 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-10-2012 09:28 | alabaster (92 punktów) | Sens istnienia
4 na 4 | Witam, to mój pierwszy post na tym forum i wogóle odnośnie filozofii skierowany do innych.
Wiem że już takie pytania padały niejednokrotnie ale zadam je ponownie. Jaki jest sens życia człowieka i wogóle życia? Wiem że na to pytanie do końca jeszcze nikt nie odpowiedział i być może nie da się na to odpowowiedzieć ale ciekawy jestem jakie znacie możliwości co do sensu życia człowieka. A czy to nie jest tak że człowiek się pyta o sens istnienia z powodu lęków? I czy da się żyć kiedy sensem istnienia staje się poszukiwanie sensu życia? A co jeśli się okaże że poszukuję czegoś czego nie ma?
Pozdrawiam forumowiczów | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#151 2 na 2 | alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Zawsze jest jakiś sens. Możesz chwilowo być załamany i go nie widzieć, ale on zawsze jest.  Właśnie: jaki on jest?  I proszę mnie nie traktować jak człowieka z problemami bo to nie forum psychlogiczne. Pytam o życie w ogóle, a nie tylko o moje czy o człowieka. |
#152 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Gatunek , jak by go nie definiować, nie reprodukuje się.To jak to nazwać - trwa? To ostatnio kojarzy mi się głównie z mediami.  Ale faktycznie - mówi się o "przetrwaniu gatunku". Z tym, że jeżeli sensem istnienia jest trwanie (tautologia), to znaczy, że ... w ogóle nie ma sensu. Może rzeczywiście warto się "nawrócić"? Tyle, że ... jestem za stara. |
#153 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Sens istnienia | . > >>>Proszę Szanownego Pana temat jest bezsensownym oraz mocno połączony z fideistycznym światopoglądem i to, że on dla Pana jest bardzo ważnym wcale jeszcze nie znaczy, że jest takim dla wszystkich.> Oczywiście, ale czy wogóle coś może być bezsensowne?Tak, mniemanologia stosowana. > Wszystko ma swój sens, nawet bezsens.Gucio prawda! Ogromna część fideistycznych wypocin jest całkowicie bezsensowna. > Czy dążenia naukwców też nie można by nazwać bezsensem?Nie, proszę Szanownego Pana próby poznania i zrozumienia rzeczywistości mają dla ludzi ogromny sens. Natomiast bezsensownym jest zastanawianie się nad ich sensownością, zamiast włączenia się w ten proces. > Te wszystkie wynalazki, odkrycia naukowców i coraz większa technika?Są bardzo sensowne, ale nie warto dopuszczać np małpy do brzytwy, a głupców do Internetu. Gdy tak się dzieje to jest całkowity bezsens właśnie. > Niech Pan się zastanowi do czego to wszystko może zmierzać, to ciągłe odkrywanie coraz to nowych rzeczy, a przecież świat wydaje się być nieskończony, nie tylko w funkcji odległości, ale małości i wielkości, i czasu...Proszę Szanownego Pana, zastanawiałem się nad tym całe życie i następne gdybym miał też bym temu poświęcił. To ma dla mnie największy sens, a nawet świadczy o naszym człowieczeństwie. > To jest robota Syzyfa, nigdy niekończące się kulanie pod górę głazu.To, jest cudowną cechą naszego świata, że jest poznawalny i chyba nigdy nie zostanie poznanym. To kulanie głazu poznania jest nie tylko sensowne - jest wprost fascynujące. > Czy to się też nie wydaje bezsensem?Bezsensem jest teologia i cała fideistyczna filozofia, a jest żmudnie uprawianą przez tysiące ludzi sprawnych intelektualnie inaczej i ubranych najczęściej też inaczej. Przytoczę tu ciekawą refleksję sprzed prawie stulecia: "Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki. Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. (... ) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie". ( H. L. Mencken "Homo Neanderthalensis" ) Zawsze jest wybór Wielce Szanowny Panie. Pan ma swój sens życia, a ja swój i tak jest dobrze, gdyż dobrze mieć wybór. @@@ . |
#154 3 na 3 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | Odp: Sens istnienia | > kocham naukę i pragnę się rozwijać.Wiec sprawdź w co tak naprawdę wierzysz. |
