Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-12-2012 00:19Zabójca-Bogów (3947 punktów)Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
Ocena 11 na 11
Ulepiłem sobie Boga ze śniegu .
(kto Katolikowi zabroni...mam Metkę...tzn:Metrykę Hu...Chrztu...nie chciał mi dać proboszcz Exkomuniki..a prosiłem ...za 2 Bogów się podałem schizma/herezja jak ta lala ...i 666 częścią Trójcy Świń-tej się ogłosiłem ...a tu NIC nawet powieka klesze nie drgnąła . I dodał że nie może wystawić mi papieru BO KOŚCIÓŁ Katolicki NIGDY NIE NIE WYSTAWIAŁ EXKOMUNIK NA PAPIERZE...kłamczuszek z Niego a Proboszcz ...)

Jest to Bóg-Bałwan i jest bezmózgiem .
Jest wszechmocnym absolutem (może się np:rozpuścić...ja tego nie umiem...).
Tylko te ptaki na nim siadają i mu nos z marchwi dziobią...pewno Ateiści ...

P.S. Czyż osoba taka jak Ja ...Katolik (ochrzczony i mający gdzieś proszenie się o Apostazję KrK -exkomunika to jest to!!!) pretendujący do miana Racjonalisty nie może sobie mieć własnych osób Boskich we własnej Czwórcy Bożej czyli :

1.Bóg-Bałwan Zimolubek
2.Marzanna Topiona Wiosenna
3.Strach na Wróble Słomiany Wesz-Mocny Letni
4.Kasztanowy Ludzik Jesienny

A wszystkie Wesz-mocne i Zabawicielskie no i jedyne Prafdziwe ...

Zabójca-Bogów
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#121
15-12-2012 22:43
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości
.
>chociaż za komuny, zaledwie kilkadziesiąt lat temu, też prześladowano ludzi za poglądy,
Chce Pan zestawiać "dorobek" Kościoła z "dorobkiem" "komuny". Możemy to w nowym wątku uczynić. Sądzi Pan, że polscy "komuniści" byli gorszymi prześladowcami niż ludzie Kościoła i chce Pan zestawiać "komucha" z chrześcijańskim kapłanem. Ja tego bym nie robił.
I tak już tylko przy okazji - ja od kapłana wymagam jednak więcej niż od "komucha", a Pan nie?

>a jakoś się nikt od SLD przeprosin za to nie domaga,
Tylko w chorej z nienawiści głowie może zrodzić się pomysł odpowiedzialności SLD za podłości "komuny", czy tylko samego PZPR. Obecne SLD ma mniej wspólnego z PZPR niż np. Kościoły Ewangelickie z Kościołem Rzymskokatolickim.

>ba, ludzie są nawet przeciwni lustracji i rozliczeniom, a jak ktoś jest za, to jest oszołomem "chorym z nienawiści". Zastanawiające).
Może dla Pana zastanawiające, ale dla mnie rzeczywiście IPN jest ideowym kontynuatorem mentalności UB, a razem wpisują się w tradycje inkwizycji.
Jestem też zdecydowanym przeciwnikiem lustracji i rozliczeniom, uważając jej zwolenników za oszołomy "chore z nienawiści". (Choć czasem jest nawet znacznie gorzej i są to osobiste rozliczenia z najniższych pobudek).
Natomiast jestem zwolennikiem karania złych czynów, bez przedawnienia, po sądowym wyroku. Gdy ktoś dokonał przestępstwa należy go z tego rozliczyć.

Nie wierzę przy tym w żadną sprawiedliwość dziejową. Ani odrobinę nie było więcej ludzkiej krzywdy i zwyczajnego qurestwa przy nacjonalizacji niż przy prywatyzacji, już nie wspominając o wielkim szalbierstwie Kościoła.

>Galileusz miał rację, chociaż nie potrafił wtedy tego dowieść.
Ja też przed sługami Kościoła w jednoosobowej roli prokuratora obrońcy i sędziego nie mógłbym swojej racji dowieść, a oni mieli jeszcze dobre narzędzie w postaci kata.
Już samo zagrożenie (np. pamięć o Brunie) dostania się w ich łapska działało na mocne spokornienie i osłabienie własnych racji.
(A jednak się kręci, to powiedział wtedy, gdy już mu tylko mogli ...)


>A skoro uparcie trwał przy swoim, to KK mając na uwadze ewentualną szkodliwość społeczną głoszonych przez niego poglądów, zachował się jak zachował.
>Ale to była inna mentalność. Inne czasy.
Piękna ich aktualizacja, tyle tylko, iż ja się jej jakoś brzydzę. Jak widać stosowana po katolicku - zgodnie z moralnością Kalego - "komuchów" to już taka relatywizacja nie dotyczy.

