 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-02-2013 17:00 | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Żołnierze wyklęci
1 na 1 | Jak to naprawdę było z żołenierzami wyklętymi? Z jednej strony pochody narodowców o średniej wieku, kiedy jeszcze się nie trzeba golić, a z drugiej artykuły takie jak ten: zolnierzeprzekleci.wordpress.com/Jaki był bilans ich działalności? Ile na plus, a ile na minus? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#196 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | . > Ładnie, że stara się Pan bronić kolegę, niemniej kieruję się rosyjskim przysłowiem "ufaj, ale sprawdzaj". Tytułem sprawdzenia Pańskiej oceny zamknąłem więc oczy i ... na chybił trafił wybrałem trzy wypowiedzi wspomnianego Forumowicza, znajdujące się na profilu, który mi Pan podesłał. Proszę ewentualne pretensje kierować do twórców rach. prawdopodobieństwa. Oto ta trójka: (...)I znowu Pan manipuluje. To są zdania wyrwane z kontekstu rozmowy, a rozmowa musi być dopasowana do poziomu kulturalnego i intelektualnego rozmówcy. Ja jestem zawsze ten sam i np. wcale nie uznaję konieczności "Wersalu" w naszych rozmowach, ale jednak inaczej rozmawiam np. z Panem, a inaczej z panem Konowalem, czy jeszcze inaczej z panem Maciejem (Maceoxem). Muszę się przecież swoim poziomem do poziomu Panów dopasować. Lubię rozmówców bardzo dużo ode mnie wymagających, ale tych jest naturalnie mniej. Szczególnie trudno ich znaleźć wśród wierzących, niezależnie od podmiotu/przedmiotu wiary. > Można więc podejrzewać (litościwie zakładając, że wypowiedź 3. ma jakiś mikroskopijny sens), że 2/3 wypowiedzi p. Big_zyda jest zupełnie bezwartościowa.Szanowny Panie - w tym samym wątku - pan Big_zyd i ta jego wypowiedź świadczy nie tylko o wiedzy historycznej, ale także o umiejętności refleksji historiograficznej. Ponieważ czytam wypowiedzi pana Big-zyda od wielu lat, to wiem, że taką merytoryczną znajomością wykazuje się przy całej historii świata. Pańskim zdaniem - większe uczulenie na głupotę od mojego oraz większa dosadność (barwność) wypowiedzi, to wady. Może zgodziłbym bym się z Panem, ale tylko wtedy, gdyby normalne racjonalne argumenty do Panów docierały, a wszak jesteście Panowie zupełnie nieprzemakalni i czasem "ostre skróty" są konieczne, ale dość już omawiania Pana Big_zyda, chyba że założy Pan wątek jego dorobkowi na naszym forum poświęcony. Miłego dnia. @@@ . |
#197 1 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
> I znowu Pan manipuluje. To są zdania wyrwane z kontekstu rozmowy, a rozmowa musi być dopasowana do poziomu kulturalnego i intelektualnego rozmówcy. Chce Pan powiedzieć, że jeżeli ktoś Pana obraża, to ma Pan prawo do obrażania? Poza tym, czy to mój poziom kulturalny (powtarzam, kulturalny) sprawił, że nazwał mnie Pan "zakutą pałą", "intelektualnym karłem", "kimś podobnym do SS-mana", "nie panem, jakimś Elaspem z Krakowa"? Czy kiedykolwiek nazwałem Pana w podobny sposób? > Ponieważ czytam wypowiedzi pana Big-zyda od wielu lat, to wiem, że taką merytoryczną znajomością wykazuje się przy całej historii świata. Gdyby tak było, nie byłby tak katastrofalnie jednostronny w ocenach. Historyk zawsze wypowiada się w sposób wyważony. A oto "historyk" p. Big_zyd (sam Pan mi podesłał tę wypowiedź!): "Nie do wiary, że można upaść aż tak nisko, Brzostowski. Ja o historii i polityce, a Tobie wyłącznie dupy w głowie. Toż nawet nieszczęsny Konowal, choć Brednie wypisuje Nieprzytomne zupełnie, jednak próbuje trzymać się właściwego wymiaru i interpretować (jak umie.... ) historię i politykę w kategoriach historycznych i politycznych, a nie poprzez sadomasochistyczne fantazje." Tak wypowiada się histeryk, a nie historyk. |
