 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-10-2012 09:28 | alabaster (92 punktów) | Sens istnienia
4 na 4 | Witam, to mój pierwszy post na tym forum i wogóle odnośnie filozofii skierowany do innych.
Wiem że już takie pytania padały niejednokrotnie ale zadam je ponownie. Jaki jest sens życia człowieka i wogóle życia? Wiem że na to pytanie do końca jeszcze nikt nie odpowiedział i być może nie da się na to odpowowiedzieć ale ciekawy jestem jakie znacie możliwości co do sensu życia człowieka. A czy to nie jest tak że człowiek się pyta o sens istnienia z powodu lęków? I czy da się żyć kiedy sensem istnienia staje się poszukiwanie sensu życia? A co jeśli się okaże że poszukuję czegoś czego nie ma?
Pozdrawiam forumowiczów | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#136 5 na 5 | Scorp (5381 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >To miłe, ale jeżeli chcesz rozumieć te problemy, to... zmień lekturę.> Mogłabym prosić o rozwinięcie Pańskiej myśli..?Chodzi o to, że umysł nasiąka tym co czyta. Używasz romantycznych metafor jak 'zapisane w sercu' i prezentujesz koncepcje ('sami sobie nakreśliliśmy z góry, nim zostaliśmy zrodzeni') tak pokręcone, iż jest oczywiste, że nasiąkłaś literaturą religijną. Dużą rolę w Twoich wypowiedziach pełni problem wiary (wierzę - nie wierzę) co sugeruje że na bieżąco masz z nim do czynienia. Pojęcia są narzędziami myślenia; jeżeli używasz zbyt wielu metafor i niesprecyzowanych pojęć religijnych (dusza, powołanie życiowe), to Twoje rozumowanie staje się jak dziecko we mgle, zdezorientowane i zalęknione. Takie myślenie prowadzi Cię do wierzenia w to czy tamto (ponieważ coś pięknie brzmi, wygląda albo jest głoszone z wielkim przekonaniem, a Ty potrzebujesz autorytetu) i uniemożliwia prezyzyjną kontrolę własnych przekonań. Dlatego napisałem: zmień lekturę. Najlepiej na taką (np. popularno-naukową), w której autorzy są krytyczni wobec dosłownie wszystkiego, łącznie z własnymi przekonaniami i nie są zamotani w religię. - |
#137 11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Sens istnienia |
> To nikt poza mną się nad tym nie zastanawiał? Trudno mi w to uwierzyć  A to racjonalne jest, takie zastanawianie się nad uczuciami roślin? Wydawało mi się, że botanika jest obecnie nauką dość dobrze rozwiniętą i nie ma nad czym się zastanawiać. Uczucia są funkcją rozwiniętego mózgu, a roślina nie ma mózgu. > Pewien czas temu czytałam o doświadczaniach, w których badacze zabijali drobne stworzonka morskie w bliskim towarzystwie doniczkowych roślin. I rośliny cierpiały.E tam. Nie takie rzeczy czytałam. Papier jest cierpliwy, wszystko zniesie. Wygląda na to, że Internet też. > Ja wiem, że nie powinnam wierzyć we wszystko, o czym czytam.No właśnie... > Reagują na dotykTak. Na dotyk, światło, wodę, substancje chemiczne, temperaturę, nawet grawitację. To się nazywa tropizm. Biologia bardzo dobrze wyjaśniła ten mechanizm. > a w niektórych indiańskich kulturach praktykowanie rozmów z roślinami było rzeczą doprawdy naturalną.Ja na ogół rozmawiam z kotem, ale do roślin też zdarza mi się przemawiać. Zwłaszcza do kaktusów, szczególnie wtedy, gdy wbije mi się kolec w rękę. Co do nich mówię, nie napiszę, bo nie będę się publicznie wyrażać. > Co prawda kwiat nie jest aż tak zaawansowanym przejawem życia, jak ssak, ale nie jest mniej ważny.Pewnie, że ważny. Mam ich (tj. roślin doniczkowych) ok 60 gatunków, z czego połowa to kaktusy i inne sukulenty, bardzo je lubię, ale to nie znaczy, że uważam je za rozwinięte umysłowo. Jednak co kot, to kot... Odpowiada mi i nawet napyskować potrafi, a taki kroton ani trochę  |
#138 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Sens istnienia | > pytanie było 'jaki jest sens?' a Ty odpowiedziałaś 'nie ma', tak jakby pytano 'jest - czy nie ma?'. 'Jaki jest' oznacza jakie ma on cechy, a nie czy istnieje...No tak, ale skoro nie istnieje, to nie ma cech i nie da się odpowiedzieć, nomen omen, sensownie na takie pytanie. > W odniesieniu do życia sens i cel są związane.Z pewnością, jednak nie są tożsame. |
#139 -1 na 1 szila (0 punktów) (zablokowany) | Odp: Sens istnienia | > Witam, to mój pierwszy post na tym forum i wogóle odnośnie filozofii skierowany do innych.> Wiem że już takie pytania padały niejednokrotnie ale zadam je ponownie.> Jaki jest sens życia człowieka i wogóle życia? Wiem że na to pytanie do końca jeszcze nikt nie> odpowiedział i być może nie da się na to odpowowiedzieć ale ciekawy jestem jakie znacie możliwości> co do sensu życia człowieka.> A czy to nie jest tak że człowiek się pyta o sens istnienia z powodu lęków?> I czy da się żyć kiedy sensem istnienia staje się poszukiwanie sensu życia?> A co jeśli się okaże że poszukuję czegoś czego nie ma?> Pozdrawiam forumowiczówZawsze jest jakiś sens. Możesz chwilowo być załamany i go nie widzieć ale on zawsze jest.  |
