 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-05-2011 12:43 | rajcelem (383 punktów) | Paradoks naturalizmu.
1 na 1 | Naturaliści twierdzą, że wszystko ma swoją przyczynę w materialnych prawach przyrody. Co z myśleniem, rozumowaniem? Czy nasze rozumowanie jest wynikiem praw przyrody czy raczej to nasze "wyższe ja, drugie piętro" wpływa na materialny mózg?
W pierwszym przypadku chyba trzeba założyć, że nowe idee powstają na skutek zmian w fizycznej czy chemicznej strukturze mózgu. Skąd miałyby się brać takie zmiany? Są to samoistne, losowe zmiany, które skutkują nowymi pomysłami?
Gdyby naturaliści mieli rację, to raczej bylibyśmy tylko czymś w rodzaju komputerów zaprogramowanych na konkretne działania, bez wyobraźni, wolnej woli, bez możliwości tworzenia nowych rzeczy.
Jak moglibyście mi to wytłumaczyć, szanowni naturaliści?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#106 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | . > W zasadzie niewiele osób, pomijając indoktrynowanych religijnie, doszukuje się jakiegoś niematerialnego mechanizmu. Cała dyskusja dotyczy materialnego, co oczywiście nie umniejsza jego piękna i złożoności.Profesor Duch napisał: W mikroskali pojedyncze neurony reagują na dochodzące do nich pobudzenia; szczegółowe modele komputerowe tego procesu w pełni zgadzają się z rezultatami eksperymentów. Neurony w korze mózgu zgrupowane są w kolumnach korowych, liczących 10-100 tysięcy neuronów. Zachodzące w nich procesy możemy od niedawna symulować w dość realistyczny sposób dzięki projektowi Blue Brain (Markram 2006), którego celem była właśnie szczegółowa symulacja funkcji całej kolumny korowej. Większe grupy neuronów (pod jednym milimetrem kwadratowym powierzchni kory jest około 100.000 neuronów)tworzą mezoskopowe sieci, które organizują się w różne filtry analizujące informację dochodzącą ze zmysłów (np. rozpoznawanie fonemów, sylab i wyrazów, lub rozpoznawanie wzrokowe kształtu i ruchu). Tworzą również mapy czuciowe i ruchowe, pozwalające na precyzyjną lokalizację bodźców czuciowych i sterowanie mięśniami za pomocą mechanizmów kodowania populacyjnego. Istnieją liczne modele komputerowe obrazujące szczegóły tych procesów. Korowe i podkorowe sieci neuronowe o skali kilku centymetrów wykonują wiele skomplikowanych funkcji, np. okolice zakrętu wrzecionowatego specjalizują się w rozpoznawaniu twarzy a ich uszkodzenie prowadzi do prozopagnozji, czyli niezdolności do rozpoznawania twarzy. Nie wiemy jeszcze jak ten proces przebiega w szczegółach, ale mamy niezłe pojęcie o tym, jakiego rodzaju transformacje zachodzą w hierarchicznie zorganizowanych sieciach układu wzrokowego, umożliwiając proces widzenia i rozpoznawania obiektów naturalnych. Sieci neuronowe w drugorzędowych obszarach kory zmysłowej integrują informację z różnych źródeł, tworząc odpowiednie skojarzenia z zapamiętanymi epizodami, nadające behawioralny sens pojawiającym się informacjom. Wiemy też sporo o procesach synchronizacji neuronów odpowiedzialnych za uwagę i o powstawaniu różnego rodzaju śladów pamięci, od epizodów do pamięci semantycznej, chociaż nie jest to jeszcze wiedza pewna i szczegółowa. Nawet proste modele sieci neuronowych zapamiętują informację zmieniając całą swoją strukturę i wykazując przy tym wiele cech pamięci biologicznej. Psychiatria komputerowa bada modele normalnych funkcji poznawczych i wyniki zaburzeń na poziomie wytwarzania impulsów i komunikacji pomiędzy neuronami. Swoje modele komputerowe mają właściwie wszystkie zespoły objawów neuropsychologicznych jak i choroby psychiczne (Duch 2000)./.../