#198 -1 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
> Najeżdżając Polskę dranie ze swastyką nie robili niczego, czego nie zrobiłaby II RP. Najazd najazdowi nierówny, nie uważasz? Korona królewska i korona dentystyczna to też jedno i to samo? Poza tym skąd wiesz, co zrobiła by II RP? A może mamy już piętnować potencjalne grzechy, i to zgodnie z fantazjami kol. Big_zyda? Stężenie "Gazety Wyborczej" (tych mistrzów relatywizmu historycznego) w Twoim umyśle przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Mówisz "Wyborczą", a nie Tukidydesem... |
#199 5 na 7 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > Poza tym skąd wiesz, co zrobiłaby II RP? A może mamy już piętnować potencjalne grzechy, i to zgodnie z fantazjami kol. Big_zyda?A to czytać kolega nie potrafi? Dokładnie jest w powyższym poście. > Stężenie "Gazety Wyborczej" (tych mistrzów relatywizmu historycznego) w Twoim umyśle przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Mówisz "Wyborczą", a nie Tukidydesem...W tak młodym wieku osiągnąć mistrzostwo w logice, patryjotyzmie, historii oraz psychologii. Do tego jeszcze arbiter elegancji  Tak serio, masz Ty jakieś wady? |
#200 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
Czytam dokładnie i jestem 5 lat starszy od Pana. |
#201 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > Czytam dokładnie i jestem 5 lat starszy od Pana.Toś mnie tym wiekiem zaskoczył in minus - wydawało by się, że wraz z wiekiem człek coraz bardziej sceptyczny powinien być do własnej, z młodości wywodzącej się, nieomylności - choćby ja jestem tego klinicznym przykładem. Skoro czytasz dokładnie to jak Ci się udało pominąć tego linka o Zaolziu? PS. Kilkakrotnie już o tym pisałem choć nie do Ciebie - na forum nie stosujemy "Pan" no chyba, że ktoś wyraźnie sobie tego zażyczy. |
#202 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | . > Chce Pan powiedzieć, że jeżeli ktoś Pana obraża, to ma Pan prawo do obrażania?Znowu mam zasadnicze pytanie, a skąd Pan wziął takie przypuszczenie. Tylko konkretnie proszę. Potrafię wyrażać jasno swoje poglądy i dla większości czytelników jestem komunikatywnym. Tylko Pan cały czas kręci i manipuluje wypowiedziami innych. > Poza tym, czy to mój poziom kulturalny (powtarzam, kulturalny) sprawił, że nazwał mnie Pan "zakutą pałą", "intelektualnym karłem", "kimś podobnym do SS-mana", "nie panem, jakimś Elaspem z Krakowa"?Znowu Pan przez manipulacje zwyczajnie kłamie. Wyrwane z kontekstu równoważniki zdań (nawet, gdy są moje, a tak nie jest) nie mają nic wspólnego z moimi wypowiedziami. Kto i gdzie nauczył Pana tak niemoralnego zachowania. Przecież, to intelektualne qurestwo. I znowu wytnie Pan kawałek lub zrelacjonuje, że kiedyś ladacznicą Pana nazwałem. Takie to są Pańskie prawdy.> Czy kiedykolwiek nazwałem Pana w podobny sposób?Po pierwsze czym mógłbym na takie właśnie epitety - jakie Pan sobie wymyślił - zasłużyć. Po drugie - jak już napisałem - każdy reprezentuje inny poziom intelektualny, ma swoją kulturę, znajomość i kulturę języka, a także styl wypowiedzi. Tak, zostałem przez Pana tu wielokrotnie obrażonym (i nie tylko ja). Tyle tylko, że mam w wielkim poważaniu Pańskie obrażanie, wynikające z intelektualnej bezsilności. > >>>Ponieważ czytam wypowiedzi pana Big-zyda od wielu lat, to wiem, że taką merytoryczną znajomością wykazuje się przy całej historii świata.