 |
Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-04-2011 19:41 | Ag-nes (2295 punktów) | Jak to sobie można podyskutować z katolikiem.
19 na 19 | Z okazji niedzieli palmowej mam przykład, jak niektórym katolikom "uderza palma". Cytat:Jeśli Polacy nie będą chrześcijanami, to będą potworami. Rozmowa z katolickim publicystą Tomaszem Terlikowskim W artykule: Polska ustami BogaI niektóre kwiatki z tegoż artykułu: Cytat:Co zrobić z ustawą antyaborcyjną? - Zmienić. To jest zgniły kompromis, dla nas nie do zaakceptowania. Zgodnie z polskim prawem morduje się 549 osób rocznie - to są oficjalne dane za 2009 rok. Dla mnie podstawą jest całkowity zakaz aborcji i jak on będzie, to możemy się dalej sprzeczać. Cytat:Płód. - Nie. Człowieka. A czy ja mogę uważać, że płód? - Możesz sobie uważać, co chcesz. Tyle że nie masz racji. Cytat:Czy w sprawie in vitro mamy szansę się w Polsce spokojnie dogadać? Bez krzyków? - Tak, przy prostym założeniu, że in vitro będzie zakazane. itd., itp. Czytając takie wypowiedzi zastanawiam się czy są granice nietolerancji, ignorancji, egoizmu, ciemnoty i jeszcze wielu innych "przymiotów" fanatyków religijnych? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..| Konowal (6291 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >To teraz jak kogos będę chciał podwieźć to będę się pytał czy nie jedzie na aborcję bo jeszcze mnie zamkną we wiezieniu.> Dokładnie. Ja często jadę przez Olszynę ( a potem w kierunku Prenzlau) i zupełnie serio się zastanawiam, czy niedługo nie będą kontrolować kobiet przekraczających granice. Moze nie od razu badanie na granicy, ale głupie pytania- gdzie jedzie, w jakim celu, czy nie ciężarna przypadkiem...Kto wie za rządów PO wszystko możliwe
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >>Znasz chociaż jeden przypadek usunięcia chcianej ciąży ??> >osobiście nie , co jednak nie trudno mi sobie taki wyobrazić> "Wiedzieć jest niczym, wyobrazić sobie - wszystkim." ? tiaaatia a Ty wiesz wszystko i wszystkiego doświadczyłeś > >Kiedyś uważano że dziecko nie żyje dopóki nie zrobi pierwszego oddechu i aborcja polegała na robieniu zastrzyku śmiertelnego w pokazującą się przy porodzie główkę.> Kiedyś też uważano, że Słońce kręci się wokół Ziemi. Nadal się uważa (w afryce), że seks z dziewicą leczy AIDS. Uważano też, że płód płci żeńskiej "dostaje" duszę (jak mnie pamięć nie myli) jakieś 6-8 tygodni od poczęcia. A płód męski 4 tygodnie.> Dlatego właśnie piszemy o obecnym stanie wiedzy i nauki, a nie jakichś wyimaginowanych zaszłościach sprzed eonów, lub quasimagicznych rojeniach niewykształconych ciołków.No to sie wyjaśniło - nie ważne kwestie moralne tylko stan nauki i jak dajmy na to za 50 lat wynajdą inkubatory od poczecia to łaskawie sie zgodzisz żeby wtedy uznać płód od poczecia za człowieka. Ale dopóki nie jest to wygodne to nie i już a kto przeciwk to cham ciemnogród i prostak bez wykształcenia. Brawo. > >No tak samo paradne jak to że ludzie się starzeją a ja każę im żyć.> No właśnie - jakim prawem.prawem demokracji a niby jakim innym
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | Widzę że chce się pan dowartościować, prosze bardzo mnie to nie przeszkadza. > >Temat nie jest łatwy.> Nie temat tu był przedmiotem mojej uwagi.A moja uwaga dotyczy tematu > >Nawet jeżeli się nie zmieni swoich poglądów> Tylko po to poznaję poglądy innych, aby rozszerzać i ewentualnie pod wpływem faktów i argumentów przez nich przedstawionych, zmieniać swoje.