.Dla mnie religia jest zawsze powiązana z wiarą, ale w drugą stronę niekoniecznie. > >I owszem, zgadzam się z wieloma zarzutami kierowanymi do Kościoła i księży.> Tyle że w tym wątku nie o tym mowa.To pośrednie odwołanie, odnosi się ono do mojego rozróżnienia pomiędzy wiarą a religią oraz do krytycznego spojrzenia np. na Pismo Święte, o którym wspomniałem w odpowiedzi do kolegi "Duch Prawdy" > Przedstawił zaś nam Pan tu kilka własnych bez uzasadnienia merytorycznego niedyskutowalnych deklaracji.No to postaram się o doprecyzowanie mojej wypowiedzi. Mój umysł jest ukształtowany deterministycznie i tak też postrzegam otaczający mnie świat. Czytając książki do fizyki lub książki popularnonaukowe w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że nauka nie znajduje odpowiedzi na podstawowe pytania (przytoczyłem ich kilka powyżej). Ponieważ nauka zakłada, że prawa fizyki są wspólne dla naszego wszechświata, mogę z dużym prawdopodobieństwem rozszerzyć swój determinizm i szukać "pierwszej przyczyny" istnienia wszystkiego także na krańcach naszego wszechświata, a może i dalej (choć tu prawdopodobieństwo spada i zamiast o wierze lepiej mówić o przypuszczeniu). > Oczywiście jak każdy człowiek posiada Pan świadomość, ale dla mnie świadomy wybór, to znaczy wybór przemyślany oparty na jakiejś wiedzy. Wynika z tego, że inaczej rozumiemy "świadomy wybór", choć moim zdaniem wiele innych rzeczy też.Ja podobnie rozumiem świadomy wybór. Nie widzę sprzeczności.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Odpowiedź brzmi "tak" i najważniejsze, że dla mnie coś z tego wynika. Jeżeli ma wynikać tylko dla Pana, to po co podejmuje Pan rozmowę na racjonalistycznym forum?> Już doprecyzowuję.> Pisząc "(...)najważniejsze, że dla mnie coś z tego wynika" miałem na myśli bezpośrednie implikacje dla mojej osoby wynikające z wiary w Boga, np. poczucie bezpieczeństwa.W żaden sposób nie mam możliwości (ani też ochoty) podważania Pańskich osobistych implikacji wynikających z wiary w Boga, np. poczucia bezpieczeństwa. Znane i opisane są tysiące religii i istnieje jeszcze parę razy wiecej nieopisanych, swoistych tylko dla danej osoby. > Jeśli chodzi natomiast o to co wynika z mojej odpowiedzi dla autora/autorki pytania, to jest to informacja, że istnieją na świecie osoby, które świadomie postulują istnienie Boga i ja jestem jedną z tych osób. Dla mnie świadomy wybór, to znaczy wybór przemyślany oparty na jakiejś wiedzy. Z Pańskiej zaś wypowiedzi wynika, że inaczej rozumiemy "świadomy wybór". (Postulować «proponować coś lub domagać się czegoś, zwykle w sprawach politycznych, społecznych lub ekonomicznych») Tak istnieją na świecie przeróżne osoby postulujące przeróżne rzeczy. Pan postuluje istnienie Boga - no i fajnie, ale co z tego wynika dla racjonalnego czytelnika? Pytań to może Pan postawić bez liku. (Tak zresztą czynią pięcioletnie dzieci). > To tylko najprostszy sposób zilustrowania tego co mam na myśli używając pojęcia "Bóg".Szanowny Panie, większość zna tysiące ilustracji. Mam w domowej biblioteczce fajny albumik Rebeki Hind pt. "Twarze Boga". Kiedyś oglądałem "Encyklopedię Krasnali". Wyobraźnia ludzi jest bogata. www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa> Mogę użyć również innych określeń - "pierwsza przyczyna" czy "siła stwórcza", jednak IMO obydwa przesłania są podobne.Może Pan używać przeróżnych określeń. W większości są one nam bardzo dobrze znane, tylko co z nich wynika dla racjonalnego czytelnika, gdy są to nazwy puste? www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359> A ponadto, za Wikipedią (pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)): "Twierdzenie, które jest przedmiotem wiary nie musi być do końca (lub w ogóle) zwerbalizowane"Zgadzam się całkowicie z tym opisem i jak sądzę z Pańskich wypowiedzi jest Pan właśnie takiej postawy poznawczej przykładem. Tylko jak to się ma do świadomego wyboru opartego na wiedzy i przemyśleniach? Ponadto wyżej zalikowałem cały wątek wierze poświęcony: www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469 Skoda, że Pan go nie przejrzał. Wiara to jednak bardziej złożone zjawisko. Na górze strony w pasku menu jest pozycja "szukaj" może warto tam wpisać interesujące Pana tematy i zapoznać się z dyskusjami, które na naszym forum się odbyły.> Używam funkcji "szukaj". Wątków o podobnym temacie jest jednak bez liku, a przeczytać je wszystkie nie sposób.Nie nie sposób i nie warto wszystkiego czytać, ale inteligencja polega, między inmymi na intelektualnym wyborze tego co najważniejsze i najbardziej poznawczo wartościowe, a to portal racjonalistyczny. Choćby tylko po to aby nie młócić słomy dokładnie już przemłóconej. > Po zapoznaniu się więc z najważniejszymi IMO dyskusjami doszedłem do wniosku, że kolejne korzyści i wiedzę zdobędę w bezpośredniej rozmowie i konfrontacji z innymi użytkownikami forum.I tu właśnie jest różnica pomiedzy racjonalistami zdobywającymi wiedzę w czytaniu ze zrozumiem poważnych publikacji, gdyż wtedy poddawanie są pod dyskusję własne przemyślenia oparte na przestudiowanej wiedzy, a irracjonalistami próbującymi narzucić rozmowy dotyczące ich wiary. Z wiarą Szanowny Panie nie ma żadnych dyskusji, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Wiara i religia, to są sprawy nierozłącznie ze sobą powiązane.