>A mimo to papież i tak za to przeprosił.
Ale już przeprosić za Giordano Bruno, to ani nie chciał, ani nie musiał, a lista jest długa.

>No i moje prywatne zdanie. Pan twierdzi, że KK jest hamulcem cywilizacji.
Był jest i zostanie! To nie tylko moje prywatne zdanie, jest za tym siła argumentów.

>Ok. Ja twierdzę, że był motorem rozwoju, a gdyby 1000 lat temu KK przestał nagle istnieć, dzisiaj rozmawialibyśmy ze sobą po arabsku.
To tylko gdybologia, a nie wiem czy byłoby to takie złe. Islam przez wiele wieków był bardziej pro-naukowym i tolerancyjnym niż chrześcijaństwo, to ubiegłowieczny negatywny wpływ polityki i interesów ekonomicznych wielkich mocarstw wywołał ekstremalny fundamentalizm religijny wśród muzułmanów. W niewielu przypadkach za zło można winić ideologie, przyczyną zła jest dopiero wiara w te ideologie, która ogranicza ludzi intelektualnie i moralnie, a im jest głębszą to tym bardziej.

>Chodziło mi o to, że bardzo często w dyskusjach z racjonalistami, słyszę (lub czytam między wierszami), że konsekwentny katolik to powinien prześladować ateistów, a skoro tego nie robi, to zachowuje się wbrew Biblii.
Nie wiem, czy powinien. Jestem już dosyć starym człowiekiem i wychowywałem się w tak zwanych granicach "wielkiej Warszawy" w czasach gomułkowskich. Wywodzę się z rodzin o starych katolickich korzeniach, ale moi rodzice byli indyferentni religijnie i bardzo rzadko chodzili do kościoła. Ja zaś poszukiwałem własnej drogi.
I jest tu dziwnym moje osobiste wspomnienie, gdyż Kościół nazywa tamte czasy czasami ateizacji, a ja czułem się mocno dyskryminowany przez katolików. Oczywiście, że już na uniwersytecie, to miałem już całą katolicką dyskryminację w wielkim poważaniu.
Chcę tylko Panu tu zwrócić uwagę, jak różnie zachowuje się Kościół w krajach, w których sam dyskryminuje i w których jest dyskryminowany oraz na to, że trudno zrozumieć temu kto dyskryminuje, tego kto jest dyskryminowany.
Tak, czuję się w moim własnym kraju dyskryminowany przez katolików.
Czy aż prześladowany?
Chyba jeszcze nie?

>Takiemu racjonaliście po prostu łatwiej byłoby formułować swoje mocne tezy, gdybyśmy w Polsce mieli jakichś morderczych teistów, a skoro ich brak,
Absolutnie ich nie brak, jest ich aż w nadmiarze. Oni tylko nie mogą zrealizować swoich ciągotek.

>to rzuca przykładami z Islamu, twierdząc, że Islam to religia, katolicyzm to też religia, więc ofiary muzułmańskich szaleńców to po prostu ofiary religii, każdej.
Dokładnie tak i dorzucę tu jeszcze stalinowski komunizm i nazizm, to wszystko religie i każda z nich, gdy ma wśród swoich wiernych fanatycznych fundamentalistów zdolna jest do najokrutniejszych zbrodni.
Nie dostrzegam aby islam był w czymkolwiek gorszy od katolicyzmu (sądzę nawet, iż jest odwrotnie) natomiast obecnie zagrożenie złymi czynami fundamentalistów muzułmańskich jest - co najmniej - kilkukrotnie większe niż ze strony fundamentalistów katolickich. Są tego ogromne, ale pozareligijne przyczyny.

>Już starożytni głosili, że główną zasadą poprawnego myślenia powinno być rozróżnianie. Rozróżniajmy więc!
No właśnie, żaden z nas nie jest obiektywnym, gdyż to nie jest możliwe, ale który z nas bardziej do obiektywizmu dąży i jest mniej podporządkowany jakiejkolwiek ideologii, to tą ocenę pozostawiam naszym czytelnikom.

Miłego dnia.

@@@
.

worek kości (2937 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi farmer
>>>Skąd Ty czerpiesz te rewelacje?
>>Z książek, głównie.
>Ach tak. Słowo zapisane w książce ma jakąś specjalną wartość?

Ano

>jak weryfikujesz latanie na miotle i chodzenie po wodzie.

