Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak przekonać

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
23-12-2010 10:47Adam P (36 punktów)Jak przekonać
Ocena 1 na 1
Ostatnio często zdarza mi się dyskutować z osobami wierzącymi na temat boga i jego nieistnienia. Zakładając że nie każdy nazwie mnie antychrystem i bluźniercą, jakich argumentów mogę użyć by poprzeć swą tezę. Ja sam wiem o co mi chodzi tylko czasem brak mi slow by rozmawiać z ograniczonymi ludźmi i przekonywać ich o racjonalności świata i nieistnieniu wyższego porządku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
#316
23-02-2011 23:55
 0 na 2
jederman (173 punktów)Odp: Jak przekonać
W odpowiedzi astrotaurus
>Ech, jedermanie, mam cierpliwość muła ale obcowanie ze śmietnikiem w Twoim umyśle nawet mnie może znużyć.

Odkrywam z astrotaurusem pewną płaszczyznę porozumienia. Rzeczywiście, mi się już też nie chce.

>Gdybym był tu encyklopedystą napisałbym pewnie to samo co linkujesz.

Naturalnie, o Wielki.

>Ale tu rozpatrujemy kwestię bardziej szczegółowo, w ściśle określonym kontekście i celu - w sporze między religijnymi a nieregilijnymi, miedzy cywilizowanymi a hucpiarzami i tu pojęcie wiary nabiera spec znaczenia.

Innymi słowy: astrotaurus już nie twierdzi, że jego definicja jest "jedyną i żadnej innej w żadnej encyklopedii i słowniku się nie znajdzie". Jego formułka stosuje się tylko w specjalnym, astrotaurusowym kontekście. Istotnie, pełna zgoda.

>Można taka mieszankę w mowie potocznej nazwać wiarą (obecność wątpliwości jest tu oczywista), ale na takiej "wierze" nie buduje się religii.

Ależ buduje się. Astrotaurus nie rozumie, że religię tworzą właśnie żywi ludzie - myślący, wątpiący, czujący, wahający się; działający czasem w poczuciu subiektywnej pewności, niekiedy w otchłani zwątpienia. Astrotaurus - wzorem wszystkich oszołomskich dogmatyków - chce to wszystko podporządkować swojej pokracznej formułce. Pożyczyć szczęścia.

>Ludzie rozumni, jedermanie, dla wyjaśnienia jakichś kwestii skupiają się na szczegółach unikając kwiecistych, barwnych filipik.

Szczerze i bez ironii: radzę przeanalizować pod względem kwiecistości własne wypowiedzi.

>w normalnej religii sacrum musi być. Nie w hipotezie, nie w domyśle, nie w domniemaniu, ale w pewności.

Czasem w zwątpieniu i rozpaczy, drogi astrotaurusie.

>Ile razy trzeba Ci powtarzać, żebyś raz spróbował rozumieć co się do Ciebie mówi?
>Zamiast głupkowatego chichotu przeczytaj jeszcze raz o pomarańczowej pomarańczy. Jeśli ciągle nie zrozumiesz to zadaj pytania do mojej wypowiedzi, a nie do swoich głupich skojarzeń. Albo powiedz po prostu co w tej wypowiedzi uważasz za niedorzeczne czy bezcelowe... tak robią ludzie rozumni.

Gdyby przyszedł do mnie student i pryncypialnie odmówił stosowania wprowadzonych przez siebie pojęć do przykładów wykraczających poza stworzony przez siebie tekst - i gdyby przy tym jeszcze upierał się, że tak właśnie robią ludzie rozumni - to bym głupola pogonił. I to zupełnie bezpardonowo. Ale cóż, tu jest forum i "śpiewać każdy może".

Mój końcowy komentarz ... i tyle ode mnie, bo już naprawdę mi się nie chce. Oszołomstwo jest ponadnarodowe, ponadwyznaniowe i ponadświatopoglądowe. Wszędzie znajdzie się grupa ludzi, którzy operują sloganami i choćby nie wiem co, poza te slogany nie wykroczą. Nie ta konstrukcja psychiczna. Do nich wszystkich na koniec taka oto prośba o wybaczenie:

Oszołomy wszelkiej maści, ja was bardzo przepraszam!



But little they cared for the Native Press
The worn white soldiers in Khaki dress

#317
24-02-2011 14:28
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Jak przekonać
W odpowiedzi jederman
>Innymi słowy: astrotaurus już nie twierdzi, że jego definicja jest "jedyną i żadnej innej w żadnej encyklopedii i słowniku się nie znajdzie". Jego formułka stosuje się tylko w specjalnym, astrotaurusowym kontekście. Istotnie, pełna zgoda.
Cóż, skoro do tej pory nie chciało Ci się czytać tego co ja piszę, to pewnie nie uda mi się Ciebie nakłonić do tego o tej porze. Pojęcie wiary pojawiło się w tym wątku w określony sposób, w określonym kontekście i, mimo Twojego zaciemniającego kąsania, po usunięciu znaczeń synonimicznych zostaje z własnym - tym od budowania religii czy innych nierozumności.