> Trzeba mieć postawę otwartą na racje innych ludzi. Dlatego wartościową jest wymiana poglądów tylko z mądrymi i otwartymi ludźmi.Tu mamy zgodę > > to zawsze ciekawe nowe argumenty można poznać - oczywiście da tych co chcą poznać.I tu właśnie jest pies pogrzebany! Gdy zauważam, że polemista w wielokrotnych wypowiedziach powtarza dokładnie to samo i wszelaka argumentacja spływa po nim jak woda po kaczce, to uważam, że dalsza rozmowa jest bezprzedmiotową.Może właśnie spróbować zmienić argumenty, podejście do sprawy itp. Przecież to oczywiste że jak jedna osoba argumentuje "uczuciowo" a druga "naukowo" to nijak wspólnego punktu stycznego sie nie znajdzie. > Jaki sens to ma, gdy jedna osoba z uporem twierdzi, że strzyżono, a druga, że golono?> Jaki ma to sens, gdy dyletant w danej dziedzinie wiedzy stwierdza, że specjalista z dorobkiem - nie ma o niej pojęcia?> Dyskusje tu powadzimy głównie po to aby wyartykułować własne poglądy i czegoś się od innych nauczyć.> Bawią mnie ci, którzy sami niewiele wiedząc próbują pouczać innych, a gdy czynią to z uporem staje to żenujące.Forum jest otwarte, wiadomo ze dyskutują ludzie o różnym poziomie wiedzy więc nie wiem czego się pan spodziewa po dyskusjach. Jeżeli poziom za niski może warto na forum specjalistycznym sie wypowiadać a nie tu? > Uważam, że z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.Ateistów jest ok 5%, więc pana stwierdzenie wali na odległość pychą. > Bardzo dobrze to zauważył pan przezydent Kaczyński:> "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne".To są moje uwagi ogólne o sensowności każdej dyskusji.Ojojoj i co ma powiedzieć że u was biją murzynów? > Widocznie, coś tu z tego znalazłem, a Pan nic nie znajduje?Ja znajduje i dyskutuje.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#484 4 na 4 | Tibor (1012 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >>>Znasz chociaż jeden przypadek usunięcia chcianej ciąży ??> >>osobiście nie , co jednak nie trudno mi sobie taki wyobrazić> >"Wiedzieć jest niczym, wyobrazić sobie - wszystkim." ? tiaaa> tia a Ty wiesz wszystko i wszystkiego doświadczyłeśAleż skąd, wielu rzeczy nie wiem - ale różni nas to, że nie wypowiadam się w kwestiach o których nie mam zielonego pojęcia bazując tylko na nadaktywnej wyobraźni. > No to sie wyjaśniło - nie ważne kwestie moralne tylko stan nauki i jak dajmy na to za 50 lat wynajdą inkubatory od poczecia to łaskawie sie zgodzisz żeby wtedy uznać płód od poczecia za człowieka. Ale dopóki nie jest to wygodne to nie i już a kto przeciwk to cham ciemnogród i prostak bez wykształcenia. Brawo.Nie, nic takiego nie przyjdzie mi do głowy bo niby dlaczego. Jakie ma dla mnie znaczenie czy zygota jest zygotą w łonie czy inkubatorze? Zygota jest zygotą i dopóki ta kwestia nie zostanie ostatecznie zweryfikowana dopóty będę bazował na obecnym stanie wiedzy. > Może właśnie spróbować zmienić argumenty, podejście do sprawy itp. Przecież to oczywiste że jak jedna osoba argumentuje "uczuciowo" a druga "naukowo" to nijak wspólnego punktu stycznego sie nie znajdzie."cham, ciemnogród i prostak bez wykształcenia" to ten kto "argumentuje uczuciowo" ? - zgadzam się. Uczucia mają znaczenie, jeśli jednak przejmują władzę nad interlokutorem, lub wręcz odpowiadają za argumentację to nie tylko nie znajdziesz punktu stycznego ale nawet protokołu rozbieżności nie da się stworzyć bo mówisz w innym języku. Języku, dla którego w dyskursie wśród rozsądnych osób nie ma miejsca. Uczuciowe argumentowanie typu: - nie bo nie; - tupanie nóżką; - robienie obrażonej miny; - fochy To infantylizm pierwszej wody. "Argumentować uczuciowo" to sobie możesz podczas dysput nad wyższością pączków z nadzieniem różanym nad beznadziejnymi. > >>No tak samo paradne jak to że ludzie się starzeją a ja każę im żyć.> >No właśnie - jakim prawem.> prawem demokracji a niby jakim innymPrawem demokracji chcesz zabronić prawa do decydowania o własnym ciele? Zerknij proszę do słownika języka polskiego i postaraj się używać słów tylko tych, które naprawdę rozumiesz.