> Gdyby tak było, nie byłby tak katastrofalnie jednostronny w ocenach.To Pańska wielce subiektywna ocena. Jakoś nie udało mi się w życiu poznać obiektywnych historyków i dlatego wolę tych, którzy do swojego subiektywizmu się przyznają, ale trzymają się faktów i starają się być obiektywnymi. W swojej domowej biblioteczce mam sporo pozycji dotyczących historii Kościoła napisanych przez autorów wierzących, czy nawet kapłanów. Prezentują oni tam zdecydowane subiektywne oceny, ale różnice pomiędzy nimi są ogromne. > Historyk zawsze wypowiada się w sposób wyważony.Pan kpi, czy o drogę pyta. Naprawdę nie czytał Pan kościelnych historyków? > A oto "historyk" p. Big_zyd (sam Pan mi podesłał tę wypowiedź!):A Pan nic z niej nie zrozumiał i taki całkowity brak zrozumienia - na forum skierowanym do inteligencji - irytuje. To nie gimnazjum. "Nie do wiary, że można upaść aż tak nisko, Brzostowski. Ja o historii i polityce, a Tobie wyłącznie dupy w głowie. Toż nawet nieszczęsny Konowal, choć Brednie wypisuje Nieprzytomne zupełnie, jednak próbuje trzymać się właściwego wymiaru i interpretować (jak umie.... ) historię i politykę w kategoriach historycznych i politycznych, a nie poprzez sadomasochistyczne fantazje."> Tak wypowiada się histeryk, a nie historyk.Każdy sobie wybiera z tekstu, to co potrafi zrozumieć, ta część była pisana właśnie do i dla Panów i dlatego Pan ją podchwycił, pozostała część była pisana dla inteligencji zdolnej do samodzielnej refleksji nad tekstem i dlatego ja ją uważam za wartościową. Co wcale nie musi znaczyć, iż zgadzam się z nim, gdyż to wcale nie na tym polega. Pana też byśmy tu na rękach nosili, gdyby miał Pan takie poglądy jakie posiada, ale miał choć minimalny szacunek dla rozmówców, to znaczy czytał ich wypowiedzi ze zrozumieniem i brał je pod uwagę. Odpowiadał im na ich poglądy i zapisane treści, a nie na swoje wyobrażenia o tym co myślą inni. Jest Pan intelektualnie nieuczciwym rozmówcą, a mojej ocenie, to znacznie większa wada niż soczysty język. Pomimo że już wielokrotnie Pana o to prosiłem, to nie chce się Pan zapoznać z linią programową naszego portalu i z zawartym tam ostrzeżeniem: Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne.Merytoryczność i poziom intelektualny wypowiedzi wcale nie jest zależny od szacunku dla głupoty. Można głupotę szyderczo wyśmiewać i wypowiadać się na najwyższym poziomie merytorycznym. Można też mieć pełną admirację do głupich wypowiedzi, gdy samemu dla własnej głupoty takiej się oczekuje. Ja liczę na merytoryczną ostrą krytykę i sądzę, że Pan Big_zyd też, ale konkretnie naszych wypowiedzi i naszych przemyśleń, a nie tego - co inni sobie wymyślą na temat naszych myśli. Panów na to nie stać i dlatego nas epitetują i obrażają. Panu Big_zydowi dalece do histerii, gdyż poważna wiedza za nim stoi i byle czego się nie boi, a Panom tej wiedzy brakuje. @@@ . |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
> >Toś mnie tym wiekiem zaskoczył in minus - wydawało by się, że wraz z wiekiem człek coraz bardziej sceptyczny powinien być do własnej, z młodości wywodzącej się, nieomylności - choćby ja jestem tego klinicznym przykładem.Szczęśliwie przebyłem drogę odwrotną - od sceptycyzmu, relatywizmu i agnostycyzmu do tezimu. Wszystko, co czytam na forum, brzmi niczym przebrzmiała melodia, która kiedyś mi się podobała, a która dziś nie robi już żadnego wrażenia. > Skoro czytasz dokładnie to jak Ci się udało pominąć tego linka o Zaolziu? Tak, ale kol. Big_zyd wypowiadał się w trybie przypuszczającym, mówił nie tylko o tym, co nasi faktycznie zrobili (Zaolzie), ale także o tym, co gotowi byli (jego zdaniem) zrobić. Poza tym nie można porównywać zajęcia Zaolzia i agresji Niemiec na Polskę (stąd właśnie mój przykład z dwoma koronami). |
