 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-10-2012 09:28 | alabaster (92 punktów) | Sens istnienia
4 na 4 | Witam, to mój pierwszy post na tym forum i wogóle odnośnie filozofii skierowany do innych.
Wiem że już takie pytania padały niejednokrotnie ale zadam je ponownie. Jaki jest sens życia człowieka i wogóle życia? Wiem że na to pytanie do końca jeszcze nikt nie odpowiedział i być może nie da się na to odpowowiedzieć ale ciekawy jestem jakie znacie możliwości co do sensu życia człowieka. A czy to nie jest tak że człowiek się pyta o sens istnienia z powodu lęków? I czy da się żyć kiedy sensem istnienia staje się poszukiwanie sensu życia? A co jeśli się okaże że poszukuję czegoś czego nie ma?
Pozdrawiam forumowiczów | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#31 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | Odp: Sens istnienia | Nasze życie nie miałoby sensu, gdyby rzeczywiście bóg istniał. |
| orchidea78 (385 punktów) | Odp: Sens istnienia | Dla każdego sens istnienia może być inny-różne są przecież drogi, które obieramy z nadzieją, że doprowadzą nas do celu. Cele bywają różnorakie... Często się nad tym nie zastanawiamy: przychodzimy na ten świat i żyjemy... |
#33 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Sens istnienia | Ja powtórzę jedynie - ciesz się życiem ile wlezie i na sposoby jakie Ci tylko przyjdą do głowy.> Więc jednak wiara w stwórcę ma sens i to nawet nie z punktu widzenia dobra czy zła...< Na zdaniu wyrwanym z kontekstu możesz sobie manipulować i imaginować do woli - wartości to nie ma żadnej i swobodnie możesz sobie je wsadzić w du...żą ksiązkę z bajkami. > ...ale z czystej przyjemności bo to rozwiązuje wiele problemów.<I kto tu jest hedonistą?
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#34 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Sens to sobie może mieć tylko dla intelektualnych inwalidów.<  za to zdanie i za pozostałe również.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >Więc jednak wiara w stwórcę ma sens> Sens to sobie może mieć tylko dla intelektualnych inwalidów. Ktoś kto nie rzyga na dowody i traktuje wielowiekowy dorobek nauki z należną jej powagą, ten zapyta: A jaki sens w świetle znanej nam rzeczywistości mogą mieć urojenia?Chodziło mi raczej o sens wiary w stwórcę pod kątem przyjemnego życia bo jeśli każdy chce przyjemnego życia (a już na pewno ja) to po co się "maltretować" i zadręczać lękami skoro można w coś zacząć wierzyć co jest większe silniejsze mądrzejsze od nas? tak - właśnie dlatego żeby przestać się bać, kiedy człowiek się dławi albo jest na skraju życia i zaglądu mu strach w oczy to do kogo ma się zwrócić? Sam nie jestem zbyt religijny ale miałem w życiu kilka ekstremalnych sytuacji i zawsze myślałem o stwórcy czymkolwiek jest. A tak na codzień to nie wierzę bo to musi być okrutny jegomość. > Nie uważa Pan, że poznawanie rzeczywistości i odwaga są jednak dużo bardziej fascynujące i zarazem "sensowne"?Cóż nauka jest z definicji sensowna. Za to życie wydaje się absurdalne i pozbawione sensu i co jest wyróżniające na tle nauki jest nieprzewidywalne. Dla mnie najbardziej fascynujące i zarazem bezsensowne jest życie. |
#36 12 na 12 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: Sens istnienia | > ciekawy jestem jakie znacie możliwości co do sensu życia człowieka.
Temat był wałkowany od paru tysięcy lat, spróbuję przedstawić jednak pewną koncepcję.
Z sensem życia jest podobnie jak z sensem robienia siku.
Pozornie bez sensu. W sumie na pewno bez sensu i nieestetycznie. Oczywiście ma to sens fizjologiczny, ale jakże niewystarczający dla osób pragnących Wyższego Sensu. Ale w końcu nadchodzi moment, że dalsze poszukiwanie sensu jest bez sensu, nie można dłużej wstrzymywać decyzji "co dalej robić" i TRZEBA to robić.