No cóż, pewnie musiałbym tego doświadczyć, ale jakoś nie słychać, żeby ktoś potrafił dzisiaj powtórzyć te stare numery. Brak materiału empirycznego, panie, zostają ustne relacje.

bembergiem w berg

#123
15-12-2012 22:11
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości
>>>>Skąd Ty czerpiesz te rewelacje?
>>>Z książek, głównie.
>>Ach tak. Słowo zapisane w książce ma jakąś specjalną wartość?
>Ano

W wolnych chwilach czytam sobie o falsyfikatach w literaturze polskiej J.Tazbira i powiem Ci że tęgie głowy dawały się nabrać na nie jedno "słowo". A czasem wręcz dać pokroić że to co trzymają w ręce to oryginał. Co jak się z czasem okazywało było zgrabną fantazyjką. Dlatego ja nim wezmę książkę to nie patrzę co jest napisane ale kto to pisał.

>>jak weryfikujesz latanie na miotle i chodzenie po wodzie.
>No cóż, pewnie musiałbym tego doświadczyć, ale jakoś nie słychać, żeby ktoś potrafił dzisiaj powtórzyć te stare numery. Brak materiału empirycznego, panie, zostają ustne relacje.

Cóż dlatego ja te rewelacje trzymam na jednej półce o kosmitach, bogach i lataniu na miotle. Jak się zapewne domyślasz zakres jest dość szeroki.A z jakiegoś powodu słowo "bóg" ma wysokie notowania u większości ludzi.
Dlatego z niecierpliwością czekam aż nauka "przecedzi" mózg. Sądzę że to będzie klucz do różnych "teorii".

#124
15-12-2012 23:40
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości
.
>>>>Wiem natomiast, że do powstania życia żadna boska interwencja nie była konieczną, co wykazuje bezwzględnie teoria ewolucji.
>E, raczej nie. Teoria ewolucji tłumaczy nam różnorodność życia itd, ale nie powstanie życia.
To Pańska interpretacja, według mojej zdecydowanie tłumaczy:
Nie ulega wątpliwości, że w wyniku postępu nauk, za kilkadziesiąt (a może już za kilka) lat obraz ewolucji biologicznej będzie różnił się od obecnego. Na podstawie tego, co wiemy obecnie możemy przypuszczać, iż istnieje promilowe prawdopodobieństwo, że życie dotarło do nas z Kosmosu. Promile promili, że otrzymaliśmy stamtąd umysłowość. Ale jeszcze mniej w tym wszystkim jest prawdopodobny udział Absolutu - jakiejkolwiek transcendentalnej wobec świata inteligencji. Niezależnie jak nam trudno dojść do konsiliencji i jak nam daleko do poznania prawd ostatecznych - to pewne jest, że jesteśmy z tego Wszechświata.

>Geneza "pierwotnego bulionu", z którego życie miało się wyłonić wciąż jest tajemnicą.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,506804#w508258
www.racjon(*).php/s,506804/z,0/d,10#w508679

>Wspomniany Kazimierz Jodkowski, który zawsze ciepło się wyrażał o kreacjonizmie,
Dziwne aby absolwent KUL-u i człowiek całe życie z tą uczelnią związany nie wyrażał się ciepło o kreacjonizmie.

>napisał chyba najlepszą książkę, typologizującą odmiany wszelkich kreacjonizmów:
Mam ją w swojej bibliotece.

>Różnica między ewolucjonizmem, a chrześcijańskim ewolucjonizmem jest taka, że w ewolucjonizmie nie wiemy skąd się wzięło życie i dlaczego w ogóle coś takiego jak ewolucja zachodzi - tak po prostu jest.
Zupełnie nieprawda. Proszę postarać się zrozumieć to co sam tam napisałem oraz treści zawarte w linkach.
Przecież jaśniej i lapidarniej już wyrazić tej wprost alternatywnej sprzeczności wyrazić nie można:

Pan wybaczy, ale pomiędzy "katolickim kreacyjnym ewolucjonizmem", a "całkowitym brakiem pierwiastka teleologicznego" jest takie podobieństwo jak miedzy geniuszem, a idiotą. Obaj są ludźmi posiadającymi mózgi i tylko drobną różnice dotyczącą intelektualnej sprawności.