"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...." |
#485 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > No jak brak logiki - jak nie chodzi o kasę i wygodę to już mówiłem - można jechać za granicę bez problemu. Przecież to jest główny kamień niezgody "ze względów społecznych"Nie, nie chodzi tylko o kasę i wygodę. Ale widzę, że fikcja prawna i wymuszanie na ludziach łamania przepisów (z premedytacją, do której się przyznajesz) nieszczególnie ci przeszkadzają, więc podejrzewam, że i tak nie zrozumiesz. > >Jeśli nie uważa się jakiejś czynności za niewłaściwą, rozsądnym postępowaniem jest dążenie do jej zalegalizowania w sytuacji, gdy istniejący system prawny przwiduje penalizację rzeczonej czynności.> to że na coś sie zgadzam nie oznacza że uważam to za właściwe.Jeśli się na coś zgadzasz, to nawet, gdy cię to nie zachwyca, legalizacja tego jest logicznym krokiem. > W sferze państwowej kompromisy są niestety oczywistością.Pomiędzy kim, a kim? Bo na razie zignorowano apele o referendum w tej sprawie, więc właściwie nie wiadomo nawet za jakim rozwiązaniem opowiada się większość społeczeństwa. Poza tym nie bardzo widzę miejsce na kompromis w kwestii mojego prawa do dysponowania własnym ciałem. Takie samo podejście będę prezentować do ewentualnego przepisu nakazującego mi oddanie nerki obywatelowi czekającemu na przeszczep. > >Związku takiego postępowania z niewiedzą tudzież brakiem przewidywania konsekwencji zjawisk fizjologicznych nijak nie da się udowodnić.> no jak się nie da ?? toż bez sexu chyba nie da się zajść w ciążę, a jak sie go uprawia to taka szansa zawsze jest.Naprawdę nie rozumiem czego nie pojmujesz. Jest stosunek seksualny - z maksymalnym możliwym zabezpieczeniem antykoncepcyjnym - a jeśli zabezpieczenie zawiedzie, jest opcja aborcji. Możliwie wczesnej ze względów zdrowotnych. Gdzie tu jakiś brak wiedzy tudzież przewidywania widzisz? > >W świetle moich przekonań i mojego "prawa moralnego" (wszak żadne uniwersalne nie istnieje) aborcja nie jest niczym nagannym, zatem zdecydowanie warto z dostępnych praw korzystać i walczyć o ich poszerzenie.> Tylko że moje prawo moralne tego nie dopuszcza i co do okopów mamy iść, czy uznając prawo do własnego zdania w sferze moralnej zawrzeć jakiś kompromis w sferze państwowo-prawnej?W kwestii obrony własnej autonomii fizycznej jestem skłonna iść do okopów. Każdy, kto chce bez mojej aprobaty korzystać z mojego ciała, jest automatycznie wrogiem - czy będzie to gwałciciel, czy tasiemiec, czy płód ludzki, czy nowotwór. Granica mojego ciała jest dla mnie nienaruszalnym priorytetem. > Wprawdzie utrudnienie aborcji istnieje, ale też nikt nie dąży do jakichś poszukiwań poaborcyjnych.Istnieją wyroki sądowe skazujące lekarzy i pielęgniarki, więc nie jest to czcze utrudnienie o jedynie teoretycznym potencjale. > Niestety w obecnym systemie polityczno-prawnym nie jest możliwe nieobciążenie mnie kosztami bo one są wspólne.Jest to oczywistą nieprawdą. Istnieją - nawet w naszym obecnym, dość rozrzutnym systemie - usługi, które refundacji nie podlegają. Nie poprawisz sobie "na książeczkę" kształtu nosa i nie wstawisz implantów w szczękę. Nawet wśród procedur refundowalnych refundacji podlegają wyłącznie usługi, na które wystawiono odpowiednią, zgodną z wytycznymi receptę. Wystarczy zastrzec konkretne wskazania do refundacji aborcji - np. te dostępne zgodnie z naszym rzekomo kompromisowym prawem i nikt cię nijakim kosztem nie obciąży. |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >>>>Znasz chociaż jeden przypadek usunięcia chcianej ciąży ??