Dzięki metodom neuroobrazowania funkcji mózgu (por. Jaśkowski 2009; Duch 2008) - fMRI, PET, SPECT, DTI, MEG, EEG i innych - coraz lepiej widać, które struktury mózgu są zaangażowane w tego typu czynności, jednak odczytanie stanów mentalnych z obrazów aktywności mózgu nie jest łatwe. Do pewnego stopnia udaje się to osiągnąć przy tworzeniu interfejsów mózg-komputer: intencje lub specyficzne myśli da się odróżniać na tyle dokładnie, by użyć je do sterowania wózkiem inwalidzkim lub do wyboru liter czy innych obiektów na ekranie. Postęp w tej dziedzinie jest szybki i jest szansa na bardziej precyzyjne rozpoznawanie specyficznych stanów mentalnych, i to nawet wcześniej, niż zostaną one uświadomione. Płaty przedczołowe tworzą konkurujące ze sobą plany różnych działań, a wybór pomiędzy nimi dokonuje się dzięki zachodzącym w sieciach neuronowych procesom typu "zwycięzca bierze wszystko". Jeden z planów zwycięża i zaangażowane w jego tworzenie neurony hamują aktywność neuronów uczestniczących w tworzeniu konkurencyjnych planów. Narastająca gotowość do podjęcia działania (wykonania jakiegoś ruchu, lub pobudzenia wewnętrznego obszaru mózgu) rozpoznawana jest jako intencja działania, ale "ja" dowiaduje się o tym dopiero po osiągnięciu dostatecznie wysokiego progu aktywacji, przypisując sobie podjęcie decyzji.I dalej: @@@ . |
#107 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | . Dalej: Kiedy jesteśmy świadomi decyzji podjętej przez mózg? Decyzje podejmowane są na podstawie planów tworzonych przez mózg, więc można je wykryć tym wcześniej, im analizowany obszar jest bardziej odległy od kory ruchowej. W długiej serii eksperymentów, które zapoczątkował w latach 1970. Benjamin Libet okazało się, że bezpośrednia stymulacja palca jest odczuwana nawet o pół sekundy wcześniej niż jednoczesna stymulacja kory czuciowej palca przeciwległej ręki. Wydawałoby się, że bezpośrednia stymulacja kory powinna być odczuwana nieco wcześniej, gdyż sygnał czuciowy wędruje do kory przez kilkadziesiąt milisekund. Dennett (1991) dokładnie analizuje te eksperymenty, omawiając karkołomne hipotezy Libeta i Ecclesa na temat procesów świadomych antydatowanych w przeszłość, mających rzekomo stanowić zagrożenie dla materializmu. Rozwiązanie może być dość jednak proste: specyficzne odczucia wymagają nie tylko ogólnego pobudzenia kory, ale powstania specyficznego atraktora, by zostać właściwie skategoryzowane i odróżnione od innych procesów przez te obszary mózgu, które pełnią w tym przypadku rolę "wewnętrznego obserwatora". Czas potrzebny na dyssypację energii dostarczonej do kory czuciowej zależeć będzie od siły pobudzenia impulsem elektrycznym i zanim nie pojawi się odpowiednia synchronizacja neuronów (atraktor) mogą minąć ułamki sekund. Niestety oceny czasów na podstawie modeli neuronowych nie są proste i nikt tego dokładnie nie obliczył. Ze względów etycznych takich eksperymentów już się obecnie nie prowadzi, ale ich interpretacja podobna jest do wielu innych w tej dziedzinie (Lau i inn. 2007), nie ma tu więc kontrowersji. /.../
