Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sens istnienia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
09-10-2012 09:28alabaster (92 punktów)Sens istnienia
Ocena 4 na 4
Witam, to mój pierwszy post na tym forum i wogóle odnośnie filozofii skierowany do innych.

Wiem że już takie pytania padały niejednokrotnie ale zadam je ponownie.
Jaki jest sens życia człowieka i wogóle życia? Wiem że na to pytanie do końca jeszcze nikt nie odpowiedział i być może nie da się na to odpowowiedzieć ale ciekawy jestem jakie znacie możliwości co do sensu życia człowieka.
A czy to nie jest tak że człowiek się pyta o sens istnienia z powodu lęków?
I czy da się żyć kiedy sensem istnienia staje się poszukiwanie sensu życia?
A co jeśli się okaże że poszukuję czegoś czego nie ma?

Pozdrawiam forumowiczów
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Artur@R
>Jest troszkę "pokręcone", ale na codzienny użytek przedstawiam sobie to tak:
>- cel jest tym co zamierzamy, świadomie i umyślnie osiągnąć
>- sens to uzasadnienie zamiaru

Bardzo dobre rozróżnienie problematyki obu zagadnień

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi alabaster
>Cel, sens, marzenia, plany, to wszystko dla mnie jedno i to samo.

Cel i marzenie nie może być tym samym. W swej naturze cel jest tym, co planujemy osiągnąć i czego jesteśmy wstanie dokonać. Marzeniom brakuje tego ostatniego elementu: Nie muszą być one racjonalne ani w ogóle możliwe do spełnienia. Zawsze marzyłam, aby poznać Alice Mary Norton. Nie żyje od paru lat. Dlatego to marzenie nie jest celem.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

#123
10-10-2012 22:33
 Ocena-2 na 2
Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Meretseger
>Że jak, proszę? Chyba czegoś nie zrozumiałam. Możesz rozszerzyć?

To nikt poza mną się nad tym nie zastanawiał? Trudno mi w to uwierzyć Pewien czas temu czytałam o doświadczaniach, w których badacze zabijali drobne stworzonka morskie w bliskim towarzystwie doniczkowych roślin. I rośliny cierpiały. Ja wiem, że nie powinnam wierzyć we wszystko, o czym czytam. Ale długo nad tym myślałam i czuję, że tak jest w istocie Roślinki należą do części materii ożywionej, czysta biologia. Reagują na dotyk, a w niektórych indiańskich kulturach praktykowanie rozmów z roślinami było rzeczą doprawdy naturalną. Co prawda kwiat nie jest aż tak zaawansowanym przejawem życia, jak ssak, ale nie jest mniej ważny.

I moje słowa rozumiem dosłownie Rośliny odczuwają do pewnego stopnia.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi doppelganger
>Ja bym tak jej nie podpuszczał. Już się boje nadciągającej riposty...

Teoria może nieracjonalna, ale sądzę, że godna uwagi My, ludzie, nie posiadamy wyłącznego prawa do odczuwania. Zwierzęta i rośliny też mają owe prawo.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi alabaster
>Kto by tam mógł wiecznie żyć? Zauważ jak jest w życiu, tu na Ziemi. Nawet najlepsza i najbardziej przyjemna rzecz w nadmiarze przeradza się w piekło.

Nie mogę odmówić racji Twoim słowom. Według mnie, jeszcze nie dorośliśmy do zrozumienia pewnych spraw, ale z czasem wszystko nam się wyjaśni.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi alabaster
>Tak, ale jeśli już to dla wybranych ludzi bo życie dla wszystkich byłoby cierpieniem nie do zniesienia.

Życie dla wszystkich byłoby cierpieniem? Skąd takie zdanie..? Naprawdę chciałabym to lepiej zrozumieć

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi alabaster
>Właściwie o to mi chodziło A tak poza tym to chyba mglista jest granica pomiędzy hedonizmem a epikureizmem czyż nie?

Wg mnie granica jest znacząca. Czym innym jest carpe diem, codzienne uśmiechanie się i unikanie cierpienia w sposób uczciwy, a czymś zupełnie innym jest dążenie do zmysłowych przyjemności.

>Poza świadomością siebie, w czym jeszcze tak bardzo się różnimy od zwierząt? Jeśli zdejmie się wszystko z człowieka co kulturowe w tym odzież to do kogo jesteśmy podobni? Czy nie do zwierząt? Poza tym genetyka mówi nam w jak małym stopniu pod względem genów gatunek ludzki różni się od innych gatunków na tej planecie.

Niby nieznacznie się różnimy, ale w praktyce ta przepaść między nami jest ogromna Głęboka emocjonalność to ważna różnica.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

#128
10-10-2012 22:56
 Ocena 1 na 1
Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi alabaster
>I tu pojawia się pytanie: do czego ma służyć ten rozwój?

Wierzę w głębszy sens ludzkiego życia. W powołanie. Może dlatego, że z natury mam charakter misjonarza... Ale nie w religijnym znaczeniu. Pragnę pomagać ludziom, skończyć medycynę i każdą możliwą humanistyczną dziedzinę nauki na studiach. Dla mnie rozwój to po prostu posługa innym ludziom. Nie jest to jednak odpowiedź, którą każdy mógłby dać, lecz moja, subiektywna.

