Racjonalista - Strona głównaDo treści
Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
24-11-2012 15:42Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Ocena 11 na 11
.
Nie ukrywam, że do zainicjowania tego wątku zainspirował mnie mało wiarygodny tekst: Sfałszowane pochodzenie
Nowego Testamentu
Australijczyka Tonyego Bushby , który pisze:
Pierwszy sobór nicejski i "zagubione zapisy"
W ten sposób zostało zwołane pierwsze w historii kościelne zgromadzenie, które dzisiaj znane jest jako sobór nicejski.
Było to dziwaczne wydarzenie, które dostarcza wielu szczegółów o myśleniu wczesnego kleru i przedstawia wyraźny obraz intelektualnego klimatu panującego w tamtym czasie. To właśnie na tym zgromadzeniu narodziło się chrześcijaństwo, a konsekwencje decyzji tam podjętych są trudne do wymierzenia. Około cztery lata przed przewodniczeniem soborowi Konstantyn został inicjowany w religijnym zakonie Sol Invictus, jednym z dwóch prosperujących kultów, który uznawał Słońce jako jedynego Najwyższego Boga (ten drugi kult to perskiego pochodzenia mitraizm). W związku z czczeniem Słońca, polecił Euzebiuszowi zwołać pierwsze z trzech posiedzeń w dniu przesilenia letniego, 21 czerwca 325 r. (...)
W materiałach z przebiegu konklawe kapłanów zebranych w Nicei, Sabinius, biskup Hereclei, który uczestniczył w synodzie, powiedział: "Z wyjątkiem samego Konstantyna i Eusebiusza Pamphilisa, była to zgraja analfabetów, prostych stworzeń, które nic nie rozumiały" (...).

oraz wypowiedzi pana Bieleckiego:
Nie warto odnosić się do każdej bzdury - życie jest za krótkie.
Bo życie jest takie krótkie - szkoda czasu na czytanie byle czego.
I tylko prawda jest ciekawa.


Do każdej, to na pewno nie, ale czy okres formowania się doktryny chrześcijańskiej, budowania struktur organizacyjnych i wreszcie narodzin Boga Chrystusa jest mało ciekawym?
***************

Dosyć dokładnie omówiliśmy tu historyczność Jezusa, a także wiarygodność "Nowego Testamentu" i jego autorytet

Prof. A Doninini napisał:
Wyniki tej zbiorowej pracy konstrukcyjnej dają się dostrzec już od samych początków. Kodyfikacja pism ewangelicznych jako powszechnej reguły nowej wiary, czyli powstanie Nowego Testamentu, datuje się zaledwie z końca II wieku n.e. Aż do tamtej pory nauka przekazywana była głównie jako tradycja ustna; w tym samym czasie mnożyły się rozmaite, nieraz sprzeczne między sobą, redakcje pierwszych tekstów, których nie uważano za utwory własne tych, którzy je rozprzestrzeniali, lecz za własność wspólnot, które teksty te przyjmowały, przystosowywały i przerabiały*.

* Ewangelie będące w użyciu u pierwszych wspólnot chrześcijańskich liczyły się na setki, a wybór, który zredukował ich liczbę do czterech, musiał być dokonany niezmiernie pracowicie (patrz: E. Buonaiuti, Detti extracanonici di Gesu, Roma 1925). Mniej więcej w połowie V wieku n.e. pewien biskup wschodni, Teodoretos z Kyrrhos stwierdził, że ponad 200 ksiąg "niekanonicznych" krąży jeszcze na terenie jego diecezji, i kazał je usunąć, zastępując je czterema ewangeliami.