Gdyby to wola inicjowała działanie należałoby się spodziewać najpierw subiektywnego poczucia intencji, a potem pojawienia się potencjałów gotowości i wykonania ruchu, okazało się jednak - ku wielkiemu zaskoczeniu badaczy - że jest odwrotnie. Zewnętrzny obserwator może wiedzieć o ułamek sekundy wcześniej niż sam badany, czyli "obserwator wewnętrzny", że decyzja została podjęta.* * * * * * Pani Aniu, nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć czegokolwiek ludziom, którzy uparcie wierząc we wbite im w procesie socjalizacji dogmaty, nie potrafią otworzyć się na naukę, a nawet ze zrozumieniem przeczytać artykułu, czy książki popularnonaukowej, nie mówiąc już o pozycjach naukowych. Wątek był - między innymi - bezpośrednio zaadresowany do mnie - a więc, choć bez najmniejszych szans na zrozumienie, jeszcze raz odpowiadam: Wiele osób jednak przyjmuje, że nasze myśli są wynikiem praw przyrody, co można nazwać po prostu wiarą, że tak jest. Brakuje naukowych podstaw do takich stwierdzeń. Jest w nadmiarze naukowych podstaw do takich stwierdzeń. Wystarczy po nie sięgnąć. Naturaliści twierdzą, że wszystko ma swoją przyczynę w materialnych prawach przyrody. Co z myśleniem, rozumowaniem?Również myślenie i rozumowanie ma swoją przyczynę w materialnych prawach przyrody. Wystarczy zapoznać się z dorobkiem naukowym dotyczącym tego tematu. Czy nasze rozumowanie jest wynikiem praw przyrody czy raczej to nasze "wyższe ja, drugie piętro" wpływa na materialny mózg?Według Paula Macleana mamy mózg trójjedyny, który tworzą kolejno nadbudowane na sobie - trzy mózgi. Najgłębsza, najstarsza i najbardziej prymitywna struktura, odpowiedzialna za zachowania instynktowne to mózg gadzi. Nad nim usadowiona jest struktura odpowiedzialna za emocje, szczególnie za agresję i seks - mózg starych ssaków z układem limbicznym. Zaś najwyżej położoną strukturą jest nowa kora, w niej zachodzą procesy myślowe i nazywana jest mózgiem wyższych ssaków. Wszystkie te struktury, nawet obecne tylko u człowieka, są ściśle powiązane i spójnie działają, bowiem niespójność staje się źródłem konfliktów z głęboko ukrytymi najbardziej archaicznymi elementami. Razem odpowiadają za sterowanie wszystkimi najistotniejszymi procesami naszego życia, a także za naszą umysłowość.Czwartego piętra nie ma! Wszystko rozgrywa się materialnie -zgodnie z prawami przyrody - na trzech opisanych wyżej piętrach.
Ale zdecydowanie proszę o podanie konkretnego usadowienia "wyższego piętra" oraz mechanizmów sprzężenia z niższymi piętrami. Chodzi nie o spekulatywne bajeczki, a o najmniejsze weryfikowane naukowo przesłanki.
"Dusza Zapchajdziura" - jest nie mniej śmieszną od "Boga Zapchajdziury".W pierwszym przypadku chyba trzeba założyć, że nowe idee powstają na skutek zmian w fizycznej czy chemicznej strukturze mózgu. Skąd miałyby się brać takie zmiany? Są to samoistne, losowe zmiany, które skutkują nowymi pomysłami?Cała nasza świadomość jest wynikiem przemian fizyczno-chemicznych w materialnej strukturze mózgu. Gdyby naturaliści mieli rację, to raczej bylibyśmy tylko czymś w rodzaju komputerów zaprogramowanych na konkretne działania, bez wyobraźni, wolnej woli, bez możliwości tworzenia nowych rzeczy.Bzdura, która może być wytworzona tylko w umyśle nie mającym podstawowej wiedzy o strukturze i funkcjach mózgu. Są dziedziny, w których nigdy nie osiągniemy poziomu zbudowanych przez nas narzędzi /np. komputerów/ i są dziedziny, w których narzędzia najprawdopodobniej nie osiągną nigdy możliwości naszego mózgu. Jak na razie to zupełnie inne urządzenia, działające na zupełnie innych zasadach. Jest bogata i fascynująca literatura na ten temat. Jak moglibyście mi to wytłumaczyć, szanowni naturaliści?Nic nie można wytłumaczyć człowiekowi zamkniętemu na wiedzę. Trzeba przeczytać kilkadziesiąt książek - to się trochę rozjaśni lub zacząć studiować neurologię i w okolicach emerytury będzie się trochę wiedziało. _________________________________________ Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i spokoju ducha w wyjaśnianiu złożoności świata, tym którzy tej złożoności zrozumieć nie chcą. @@@ . |