#204 6 na 6 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
> Szczęśliwie przebyłem drogę odwrotną - od sceptycyzmu, relatywizmu i agnostycyzmu do tezimu.Nie pisałem o drodze światopoglądowej ale o wierze w jedynosłuszność własnych poglądów. Teoretycznie mogą się zdarzyć również fideiści ateistyczni ale ja takowych osobiście nie znam. > Wszystko, co czytam na forum, brzmi niczym przebrzmiała melodia,Twoje wywody dokładnie tak samo wybrzmiewają w moich uszach. > która kiedyś mi się podobała, a która dziś nie robi już żadnego wrażenia.To co niezmiernie irytuje w Twoich wypowiedziach to Twe poczucie wyższości i niezmienny protekcjonalizm. > Tak, ale kol. Big_zyd wypowiadał się w trybie przypuszczającym, mówił nie tylko o tym, co nasi faktycznie zrobili (Zaolzie), ale także o tym, co gotowi byli (jego zdaniem) zrobić.I bardzo dobrze to uzasadnił. > Poza tym nie można porównywać zajęcia Zaolzia i agresji Niemiec na Polskę (stąd właśnie mój przykład z dwoma koronami).A jakąż to widzisz znaczącą różnicę? |
#205 8 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >Też tak uważam, choć z innych - znacznie ważniejszych od żądzy plemiennej zemsty - powodów.> Mógłbyś rozwinąć Bigu?Oczywiście, choć nie wiem, jak szerokiego rozwinięcia oczekujesz. Na razie zatem podejdę do kwestii minimalistycznie, odnosząc się do tego tylko, co dokładnie napisałem, choć rzeczy te - i owszem - aż proszą się o różnego rodzaju uzupełnienia. Czemu więc za działania słuszne uważam 1. zagarnięcie ówczesnych niemieckich terytoriów wschodnich, 2. akcję "Wisła"? Zarówno jedno, jak i drugie, były działaniami politycznymi i efektami decyzji politycznych - właściwą więc płaszczyzną ich oceny jest płaszczyzna polityczna właśnie. Jedną sprawą są bowiem np. często niczym bezpośrednio niezawinione cierpienia wysiedlanych, inną zaś pytanie: co - w konkretnie danych warunkach - mógł i powinien zrobić polski rząd, zważywszy, że był rządem właśnie, a nie np. mającym zupełnie inne zadania i zakres odpowiedzialności osiedlowym klubem akwarystów?Na tak postawione pytanie odpowiadam, w odniesieniu do kwestii 1. - bo dawali. Decyzja o przebiegu polskiej granicy zachodniej była dziełem aliantów (a w praktyce Stalina) - nie było ani sensu ani powodu (skoro była dla Polski ewidentnie bardzo korzystna) się jej sprzeciwiać. Dla Niemiec utrata 1/3 terytorium była oczywiście ciosem dramatycznym - ale to ich problem, nie trzeba było zaczynać wojny. A już zwłaszcza jej przegrywać. W kwestii 2. - absolutnie pierwszym, podstawowym, definicyjnym wręcz dla tej instytucji, obowiązkiem państwa jest zaprowadzenie i utrzymanie porządku. Rząd polski działał w warunkach skrajnie trudnych - w obróconym w perzynę i chaos głodującym kraju, mając dość wątłe i chwiejne poparcie społeczne oraz niepewną legitymację musiał, realizując swe najbardziej elementarne zadania tj. zaprowadzenie i utrzymanie porządku, za wszelką cenę przede wszystkim spacyfikować tych, którzy mu się zbrojnie przeciwstawiali, ponieważ w definicji państwa zawiera się, że na swym terytorium ma ono monopol na (legalne) używanie przemocy. A takich, którzy władzy się zbrojnie przeciwstawiali, miała ona na podległym sobie terytorium od cholery i trochę: - podziemie "niepodległościowe", - grupy czysto bandyckie, często od podziemia "niepodległościowego" niedające się odróżnić, - Werwolf, - najtrudniejsze, z politycznych