Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religijne pranie mózgu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
15-02-2023 16:26Norka (14 punktów)Religijne pranie mózgu
Ocena 2 na 2
Jakiś czas temu zaciekawiło mnie chrześcijaństwo. W skrócie. Prócz studiowania Biblii zaczęłam oglądać wypowiedzi pastorów na różne tematy, od społecznych po te duchowe i trochę przeraziło mnie to co mówili w swoich nagraniach. Nigdy nie pomyślałabym, że wpadnę w jakiekolwiek pranie mózgu, bo od lat nastoletnich zawsze tłumaczyłam sobie rzeczy takie jak religie i wierzenia na swój sposób, lubiłam o tym rozmyślać i przez to co przestudiowałam wyciągać własne wnioski, do czasu gdy nie zaczęłam interesować się religia, która przez chrześcijan jest uważana za TĄ JEDYNĄ i jeśli to podwazysz to skończysz na wieki w piekle. I tak się zaczęło słuchanie pastorów baptystów czy ewangelistów (zwłaszcza takich jak Isaiah Saldivar czy John Ramirez) o tym, że demony są wszędzie i za każdym razem gdy popełniamy jakiś grzech otwieramy portal do naszej duszy żeby te demony mogły nas opętać i strącić do piekła. Wszystko co lubiłam do tej pory od hobby po muzykę okazało się, że jest demoniczne, złe i Szatan się mną interesuje. Straciłam osobowość, odcięłam się od ludzi których znałam bo bałam się, że mają w sobie demony. Nie kontaktowałam się nawet z rodziną. Przez prawie miesiąc nie wychodziłam z łóżka bo bałam się, że jak wstanę i zacznę coś robić to zgrzesze, ominęła mnie przez to nawet rozmowa o pracę na której mi zależało. Widziałam grzech w sprzątaniu mieszkania, dbaniu o siebie (bo przecież według chrześcijan nie wolno przywiązywać się do tego świata i skupiać się na sobie), że jak zobaczę atrakcyjnego mężczyznę na zewnątrz to zgrzesze myślą o tym, że jest przystojny itp. Wpadłam w psychozę, od rana do nocy oglądałam tych pastorów mówiących mi, że szatan i jego demony są wszędzie, później nie mogłam zasnąć, bo bałam się, że pójdę do piekła i demony przyjdą w snach jeśli nie będę myślała non stop o Jezusie. Pamiętam, że serce waliło mi jak szalone, non stop miałam podniesiony poziom adrenaliny, nawet w trakcie snu. Oglądałam nagrania z wypędzania złych duchów przeprowadzane przez pastorów i byłam przerażona, wyglądało to tak prawdziwie. Nie mówię o wszystkich takich akcjach, bo niektóre wyglądały na fake. Doszło do tego, że przy każdej wykonywanej czynności sprawdzałam w internecie czy to grzech, np. Is laughing a sin?, Is loving your parents a sin? (Dlatego, że nie można kochać nikogo bardziej niż Jezusa, więc co jeśli kiedy kogoś kochamy grzeszymy?), Is exercising a sin? Itp. Bałam się dbać o siebie, kiedy nakładam nawet delikatny makijaż trzęsły mi się ręce ze strachu, bo przecież makijaż jest kojarzony z Jezebel i praktykami z Babilonu i przez makijaż przyiagne do siebie demona rozpusty (teraz się z tego śmieje). Bałam się, że to co zostało zawarte w Księdze Powtórzonego Prawa jest nadal aktualne i to faktycznie słowo Boże, bo wszyscy prawdziwi chrześcijanie mówili, że Prawo jest niezmienne. Po przeczytaniu tego nie wiem jak można coś tak nieludzkiego uznać za dobre i pełne Bożej łaski i miłości (czyli np. Masz prawo zabić kogoś, kto nie wierzy w jedynego Boga Jahve lub wyznaje inna religię, możesz ukamienować kobietę bo dotknęła innego mężczyznę nawet przez przypadek itp) Czytałam o tym, że wszyscy ludzie, którzy nie poznali Jezusa i "nie zostali oczyszczeni przez jego krew" będą smażyć się w piekle na wieki a ci wybrani zostaną przyjęci do niebios. Czyli dajmy na to jakiś człowiek, który nikomu nic złego nigdy nie zrobił, ale mieszka w Indiach i nie wyznaje chrześcijaństwa jest potępiony. Przerażały mnie komentarze pod każdym filmem o tematyce chrześcijańskiej oczywiście napisane CAPS LOCKIEM, jakby pisanie wielkimi literami i z kilkunastoma wykrzyknikami miało sprawić, ze Bog zaklepie ci lepsze miejsce w niebie. Komentarze o tym, że Jezus niedługo powróci i skarze wszystkich grzeszników a my dzieci Boże pójdziemy z naszym jedynym ojcem do nieba. Przerażało mnie, że nie mogłam interpretować Biblii na swój sposób i wątpić w niektóre rzeczy tam napisane, bo jak to negujesz to znaczy, że szatan próbuje ciebie do siebie przyciągnąć.
Po jakimś czasie dałam sobie przysłowiowego plaskacza i kazałam się sobie ogarnąć bo to nie może tak dłużej trwać. Powoli przez zmianę stosunku do religii wszystko wracało do normy. Wróciłam do swojego hobby i trybu życia, jednak nadal momentami mam jakby stres pourazowy. Zaczelam interesować się historiami osób, które uwolniły się od sekt czy ekstremalnych wierzeń religijnych, trochę mi to pomogło. Niby trwało to tylko ok 2-3 miesięcy, ale nadal mam bardzo złe wspomnienia z tym związane i nie umiem wyobrazić sobie jak żyją z tym ludzie, którzy zostali wychowani w sektach czy kościołach od dziecka. Czuję wielką ulgę, że znów bez strachu mogę funkcjonować w codziennym życiu, bo to co przeszłam zahaczało o psychozę. No i oczywiście nie slucham już żadnych pastorów a postać Jezusa Chrystusa interpretuje na własny sposób odnosząc się do bardziej naukowych źródeł. Jestem przerażona jak bardzo mój mózg po raz pierwszy w życiu został "wyprany". Chciałabym przeczytać Waszą opinię na ten temat.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

maurice_ (747 punktów)

Boga nie ma. Duchy, w tym demony, też nie istnieją. Kto twierdzi inaczej, opowiada bajeczki dla dzieci.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Boga nie ma.
Udowodnij!


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
15-02-2023 19:39 
 Ocena 3 na 3
maurice_ (747 punktów)

>Udowodnij!

Te problem dotyczy osoby, która utrzymuje, że Bóg jest.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Udowodnij!
>Te problem dotyczy osoby, która utrzymuje, że Bóg jest.
Twierdzisz, że Boga nie ma, nikt tu nie twierdzi, że jest, więc to ty musisz udowodnić swoje twierdzenie.

DUCH

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
16-02-2023 10:57 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Twierdzisz, że Boga nie ma, nikt tu nie twierdzi, że jest, więc to ty musisz udowodnić swoje twierdzenie.
>DUCH

Widać mocno ci w dzieciństwie TRANSGRESJĘ UMYSŁU uczyniono, że jeszcze cię ubezwlanowalnia ta wiara w siły nadprzyrodzone. Zapomniałeś o swoim świętojebliwym blogu?
boskaprawd(*)boska-prawda.html#comment-form
Przecież należysz do grona tych pastorów o których autorka wątku pisze. Jedni głoszą te pierdoły o jego (boga) istnieniu w ŚWIĄTYNIACH, inni w telewizji, a jeszcze inni zakłamani kaznodzieje, piorący ludziom mózgi, korzystają z możliwości jakie dał im internet. Oto gość, który reprezentuje tych ostatnich każe nam udowodnić, że Boga nie ma. Cóż za perfidia z jego strony. No więc zapytajmy go dla kogo w sieci na swoim blogu tak się produkuje? W czyim imieniu swoje święte ego buduje? DUCH PRAWDY. Gdy wsłuchać się co głosi na swoim świętojebliwym BLOGU, to bardzieJ przypomina DUCHA MEGALOMANII. I to wszystko w imieniu wydumanego boga/ducha przez niego samego stworzonego, w którym pokłada wiarę w jego moc; chore. przyznacie, ale wszyscy ci kaznodzieje tego typu fantazje sobie roją. A gdy mu zarzucić że p*****li jak potuczony błazen, prosi byśmy to my udowodnili, iż jego blazeństwa mają rację bytu.
Duch Prawdy (14787 punktów)
Rozmawiam tutaj z maurice_, wylewaj swoje wiadra pomyj gdzie indziej, najlepiej w wątkach przestępcy, bo bardzo do niego pasujesz. Farmer ma co do ciebie rację:
"Ten człowiek nie potrafi merytorycznie pisać więc pokazuje jakie dno reprezentuje."

DUCH

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
16-02-2023 12:11 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)Przedstawiam obludnika
>Rozmawiam tutaj z maurice_, wylewaj swoje wiadra pomyj gdzie indziej, najlepiej w wątkach przestępcy, bo bardzo do niego pasujesz. Farmer ma co do ciebie rację:
A więc dlaczego obłudniku nie ganisz swojego blazna Farmera za wtrąca ie swoich nienawistnych wypowiedzi?
Panie kaznodziejo, tak zwykle skory do nawracania i grzeszników na swoim blogu, nie przeszkadza ci, że ten twój kolega - Farmer - nie z miłości do bliźniego napastuje kobietę, a z nienawiści? Dlaczego świętojebliwy blogowy kaznodziejo nie razi cię jego napastliwe haniebne zachowanie? Mało, że nie razi, to jeszcze mu wtórujesz nazywając CR trollem. To u ciebie wynika z ogólno znanej kaznodziejskiej miłości do kobiet? Jesteś obrzydliwie obłudny.
A co do wtrącania się, załuż wątek i decyduj kto, kiedy i komu może odpowiadać. Oczywiście do tego trzeba mieć trochę więcej niż świętojebliwe jaja, którymi co rusz okraszasz tutaj własne wypowiedzi.
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Przedstawiam obludnika
Nie zrozumiałeś, to jeszcze raz:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,899357#w899437


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
16-02-2023 12:14 
 Ocena 2 na 4
Drobner (19539 punktów)Odp: Religijne pranie mózgu
>Rozmawiam tutaj z maurice_, wylewaj swoje wiadra pomyj gdzie indziej...

#1
Regulamin Forum dyskusyjnego:

II. Prawa Uczestników
§ 11. Każdy z Uczestników ma prawo do udzielania odpowiedzi w istniejących wątkach, o ile są one otwarte i dla niego dostępne.
(www.racjonalista.pl/index.php/s,91)

#2
Regulaminu nie wystarczy przeczytać.

Trzeba jeszcze... zrozumieć.

A jeśli dla niektórych jest to nieosiągalne, to niech oni się wyniosą gdzie indziej...

#3
Najpierw rozum, potem forum Racjonalisty.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,699979#w700362


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
16-02-2023 14:15 
 Ocena 1 na 3
Drobner (19539 punktów)
'Duch Prawdy' Mankiewicz:
(...) Całun turyński ( oczywiście to fałszywka, żadnego Jezusa nie było (...)
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/19/chrystus/?i=1

'Duch Prawdy' Mankiewicz:
Nie twierdzę, że nie istniał, mówię tylko o tym jaką wiedzę w tej kwestii posiadam.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,734555#w734775


'Duch Prawdy' Mankiewicz:
Grzech to kłamstwo, z którego rodzi się całe zło. Wszelkie nieszczęścia, które nas dotykają mają swój początek w kłamstwie.
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/19/chrystus/?i=1

1. 2. 3


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
16-02-2023 19:54 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)Schizofrenik
Cytat:
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Religijne pranie mózgu'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,899357#w899451
(z maila)

Uprzejmie informuję forumowiczów, że w tym negatywnie ocenionym poście znajdują się
wyłącznie cytaty z Mankiewicza 'Ducha Prawdy'.

Niejeden wyjaśnień chętnie by wysłuchał,
bo kwestia bardzo jest tajemnicza:
czy to Mankiewicz minusuje Ducha,
czy może też Duch - Mankiewicza...


1. 2. 3.



'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
16-02-2023 20:00 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)Odp: Religijne pranie mózgu



'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-02-2023 16:20 
 Ocena 1 na 1
maurice_ (747 punktów)

>Twierdzisz, że Boga nie ma, nikt tu nie twierdzi, że jest, więc to ty musisz udowodnić swoje twierdzenie.

Dowodem jest bezpośrednie doświadczenie albo "intuicja w specjalnym sensie". Boga nie ma i nie może być, gdyż jest to sprzeczne z doświadczeniem.
18-02-2023 17:33 
 Ocena 2 na 2
haish (2904 punktów)
>>Twierdzisz, że Boga nie ma, nikt tu nie twierdzi, że jest, więc to ty musisz udowodnić swoje twierdzenie.
>Dowodem jest bezpośrednie doświadczenie albo "intuicja w specjalnym sensie". Boga nie ma i nie może być, gdyż jest to sprzeczne z doświadczeniem.

Twoje rozumowanie posiada BŁĄD POZNAWCZY.
Polega on na tym, że nie uwzględniasz tego, że percepcja człowieka stwarza ograniczenia nie tylko w postrzeganiu i odczuwaniu. Pośród gatunków żyjących na planecie Ziemia ludzka percepcja nie jest jedyną, jedyne co odróżnia człowieka od innych stworzeń to kora mózgowa = umysł zdolny do abstrakcji. Odkąd powstała cywilizacja ludzkość poszerza swoje granice poznania niestrudzenie - zbudowano wiele instrumentów i przyrządów, które pozwalają badać to czego nie jesteśmy w stanie badać przy pomocy samych tylko zmysłów. Nikt nie jest w stanie obecnie stwierdzić, ani ocenić jakimi narzędziami badawczymi ludzkość będzie się posługiwać za ileś lat.

Przy dzisiejszym stanie nauki i tego co zawierają niektóre starożytne święte księgi można wnioskować że boskim pierwiastkiem w każdym człowieku jest jego wyjątkowa pośród ziemskich stworzeń zdolność komunikacji przy pomocy ludzkiej mowy i pisma.
Kolejnym wnioskiem jest to, że tylko w ten sposób ludzkość może poznawać BOGA.

Porównując ludzki umysł do maszyny(komputera)
poziom zero-jedynkowy -> język liczb i ~język alfabetu
poziom kwantowy od 0 do 1 -> język abdżadu ('alfabetu' bez samogłosek)
18-02-2023 18:13 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>... jedyne co odróżnia człowieka od innych stworzeń to kora mózgowa = umysł zdolny do abstrakcji.
#1
Cytat:
Kora mózgowa, cortex cerebri, pallium, kora mózgu, płaszcz, istota szara przodomózgowia,
ciemniejsza warstwa (istota szara) pokrywająca powierzchnię półkul mózgowych (mózg) kręgowców.
(encykloped(*)aslo/kora-mozgowa;3925651.html)

Po twoich wpisach widać, że nie wszystkich...

#2
>Przy dzisiejszym stanie nauki i tego co zawierają niektóre starożytne święte księgi można wnioskować że boskim pierwiastkiem w każdym człowieku jest jego wyjątkowa pośród ziemskich stworzeń zdolność komunikacji przy pomocy ludzkiej mowy i pisma.

Wymień elementy dzisiejszego stanu nauki i sposób wnioskowania, którym dochodzisz do "boskiego pierwiastka".

#3
Przy dzisiejszym stanie nauki i tego co zawierają niektóre księgi można wnioskować że
  • istnieją krasnoludki (bo mleko kiśnieje);
  • istnieje Smok Wawelski (nawet ma pomnik);
  • istnieje Syrenka Warszawska (też ma pomnik);
  • istniała Kaczka Dziwaczka (p. relacja J. Brzechwy);
  • i pierdyliard innych tego typu 'bogów'.

#4
>Kolejnym wnioskiem jest to, że tylko w ten sposób ludzkość może poznawać BOGA.

...poznawać CO?