| zachaj (5239 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > Co to jest wola?Wolna wola pozwala nam podejmować decyzje. |
#109 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > >Co to jest wola?> Wolna wola pozwala nam podejmować decyzje.Pytanie jednak, na ile nasze decyzje są wolne. Czy nie mamy tylko wrażenia, że podejmujemy decyzję, a sprawa jest z góry przesądzona... |
#110 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > >Co to jest wola?> Wolna wola pozwala nam podejmować decyzje.To nie jest tak zupełnie proste - np. uczeni twierdzą: Gdyby to wola inicjowała działanie należałoby się spodziewać najpierw subiektywnego poczucia intencji, a potem pojawienia się potencjałów gotowości i wykonania ruchu, okazało się jednak - ku wielkiemu zaskoczeniu badaczy - że jest odwrotnie. Zewnętrzny obserwator może wiedzieć o ułamek sekundy wcześniej niż sam badany, czyli "obserwator wewnętrzny", że decyzja została podjęta. /W. Duch/. Pozdrawiam. @@@ . |
#111 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > >>Co to jest wola?> >Wolna wola pozwala nam podejmować decyzje.> To nie jest tak zupełnie proste - np. uczeni twierdzą:> Gdyby to wola inicjowała działanie należałoby się spodziewać najpierw subiektywnego poczucia intencji, a potem pojawienia się potencjałów gotowości i wykonania ruchu, okazało się jednak - ku wielkiemu zaskoczeniu badaczy - że jest odwrotnie. Zewnętrzny obserwator może wiedzieć o ułamek sekundy wcześniej niż sam badany, czyli "obserwator wewnętrzny", że decyzja została podjęta. /W. Duch/.Istnieje grupa behawiorystów, pracująca nad systemem analizy obrazu wideo, mającej wykryć "wrogie" nastawienie i decyzję o agresji przed jej realizacją. System próbnie zainstalowano bodaj w brytyjskim metrze i mają póki co ciekawe efekty. |
#112 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > >Przejrzyj sobie na deser kilka roczników czasopism tematycznych> >Potem dopiero pozwalaj sobie na niemądre teksty typu "nie sądzę by wiadomo było".> O grawitacji napisano co najmniej tyle samo prac i jest wiele czasopism o niej.> Nadal jednak nasze modele teoretyczne są tylko przybliżeniami. Nauka mówi: "nie wiemy skąd się bierze grawitacja".> To samo dotyczy życia.A ile z podanych prac przeczytałeś, zanim doszedłeś do tego wniosku? |
#113 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > Istnieje grupa behawiorystów, pracująca nad systemem analizy obrazu wideo, mającej wykryć "wrogie" nastawienie i decyzję o agresji przed jej realizacją. System próbnie zainstalowano bodaj w brytyjskim metrze i mają póki co ciekawe efekty.Wydaje mi się, że polega to na wykryciu podjętej już decyzji zapisanej w wyrazie twarzy. Pozdrawiam. @@@ . |
| Ania... (14138 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > >.. innej formy bytowania jak materialna nie znamy!> Może także waga słów zależy od masy liter?Słowa zapisane w postaci elektronicznej związane są z pewną organizacją pewnej materii. Podobnie słowa wypowiedziane oraz słowa "myślane". Diureza nie ma wagi, ale jest aktywnością materii. Podobnie skurcz mięśnia - nie ma wagi. W podobny sposób można potraktować i takie formy aktywności materii, jak słowa. |