powodów, do opanowania zdemoralizowane wojska radzieckie (i tacyż maruderzy), - i wreszcie zbrojne ugrupowania nacjonalistów ukraińskich. Jest prawidłowością powszechną, że im władza słabsza i bardziej niepewna, tym mniej skora jest się patyczkować realizując swe podstawowe zadania - ówczesny rząd polski nie był żadnym wyjątkiem. Jakoś on to pogranicze ukraińskie spacyfikować musiał, wiedział też dobrze do czego UPA jest zdolna, a więc, że żartów nie ma. Zupełnie mnie nie dziwi, że sięgnął po instrument radykalny czyli masowe wysiedlenia. Raczej nie miał w swoim arsenale instrumentów, które byłyby mniej brutalne, a jednocześnie równie efektywne. Oczywiście - inaczej to wszystko wyglądało z perspektywy jakiegoś Bogu ducha winnego bieszczadzkiego Łemka; jednak - jak wspominałem - słuszność/niesłuszność działań politycznych należy oceniać z perspektywy polityka pod kątem tego, co on realnie może i za co odpowiada. Dzisiejszemu człowiekowi jest oczywiście przykro i smutno, gdy czyta o nieprawościach i cierpieniach z jakimi się Akcja "Wisła" wiązała - ale dzisiejszy człowiek żyje właśnie dzisiaj, kiedy w bezpiecznym i poukładanym świecie może sobie śmiało pozwalać na luksus współczucia. Pamiętać też warto o tym, że to, co w dzisiejszych standardach zupełnie się nie mieści - jak na przykład stosowanie odpowiedzialności zbiorowej w postaci np. wypędzeń właśnie - kiedyś było postępowaniem nieledwie rutynowym i jakiegoś specjalnego oburzenia nie budziło. Wypędzali się wzajem Grecy i Turcy po wojnie lat 1919-1922, wypędzali Niemcy Polaków z terenów po wrześniu'39 bezpośrednio wcielonych do Rzeszy, Stalin całe narody przesadzał, a równolegle do Akcji "Wisła" trwały też m. in. wypędzenia Niemców z Polski i Czechosłowacji, tudzież wzajemne wypędzanie się hindusów i muzułmanów przy podziale Indii Brytyjskich. I później zresztą takich rzeczy nie brakowało, zwłaszcza kiedy - często od pokoleń w lokalności już zakorzenionym - Europejczykom przychodziło wynosić się z kolonii (że tylko najbardziej spektakularny przykład Algierii przypomnę). Business as usual - dałoby się powiedzieć. Wszystko powyżej to jedne z wielu powodów, dla których nie wyrywam się do narzekania na nasze czasy. Nie wiem, czy moja niniejsza odpowiedź Cię zadowala; jeśli dalsze rozwinięcia potrzebne - daj znać.
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
> To co niezmiernie irytuje w Twoich wypowiedziach to Twe poczucie wyższości i niezmienny protekcjonalizm. Zwróć uwagę na sposób, w jaki zwracano się do mnie. Muszę kiedyś spisać wszystkie te epitety. Niektóre są tak absurdalne, że aż na swój sposób zabawne. > > Tak, ale kol. Big_zyd wypowiadał się w trybie przypuszczającym, mówił nie tylko o tym, co nasi faktycznie zrobili (Zaolzie), ale także o tym, co gotowi byli (jego zdaniem) zrobić.> I bardzo dobrze to uzasadnił. W jaki sposób? Deklaracje a czyny to dwie różne rzeczy. Gdyby brać pod uwagę deklaracje (i rozmaite gesty oraz groźby), to III Wojna Światowa powinna była już wybuchnąć przynajmniej parę razy. Przykład obu Korei też jest pouczający. > >Poza tym nie można porównywać zajęcia Zaolzia i agresji Niemiec na Polskę (stąd właśnie mój przykład z dwoma koronami).> A jakąż to widzisz znaczącą różnicę? Zajęcie Zaolzia było wielkim błędem, ale wynikało z w miarę zrozumiałego sporu terytorialnego (nie pierwsze i nie ostatnie to kraje, które kłóciły się o spłacheć ziemi). Natomiast roszczenia Hitlera wobec Polski były zupełnie nieuzasadnione i zostały poprzedzone oszukańczym pretekstem (prowokacją gliwicką). Hitler podawał wątpliwość istnienie Polski jako niepodległego kraju i dążył do unicestwienia tej niepodległości (wszak Polska przeszkadzała w "Drang nach Osten"), czego oczywiście nigdy nie prezentowała Polska w stosunku do Czechosłowacji. To chyba powody wystarczające, aby nie dokonywać takich bezsensownych porównań. |