#155 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Sens istnienia | . > >Zawsze jest jakiś sens. Możesz chwilowo być załamany i go nie widzieć, ale on zawsze jest.  > Właśnie: jaki on jest?  > I proszę mnie nie traktować jak człowieka z problemami bo to nie forum psychlogiczne.> Pytam o życie w ogóle, a nie tylko o moje czy o człowieka.A ja pytam Pana - Skąd Pan wie, że ludzie z problemami wchodzą tylko na fora psychlogiczne? Ja np jestem pewien, że na forach religijnych jest ich więcej niż na forach psychlogicznych, a i na naszym forum są też mniejszą rzadkością niż byśmy chcieli. W każdym razie o sens życia pytają najczęściej ludzie z problemami. Inni go po prostu realizują. @@@ . |
#156 4 na 4 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | Odp: Sens istnienia | > Reagują na dotyk, a w niektórych indiańskich kulturach praktykowanie rozmów z roślinami było rzeczą doprawdy naturalną.> W niektórych kulturach praktykuje się rozmowy z drewnem, ścianami i wymyślonymi przyjaciółmi.Ja rozmawiałem rano z moim Polonezem, i zawsze była konsekwentnie ta sama rozmowa, ja k...wowałem, a on nie zapalał. |
#157 2 na 2 | alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > W każdym razie o sens życia pytają najczęściej ludzie z problemami.> Inni go po prostu realizują.Czyli mam rozumieć, że najczęściej ludzie z problemami to filozofowie? |
#158 4 na 4 | doppelganger (3218 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Przytoczę tu ciekawą refleksję sprzed prawie stulecia:> "Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki. Nienawidzi jej, ponieważ... [...]" H. L. Mencken "Homo Neanderthalensis"Panie Andrzeju - ta riposta "mędrca z Baltimore" jest nokautująca i trafia idealnie w podbródek fideizmu niczym lewy sierpowy młodego Mike'a Tysona za swoich najlepszych lat. Chylę czoła i pozdrawiam! |
#159 1 na 1 | Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów) | Odp: Sens istnienia | Chciałabym odpowiedzieć Ci dogłębniej na pytania, ale dziś nie mogę sobie na to pozwolić. Mam nadzieję, że jak już skończy mi się zamieszanie z konkursem chemicznym, to będę miała chwilę dłużej. Odpowiem na razie tylko krótko: świat poznajemy nie tylko poprzez empiryczne doświadczanie. Wg mnie umysł a mózg to odrębne pojęcia. W cokolwiek bym nie wierzyła, interesuje mnie zgłębianie swojej wiedzy i racjonalne podejście do życia.\
"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!" |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >Wszystko ma swój sens, nawet bezsens.> Gucio prawda! Ogromna część fideistycznych wypocin jest całkowicie bezsensowna.Nawet te wypociny mają jakiś sens. Jeśli nawet zakładają kłam to jednak czemuś lub komuś to służy. > >Niech Pan się zastanowi do czego to wszystko może zmierzać, to ciągłe odkrywanie coraz to nowych rzeczy, a przecież świat wydaje się być nieskończony, nie tylko w funkcji odległości, ale małości i wielkości, i czasu...> Proszę Szanownego Pana, zastanawiałem się nad tym całe życie i następne gdybym miał też bym temu poświęcił. To ma dla mnie największy sens, a nawet świadczy o naszym człowieczeństwie.Więc czy jest Pan w stanie odpowiedzieć na moje pytanie, powtórzę: Do czego to może zmierzać? Bo z Pańskiej wypowiedzi rozumiem, że jednak nie znalazł Pan na to odpowiedzi. > Zawsze jest wybór Wielce Szanowny Panie. Pan ma swój sens życia, a ja swój i tak jest dobrze, gdyż dobrze mieć wybór.Może nie zawsze ma się wybór, ale niewątpliwie dobrze jest go mieć. |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Natomiast wszystko, co się dokonuje w ramach ewolucji, w tym powstawanie nowych gatunków, trudno uznać za celowe.> Tak naprawdę - reprodukcję też. W dużej mierze to kwestia nieuświadomionych popędów.Może jedynym celem tworzenia się gatunków jest czysto egoistyczna przyjemność? Wg mnie reprodukcja, jeśli to tylko zbiór genów dołączony do CPU, nie ma wielkiego znaczenia dla jednostki, a jedynie dla gatunku, więc to nie może być cel życia. |