Prof. Ehrman
Heretycy, kobiety, czarnoksiężnicy i mistycy

Walka o jedną prawdziwą wiarę

Najwcześniejsza historia chrześcijaństwa to historia w większym stopniu ustna niż pisana, przekazywana najpierw od apostoła do apostoła, od osoby do osoby, z pokolenia na pokolenie, a w niektórych przypadkach także przekładana z jednego języka na drugi. Nie istniały kościoły ani formalne miejsca zgromadzeń: Słowo rozchodziło się za pośrednictwem listów i wędrujących wyznawców. Nie było jednego Kościoła ani hierarchii kościelnej. Małe grupki, zarzucone po różnych krainach, wierzyły, każda na swój sposób, w którąś z odmian przesłania pochodzącego przez apostołów i uczniów od Jezusa - albo w jakąś odmianę amalgamatu pogaństwa, starego systemu wierzeń i nowej nauki.
Brak spójnej doktryny, do której mogliby się stosować wszyscy wierni, odpowiadał wielu, ale nie wszystkim. Wkrótce mniejszość zorganizowała się: sformowała gminy, wprowadziła hierarchię i aktywnie, za pośrednictwem apostołów, zaczęła przekazywać Słowo "niewiernym".
Pod koniec I stulecia już znaleźli się ludzie, którzy twierdzili, że wiedzą, co jest słuszne, i domagali się, by wszystko co słuszne nie jest, jako niebezpieczne, zostało natychmiast wytrzebione. Owe datujące się na początki naszej ery wysiłki w celu wykorzenienia herezji z Kościoła zapowiadały krucjaty i inkwizycję.

Żarliwa wiara jednego człowieka jest dla drugiego herezją i tak było z Ireneuszem, Tertulianem i Euzebiuszem, trzema z wczesnych eklezjastów, którzy pomagali określać, co jest chrześcijaństwem, i eliminować to, co nim nie jest.

***************

To fakt, że istniało wiele różnych odnóg alternatywnej tradycji w chrześcijaństwie. Najlepszy chyba przykład stanowią trzy formy wczesnego chrześcijaństwa: sekty ebionitów, marcjonitów i gnostyków.
Ebionici, judeochrześcijanie, podkreślali znaczenie zarówno żydowskiej, jak i chrześcijańskiej tradycji. Marcjonici byli zdecydowanie antyżydowscy: wierzyli, że wszystko, co żydowskie, wiąże się z bogiem ze Starego Testamentu, który nie jest prawdziwym Bogiem. Gnostycy sądzili, że istnieje pewna liczba różnych bogów.
Wszystkie te grupy utrzymywały, że ich wiara wzięła początek od Jezusa, co znaczy, że prawdopodobnie powstały wkrótce po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa albo nie później niż w ciągu kilku następnych dekad.

Mamy na naszym forum ludzi naprawdę kompetentnych o ogromnej wiedzy. Porozmawiajmy w jaki sposób i kiedy zrodził się Chrystus i jak wykształciło się chrześcijaństwo?

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
W odpowiedzi ratus
.
>> ....co znaczy, że prawdopodobnie powstały wkrótce po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa ...
>To jest sedno, które cytowani badacze biblii przyjmują jako aksjomat: Jezus, syn Boży, zmarł i zmartwychwstał - reszta to tylko konsekwencje tego faktu. Czy raczej - kłamstwa założycielskiego. To jest podstawa teologii, biblistyki, podstawa Chrześcijaństwa. Gdy to zostanie dowiedzione, teologia może być uznana za naukę. Póki co, to fantasy.
Ma Pan rację, ale w tym wątku nie rozmawiamy ani o "badaczach Biblii", ani o Biblii samej. Warto przeczytać o czym jest wątek przed włączeniem się w dyskusję. Na tematy, które Pan tu poruszył było już wiele wątków na naszym forum. Niektóre są jeszcze otwarte.

Pozdrawiam.

@@@
.