>Serce z pewnością wie czego chce, szczególnie jak jest młode, im młodsze tym lepiej wie, najlepiej wie niemowlę. Potem każdy przechodzi pranie mózgu i już do końca mało kto wie czego tak naprawdę chce. Albo nie może zrobić tego czego chce bo nauczono go się lękać. W ogóle człowiek szczęśliwy jest gdy się nie lęka

Dlatego nigdy nie traćmy w sobie czegoś z dziecięcej wiary i zaufania Młody człowiek nie jest jeszcze tak zupełnie i w pełni skażony światem, dlatego często wie lepiej. Normy społeczne zabijają w nas wewnętrzne dziecko. A na to nie możemy pozwolić
Nie znoszę strachu, ale czasem działa na mnie pozytywnie. Wyznaję coś takiego jak słuszny, nieagresywny gniew, który leczy strach i problemy

Myślę, że jesteś mądrym i wrażliwym rozmówcą Dużo Pan wnosi do naszej ogólnej dyskusji.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

#129
10-10-2012 23:50
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)Odp: Sens istnienia
>Jaki jest sens życia człowieka i w ogóle życia? Wiem że na to pytanie do końca jeszcze nikt nie
>odpowiedział i być może nie da się na to odpowowiedzieć ale ciekawy jestem jakie znacie możliwości
>co do sensu życia człowieka.

Nie tak dawno wypowiedziałem się na ten temat tutaj
Może komuś się ta wypowiedź jeszcze na coś przyda.

Centralny jej fragment przepisuję w całości:
Powiada się, że tym, czego poszukujemy, jest sens życia. Otóż nie sądzę, żebyśmy szukali właśnie tego. Myślę, że tym, o co nam chodzi, jest doświadczenie życia jako takiego, tak, by nasze realne przeżycia na płaszczyźnie czysto fizycznej wywoływały rezonans w głębi naszej najbardziej wewnętrznej istoty i rzeczywistości, byśmy naprawdę doznali upojenia faktem życia.
(Joseph Campbell)

Otóż sądzę, że Campbell dość trafnie zwrócił uwagę na to, że zagadkę "sensu życia" należy rozwiązać w tym tu, konkretnym świecie, w którym my żyjemy. Chodzi więc o nasze życie, o to JAK je przeżyjemy.

O ile go dobrze zrozumiałem, to również mity i religie, którymi się fascynował (a był ich wielkim znawcą) mają - jego zdaniem - nie czynić nic innego, jak właśnie psychologicznie prowadzić człowieka do spełnienia życia w TYM TU ŚWIECIE.

Oczywiście nie każdemu musi to odpowiadać. Sądzę jednak, że przy postępującej racjonalizacji świata wcale nie szkodzi zapoznać się jednocześnie z przekazami mitycznymi. Chociażby dla pobudzenia wyobraźni.

#130
11-10-2012 00:04
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)Odp: Sens istnienia
>Poza materialnym aspektem naszego istnienia, tj. ciałem, funkcjonuje w nas rozum
Czy zawsze?

>i coś ponadto
skąd to wiesz?

>(Dla mnie jest to dusza).
Dziwnie się składa, że to słowo ma swe znaczenie w wielu mitologiach, a także u starych filozofów, którym nie śniło się nawet o kognitywistyce.
Może będzie Ci się chciało nie tylko kliknąć na tego linka.

>Ona nie może zniknąć ani stracić swej wspaniałości.
Skąd to wiesz?

>Dlatego sądzę, że to ma sens, a po śmierci coś jeszcze nas czeka.
Skąd to wiesz?

Czym jest mózg? Możemy powiedzieć, że jest to zwarta masa tkanki, utworzona przez komórki nerwowe i glejowe, otoczona siecią naczyń krwionośnych. Mózgowie utworzone jest z dwóch charakterystycznych struktur: pnia i półkul mózgu. Funkcją pnia mózgu jest integracja funkcji poszczególnych organów ciała w jedną, żyjącą całość. Funkcją półkul mózgu jest zapewnienie przetrwania organizmu jako całości po przez opracowywanie odpowiedzi organizmu na zmiany w środowisku. To ostatnie z(a)danie skrywa niewypowiedziane wprost słowo - umysł. Bez względu na przyjmowane stanowisko filozoficzne i poglądy religijne nie możemy pominąć faktu, że mózg jest w jakiś sposób powiązany z naszym subiektywnym doświadczeniem psychicznym. Od XIX wieku odnotowujemy nieustający rozwój wiedzy o mózgu i umyśle, a obecnie zadajemy sobie pytanie, czy oba te pojęcia nie oznaczają przypadkiem tego samego. Problemy filozoficzne, takie jak świadomość, czy wolna wola, odżywają z nowymi argumentami, wyniesionymi z badań mózgu. Coraz częściej literatura popularnonaukowa i felietony dziennikarzy zapełniają się uproszczeniami wiedzy o mózgu, zaś elementarne fakty z tej dziedziny weszły już do kanonu nauczania biologii w szkołach średnich. Co prawda wielu rzeczy jeszcze nie wiemy, ale to, czego się już dowiedzieliśmy, jest imponujące.