> >>>osobiście nie , co jednak nie trudno mi sobie taki wyobrazić> >>"Wiedzieć jest niczym, wyobrazić sobie - wszystkim." ? tiaaa> >tia a Ty wiesz wszystko i wszystkiego doświadczyłeś> Ależ skąd, wielu rzeczy nie wiem - ale różni nas to, że nie wypowiadam się w kwestiach o których nie mam zielonego pojęcia bazując tylko na nadaktywnej wyobraźni.ja nie mam nadaktywnej wyobraźni - a Ty? > >No to sie wyjaśniło - nie ważne kwestie moralne tylko stan nauki i jak dajmy na to za 50 lat wynajdą inkubatory od poczecia to łaskawie sie zgodzisz żeby wtedy uznać płód od poczecia za człowieka. Ale dopóki nie jest to wygodne to nie i już a kto przeciwk to cham ciemnogród i prostak bez wykształcenia. Brawo.> Nie, nic takiego nie przyjdzie mi do głowy bo niby dlaczego. Jakie ma dla mnie znaczenie czy zygota jest zygotą w łonie czy inkubatorze? Zygota jest zygotą i dopóki ta kwestia nie zostanie ostatecznie zweryfikowana dopóty będę bazował na obecnym stanie wiedzy.a jak sie wiedza zmieni to się zmieni i światopogląd ? > >Może właśnie spróbować zmienić argumenty, podejście do sprawy itp. Przecież to oczywiste że jak jedna osoba argumentuje "uczuciowo" a druga "naukowo" to nijak wspólnego punktu stycznego sie nie znajdzie.> "cham, ciemnogród i prostak bez wykształcenia" to ten kto "argumentuje uczuciowo" ? - zgadzam się.oo widzę że i u Ciebie argumentacja uczuciowa sie włączyła > Uczucia mają znaczenie, jeśli jednak przejmują władzę nad interlokutorem, lub wręcz odpowiadają za argumentację to nie tylko nie znajdziesz punktu stycznego ale nawet protokołu rozbieżności nie da się stworzyć bo mówisz w innym języku. Języku, dla którego w dyskursie wśród rozsądnych osób nie ma miejsca.> Uczuciowe argumentowanie typu:> - nie bo nie;> - tupanie nóżką;> - robienie obrażonej miny;> - fochy> To infantylizm pierwszej wody. "Argumentować uczuciowo" to sobie możesz podczas dysput nad wyższością pączków z nadzieniem różanym nad beznadziejnymi.Nie bądź śmieszny. Rozsądny nie równa się bezuczuciowy. No chyba że szczytem wymiany argumentów to rozmowa dwóch komputerów. > >>>No tak samo paradne jak to że ludzie się starzeją a ja każę im żyć.> >>No właśnie - jakim prawem.> >prawem demokracji a niby jakim innym> Prawem demokracji chcesz zabronić prawa do decydowania o własnym ciele?Przecież to fakt - np. zakaz używania narkotyków - a może gdzieś z bezludnej wyspy piszesz?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#487 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > Widzę że chce się pan dowartościować, prosze bardzo mnie to nie przeszkadza.Każde dowartościowanie jest miłe, ale nie każdy każdego może dowartościować. Ja Pana nie jestem w stanie, a Pan uważa, że ma takie możliwości. > Może właśnie spróbować zmienić argumenty, podejście do sprawy itp.Tak, próbować należy i dlatego wielokrotnie wchodziłem w rozmowy, które już na początku były mało ciekawe licząc, że partner się rozkręci, ale inteligentny człowiek winien uczyć się na doświadczeniach i wiedzieć, iż niektórzy są niereformowalni. > Przecież to oczywiste że jak jedna osoba argumentuje "uczuciowo" a druga "naukowo" to nijak wspólnego punktu stycznego się nie znajdzie.Tak, jedna osoba myśli o dyni, a druga o Gdyni, jedna o zupie, a druga jest uczuciowa i mogą sobie pogadać długo i namiętnie. Kto co lubi? > Forum jest otwarte, wiadomo ze dyskutują ludzie o różnym poziomie wiedzy więc nie wiem czego się pan spodziewa po dyskusjach.Jestem już tu kilka lat i spodziewam się, że jeszcze długo będę wynosił ze swoich tu dyskusji duże korzyści