#17
24-11-2012 22:37
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Tutaj mamy zarzuty wobec chrześcijan Celsusa. Przetrwały dzięki polemice z nim, więc najmocniejsze mogły nie przetrwać:

Cytat:
Najważniejsze zarzuty jakie formułuje Celsus to:
barbarzyństwo i nierozumność tej religii. Filozof widział w chrześcijaństwie nie tylko krok wstecz, ale przede wszystkim zagrożenie dla kultury greckiej i rzymskiej.
celowe oszustwa (Wszystkie wasze opowieści są tylko baśniami, którym nie potraficie nadać nawet pozorów prawdopodobieństwa, chociaż doskonale wiadomo, że przerabialiście trzy, cztery, a nawet więcej razy tekst waszej ewangelii, aby wykręcić się od stawianych wam zarzutów i oskarżeń).
sprzeczności logiczne, łatwowierność (utrzymuję, że niedorzecznym jest przedstawiać nam Boga, który występuje ze swej wieczności dla stworzenia świata i puszcza go potem na los szczęścia; Boga, który lud i świat, przez wprowadzenie zła, karze potem za to, w czym sam tylko zawinił i za co sam jest odpowiedzialny).
banalność przekazu chrześcijańskiego (Bóg tchnął w człowieka swego ducha; z żebra jego wyciągnął niewiastę i parze tej wydaje rozkazy, przeciwko którym wąż powstaje. Podszepty tego węża zwyciężają przykazania Boże. Czyż nie jest to bajka dobra dla starych bab?)
antropomorfizmy (Żydowski Bóg jest podobny do nich; mówi głosem, ustami, jak gdyby Bóg miał głos, usta lub cokolwiek, o czym możemy mieć jakieś pojęcie. To też śmiesznym jest utrzymywać, jak to czynią oni, że ciało ludzkie zrobione jest na obraz Boga, który nie ma kształtu, ani barwy, ani substancji).
synkretyzm, zapożyczenia z wierzeń różnorakich ludów i krążących opowiadań o zmartwychwstaniu.
śmieszność tez chrześcijaństwa, ich nielogiczność, absurdalność w zderzeniu z rzeczywistością i zdrowym rozsądkiem.
spory doktrynalne między chrześcijanami, ciągłe kłótnie o sprawy nieistotne, szczegóły (cień osła).
Celsus próbuje też brutalnie obalić tezę o dziewictwie Maryi i nadprzyrodzonym poczęciu Jezusa (pochodził z małej wioski w Judei, zrodził się z biednej wiejskiej dziewicy, którą sąsiedzi niezbyt szanowali. Mąż jej, z zawodu cieśla, wypędził ją, dowiódłszy jej cudzołóstwa z żołnierzem Panterą. Wypędzona błąkała się tu i ówdzie i we wstydzie porodziła tajemnie).
zagrożenie dla państwa wynikające z tajemniczości i elitarności spotkań chrześcijańskich i ich działalności (Chrześcijanie wykonują swe praktyki i nauczają potajemnie, Czczą aniołów i trudnią się czarnoksięstwem, którego ich nauczył Mojżesz).
wiara w cuda (Wszystko, co napisano o uzdrowieniach, zmartwychwstaniu czy rozmnożeniu kilku chlebów, z których po nakarmieniu całej rzeszy ludzi pozostało jeszcze wiele ułomków, oraz wszystkie cudy, o których z przesadą opowiadali jego uczniowie. Przypuśćmy, że naprawdę dokonałeś tego wszystkiego. Nie przewyższa to nawet naszych kuglarzy jarmarcznych, którzy obiecują dokonywać rzeczy jeszcze bardziej zadziwiających, toż samo potrafią egipscy magicy, którzy za kilka oboli sprzedają na rynku swe cudowne umiejętności, wypędzają demony, zamawiają choroby).


pl.wikipedia.org/wiki/Prawdziwe_słowo

Tu omówienie Mariusza na Racjonaliście:

www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067

Z tego tekstu jak zwalczano Porfiriusza za jego krytyki:

Cytat:
Porfiriusz oskarżał ewangelistów o łgarstwa i fałszerstwa, zarzucał im produkowanie mitów, wykazywał liczne sprzeczności w ewangeliach. I jego chrześcijanie obrzucali licznymi epitetami: "zbrodniarz", "oszczerca", "szaleniec", "wściekły pies" - to tylko niektóre z nich.