> Dla mnie religia jest zawsze powiązana z wiarą, ale w drugą stronę niekoniecznie.Nie będę się tu sprzeczał. Mam bardzo szeroką definicję religii. Religią określam każdy zespół mitów, w który się wierzy i na którym opiera się własny światopogląd. Przedstawił zaś nam Pan tu kilka własnych bez uzasadnienia merytorycznego niedyskutowalnych deklaracji.> No to postaram się o doprecyzowanie mojej wypowiedzi.> Mój umysł jest ukształtowany deterministycznie i tak też postrzegam otaczający mnie świat.Przyznam się, iż nie bardzo rozumiem, choć jestem zwolennikiem determinizmu, zgodnego i ograniczonego poznanymi przez nas prawami fizyki. Uważam, że nasze umysły są ukształtowanie przez ewolucję. > Czytając książki do fizykiZawartości "książek do fizyki" to ja już nie pamiętam. > lub książki popularnonaukoweCały czas czytam książki naukowe i popularnonaukowe. > w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że nauka nie znajduje odpowiedzi na podstawowe pytania (przytoczyłem ich kilka powyżej).Z tych książek wynika, że "pytania podstawowe" dotyczą filozofii [Załącznik] (i najbardziej one interesują teologów), a nie nauk przyrodniczych. Dlatego też nie znajdzie Pan odpowiedzi w nauce, która zajmuje się czymś innym. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,562465#w563250www.racjonalista.pl/forum.php/s,651628#w652624@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Marian M. (108 punktów) | W tym miejscu pozwolę sobie nieco zapauzować naszą dyskusję. W miarę możliwości zapoznam się ze wszystkimi materiałami i jeśli dalej będą chęci, powrócimy do rozmowy w przyszłości.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > W tym miejscu pozwolę sobie nieco zapauzować naszą dyskusję.To mądra i poważna decyzja. Wcale nie ma żadnego pośpiechu i cenię sobie ludzi, którzy przed odpowiedzą, chcą sprawdzić, doczytać, przemyśleć. > W miarę możliwości zapoznam się ze wszystkimi materiałami i jeśli dalej będą chęci, powrócimy do rozmowy w przyszłości.Dla mnie najważniejszym jest aby Pan się z nimi zapoznał, a gdy będzie Pan chciał o coś dopytać, to służę własną wiedzą i własnymi przemyśleniami. Cenię sobie młodych ludzi samodzielnie poszukujących odpowiedzi, nawet wtedy, gdy poglądy mamy zupełnie alternatywne, ale aby mieć poglądy, to trzeba właśnie sporo czytać ze zrozumieniem i samodzielnie przeczytany materiał przemyśleć. Gdy można, to polecę Panu jeszcze jeden materiał do przeczytania: www.filozofia.pl/old/ff04/teksty/bylica.pdf@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>, mogę z dużym prawdopodobieństwem rozszerzyć swój determinizm i szukać "pierwszej przyczyny" istnienia wszystkiego także na krańcach naszego wszechświata, a może i dalej (choć tu prawdopodobieństwo spada i zamiast o wierze lepiej mówić o przypuszczeniu).
No. To klasyczna korelacja odległości do wiedzy.
Bo...
Słońce (łac. Sol, Helius, gr. Ἥλιος Hḗlios) - gwiazda centralna Układu Słonecznego.....bla bla bla bla dużo informacji wtem....i nie jest to bóg.
A nie, czekaj jak kiedy kto?
Nie ważne, wszystkim wierzącym w Ra już dziękujemy. Z uwagi na poprawność polityczną prosimy o poszukanie nowego obiektu wiary.
Nowe kanony obecnie modne.
MUSI być jak najbardziej nienazwane i bez znaków szczególnych. Modne są wtręty naukowe ale nie wymagane.
Ważne.
Wierząc "w" trzeba dowiedzieć kilku rzeczy gdyż może się okazać że wierzymy w to co nie trzeba.
No i trzeba mieć wiarę że tym razem to jest to.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > "Kto stworzył świat, w którym żyjemy?", "Kto ten świat umieścił tu gdzie jest i co jest poza tym światem - inny świat?". Dla mnie Bóg, to istota (energia, sprawca, byt itp.)Twój Bóg to ciemna energia: wydymał Wszechświat i porzucił.
|
|
| | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >posiadłem szerszą wiedzę, doświadczenie i przede wszystkim umiejętność krytycznego analizowania samego siebie i otaczającej rzeczywistości. Z tym całym bagażem twierdzę dziś, że świadomie wierzę w Boga. Jakąś wiedzę o Bogu posiadłeś? Czy do krytycznego analizowania rzeczywistości zaliczasz również krytyczne spojrzenie na pismo zwane Świętym? W jakiego Boga świadomie wierzysz, w Jehowę, w Trójcę Świętą, czy w jakiegoś innego?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | | Marian M. (108 punktów) | >Jakąś wiedzę o Bogu posiadłeś?
A kto powiedział, że posiadłem wiedzę o Bogu? Proszę nie "doklejać" własnych interpretacji do moich wypowiedzi.
Powracając do wiedzy, którą posiadłem, to m.in.: 1. Nauczyłem się odróżniać wiarę od religii 2. Poznałem dokładniej zachowania i psychologię ludzi, dzięki czemu zrozumiałem dlaczego ludzie skłaniają się do wiary w Boga oraz łączą się we wspólnoty 3. Poznałem podstawy socjologii, historii, fizyki, w tym również fizyki kwantowej i nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania (np. te zadane kilka postów wyżej). Co równie ciekawe nie znalazłem tam również żadnych dowodów przeczących istnieniu Boga.