Nagle okazuje się, że życie tak jak i sikanie jest proste i fajne samo w sobie i nie ma sensu się spinać by znaleźć jeszcze wyższy cel...
Jeśli natomiast przestajemy cieszyć się życiem dla samego życia, to znaczy, że dopadła nas depresja i należy przeczekać, wyjść na słońce, zakochać się lub udać się np. do lekarza psychiatry po leki.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Z sensem życia jest podobnie jak z sensem robienia siku.Coś w tym może być. Nigdy się nie zastanawiałem nad sikaniem i nigdy się nie pytałem po jaki grzyb mi to. Jedyne co czuję podczas tej czynności to przyjemność z opróżniania pęcherza moczowego i nie pytam się dlaczego tak jest. Może faktycznie nie ma co się zastanawiać nad sensem istnienia tylko ciągnąć z niego tyle ile się da przyjemności na wszelkie możliwe sposoby. |
#38 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Sens istnienia | Witaj. >.. wogóle odnośnie filozofii W ogóle "w ogóle" zwykło się pisać rozdzielnie. >Jaki jest sens życia człowieka Pytasz o sens życia gatunku ludzkiego, poszczególnych jednostek czy o jedno w kontekście drugiego albo o jakiś 'wyższy' sens? >.. w ogóle życia? Łącznie z sensem życia komarów i pozytywnym aspektem rozmnażania przecinkowców cholery? >co do sensu życia człowieka. >A czy to nie jest tak że człowiek się pyta o sens istnienia z powodu lęków? Pewnie tak bywa, choć mu to nie przeszkadza w stawianiu przecinków przed "że", że niepewność jutra lub świadomość krótkości życia własnego skłania do przemyśleń. Prawdopodobnie bez poczucia czasu działalibyśmy 'na bieżąco', a pytania o sens nie pojawiałyby się.
>Pozdrawiam forumowiczów Również życzę zdrowia |
#39 12 na 12 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Chodziło mi raczej o sens wiary w stwórcę pod kątem przyjemnego życia bo jeśli każdy chce przyjemnego życia (a już na pewno ja) to po co się "maltretować" i zadręczać lękami skoro można w coś zacząć wierzyć co jest większe silniejsze mądrzejsze od nas?Kiedyś byłem osobą "wierzącą" i jakoś nie zauważyłem po sobie, żeby moje życie było z tego powodu "przyjemniejsze". Z uwagi na moją wrodzoną ciekawość świata i bezkompromisowość w szukaniu odpowiedzi na pytania raczej z dnia na dzień dostawałem coraz większego pomieszania zmysłów obserwując te wszystkie religijne sprzeczności. Gdyby naukowcy i inżynierowie stosowali podobną logikę i konsekwencję w myśleniu co ksiądz na ambonie, to komputery, komórki, samoloty czy helikoptery nigdy nie zostałyby skonstruowane. W nieco późniejszym wieku uskuteczniając codzienne modlitwy zacząłem sobie uświadamiać, że dosyć podobnie zachowuje się spora część pacjentów zakładów psychiatrycznych - też gadają do ściany bo im się wydaje, że ktoś ich słucha. Dla własnego dobra postanowiłem z tym skończyć. > tak - właśnie dlatego żeby przestać się bać, kiedy człowiek się dławi albo jest na skraju życia i zaglądu mu strach w oczy to do kogo ma się zwrócić?Tu zacytuję Panu Marka Twaina: "Nie boję się śmierci. Nie żyłem przez miliardy lat, zanim się urodziłem i nie czułem z tego powodu żadnego dyskomfortu."Osobiście bardziej boję się innych upiorów niż tej całej kostuchy: głupoty, oszołomstwa, nędzy, głodu, fanatyzmu, itd... |
| Degre (752 punktów) | Odp: Sens istnienia | > interesowały by mnie samice i dokopanie innym samcomZauważ,że ogólnie w kulturze jest przyjęte, że faceci mimo iż się lubią to cały czas sobie dokopują (np słownie ; często powitanie to solidne je...uderzenie się, czy to ramionami czy mocnym uściskiem dłoni) a kto więcej zaliczył ten lepszy |
