Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie teista, nie ateista więc kto ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
20-10-2013 16:03Peruniec (298 punktów)Nie teista, nie ateista więc kto ?
0 na 2
Kolejny raz nie jestem pewien w jakim dziale umieści wątek, więc dam tutaj.
Ostatnio doszedłem do wniosku oglądając na YT wypowiedz pewnego ateisty, o tym jak nienaturalnie brzmią niektóre jego wypowiedzi.
Nienaturalne w sensie, że nie bardzo potrafię sobie wyobrazić jakąś luźną rozmowę w której wychodzi że ktoś jest ateistą.
I że większość ludzi nie rozmawia o takich tematach, nie zastanawia się, a ich religijność czy jej brak, jest powierzchowna i to element tradycji czy dopasowania się do społeczeństwa.
I ze mną jest podobnie, jestem Ateistą, mimo że nie da się tego udowodnić, więc jest to też w pewnym sensie wiara, więc może powinienem nazywać siebie gnostykiem ?
Ale to tez implikuje że jakoś specjalnie się zastanawiałem, że rozmyślam nad konceptem boga czy jego braku, ale jest to nie prawda.
Bo według mnie boga niema, ale jednak naprawdę ma to małe znaczenie dla mnie.
Oczywiście można twierdzić że jestem prostakiem, czy mam zamknięty umysł, ale ja naprawdę nie czuje potrzeby a na pewno ważnej potrzeby definiowania mojego stosunku do boga.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#61
23-10-2013 13:18
 Ocena 2 na 2
Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
>Ateizm tzw. twardy jest po prostu logicznym wyjściem
Ale nie może być logicznym wyjściem, bo nie całkiem opiera się na logice, bo nie da się udowodnić istnienia boga to prawda, tak samo nie da się obalić możliwości jego istnienia, czyli twierdzenie że boga nie ma, jest wiarą nie logiką.

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Nie. Choć zależy jakie.
Więc naprawdę trudno obiektywnie stwierdzić jak często dana osoba jest narażona na ataki religijne.

>Znów piszesz głupoty. Widziałeś kiedyś taki dziwny katolicki rytuał jak procesja z okazjo Bożego Ciała? Nie zaprzeczysz chyba, że wpływa on na życie ludzi wokół?
Widziałeś kiedyś taki dziwny rytuał jak parada wojskowa ? Nie zaprzeczysz chyba, że wpływa on na życie ludzi wokół?
I tak można w nieskończoność , bo o ile w Polsce zbyt lekko traktuje się rozdawanie pozwoleń na te procesje, ale prawda jest tak że mają wierzący do nich prawo, tak samo jak każdy pochód/manifestacja itp.

>Sprzeciw wobec aborcji
Który jest nie tylko motywowany religijnie, ale też po prostu brakiem wiedzy.

>eutanazji,
Co jest akurat głupie, jednak sama eutanazja wprowadza szereg problemów prawny, czy problemów w ogóle. Więc czy eutanazja jest dobrym pomysł jest oddzielną kwestią.

>in vitro
Które z tego co wiem, nie jest finansowane z państwowych pieniędzy a nie zakazane .
Z czym się akurat zgadzam, patrząc na to jak brakuje pieniędzy w służbie zdrowie, to jednak In vitro nie jest pierwszą potrzebą.

>Kościół korzysta z państwowych pieniędzy, czyli również moich.
Co jest oburzające, oczywiście i tu pełna zgoda.
Ale mnie np też oburzyła sytuacja z mojej okolicy, gdzie miasto za grube pieniądze wyremontowało budynek zajmowali przez anarchistów, potem in go oddało w użytkowanie !, mimo że budynek zajmowali nielegalnie, swoją drogą tacy to anarchiści
Ale jeszcze lepsze, jak finansowanie WKS Śląsk przez miasto.
Więc o ile samo finansowanie kościoła jest złe, o tyle wielu ludzi narzeka tylko na finansowanie kościoła, które swoją droga jest normalną praktyką, czyli każda organizacja kiedy może to chce jakieś ulgi, dofinansowanie itp.