>Czy do krytycznego analizowania rzeczywistości zaliczasz również krytyczne spojrzenie na pismo zwane Świętym?
Tak.
>W jakiego Boga świadomie wierzysz, w Jehowę, w Trójcę Świętą, czy w jakiegoś innego?
Proszę szukać odpowiedzi kilka postów wyżej.
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Jakąś wiedzę o Bogu posiadłeś? >A kto powiedział, że posiadłem wiedzę o Bogu? Proszę nie "doklejać" własnych interpretacji do moich wypowiedzi. Tylko zadałem pytanie, żadnych interpretacji nie "doklejam". >>W jakiego Boga świadomie wierzysz, w Jehowę, w Trójcę Świętą, czy w jakiegoś innego? >Proszę szukać odpowiedzi kilka postów wyżej. Przeczytałem posty wyżej i nie ma tam odpowiedzi w jakiego Boga wierzysz. Napisałeś: "Dla mnie Bóg, to istota (energia, sprawca, byt itp.), który jest za to wszystko odpowiedzialny i zna odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.", ale czy ten Bóg to Jehowa, Trójca Święta, czy jakiś inny nie napisałeś. Czy jesteś członkiem jakiegoś Kościoła, związku wyznaniowego, wyznawcą jakiejś religii? Czy wierzysz w Boga jakiejś religii, czy pozareligijnego? To, że Bóg jest energią, sprawcą, bytem, który stworzył świat można powiedzieć o wielu bogach wielu religii, to nie wyjaśnia w jakiego konkretnie Ty Boga wierzysz.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Marian M. (108 punktów) | >Czy jesteś członkiem jakiegoś Kościoła, związku wyznaniowego, wyznawcą jakiejś religii?
Uczestniczę w obrzędach Kościoła rzymskokatolickiego. Tak mnie wychowano, więc jest to moja tradycja.
>Czy wierzysz w Boga jakiejś religii, czy pozareligijnego?
Skłaniam się bardziej do wiary w Boga pozareligijnego.
>To, że Bóg jest energią, sprawcą, bytem, który stworzył świat można powiedzieć o wielu bogach wielu religii(...)
Ten fakt skłania mnie do dwóch przemyśleń - albo mechanizm prowadzący do wymyślania Boga jest wspólny dla większości ludzi, albo Bóg rzeczywiście objawił się niegdyś naszemu gatunkowi i ten sam Bóg został różnie zinterpretowany przez różne plemiona/społeczności itp.
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Uczestniczę w obrzędach Kościoła rzymskokatolickiego. Tak mnie wychowano, więc jest to moja tradycja.Najokrutniejszy Kościół w historii. > Skłaniam się bardziej do wiary w Boga pozareligijnego.To dobrze, im prędzej się skłonisz tym lepiej. > Ten fakt skłania mnie do dwóch przemyśleń - albo mechanizm prowadzący do wymyślania Boga jest wspólny dla większości ludzi, albo Bóg rzeczywiście objawił się niegdyś naszemu gatunkowi i ten sam Bóg został różnie zinterpretowany przez różne plemiona/społeczności itp.Bóg nie objawił się niegdyś, Świadomość Boga budzi się w umysłach ludzi wszystkich czasów i kultur, w Umysłach Ludzi, którzy przeczuwają, doświadczają, że Istotą Życia jest Duch=Bóg: pl.wikipedia.org/wiki/Mistycyzm
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź.> To bardzo proste.> Bóg dał wolną wolę człowiekowi z pełną świadomością iż ten może grzeszyć, inaczej bowiem nie byłaby to wolna wola.www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,532005#w536173 "całkowita wolność" w ramach określonych katechizmem i papieskimi encyklikami. www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,532005#w536187> Bóg jednak dał też człowiekowi pewne wskazówki, jak żyć, aby być bogu miłym. Bóg po prostu chce aby człowiek sam doszedł do tego co jest dobre, ale że to trudne, dał wskazówki.Jaki Bóg? Wszystko co wiemy o bogach to wytwory ludzkiej wyobraźni. > Kościół te wskazówki zna, zatem Kościół pragnie aby każdy był zbawiony, znalazł drogę do boga, bo bogu to się spodoba, stąd Kościół mówi o tych wskazówkach. Jednak Kościół tylko o tych wskazówkach mówi, nie zmusza nikogo do określonych zachowań, nie ogranicza niczyjej wolnej woli.Kapłani różnych religii te wskazówki wymyślali, a później je uwspółcześniali. > Chcesz - to bierz ofertę.Gucio prawda, nikt dojrzały i sprawny intelektualnie tego nie kupi, gdyż musiałby być, mówiąc wprost. głupim. To wciskanie jest dzieciom w procesie socjalizacji: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041> Czy jest jakiś ateista na forum któremu KK nie pozwala stanowić o sobie?Żyjemy w XXI wieku w Europie, która przeszła oświecenie. Kościół robi co może aby cofnąć czas, ale już niewiele może, choć w tak zacofanym kraju jak Polska, to osiągnięcia ma spore. > Jeśli nie chce niewierny być wierny, to nikt go przecież nie zmusza. Namawianie natomiast "na wiarę" nie jest oznaką braku szacunku, lecz prawem do wyrażania własnych opinii. Nikt nie zmusza do wiary, nikt nie atakuje aby ktoś wierzył, nikt nie naciska, tylko namawia.Napisać taki wywód może tylko człowiek mocno ograniczony intelektualnie przez wiarę. Katolicki wierny całkowicie zaślepiony kościelnym propagandowym kitem. Wciskanie w Polsce wiary przekracza granice przyzwoitości. Jesteśmy praktycznie państwem wyznaniowym. Strach już lodówkę otworzyć aby nie wlała się nam religijna propaganda. > Ignoruję BogusławskiegoNie tylko! Rzeczywistość i wszystko co przeczy Pańskiej wierze też Pan ignoruje. Ot zwyczajny ignorant z Pana. Panie Brzostowski. @@@ .