#115 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > >Porozmawiaj o tym z bogiem i daj znać co Ci odpowiedział?> Już jakiś czas temu dotarła do mnie odpowiedź i niektóre badania ją potwierdzają.Prosiłam o informację o tych badaniach. Nie dostałam. Czyżbyś szafował słowami bez podstaw weryfikowalnych? > Nasze decyzje rodzą się poza materialnym, fizycznym mózgiem.> Dopiero później wpływają na niego i zaczynają się działania, które można mierzyć materialnymi przyrządami.Na to również prosiłam o dane źródłowe, i znowu nie dostałam. |
#116 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > Nauka jeszcze nie potwierdziła, że "Świadomość jest wytworem materii". To jeszcze nie udowodniona hipoteza.Tak? A podane źródła, które są ignorowane, to nic nie warty chłam? Podobnie nauka nie potwierdziła jeszcze istnienia boga, duszy, inteligencji niematerialnej. Dlatego, idąc tym tym tokiem rozumowania, uznajemy, że są nieprawdą, tak? Jeśli możemy mówić o pewnej drodze udowodnienia, to hipoteza myśli i świadomości jako aktywności materialnej struktury mózgu jest na bardzo zaawansowanym etapie. Podano tu dziesiątki prac, podręczników, książek, publikacji. Pan nie podał ANI JEDNEGO przekonującego dowodu, publikacji, badania, na potwierdzenie lansowanej tezy. Dlatego śmiem twierdzić, że przegrał Pan tą dyskusję z kretesem. > Twierdzi pan, że opiera się na odkryciach nauki, ale pewne rozwiązania przyjmuje pan bez dowodów ze strony nauki.> Ktoś inny może przyjmować inne rozwiązania.Ale dowody są, a zaprzeczanie oczywistym faktom trąci troszkę fanatyzmem. Proszę LEPIEJ udokumentować inne rozwiązanie, to przemyślimy sprawę. |
#117 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > >Istnieje grupa behawiorystów, pracująca nad systemem analizy obrazu wideo, mającej wykryć "wrogie" nastawienie i decyzję o agresji przed jej realizacją. System próbnie zainstalowano bodaj w brytyjskim metrze i mają póki co ciekawe efekty.> Wydaje mi się, że polega to na wykryciu podjętej już decyzji zapisanej w wyrazie twarzy.Nie do końca. Chociaż w pewnej mierze tak. Taki zamachowiec bombowy ma na sobie bombę. W tym sensie decyzję podjął. Jednak w pewnym momencie aktywuje bombę, wyciągając przysłowiową zawleczkę, chyba, że ma mechanizm czasowy. Ale program nie ma na celu wykrywanie tylko bombowych zamachowców, ale i innych przestępców. Np. wykrycie potencjalnie agresywnych zachowań, kradzieży itd. w tym ujęciu również osoba ma zamiar dokonać jakiegoś czynu, ale decyzję, że już i teraz, podejmuje w miarę na bieżąco. Co ciekawe, sam "zamiar" już wpływa na nasze zachowanie. |
#118 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > Nauka mówi: "nie wiemy skąd się bierze grawitacja".Nauka w ogromnej ilości przypadków mówi: "jeszcze nie wiemy", "jeszcze nie rozumiemy" i to jest jedna z zasadniczych różnic pomiędzy nauką a religią, która odwrotnie na każde pytanie ma odpowiedź. Wiara religijna - gdy ostatecznie już zupełnie nie ma nic do powiedzenia, odpowiada: "to jest tajemnica Boska". Niepojęta dla człowieka. ________________________________________________________ Wiedza naukowa tym różni się od wszystkich innych, że uczony - przynajmniej w zakresie własnej specjalności - nie może niczego przyjmować na wiarę. Jego obowiązkiem jest krytyczna analiza - wraz z oceną metodyki i metodologii - dotychczasowego dorobku. Wiedza, w której zawarte są dogmaty nie poddające się naukowej (rozumowo-empirycznej) weryfikacji i falsyfikacji - nie jest nauką.