>Ależ buduje się. Astrotaurus nie rozumie, że religię tworzą właśnie żywi ludzie - myślący, wątpiący, czujący, wahający się; działający czasem w poczuciu subiektywnej pewności, niekiedy w otchłani zwątpienia.
Już coś gęsto bredziłeś na temat myślenia nad treściami religijnymi, ale nie doczekałem się , mimo kilkukrotnych wezwań, jakichś przykładów takiego myślenia, dywagacji, dyskusji.
I nie doczekam się, bo wiara wyklucza obiekty wiary z zakresu działania myślenia.

Trudno spodziewać się po jedermanie, aby w uargumentował głoszone przez siebie werdykty, ale może byś wreszcie skusił się na wypowiedzenie jakiejś treści na poparcie swoich wynurzeń? Cóż za religia (instytucjonalna czy ściśle indywidualna) zbudowana jest na myśleniu, otchłani zwątpienia itp.?

Religia ma dogmaty, a nie programy badawcze, nie materiał do dyskusji czy wątpliwości. Bo wiara, na której jest oparta to bezrozumna deklaracja. Gdyby było inaczej jakże inaczej wyglądałoby katolicki katechizm choćby.
Gdyby istnienie Boga było tylko prawdopodobne...
Jego imię niekoniecznie nie brzmiałoby "Allah"....
Istnienie Trójcy byłoby tylko prawdopodobne....
Istnienie Jezusa byłoby tylko prawdopodobne...
Śmierć Jezusa na krzyżu byłaby tylko prawdopodobna...
Zmartwychwstanie Jezusa byłby tylko prawdopodobne....
(prawdopodobieństwa się mnoży przecie)
jakie prawdopodobieństwo miałoby choćby wspominane wcześniej pełne przeistoczenie?
A jakie, że Koronka do Miłosierdzia Bożego jest dobra na upadek masturbacyjny?
A jakie, że (mój ulubiony fragment z regulaminu odpustów) pobożne użycie szkaplerza w imieniny Piotra i Pawła daje odpust zupełny, jeśli szkaplerz był poświęcony przez papieża czy biskupa, a cząstkowy kiedy był poświęcony przez diakona?

Nie ma innej wiary religijnej, niż pewność bez dowodów.

>Czasem w zwątpieniu i rozpaczy, drogi astrotaurusie.
Przykład, jedermanie. Przykład jakiś wreszcie, a nie jałowe mielenie jęzorem.
Jaka religia ma sacrum w sferze zwątpienia i rozpaczy, a nie w sferze pewności?

>Gdyby przyszedł do mnie student i pryncypialnie odmówił stosowania wprowadzonych przez siebie pojęć do przykładów wykraczających poza stworzony przez siebie tekst - i gdyby przy tym jeszcze upierał się, że tak właśnie robią ludzie rozumni - to bym głupola pogonił. I to zupełnie bezpardonowo. Ale cóż, tu jest forum i "śpiewać każdy może".
Oooo! nie wątpię!
Gdyby jederman miał władzę na pewno tak dobrze jak mało kto umiałby pokazać "kto tu rzundzi". A tu jest forum i jak nie masz argumentów, to chociaż Papkinowską tromtadracją sobie ego podbudujesz. I pewnie skutecznie sam sobie wodę z mózgu zrobisz, bo taki cel w odniesieniu do mnie to zadanie ponad Twoje siły.
I powiem Ci, że gdybym był studentem i jakiś nauczyciel akademicki by nie rozumiał ludzkiej mowy jak Ty i sadził się jak Ty to bym głupola pogonił.

Znów w Twoim nieudolnym umyśle zbudowałeś idiotyczną paralelę zamiast wypowiedzieć jakieś konkretne zarzuty pod adresem moich wypowiedzi. Jakich pojęć do jakich przykładów wykraczających poza jaki tekst chcesz używać?
Tylko nie bełkocz już kazaniami. Konkretnie poproszę.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#318
24-02-2011 14:29
 Ocena 1 na 1
Lord Farkuad (27 punktów)Odp: Jak przekonać
>Ostatnio często zdarza mi się dyskutować z osobami wierzącymi na temat boga i jego nieistnienia.
>Zakładając że nie każdy nazwie mnie antychrystem i bluźniercą, jakich argumentów mogę użyć by
>poprzeć swą tezę. Ja sam wiem o co mi chodzi tylko czasem brak mi slow by rozmawiać z ograniczonymi
>ludźmi i przekonywać ich o racjonalności świata i nieistnieniu wyższego porządku.
A nie przyszło Tobie do głowy, że to ty możesz być ograniczony ?

#319
24-02-2011 17:17
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)Odp: Jak przekonać
Adamie P. rozkręciłeś duży wątek na tyle zajmujący forumowiczów że zapomnieli dać Ci choc jednego punktu. Masz ode mnie.
Pozdrawiam.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365