|
|
| dawid2001 (1053 punktów) | >Bóg dał człowiekowi wolną wolę,
Nie wiem skąd taki pomysł . Bóg człowiekowi wolnej woli nie dał ( pewnie dlatego , że nie istnieje ) a nawet stanowczo przykazał sumiennie wykonywać polecenia pod groźbą niewyobrażalnych kar . Ja jestem Pan - Bóg twój a ty jesteś narzędziem w mym ręku i służyć mi będziesz do osiągnięcia tego co sobie zamierzyłem - Jak widzisz nie ma tu nawet cienia szansy na zaistnienie nawet czegoś zaledwie wolnościopodobnego . pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | >Bóg dał człowiekowi wolną wolę, dlaczego jego chrześcijańscy wyznawcy, jego kościół, nie szanują tej decyzji i nie pozwalają niewiernym stanowić o sobie? Bo to nie są Chrześcijanie i to nie jest Kościół Boga. >Dlaczego gdy człowiek robi coś złego, zabija czy gwałci, na pytanie dlaczego bóg na to pozwala mówi się, że dał nam wolną wolę? Bo to nie Bóg zabija, tylko człowiek, a więc robi to, bo ma wolną wolę. >Dlaczego gdy niewierny nie chce żyć w hipokryzji wiary, Ci sami ludzie nie potrafią tego uszanować? Ja szanuję i nie żyję w hipokryzji wiary, lecz w wierze. >Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź. Nie jestem katolikiem, ani księdzem, więc moją odpowiedź potraktuj jak chcesz.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 1 na 1 | dawid2001 (1053 punktów) |
> ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Taka jak lwa do antylopy Wilka do sarny Taka jak trzęsienie ziemii , erupcja wulkanu Taka jak choroby przez które cierpią miliony , epidemie To wszystko jest albo bezinteresowną miłością albo kłamstwem ... według ciebie Chyba powinieneś się z tego wytłumaczyć e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
|  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >> ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. >Taka jak lwa do antylopy Wilka do sarny >Taka jak trzęsienie ziemii , erupcja wulkanu >Taka jak choroby przez które cierpią miliony , epidemie >To wszystko jest albo bezinteresowną miłością albo kłamstwem ... według ciebie >Chyba powinieneś się z tego wytłumaczyć Bardzo chętnie. Człowiek to nie zwierzę, a katastrofy naturalne i choroby to nie zło.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | dawid2001 (1053 punktów) |
>Człowiek to nie zwierzę, a katastrofy naturalne i choroby to nie zło.
Nie przekonałeś mnie Człowiek jest jak najbardziej zwierzęciem - szokuje mnie , że można twierdzić inaczej Katastrofy i choroby są jak najbardziej złem w znaczeniu : są złe dla ofiar e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Nie przekonałeś mnie >Człowiek jest jak najbardziej zwierzęciem - szokuje mnie , że można twierdzić inaczej Człowiek odróżnia dobro od zła, zwierzę w ludzkiej skórze nie odróżnia. >Katastrofy i choroby są jak najbardziej złem w znaczeniu : są złe dla ofiar Zło to coś innego niż wypadki, choroby...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | dawid2001 (1053 punktów) | Zwierzęta a szczególnie ssaki również odróżniają to co jest dls nich dobre i przyjemne od tego co nie jest dobre i przyjemne Poza tym - to nie jest kryterium Wyewoluowaliśmy tak jak nasi bracia i siostry z pierwotnej pramaterii , mamy wspólne dna , jesteśmy zwierzętami
Wypadki , choroby , epidemie , katastrofy , kataklizme są złe w skutkach dla milionów ludzi
Zło demoniczne , absolutne , spersonifikowane nie istnieje Podobnie bóg - bóg istnieje jako mit , legenda , narracja a nie jako rzeczywiście istniejące coś
e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Wyewoluowaliśmy tak jak nasi bracia i siostry z pierwotnej pramaterii , mamy wspólne dna , jesteśmy zwierzętamiMoże Ty jesteś człowiekiem, ja jestem Człowiekiem. > Wypadki , choroby , epidemie , katastrofy , kataklizme są złe w skutkach dla milionów ludziMasz braki w rozumieniu podstawowych pojęć: pl.wikipedia.org/wiki/Zło
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | dawid2001 (1053 punktów) | Jestem wprawdzie tylko człowiekiem a nie tak jak TY Człowiekiem ( choć ja wolałbym aby tak o mnie mówili inni a nie ja sam o sobie - to nie wystawia ci dobrego świadectwa - no ale może TY świadectwa od ludzi nie potrzebujesz bo je dostajest od tego ducha w którego istnienie wierzysz - co w sumie jest właściwie dość aroganckie wobec ludzi / Ludzi ) Moje braki to przede wszystkim brak ślepej wiary w coś - to jeden z moich największych braków  Ty masz tego w nadmiarze jak zdążyłem zauważyć - a więc znakomicie się uzupełniamy  pozdrawiam i życzę miłego dnia e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Jestem wprawdzie tylko człowiekiem a nie tak jak TY Człowiekiem ( choć ja wolałbym aby tak o mnie mówili inni a nie ja sam o sobie - to nie wystawia ci dobrego świadectwa - no ale może TY świadectwa od ludzi nie potrzebujesz bo je dostajest od tego ducha w którego istnienie wierzysz - co w sumie jest właściwie dość aroganckie wobec ludzi / Ludzi )TY jesteś arogancki, a ja jestem grzeczny, tłumaczę czym zwierzę w ludzkiej skórze różni się od Człowieka, ale cynicznie szydzisz i chcesz nieuczciwie wygrać dialog. Otóż oświadczam CI, że dla mnie morderca to człowiek, a altruista to Człowiek. > Moje braki to przede wszystkim brak ślepej wiary w