Można powiedzieć, że o ile nauka jest drogą człowieczych pytań - na której dzisiejsze aksjomaty mogą rozpaść się po poddaniu ich nowszym, bardziej wyrafinowanym formom krytyki - to wiedza jest zbiorem powiązanych systemowo odpowiedzi. Gdy udzielają satysfakcjonującej (wyjaśniającej) dla pytającego odpowiedzi nazywanie wiedzą: magii, mitów, religii, doktryn politycznych, a nawet zespołów przesądów czy ezoteryk (np. astrologii, spirytyzmu ) staje się językowo uprawomocnione, choć zawsze należy dodawać przymiotnik określający o jakiego rodzaju wiedzy myślimy. Takich logicznych zbiorów zdań, powiązanych systemowo (tworzących jakąś strukturę), przynoszących społecznościom prawdziwe dla nich (ale wcale niekoniecznie obiektywnie prawdziwe) odpowiedzi, jest wiele. Weźmy pod uwagę przedmiot mojego zainteresowania jakim jest religioznawstwo. Na tym gruncie rozróżniamy wiedzę o religiach (dostępną wierzącym i niewierzącym), będącą przedmiotem nauki i wiedzę religijną (dostępną tylko wierzącym), będącą np. przedmiotem teologii. Warto tu zauważyć, że znajomość całej doktryny religijnej (przedmiotu wiary), kultu, organizacji (w tym np. prawa kanonicznego), a także rozumowego uzasadnienia własnych przekonań wymaga dużej - czasem wprost ogromnej wiedzy religijnej. _____________________________________________________________________ > To samo dotyczy życia.A może życia ludzkiego? Jak to z tą genealogią od Adama i Ewy? To, oczywiście, jest całym problemem z reinterpretowaniem ewidentnie dosłownych części Biblii jako "metafor", kiedy nauka pokazuje, że są one błędne. Biorąc jednak pod uwagę pomysłowość i przebiegłość umysłu teologicznego, po prostu nie ma niczego, czego nie dałoby się wygodnie przerobić na metaforę. Przypuszczam, że gdybyśmy dostali dowody, że Jezus albo nie istniał, albo urodził się w wyniku kopulacji ludzi albo po prostu pozostał w grobie, cała saga zostałaby zreinterpretowana jako metafora. Ale są historie tak zasadnicze dla wiary chrześcijańskiej, że wielu wierzących nie chce widzieć ich jako metafory. Jedną z nich jest oczywiście Jezus, a to samo dotyczy opowieści o Adamie i Ewie. www.racjonalista.pl/kk.php/s,1887@@@ . |
#119 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | > I po drugie - ewolucja nie jest procesem dążącym do określonego kierunku.Oczywiście. Opis ewolucji w kategoriach celu to pewnego rodzaju antropocentryzm: przenoszenie cech działań człowieka (elementu podlegającemu procesowi) na cały proces. Podobnym błędem obarczone jest rozumowanie, które wszechświat ujmuje jako produkt inteligencji: tak jak człowiek wytwarza zegarek, tak jakaś bliżej nieznana inteligencja (w religii - bóg) wytworzyła świat. > Wygrywa ten, kto lepiej sprawdził się w istniejących warunkach.Dlaczego wygrywa? W porównaniu do wymarłych gatunków człowiek czy pantofelek nie wygrywa nic. Widzenie ewolucji w kategoriach wygranych i przegranych to tylko forma biocentryzmu: ewolucja, w przeciwieństwie do jej aktorów, nie czuje nic.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#120 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Paradoks naturalizmu. | . > Takie stwierdzenia można określić tylko jako silna i głęboka wiara, że tak się stanie.Można im przeciwstawić tylko silną i głęboką wiarę, że tak się nie stanie. Pamiętam swojego księdza katechetę, który z głęboką wiarą twierdził, że Bóg nie pozwoli ludziom dolecieć na księżyc. Dziś taki katecheta byłby "z księżyca". > Jak na razie matematycy i informatycy mówią co innego: nie wiemy jak zbudować takie komputery.Trochę warto poczytać, spora część już wie i myśli nad tym jak to zrobić. Ja może już nie zdążę, ale Pan na pewno takie cudo