#5
>Porównując ludzki umysł do maszyny(komputera)
>poziom zero-jedynkowy -> język liczb i ~język alfabetu
>poziom kwantowy od 0 do 1 -> język abdżadu ('alfabetu' bez samogłosek)

Po twoich wpisach widać, że tobie wystarcza sam "poziom zero"...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-02-2023 18:39 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)
.
>Kolejnym wnioskiem jest to, że tylko w ten sposób ludzkość może poznawać BOGA.

A jakie wnioski sprawiły że nie Bogini czy Bogów ?

Na obecną chwilę prócz wyobrażen ludzkich nie ma jednej przesłanki za Bogiem bogami czy boginiami.

Ateizm czy agnostycyzm wywodzi się z opozycji do wiary. Nikt nie rodzi się ani ateista czy wierzącym czy agnostykiem .

Wszystko w co wierzysz albo sobie sam wyobraziłeś albo masz jako przekaz.
A jeśli nie wierzysz lub jesteś agnostykiem to tylko z powodu że inni wierzą.

Nie jest to obligatoryjne. Bo to że ktoś wierzy nie znaczy że jest się ateista . Niema takiej konieczności.


Więc jeśli Bóg jest to czemu w niego wierzysz ?

Jeśli coś jest to się w to nie wierzy.




18-02-2023 21:33 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>.
>>Kolejnym wnioskiem jest to, że tylko w ten sposób ludzkość może poznawać BOGA.
>A jakie wnioski sprawiły że nie Bogini czy Bogów ?
>Na obecną chwilę prócz wyobrażen ludzkich nie ma jednej przesłanki za Bogiem bogami czy boginiami.
>Ateizm czy agnostycyzm wywodzi się z opozycji do wiary. Nikt nie rodzi się ani ateista czy wierzącym czy agnostykiem .

Do tego momentu -> narodzin, później zaczyna się edukacja i naśladowanie zachowań opiekunów.
O ile mowy człowiek uczy się niejako intuicyjnie, to pisma uczy się przeważnie od nauczyciela.
To się nazywa EDUKACJA( z hebrajskiego aduk -> akkeda Ichak).
Tak się składa, że najbardziej przeanalizowaną przez ludzkość religią jest Judaizm.
Chrześcijaństwo i Islam odwołują się do Ksiąg Judaizmu. Problem jest niemal nie zauważalny i jako taki nie był przedmiotem badań - przynajmniej nie są dostępne takowe opracowania.
Tora i Koran są pisane abdżadami('alfabety bez samogłosek'), zaś wszystkie księgi chrześcijańskie są napisane w alfabetach(z samogłoskami), tłumaczone z hebrajskiego księgi zawierają pełno błędów. Alfabetem łacińskim pisano przez większość ostatnich stuleci nie tylko dzieła teologiczne, ale i prace naukowe.

>Wszystko w co wierzysz albo sobie sam wyobraziłeś albo masz jako przekaz.
>A jeśli nie wierzysz lub jesteś agnostykiem to tylko z powodu że inni wierzą.
>Nie jest to obligatoryjne. Bo to że ktoś wierzy nie znaczy że jest się ateista . Niema takiej konieczności.
>Więc jeśli Bóg jest to czemu w niego wierzysz ?
>Jeśli coś jest to się w to nie wierzy.

O ile w Chrześcijaństwie istnieją greckie słowa ateista i apostata, To zarówno w religii Mojżesza i religii Muhammada takich terminów nie ma - te religie są tożsame z językiem wiernych oraz języki tych religii(księga i liturgia) koresponduje z językiem ojczystym co stanowi o tożsamości. Apostazja i ateizm w tych religiach nie istnieje.
Ponadto wniosek z tego taki, że objawienie dane ludziom zależy od języka ojczystego = tożsamości.

Zarówno Judaizm jak i Islam nie są hierarchiczne to jak to ma miejsce w Chrześcijaństwie tak wschodnim jak i zachodnim.
Wierni Chrześcijanie są poddanymi właściwej sobie hierarchii - dostojnikom stanowiącym osobną kastę. ABY TA KASTA UTRZYMYWAŁA RZESZE WIERNYCH W WIERZE I PODPORZĄDKOWANIU NIEZBĘDNE JEST NIEUSTANNE PRANIE MÓZGU WIERNYCH.
18-02-2023 22:03 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>O ile mowy człowiek uczy się niejako intuicyjnie, to pisma uczy się przeważnie od nauczyciela.
>To się nazywa EDUKACJA( z hebrajskiego aduk -> akkeda Ichak).

Podaj jakiekolwiek źródło tego 'pochodzenia' słowa "edukacja".

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-02-2023 22:06 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
Czy ktokolwiek mógłby mi wytłumaczyć:

czy i jaki jest związek logiczny tego postu haisha
z postem farmera, na który haish 'odpowiada'?


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-02-2023 22:18 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>Czy ktokolwiek mógłby mi wytłumaczyć:
>[center][n2]czy i jaki jest związek logiczny tego postu haisha
>z postem farmera, na który haish 'odpowiada'?

Przeczytaj temat wątku

aha - pachnie od Ciebie hierarchią
18-02-2023 22:26 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Czy ktokolwiek mógłby mi wytłumaczyć:
>>[center][n2]czy i jaki jest związek logiczny tego postu haisha
>>z postem farmera, na który haish 'odpowiada'?
>Przeczytaj temat wątku

Czytałem.
Najwyraźniej jesteś po 'takim praniu'.
Rzeczownika z 'tematu wątku' nie mogę użyć w twoim przypadku, gdyż byłoby to niczym nieuzasadnione nadużycie...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-02-2023 22:43 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>>Czy ktokolwiek mógłby mi wytłumaczyć:
>>>[center][n2]czy i jaki jest związek logiczny tego postu haisha
>>>z postem farmera, na który haish 'odpowiada'?
>>Przeczytaj temat wątku
>Czytałem.
>Najwyraźniej jesteś po 'takim praniu'.

Faktycznie edukowano mnie jako katolika i efekty tego rzutowały na moje życie i myślenie. Taki stan trwał do czasu gdy odkryłem swoją drugą tożsamość - hebrajską. Jak gąbka chłonąłem wiedzę w tym temacie i uczyłem się języka, w chederze i Ulpanie( z podręczników Ulpanu).
Dzięki własnym staraniom i poszukiwaniom przewartościowałem swoje stanowisko wobec Chrześcijaństwa, przy okazji poznałem Islam.
W swoich przemyśleniach uwzględniam to co osiągnęła współczesna nauka, ale tu jest problem.
Ty jesteś tego namacalnym przykładem. Tacy naukowcy też mają swoje koterie i grupy interesów,
ja wiem to bolesne, i nie ma na to lekarstwa.
18-02-2023 23:04 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Faktycznie edukowano mnie jako katolika i efekty tego rzutowały na moje życie i myślenie. Taki stan trwał do czasu gdy odkryłem swoją drugą tożsamość - hebrajską. Jak gąbka chłonąłem wiedzę w tym temacie i uczyłem się języka, w chederze i Ulpanie( z podręczników Ulpanu).

Cóż z tego, skoro prawie nic nie masz do powiedzenia.
W jakimkolwiek języku...

>W swoich przemyśleniach uwzględniam to co osiągnęła współczesna nauka...

Z nauką to ty masz 'kontakt', jedynie gdy blisko ciebie przejeżdża samochód z napisem "Nauka Jazdy"...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
19-02-2023 08:13 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
.
>O ile w Chrześcijaństwie istnieją greckie słowa ateista i apostata, To zarówno w religii Mojżesza i religii Muhammada takich terminów nie ma - te religie są tożsame z językiem wiernych oraz języki tych religii(księga i liturgia) koresponduje z językiem ojczystym co stanowi o tożsamości. Apostazja i ateizm w tych religiach nie istnieje.
>Ponadto wniosek z tego taki, że objawienie dane ludziom zależy od języka ojczystego = tożsamości.

Oczywiście za to jest Goj czy Giaur.

Rabin Owadia Josef to nie tylko powszechnie szanowany kapłan, ale także polityk. Jest duchowym przywódcą religijnej partii Szas wchodzącej w skład obecnej koalicji rządzącej. Rabin znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi, jednak tym razem - zdaniem większości Żydów - grubo przesadził.

- Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie - powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. - Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie - podkreślił. Potem porównał nie-Żydów do zwierząt pociągowych.

- Tak jak każda osoba goje muszą oczywiście umrzeć, ale Bóg daje im długowieczność - stwierdził 90-letni Owadia Josef. Dlaczego? - Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda.

www.rp.pl/(*)oje-zyja-po-to-by-sluzyc-zydom



Ja się nie znam na tym wszystkim tak bardzo....ale czy Ty nie jesteś aby gojem ?
haish (2904 punktów)
>.
>>O ile w Chrześcijaństwie istnieją greckie słowa ateista i apostata, To zarówno w religii Mojżesza i religii Muhammada takich terminów nie ma - te religie są tożsame z językiem wiernych oraz języki tych religii(księga i liturgia) koresponduje z językiem ojczystym co stanowi o tożsamości. Apostazja i ateizm w tych religiach nie istnieje.
>>Ponadto wniosek z tego taki, że objawienie dane ludziom zależy od języka ojczystego = tożsamości.
>Oczywiście za to jest Goj czy Giaur.
>Rabin Owadia Josef to nie tylko powszechnie szanowany kapłan, ale także polityk. Jest duchowym przywódcą religijnej partii Szas wchodzącej w skład obecnej koalicji rządzącej. Rabin znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi, jednak tym razem - zdaniem większości Żydów - grubo przesadził.
>- Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie - powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. - Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie - podkreślił. Potem porównał nie-Żydów do zwierząt pociągowych.
>- Tak jak każda osoba goje muszą oczywiście umrzeć, ale Bóg daje im długowieczność - stwierdził 90-letni Owadia Josef. Dlaczego? - Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda.
>www.rp.pl/(*)oje-zyja-po-to-by-sluzyc-zydom
>Ja się nie znam na tym wszystkim tak bardzo....ale czy Ty nie jesteś aby gojem ?

Goj - to człowiek z innego kraju nie Żyd (lub dosadniej nie Judejczyk, słowo Judea po hebrajsku można przeczytać również Jodea wówczas ma ono znaczenie wiedza).(porównaj polski termin wykształciuchy).
Problem jest następującej natury wiedza wymaga EDUKACJI.
W kwestji służenia - Bóg wymaga więcej od Izraelity niż od innych ludzi(7 przykazań Noego dla ludzkości i 10 przykazań dla Izraela; od Hebrajczyka wymaga więcej niż od Izraelity).
Słowo Izrael pochodzi od słowa ozer(pomagać).
Jakkolwiek interpretacja niektórych rabinów i idąca za nią opinia niektórych wyznawców Judaizmu jaką przytoczyłeś powyżej wynika z niezrozumienia przez nich księgi Tory.

Wszyscy w obecnym świecie wymagają świadectw, zaświadczeń i odbycia jakowychś rytuałów (obrzezanie, chrzest i takie tam) podczas gdy to rozum jednostki decyduje o tożsamości, w moim przypadku jedną(polską) mam z racji urodzenia i wychowania się w Polsce, druga(hebrajska) to mój w pełni świadomy wybór.
Judaizm ma to do siebie, że są różni rabini i ci rabini często mają przeciwstawne poglądy, istnieje też Karaimizm - wrzucanie wszystkich do jednego worka jest z Twojej strony NADUŻYCIEM wynikającym z przyziemnego myślenia.
19-02-2023 09:18 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
.
Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie - powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. - Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie - podkreślił. Potem porównał nie-Żydów do zwierząt pociągowych.
>>- Tak jak każda osoba goje muszą oczywiście umrzeć, ale Bóg daje im długowieczność - stwierdził 90-letni Owadia Josef. Dlaczego? - Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda.
>>www.rp.pl/(*)oje-zyja-po-to-by-sluzyc-zydom
>>Ja się nie znam na tym wszystkim tak bardzo....ale czy Ty nie jesteś aby gojem ?wybór.
>Judaizm ma to do siebie, że są różni rabini i ci rabini często mają przeciwstawne poglądy, istnieje też Karaimizm - wrzucanie wszystkich do jednego worka jest z Twojej strony NADUŻYCIEM wynikającym z przyziemnego myślenia.

Ja się pytam czy jesteś Gojem.

Rabin z jakiegoś powodu użyl słowa Goj tak nie inaczej.
haish (2904 punktów)

>Ja się pytam czy jesteś Gojem.
>Rabin z jakiegoś powodu użyl słowa Goj tak nie inaczej.

Mam dwie tożsamości, lub podwójną tożsamość jak wielu na przestrzeni stuleci istnienia polskiej państwowości. Nie zamierzam się wyrzekać żadnej z nich.
19-02-2023 13:48 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Ja się pytam czy jesteś Gojem.
>>Rabin z jakiegoś powodu użyl słowa Goj tak nie inaczej.
>Mam dwie tożsamości, lub podwójną tożsamość jak wielu na przestrzeni stuleci istnienia polskiej państwowości. Nie zamierzam się wyrzekać żadnej z nich.

A tak konkretnie. To jesteś Gojem?
28-02-2023 08:58 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Słowo Izrael pochodzi od słowa ozer(pomagać).

Napisz, gdzie zapoznałeś się z takim wytłumaczeniem pochodzenia nazwy "Izrael".

Przy obecnym stanie wiedzy nie jest możliwe jednoznaczne wskazanie etymologii nazwy "Izrael" [ישראל].
Kiedyś uważano, że nazwa ta wywodzi się ze Starego Testamentu, a konkretnie z Księgi Rodzaju, rozdział 32, werset 28/29, i oznacza "walczący z bogiem" ("ten, który walczył z bogiem").
Pogląd ten został już jednak dość dawno odrzucony.

Obecnie przyjmuje się, że etymologia nazwy "Izrael" jest złożeniem: (1) semickiego rdzenia ysr / yszr, ישר, o znaczeniu "słuszność, racja" oraz (2) słowa el = אל oznaczającego boga Ela. Stąd po złożeniu: ישראל.
Rdzeń ysr / yszr obecny jest również w słowie "Szaron", [y]szr-on = שרון oznaczającym "równinę/nizinę Szaron" znajdującą się na terenie obecnego państwa Izrael w zachodniej części obszaru pomiędzy wybrzeżem Morza Śródziemnego a doliną rzeki Jordan.
Dodanie imienia boga Ela oznacza, że lud określający się mianem "Izrael" ufał temu bogu (temu, tzn. Elowi, nie Jahwe) i z nim wiązał swój los. Zatem - o ile taki pogląd jest poprawny - słowo "Izrael" jest teoforyczną nazwą elohistyczną.

Udowodnij mi wreszcie, że w przeciwieństwie do ateistów, którzy według ciebie chleją, są niewyedukowanymi ignorantami, głupimi i nic niewiedzącymi, Ty chcesz i potrafisz samodzielnie myśleć, nie działasz jak komisja smoleńska z Antonim na czele lub jak modny ostatnio chat-bot sztucznej inteligencji, oraz można z tobą rzeczowo dyskutować, ponieważ zawsze odnosisz się do meritum.

Odpowiedz wreszcie na czternaście moich wypowiedzi, z których najstarsza jest z dnia 26 stycznia tego roku, a przed którymi uciekasz. Począwszy od tego dnia skierowałem do Ciebie dwadzieścia jeden wypowiedzi. Tylko na siedem z nich coś odpisałeś, ale z reguły odpowiedzi te nie dotyczyły tematów dyskusji. Pisałeś byle tylko coś pisać, z reguły wierutne brednie wyssane z brudnego palca, których potem nie potrafisz obronić.
Oto te czternaście wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,896532#w897656
www.racjonalista.pl/forum.php/s,896532#w897657
www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898169
www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898170
www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898333
www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898334
www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898336
www.racjonalista.pl/forum.php/s,898259#w898456
www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898457
www.racjonalista.pl/forum.php/s,896532#w898562
www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w899499
www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w899551
www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w899551
www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w899553

Śmiało, do dzieła. Przestań wreszcie przede mną uciekać.
Udowodnij mi, że miałeś rację przedstawiając etymologie imion Jezus, Salomon i Mieszko oraz słowa edukacja.
Przedstaw wreszcie te przesłanki przemawiające przeciw historyczności Jezusa. Przecież, jak napisałeś, jest ich bez liku.
Wskaż wreszcie te stare pozabiblijne teksty o Salomonie, skoro twierdzisz, że takie teksty są, bo ja wiem, że takich tekstów nie ma.
Udowodnij mi, że masz rację twierdząc, że "akkeda Ichak" (hebr.) oznacza "poświęcenie nauce", bo ja twierdzę, że "akeda Icchak" oznacza "związanie Izaaka" przez Abrahama przed złożeniem go (poświęceniem) na ołtarzu całopalnym (Rdz 22).
Odnieś się do dwóch ostatnich akapitów tej mojej wypowiedzi.
Udowodnij mi, że miałeś rację pisząc, że Aleksander Brückner powiedział, jakoby "z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego".