coś - to jeden z moich największych braków  Brak ślepej wiary to akurat zaleta. > Ty masz tego w nadmiarze jak zdążyłem zauważyć - a więc znakomicie się uzupełniamy  Nic jeszcze nie zdążyłeś zauważyć oprócz tego co myślisz, a więc zauważasz tylko własne myśli, bo TY WIESZ I BASTA, tego co mówię nie słyszysz, albo słyszysz na opak. > pozdrawiam i życzę miłego dnia> e-duchWzajemnie miłego dnia. Duch Prawdy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > więc zauważasz tylko własne myśli, bo TY WIESZ I BASTA, tego co> mówię nie słyszysz, albo słyszysz na opak.Jak zwykle Duchu używasz ocen swojego interlokutora w prosty sposób je odwracając. A gdzie prawa autorskie? Dawid 2001: "TY świadectwa od ludzi nie potrzebujesz bo je dostajesz od tego ducha w którego istnienie wierzysz". A przecież on ma rację - właściwie cudze argumenty o tyle Cię interesują, jeśli popierają Twoje. Jeśli nie - nawet postów skierowanych do Ciebie nie doczytujesz (np. Andrzeja.51 czy darkside). Jest to utrwalone, każdy może sięgnąć. Co trzeba jednak przyznać - jesteś w tym ignorowaniu konsekwentny, bowiem już na początku napisałeś "Ja nie muszę wyczuć kto kiedy jest gotów na zmianę, to nie moje zadanie, ja głoszę publicznie". I kto tu zauważa tylko własne myśli? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Jak zwykle Duchu używasz ocen swojego interlokutora w prosty sposób je odwracając. A gdzie prawa autorskie? Dawid 2001: "TY świadectwa od ludzi nie potrzebujesz bo je dostajesz od tego ducha w którego istnienie wierzysz".Jakie świadectwa dostaję? > A przecież ona ma rację - właściwie cudze argumenty o tyle Cię interesują, jeśli popierają Twoje. Jeśli nie - nawet postów skierowanych do Ciebie nie doczytujesz (np. Andrzeja.51 czy darkside).Nie odczytuję postów, które obrażają. Odpowiedziałem na posty, że nie czytam dalej, skoro adwersarz obraża zamiast omawiać temat. Nie mam najmniejszego problemu z odpowiedzią na pytania Andrzeja, ale najpierw musi zrozumieć, że rozmówcę należy szanować. > Jest to utrwalone, każdy może sięgnąć.Dokładnie, każdy może się zapoznać, zachęcam do tego. > Co trzeba jednak przyznać - jesteś w tym ignorowaniu konsekwentny, bowiem już na początku napisałeś "Ja nie muszę wyczuć kto kiedy jest gotów na zmianę, to nie moje zadanie, ja głoszę publicznie".Mówię=piszę do wszystkich czytelników forum, nie wiem, kto na jakim poziomie rozumienia duchowości się znajduje i jakie wnioski wyciągnie. Absurdem jest pisać, że ignoruję kogoś, bo nie rozumie mojego duchowego przesłania, cierpliwie tłumaczę. Ignoruję trolli=chamów i to robić będę. > I kto tu zauważa tylko własne myśli?  No właśnie kto?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie mam najmniejszego problemu z odpowiedzią na pytania AndrzejaCzytelników i mnie przekonywać nie musisz, potrafią to ocenić. > Dokładnie, każdy może się zapoznać, zachęcam do tego.Zainteresowani zrobią to również bez Twoich zachęt. > > I kto tu zauważa tylko własne myśli?  > No właśnie kto?Każdy, kto miał zrozumieć moją myśl - zrobił to bezbłędnie. Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > > Dokładnie, każdy może się zapoznać, zachęcam do tego.> Zainteresowani zrobią to również bez Twoich zachęt.Jesteś Jasnowidzem! Gratuluję 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ale po co? Owe zdolności mają ludzie przez małe 'l". Reszta musi obsesyjnie zabiegać o Iluminacje, Duchowe Prawdy czy inne takie 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > może TY świadectwa od ludzi nie potrzebujesz bo je dostajest> od tego ducha w którego istnienie wierzysz - co w sumie jest> właściwie dość aroganckie wobec ludzi / Ludzi )No jest, bingo  . Duch zadziera nosa, ale dał do zrozumienia że będzie tak robił już na początku swojego posłannictwa: "Ja nie muszę wyczuć kto kiedy jest gotów na zmianę, to nie moje zadanie, ja głoszę publicznie".www.racjonalista.pl/forum.php/s,641143#w644627I to jest w miarę fair. Dawid, może trzeba mu po prostu dać spokój, nie przeszkadzać rozmowami ni dyskusjami. Niech sobie głosi www.youtube.com/watch?v=bNXEq9PHQq4 Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
1 na 1 | Grimar (1210 punktów) | >Dlaczego gdy niewierny nie chce żyć w hipokryzji wiary, Ci sami ludzie nie potrafią tego uszanować? >Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź.
Nie jestem katolikiem - ani tym bardziej księdzem - ale na chwilę przyjmę role adwokata diabła.
Katolik mógłbym próbować zbić Twój argument poprzez pokazanie, że wolność sumienia powinna być uszanowana tylko wtedy, kiedy skutki wyboru sumienia nie krzywdzą w sposób rażący - lub niezgodny z prawem - innych osób. Kiedy krzywdzą, nie powinny być uszanowane. Czyli sprawa wygląda podobnie jak w przypadku etyki liberalnej.
Ale jest pewna różnica, która najlepiej widać w sprawach bioetycznych: etyka liberalna zakłada, że wolność sumienia powinna być zawsze uszanowana w przypadku sytuacji niejednoznacznych etycznie, co do których nie ma powszechnej zgody, jak w przypadku aborcji, in vitro, etc. Katolicy natomiast nie uznają tych sytuacji za etycznie niejednoznaczne, lecz mają one dla nich zawsze tą samą wartość - oczywiście negatywną, równoznaczną z zabijaniem.