#207 5 na 7 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
> Zwróć uwagę na sposób, w jaki zwracano się do mnie. Muszę kiedyś spisać wszystkie te epitety. Niektóre są tak absurdalne, że aż na swój sposób zabawne.Akcja wywołuje reakcję. Piszesz na określonym światopoglądowo portalu i nie zacząłeś bynajmniej jak gość ale intruz. Po drugie tu większość, w tym ja, ma alergię na wszelkie próby ewangelizacji. > W jaki sposób? Deklaracje a czyny to dwie różne rzeczy. Gdyby brać pod uwagę deklaracje (i rozmaite gesty oraz groźby), to III Wojna Światowa powinna była już wybuchnąć przynajmniej parę razy. Przykład obu Korei też jest pouczający.Zajęcie Zaolzia to dla Ciebie deklaracja? > Zajęcie Zaolzia było wielkim błędem, ale wynikało z w miarę zrozumiałego sporu terytorialnego (nie pierwsze i nie ostatnie to kraje, które kłóciły się o spłacheć ziemi).Hitler to samo mógł twierdzić o Wielkopolsce czy Śląsku, że o korytarzu gdańskim nie wspomnę. > Natomiast roszczenia Hitlera wobec Polski były zupełnie nieuzasadnione Uzasadnione są wszelkie te, które da się wprowadzić w czyn. > i zostały poprzedzone oszukańczym pretekstem (prowokacją gliwicką).Każdy pretekst z natury jest oszukańczy. > Hitler podawał wątpliwość istnienie Polski jako niepodległego kraju i dążył do unicestwienia tej niepodległości (wszak Polska przeszkadzała w "Drang nach Osten"), czego oczywiście nigdy nie prezentowała Polska w stosunku do Czechosłowacji.Czytałeś Ty tego linka od Biga? Cytat:Minister spraw zagranicznych Józef Beck rozpoczął wielką grę wiosną 1938 roku, gdy zrozumiał, że III Rzesza zamierza odebrać Czechosłowacji Sudety. Zamiast wesprzeć śmiertelnie zagrożonego sąsiada, uznał, że Rzeczpospolita ma szansę nie tylko odzyskać Zaolzie, ale też zainicjować powstanie niepodległej Słowacji i oderwać Ruś Zakarpacką od Czechosłowacji, by oddać ją Węgrom. W tej układance Węgry i Słowacja po upadku Czech miały zostać bliskimi sojusznikami Polski, tworząc wraz z Rumunią blok równoważący wpływy Niemiec i ZSRR. Wkrótce w Warszawie wiceminister spraw zagranicznych Jan Szembek rozmawiał z węgierskim posłem Andrasem de Horym, oferując zbrojną pomoc, jeśli tylko Węgrzy zdecydują się walczyć o Ruś Zakarpacką. Podobne wsparcie obiecywano słowackim nacjonalistom, gdy ogłoszą niepodległość. > To chyba powody wystarczające, aby nie dokonywać takich bezsensownych porównań.Polityka w międzywojniu, jak to zwykle bywa, nie była czarno biała. Nasza moralna wyższość jest wysoce wątpliwej jakości. |
#208 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
> Nie wiem, czy moja niniejsza odpowiedź Cię zadowala; jeśli dalsze rozwinięcia potrzebne - daj znać.O to dokładnie. Wielkie dzięki za wyłożenie  |
#209 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >Nie wiem, czy moja niniejsza odpowiedź Cię zadowala; jeśli dalsze rozwinięcia potrzebne - daj znać.> O to dokładnie. Wielkie dzięki za wyłożenie  Cała przyjemność po mojej stronie  .
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#210 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci |
> Cała przyjemność po mojej stronie .Nie mam oczywiście nic przeciwko żebyś podszedł maksymalistycznie  Wręcz przeciwnie bym rzekł  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|