zobaczy. > Wszystkie znane dziś algorytmy są tylko wzorami matematycznymi, które nie zbliżyły się do symulacji życia.Dobrze jest znać słowa, których się używa. Według Wikipedii Algorytm to: - w matematyce oraz informatyce skończony, uporządkowany ciąg jasno zdefiniowanych czynności, koniecznych do wykonania pewnego rodzaju zadań. Słowo "algorytm" pochodzi od starego angielskiego słowa algorism, oznaczającego wykonywanie działań przy pomocy liczb arabskich (w odróżnieniu od abacism - przy pomocy abakusa), które z kolei wzięło się od nazwiska, które nosił Muhammad ibn Musa al-Chuwarizmi (أبو عبد الله محمد بن موسى الخوارزمي , matematyk perski z IX wieku. Algorytm ma przeprowadzić system z pewnego stanu początkowego do pożądanego stanu końcowego.Proszę o hipotetyczny algorytm, który nie byłby wzorem matematycznym? ______________________________________________ Informatycy - na wzór ludzkiego mózgu starają się zbudować systemy kwantowe. Wyimki ze sprawozdania z aktualnych polskich badań: W wyniku prac zrealizowanych w dziedzinie nanosystemów informatyki podano strukturę i przeprowadzono metodami nauk ścisłych analizę systemów informatyki zawartych w organizmach biologicznych. Na tej podstawie opracowano teoretyczne podstawy wzorowanych na nich technicznych nanosystemów informatyki, dzięki którym bedzie możliwe wytwarzanie materiałów o zadanej strukturze molekularnej. /.../ W oparciu o koncepcję nanosystemów informatyki i koncepcję nanotechnologii jako podstawy samoreplikacji opracowano perspektywiczny kierunek prac nad realizacją odpowiednich układów technicznych. Mozna więc powiedzieć, że jednym z podstawowych uzyskanych w pracy wyników badawczych jest rozszerzenie obszaru informatyki, wyznaczone dotąd algorytmami, systemami i metodami wspomagajacymi realizację procesów obliczeniowych o nowy obszar wyznaczony algorytmami, systemami i metodami informatycznej bezposredniej realizacji materiałów o podanej strukturze molekularnej. W dziedzinie kwantowych systemów informatyki rozwinięto natomiast podstawy matematyczne organizacji algorytmów kwantowych oraz struktur umozliwiajacych realizację kwantowych systemów informatyki. Przeprowadzono analizę procesów zachodzących w kwantowych systemach informatyki i przeanalizowano różne mozliwości technicznej konstrukcji komputera kwantowego. Wynikiem analizy przeprowadzonej w ramach prac grantu było stwierdzenie, że podstawową trudnością technicznej realizacji komputerów kwantowych jest zjawisko dekoherencji stanów kwantowych, a podstawowym problemem jest opracowanie metod ograniczenia wpływu tego zjawiska na dane zapisywane i przetwarzane w przyszłych komputerach kwantowych. Omowiono różne możliwe realizacje komputera kwantowego takie jak: NMR - magnetyczny rezonans jądrowy, pułapkowane jony, elektrony zlokalizowane w kropkach kwantowych w ciele stałym, nanozłącza Josephsona, realizacje optyczne - interferomets Mach-Zehnder'a, pułapkowane optycznie atomy wskazując na NMR jako na drogę rokującą obecnie największą nadzieję na praktyczną realizację.> W przyszłości możemy tylko przyśpieszyć ich działanie, a potrzebna jest zmiana jakościowa, na którą na razie się nie zanosi.Przyspieszanie działań komputerów realizowane jest permanetnie, ale jeżeli dla Pana - już choćby z powyższego sprawozdania - nie zanosi się na szybką zmianę jakościową, to musi Pan mieć ogromnie ścisły umysł. (Powyższa informacja - to tak na szybko z internetu, przy odrobinie wysiłku intelektualnego). Może trzeba zmienić katechetę na bardziej oczytanego, aby takich głupot Panu nie opowiadał, a może warto samemu zacząć się uczyć i samodzielnie myśleć. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|