Zgadzam się tu z prof. Jodkowskim, który napisał:
Darwin przyjął postulat naturalizmu metodologicznego, według którego w nauce nie wolno odwoływać się do bytów nadprzyrodzonych, do Boga-Stwórcy, co świadczy ponownie o tym, jak ściśle związane są ze sobą płaszczyzny filozoficzno-religijna i naukowa. Nie da się zrozumieć rewolucyjności darwinizmu bez uwzględnienia tego filozoficzno-religijnego składnika teorii.
>www.racjon(*)m.php/s,472698/z,0/d,3#w473997


Ale chrześcijański inteligent nawet tak jasnego wywodu nie potrafi zrozumieć i stale powtarza te same bzdury.
>Chrześcijański ewolucjonista powie, że Bóg wybrał taką metodę stworzenia świata i życia. Ewolucjonista - nie wiem, chrześcijański ewolucjonista - Bóg. Gdyby się bliżej przyjrzeć, w sumie na jedno wychodzi, dla niektórych "nie wiem" i "Bóg" to to samo.
Dla nie myślących samodzielnie chrześcijan, to nie tylko to samo. Oni muszą jeszcze zapytać, a co na to Kościół, a Kościół zaledwie toleruje oportunistycznych "heretyków", typu Życińskiego i Hellera.
Zaś dla samodzielnie myślących racjonalistów, ewolucjonizm chrześcijański to tylko próba ratowania własnej dupy pod naporem faktów.

>>>>Neoewolucjonizm jest rozwinięciem i potwierdzeniem koncepcji Darwina i ma z jego koncepcjami bardzo wiele wspólnego i najważniejszą ideę przewodnią, która najbardziej boli Kościół, czyli naturalizm.
>Naturalizm w wersji metafizycznej boli Kościół, ale naturalizm metodologiczny, jako paradygmat uprawiania nauki, jest całkowicie akceptowany.
Znam dobrze te próby ratunku i nawet o nich tu pisałem. Dlatego proszę nie pisać tu bzdur typu "całkowicie akceptowany", gdy tylko jest ledwie możliwy do przyjęcia przez część co bardziej inteligentnych katolickich uczonych. To też tylko kręcenie dla ratunku przed oczywistym naturalizmem ontologicznym.

>>>>Choć najbardziej przeszkadza mi penalizacja prawa w Polsce wynikająca z religijnej doktryny KK.
>To już nie wina KK, tylko demokracji.
Tak, w PRL penalizacja doktryną socjalistyczną też była tylko winą demokracji.

Miłego dnia.

@@@
.

#125
16-12-2012 11:15
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości

>Różnica między ewolucjonizmem, a chrześcijańskim ewolucjonizmem jest taka, że w ewolucjonizmie nie wiemy skąd się wzięło życie i dlaczego w ogóle coś takiego jak ewolucja zachodzi - tak po prostu jest.

TE nie tylko doskonale wyjaśnia dlaczego ewolucja zachodzi ale i pokazuje ,że w każdym układzie gdzie istnieje zmienność cech dziedziczonych,następstwo pokoleń, i presja środowiska zachodzić musi.
I nie potrzeba do tego żadnych bogów tak jak nie potrzeba ich aby woda płynęła w kierunku środka ziemi.
Wystarcza do tego grawitacja.

Chociaż "chrześcijański naukowiec" może wymyślać teorie inteligentnego spadania.

#126
16-12-2012 18:39
 Ocena 1 na 3
worek kości (2937 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
>>a jakoś się nikt od SLD przeprosin za to nie domaga,
>Tylko w chorej z nienawiści głowie może zrodzić się pomysł odpowiedzialności SLD za podłości "komuny", czy tylko samego PZPR. Obecne SLD ma mniej wspólnego z PZPR niż np. Kościoły Ewangelickie z Kościołem Rzymskokatolickim.

No cóż, Leszek Miller, przewodniczący SLD, za czasów komuny był aktywnym członkiem PZPR. Zastanawiające, że ci sami ludzie, którzy stawiają na równi współczesny Kościół z Kościołem z czasów Inkwizycji, odrzucają podobne porównanie przy okazji postkomunistów, podczas gdy w pierwszym przypadku odpowiedzialni za Inkwizycję od setek lat nie żyją, a w przypadku SLD, ci sami ludzie, którzy za komuny tworzyli rząd, dzisiaj przesiadują w Sejmie. Zaiste, dysonans.

>Jestem też zdecydowanym przeciwnikiem lustracji i rozliczeniom

Nie przeszkadza Panu, że ci sami sędziowie, którzy skazywali na śmierć i więzienie ludzi z opozycji za czasów komuny, dzisiaj wciąż wydają wyroki? To samo odnośnie funkcjonariuszy SB, Milicji itd?

>>Galileusz miał rację, chociaż nie potrafił wtedy tego dowieść.
>Ja też przed sługami Kościoła w jednoosobowej roli prokuratora obrońcy i sędziego nie mógłbym swojej racji dowieść, a oni mieli jeszcze dobre narzędzie w postaci kata.

Ejże, teraz psychologizujemy, a Galileusz i tak nie potrafił dowieść wtedy swoich (słusznych) tez.