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-03-2023 22:31 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>Słowo Izrael pochodzi od słowa ozer(pomagać).
>Napisz, gdzie zapoznałeś się z takim wytłumaczeniem pochodzenia nazwy "Izrael".
>Przy obecnym stanie wiedzy nie jest możliwe jednoznaczne wskazanie etymologii nazwy "Izrael" [ישראל].
>Kiedyś uważano, że nazwa ta wywodzi się ze Starego Testamentu, a konkretnie z Księgi Rodzaju, rozdział 32, werset 28/29, i oznacza "walczący z bogiem" ("ten, który walczył z bogiem").
>Pogląd ten został już jednak dość dawno odrzucony.
>Obecnie przyjmuje się, że etymologia nazwy "Izrael" jest złożeniem: (1) semickiego rdzenia ysr / yszr, ישר, o znaczeniu "słuszność, racja" oraz (2) słowa el = אל oznaczającego boga Ela. Stąd po złożeniu: ישראל.
>Rdzeń ysr / yszr obecny jest również w słowie "Szaron", [y]szr-on = שרון oznaczającym "równinę/nizinę Szaron" znajdującą się na terenie obecnego państwa Izrael w zachodniej części obszaru pomiędzy wybrzeżem Morza Śródziemnego a doliną rzeki Jordan.
>Dodanie imienia boga Ela oznacza, że lud określający się mianem "Izrael" ufał temu bogu (temu, tzn. Elowi, nie Jahwe) i z nim wiązał swój los. Zatem - o ile taki pogląd jest poprawny - słowo "Izrael" jest teoforyczną nazwą elohistyczną.
>Udowodnij mi wreszcie, że w przeciwieństwie do ateistów, którzy według ciebie chleją, są niewyedukowanymi ignorantami, głupimi i nic niewiedzącymi, Ty chcesz i potrafisz samodzielnie myśleć, nie działasz jak komisja smoleńska z Antonim na czele lub jak modny ostatnio chat-bot sztucznej inteligencji, oraz można z tobą rzeczowo dyskutować, ponieważ zawsze odnosisz się do meritum.
>Odpowiedz wreszcie na czternaście moich wypowiedzi, z których najstarsza jest z dnia 26 stycznia tego roku, a przed którymi uciekasz. Począwszy od tego dnia skierowałem do Ciebie dwadzieścia jeden wypowiedzi. Tylko na siedem z nich coś odpisałeś, ale z reguły odpowiedzi te nie dotyczyły tematów dyskusji. Pisałeś byle tylko coś pisać, z reguły wierutne brednie wyssane z brudnego palca, których potem nie potrafisz obronić.
>Oto te czternaście wypowiedzi:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,896532#w897656
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,896532#w897657
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898169
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898170
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898333
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898334
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898336
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,898259#w898456
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w898457
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,896532#w898562
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w899499
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w899551
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w899551
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w899553
>Śmiało, do dzieła. Przestań wreszcie przede mną uciekać.
>Udowodnij mi, że miałeś rację przedstawiając etymologie imion Jezus, Salomon i Mieszko oraz słowa edukacja.
>Przedstaw wreszcie te przesłanki przemawiające przeciw historyczności Jezusa. Przecież, jak napisałeś, jest ich bez liku.

wskazówka dla Ciebie -> Jezus = ish, isz (analogicznie do Judasz Is(z)kariota = mąż z Kariotu)

>Wskaż wreszcie te stare pozabiblijne teksty o Salomonie, skoro twierdzisz, że takie teksty są, bo ja wiem, że takich tekstów nie ma.

wskazówka dla Ciebie -> Ahikar

>Udowodnij mi, że masz rację twierdząc, że "akkeda Ichak" (hebr.) oznacza "poświęcenie nauce", bo ja twierdzę, że "akeda Icchak" oznacza "związanie Izaaka" przez Abrahama przed złożeniem go (poświęceniem) na ołtarzu całopalnym (Rdz 22).

moja wskazówka do Twoich rozważań -> ichak = uśmichnięty

>Odnieś się do dwóch ostatnich akapitów tej mojej wypowiedzi.
>Udowodnij mi, że miałeś rację pisząc, że Aleksander Brückner powiedział, jakoby "z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego".

W kwestji etymologii - to jest dziedzina która jakby co służy do uwiarygodniania w oparciu o język-mowę pochodzenia rzeczy, zjawisk, określeń itd.. Jakolwiek to jest tylko metoda i tak na prawdę daleko jej do doskonałości, podobnie jak międzynarodowy alfabet fonetyczny - są osoby zajmujące się tymi dziedzinami i próbujący usystematyzować to co tak na prawdę usystematyzować się nie da, coś o co się ocieramy, ale to coś stale wymyka się ludzkiej systematyce.
Dlatego też przedstawione przeze mnie interpretacje są tak samo dobre jak te które są przyjmowane na zjazdach i sympozjach osób z tytułami naukowymi(strażnikami grup interesu), lub nawet lepsze, ale naruszające interes grup.
Ty pisząc stale o Jezusie, plus Twoja stopka redakcyjna odwołująca się do opinii teologa i jako pewnik stawiająca 'życie Jezusa' świadczą o tym co propagujesz na tym forum.
O Brucknerze napisałem to co jest faktem -> wstęp autora do Słownika Etymologicznego j.polskiego wydanie z okresu XX-lecia miedzywojennego / wydanie tego samego słownika powojenne.
Kwestia Twojej interpretacji tego co napisano w hebrajskiej Torze / wszelkie translacje na grekę, łacinę i inne języki -> to są przyczyny Twego błędu poznawczego, ten błąd skutkuje kolejnymi błędami i chaosem. Efektem tego jest 'geniusz' greckich redaktorów chrześcijańskich pism i myśli teologicznej tak katolickiej, prawosławnej jak i protestanckiej.
Nie uciekam przed Twoimi żądaniami ode mnie 'dowodu', po prostu o tych sprawach pisałem wcześniej na tym forum.
01-03-2023 23:23 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
I jeszcze taka uwaga do mojego wpisu:

Chilkiasz (moim działem jest Jahwe) arcykapłan, który żył za panowania króla Judy, Jozjasza(ur. 648 p.n.e. zm. 609 p.n.e.). W czasie odbudowy Świątyni znalazł stary zwój z zapisanym na nim Prawem Bożym. Odkrycie to doprowadziło do wielkiej reformy kultu w Świątyni.
Znalazł zwój(?!?!?!?) - artefakty odnajdywane w okolicach Wzgórza Świątynnego pochodzące z tego i z wcześniejszych okresów mają inskrypcje w znakach klinowych, hebrajskie nie występują.

03-03-2023 13:29 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
Nic nie napisałeś. Nie doczekałem się Twoich odpowiedzi. Wprawdzie wkleiłeś całą moją wypowiedź, by w ten sposób stworzyć pozory, że na nią odpowiadasz, ale nie odpowiedziałeś. Wypisujesz ustawicznie bzdury, które wymyślasz na poczekaniu - sprawnie Ci to wychodzi - ale potem nie potrafisz ich obronić.
Zamiast rzeczowych odpowiedzi udzieliłeś mi kilku pożal się Boże "wskazówek". Ale te Twoje "wskazówki" nawet funta kłaków nie są warte. Aby udzielać wskazówek trzeba coś wiedzieć.

>>Przedstaw wreszcie te przesłanki przemawiające przeciw historyczności Jezusa. Przecież, jak napisałeś, jest ich bez liku.
>wskazówka dla Ciebie -> Jezus = ish, isz (analogicznie do Judasz Is(z)kariota = mąż z Kariotu)

Powtarzasz się. To już pisałeś, ale to jest zła wskazówka.

>>Wskaż wreszcie te stare pozabiblijne teksty o Salomonie, skoro twierdzisz, że takie teksty są, bo ja wiem, że takich tekstów nie ma.
>wskazówka dla Ciebie -> Ahikar

Ahikar (Ahiqar, Achikar) - asyryjski mędrzec, który ze stanu niskiego pochodzenia podnosi się do roli uprzywilejowanego doradcy i wezyra asyryjskiego króla Esarhaddona (VII wiek p.n.e.). Powieść o Ahikarze pochodzi z V wieku p.n.e., przerabiana była jeszcze bodaj w I-II w. n.e.
Nie wydaje się, był Ahikar był postacią historyczną. Opowieść o Ahikarze była jedną z najczęściej tłumaczonych i czytanych powieści w świecie śródziemnomorskim w starożytności.
O Akiharze wspomina również deuterokanoniczna Księga Tobiasza (Tobita; rozdziały 1 i 11), która bez wątpienia nie opisuje wydarzeń historycznych (księga dydaktyczna, pouczająca), datowana na II/I w. p.n.e.

Około dziesięć lat temu czytałem opowieść o Ahikarze. Nie pamiętam, czy wspomniany był w niej Salomon (bo chyba to sugerujesz), ale raczej nie, choć być może pamięć zawodzi. Nie dysponuję w tej chwili tą książeczką, więc nie mogę sprawdzić. To jednak Ty twierdzisz, że znane Ci są stare teksty o Salomonie, więc wskaż je wreszcie w sposób jednoznaczny, zacytuj odpowiednie fragmenty.
A poza tym zdrowy rozsądek podpowiada - być może rozumiesz, dlaczego - by były to teksty nie późniejsze niż z VII wieku p.n.e., tj. sprzed niewoli babilońskiej (pisałem o tym).


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
06-03-2023 21:45 
 0 na 2
haish (2904 punktów)
>Nic nie napisałeś.
Nie ma sensu kopać się z koniem -
Koń uważa że jego wiara stoi ponad wszystkim - racjonalnie jeszcze nikt z osób które zmarły nie zmartwychwstał, to jest niemożliwe i sprzeczne z obecnym stanem wiedzy osiągniętym przez świecką i nie tylko naukę. Dla teologa jest to niewygodne i wielce kontrowersyjne.
Wielokrotnie powołujesz się w swoich wypocinach na tym forum na opinie i ustalenia teologów, na tej podstawie twierdzisz, że idol Jezus jest postacią historyczną.
Nie potrafisz myśleć samodzielnie, powtarzasz i cytujesz opracowania teologów których interesem jest 'jezus wiecznie żywy' podobnie jak swego czasu 'wiecznie żywy był towarzysz Lenin' - jego zmumifikowane zwłoki to wyczyn radzieckich uczonych.

"W 325 r. na soborze nicejskim Konstantyn Wielki stworzył Kościół katolicki po ludobójstwie 45 000 Żydów...
W tym samym czasie gromadzone są księgi religijne wszystkich wiosek imperium, tworząc w ten sposób Biblię...
💠W 327 roku Konstantyn znany jako cesarz Rzymu nakazuje Hieronimowi przetłumaczenie wersji Wulgaty na łacinę, zmieniając hebrajskie imiona własne na pogańskie imiona, takie jak Jehowa i Jezus, i w ten sposób fałszując pisma...
💠W 431 wynaleziono kult maryjny...
💠W 594 wynaleziono czyściec...
💠W 610 wymyślono tytuł papieża...
💠W 995 znaczenie słowa kadosz (oddzielone) zmieniono na "święty"...
💠W 1079 r. zostaje wprowadzony "celibat" księży (słowo całkowicie katolickie)...
💠W 1090 narzuca się modlitwę różańcową...
💠W 1184 następuje inkwizycja...
💠W 1190 roku sprzedaje się tzw. odpusty...
💠W 1215 r. zostaje nałożona spowiedź...
💠W 1311 r. dzieciom zostaje nałożony chrzest...
💠W 1439 nieistniejący czyściec zostaje zdogmatyzowany...
💠W 1854 wynaleziono Niepokalane Poczęcie Maryi...
Istnieje ponad 2500 rzeczy wymyślonych przez tę religię, aby zniewolić człowieka chrześcijaństwem...
Religia katolicka i jej nieskończoność świętych zostały stworzone jako środek manipulacji i biznesu..."
07-03-2023 21:39 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Nic nie napisałeś.
> Nie ma sensu kopać się z koniem -

Z koniem czy nie z koniem, jak zwał tak zwał. W każdym razie doskonale już wiesz, że nie warto się kopać, bo to boli. I Ty to już chyba czujesz.

>>>>Wskaż wreszcie te stare pozabiblijne teksty o Salomonie, skoro twierdzisz, że takie teksty są, bo ja wiem, że takich tekstów nie ma.
>>>wskazówka dla Ciebie -> Ahikar
>>Około dziesięć lat temu czytałem opowieść o Ahikarze. Nie pamiętam, czy wspomniany był w niej Salomon (bo chyba to sugerujesz), ale raczej nie, choć być może pamięć zawodzi. [...] To jednak Ty twierdzisz, że znane Ci są stare teksty o Salomonie, więc wskaż je wreszcie w sposób jednoznaczny, zacytuj odpowiednie fragmenty.

Nie wskazałeś, uciekłeś. Czekam więc nadal, że wskażesz wreszcie w sposób jednoznaczny stare pozabiblijne teksty o Salomonie, bo przecież twierdzisz, że takie teksty są.

>Koń uważa że jego wiara stoi ponad wszystkim - racjonalnie jeszcze nikt z osób które zmarły nie zmartwychwstał, to jest niemożliwe i sprzeczne z obecnym stanem wiedzy osiągniętym przez świecką i nie tylko naukę. Dla teologa jest to niewygodne i wielce kontrowersyjne.

A co Ty z tym zmartwychwstaniem nagle wyskoczyłeś jak filip z konopi?
Sto razy już Ci pisałem, że nie jestem teologiem, a Ty w kółko to samo powtarzasz jakbyś był nakręcony.

>Wielokrotnie powołujesz się w swoich wypocinach na tym forum na opinie i ustalenia teologów, na tej podstawie twierdzisz, że idol Jezus jest postacią historyczną. Nie potrafisz myśleć samodzielnie, powtarzasz i cytujesz opracowania teologów których interesem jest 'jezus wiecznie żywy'

Nie powołuję się na teologów ani w tej ani w innych sprawach. Nie tak trudno samemu dojść do wniosku, że Jezus jest postacią historyczną. Powtarzam to po raz kolejny, mimo że on nie był i nie jest moim idolem.
Z moimi wypocinami - jak je określasz - możesz przecież polemizować. Faktem jest, że próbujesz, ale chyba widzisz, że kiepsko Ci to wychodzi.

Wskaż wreszcie te przesłanki przemawiające przeciw historyczności Jezusa. Znasz je czy nie? Jeśli nie znasz - co wydaje mi się oczywiste - to przyznaj się, że piszesz byle tylko pisać i udawać, że coś wiesz.