#140 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >Reprodukcja nie jest celem lecz przyczyną istnienia gatunku.> A nie jednym i drugim?Gatunek , jak by go nie definiować, nie reprodukuje się. |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Wg mnie granica jest znacząca. Czym innym jest carpe diem, codzienne uśmiechanie się i unikanie cierpienia w sposób uczciwy, a czymś zupełnie innym jest dążenie do zmysłowych przyjemności.Ale cel jeden i ten sam  |
#142 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Sens istnienia | > "Na gębę" w nic nie uwierzę, taka już jestem nieufna.<Taka "obrzydliwie" niewierząca...ale cudnie! 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#143 1 na 1 | alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Dlaczego cel ma być najważniejszy..? Liczy się droga, którą do niego zmierzamy i nasze życiowe wybory Odpowiedź nie jest najważniejsza.Tak, ale aby podążać jakąś drogą trzeba najpierw znać kierunek, bo jak nie znamy kierunku naszych działań to chadzamy różnymi ścieżkami(czyt. błądzimy) a nie jedną drogą. |
#144 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | Odp: Sens istnienia | > ... dobry Bóg nie mógłbyA wiesz Mirabelko, kiedy czytam albo słyszę "dobry Bóg", to zawsze myślę o miejscowości Bełżec. Byłaś tam? Jeżeli nie, to wybierz się kiedyś... > "MAMO! MAMUSIU!"I pomyśl o tych dzieciach... - |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >>Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie każdy organ człowieka służy do określonego zadania, przykładowo kobieca łechtaczka służy jedynie i wyłącznie jej przyjemności :p> >Nie należy zapominać o tym że łechtaczka jako taka nie służy wyłącznie kobietom  > xD No w każdym razie nie jest to narząd stworzony ze względy na pożyteczną funkcjonalność.A jednak jest  Poczytaj trochę na temat tego narządu i jego funkcji od momentu zapłodnienia. Szczególnie w kontekście płci. Sam się kiedyś zdziwiłem  |
#146 1 na 1 | alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Proszę Szanownego Pana temat jest bezsensownym oraz mocno połączony z fideistycznym światopoglądem i to, że on dla Pana jest bardzo ważnym wcale jeszcze nie znaczy, że jest takim dla wszystkich.Oczywiście, ale czy wogóle coś może być bezsensowne? Wszystko ma swój sens, nawet bezsens. Czy dążenia naukwców też nie można by nazwać bezsensem? Te wszystkie wynalazki, odkrycia naukowców i coraz większa technika? Niech Pan się zastanowi do czego to wszystko może zmierzać, to ciągłe odkrywanie coraz to nowych rzeczy, a przecież świat wydaje się być nieskończony, nie tylko w funkcji odległości, ale małości i wielkości, i czasu... To jest robota Syzyfa, nigdy niekończące się kulanie pod górę głazu. Czy to się też nie wydaje bezsensem? |
#147 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Sens istnienia | > W takim razie jak powstają i dlaczego nowe gatunki, jeżeli celem gatunku jest reprodukcja, a zgodnie z założeniami ewolucyjnymi na początku był jeden gatunek.Jeden, to jeszcze nie gatunek. Natomiast wszystko, co się dokonuje w ramach ewolucji, w tym powstawanie nowych gatunków, trudno uznać za celowe. Tak naprawdę - reprodukcję też. W dużej mierze to kwestia nieuświadomionych popędów. A człowiek, kiedy zaczął być świadomy, to je częściowo ogranicza lub przynajmniej ich skutki. |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >Nagle okazuje się, że życie tak jak i sikanie jest proste i fajne samo w sobie ...<> A bywa, że jest takim silnym przyżyciem (przynosi ulgę)...prawie jak orgazm - wiem to, bo sikam czasami  Ciekawe co by powiedział na to gość z kamieniami nerkowymi |
#149 2 na 2 | alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >Zawiła emocjonalność? A skąd się bierze ów zawiła emocjonalność? Zawiłe to jest u człowieka myślenie a nie emocjonalność.> Nie, nie możesz zaprzeczać, że nasz gatunek pozbawiony jest zawiłej emocjonalności.Nie zaprzeczam, stwierdzam tylko, że emocje biorą się z myślenia. Najpierw myśl - potem emocja. > Wychodzę jednak z założenia, że szczura zadowala bezpieczeństwo, pokarm i możliwość prokreacji. Nam, ludziom, nie. Pragniemy czegoś większego. Jak wytłumaczysz ambicję?Ambicja to coś takiego, że jak już mamy wszystko(bezpieczeństwo, pokarm, możliwość prokreacji....) to nadal coś musimy robić i wymyślamy różne rzeczy, którymi moglibyśmy się zająć bo inaczej umrzemy z nudów  Człowiek szczęśliwy to taki co ma małe ambicje. Szczur nie ma czasu na ambicje. Jak kiedyś będziesz głodować(czego ci absolutnie nie życzę) to twoje ambicje prysną jak mydlana bańka. |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Z punktu widzenia nauki nie trzeba umierać, aby osiągnąć hm coś tam. Życie nie jest po to by czerpać z niego przyjemność(przynajmniej nie po to powstało)Możliwe, że nie po to powstało, ale zaczynam się przekonywać do tego, że jedynym sensownym sensem życia jest czerpanie z niego przyjemności. Poza tym nie wyobrażam sobie jak życie mogło by tyle przetrwać nie powodując swojej autodestrukcji, jeśli nie byłoby przyjemne? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|