>>Ale to była inna mentalność. Inne czasy.
>Piękna ich aktualizacja, tyle tylko, iż ja się jej jakoś brzydzę. Jak widać stosowana po katolicku - zgodnie z moralnością Kalego - "komuchów" to już taka relatywizacja nie dotyczy.

Bo "komuchy" jeszcze żyją i mają się dobrze, czego o funkcjonariuszach KK z czasów Inkwizycji powiedzieć chyba nie można.


bembergiem w berg

#127
16-12-2012 21:00
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości
.
>a jakoś się nikt od SLD przeprosin za to nie domaga,
>>>>Tylko w chorej z nienawiści głowie może zrodzić się pomysł odpowiedzialności SLD za podłości "komuny", czy tylko samego PZPR. Obecne SLD ma mniej wspólnego z PZPR niż np. Kościoły Ewangelickie z Kościołem Rzymskokatolickim.
>No cóż, Leszek Miller, przewodniczący SLD, za czasów komuny był aktywnym członkiem PZPR.
To może Panu przypomnę: Marcin Luter Jan Kalwin św. Augustyn, ale już wstyd przypominać Jezusa i św. Pawła.

>Zastanawiające, że ci sami ludzie, którzy stawiają na równi współczesny Kościół z Kościołem z czasów Inkwizycji,
Takie zestawienie to wymyślają tylko katoliccy propagandziści. Inteligentni ludzie to wiedzą, że współczesny Kościół nie ma możliwości skorzystania z tych narzędzi, choć jeszcze wielu by chciało.

>odrzucają podobne porównanie przy okazji postkomunistów,
A rzucaj Pan sobie błotem do woli. 30% "prawdziwych Polaków" głównie zwolenników PiS tak samo czyni, a w Polsce tak naprawdę to nie było ani komunistów, ani komuny, a indoktrynacja ideologiczna w PRL-u po 1956 roku była znacznie słabsza od obecnej.

W PRL-u przeżyłem prawie 30 lat dorosłego życia, a moi rodzice o ponad 20 lat więcej i stwierdzam, iż to nie była żadna czarna dziura ani kraj powszechnego zniewolenia. Uważam, że postęp cywilizacyjny, który został wówczas osiągnięty, w stosunku do II RP był znacznie większym niż postęp cywilizacyjny III RP w stosunku do PRL.
Tak było w PRL-u sporo zła, ale czy teraz jest sam raj?

>podczas gdy w pierwszym przypadku odpowiedzialni za Inkwizycję od setek lat nie żyją,
Mógłbym znacznie mniej krytycznie oceniać Inkwizycję, gdyby nie tak natężona jej obrona ze strony współczesnego Kościoła. Ponadto Inkwizycja wypracowała mistrzowskie wzory dla wszystkich ideologicznych katów następnych policji umysłów.

>a w przypadku SLD, ci sami ludzie, którzy za komuny tworzyli rząd, dzisiaj przesiadują w Sejmie.
Kto? Jedynym znanym mi ministrem z tamtych czasów to Kwaśniewski (w sejmie nie przesiaduje), a był najbardziej merytorycznym prezydentem III RP i nic obrzucanie go błotem by zmienić ten fakt nie pomoże.

>>>>Jestem też zdecydowanym przeciwnikiem lustracji i rozliczeniom
>Nie przeszkadza Panu, że ci sami sędziowie, którzy skazywali na śmierć i więzienie ludzi z opozycji za czasów komuny, dzisiaj wciąż wydają wyroki?
Szanowny Panie historii, to ja się uczyłem na normalnym Uniwersytecie Warszawskim i wiem, że pewne służby to wiernie wszystkim władcom służą. Wiem też, że niektórzy najwięksi polscy bohaterowie byli przez jakiś tam czas w służbach specjalnych obcych mocarstw. Wiem, także, że ci którzy złożyli wiernopoddańcze hołdy nowym władcom, to już stawali się czyści.

Pogardzam z natury wszystkimi służbami policji umysłów Inkwizycją, NKWD, Gestapo, UB, a także wcale nie lepszym mentalnie IPN-em. Pogardzam też "rycerzami bez skazy", gotowym wszystkich osądzać i wydawać wyroki. Wole uniewinnić winnego, niż skazać niewinnego. Pamiętam przykazanie - Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni i wolę powstrzymywać przed wydawaniem sądów piętnujących ludzi i poszukiwać zawsze okoliczności usprawiedliwiających, ale ja mogę sobie na to pozwolić, gdyż nie jestem katolikiem, a nie daj już Boże absolwentem współczesnego KUL-u. (Obecny KUL ma niewiele wspólnego z poważną uczelnią z czasów PRL. [np. absolwent KUL-u Piotr Kuncewicz] Tak samo, jak i "Tygodnik Powszechny" z tamtym tygodnikiem. Teraz ta kościelna ośmiornica nad wszystkim zapanowała, a katolicka inteligencja ogromnie spsiała)