>💠W 327 roku Konstantyn znany jako cesarz Rzymu nakazuje Hieronimowi przetłumaczenie wersji Wulgaty na łacinę,

Ponownie wzniosłeś się na wyżyny w pisaniu bredni.
--- Cesarz Konstantyn I Wielki zmarł w roku 337, natomiast Hieronim ze Strydonu urodził się ok. 345 a zmarł około 420 roku. Wygląda na to, że Konstantyn nic Hieronimowi nie nakazał, bo to niewykonalne było.
--- Hieronim jest autorem Wulgaty, czyli łacińskiego przekładu Biblii. Hieronim wykonał polecenie papieża Damazego (366 - 384) nakazujące mu stworzenie nowego łacińskiego tłumaczenia Biblii, które mogłoby być uznane przez wszystkich łacińskojęzycznych chrześcijan. Problem polegał bowiem na tym, że w tym czasie było wiele łacińskich przekładów, lecz te znacznie różniły się między sobą. Dla wykonania powierzonej pracy Hieronim przyjął najlepsze ze znanych mu łacińskich przekładów (vetus itala / vetus latina) i porównał je z manuskryptami greckimi. Wulgata (czyli łac. Powszechna) ogłoszona została w roku 404, przy czym nie od razu się tak nazywała. Nazwę otzymała po jakimś czasie.
--- Jeśli zaś chodzi o cesarza Konstantego, to w 331 roku zwrócił się on pisemnie do Euzebiusza z Cezarei prosząc o sporządzenie pięćdziesięciu kopii Biblii dla kościołów, które budował w Konstantynopolu.

Widzisz zatem, że pomyliłeś cesarza Konstantyna z papieżem Damazym a Euzebiusza z Hieronimem. To są Twoje wypociny, nie moje.

W pozostałych poruszonych przez Ciebie sprawach nie wypowiem się, bo mnie to niezbyt interesuje. Ne interesują mnie modlitwy różańcowe, odpusty, czyścieć, celibat i tym podobne religijne wymysły, których bez liku również w judaizmie.
Zastanawiam się, po co to wszystko napisałeś. Co mi chcesz udowodnić, czym chcesz mi zaimponować? Czy jesteś pewny, że to Ci się uda.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
03-03-2023 13:32 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Udowodnij mi, że masz rację twierdząc, że "akkeda Ichak" (hebr.) oznacza "poświęcenie nauce", bo ja twierdzę, że "akeda Icchak" oznacza "związanie Izaaka" przez Abrahama przed złożeniem go (poświęceniem) na ołtarzu całopalnym (Rdz 22).
>moja wskazówka do Twoich rozważań -> ichak = uśmichnięty

Twoja "wskazówka" o uśmiechu Abrahama (Rdz 17, 17) i Sary (Rdz 18, 12-15) na zapowiedź o narodzinach Izaaka pasuje do tematu dyskusji jak pięść do oka. Niewątpliwie wyjaśnia to etymologie imienia Izaak. Pochodzi ono od słowa znaczącego "śmiech".
Nadal jednak brak twojego wyjaśnienia, że "akeda Ichak" oznacza "poświęcenie nauce".

>>Udowodnij mi, że miałeś rację pisząc, że Aleksander Brückner powiedział, jakoby "z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego".
>O Brucknerze napisałem to co jest faktem -> wstęp autora do Słownika Etymologicznego j.polskiego wydanie z okresu XX-lecia miedzywojennego / wydanie tego samego słownika powojenne.

W wypowiedzi z dnia 5 lutego napisałeś
>W kwestji etymologii uznany do dziś autorytet A.Bruckner we wstępie do wydanego w XX-leciu międzywojennym Słownika Etymologicznego napisał, 'że z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego'
W odpowiedzi wykazałem Ci, że
--- w wydaniu Słownika z 1927 roku nie ma wstępu, lecz jest przedmowa autorstwa Brucknera;
--- w przedmowie tej nie ma słów mówiących, że autor "z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego", czy też podobnie brzmiących;
--- w przedmowie jest natomiast krótki fragment odnoszący się do "wpływów żydowskich" na słownictwo języka polskiego (fragment ten nie posiada negatywnego zabarwienia).

Teraz dodam jeszcze, że A. Bruckner zmarł w dn. 29 maja 1939 roku, nie miał zatem żadnego wpływu na powojenne wydania jego Słownika.
W internecie znalazłem, że w latach 1957, 1970 i 1985 ukazały się przedruki wydania z 1927 r., to znaczy (SJP): 1. ponowne wydrukowanie, bez zmian w tekście, dzieła literackiego, pracy naukowej, artykułu itp. lub ich fragmentów; 2. dzieło literackie, praca naukowa, artykuł itp. wydrukowane ponownie, bez zmian.
Jeśli twierdzisz, że w jakimś powojennym wydaniu Słownika takie słowa się znalazły, wykaż mi to.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
haish (2904 punktów)
>>>Udowodnij mi, że masz rację twierdząc, że "akkeda Ichak" (hebr.) oznacza "poświęcenie nauce", bo ja twierdzę, że "akeda Icchak" oznacza "związanie Izaaka" przez Abrahama przed złożeniem go (poświęceniem) na ołtarzu całopalnym (Rdz 22).
>>moja wskazówka do Twoich rozważań -> ichak = uśmichnięty
>Twoja "wskazówka" o uśmiechu Abrahama (Rdz 17, 17) i Sary (Rdz 18, 12-15) na zapowiedź o narodzinach Izaaka pasuje do tematu dyskusji jak pięść do oka. Niewątpliwie wyjaśnia to etymologie imienia Izaak. Pochodzi ono od słowa znaczącego "śmiech".
>Nadal jednak brak twojego wyjaśnienia, że "akeda Ichak" oznacza "poświęcenie nauce".

Ichak(usmiechnięty) został poświęcony do nauki, w przeciwieństwie do Ismaela, którego potomkowie musieli czekać do czasu aż wraz z objawieniem Muhammada otrzymali swoją(w języku arabskim) księgę KORAN.

>>>Udowodnij mi, że miałeś rację pisząc, że Aleksander Brückner powiedział, jakoby "z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego".
>>O Brucknerze napisałem to co jest faktem -> wstęp autora do Słownika Etymologicznego j.polskiego wydanie z okresu XX-lecia miedzywojennego / wydanie tego samego słownika powojenne.
>W wypowiedzi z dnia 5 lutego napisałeś
>>W kwestji etymologii uznany do dziś autorytet A.Bruckner we wstępie do wydanego w XX-leciu międzywojennym Słownika Etymologicznego napisał, 'że z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego'
>W odpowiedzi wykazałem Ci, że
>--- w wydaniu Słownika z 1927 roku nie ma wstępu, lecz jest przedmowa autorstwa Brucknera;
>--- w przedmowie tej nie ma słów mówiących, że autor "z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego", czy też podobnie brzmiących;
>--- w przedmowie jest natomiast krótki fragment odnoszący się do "wpływów żydowskich" na słownictwo języka polskiego (fragment ten nie posiada negatywnego zabarwienia).
>Teraz dodam jeszcze, że A. Bruckner zmarł w dn. 29 maja 1939 roku, nie miał zatem żadnego wpływu na powojenne wydania jego Słownika.
>W internecie znalazłem, że w latach 1957, 1970 i 1985 ukazały się przedruki wydania z 1927 r., to znaczy (SJP): 1. ponowne wydrukowanie, bez zmian w tekście, dzieła literackiego, pracy naukowej, artykułu itp. lub ich fragmentów; 2. dzieło literackie, praca naukowa, artykuł itp. wydrukowane ponownie, bez zmian.
>Jeśli twierdzisz, że w jakimś powojennym wydaniu Słownika takie słowa się znalazły, wykaż mi to.

Znalazły się w przedmowie pod którą widnieje podpis A.Brucknera.
07-03-2023 21:47 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>>Udowodnij mi, że masz rację twierdząc, że "akkeda Ichak" (hebr.) oznacza "poświęcenie nauce", bo ja twierdzę, że "akeda Icchak" oznacza "związanie Izaaka" przez Abrahama przed złożeniem go (poświęceniem) na ołtarzu całopalnym (Rdz 22).
>>>moja wskazówka do Twoich rozważań -> ichak = uśmichnięty
>>Twoja "wskazówka" o uśmiechu Abrahama (Rdz 17, 17) i Sary (Rdz 18, 12-15) na zapowiedź o narodzinach Izaaka pasuje do tematu dyskusji jak pięść do oka. Niewątpliwie wyjaśnia to etymologię imienia Izaak. Pochodzi ono od słowa znaczącego "śmiech". Nadal jednak brak twojego wyjaśnienia, że "akeda Ichak" oznacza "poświęcenie nauce".
>Ichak(usmiechnięty) został poświęcony do nauki, w przeciwieństwie do Ismaela, którego potomkowie musieli czekać do czasu aż wraz z objawieniem Muhammada otrzymali swoją(w języku arabskim) księgę KORAN.

Kolejne dyrdymały.
Piszesz o Izaaku i Ismaelu tak, jakby to były postacie historyczne. Ale to są postacie wymyślone jak dziesiątki innych postaci z Sześcioksięgu (Pięcioksiąg i Ksiega Jozuego) - i nie tylko.
Wskaż w zwrocie "akeda Icchak" słowo oznaczające naukę. Przecież tego słowa tu nie ma.
Powtarzam jeszcze raz: "Akedą [Izaaka]", czyli "związaniem", nazywa się w literaturze żydowskiej niedoszłe do skutku jego ofiarowanie przez Abrahama Bogu jako żertwy całopalnej. Opowieść ta znajduje się w Rdz 22" (Helena Eilstein, Biblia w ręku ateisty, Warszawa 2006, s. 277; jeśli nie wiesz nic o autorce, to poczytaj w internecie).
W języku polskim termin ten oddawany jest nieraz jako "ofiarowanie Izaaka".
Przejrzyj jakiś słownik hebrajsko-polski, jeśli nie posiadasz, to znajdziesz w internecie. Tam znajdziesz znaczenie hebr. terminu "akeda Icchak".

Załączam skan hasła "akeda" z Wikipedii


>>>>Udowodnij mi, że miałeś rację pisząc, że Aleksander Brückner powiedział, jakoby "z Żydami i z ich językiem nie chce mieć nic wspólnego". [...] >>Jeśli twierdzisz, że w jakimś powojennym wydaniu Słownika takie słowa się znalazły, wykaż mi to.
>Znalazły się w przedmowie pod którą widnieje podpis A.Brucknera.

Nieprawda.
Przeczytałem ponownie Przedmowę do Słownika z 1927 roku. Nie ma w niej takich lub podobnie brzmiących słów autora. Jeśli twierdzisz, że słowa takie znalazły się w powojennym wydaniu, to przedstaw wreszcie odpowiedni skan (zdjęcie).


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
03-03-2023 13:34 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>W kwestji etymologii - to jest dziedzina która jakby co służy do uwiarygodniania w oparciu o język-mowę pochodzenia rzeczy, zjawisk, określeń itd.. Jakolwiek to jest tylko metoda i tak na prawdę daleko jej do doskonałości, [...] Dlatego też przedstawione przeze mnie interpretacje są tak samo dobre jak te które są przyjmowane na zjazdach i sympozjach osób z tytułami naukowymi(strażnikami grup interesu), lub nawet lepsze, ale naruszające interes grup.

Bzdury piszesz. Czytam te Twoje pseudo-etymologie niektórych słów. Wychodzisz z założenia, że jeśli dwa słowa mają kilka takich samych liter - niekoniecznie nawet w takiej samej kolejności - to oznacza to według Ciebie, że jeden z tych wyrazów wywodzi się od drugiego.
Przykładowo według Ciebie imię Salomon = hebr. Szlomo wywodzi się od hebrajskiego słowa sza'al = "pytać", co jest nieprawdą. Również słowo "edukacja" nie pochodzi od hebr. "eduk" i nie oznacza "upobożnienia", pomimo że Ty tak twierdzisz.

Ta Twoja pseudo-etymologia nazywa się etymologią ludową. Jest to naiwne pozbawione podstaw naukowych określanie pochodzenia wyrazów na podstawie przypadkowego podobieństwa lub innych skojarzeń.
Podobieństwo wyrazów nie zawsze oznacza, że jeden z nich wywodzi się od tego drugiego. Słowo "szalbierz" nie pochodzi od słowa "szal" (ani odwrotnie), "kretyn" nie pochodzi od "kreta", "koszula" nie pochodzi od "kosza", "kotwica" od "kota", "szwadron" od "szwagra", "komputer" od "kompasu" ani nawet od "kompresu", "Częstochowa" nie pochodzi od słów "często" i "chować" (nie jest złożeniem tych słów), ...
To są właśnie przykłady etymologii ludowej, czyli skojarzeń fonetycznych zamiast historycznych.
Jakże łatwo można wymyślać pochodzenie wyrazów. Ale czemu taka radosna twórczość ma służyć?

>Kwestia Twojej interpretacji tego co napisano w hebrajskiej Torze / wszelkie translacje na grekę, łacinę i inne języki to są przyczyny Twego błędu poznawczego, ten błąd skutkuje kolejnymi błędami i chaosem.

Daruj sobie już ten "błąd poznawczy", o czym niezmiennie wspominasz niemal w każdej wypowiedzi. Póki co ja widzę u Ciebie ogrom błędów poznawczych.

>Nie uciekam przed Twoimi żądaniami ode mnie 'dowodu', po prostu o tych sprawach pisałem wcześniej na tym forum.

Więc powtórz to, co pisałeś wcześniej, skoro tego dotyczy aktualna dyskusja albo wskaż dokładnie te swoje wypowiedzi (podaj do nich linki), bym mógł się z nimi zapoznać.

A na koniec krótka jeszcze uwaga.
Dość często bywa, że coś ma swoją przyczynę. W tych oto twoich wypowiedziach
www.racjonalista.pl/forum.php/s,844131#w845085
www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w898661
www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w897528
www.racjonalista.pl/forum.php/s,898259#w898275
jest taka przyczyna. Jeśli nie wiesz jeszcze, czego to przyczyna i w których miejscach tych wypowiedzi ona się znajduje, to się domyśl. Póki co nie udzielę Ci wskazówek, by to ułatwić.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
06-03-2023 22:07 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>W kwestji etymologii - to jest dziedzina która jakby co służy do uwiarygodniania w oparciu o język-mowę pochodzenia rzeczy, zjawisk, określeń itd.. Jakolwiek to jest tylko metoda i tak na prawdę daleko jej do doskonałości, [...] Dlatego też przedstawione przeze mnie interpretacje są tak samo dobre jak te które są przyjmowane na zjazdach i sympozjach osób z tytułami naukowymi(strażnikami grup interesu), lub nawet lepsze, ale naruszające interes grup.
>Bzdury piszesz. Czytam te Twoje pseudo-etymologie niektórych słów. Wychodzisz z założenia, że jeśli dwa słowa mają kilka takich samych liter - niekoniecznie nawet w takiej samej kolejności - to oznacza to według Ciebie, że jeden z tych wyrazów wywodzi się od drugiego.
>Przykładowo według Ciebie imię Salomon = hebr. Szlomo wywodzi się od hebrajskiego słowa sza'al = "pytać", co jest nieprawdą. Również słowo "edukacja" nie pochodzi od hebr. "eduk" i nie oznacza "upobożnienia", pomimo że Ty tak twierdzisz.
>Ta Twoja pseudo-etymologia nazywa się etymologią ludową. Jest to naiwne pozbawione podstaw naukowych określanie pochodzenia wyrazów na podstawie przypadkowego podobieństwa lub innych skojarzeń.
>Podobieństwo wyrazów nie zawsze oznacza, że jeden z nich wywodzi się od tego drugiego. Słowo "szalbierz" nie pochodzi od słowa "szal" (ani odwrotnie), "kretyn" nie pochodzi od "kreta", "koszula" nie pochodzi od "kosza", "kotwica" od "kota", "szwadron" od "szwagra", "komputer" od "kompasu" ani nawet od "kompresu", "Częstochowa" nie pochodzi od słów "często" i "chować" (nie jest złożeniem tych słów), ...
>To są właśnie przykłady etymologii ludowej, czyli skojarzeń fonetycznych zamiast historycznych.
>Jakże łatwo można wymyślać pochodzenie wyrazów. Ale czemu taka radosna twórczość ma służyć?
>>Kwestia Twojej interpretacji tego co napisano w hebrajskiej Torze / wszelkie translacje na grekę, łacinę i inne języki to są przyczyny Twego błędu poznawczego, ten błąd skutkuje kolejnymi błędami i chaosem.
>Daruj sobie już ten "błąd poznawczy", o czym niezmiennie wspominasz niemal w każdej wypowiedzi. Póki co ja widzę u Ciebie ogrom błędów poznawczych.
>>Nie uciekam przed Twoimi żądaniami ode mnie 'dowodu', po prostu o tych sprawach pisałem wcześniej na tym forum.
>Więc powtórz to, co pisałeś wcześniej, skoro tego dotyczy aktualna dyskusja albo wskaż dokładnie te swoje wypowiedzi (podaj do nich linki), bym mógł się z nimi zapoznać.
>A na koniec krótka jeszcze uwaga.
>Dość często bywa, że coś ma swoją przyczynę. W tych oto twoich wypowiedziach
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,844131#w845085
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,898595#w898661
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,897277#w897528
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,898259#w898275
>jest taka przyczyna. Jeśli nie wiesz jeszcze, czego to przyczyna i w których miejscach tych wypowiedzi ona się znajduje, to się domyśl. Póki co nie udzielę Ci wskazówek, by to ułatwić.