Ten epitety padały na ponad półtora wieku przed objęciem władzy przez Konstantyna.

DyktaFon (9281 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Niektórzy na tym forum to faktycznie mają problemy... Naukowe oczywiście... Aż musiałem szczegółowo sprawdzić, czy przypadkiem na Frondę nie wszedłem... Ale nie. A może bardziej naukowe wątki są właśnie tam? Przenieść się? ...albo wątek?...

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
W odpowiedzi Jacek Tabisz
.
>Tu omówienie Mariusza na Racjonaliście:
Znamy, czytaliśmy. Czy nie mógłby Pan napisać coś na temat wątku?

Pozdrawiam.

@@@
.

#20
24-11-2012 22:55
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
W odpowiedzi DyktaFon
.
>Niektórzy na tym forum to faktycznie mają problemy...
Czy na każdy każdy musi zabrać głos?

>Naukowe oczywiście... Aż musiałem szczegółowo sprawdzić, czy przypadkiem na Frondę nie wszedłem... Ale nie. A może bardziej naukowe wątki są właśnie tam? Przenieść się? ...albo wątek?...
Muszę powiedzieć, że ma Pan ciekawą tezę, której nawet komuniści nie mieli. Wyznacza Pan, co jest naukowe i uznaje, iż np. religioznawstwo nauką nie jest, gdyby Pan zechciał ze zrozumieniem przeczytać rozmowę, to chyba uznałby Pan, że zarówno Jackowi Tabiszowi, Ratusowi, jak mnie do Frondy daleko, ale kto wie?
Niektórzy mają specjalne zdolności w rozumieniu tekstów.

Miłego dnia.

@@@
.

#21
24-11-2012 23:03
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
W odpowiedzi Jacek Tabisz
cd.

Tu Celsus zauważa na przykład arogancję, tak znaną z późniejszych wieków:

Cytat:
Autor tekstu: Celsus, Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067
[Dalej Celsus kpi z Żydów i chrześcijan, porównując jednych i drugich do gromady nietoperzy, do mrówek wypełzających z mrowiska, do żab zebranych wokół bagna, do robaków zgromadzonych w kałuży, spierających się między sobą o to, kto z nich jest największym grzesznikiem i twierdzących To nam Bóg wszystko odkrywa i przepowiada, to o nas troszczy się i zabiega. lekceważąc świat cały, nie zajmując się ruchami gwiazd i wielką ziemią, do nas posyła ciągle swoich wysłanników zatroskany o to, byśmy połączyli się z nim na zawsze. [W jego przedstawieniu podobni są oni do robaków, które mówią Bóg istnieje, my zaś zajmujemy drugie miejsce po nim, a jesteśmy zupełnie podobni do Boga. Wszystko jest nam podległe: ziemia, woda, powietrze, gwiazdy; wszystko istnieje dla nas, wszystko jest na nasze usługi. [I powiadają dalej te robaki Ponieważ istnieją między nami grzesznicy, Bóg sam przybędzie albo ześle swego Syna, aby wydać na płomienie niesprawiedliwych, a my będziemy mieli z nim życie wieczne. Łatwiej znieść takie głupstwa, gdy rozprawiają o nich robaki i żaby, niż kiedy mówią tak Żydzi i chrześcijanie [4,23]


Ostry zaświatyzm i nienawiść do materialnego świata, świetne źródło przemocy:

Cytat:
Autor tekstu: Celsus, Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067
Niełatwo jest poznać pochodzenie zła człowiekowi, który nie jest filozofem. Ludziom prostym zaś wystarczy powiedzieć, że zło nie pochodzi od Boga, lecz tkwi w materii i mieści się w istotach śmiertelnych. Periodyczne powroty bytów śmiertelnych są podobne do siebie od początku do końca, a biegu określonych cykli z konieczności przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są zawsze tym samym. [4,65]