Widzisz, tu na tym portalu staramy się raczej myśleć sceptycznie - czyli między innymi nie powoływać się w swej argumentacji na twory wyobraźni, które w żaden sposób nie uzyskały potwierdzenia empirycznego.

Dzisiaj nawet nie ma takiej potrzeby. Chyba, że interesuje Cię los materii przed wielkim wybuchem... ale tego akurat z Twoich postów nie wywnioskowałem.

#131
11-10-2012 00:05
 Ocena 5 na 5
Artur@R (7115 punktów)Odp: Sens istnienia
> Czy to, że jestem osobą wierzącą, podważa moją rację i nie pozwala mi się kierować logiką?<
Tyle że ta logika działa w bardzo ograniczonym stopniu i niekonsekwentnie.
>...kocham naukę i pragnę się rozwijać.<
I w tym znajdziesz tu wsparcie.

>Ale czym innym jest kulturalna rozmowa, a czym innym nie poszanowanie moich praw <
Twoje prawa będą z pewnością szanowane, bo prawa są nam wspólne.
Masz prawo do własnych opinii, ale nie do własnych faktów (cytat za astrotaurusem).

>Przecież nie proszę, by się ze mną zgadzano. proszę tylko o kulturę.<
Nie prosisz o "kulturę" tylko o szacunek dla swojej wiary - A NA TO LICZYĆ NIE MOŻESZ!
Jeszcze raz odsyłam Cię do Prologu Serwisu i Wprowadzania!

>Waszej wiary nie kwestionuję dla samej zasady.<
Ogromna wiekszość z użytkowników Forum jest całkowicie nie wierząca (w nic).
Fideizm jest nam (przważającej części) obcy.

>Rozsądek nie zaprzecza w swej istocie religii.<
Absolutnie jej zaprzecza!!!
Zanim będziesz "zabierać głos" polecam najpierw przeczytać wiele z tego co zostało tu na Portalu i Forum opublikowane i powiedziane - na pewno wzbogaci Twoja wiedzę i uchroni Cię to przed szokiem

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#132
11-10-2012 04:28
 Ocena 5 na 5
hubin (2274 punktów)Odp: Sens istnienia

>To nikt poza mną się nad tym nie zastanawiał?
Pewnie komuś się zdarzyło, różne choroby "chodzą" po ludziach.
>Pewien czas temu czytałam o doświadczaniach, w których badacze zabijali drobne stworzonka morskie w bliskim towarzystwie doniczkowych roślin.
Warto zadać sobie pytanie kto dlaczego i po co to napisał...

>Ja wiem, że nie powinnam wierzyć we wszystko, o czym czytam. Ale długo nad tym myślałam i czuję, że tak jest w istocie
To gratuluję dowód z czucia byłby dobry gdyby śmierdziały ci skarpetki, w tym wypadku chyba słabo pasuje.

>Roślinki należą do części materii ożywionej, czysta biologia.
W tym roku na Nobla z biologi się chyba nie załapiesz.

>Reagują na dotyk, a w niektórych indiańskich kulturach praktykowanie rozmów z roślinami było rzeczą doprawdy naturalną.
W niektórych kulturach praktykuje się rozmowy z drewnem, ścianami i wymyślonymi przyjaciółmi.

>Co prawda kwiat nie jest aż tak zaawansowanym przejawem życia, jak ssak, ale nie jest mniej ważny.
>I moje słowa rozumiem dosłownie Rośliny odczuwają do pewnego stopnia.
Czy twoi rodzice wiedzą jakie strony przegląda ich pociecha? Mam niejasne wrażenie, że nie byliby zachwyceni...

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!

#133
11-10-2012 06:59
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)Odp: Sens istnienia
Mirabelko, na tej stronie oczekujemy dokumentowania takich wymysłów odpowiednimi danymi naukowymi. Narażasz się na śmieszność, zachowując się tak, jak teraz.

#134
11-10-2012 07:08
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Sens istnienia
"Stworzony"?

#135
11-10-2012 07:17
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)Odp: Sens istnienia
Przede wszystkim wierzę w siebie. Reszta to nie kwestia "wiary", a raczej zaufania. Do rodziny, że mnie kocha i wspiera, do nauki, że odpowie na moje pytania (może nie na wszystkie od razu, ale jednak), do szefa, że mnie nie wyleje z pracy przed emeryturą . Kapłanom różnych bogów oraz politykom nie wierzę
Swoją "wiarę" opieram na dowodach. Na przykład jeśli rodzina raz i drugi mnie wsparła, to wierzę, że zrobi to po raz kolejny. Wiara bez dowodów do mnie nie przemawia. Żeby mnie do czegoś przekonać, trzeba mi pokazać palcem dowód, a przynajmniej solidną przesłankę. "Na gębę" w nic nie uwierzę, taka już jestem nieufna.
Miłego dnia

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365