Jest etymologia w rodzaju fonetycznym -> np. zwierzak i zwierzyć się(komuś)
ale jest też etymologia fonetyczna oparta na logice i kontekście historycznym -> Mieszko i hebrajski miszakan.
Problemem etymologów i językoznawców jest 'zapatrzenie' w indoeuropejskie pochodznie (często jest to kojarzone na siłę, to się wzięło stąd że niemieccy uczeni nie akceptowali hebraizmów, podobnie jak ukuty został termin semicki od imienia Szema syna Nuha przez niemieckiego badacza "Termin (od imienia biblijnego Sema) został prawdopodobnie wprowadzony w roku 1781 przez niemieckiego filologa Augusta Schlözera" któremu tak akurat pasowało).
Dziś niemal cały świat posługuje się tą treminologią semicki = żydowski, choć są inne racjonalniejsze oparte o kontekst logiczny i historyczny interpretacje ->
Szem - nazwa, imię, rzeczownik (nazywający, ale nie znający pisma)
Jafet - piękno (odniesienie do pisma w znakach klinowych)
Cham - gorący (odniesienie do pisma pitograficznego = gorącego -> hieroglify Egiptu).
07-03-2023 22:03 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Bzdury piszesz. Czytam te Twoje pseudo-etymologie niektórych słów. Wychodzisz z założenia, że jeśli dwa słowa mają kilka takich samych liter - niekoniecznie nawet w takiej samej kolejności - to oznacza to według Ciebie, że jeden z tych wyrazów wywodzi się od drugiego. Ta Twoja pseudo-etymologia nazywa się etymologią ludową. Jest to naiwne pozbawione podstaw naukowych określanie pochodzenia wyrazów na podstawie przypadkowego podobieństwa lub innych skojarzeń.
>Jest etymologia w rodzaju fonetycznym -> np. zwierzak i zwierzyć się(komuś)

Podałeś kolejny przykład etymologii ludowej bazującej na przypadkowym podobieństwie fonetycznym. To są nienaukowe brednie, pseudo-etymologia bez jakiejkolwiek wartości. Te dwa słowa nie mają ze sobą nic wspólnego poza przypadkowym podobieństwem fonetycznym.
Sprawdź oba słowa w Słowniku etymologicznym Brucknera (ułatwię Ci - strony 658 i 611), zajrzyj również do słownika etymologicznego autorstwa Wiesława Borysia, poszukaj w internecie, znajdziesz tam potwierdzenie tego, co napisałem.

>ale jest też etymologia fonetyczna oparta na logice i kontekście historycznym -> Mieszko i hebrajski miszakan.

Wskaż w sposób jednoznaczny źródło tego, co powyżej napisałeś o pochodzeniu imienia Mieszko (konkretnie, gdzie to wyczytałeś, zamieść odpowiedni skan lub cytat).

Przytoczyłem Ci trzy wersje pochodzenia imienia Mieszko. Są jeszcze dwie. Pierwsza z nich - Aleksandra Brucknera - wywodząca pochodzenie od słowa "niedźwiedź", wówczas "miedźwiedź-miodojad" (wg Brucknera imię brzmiało Mieszka a nie Mieszko). Druga z nich wywodzi pochodzenie od kowalskiego "miecha", zdrob. "mieszek".
Nigdzie nie spotkałem się z wersją, którą Ty proponujesz.

>>Więc powtórz to, co pisałeś wcześniej, skoro tego dotyczy aktualna dyskusja albo wskaż dokładnie te swoje wypowiedzi (podaj do nich linki), bym mógł się z nimi zapoznać.

Ani nie wskazałeś linków do swoich poprzednich wypowiedzi ani też nie powtórzyłeś tego, co w nich napisałeś m.in. w sprawie przesłanek na niehistoryczność Jezusa czy też starych pozabiblijnych tekstów o Salomonie. Nie wskazałeś też źródeł, z których korzystałeś podając etymologie słów Salomon, Jezus i Mieszko.
Wiem, że tego nie zrobisz, bo ani nie znasz tych przesłanek ani tych starych tekstów, zaś etymologie zapewne wymyślasz sam. Bo Ty kochasz pisać brednie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
08-03-2023 21:00 
 0 na 2
haish (2904 punktów)

>Wiem, że tego nie zrobisz, bo ani nie znasz tych przesłanek ani tych starych tekstów, zaś etymologie zapewne wymyślasz sam. Bo Ty kochasz pisać brednie.
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog


Jesteś zawodowym poprawiaczem słusznej linii kk, w interesie Twoim i tych dla których służysz i pracujesz (kler). Tacy jak Ty dbają o to aby w publicznym przekazie były albo religia (ta jedynie słuszna i promująca liturgią alkoholizm), albo ateizm - negowanie istnienia 'boga stwarzającego świat z niczego w 6 dni' ale też lubiący alkohol. Taka kultura Zachodu i spuścizna łaciniackich uniwersytetów.
Rozpatrywanie tej spuścizny może i ma jakiś sens w kontekście historycznym, ale nie ma najmniejszego sensu rozpatrywanie postaci literackiej idola-Jezusa i 'dokonań' tegoż.
Zupełnie czymś innym, jest rozpatrywanie dokonań postaci historycznych którzy kierowali się religią-ideologią chrześcijańską.

Nadmieniam, że w dawnych czasach wiele WYMYŚLONO i nie wszyscy którzy wymyśli coś po raz pierwszy
są uznawani przez współczesnych za pionierów. Często za pionierów i ojców nowych idei uznawani są greccy plagiatorzy i inni korzystający z dzieł arabskich, indyjskich - generalnie wschodnich.

Grecy po podbojach Aleksandra, poczynając od niego samego domagali się czci boskiej -> Ptolemeusze(faraonowie), władcy Kommageny( fuzja kultu greckiego i perskiego), cesarze rzymscy(elity Rzymu wysoko ceniły grecką kulturę). Po doświadczeniach cesarzy rzymskich w Judei Konstantyn
"W 325 r. na soborze nicejskim Konstantyn Wielki stworzył Kościół katolicki po ludobójstwie 45 000 Żydów...
W tym samym czasie gromadzone są księgi religijne wszystkich wiosek imperium, tworząc w ten sposób Biblię...
💠W 327 roku Konstantyn znany jako cesarz Rzymu nakazuje Hieronimowi przetłumaczenie wersji Wulgaty na łacinę, zmieniając hebrajskie imiona własne na pogańskie imiona, takie jak Jehowa i Jezus, i w ten sposób fałszując pisma...
💠W 431 wynaleziono kult maryjny...
💠W 594 wynaleziono czyściec...
💠W 610 wymyślono tytuł papieża...
💠W 995 znaczenie słowa kadosz (oddzielone) zmieniono na "święty"...
💠W 1079 r. zostaje wprowadzony "celibat" księży (słowo całkowicie katolickie)...
💠W 1090 narzuca się modlitwę różańcową...
💠W 1184 następuje inkwizycja...
💠W 1190 roku sprzedaje się tzw. odpusty...
💠W 1215 r. zostaje nałożona spowiedź...
💠W 1311 r. dzieciom zostaje nałożony chrzest...
💠W 1439 nieistniejący czyściec zostaje zdogmatyzowany...
💠W 1854 wynaleziono Niepokalane Poczęcie Maryi...
Istnieje ponad 2500 rzeczy wymyślonych przez tę religię, aby zniewolić człowieka chrześcijaństwem...
Religia katolicka i jej nieskończoność świętych zostały stworzone jako środek manipulacji i biznesu..."

Zastanów się nad swoimi bredniami, które wypisujesz o 'życiu' bałwana, w którego żyłach zamiast krwi jest wino(alkohol 9-17%) a mimo to wygłasza mowy słowami(logos) i nie bełkocze - zaś cut(zamiast cud)!!!!!!!!!

Co na to ten Twój 'H. Conzelmann, teolog'?
A może masz w tej kwestji własne zdanie?
Aha czy przekonało cię to co napisłem o Ichaku (nie Izaaku)?
/Nazwa "Yishma'el" istniała w różnych starożytnych kulturach semickich, w tym we wczesnym babilońskim i mineańskim. Jest to imię teoforyczne przetłumaczone dosłownie jako "Bóg (El) wysłuchał", sugerując, że "dziecko tak nazwane było uważane za wypełnienie boskiej obietnicy"./ - tak piszą na wiki.
Ale Ish-ma-el to człowiek(męzczyzna) + do + BÓG = człowiek (idący, ~szukający)do Boga - Arabowie dostali naukę w swoim języku dopiero od Muhammada(DO TEJ WIEDZY~NAUKI)(570 - 8 June 632).
05-03-2023 01:00 
 Ocena 1 na 1
sable (465 punktów)
>Słowo Izrael pochodzi od słowa ozer(pomagać).
>>Jest jeszcze inna wersja pochodzenia nazwy Izrael, która w oryginale jest ISRAEL, a mianowicie:
-IS pochodzi od Isis (polska wersja Izyda), czyli imienia egipskiej Bogini,
-RA pochodzi od imienia egiskiego boga RA,
-EL pochodzi od imienia najwyższego boga kananejskiego EL
18-02-2023 23:02 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Kolejnym wnioskiem jest to, że tylko w ten sposób ludzkość może poznawać BOGA.
>A jakie wnioski sprawiły że nie Bogini czy Bogów ?
>Na obecną chwilę prócz wyobrażen ludzkich nie ma jednej przesłanki za Bogiem bogami czy boginiami.
Są religie, w których są wyobrażenia Boga, te religie nauczają o swoich wyobrażeniach boga, bogiń, bogów. W Religii Prawdy nie ma wyobrażenia Boga, jest Bóg Duch, a więc nie jest "ubrany" w żadne wyobrażenie Pana Boga, Pani Bogini, Boga jednoosobowego, trójosobowego, wieloosobowego itd. DUCH nie jest "ubrany" w żadne ludzkie wyobrażenie. Abstrakt.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
19-02-2023 07:59 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>Kolejnym wnioskiem jest to, że tylko w ten sposób ludzkość może poznawać BOGA.
>>A jakie wnioski sprawiły że nie Bogini czy Bogów ?
>>Na obecną chwilę prócz wyobrażen ludzkich nie ma jednej przesłanki za Bogiem bogami czy boginiami.
>Są religie, w których są wyobrażenia Boga, te religie nauczają o swoich wyobrażeniach boga, bogiń, bogów. W Religii Prawdy nie ma wyobrażenia Boga, jest Bóg Duch, a więc nie jest "ubrany" w żadne wyobrażenie Pana Boga, Pani Bogini, Boga jednoosobowego, trójosobowego, wieloosobowego itd. DUCH nie jest "ubrany" w żadne ludzkie wyobrażenie. Abstrakt.

Przerabiałem już to. Pytałem wówczas o Matkę Boską .

Tudzież mogę zapytać o Matke Bóg DUCHA

Czy jak pozdrowię Matkę Bóg Ducha to urazę uczucia religijne?

Ale tu chyba nie chodzi o personifikacje per se tylko o wyobraźnię że to ten ta coś ( jak to zapisać NIEBINARNA Osoba) jest wyobrażeniem ludzkim.
A to kto z czego odziera to wyobrażenie i co zostaje to i tak nie istotne.
Istotne że coś zostaje.
19-02-2023 12:15 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Są religie, w których są wyobrażenia Boga, te religie nauczają o swoich wyobrażeniach boga, bogiń, bogów. W Religii Prawdy nie ma wyobrażenia Boga, jest Bóg Duch, a więc nie jest "ubrany" w żadne wyobrażenie Pana Boga, Pani Bogini, Boga jednoosobowego, trójosobowego, wieloosobowego itd. DUCH nie jest "ubrany" w żadne ludzkie wyobrażenie. Abstrakt.
>Tudzież mogę zapytać o Matke Bóg DUCHA
Możesz zapytać o Matkę Bóg DUCHA, a także o Matkę Abstraktu, o Matkę Absolutu, może znajdą się posiadający wiedzę o Matkach/Ojcach/Synach i innych krewnych Boga/Abstraktu/Absolutu.
>Czy jak pozdrowię Matkę Bóg Ducha to urazę uczucia religijne?
Nie znam, ale pozdrawiaj jak znasz

>Istotne że coś zostaje.

DUCH

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
18-02-2023 19:10 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Twierdzisz, że Boga nie ma, nikt tu nie twierdzi, że jest, więc to ty musisz udowodnić swoje twierdzenie.
>Dowodem jest bezpośrednie doświadczenie albo "intuicja w specjalnym sensie". Boga nie ma i nie może być, gdyż jest to sprzeczne z doświadczeniem.
Sprzeczne z twoim doświadczeniem, ja doświadczyłem Iluminacji duchowej mocno i wielokrotnie, byłem świadkiem zjawisk, które odczytałem jako Znaki od Boga Ducha. Na podstawie bezpośredniego doświadczenia nie można stwierdzić, że Boga - nie ma/jest. Dlatego ja mimo wielu doświadczeń duchowych nie twierdzę, że jest, lecz wierzę.

DUCH

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Thoter (6650 punktów)
> Boga nie ma i nie może być, gdyż jest to sprzeczne z doświadczeniem.

Z jakim doświadczeniem ??
18-02-2023 19:56 
 Ocena 1 na 1
maurice_ (747 punktów)

>Z jakim doświadczeniem ??

Z bezzałożeniowym oglądem faktów.
16-02-2023 12:30 
 Ocena 1 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>Boga nie ma.
>Udowodnij!

Cytat:
(...) nie przedstawia się dowodów na nieistnienie kogoś.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,734555#w734788

Forumowicze są zapewne ciekawi, kto napisał te słowa...

No to już wiedzą: pewien Oszust Erystyczny..., co sam się miga, a od innych wymaga...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
03-03-2023 16:34 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Boga nie ma.
>Udowodnij!