To, dlaczego uznają to za mordowanie jest w tym wątku sprawą zupełnie nieistotną. Istotne jest, że to co dla liberała jest dozwolonym wyborem sumienia, dla katolika jest naruszeniem dóbr osoby trzeciej (np. płodu) i nie podlega dyskusji. Tak więc tam, gdzie liberał widzi problem nieuszanowania sumienia, tam katolik może zobaczyć słuszną obronę przed zabijaniem.
Pro-life i pro-choice nigdy się ze sobą nie dogadają, ponieważ porozumiewają się innymi językami.
|
|
-1 na 3 vi-pera (-14 punktów) (zablokowany) | skoro Bog dal czlowiekowi wolna wole tzn ze czlowiek ma wybor moze wybrac dobro i zlo pozniej ponosic konsekwencje swoich czynow
|
|
-1 na 3 vi-pera (-14 punktów) (zablokowany) | wolna wola jak nazwa wskazuje pozwala dokonywac decyzji wierzacy sa swiadomi tego co robia i jakioe poniasa konsekwencje
|
|
1 na 1 wojrzo (14 punktów) (zablokowany) | > Bóg dał człowiekowi wolną wolę, dlaczego jego chrześcijańscy wyznawcy, jego kościół, nie szanują> tej decyzji i nie pozwalają niewiernym stanowić o sobie?> Dlaczego gdy człowiek robi coś złego, zabija czy gwałci, na pytanie dlaczego bóg na to pozwala mówi> się, że dał nam wolną wolę?> Dlaczego gdy niewierny nie chce żyć w hipokryzji wiary, Ci sami ludzie nie potrafią tego uszanować?> Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź.Argumenty nt boskości, wolnej woli, nieśmiertelności, wyższości człowieka nad zwierzęciem: wklej.org/id/1627827/
|
|
1 na 1 wojrzo (14 punktów) (zablokowany) | >Bóg dał człowiekowi wolną wolę, dlaczego jego chrześcijańscy wyznawcy, jego kościół, nie szanują >tej decyzji i nie pozwalają niewiernym stanowić o sobie? >Dlaczego gdy człowiek robi coś złego, zabija czy gwałci, na pytanie dlaczego bóg na to pozwala mówi >się, że dał nam wolną wolę? >Dlaczego gdy niewierny nie chce żyć w hipokryzji wiary, Ci sami ludzie nie potrafią tego uszanować? >Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź.
W rozdziale trzecim dowodów filozoficzno-teologicznych o śmierci i nieśmiertelności: "Ludzka wola posiada podobne uzdolnienia w dziedzinie dobra. Przedmiotem woli jest dobro jako takie, co oznacza: wszelkie dobro. Dzięki temu człowiek pragnie dobra, dąży do niego i - w mniejszym lub większym zakresie - osiąga je. Nie zadowala się jakimś dobrem, dobrem ograniczonym, nie poprzestaje na określonym dobru, lecz ciągle pragnie jeszcze więcej. Pragnienie prawdy i dobra jest u człowieka czymś podstawowym (nie drugorzędnym czy dalszoplanowym) i powszechnym (istniało w przeszłości i istnieje współcześnie w zasadzie u wszystkich ludzi). Stąd wniosek, że wynika ono z natury człowieka, że taka właśnie jest kondycja ludzka, że takie właśnie jest przeznaczenie człowieka. Jednakże te nieograniczone możliwości intelektu i woli są tu na ziemi zaspokajane tylko w małej części. W pełni jednak - jak wiadomo - nie mogą być tutaj zaspokojone. Dlatego trzeba przyjąć, że zostaną zaspokojone po życiu ziemskim, w Bogu, przez udział w nieskończonym poznaniu i nieskończonym dobru. Inaczej trzeba by zakwestionować racjonalność ludzkiej natury. To właśnie przemawia za nieśmiertelnością ducha ludzkiego. Trafnie wyraził to św. Augustyn w zdaniu: "Niespokojne jest serce ludzkie, dopóki nie spocznie w Bogu". To, że niektórzy mogą celu tego nie osiągnąć, jest kwestią ich wolnego wyboru, jest konsekwencją wolnej woli i ceną, jaką się płaci za przysługujący człowiekowi wielki, ale trudny dar wolności. Niekiedy słyszy się stwierdzenia, że ktoś nie pragnie prawdy czy dobra. Jeśli tak jest rzeczywiście, to trzeba to przypisać nieudolnemu czy niewystarczającemu poznaniu tych wartości." - coś niesamowitego... To niech wyciągną każdego wychowywanego w patologicznych rodzinach i niech każą się im uczyć na pamięć wszystkich swoich dowodów, ciekawe czy ich posłuchają... Teraz niech to samo zrobią z dziećmi idealnie wychowanymi, kochanymi, akceptowanymi, itd. wybiorą dobro ? Z pewnością... Kto jest udolny a kto nie jest udolny ? Tego nie rozumiem - może w utopii miałoby to rację bytu ale świat "Boży" jest chaosem różnorodnym.
No cóż pod przykrywką dania prometejskiego płomienia ewangelizuje się trzeci świat jednocześnie zamykając jadaczkę w dyskusjach z ateistami na zachodzie.