>Religia jest "nauczana" w szkole. Dalej nie rozumiesz?
Co też jest złe.
Chociaż zabawne jest że najgorzej to służy kk, co nawet mądrzejszy księża zauważają.
No i ja na religii poza podstawówką, miałem albo robienie niczego, albo w liceum, z opowiadań tych którzy chodzili (swoją drogą śmiesznie mała liczba uczniów, że robili dla paru klas łączone), oglądali filmy

>Faktycznie słyszałem ostatnio o discopolowym szariacie. Że nie wspomnę o tych bezczelnych amatorach muzyki klasycznej domagających się codziennego koncertu symfonicznego w sejmie.
I znowu zła skala, bo jednak nie są oni zorganizowani, więc i nieliczni proste.
Szczególnie że jeśli tobie nie odpowiada opcja taka, wstaw sobie ideologię, politykę wtedy to już w ogóle nie jest śmieszne.

>Czyli jest motywowany religijnie.
Czyli należy zakazać, ideologi, czy różnych światopoglądów, bo kiedy ktoś nazywa innych ciemnogrodem, talibanem itp, robi mniej więcej to samo

>Nie dziwi mnie to.
Ja zauważyłem że wielu ludzie nie rozumie idei demokracji, wolności słowa itp.

>Konkordat, religia w szkołach, Fundusz Kościelny
Zgoda chociaż akurat fundusz kościelny miał podstawy prawne.
A konkordat jest o tyle ciekawy że uchwalili go ci którzy podobno nie lubią kościoła , a zrobili to z powodów strategicznych.

>kapelani.
Tu zgodzić się nie mogę, o ile liczebność (za duża), czy stopnie (w II RP, mieli jeden stopień) są dyskusyjne, to sama idea kapelanów nie, jest na nich zapotrzebowanie, w wojsku raczej spore.

>Ot takie małe nic nieprawdaż?
Z tym że jest to wszystko część demokracji, i o ile złe, czy szkodliwe, to jak najbardziej dopuszczalne, przecież naród może wybrać reprezentantów którzy zajmą odwrotne stanowisko.

>Na razie. Choć ostracyzm społeczny to jednak nic miłego (nie wszędzie rzecz jasna).
Jakoś ja nie zauważyłem tego ostracyzmu z moim przypadku, ba wielu młodych wykształconych, to jest powód do dumy.
Bo wszystko zależy od otoczenia i wcale bycie ateistą nie jest wyjątkiem

>Problem w tym, że nie tylko gadają.
To jako to zamach stanu robią ?

>Polska to na dobrą sprawę państwo wyznaniowe. Wszechobecna religijna retoryka i przywileje dla kleru to poświadczają.
pl.wikipedia.org/wiki/Państwo_wyznaniowe
Nie, nie jest, a to że się tak wydaje nie znaczy że tak jest.

>Spal heretyka?
Kiedy ostatnio palono heretyka ? bo ja mam wrażenie że tak za IRP

>Ten mały test świadczy o tobie. I to nie na korzyść. To są twoje rojenia i fobie.
Skandal i oburzenie, czyli reakcja jakiej się spodziewałem, bo to jest konstrukt teoretyczny który pokazuje twoje bezsensowne argumentowanie.