Duchu! Pleciesz androny. Jak udowodnisz coś czego nie ma? Czego Ty żądasz od niczego niewinnego człowieka? To tak jak ze stwierdzeniem, że na tym polu nie ma lasu. A Ty w odpowiedzi żądasz dowodu na to co powiedział. Jest to żądanie by udowadniać abstrakcję. Jeśli nie rozumiesz to dam inny przykład. Na stole kładziemy jabłko. Patrząc na nie możemy wyobrazić sobie jego smak, określić miejsce gdzie na stole leży, ba nawet możemy je dotknąć. Nagle przychodzi Duch Prawdy i wszystkim tłumaczy że na stole jest jeszcze pomarańcza. Zdumiony się rozglądam po stole i nie widzę pomarańczy. Więc mówię do Ducha Prawdy, że nie ma pomarańczy. On mi na to Udowodnij! Mogę sobie pomyśleć tylko co można powiedzieć Duchowi Prawdy. Rozumiesz co napisałeś powyżej? Tak samo, tylko o wiele dowcipniej opisał S. Lem w swym opowiadaniu o podróżniku kosmicznym Ijonie Tichym, rozważał czy istnieją sepulki. Pełno opowieści o sepulkach słyszał tak, że sięgnął nawet do słownika i encyklopedii. Pełno było owszem wyjaśnień z pominięciem zasadniczym gdzie te sepulki żyją i gdzie je można znaleźć.
Duchu Prawdy! Żądaj odpowiedzi zadając racjonalne pytania czy polecenia.. Tak się zachowałeś jak jeden bywalec tego forum od którego nie można nic się dowiedzieć poza tym, że jest przekonany do swoich abstrakcyjnych racji (np. jak transformuje się przestrzeń w materię i odwrotnie). Winieneś raczej Ty pierwej udokumentować, że masz rację twierdząc że coś wymyślonego przez człowieka, może istnieć w głowie tego człowieka, niewidzialnego, niematerialnego, które istnieje wszędzie jednocześnie.
Mężczyźni mają obowiązek w czasie celebry w kościele zdejmować nakrycia głowy. No to dlaczego na ulicy wolno im już nakrycia głowy nałożyć. Czy mogą? Przecież Bóg jest ponoć wszędzie w każdym zakątku Ziemi. Nie powinni więc w ogóle nosić nakryć głowy bo to obrażana Boga.
Takie komiczne paradoksy powstają zawsze wtedy, gdy tzw. wiarę wynosi się niezwykle i bezmyślnie hołubi nie zastanawiając się w ogóle nad treścią tego co im się wkłada do głów, indoktrynuje.
Ty na ten przykład też stawiasz wymaganie nie możliwe do zrealizowania. Twoje żądanie jest tak nielogiczne, że aż dziw bierze, że to co napisałeś traktujesz poważnie.
Nie można udowodnić nieistnienia! Bynajmniej człowiek ze swoimi pięcioma zmysłami. A w jakieś transcendentne doznania nie wierzę.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-03-2023 18:13 
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>Boga nie ma.
>>Udowodnij!
>Duchu! Pleciesz androny. Jak udowodnisz coś czego nie ma? Czego Ty żądasz od niczego niewinnego człowieka?
>[...]
>Nie można udowodnić nieistnienia! Bynajmniej człowiek ze swoimi pięcioma zmysłami. A w jakieś transcendentne doznania nie wierzę.

Oczywiście, że w niektórych przypadkach można wykazać, że coś nie istnieje i to czasem z absolutną pewnością.

Na przykład:

1. coś można sprawdzić poprzez weryfikację skończonej liczby przypadków (np. wiemy, że nie istnieje poseł w polskim parlamencie, który ma więcej niż 90 lat)

2. coś ma zestaw cech sprzeczny wewnętrznie, np:

Czy istnieje fryzjer, który w mieście w którym mieszka goli wszystkich tych i tylko tych, którzy nie golą się sami?

Można udowodnić, że nie.

.
03-03-2023 18:53 
 Ocena 1 na 1
pawel_p (154 punktów)


>2. coś ma zestaw cech sprzeczny wewnętrznie, np:

Jeśli Bóg jest wszechmocny, to czy może stworzyć kamień aż tak ciężki, którego ne mógłby podnieść ?!
03-03-2023 19:11 
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>2. coś ma zestaw cech sprzeczny wewnętrznie, np:
>Jeśli Bóg jest wszechmocny, to czy może stworzyć kamień aż tak ciężki, którego ne mógłby podnieść ?!

Rzecz jasna nie może, bo taki kamień nie może istnieć z logicznego punktu widzenia.

Kamień, którego byt wszechmogący nie może podnieść, jest w zbiorze takich pojęć jak "żonaty kawaler", "kwadratowe koło", "zbiór wszystkich zbiorów, które nie są swoim elementem".

.
15-02-2023 17:32 
 Ocena 4 na 4
Berzerac (5671 punktów)
>Boga nie ma.

Tego nikt nie wie z całą pewnością. Nikt też nie może z całą pewnością stwierdzić, że istnieje.
15-02-2023 19:46 
 Ocena 1 na 1
maurice_ (747 punktów)
>>Boga nie ma.
>Tego nikt nie wie z całą pewnością.

Ja wiem z cała pewnością. Boga nie ma!

>Nikt też nie może z całą pewnością stwierdzić, że istnieje.

Z cała pewnością można tylko stwierdzić, że człowieka w życiu czekają trzy rzeczy - choroba, cierpienie i śmierć.
15-02-2023 20:00 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

>Ja wiem z cała pewnością. Boga nie ma!

Gratuluję tej pewności. Na czym opierasz tę pewność?

>Z cała pewnością można tylko stwierdzić, że człowieka w życiu czekają trzy rzeczy - choroba, cierpienie i śmierć.
>
Jak każdy żywy organizm na tej planecie. To są nieodzowne aspekty życia i naturalna kolej rzeczy, nieunikniony cykl.
18-02-2023 16:23 
 Ocena 1 na 1
maurice_ (747 punktów)
>>Ja wiem z cała pewnością. Boga nie ma!
>Gratuluję tej pewności. Na czym opierasz tę pewność?

Twierdzenie, że Boga nie ma, opieram na doświadczeniu.

>Jak każdy żywy organizm na tej planecie. To są nieodzowne aspekty życia i naturalna kolej rzeczy, nieunikniony cykl.

Inaczej mówiąc - są z życiu są większe troski niż istnienie bądź nieistnienie Boga i innych duchów.
18-02-2023 16:53 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Twierdzenie, że Boga nie ma, opieram na doświadczeniu.

Jakimże, jeśli można wiedzieć. Co takiego mogło się wydarzyć, że zyskałeś pewność. Ja już trochę lat przeżyłem, widziałem różne rzeczy, z niejednego pieca chleb jadłem - ale ja tej pewności nie mam, bo mieć jej nie można. Dlatego nie jestem ateistą lecz agnostykiem.

>Inaczej mówiąc - są z życiu są większe troski niż istnienie bądź nieistnienie Boga i innych duchów.

O, to prawda. Ja również nie zamierzam marnować reszty życia nad zastanawianie się nad tym.
19-02-2023 18:51 
 Ocena 2 na 2
maurice_ (747 punktów)

>Jakimże, jeśli można wiedzieć. Co takiego mogło się wydarzyć, że zyskałeś pewność. Ja już trochę lat przeżyłem, widziałem różne rzeczy, z niejednego pieca chleb jadłem - ale ja tej pewności nie mam, bo mieć jej nie można. Dlatego nie jestem ateistą lecz agnostykiem.

Jest to wiedza płynąca z bezpośredniego doświadczenia: Boga nie ma.
03-03-2023 18:54 
 Ocena 1 na 1
pawel_p (154 punktów)
>>Boga nie ma.
>Tego nikt nie wie z całą pewnością. Nikt też nie może z całą pewnością stwierdzić, że istnieje.

Bóg nie istnieje. Nie ma żadnego dowodu na jego istnienie.
03-03-2023 20:11 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)
>>>Boga nie ma.
>>Tego nikt nie wie z całą pewnością. Nikt też nie może z całą pewnością stwierdzić, że istnieje.
>Bóg nie istnieje. Nie ma żadnego dowodu na jego istnienie.
>
Nie ma też dowodów na jego nieistnienie. Ale jak powiedziałem - szkoda życia, aby się nad tym zastanawiać.
farmer (22440 punktów)
>>>>Boga nie ma.
>>>Tego nikt nie wie z całą pewnością. Nikt też nie może z całą pewnością stwierdzić, że istnieje.
>>Bóg nie istnieje. Nie ma żadnego dowodu na jego istnienie.
>>
>Nie ma też dowodów na jego nieistnienie. Ale jak powiedziałem - szkoda życia, aby się nad tym zastanawiać.
>

Bogini. Dlaczego jest taka dyskryminacja?

W obecnych czasach takie pomijanie aspektu kobiecości?

Tak tylko zapytam bo Ty jesteś chyba agnostyk.
Na co nie masz dowodów ?
05-03-2023 08:29 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

>Tak tylko zapytam bo Ty jesteś chyba agnostyk.

Zgadza się

>Na co nie masz dowodów ?

Dowody są potrzebne na to, aby coś stwierdzić ponad wszelka wątpliwość. Ludzkość zadawała sobie to pytanie od zarania dziejów i do dnia dzisiejszego ani nauka, ani filozofia nie są w stanie udzielić na to wyczerpującej, jednoznacznej odpowiedzi. Więc, jeśli ktoś twierdzi, że coś istnieje bądź nie istnie bez takowych dowodów, to ja mu gratuluję tej pewności. Poszlaki nie są wystarczające, a nasza "pewność" sprowadza się tylko do wiary, bądź niewiary w coś, czego nie można udowodnić. Religia też nie rozwiązuje problemu, ponieważ opiera się na WIERZE a nie na PEWNOSCI.

A skoro nie można czegoś udowodnić, to po co się nad tym zastanawiać i łamać sobie głowę? Ja przynajmniej nie zamierzam, życie jest na to zbyt krótkie. W końcu każdy z nas o tym się przekona u kresu swej drogi.
farmer (22440 punktów)
>>Tak tylko zapytam bo Ty jesteś chyba agnostyk.
>Zgadza się
>>Na co nie masz dowodów ?
>Dowody są potrzebne na to, aby coś stwierdzić ponad wszelka wątpliwość. Ludzkość zadawała sobie to pytanie od zarania dziejów i do dnia dzisiejszego ani nauka, ani filozofia nie są w stanie udzielić na to wyczerpującej, jednoznacznej odpowiedzi. Więc, jeśli ktoś twierdzi, że coś istnieje bądź nie istnie bez takowych dowodów, to ja mu gratuluję tej pewności. Poszlaki nie są wystarczające, a nasza "pewność" sprowadza się tylko do wiary, bądź niewiary w coś, czego nie można udowodnić. Religia też nie rozwiązuje problemu, ponieważ opiera się na WIERZE a nie na PEWNOSCI.
>A skoro nie można czegoś udowodnić, to po co się nad tym zastanawiać i łamać sobie głowę? Ja przynajmniej nie zamierzam, życie jest na to zbyt krótkie. W końcu każdy z nas o tym się przekona u kresu swej drogi.
>

No ale piszesz że jesteś agnostykiem więc odnosisz się do czyjejś wiary.

W żadnym innym aspekcie nie występuje coś takiego że nazywa się agnostykiem.

Jak ktoś wierzy w latające krowy to też jesteś agnostykiem?

A zarazem piszesz Boga ... piszesz JEGO. nadajc cechy o których nie masz pojęcia.

Jesteś agnostykiem bo ktoś wieży w Boga.

Jeśli nie ma na coś dowodu to nie ma na to dowodu....i nie przypominam sobie by była konieczność się nazywać AGNOSTYKIEM

I na co nie masz dowodów? Bo nie zauważyłem byś odpiwedzał.
05-03-2023 09:15 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>No ale piszesz że jesteś agnostykiem więc odnosisz się do czyjejś wiary.
>W żadnym innym aspekcie nie występuje coś takiego że nazywa się agnostykiem.
>Jak ktoś wierzy w latające krowy to też jesteś agnostykiem?
>A zarazem piszesz Boga ... piszesz JEGO. nadajc cechy o których nie masz pojęcia.
>Jesteś agnostykiem bo ktoś wieży w Boga.
>Jeśli nie ma na coś dowodu to nie ma na to dowodu....i nie przypominam sobie by była konieczność się nazywać AGNOSTYKIEM

Pokaż mi, w którym miejscu wyżej użyłem słowa "Bóg" Poczytaj sobie o agnostycyzmie. Termin ten nie dotyczy tylko Boga, ale też szerszego aspektu poznania.

encyklopedia.pwn.pl/haslo/agnostycyzm;3866341.html
eszkola.pl/jezyk-polski/agnostycyzm-1302.html

> I na co nie masz dowodów? Bo nie zauważyłem byś odpiwedzał.

Nie mam dowodu na to, że Bóg nie istnieje. Może Ty go masz? Jeśli tak, to podziel się swoimi rewelacjami.
farmer (22440 punktów)
>>No ale piszesz że jesteś agnostykiem więc odnosisz się do czyjejś wiary.
>>W żadnym innym aspekcie nie występuje coś takiego że nazywa się agnostykiem.
>>Jak ktoś wierzy w latające krowy to też jesteś agnostykiem?
>>A zarazem piszesz Boga ... piszesz JEGO. nadajc cechy o których nie masz pojęcia.
>>Jesteś agnostykiem bo ktoś wieży w Boga.
>>Jeśli nie ma na coś dowodu to nie ma na to dowodu....i nie przypominam sobie by była konieczność się nazywać AGNOSTYKIEM
>Pokaż mi, w którym miejscu wyżej użyłem słowa "Bóg" Poczytaj sobie o agnostycyzmie. Termin ten nie dotyczy tylko Boga, ale też szerszego aspektu poznania.
>encyklopedia.pwn.pl/haslo/agnostycyzm;3866341.html
>eszkola.pl/jezyk-polski/agnostycyzm-1302.html

Napisałeś ......JEGO....skąd wiesz że jego?

Ktoś napisal że Boga nie ma a Ty że JEGO.

No no ....agnostycyzm .....wytłumacz na czym polega że określasz cechy?



>> I na co nie masz dowodów? Bo nie zauważyłem byś odpiwedzał.
>Nie mam dowodu na to, że Bóg nie istnieje. Może Ty go masz? Jeśli tak, to podziel się swoimi rewelacjami.
>

Ale na co nie masz dowodu? Bo nie wiem na co mam mieć dowód.

Ty odnosisz się do wiary kogoś w Boga . I z tym polemizujesz.

Co czym to jest Bóg?
05-03-2023 09:44 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>Napisałeś ......JEGO....skąd wiesz że jego?
>Ktoś napisal że Boga nie ma a Ty że JEGO.

A skąd wiesz co ja rozumiem pod pojęciem Bóg?

>No no ....agnostycyzm .....wytłumacz na czym polega że określasz cechy?

Nie rozumiem pytania.

>Ty odnosisz się do wiary kogoś w Boga . I z tym polemizujesz.

Nie, ja odniosłem się do czyjejś pewności, że boga nie ma.

>Co czym to jest Bóg?
>
Nie rozumiem pytania.
farmer (22440 punktów)
>>Napisałeś ......JEGO....skąd wiesz że jego?
>>Ktoś napisal że Boga nie ma a Ty że JEGO.
>A skąd wiesz co ja rozumiem pod pojęciem Bóg?


Jak piszesz JEGO....jego to ON...bo chyba nie ona to mogę to ustalić .

Ale skąd Ty wiesz że to ON?

>>No no ....agnostycyzm .....wytłumacz na czym polega że określasz cechy?
>Nie rozumiem pytania.

J.w

>>Ty odnosisz się do wiary kogoś w Boga . I z tym polemizujesz.
>Nie, ja odniosłem się do czyjejś pewności, że boga nie ma.
>>Co czym to jest Bóg?
>>
>Nie rozumiem pytania.
>

Jeśli napisałeś że "jego" to tylko pytam o to na jakiej podstawie to stwierdziłeś skoro nic tu nie można udowodnić.




05-03-2023 10:15 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Jak piszesz JEGO....jego to ON...bo chyba nie ona to mogę to ustalić .
>Ale skąd Ty wiesz że to ON?

>Jeśli napisałeś że "jego" to tylko pytam o to na jakiej podstawie to stwierdziłeś skoro nic tu nie można udowodnić.
>
Słusznie, równie dobrze można powiedzieć TO, ONA, ONO, COŚ. Skoro nie można potwierdzić istnienia lub nieistnienia tego czegoś, to skąd można wiedzieć czym to być może jest, lub czym być może nie jest?

Raczej nie jest to poczciwy staruszek z długą, siwą brodą
farmer (22440 punktów)
>>Jak piszesz JEGO....jego to ON...bo chyba nie ona to mogę to ustalić .
>>Ale skąd Ty wiesz że to ON?
>>Jeśli napisałeś że "jego" to tylko pytam o to na jakiej podstawie to stwierdziłeś skoro nic tu nie można udowodnić.
>>
>Słusznie, równie dobrze można powiedzieć TO, ONA, ONO, COŚ. Skoro nie można potwierdzić istnienia lub nieistnienia tego czegoś, to skąd można wiedzieć czym to być może jest, lub czym być może nie jest?
>Raczej nie jest to poczciwy staruszek z długą, siwą brodą
>

Czemu napisałeś że....raczej nie?
05-03-2023 11:15 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>>Raczej nie jest to poczciwy staruszek z długą, siwą brodą
>>
>Czemu napisałeś że....raczej nie?