#162 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Sens istnienia | . > >>>W każdym razie o sens życia pytają najczęściej ludzie z problemami.> >>>Inni go po prostu realizują.> Czyli mam rozumieć, że najczęściej ludzie z problemami to filozofowie?No dobra! Niech Pan wymieni tych ważnych dla Pana filozofów pytających, a najlepiej już odpowiadających na pytanie o życia sens. Może pogadamy nad sensem tych ich wypowiedzi. PS. Osobiście nie mam jakiegoś tam nabożnego szacunku dla filozofów. Choć oczywiście człowiek, który chce zaliczać się do inteligencji jakieś tam pojęcie o historii filozofii mieć powinien. @@@ . |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >Tak, ale jeśli już to dla wybranych ludzi bo życie dla wszystkich byłoby cierpieniem nie do zniesienia.> Życie dla wszystkich byłoby cierpieniem? Skąd takie zdanie..? Naprawdę chciałabym to lepiej zrozumieć  Chociażby dlatego, że mając wszystkich za przyjaciół nie masz w ogóle przyjaciół. Życie człowieka jest takie, że trzeba wybierać obozy bo są różne i wrogo do siebie nastawione, a jak żadnego nie wybierzesz to wtedy znajdujesz się pomiędzy młotem i kowadłem. Ja bym tam się nie chciał znaleźć. |
#164 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Sens istnienia | . > Wszystko ma swój sens, nawet bezsens.> >>>Gucio prawda! Ogromna część fideistycznych wypocin jest całkowicie bezsensowna.> Nawet te wypociny mają jakiś sens. Jeśli nawet zakładają kłam to jednak czemuś lub komuś to służy.Minimum sensowności, to komunikatywność, a to drugie zdanie jest dla mnie tak mądre, iż zupełnie nie rozumiem, co chciał Pan tu powiedzieć. > Niech Pan się zastanowi do czego to wszystko może zmierzać, to ciągłe odkrywanie coraz to nowych rzeczy, a przecież świat wydaje się być nieskończony, nie tylko w funkcji odległości, ale małości i wielkości, i czasu...> >>>Proszę Szanownego Pana, zastanawiałem się nad tym całe życie i następne gdybym miał też bym temu poświęcił. To ma dla mnie największy sens, a nawet świadczy o naszym człowieczeństwie.> Więc czy jest Pan w stanie odpowiedzieć na moje pytanie, powtórzę: Do czego to może zmierzać?Jakie "to"? Co do czego może zmierzać? Bogusławski na ten temat napisał: Nie, proszę Szanownego Pana próby poznania i zrozumienia rzeczywistości mają dla ludzi ogromny sens. Natomiast bezsensownym jest zastanawianie się nad ich sensownością, zamiast włączenia się w ten proces.
Proszę Szanownego Pana, zastanawiałem się nad tym całe życie i następne gdybym miał też bym temu poświęcił. To ma dla mnie największy sens, a nawet świadczy o naszym człowieczeństwie.
To, jest cudowną cechą naszego świata, że jest poznawalny i chyba nigdy nie zostanie poznanym. To kulanie głazu poznania jest nie tylko sensowne - jest wprost fascynujące , a Szanowny Pan aż tyle zrozumiał: "Więc czy jest Pan w stanie odpowiedzieć na moje pytanie, powtórzę: Do czego to może zmierzać?" Rzeczywiście dużo! Można sobie pogadać. > Bo z Pańskiej wypowiedzi rozumiem, że jednak nie znalazł Pan na to odpowiedzi.Jakiej odpowiedzi nie znalazłem? A jakiej szukałem? Myślę, że dobrze odnalazłem swojego życia sens i dla znakomitej większości racjonalistycznych ateistów ich życie ma swój indywidualny i głęboki sens. > >>>Zawsze jest wybór Wielce Szanowny Panie. Pan ma swój sens życia, a ja swój i tak jest dobrze, gdyż dobrze mieć wybór.> Może nie zawsze ma się wybór, ale niewątpliwie dobrze jest go mieć.Tak, dlatego z przerażeniem obserwuję indoktrynację religijną dzieci. Jak dorosną, to najczęściej wyboru mieć nie będą. Sensowność ich życia narzuci im religijne chomąto nałożone w dzieciństwie. @@@ . > |
#165 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Czyli mam rozumieć, że najczęściej ludzie z problemami to filozofowie?<Czyli masz rozumieć, że Twój wątek(nie pierwszy o takiej tematyce) to zawracanie duuuu...żej części ciała. Już w pierwszej wypowiedzi Meretseger wyczerpała całą jego treść. Problemem jest to, że tego nie rozumiesz. Powodów tego może być wiele: niechęć, brak wiedzy, predyspozycje intelektualne, młody wiek (niedojrzałość), problemy emocjonalno-psychiczne (np.strach), a i trollowanie też wchodzi w grę. Masz chęć "pofilozofować" odwiedź portal filozoficzny. Tam Ci "zlasują mózg" sensami-celami i będziesz się mógł pławić w ich absolutystycznych i nieabsolutystycznych rodzajach i wymiarach. Tu już wyczerpujące odpowiedzi na swoje pytania -IMO- otrzymałeś i to wielokrotnie. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|