intelektualne. Spotykam tu ludzi sporo mądrzejszych ode mnie, od których się uczę. Ludzi na podobnym do mojego poziomie intelektualnym, z którym wymieniamy swoje poglądy oraz ludzi zainteresowanych tą wiedzą, którą udało mi się posiąść i którym ułatwiam drogę do jej zdobycia. > Jeżeli poziom za niski może warto na forum specjalistycznym się wypowiadać a nie tu?Poziom jest dosyć wysoki, ale tak jak Pan zauważył, to otwarte forum - nawet przed głupcami - staram się ich omijać jak mogę, ale nie zawsze mi się to udaje. To nie Pańskie forum i nie Pan będzie tu narzucał, kto może się wypowiadać. Jest linia portalu ustalona przez jego założycieli oraz poziom, który kształtują jego użytkownicy i Pan Konowal i Bogusławski, a czuwają nad tym moderatorzy. Każdy może tu wypowiedzieć swoje poglądy i poglądy każdego mogą zostać skrytykowane. Ocenę jakości wypowiedzi oceniają czytelnicy. > >>>Uważam, że z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.> Ateistów jest ok 5%, więc pana stwierdzenie wali na odległość pychą.Jeżeli ktoś nie rozumie, to nawet komplement może być poczytany za krytykę. Nic tu nie mówiłem o opozycji teizm - ateizm. Mówię tylko o wierze, a wierzyć można we wszystko, także w to, że Boga nie ma, lub że jedynymi bogami są bogowie żywi, typu Stalin, czy Pol-Pot. Dla wiary nie istnieją żadne argumenty racjonalne. Ona jest ponad wszelaką argumentację i im głębsza, tym głupsza i bardziej szkodliwa. Właśnie bardzo dobrze oddał to w swoim znanym lapsusie prezydent Kaczyński. > >>>To są moje uwagi ogólne o sensowności każdej dyskusji.> Ojojoj i co ma powiedzieć że u was biją murzynów?Zupełnie nie rozumiem co Pan chciał tu powiedzieć, ale już dawno zauważyłem, iż nie podążam za Pańskim tokiem myślenia, a Pański poziom dyskusji przekracza moje możliwości percepcji i dlatego staram się omijać dyskusje z Panem. > Ja znajduje i dyskutuje.Tak, nawet zawzięcie. Wolno Panu bo to otwarte forum, ale dlatego, że otwarte, to wszystkich nas wypowiedzi mogą być poddawane krytyce, nawet na poziom dyskursu. I stąd wzięły się moje uwagi. Wcale mi nie zależy, aby Panu one odpowiadały, gdyż dyskutuje nas tu wiele osób i jeżeli tylko część osób weźmie je pod uwagę to wystarczy i tylko do tej części je kierowałem, a Pan się "poczuł". Przepraszam, ale tu nic do Pana nie ma, to tylko tak ogólnie, a przecież Pan i tak wie i rozumie wszystko doskonale. @@@ . |
#488 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > Znasz chociaż jeden przypadek usunięcia chcianej ciąży ??Ja znam niejeden. Niestety. Przyczyny to przede wszystkim dramatyczne uszkodzenia płodu. Usunięcie odbywało się zwykle przez przedwczesne wywołanie porodu i było dramatyczne dla całej rodziny. |
#489 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >bazował na obecnym stanie wiedzy.> a jak sie wiedza zmieni to się zmieni i światopogląd ?Czy to nie oczywiste? Czy jest lepszy sposób oceny rzeczywistości niż wiedza o niej? Chyba, że kolega woli system, który w swoim czasie uważał za moralne zabieranie dzieci innowiercom albo spalanie akuszerek za ziołolecznictwo. Ten jest istotnie nieomylny... |
| Tibor (1012 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >Znasz chociaż jeden przypadek usunięcia chcianej ciąży ??> Ja znam niejeden. Niestety.> Przyczyny to przede wszystkim dramatyczne uszkodzenia płodu. Usunięcie odbywało się zwykle przez przedwczesne wywołanie porodu i było dramatyczne dla całej rodziny.Zgadzam się z Tobą, miałem jednak na myśli zdrowe, normalnie rozwijające się płody. Być może nie wyraziłem tego jasno.