Cytat:
Autor tekstu: Celsus, Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067
Jeśli twierdzisz, że one (mianowicie rośliny, drzewa, zioła i ciernie) rosną dla ludzi, czemu sądzisz, że rosną w większym stopniu dla ludzi, niż dla dzikich zwierząt pozbawionych rozumu? [4,75]


Cytat:
Autor tekstu: Celsus, Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067
Jeżeli zaś przytoczysz wiersz Eurypidesa, że "słońce i noc służą ludziom" czemu sądzisz, że służą one bardziej nam niż mrówkom albo muchom? Przecież i dla nich noc jest przeznaczona na odpoczynek, a dzień do pracy i patrzenia. [4,77]


Cytat:
Jeśli kto stwierdzi, że jesteśmy panami zwierząt, ponieważ polujemy na nie i żywimy się ich mięsem, odpowiem: a może raczej my zostaliśmy stworzeni dla zwierząt, skoro zwierzęta również polują na nas i pożerają nas? Przecież, aby upolować jakieś zwierzę potrzebujemy sieci, broni, pomocy wielu ludzi i psów, zwierzętom zaś natura z własnej woli dała broń, dzięki której łatwo górują nad nami. [4,78]

DyktaFon (9281 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem... Pierwsze wrażenie Pierwsza, odruchowa reakcja na niezwykle racjonalistyczne wątki... Nieraz tak mi na tym portalu się dzieje.... Wchodzę tu, aby poczytać jakieś naprawdę wartościowe rzeczy... a jak muszę sprawdzić, czy to Fronda, czy Racjonalista, to tak mój mózg szwankuje...

#23
24-11-2012 23:11
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
W odpowiedzi Jacek Tabisz
Tu znów udajmy się do rzekomego twórcy chrześcijaństwa, Jezusa. Co mówił? Jakie z tego powstawały relacje społeczne? Czy pojawienie się Kościoła je "zepsuło", czy raczej utrwaliło?

Cytat:
"Nie mniemajcie, że przyszedłem, by przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem, by przynieść pokój, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego. Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien" (Mt 10, 34-37).

"Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął (...) Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi , a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej" (BT, Łk 12, 49-53).

"Do drugiego zaś rzekł: Pójdź za mną! A ten rzekł: Pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać ojca mego. Odrzekł mu: niech umarli grzebią umarłych swoich, lecz ty idź i głoś Królestwo Boże. Powiedział też inny: Pójdę za Tobą, Panie, pierwej jednak pozwól mi pożegnać się z tymi, którzy są w domu moim. A Jezus rzekł do niego: Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego" (Łk 9, 59-62; podobnież Mt 8, 21-22).

Zwieńczeniem powyższych cytatów jest ten oto: "A szły z Nim wielkie tłumy. On odwrócił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (BT, Łk 14, 25-26). W tym świetle zupełnie dwuznacznie prezentuje się uwaga katolickiego apologetyo tym, że sekty "wszczepiają im nienawiść do rodziny (...) izolują ich od rodziny"...



Cytat:
"Nie jesteś związany z żoną? Nie szukaj żony (...) Mówię, bracia, czas jest krótki; dopóki jednak trwa winni również ci, którzy mają żony, żyć tak, jakby ich nie mieli, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata" (1 Kor 7, 29-31).

"A teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad nieszczęściami, jakie na was przyjdą" (Jk 5, 1; NTI), bowiem: "Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi" (Jk 5, 5; BT)

"przybliżył się koniec wszystkiego" (1 P 4, 7)


Cytat:
A gdyby kto was nie przyjął i nie słuchał słów waszych, wychodząc z domu lub z miasta tego, strząśnijcie proch z nóg swoich. Zaprawdę powiadam wam: Lżej będzie w dzień sądu ziemi sodomskiej i gomorskiej niż temu miastu. Mat. 10:14-15


Czy z tego wyrasta obraz kochającej się wspólnoty, którą zepsuł czas? Czy to jest lepsze od Kościoła? (nie mówię, że jest gorsze...)