#41 1 na 1 | alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >Jaki jest sens życia człowieka> Pytasz o sens życia gatunku ludzkiego, poszczególnych jednostek czy o jedno w kontekście drugiego albo o jakiś 'wyższy' sens?> >.. w ogóle życia?> Łącznie z sensem życia komarów i pozytywnym aspektem rozmnażania przecinkowców cholery?Konkretnie celu życia = sensu życia. Życia w ogóle, w tym i człowieka, również i tych przecinkowców. Ewolucjoniści twierdzą, jeśli się nie mylę, że życie powstało z przypadkowego złączenia się pierwiastków, powstał jakiś "układ", który zaczął myśleć, więc jaki może być cel tego istnienia? Jeśli tak się naprawdę stało to życie nie ma sensu bo donikąd prowadzi i znikąd przyszło. I tak samo się bezsensownie skończy. |
| alabaster (92 punktów) | Odp: Sens istnienia | > a kto więcej zaliczył ten lepszyHehe, a prawdy w tym co mówią tyle co w brazylijskiej telenoweli. Kto dużo zalicza ten się tym nie chwali, z jasnych powodów. Mod: Pamiętaj o zasadach poprawnej pisowni - wielkie litery w odpowiednich miejscach i znaki przestankowe również mieszczą się w tej kategorii. |
#43 6 na 6 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: Sens istnienia | > Coś w tym może być. Nigdy się nie zastanawiałem nad sikaniem i nigdy się nie pytałem po jaki grzyb mi to.Właśnie: żyć potrafi każde żyjące stworzenie, zarówno inteligentne jak bezmyślne, złożone i proste. To dość absurdalny pomysł, że do tak banalnej czynności jak życie trzeba dopasowywać jakieś sensy. Co innego zaś szukanie pomysłu, CO ZROBIĆ w swoim życiu.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. |
| nm123 (423 punktów) | Odp: Sens istnienia | Zycie pojawiło się przez przypadek. Później ewolucja pcha do przodu. Popatrz na na rośliny i zwierzęta. Wszystko koncentruje się na reprodukcji. Gdy znowu popatrzymy na reprodukcje, to też nie ma sensu. Całą Ziemia nie ma sensu(to nie żaden nihilizm). Gdybyśmy ją usunęli nie zachwiałoby to równowagi wszechświata. Jesteśmy ważni tylko dla pobliskiego otoczenia i tylko dla niego jesteśmy tym sensem. Możesz chcieć żyć dla swoich dzieci i to one będą twoim sensem, ale uwierz mi wszechświat ma to gdzieś. Człowieka(prawdopodobnie) rożni to od innych zwierząt iż może o tym myśleć. Nie wiem czy po prostu nie chcesz usłyszeć, że to wszystko ma sens i jest programowane przez boga  . btw Co to znaczy sens? |
#45 1 na 1 | myprecious (7170 punktów) | Odp: Sens istnienia | > >>Jaki jest sens życia człowieka> >Pytasz o sens życia gatunku ludzkiego, poszczególnych jednostek czy o jedno w kontekście drugiego albo o jakiś 'wyższy' sens?> >>.. w ogóle życia?> >Łącznie z sensem życia komarów i pozytywnym aspektem rozmnażania przecinkowców cholery?> Konkretnie celu życia = sensu życia. Życia w ogóle, w tym i człowieka, również i tych przecinkowców. Ewolucjoniści twierdzą, jeśli się nie mylę, że życie powstało z przypadkowego złączenia się pierwiastków, powstał jakiś "układ", który zaczął myśleć, więc jaki może być cel tego istnienia? Jeśli tak się naprawdę stało to życie nie ma sensu bo donikąd prowadzi i znikąd przyszło. I tak samo się bezsensownie skończy.> Piszesz o jakimś kosmicznym sensie istnienia - a popatrz na swoje życie i powiedz czy masz motywację by dalej żyć - jeśli tak to znaczy, że znalazłeś sens swojego życia - to ci nie wystarczy? Czy bez kosmicznego sensu - jakiegoś nadrzędnego i wyimaginowanego nie jest warto żyć?
Jesus shaves! |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|