"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...." |
#491 1 na 1 | Tibor (1012 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. |
> >>osobiście nie , co jednak nie trudno mi sobie taki wyobrazić> >różni nas to, że nie wypowiadam się w kwestiach o których nie mam zielonego pojęcia bazując tylko na nadaktywnej wyobraźni.> ja nie mam nadaktywnej wyobraźni - a Ty?Z powyższej Twojej wypowiedzi można wnioskować o Twojej wyobraźni, więc nie rozumiem Twojego oburzenia. > a jak sie wiedza zmieni to się zmieni i światopogląd ?Ania już napisała, ja powtórzę, czyż to nie oczywiste ? > >"cham, ciemnogród i prostak bez wykształcenia" to ten kto "argumentuje uczuciowo" ? - zgadzam się.> oo widzę że i u Ciebie argumentacja uczuciowa sie włączyłaUczuciowa ? Gdzież tu uczucia to jak najbardziej rzeczowa opinia (moja) na temat nieumiejętności prowadzenia dyskusji. Jest definiendum "cham itd" jest łącznik "to" jest i definiens "ten kto argumentuje uczuciowo". > Nie bądź śmieszny. Rozsądny nie równa się bezuczuciowy. No chyba że szczytem wymiany argumentów to rozmowa dwóch komputerów.Nie bądź śmieszny. Funkcja emotywna języka jest o tyle istotna o ile przekazuje emocje nadawcy, jego stosunek do omawianej kwestii. Funkcje emotywne języka realizują się przez mimikę, intonację głosu, gesty itp. W formie pisanej to ironia, emotikony. W ten sposób jest miejsce na przekazywanie emocji a nie w czymś co nazywasz "argumentowaniem uczuciowym" > Przecież to fakt - np. zakaz używania narkotyków - a może gdzieś z bezludnej wyspy piszesz?Narkotyki są nielegalne ze względu na wysokie koszty społeczne związane z ich używaniem. Kolejny raz bez zrozumienia tematu powielasz memy związane z narkotykami, demokracją, emocjami itd.
"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...." |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >No jak brak logiki - jak nie chodzi o kasę i wygodę to już mówiłem - można jechać za granicę bez problemu. Przecież to jest główny kamień niezgody "ze względów społecznych"> Nie, nie chodzi tylko o kasę i wygodę. Ale widzę, że fikcja prawna i wymuszanie na ludziach łamania przepisów (z premedytacją, do której się przyznajesz) nieszczególnie ci przeszkadzają, więc podejrzewam, że i tak nie zrozumiesz.a cóż mi tu waćpanna imputujesz jakieś wymuszanie - ja nic nie wymuszam a już tym bardziej łamania przepisów. Jakiegoś przestępce chcesz ze mnie zrobić? Jakbyś sie nie zorientowała tak działa demokracja - wymusza zachowania zgodne z prawem. Na mnie w jednych kwestiach na innych w innych kwestiach - i nie zawsze są to prawa sensowne czy sprawiedliwe. > >>Jeśli nie uważa się jakiejś czynności za niewłaściwą, rozsądnym postępowaniem jest dążenie do jej zalegalizowania w sytuacji, gdy istniejący system prawny przwiduje penalizację rzeczonej czynności.no nie jest to takie proste i łatwe, moim zdaniem nie możemy rozdzielić prawa od moralności, ale teraz cały szkopuł w tym ile czego ma być. Dla mnie trudność polega w przypadkach szczególnych, bo ogólnie jestem przeciw aborcji i już. Niemniej na pewno jakieś indywidualne przypadki na tyle są trudne że powinien być do nich zastosowany tryb jakiś specjalny. > >to że na coś sie zgadzam nie oznacza że uważam to za właściwe.> Jeśli się na coś zgadzasz, to nawet, gdy cię to nie zachwyca, legalizacja tego jest logicznym krokiem.Niekoniecznie - jako konserwatysta uważam że lepsze jest wrogiem dobrego - więc może nic nie zmieniajmy  > >W sferze państwowej kompromisy są niestety oczywistością.