#24
24-11-2012 23:25
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Aby ustalić jak zmieniono, trzeba ustalić co zmieniono...

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Cytat:
Do każdej, to na pewno nie, ale czy okres formowania się doktryny chrześcijańskiej, budowania struktur organizacyjnych i wreszcie narodzin Boga Chrystusa jest mało ciekawym?


Oczywiście, że jest ciekawy. Ale - czy Jezus od razu nie uważał się za boga, albo czy jego twórcy nie uczynili go od razu bogiem? Czy ten punkt, ta wątpliwość są już odhaczone? Struktury organizacyjne z pewnością były budowane. A jak ewoluowała doktryna? Czy była wcześniej bardziej tolerancyjna? Czy chrześcijanie mordowali innowierców dopiero jak stanęli u sterów, czy już wcześniej? Czy to była zmiana myślenia, czy tylko skorzystanie z oczekiwanych możliwości? Czy nie zaprowadzono ostatecznie nieznanej wcześniej w Rzymie teokracji? Czy jej postulaty nie są zawarte w najwcześniejszych tekstach chrześcijańskich? Czy różnica między I a IV wiekiem była ogromna czy też mała, jeśli chodzi o aspiracje chrześcijan?

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Fakt, to rzeczywiście było oftopic. Ale reszta nie, gdyż uważam, iż aby prześledzić zmiany chrześcijaństwa w II - IV wieku, trzeba omówić punkt wyjściowy pod tym kątem, co też czynię.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Cytat:
Zresztą interesuje mnie to w tym wątku w niewielkim stopniu, gdyż najbardziej jest interesującym ten kociołek, w którym chrześcijaństwo się ugotowało i w którym każdy chrześcijański myśliciel był świecie przekonanym, że to on i tylko on ma patent na racje i za własne przekonania gotów był się dać pokroić (dosłownie, gdyż za przekonania oddawano życie po torturach). Z dnia na dzień z ortodoksa stawało się heretykiem, a święta doktryna była nie tylko kwestią przemyśleń, ale i przypadku.

Znamy z tego okresu setki myślicieli, którzy przedstawili tysiące koncepcji. Gnostycyzm, marcjonizm, arianizm. Po arianizmie przyszła kolej nestorianizm, monofityzm, monoteletyzm i przecież nie było wiadome jaki pogląd zostanie uznany za heretycki, a która idea odniesie zwycięstwo. Zażarte spory czy Jezus jest Bogiem, czy Syn jest jest współistotny i współwieczny Ojcu. Czy po śmierci dusza rozkłada się jak ciało. Jak się obiera i jaką role ma odgrywać biskup, papież, sobór itd. itp. To nie tylko interesujące, to wprost fascynujące i dla większości katolików zupełnie niepojęte.


Tu wypada zauważyć, że niezłomność pierwszych chrześcijan jest dość przesadzona, a i dziś nie brakuje chrześcijan, którzy prędzej zginą, niż wyrzekną się swoich "prawd". O tym, jaki nurt wygrywał, to niemal do dzisiaj decydował łut szczęścia. Na przykład franiszkanie - o mało co nie stali się heretykami. Albo losy jezuitów i templariuszy. Obok fanatycznego przekonania o "prawdzie wiary", chrześcijaństwo niemal zawsze dwoiło się i troiło na różne odnogi i tylko zbiegi okoliczności decydowały o tym, którędy popłynie ta mogąca skuteczniej palić i torturować większość. Na przykład Loyola - ciężko o nim myśleć jak o heretyku na tle historii Kościoła, raczej wręcz przeciwnie, ale przecież zaproponował elementy odstające od dawniejszego nauczania znacznie bardziej, niż popisy być może większości nieszczęsnych heretyków. Kult maryjny napłynął w dużej mierze pod wpływem kultury świeckiej islamu, ale nie musiał tego robić. Zamiast palić na stosie czcicieli nowej niemal-bogini zaczęto budować katedry, które przecież niemal zawsze musiały być poświęcone także Marii (stąd kaplice mariackie na głównej osi, symbolika róży etc).