>Bo "komuchy" jeszcze żyją i mają się dobrze, czego o funkcjonariuszach KK z czasów Inkwizycji powiedzieć chyba nie można.
Tak ma Pan rację! Jeszcze żyję i mam się dosyć dobrze, co gorsza ani odrobinę nie wstydzę się ani własnego dorobku, ani jakichkolwiek własnych czynów z czasów PRL-u, ani też dorobku moich rodziców, a nawet i dziadków. Pracowaliśmy jak najlepiej umieliśmy dla naszej ojczyzny, takiej jaka ona wówczas była.
Zaś tylko inkwizycyjni kaci by mnie zmusili abym o Inkwizycji powiedział cokolwiek dobrego i najlepsze jest właśnie to, że już od dawna nie żyją. Choć nadal dla wielu pozostają wzorem.

Najdziwniejsze jest to, że zaraz po wojnie "komuniści" pozabierali mojej rodzinie cały całkiem niezły dorobek moich przodków, ojciec z wyrokiem śmierci musiał ukrywać się do 1956 roku, a jakoś nienawiści do lewicy mnie nie nauczyli. Uczyli mnie natomiast, że noblesse oblige i tak mi już pozostało.

Nauczyli mnie też sceptycyzmu i krytycznego podchodzenia do wszelkich ideologii i ideologów. Wówczas "komunistycznej", a teraz tej Pańskiej "prawicowo-katolickiej".
Tak, jestem zdecydowanym przeciwnikiem ideologii PiS-u, promowanej w "Gazecie Polskiej", "Uważam Rze", "Rzeczypospolitej" i całej narodowo-katolickiej prawicy.

Uważam, że lewica jest potrzebna Polsce, a ci którzy urodzili się się w 1989 roku mają dziś 23 lata. Ci którzy w 89 mieli mniej niż 18 lat mają dziś już ponad 40 i gdzie Pan chce im zaglądać, czy nie mają niczego z PRL-em wspólnego? Nienawiść do inaczej myślących zaślepia.

Jestem świecie przekonanym, iż żaden z moich argumentów do Pana nie dotarł. Z innych planet jesteśmy, opieramy się na innej moralności i zupełnie inne wartości są nam drogie.

Miłego dnia.

@@@
.

#128
16-12-2012 18:51
 0 na 4
worek kości (2937 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi lukaszewicz
>TE nie tylko doskonale wyjaśnia dlaczego ewolucja zachodzi ale i pokazuje ,że w każdym układzie gdzie istnieje zmienność cech dziedziczonych,następstwo pokoleń, i presja środowiska zachodzić musi.

To o czym piszesz, to jest wyjaśnianie przez TE "jak" ewolucja zachodzi, a nie "dlaczego". Czy teoria ewolucji tłumaczy samą siebie? Pytania są dwa:
1. Jak powstało życie?
2. Dlaczego życie ewoluuje?


bembergiem w berg

#129
16-12-2012 23:05
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości
.
>>>>TE nie tylko doskonale wyjaśnia dlaczego ewolucja zachodzi ale i pokazuje ,że w każdym układzie gdzie istnieje zmienność cech dziedziczonych,następstwo pokoleń, i presja środowiska zachodzić musi.
>To o czym piszesz, to jest wyjaśnianie przez TE "jak" ewolucja zachodzi, a nie "dlaczego".
Dla fideisty, to chyba oczywiste.
Z woli Boga!
"Bez Boga woli to nawet liść z drzewa nie spada".

>Czy teoria ewolucji tłumaczy samą siebie?
Na Pańskie żądanie, to wyjaśnienie (opis) jak w istniejącej obiektywnie rzeczywistości rzeczy się mają, to za mało. Teoria musi wytłumaczyć się jakim prawem to tłumaczy, gdy w Biblii jest inaczej i magisterium Świętego Kościoła Katolickiego też inaczej naucza.

>Pytania są dwa:
>1. Jak powstało życie?
Odpowiedź tu jest prosta:
20 Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» 21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, 22 pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi».
23 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty.
24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. 25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi.


>2. Dlaczego życie ewoluuje?
Tu już trochę bardziej skomplikowana, skoro ci bezbożni uczeni już ewidentnie to udowodnili, to musi się tak dziać z woli Boga i zgodnie z jego zamierzeniem.