Bo tego oczywiście też nie wiadomo.
farmer (22440 punktów)
>>>Raczej nie jest to poczciwy staruszek z długą, siwą brodą
>>>
>>Czemu napisałeś że....raczej nie?
>Bo tego oczywiście też nie wiadomo.
>

Ale pisząc RACZEJ tworzysz wykluczenie na podstawie czego?.

...partykuła wyrażająca przekonanie mówiącego, że jedna z dwóch możliwości jest bardziej prawdopodobna w porównaniu z drugą...
05-03-2023 11:54 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)
>>>>Raczej nie jest to poczciwy staruszek z długą, siwą brodą
>>>>
>>>Czemu napisałeś że....raczej nie?
>>Bo tego oczywiście też nie wiadomo.
>>
>Ale pisząc RACZEJ tworzysz wykluczenie na podstawie czego?.
>...partykuła wyrażająca przekonanie mówiącego, że jedna z dwóch możliwości jest bardziej prawdopodobna w porównaniu z drugą...

Bo taki obraz Boga wykreowała religia chrześcijańska. Uważasz, że mają rację? Ja wątpię.
farmer (22440 punktów)
>>>>>Raczej nie jest to poczciwy staruszek z długą, siwą brodą
>>>>>
>>>>Czemu napisałeś że....raczej nie?
>>>Bo tego oczywiście też nie wiadomo.
>>>
>>Ale pisząc RACZEJ tworzysz wykluczenie na podstawie czego?.
>>...partykuła wyrażająca przekonanie mówiącego, że jedna z dwóch możliwości jest bardziej prawdopodobna w porównaniu z drugą...
>Bo taki obraz Boga wykreowała religia chrześcijańska. Uważasz, że mają rację? Ja wątpię.
>


No ale Ty wciąż zajmujesz postawę będąc agnostykiem.

Jego...nie straszy pan z brodą . Na dobrą sprawę wiesz więcej niż wierzący którzy tylko wierzą w to co wierzą.
05-03-2023 16:37 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>No ale Ty wciąż zajmujesz postawę będąc agnostykiem.

Oczywiście, że zajmuję postawę - neutralną. Ponieważ ani ja, ani nikt inny nie może jednoznacznie twierdzić, że coś istnieje bądź nie istnieje. Gdyż nie istnieją dowody za , jak i przeciw. Reszta jest czysto akademickim gdybaniem.

>Jego...nie straszy pan z brodą . Na dobrą sprawę wiesz więcej niż wierzący którzy tylko wierzą w to co wierzą.

Wiem nie więcej niż inni. Czasami komuś tylko się wydaje, że na ten temat wie więcej lub wszystko. Moim zdaniem jest w błędzie, bo zamyka swój umysł na wszelkie opinie inne niż jego.
farmer (22440 punktów)
>>No ale Ty wciąż zajmujesz postawę będąc agnostykiem.
>Oczywiście, że zajmuję postawę - neutralną. Ponieważ ani ja, ani nikt inny nie może jednoznacznie twierdzić, że coś istnieje bądź nie istnieje. Gdyż nie istnieją dowody za , jak i przeciw. Reszta jest czysto akademickim gdybaniem.
>>Jego...nie straszy pan z brodą . Na dobrą sprawę wiesz więcej niż wierzący którzy tylko wierzą w to co wierzą.
>Wiem nie więcej niż inni. Czasami komuś tylko się wydaje, że na ten temat wie więcej lub wszystko. Moim zdaniem jest w błędzie, bo zamyka swój umysł na wszelkie opinie inne niż jego.
>

Co? Określasz cechy, wykluczasz pana z brodą i piszesz że masz postawę neutralną?

To nie jest postawa neutralna.

Raczej nie ...to wybór.
05-03-2023 18:08 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
-
>Co? Określasz cechy, wykluczasz pana z brodą i piszesz że masz postawę neutralną?
>To nie jest postawa neutralna.
>Raczej nie ...to wybór.

To nie wybór tylko zdrowy rozsądek. Który w/g Ciebie wizerunek pana z brodą jest prawdziwy? Spróbuj zgadnąć, która z poniższych grafik przedstawia Boga chrześcijan, a która Zeusa starożytnych? Który wizerunek pana z brodą jest "prawdziwy" Przypadkowe podobieństwo? Nie sądzę.




farmer (22440 punktów)
>-
>>Co? Określasz cechy, wykluczasz pana z brodą i piszesz że masz postawę neutralną?
>>To nie jest postawa neutralna.
>>Raczej nie ...to wybór.
>To nie wybór tylko zdrowy rozsądek. Który w/g Ciebie wizerunek pana z brodą jest prawdziwy? Spróbuj zgadnąć, która z poniższych grafik przedstawia Boga chrześcijan, a która Zeusa starożytnych? Który wizerunek pana z brodą jest "prawdziwy" Przypadkowe podobieństwo? Nie sądzę.
>


Ale to Ty napisaleś.
>Raczej nie jest to poczciwy staruszek z długą, siwą brodą
.

Raczej nie....

Jest.....jest?

Poczciwy staruszek z długą siwa brodą .

To jedno Twoje zdanie to absolutny brak neutralności.


Zdrowy rozsądek? Przyznam nie wiem jak mam rozumieć. Gdy piszesz że w to co ludzie wierzą nie jest raczej.... pisząc to jako agnostyk z pozycji neutralnej.


To czemu się zatrzymałeś na cechach typowo męskich z tym zdrowym rozsądkiem?

Przecież Ty właśnie sankcjonujesz istnienie wiary. A że mamy 2023 rok to pana z chmurki odbierasz jako brak rozsądku ale co do reszty nie.
05-03-2023 19:17 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>To jedno Twoje zdanie to absolutny brak neutralności.
>Zdrowy rozsądek? Przyznam nie wiem jak mam rozumieć. Gdy piszesz że w to co ludzie wierzą nie jest raczej.... pisząc to jako agnostyk z pozycji neutralnej.

Powiedz mi, czy ludzie wierzący wierzą w wizerunek, czy w ideę Boga? Z tego co wiem jesteś niewierzącym, więc możesz mieć trudności z udzieleniem odpowiedzi. Ja jako agnostyk twierdzę, że nie można przedstawiać w ten sposób kogoś, kogo nikt na oczy nie widział i nie wiadomo, czy w ogóle istnieje.

>To czemu się zatrzymałeś na cechach typowo męskich z tym zdrowym rozsądkiem?

To pytanie do Michała Anioła i innych autorów wizerunków bogów. Dlaczego Boga przedstawiają jako mężczyznę i do tego białego? To dobre pytanie, które już dyskwalifikuje jakikolwiek wizerunek bóstwa jako "prawdziwy" To właśnie nazywam zdrowym rozsądkiem.

>Przecież Ty właśnie sankcjonujesz istnienie wiary. A że mamy 2023 rok to pana z chmurki odbierasz jako brak rozsądku ale co do reszty nie.

Niczego nie sankcjonuję. W 2013 r uważałem tak samo. Czy rozsądna Twoim zdaniem jako ateisty jest wiara w Boga, czy też rozsądkiem nazwiesz niewiarę w niego?
farmer (22440 punktów)
>>To jedno Twoje zdanie to absolutny brak neutralności.
>>Zdrowy rozsądek? Przyznam nie wiem jak mam rozumieć. Gdy piszesz że w to co ludzie wierzą nie jest raczej.... pisząc to jako agnostyk z pozycji neutralnej.
>Powiedz mi, czy ludzie wierzący wierzą w wizerunek, czy w ideę Boga? Z tego co wiem jesteś niewierzącym, więc możesz mieć trudności z udzieleniem odpowiedzi. Ja jako agnostyk twierdzę, że nie można przedstawiać w ten sposób kogoś, kogo nikt na oczy nie widział i nie wiadomo, czy w ogóle istnieje.


Nie. Ja Nie jestem nie wierzący.

Rozmowa nie toczy się o obrazach.

>>To czemu się zatrzymałeś na cechach typowo męskich z tym zdrowym rozsądkiem?
>To pytanie do Michała Anioła i innych autorów wizerunków bogów. Dlaczego Boga przedstawiają jako mężczyznę i do tego białego? To dobre pytanie, które już dyskwalifikuje jakikolwiek wizerunek bóstwa jako "prawdziwy" To właśnie nazywam zdrowym rozsądkiem.

Nie rozmawiamy o tym co ktoś namalował. Ale co Ty napisaleś .


>>Przecież Ty właśnie sankcjonujesz istnienie wiary. A że mamy 2023 rok to pana z chmurki odbierasz jako brak rozsądku ale co do reszty nie.
>Niczego nie sankcjonuję. W 2013 r uważałem tak samo. Czy rozsądna Twoim zdaniem jako ateisty jest wiara w Boga, czy też rozsądkiem nazwiesz niewiarę w niego?

Nie jestem Ateistą.

Pytanie jest czemu zdrowy rozsądek zatrzymał się na cechach.


Gdybym nawiązał do Twojego toku myślenia to obraz stworzenia świata przez Boga też jest nie rozsądny.

Jednym słowem musiałbyś napisać że

Raczej Bóg nie stworzył świata...raczej coś raczej ona raczej raczej itd.

A potem powstanie kilka innych pytań....i co zostanie ?


Jest to trochę taki negatywy kliszy. Bo wsumie wierzący też określają co i jak .

05-03-2023 21:10 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>Nie jestem Ateistą.

Myślałem, że tak, skoro swego czasu byłeś oburzony przymusem nauki religii w szkołach.
Ale może jesteś wyznania niekatolickiego.

>Gdybym nawiązał do Twojego toku myślenia to obraz stworzenia świata przez Boga też jest nie rozsądny.

Oczywiście, że nie jest rozsądny.

>Jednym słowem musiałbyś napisać że
>Raczej Bóg nie stworzył świata...raczej coś raczej ona raczej raczej itd.

Nic nie mówiłem o stwarzaniu świata.
Jeśli istnieje i kimkolwiek/czymkolwiek jest, to na pewno nie odbyło się to w sposób, jaki opisuje Biblia. Ten proces chyba dostatecznie wyjaśniła nauka.
farmer (22440 punktów)
>>Nie jestem Ateistą.
>Myślałem, że tak, skoro swego czasu byłeś oburzony przymusem nauki religii w szkołach.

Nie widzę związku.

>Ale może jesteś wyznania niekatolickiego.


Nie.

>>Gdybym nawiązał do Twojego toku myślenia to obraz stworzenia świata przez Boga też jest nie rozsądny.
>Oczywiście, że nie jest rozsądny.
>>Jednym słowem musiałbyś napisać że
>>Raczej Bóg nie stworzył świata...raczej coś raczej ona raczej raczej itd.
>Nic nie mówiłem o stwarzaniu świata.


Ale to Ty nawiązujesz do obrazów nie ja.

To było rozwinięcie Twojego toku myślenia.
Gdzie przedstawiłes mi obrazy i Michała Anioła.
Naturalnym rozwinięciem tego jest stworzenie świata.

A więc i stworzenie świata na podstawie obrazu
Nikt tu nic nie mówi o Biblii.

To nie ja tworzę wizerunek tylko Ty.

Gdzie tu neutralna postawa?

A rozmowa wywodzi się od cech męskich jakie mu nadałeś jednocześnie pisząc że raczej nie nie jest to starszy pan z brodą.

Gdzie tu neutralna postawa?



>Jeśli istnieje i kimkolwiek/czymkolwiek jest, to na pewno nie odbyło się to w sposób, jaki opisuje Biblia. Ten proces chyba dostatecznie wyjaśniła nauka.
>



Piszesz...NA PEWNO?

Wyjaśnij mi. Czyli wg Ciebie Bóg nie stworzył świata





05-03-2023 23:17 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>>>Nie jestem Ateistą.
>>Myślałem, że tak, skoro swego czasu byłeś oburzony przymusem nauki religii w szkołach.
>Nie widzę związku.

Nie moja sprawa.

>Ale to Ty nawiązujesz do obrazów nie ja.

Nie ja tylko religia. Nie ja je stworzyłem , a tylko pokazałem.

>To było rozwinięcie Twojego toku myślenia.
>Gdzie przedstawiłes mi obrazy i Michała Anioła.
>Naturalnym rozwinięciem tego jest stworzenie świata.
>A więc i stworzenie świata na podstawie obrazu

Nie idziesz moim tokiem myślenia. Obrazy jakie pokazałem to wyobraźnia artysty, mniej lub bardziej podyktowana doktryną i przekazami religijnymi.

>Nikt tu nic nie mówi o Biblii.

Sam poruszyłeś temat stworzenia świata. A skoro jesteś wierzący, to logicznym jest, że w tej kwestii polegasz na Biblii, bo to tam napisano podobnego typu bajki.

>Gdzie tu neutralna postawa?

Moja neutralna postawa dotyczy istnienia, bądź nieistnienia stwórcy. Natomiast to religia stworzyła wizerunek takiego a nie innego Boga.

>A rozmowa wywodzi się od cech męskich jakie mu nadałeś jednocześnie pisząc że raczej nie nie jest to starszy pan z brodą.

Przecież tak podaje podaje religia, która stworzyła taki obraz Boga, a do którego ja się odwołałem. To nie jest mój wymysł. Ty jako osoba wierząca powinieneś o tym wiedzieć.

> Piszesz...NA PEWNO?
>Wyjaśnij mi. Czyli wg Ciebie Bóg nie stworzył świata
>
Na pewno nie w sposób opisany w Biblii. Sześć dni i...wszystko gotowe, Ziemia, ludzie, zwierzęta itd. Mówię na pewno, ponieważ naukowe ustalenia w tej dziedzinie są dla mnie bardziej wiarygodne i do tego poparte dowodami, niż jakieś hokus-pokus.
farmer (22440 punktów)
.
>>A rozmowa wywodzi się od cech męskich jakie mu nadałeś jednocześnie pisząc że raczej nie nie jest to starszy pan z brodą.
>Przecież tak podaje podaje religia, która stworzyła taki obraz Boga, a do którego ja się odwołałem. To nie jest mój wymysł. Ty jako osoba wierząca powinieneś o tym wiedzieć.

Co? Nie jestem osobą wierzącą.

Przecież to Ty napisałeś JEGO itd. i na tym opiera się rozmowa. A nie na obrazach i co biblia mandonprzkazania.

>> Piszesz...NA PEWNO?
>>Wyjaśnij mi. Czyli wg Ciebie Bóg nie stworzył świata
>>
>Na pewno nie w sposób opisany w Biblii. Sześć dni i...wszystko gotowe, Ziemia, ludzie, zwierzęta itd. Mówię na pewno, ponieważ naukowe ustalenia w tej dziedzinie są dla mnie bardziej wiarygodne i do tego poparte dowodami, niż jakieś hokus-pokus.
>

To w jaki w sposób Bóg stworzył ziemię?



06-03-2023 11:11 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To w jaki w sposób Bóg stworzył ziemię?
www.youtube.com/watch?v=N8P9sV5pyHI

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
06-03-2023 12:54 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

>Co? Nie jestem osobą wierzącą.
>Przecież to Ty napisałeś JEGO itd. i na tym opiera się rozmowa. A nie na obrazach i co biblia mandonprzkazania.

Nie jesteś ateistą, ani osobą wierzącą. To kimże w takim razie jesteś? Bo chyba nie agnostykiem. Poza tym zauważyłem, że zaczynasz czepiać się słówek niczym chętna racjonalnie.