#28
25-11-2012 02:59
 Ocena 6 na 6
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
>jak wykształciło się chrześcijaństwo?<

Odpowiem metodą Jezusa, za pomocą alegorii.

Owego razu przyleciała kukułka do obcego gniazda i złożyła w nim jajo. Gospodyni gniazda, w którym były też jej własne jaja, wysiedziała wszystkie jaja bez wyjątku. Gdy podrzutek się wykluł, wyrzucił wszystkich współbraci i siostry z gniazda. Gospodyni łapała w mozole muszki i inne owady karmiąc podrzutka. I takim sposobem podrzutek się rozrósł, obrósł w piórka dostał skrzydeł.

Jeżeli ktoś dostrzega zbieżność z pewną religią, robi to na własną odpowiedzialność.

#29
25-11-2012 05:16
 Ocena 4 na 4
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
Klasyka!

"Nie wiemy, czy Jezus-Bóg istniał (to po cichutku), ale -(to już gromko, pełnym głosem) - podyskutujmy naukowo o jego narodzinach" !

Nie o "Narodzinach mitu Chrystusa". Nie o "Narodzinach chrzescijaństwa". Nie o "Powstawaniu religii opartej na legendzie Chrystusa". O "Narodzinach Chrystusa", co w sposób oczywisty implikuje: Narodziny J.Ch. są faktem, ergo, chrześcijaństwo to jedynie słuszna ideologia ludzkości.
W sztuce erystyki KK osiągnął absolutne mistrzostwo świata.

#30
25-11-2012 11:22
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Narodziny Chrystusa. II - IV wiek chrześcijaństwa
W odpowiedzi DyktaFon
.
>Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem...
Mnie Pan nie uraził.

>Pierwsze wrażenie Pierwsza, odruchowa reakcja na niezwykle racjonalistyczne wątki...
Racjonaliści tak mają, że najpierw czytają (ze zrozumieniem), a dopiero później odpowiadają.

>Nieraz tak mi na tym portalu się dzieje....
Tak, nieraz na tym portalu różne rzeczy się dzieją, ale dotyczą one głównie tych, którzy wierzą święcie w swoje racje i muszą je głosić niezależnie od tematu wątku, a dzieje się tak niezależnie od przedmiotu wiary i może nią być nawet racjonalizm.

>Wchodzę tu, aby poczytać jakieś naprawdę wartościowe rzeczy...
Ja też i w większości przypadków znajduje, ale ani nie czytam wszystkiego, ani nie zabieram na każdy temat głosu. Najpierw muszę zrozumieć o czym jest rozmowa, a następnie zastanowić się, czy mam coś istotnego w niej do powiedzenia.

>a jak muszę sprawdzić, czy to Fronda, czy Racjonalista, to tak mój mózg szwankuje...
Jeżeli Pański mózg szwankuje od sprawdzania, to może rzeczywiście portale Pan pomylił, gdyż moim zdaniem racjonalizm - między innymi - właśnie na sprawdzaniu każdej informacji polega, a jak można sprawdzić nie rozumiejąc o czym mowa, to już przekracza moją racjonalną umysłowość. Choć rzeczywiście spotykamy tu i takich, którzy wiedzą lepiej zanim czyiś post ze zrozumieniem przeczytają. Mam nadzieję, iż Pan do takich nie należy.

Pozdrawiam.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365