To poziom merytoryczny, na którym dysputy chcieliby prowadzić na naszym forum fideiści.

Miłego dnia.

@@@
.

#130
17-12-2012 03:59
 Ocena 2 na 2
Zabójca-Bogów (3947 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości
>No, jakby nie było, te bzdety już od ponad 2000 lat kształtują historię ludzkości, a krótko wyjaśnić się tego nie da - a wyjaśniać długo mi się nie chce i chyba bym nawet nie potrafił.

Nie od ponad a od około 2000 lat a i to nie jest pewne a i nie całej ludzkości te bzdety dotyczą.
(Czy wiesz iż niektóre ewangelie Jezuska kilkadziesiąt lat wcześniej umiejscawiają i że w nich to Herod go zabić kazał a nie Sanhedryno-Piłat ...oczywiście się nie zmieściły do bajki Chrystianizmu-oszustowizmu ..bo tylko 4 mogły wejść...a czy wiesz dlaczego tylko 4 ?)

>krótko wyjaśnić się tego nie da
Da się krótko wyjaśnić.
Jak ktoś się na czymś zna to potrafi tak wysublimować informację by krótka acz treściwa jedynie w to co potrzebne się ukazała jako odpowiedż.

>a wyjaśniać długo mi się nie chce i chyba bym nawet nie potrafił.
Raczej byś nie potrafił. Brak Ci wiedzy i oprogramowania poprawnego rozumowania .

Ogromnej liczbie ludzi też brak i tego i tego a i mozliwości ich procesorów i pamięci podręcznych też nie sprzyjają poznaniu ...

#131
17-12-2012 09:38
 Ocena 4 na 4
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości

>To o czym piszesz, to jest wyjaśnianie przez TE "jak" ewolucja zachodzi, a nie "dlaczego".
Jak ewolucja zachodzi wiemy z wielu innych nauk np.paleontologii czy genetyki.Wiedziano to już zanim Karol Darwin napisał swoje dzieło.
TE natomiast odpowiada właśnie na pytanie na które twierdzisz, że nie odpowiada.Wyjaśnia ona dlaczego ewolucja zachodzi.
A zachodzi dlatego, że antylopa która ucieka szybciej przed drapieżnikiem ma statystycznie większe szanse na przeżycie niż ta która robi to wolniej.I to jej geny będą się pasły w ciałach następnych pokoleń a nie tej wolniejszej.

Natomiast teorie tłumaczące, że prątki gruźlicy uodparniają się na antybiotyki bo bóg tym kieruje a Jezus nas
kocha nie wyjaśniają niczego.

> Czy teoria ewolucji tłumaczy samą siebie?

TE (teoria)zajmuje się ewolucją(fakty).

#132
17-12-2012 14:38
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości

>Rozmowa jest o rzucaniu nauce kłód pod nogi.
I w rozmowie powiedziane było jak mało już może Kościół w tej dziedzinie i nie z własnej swej przecież zasługi. Kościół może ewentualnie rzucić kłody pod nogi takich tuzów światowej nauki jak Jacyna-Onyszkiewicz, Heller czy ta biedna pani od wafelka z Sokółki. Nie wiem jak by się światowa nauka podźwignęła gdyby oni wszyscy zamilkli....

>Papież twierdził, że naukowcy odkrywają różne rzeczy i jest to bardzo fajne, bo mamy rozum od Boga, więc możemy to robić, róbmy to dalej, fiku-miku, Jezus, Jezus, Jezus, hej.
Papież, TEN Papież, był mistrzem jałowego a medialnego bełkotu, który zachwyt budzi wyłącznie u bezmyślnych apologetów. Pewnie, że papież - jak Stalin co w starym dowcipie mógł zabić - mógł powiedzieć co chciał bardziej radykalnie, niż powiedział, ale ja go podziwiał nie będę za to że nie był aż tak tępy jak kreacjoniści Młodej Ziemi na przykład.

>No i co z tego, że sobie katolicy dorabiają swoja katolicką interpretację do fizyki kwantowej, skoro ich interpretacje dotyczą spraw nadprzyrodzonych i nijak nie stanowią konkurencji dla fizyka czy biologa? Przyrodnicy co najwyżej mogą wzruszyć ramionami i westchnąć, że hmm, ja tam nie wiem, może tak, może nie, mój mikroskop tam nie sięga.
Uprawiasz nader lichą beletrystykę i schematycznie jak Wojtyła oraz każdy inny człowiek skażony fideizmem, wtryniasz bzdety o jakichś sprawach nadprzyrodzonych, o niesięganiu nauki do wypocin religijnych.