> Pomiędzy kim, a kim? Bo na razie zignorowano apele o referendum w tej sprawie, więc właściwie nie wiadomo nawet za jakim rozwiązaniem opowiada się większość społeczeństwa. Poza tym nie bardzo widzę miejsce na kompromis w kwestii mojego prawa do dysponowania własnym ciałem. Takie samo podejście będę prezentować do ewentualnego przepisu nakazującego mi oddanie nerki obywatelowi czekającemu na przeszczep.W tym cały ambarans że że dla niektórych ciąża to jest oddzielne ciało. > >>Związku takiego postępowania z niewiedzą tudzież brakiem przewidywania konsekwencji zjawisk fizjologicznych nijak nie da się udowodnić.> >no jak się nie da ?? toż bez sexu chyba nie da się zajść w ciążę, a jak sie go uprawia to taka szansa zawsze jest.> Naprawdę nie rozumiem czego nie pojmujesz. Jest stosunek seksualny - z maksymalnym możliwym zabezpieczeniem antykoncepcyjnym - a jeśli zabezpieczenie zawiedzie, jest opcja aborcji. Możliwie wczesnej ze względów zdrowotnych. Gdzie tu jakiś brak wiedzy tudzież przewidywania widzisz?Względy zdrowotne ok. -pole do dyskusji jest, w zwykłym przypadku zamiast "opcja aborcji" u mnie jest "opcja wychować sama czy ...." > ...czy będzie to gwałciciel, czy tasiemiec, czy płód ludzki, czy nowotwór. ...przerażające zestawienie > >Wprawdzie utrudnienie aborcji istnieje, ale też nikt nie dąży do jakichś poszukiwań poaborcyjnych.> Istnieją wyroki sądowe skazujące lekarzy i pielęgniarki, więc nie jest to czcze utrudnienie o jedynie teoretycznym potencjale.> >Niestety w obecnym systemie polityczno-prawnym nie jest możliwe nieobciążenie mnie kosztami bo one są wspólne.> Jest to oczywistą nieprawdą. Istnieją - nawet w naszym obecnym, dość rozrzutnym systemie - usługi, które refundacji nie podlegają. Nie poprawisz sobie "na książeczkę" kształtu nosa i nie wstawisz implantów w szczękę. Nawet wśród procedur refundowalnych refundacji podlegają wyłącznie usługi, na które wystawiono odpowiednią, zgodną z wytycznymi receptę. Wystarczy zastrzec konkretne wskazania do refundacji aborcji - np. te dostępne zgodnie z naszym rzekomo kompromisowym prawem i nikt cię nijakim kosztem nie obciąży.A czy nie może zatem istnieć taki kompromis - róbcie sobie aborcję tyle że za granicą ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >Widzę że chce się pan dowartościować, prosze bardzo mnie to nie przeszkadza.> Każde dowartościowanie jest miłe, ale nie każdy każdego może dowartościować.widzę że jednak pan sie dowartościował tak mogę potwierdzić że nie należę do grupy "młodych, wykształconych z dużych miast" czyli nie elyta tylko ciemnogród życzę owocnych dyskusji
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >>bazował na obecnym stanie wiedzy.> >a jak sie wiedza zmieni to się zmieni i światopogląd ?> Czy to nie oczywiste?a jak sie za jakiś czas zmieni w odwrotną stronę to też zmienimy światopogląd ? > Czy jest lepszy sposób oceny rzeczywistości niż wiedza o niej?Wiedza to fakty, zaś jak z nich skorzystamy to inna sprawa. > Chyba, że kolega woli system, który w swoim czasie uważał za moralne zabieranie dzieci innowiercom albo spalanie akuszerek za ziołolecznictwo. Ten jest istotnie nieomylny...a który nie jest ......?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Jak to sobie można podyskutować z katolikiem. | > >Przecież to fakt - np. zakaz używania narkotyków - a może gdzieś z bezludnej wyspy piszesz?> Narkotyki są nielegalne ze względu na wysokie koszty społeczne związane z ich używaniem. Kolejny raz bez zrozumienia tematu powielasz memy związane z narkotykami, demokracją, emocjami itd.większe koszty niż alkoholizm, czy palenie papierosów ??
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|