IV. Wolność ludzka - dowody 1. Z refleksji nad naturą woli: Adekwatnym (czyli współmiernym, w pełni jej odpowiadającym) przedmiotem dążenia woli jest dobro absolutne jako takie, a kresem, ku któremu zmierza to dążenie, jest szczęście doskonałe. Dobra jakie spotykamy i realizujemy na co dzień, są ograniczone ,tj. cząstkowe, niepełne, jakby z domieszką zła; nie są więc absolutne, czyli nie mogą w pełni zaspokoić dążenia woli. Zatem woli ludzkiej nie zniewalają, nie przymuszają do końca - i wobec nich wola jest wolna: może je wybrac, ale nie musi. 2. Psychologiczny - z doświadczenia wewnętrznego, czyli z oczywistości introspektywnej: Świadomość wolności poprzedza wybór, towarzyszy mu i trwa po dokonaniu wyboru. Przed dokonaniem racjonalnego wyboru - podczas namysłu - człowiek jest świadom stojących przed nim możliwości wyboru (rozmaite alternatywy) i zauważa, że nie musi wybrać tego czy tamtego. W trakcie wybierania ma on świadomość, że faktycznie sam wpływa na bieg czynności, że rzeczywiście panuje nad wyborem i nawet może go przerwać lub zawiesić. Po dokonaniu wyboru ma świadomość, że to właśnie on go dokonał i jest za niego odpowiedzialny. Jeśli wybór był niewłaściwy, to doświadcza poczucia winy i wyrzutów sumienia, które jednak można do czasu zagłuszać. Gdy coś zrobimy niechcąco, automatycznie, bezwolnie (np. gdy zareagujemy niegrzecznie), mamy zupełnie inne samopoczucie, niż gdy to zrobimy dobrowolnie i świadomie. 3. Moralny: Kategorie dobra i zła, sprawiedliwości i niesprawiedliwości, nakazu i zakazu, zasługi i winy itp. nie miałyby sensu, gdyby człowiek nie był wolny. Kategorie te są przecież powszechnie - choć nie bez wyjątku - przyjmowane i w życiu, zwłaszcza społecznym, odgrywają ogromną rolę. Nikomu rozsądnemu i dalekowzrocznemu nie przychodzi do głowy, by je odrzucać, by z nich rerygnować. 4. Z intelektualnej natury człowieka: Rozum ludzki w sprawach różnych dóbr, które poznaje, wyraża osąd, czy jest rzeczą dobrą, czy warto pragnąć ich, czy nie. A więc i wola, której decyzja następuje po uprzednim poznaniu danego przedmiotu, danego dobra, może go pożądać lub nie - zależnie od jego wartości. Zatem wolna jest wolna. Te dwie władze, tj. rozum i wola, sa ze sobą ściśle związane, mają tę samą racjonalną naturę. 5. Z przekonania ludzkości: Istnieje powszechne przekonanie ludzkości o wolności zakorzenionej w ludzkiej naturze. Nie może ono być iluzją. Inaczaej człowiek i świat byłyby w sobie sprzeczne, czego nie można przyjąć, mając na uwadze celowość, porządek, rozumność itp. świata i człowieka, mimo domieszki nonsensu i zła, które w dużej mierze są właśnie ceną wolności.
|
|
2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź. To nie ten adres. Pomylił Pan fora.
@@@ .
|
|
1 na 3 | Keres (29 punktów) | >Bóg dał człowiekowi wolną wolę, dlaczego jego chrześcijańscy wyznawcy, jego kościół, nie szanują >tej decyzji i nie pozwalają niewiernym stanowić o sobie?
My tylko dyskutujemy, albo my zostaniemy ateistami, albo wy chrześcijanami, albo nic się nie stanie.
>Dlaczego gdy człowiek robi coś złego, zabija czy gwałci, na pytanie dlaczego bóg na to pozwala mówi >się, że dał nam wolną wolę?
Oczywiście że Dał nam wolną wolę i gdy uznamy że wolna wola daje nam prawo do zabicia czy gwałtu to wtedy
Biblia Warszawsko-Praska autorstwa Biskupa Kazimierza Romaniuka
Księga Wyjścia 21,14
(14) Jeśli jednak ktoś ucieka się nawet do podstępu, żeby zabić bliźniego, to choćby się już trzymał mojego ołtarza, będzie ukarany śmiercią. (15) Kto by uderzył swego ojca lub swoją matkę, powinien być skazany na śmierć
Księga Powtórzonego Prawa 22,25-26
(25) Jeśli jednak ów mężczyzna spotkał zaręczoną młodą kobietę na jakimś pustkowiu i zadał jej gwałt, śmierć poniesie tylko mężczyzna, który dopuścił się gwałtu. (26) Kobieta nie będzie pociągnięta do żadnej odpowiedzialności. Nie dopuściła się niczego, co by zasługiwało na śmierć, bo całe wydarzenie wyglądało tak, jakby ktoś znienacka napadł na drugiego i go zabił. Zupełnie taki sam przypadek:
>Dlaczego gdy niewierny nie chce żyć w hipokryzji wiary, Ci sami ludzie nie potrafią tego uszanować?
Całym szacunkiem, ale to głównie ateiści nie umieją uszanować naszych praktyk. Oczywiście nie każdy, ale zdarza się to bardzo często, tym bardziej że większość mediów jest po waszej stronie >Proszę katolików i księży na tym forum o odpowiedź.
|
|
 | 1 na 1 | e-duch (1053 punktów) | ---Oczywiście że Dał nam wolną wolę---
Oczywiście , że nie dał - ponieważ nie istnieje ... bóg oczywiście - a wolna wola w bardzo ograniczonym zakresie Lecz nawet w oparciu o tzw. święte księgi o wolnej woli mowy być nie może . Dlaczego ? Otóż ponieważ dlatego , że bóg uparł się i żąda być kochanym . Wieczna samotność mu doskwiera , stworzył sobie ludzi do tego aby być kochanym - Bóg dał im wolność do tego aby go uwielbiali , kochali , wierzyli w niego - Natomiast za nie wielbienie , za nie kochanie , za nie wierzenie przewidział wrzucenie ich do piekła na całą wieczność niewyobrażalną - I tak chciał się ubezpieczyć przed ludzką niewdzięcznością . A więc widzisz , że wolności nie dał . Stworzył świat bez alternatywy . Musimy oddychać powietrzem aby żyć - nie można powiedzieć , że na tym polega nasza wolność - że możemy oddychać - A tego chce i wymaga od nas wiara w boga ! Bóg stworzył świat w którym ustanowił się wodą i powietrzem a potem stworzył człowieka , który jest całkowicie od wody i powietrza uzależniony ! Ty widzisz tu gdzieś miejsce na wolność ? W intelektualnym i etycznym wymiarze jest to niemożliwe .