#63
23-10-2013 14:29
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Widziałeś kiedyś taki dziwny rytuał jak parada wojskowa ? Nie zaprzeczysz chyba, że wpływa on na życie ludzi wokół?I tak można w nieskończoność , bo o ile w Polsce zbyt lekko traktuje się rozdawanie pozwoleń na te procesje, ale prawda jest tak że mają wierzący do nich prawo, tak samo jak każdy pochód/manifestacja itp.
Pieprzysz takie głupoty, że aż głowa boli. Dlaczego ktoś ma mieć utrudniony dzień z powodu szamańskich obrzędów? Dlaczego nie mogą się one odbywać w kościołach, nie na drogach?
>Który jest nie tylko motywowany religijnie, ale też po prostu brakiem wiedzy.
Patrząc na słowa posłów to bardziej religijnie. Dzieci nienarodzone to retoryka stricte religijna.
>Co jest akurat głupie, jednak sama eutanazja wprowadza szereg problemów prawny, czy problemów w ogóle. Więc czy eutanazja jest dobrym pomysł jest oddzielną kwestią.
Tak się zapytam, co masz do gadania w kwestii cudzej śmierci? Nie widzę żadnych przeciwwskazań co do eutanazji. Religia zaś mocno wpływa na tę kwestię.
>Które z tego co wiem, nie jest finansowane z państwowych pieniędzy a nie zakazane .
A przez kościół nie mile widziane, widzę sławne bruzdy księdza de Berier.
>Z czym się akurat zgadzam, patrząc na to jak brakuje pieniędzy w służbie zdrowie, to jednak In vitro nie jest pierwszą potrzebą.
Skoro państwo chce kolejnych obywateli mogłoby wspomóc tych, którzy chcą ich dostarczyć.
>Co jest oburzające, oczywiście i tu pełna zgoda...
Nie rozumiesz czy tylko głupa palisz?
>Co też jest złe...
Służy czy nie służy nauczana być nie powinna. Szkoła publiczna to nie szkoła wyznaniowa.
>I znowu zła skala, bo jednak nie są oni zorganizowani, więc i nieliczni proste.
>Szczególnie że jeśli tobie nie odpowiada opcja taka, wstaw sobie ideologię, politykę wtedy to już w ogóle nie jest śmieszne.
Nie zła skala tylko twoje pisanie głupot.
>Czyli należy zakazać, ideologi, czy różnych światopoglądów, bo kiedy ktoś nazywa innych ciemnogrodem, talibanem itp, robi mniej więcej to samo
Nazywanie ciemnogrodu ciemnogrodem to co najwyżej przykra prawda. Sami niech sobie żyją według wytycznych swojej religii, ale w życie publiczne nie powinni się mieszać.
>Ja zauważyłem że wielu ludzie nie rozumie idei demokracji, wolności słowa itp.
Ty recz jasna jesteś z tych co rozumieją?
>Zgoda chociaż akurat fundusz kościelny miał podstawy prawne.
>A konkordat jest o tyle ciekawy że uchwalili go ci którzy podobno nie lubią kościoła , a zrobili to z powodów strategicznych.
I co z tego? Nie ma znaczenia kto i po co się nań zgodził, ważne jest to, że Polsce nie służy.
>Tu zgodzić się nie mogę, o ile liczebność (za duża), czy stopnie (w II RP, mieli jeden stopień) są dyskusyjne, to sama idea kapelanów nie, jest na nich zapotrzebowanie, w wojsku raczej spore.
Po co? Kropienie broni pomaga w zabijaniu? Księże koszałki opałki o pacyfizmie usuwają żołnierskie wyrzuty sumienia?
>Z tym że jest to wszystko część demokracji, i o ile złe, czy szkodliwe, to jak najbardziej dopuszczalne, przecież naród może wybrać reprezentantów którzy zajmą odwrotne stanowisko.
Jaka część demokracji? Co kościelne praktyki mają wspólnego z demokracją? No i czy ktokolwiek naród pytał czy tego chce?
>Jakoś ja nie zauważyłem tego ostracyzmu z moim przypadku, ba wielu młodych wykształconych, to jest powód do dumy.
Wielu rzeczy nie zauważasz.
>Nie, nie jest, a to że się tak wydaje nie znaczy że tak jest.
Zostaw Wikipedię, rozejrzyj się wokół siebie bez klapek na oczach może zrozumiesz.
>Skandal i oburzenie, czyli reakcja jakiej się spodziewałem, bo to jest konstrukt teoretyczny który pokazuje twoje bezsensowne argumentowanie.
Zarzut o bezsensowne argumentowanie z twojej strony to komplement. Przeczytaj ze zrozumieniem swoje niechlujnie pisane teksty i pomyśl kto tu bezsensownie pisze.