>Gdzie tu przeszkody, gdzie ta kłoda?
Głównie w marzeniach szerzycieli ciemnoty. Dotarło?
W głównym nurcie nauki ciemnota watykańska ma już mało do powiedzenia, ale gdzie może tam paskudzi ile wlezie. Choćby w zakresie szeroko pojętej edukacji próbując zakonserwować społeczeństwo na poziomie swojego nieuctwa i swoich fiksacji np. seksualnych. A zasługi Wojtyły - autora sławetnego bzdetu o wierze i rozumie są w tym dziele nie do przecenienia.

>Tu np: www.youtube.com/watch?v=bow4nnh1Wv0
>i tu: www.youtube.com/watch?v=Nhd09ATs8VQ
>Katolicy chcą gadać i się nie obrażają.
To są przykłady aktywności Kościoła w krytycznej analizie religijnych dogmatów? Dowód realizacji jego potrzeby krytycznej dyskusji z partnerami o innym światopoglądzie?
Chwalisz się wprawdzie, że pleciesz trzy po trzy dla samej polemiki, ale trzymasz poziom czołówki otwarcie fideistycznych dyskutantów - dno.

>No, jakby nie było, te bzdety już od ponad 2000 lat kształtują historię ludzkości,
Ale nie w konfrontacji z ewolucją - ta relatywnie niedługo zadaje kłam tym bzdetom.

>a krótko wyjaśnić się tego nie da
Kto umie jasno myśleć umie również jasno mówić.

>- a wyjaśniać długo mi się nie chce
Ach, oczywiście, mości Papkinie...!

>i chyba bym nawet nie potrafił.
A ja się mogę założyć, że nie potrafisz bez "chyba", ani nie potrafi żaden z Twoich nauczycieli z papieżami na czele.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#133
18-12-2012 08:46
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi worek kości

>Przedmioty czci religijnej to symbole wiary religijnej. Znieważanie ich traktowane jest podobnie do znieważania symboli państwowych - flagi, godła czy hymnu.
Ok. Wymień zatem symbole wiary chrześcijańskiej. Czy zalicza się do nich również bałwan... ups, pomnik Jana Pawła II, a jeśli tak, to od kiedy?

#134
18-12-2012 13:08
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi Meretseger
.
>>>>Przedmioty czci religijnej to symbole wiary religijnej. Znieważanie ich traktowane jest podobnie do znieważania symboli państwowych - flagi, godła czy hymnu.
>Ok. Wymień zatem symbole wiary chrześcijańskiej. Czy zalicza się do nich również bałwan... ups, pomnik Jana Pawła II, a jeśli tak, to od kiedy?
Mnie te bałwany nie przeszkadzają dopóki swoje miejsce mają.
Gdy siedzą lub stoją w swoich świątyniach lub w ich pobliżu, gdy wywieszają małe szubieniczki na swoich piersiach, to mi to zupełnie nie przeszkadza. Żyjemy ponoć w wolnym kraju. Natomiast przeszkadzają mi, gdy próbują zawłaszczyć całą przestrzeń publiczną, gdy włażą do świeckich szkół i urzędów, gdy np. bandycką metodą - nocą - przybito szubienicę w sejmie.
To jest to katolickie rozumienie swobody światopoglądowej i wolności obywatelskich. Krzyż z penisem na artystycznej wystawie, to obraza Boska, ale zmuszanie innowierców do obrad pod krzyżem, to już na Chwałę Boską.

Gdy wchodzą fideistyczne bałwany na nasze forum i żądają abyśmy podporządkowali się ich wizjom np.: "To jest forum racjonalista a nie antyreligijny natomiast duża część tematów (jeśli nie większość) odnosi się do tego jaki ten kościół i ci katolicy są źli", to wszystko jest w porządku, natomiast gdy ja napiszę oczywistość, iż jest to wywód bałwana godnym, to bałwan czuje się urażonym. "Poczytaj sobie jak wielu tu obecnych na tym forum wypowiada się na temat katolików. Jestem przekonany, że znajdziesz równie ciekawe 'epitety'".

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#135
18-12-2012 13:05
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)Odp: Bóg-Bałwan mój pomysł ...Nowego Ateizmu już teraz...
W odpowiedzi Meretseger
>>Przedmioty czci religijnej to symbole wiary religijnej. Znieważanie ich traktowane jest podobnie do znieważania symboli państwowych - flagi, godła czy hymnu.
>Ok. Wymień zatem symbole wiary chrześcijańskiej.

www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2wst.htm

>Czy zalicza się do nich również bałwan... ups, pomnik Jana Pawła II, a jeśli tak, to od kiedy?

Z tego co wiem, to nie zalicza.

bembergiem w berg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365