>To w jaki w sposób Bóg stworzył ziemię?
>
Duch Prawdy odpowiedział na Twoje pytanie poniżej. Jeśli istnieje Bóg to użył do tego siły natury, praw rządzących wszechświatem, a nie wyczarował wszystko w 6 dni, a w 7 musiał odpocząć.
farmer (22440 punktów)
>>Co? Nie jestem osobą wierzącą.
>>Przecież to Ty napisałeś JEGO itd. i na tym opiera się rozmowa. A nie na obrazach i co biblia mandonprzkazania.
>Nie jesteś ateistą, ani osobą wierzącą. To kimże w takim razie jesteś? Bo chyba nie agnostykiem. Poza tym zauważyłem, że zaczynasz czepiać się słówek niczym chętna racjonalnie.

A czym mam być? Jak chcesz to nadaj mi nazweę...tylko nic z psami proszę.....

.
>>To w jaki w sposób Bóg stworzył ziemię?
>>
>Duch Prawdy odpowiedział na Twoje pytanie poniżej. Jeśli istnieje Bóg to użył do tego siły natury, praw rządzących wszechświatem, a nie wyczarował wszystko w 6 dni, a w 7 musiał odpocząć.

Nie czytałem.

Wyjechałem ze Szwajcarii. Właśnie.
Tu internet 3.6zł za 100kb .
Nie miałem jak czytać i pisać. Później coś odpowiem.

Szkoda że tak fajna dyskusje sprowadzasz do slwowk
15-02-2023 17:40 
 Ocena 2 na 2
Norka (14 punktów)
>Boga nie ma. Duchy, w tym demony, też nie istnieją. Kto twierdzi inaczej, opowiada bajeczki dla dzieci.

Powiem tak. Możesz mieć rację i możesz nie mieć racji. Jeśli chodzi o Boga, demony i inne zjawiska wychodzące poza ludzkie pojęcie nigdy nie możemy być w 100% niczego pewni. Możemy rozmyślać, tworzyć teorie, ale w tym życiu nigdy nie dowiemy się prawdy. Demony mogą być jakimiś faktycznie istniejącymi istotami egzystującymi w innym wymiarze lub po prostu tworami naszej psychiki, np na psychodelicznym tripie, kiedy ludzie często opisują wtedy, że spotkały jakieś byty czy nawet, ze z nimi rozmawiały. Może po prostu ludzie kiedyś nie do końca rozumieli jak funkcjonuje ludzka psychika i przypisywali pod to supernaturalne działania.
15-02-2023 19:41 
 Ocena 4 na 4
maurice_ (747 punktów)

>Powiem tak. Możesz mieć rację i możesz nie mieć racji. Jeśli chodzi o Boga, demony i inne zjawiska wychodzące poza ludzkie pojęcie nigdy nie możemy być w 100% niczego pewni...

Boga nie ma. Duchy, w tym demony, też nie istnieją. Mówię o tym z całą pewnością.
Drobner (19539 punktów)
> Chciałabym przeczytać Waszą opinię na ten temat.

Opinia na ten temat jest powszechnie znana:




'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jakiś czas temu zaciekawiło mnie chrześcijaństwo.
W takim razie mnie zaciekawiło gdzieś się uchowała.

>Bałam się dbać o siebie, kiedy nakładam nawet delikatny makijaż trzęsły mi się ręce ze strachu
A robiąc wieczorowy?
Albo się boimy i makijażu wcale nie robimy, albo strachu nie ma i go robimy; opisane tu malowanie się drżącą ze strachu ręką to wymysły osobnika bez make-upowego doświadczenia.

>Po jakimś czasie dałam sobie przysłowiowego plaskacza i kazałam się sobie ogarnąć
Uuuu - zero pomysłu na zwrot akcji, no, to ten plaskacz zasłużony.

>hobby [...] hobby
Takie 'hobby w ogóle'?

>Chciałabym przeczytać Waszą opinię na ten temat.
Ściema, nie zwierzenia; nawet nie jesteś kobietą.


cr
Thoter (6650 punktów)

>Ściema, nie zwierzenia; nawet nie jesteś kobietą.
>

I nie pierwszy raz na forum.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>I nie pierwszy raz na forum.
Akurat zrywanie ze swoim poprzednim, z jakiegoś powodu nieudanym wcieleniem i zaczynanie od nowa to sensowne rozwiązanie, z którego warto korzystać; nie tylko w grach komputerowych jest wirtualny świat dający kolejne szanse. Na fR jest kilka osób z którymi dyskusję z powodu przejawianego w dyskusji nieokrzesania wykluczyłam, ale gdyby zaczęli pisać z nowego konta, nie miałabym podstawy do uchylenia się.

cr
16-02-2023 14:47 
 Ocena 1 na 1
Norka (14 punktów)
>>Ściema, nie zwierzenia; nawet nie jesteś kobietą.
>>
>I nie pierwszy raz na forum.

Przykro mi, że jestem uważana za jakiegoś trolla, bo opisałam swoje złe przeżycie. To, że Ciebie nie spotkała taka sytuacja to nie znaczy, że nikogo innego na świecie też nie. Myślałam, że na tym forum będzie trochę więcej zrozumienia
16-02-2023 15:14 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Ściema, nie zwierzenia; nawet nie jesteś kobietą.
>>>
>>I nie pierwszy raz na forum.
>Przykro mi, że jestem uważana za jakiegoś trolla, bo opisałam swoje złe przeżycie. To, że Ciebie nie spotkała taka sytuacja to nie znaczy, że nikogo innego na świecie też nie. Myślałam, że na tym forum będzie trochę więcej zrozumienia

Zanim zechcesz brać pod uwagę to, co piszą o Tobie inni, przeczytaj ich kilkanaście ostatnich wpisów na forum. Przekonasz się z kom masz do czynienia i przestaniesz się przejmować

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-02-2023 11:32 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>Po jakimś czasie dałam sobie przysłowiowego plaskacza i kazałam się sobie ogarnąć
>Uuuu - zero pomysłu na zwrot akcji, no, to ten plaskacz zasłużony.
Przyznam, że jeżeli jest to fragment autobiografii (niczego jednoznacznie wykluczyć nie mogę), to jak dla mnie zbyt przejaskrawiony, żeby nie powiedzieć groteskowo obraz z życia namalowany.
A już te trzesące się ręce... Któraż kobieta bałaby się choćby diabłu przypodobać?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>zbyt przejaskrawiony, żeby nie powiedzieć groteskowo obraz z życia namalowany
Jakby chybiano gdzie uszczegóławiać, a gdzie uogólnić. A kobieta by wiedziała.

>A już te trzesące się ręce... Któraż kobieta bałaby się choćby diabłu przypodobać?
Ten jeden zoom na siebie wypaczył cały wizerunek jak odbicie w krzywym zwierciadle.

cr
16-02-2023 22:46 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Ten jeden zoom na siebie wypaczył cały wizerunek jak odbicie w krzywym zwierciadle.
A odbicie w lustrze jest o wiele bardziej pochlebne niż to, co właśnie uchwycił Twój smartfon?
Główny powód jest prosty: zdjęcia ujawniają w większości przypadków przeciwieństwo tego, co widzimy w lustrze; przywracają nasz wizerunek takim, jakim widzą go inni; Jakby w końcu mówili prawdę.
16-02-2023 14:44 
 Ocena 1 na 1
Norka (14 punktów)
>Jakiś czas temu zaciekawiło mnie chrześcijaństwo.
W takim razie mnie zaciekawiło gdzieś się uchowała.

Nie chcę Ci ubliżać, ale masz dość czarno-biały sposób myślenia. Analizowanie Biblii a zarzucenie, że gdzie się uchowalam, bo w naszym państwie przecież każdy wie co to chrześcijaństwo to dwie różne rzeczy.
Dlaczego podczas wykonywania makijażu miałyby mi się nie trząść ręce? W tamtym okresie naprawdę miewałam ataki lęku, że aż całą sztywniałam. Dla mnie makijaż to nawet samo nałożenie maskary, więc makeupowe doświadczenie raczej tu nie jest potrzebne.
I tak, jestem kobietą i to nie żaden trolling. Zwierzyłam się z mojego złego doświadczenia z religią, ponieważ chciałam żeby mi trochę ulżyło i byłam ciekawa czy ktoś też miał złe wspomnienia z tym związane.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie chcę Ci ubliżać, ale masz dość czarno-biały sposób myślenia.
A czemu chcesz pisać o ubliżaniu?

>Analizowanie Biblii..
Kto pisze, że zainteresował się jakąś religią, ten sugeruje, że jest ona dla niego egzotyczna. A teraz nagle piszesz o analizowaniu Biblii.

>Dlaczego podczas wykonywania makijażu miałyby mi się nie trząść ręce?
Bo na etapie dokonywania czynu, którego lęk dotyczył, jest on pokonany.

> Dla mnie makijaż to nawet samo nałożenie maskary
Coś Ci zdradzę: nie wszystkie kobiety się malują.

>Zwierzyłam się z mojego złego doświadczenia z religią, ponieważ chciałam żeby mi trochę ulżyło i byłam ciekawa czy ktoś też miał złe wspomnienia z tym związane.
Chciałaś przeczytać opinię, więc Ci ją napisałam.

cr
romaro (25211 punktów)

>Zwierzyłam się z mojego złego doświadczenia z religią, ponieważ chciałam żeby mi trochę ulżyło i byłam ciekawa czy ktoś też miał złe wspomnienia z tym związane.
Ja miałem, ponieważ rodzice nie mieli ślubu kościelnego, a mimo to przyjmowali świętojebliwego po kolędzie, więc o tym fakcie dowiedziałem się właśnie na jednej takiej jego wizycie, kiedy to przypomniał rodzicom że żyją bezbożnie. Zdarzyło się to jeszcze przed tym nim pierwszą komunię przyjałem, więc wyobrażasz sobie jakim to było dla mnie szokiem; nawet w tamtych komunistycznych czasach, świętych parafian praktykujących było więcej nawet niż obecnie. Zresztą to była jego chyba ostatnia wizyta. Jak się po latach dowiedziałem mamusia pokazała temu świętoszkowi prawdziwie nieświętą naturę. Szkoda, że przez łajzę musiałem później niezbyt miłe chwile przeżywać na jego tzw. lekcjach religii.
Nie przejmuj się dzisiejszym epizodem. Większość to indywidualiści nie owijający w bawełnę tego co myślą. Nigdy nie bądź tutaj nikomu nic dłużna. Asertywność nie tylko w kwestiach światopoglądowwych się sprawdza.
Duch Prawdy (14787 punktów)
ANKIETA - WYNIKI
www.racjonalista.pl/forum.php/s,898632#w898854
W ANKIECIE udział wzięło 7 użytkowników; szarley, romaro, Berzerac, Edward Robak*, uxbridge, panTeista i ja. WYNIKI: 4 osoby głosowały na +, 3 na -.

Ps. Forum Racjonalista czy szambo?
Autorzy wątków mają prawo usuwać wypowiedzi innych użytkowników, ja wczoraj zostałem tej możliwości pozbawiony, nie mogłem usunąć wypowiedzi Drobnera:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899802
www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899805
www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899810
www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899816
www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899818
itd. jeszcze kilka wypowiedzi, można to prześledzić w wątku.

Czy to jeszcze nasze Forum, czy czyjeś ręcznie sterowane szambo?

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czy to jeszcze nasze Forum, czy czyjeś ręcznie sterowane szambo?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899745

SZAMBO DROBNERA (DAWNIEJ, FORUM RACJONALISTA) - REGULAMIN

II. Prawa Uczestników
§ 10. Autor wątku może w jego ramach usuwać*

*nie dotyczy użytkownika Duch Prawdy, zablokowana możliwość usuwania wypowiedzi. W szambie Drobnera nie wszyscy Uczestnicy Forum dyskusyjnego mają te same Prawa, są równi i równiejsi.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,899899#w899949

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
maurice_ (747 punktów)

Sama sobie postawiłaś diagnozę. Lęk.
16-02-2023 14:58 
 Ocena 1 na 1
Norka (14 punktów)
>>hobby [...] hobby
>Takie 'hobby w ogóle'?

Jestem grafikiem/plakacistką i bałam się, że tworzenie sztuki jest grzechem i przez przypadek popełnie bałwochwalstwo/idolatrie. Moje prace często zawierały dość surrealne czasem nawet "demoniczne" elementy.
Przeczytałam kiedyś gdzieś na stronie chrześcijańskiej, że jedyną sztukę jaką możemy tworzyć nie grzesząc to ku chwale Boga więc no...
18-02-2023 18:12 
 Ocena 1 na 1
maurice_ (747 punktów)

Znajdź dobrego psychiatrę i poproś go o olzapinę. www.youtube.com/watch?v=58hoktsqk_Q
Marle (31 punktów)
Norka, zwracam uwagę, że w obrębie chrześcijaństwa istnieje wiele różnych denominacji, zwłaszcza w obrębie protestantyzmu, gdzie ich liczba idzie bodajże w tysiące, przy czym każda z nich rości sobie prawo do bycia tą "właściwą", z punktu widzenia wiary i interpretacji Biblii.
Owy diabeł za każdym krzakiem - to jeden ze stereotypów dot. religii, używanych świadomie do ataku na wiarę.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>No i oczywiście nie slucham już żadnych pastorów a postać Jezusa Chrystusa interpretuje na własny sposób odnosząc się do bardziej naukowych źródeł.
Jak interpretujesz postać Jezusa Chrystusa?
Zalinkuj te bardziej naukowe źródła?

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)
>Jakiś czas temu zaciekawiło mnie chrześcijaństwo. W skrócie. Prócz studiowania Biblii zaczęłam
>oglądać wypowiedzi pastorów na różne tematy, od społecznych po te duchowe i trochę przeraziło mnie
>to co mówili w swoich nagraniach. Nigdy nie pomyślałabym, że wpadnę w jakiekolwiek pranie mózgu, bo
>od lat nastoletnich zawsze tłumaczyłam sobie rzeczy takie jak religie i wierzenia na swój sposób,
>lubiłam o tym rozmyślać i przez to co przestudiowałam wyciągać własne wnioski, do czasu gdy nie
>zaczęłam interesować się religia, która przez chrześcijan jest uważana za TĄ JEDYNĄ i jeśli to
>podwazysz to skończysz na wieki w piekle. I tak się zaczęło słuchanie pastorów baptystów czy
>ewangelistów (zwłaszcza takich jak Isaiah Saldivar czy John Ramirez) o tym, że demony są wszędzie i
>za każdym razem gdy popełniamy jakiś grzech otwieramy portal do naszej duszy żeby te demony mogły
>nas opętać i strącić do piekła. Wszystko co lubiłam do tej pory od hobby po muzykę okazało się, że
>jest demoniczne, złe i Szatan się mną interesuje. Straciłam osobowość, odcięłam się od ludzi których
>znałam bo bałam się, że mają w sobie demony. Nie kontaktowałam się nawet z rodziną. Przez prawie
>miesiąc nie wychodziłam z łóżka bo bałam się, że jak wstanę i zacznę coś robić to zgrzesze, ominęła
>mnie przez to nawet rozmowa o pracę na której mi zależało. Widziałam grzech w sprzątaniu mieszkania,
>dbaniu o siebie (bo przecież według chrześcijan nie wolno przywiązywać się do tego świata i skupiać
>się na sobie), że jak zobaczę atrakcyjnego mężczyznę na zewnątrz to zgrzesze myślą o tym, że jest
>przystojny itp. Wpadłam w psychozę, od rana do nocy oglądałam tych pastorów mówiących mi, że szatan
>i jego demony są wszędzie, później nie mogłam zasnąć, bo bałam się, że pójdę do piekła i demony
>przyjdą w snach jeśli nie będę myślała non stop o Jezusie. Pamiętam, że serce waliło mi jak szalone,
>non stop miałam podniesiony poziom adrenaliny, nawet w trakcie snu. Oglądałam nagrania z wypędzania
>złych duchów przeprowadzane przez pastorów i byłam przerażona, wyglądało to tak prawdziwie. Nie
>mówię o wszystkich takich akcjach, bo niektóre wyglądały na fake. Doszło do tego, że przy każdej.>>>

Coś mi nie zgadza się w tej wypowiedzi.
Od kiedy to pastorzy wypędzają złe duchy?
Wiara wymaga również intelektu, a nie bezkrytycznego przyjmowania każdej nauki.



W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365