---Całym szacunkiem, ale to głównie ateiści nie umieją uszanować naszych praktyk.---
Proszę o przykłady ! Nie zdarzyło się aby ateiści wtargneli do kościoła i zjedli hostie popijając piwem Nie słyszałem o tym aby ateiści domagali się zmiany konstytucji watykańskiej Nie zdarzyło się też aby napadano na pielgrzymki Księży nie wyrzuca się ze szkół czy szpitali Proszę o przykłady !
pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
|  | 1 na 1 | Keres (29 punktów) | >Oczywiście , że nie dał - ponieważ nie istnieje ... bóg oczywiście - a wolna wola w bardzo ograniczonym zakresie
Jeżeli faktycznie nie Istnieje, jeśli Istnieje to dał nam wolną wolę
>Lecz nawet w oparciu o tzw. święte księgi o wolnej woli mowy być nie może . Dlaczego ? Otóż ponieważ dlatego , że bóg uparł się i żąda być kochanym . Wieczna samotność mu doskwiera , stworzył sobie ludzi do tego aby być kochanym - Bóg dał im wolność do tego aby go uwielbiali , kochali , wierzyli w niego - Natomiast za nie wielbienie , za nie kochanie , za nie wierzenie przewidział wrzucenie ich do piekła na całą wieczność niewyobrażalną - I tak chciał się ubezpieczyć przed ludzką niewdzięcznością . A więc widzisz , że wolności nie dał .
I tu się mylisz, bo Biblia i Kościół dopuszcza zbawienie ateistów, a oni przecież Boga nie kochają i nie oddają mu czci. Ktoś tu krytykuje coś, czego nie czytał.
Biblia Warszawsko-Praska tłumaczenie Biskup Kazimierz Romaniuk
List do Rzymian 2, 11-15
(11) U Boga nie ma bowiem względu na osoby. (12) Wszyscy ci, którzy bez Prawa grzeszyli, bez Prawa również zginą, ci zaś, którzy pod Prawem grzeszyli, przez Prawo będą sądzeni. (13) Nie ci bowiem są sprawiedliwi u Boga, którzy przysłuchują się Prawu, lecz ci, którzy je wypełniają, ci będą usprawiedliwieni. (14) Kiedy bowiem poganie, którzy nie mają Prawa, idąc za naturą czynią właśnie to, co nakazuje Prawo, to ludzie ci, nie posiadając Prawa, sami dla siebie są Prawem. (15) Dają dowód, że treść Prawa jest wypisana w ich sercach, przy czym sumienie ich jest niczym świadek, który w myślach oskarża ich lub bierze w obronę,
(Mt) 15, 7-8
(7) Obłudnicy, Izajasz słusznie o was prorokował mówiąc: (8) Lud ten czci Mnie wargami, lecz serce jego daleko jest ode Mnie:
LUMEN GENTIUM - KONSTYTUCJA DOGMATYCZNA O KOŚCIELE
KK 16. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do Ludu Bożego. Przede wszystkim więc naród, który pierwszy otrzymał przymierze i obietnice i z którego narodził się Chrystus wedle ciała (por. Rz 9,4-5), lud dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na przodków, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11,28-29). Ale plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny. Także od innych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku i wśród cielesnych wyobrażeń, Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim daje życie, tchnienie i wszystko (por. Dz 17,25- 28), a Zbawiciel chciał, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej winy nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym sercem jednak szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie. Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie. Cokolwiek bowiem znajduje się w nich z dobra i prawdy, Kościół traktuje jako przygotowanie do Ewangelii i jako dane im przez Tego, który każdego człowieka oświeca, aby ostatecznie posiadł życie. Nieraz jednak ludzie, zwiedzeni przez Złego, znikczemnieli w myślach swoich i prawdę Bożą zamienili w kłamstwo, służąc raczej stworzeniu niż Stworzycielowi (por. Rz 1,21 i 25), albo też żyjąc i umierając na tym świecie bez Boga, narażeni są na rozpacz ostateczną. Toteż, aby przyczynić się do chwały Bożej i do zbawienia tych wszystkich, Kościół mając w pamięci słowa Pana, który powiedział: "Głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu" (Mk 16,16), pilnie troszczy się o wspieranie misji.
Jak widzisz Bóg chce byś był przede wszystkim dobrym człowiekiem
>Stworzył świat bez alternatywy . Musimy oddychać powietrzem aby żyć - nie można powiedzieć , że na tym polega nasza wolność - że możemy oddychać - A tego chce i wymaga od nas wiara w boga ! >Bóg stworzył świat w którym ustanowił się wodą i powietrzem a potem stworzył człowieka , który jest całkowicie od wody i powietrza uzależniony ! Ty widzisz tu gdzieś miejsce na wolność ? >W intelektualnym i etycznym wymiarze jest to niemożliwe .
To są problemy fizyczne. Ale przecież możesz nie oddychać, nie pić i dalej byś żył. Fakt, krótko. To jest właśnie wolna wolna wola, robimy co chcemy i ponosimy konsekwencje
>---Całym szacunkiem, ale to głównie ateiści nie umieją uszanować naszych praktyk.--- >Proszę o przykłady !
Proszę - w następnej odpowiedzi bo mi się nie zmieści
|
|
|  | 3 na 3 |
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|