#64
23-10-2013 20:38
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
> nie da się obalić możliwości jego istnienia,
Podobnie jak istnienia milionów innych "bytów".
> czyli twierdzenie że boga nie ma, jest wiarą nie logiką.
Przeciwnie - jest kierunkiem ku logice zamiast 'pierdylionów' wiar.

[Czy nie ciekawsze byłoby zajmowanie się logiką (w tym wielowartościową - na ile redukowalna do dwuwartościowej), niż usilne odnoszenie się do (być może) wyimaginowanych bóstw?]

sabek (1444 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Meretseger
>Lublin jest silnie ukościelniony
uhm, 2 kościoły na metr kwadratowy. U mnie jest gorzej - 2 i pół.

#66
23-10-2013 22:34
 Ocena 3 na 3
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>>Ateizm tzw. twardy jest po prostu logicznym wyjściem
>Ale nie może być logicznym wyjściem, bo nie całkiem opiera się na logice, bo nie da się udowodnić istnienia boga to prawda, tak samo nie da się obalić możliwości jego istnienia, czyli twierdzenie że boga nie ma, jest wiarą nie logiką.

Właśnie o tym piszę Peruniec.

Pełzający teizm - to jest postawa ludzi, którzy wchodzą na ten portal, ale są obecni w wątkach jedynie zaprzeczających/podważających ateizm, co zabawne przedstawiają się jako ateiści.

Pełzający teiści nie wiedzieć czemu nie prezentują postawy naukowej czy też po prostu logicznej lub chociażby wątpiącej. Pełzający teiści prezentują nie wiedzieć czemu postawę przychylną bądź zgodną z perpektywą teistyczną. Przypominam określają się jako ateiści.

Wchodzą na ten portal i starają się wbić haki w normalność lub w jakikolwiek sposób uzyskać pierwszy stopień z którego następnie pójdą do teizmu.

Szczególnie pierwsza strona robi wrażenie :-D
www.racjonalista.pl/forum.php/t,48457/z,6/k,1

Dodam Ciebie do osób obserwowanych, bo chciałbym nie tracić Twojej aktywności z oczu

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

#67
24-10-2013 15:21
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi szarley
>Świeckie państwo to takie, w którym każdy obywatel bez względu na wyznanie lub jego brak będzie się czuł jak w domu.
A jeśli taki obywatel do czucia się jak w domu potrzebuje szariatu i muezinów, albo zakazu aborcji i krzyży w miejscach użyteczności publicznej?

Celecrin (6386 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
>W miejsce boga deistycznego można wstawić "ekierka", "segregator", "hefalump" i będzie miało zastosowanie.
Wiesz co to jest "bóg deistyczny"? To bóg którego "nie ma". Bezosobowa forma która stworzyła świat jako działający mechanizm i nie ingeruje w niego (poszła sobie gdzieś).
>W miejsce boga deistycznego można wstawić "ekierka", "segregator", "hefalump" i będzie miało zastosowanie.
Do czego? Nie, może lepiej nie pisz...
Możesz sobie ekierkę wstawiać gdzie lubisz ale teoretycznie nie do obalenia znaczy "nie do obalenia". Nie przekraczaj teoretyczności teorii .

#69
24-10-2013 17:35
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi setarkos
>> nie da się obalić możliwości jego istnienia,
>Podobnie jak istnienia milionów innych "bytów".
>> czyli twierdzenie że boga nie ma, jest wiarą nie logiką.
Z filozoficznego i tylko z filozoficznego punktu widzenia jest "skokiem wiary".
Zapewne z matematyki wiesz o zbiorach dążących do nieskończoności. Pewność o nieistnieniu boga jest takim zbiorem. Funkcja dąży do zera, wynosi na przykład dla mnie
99,95% pewności, że żaden bóg nie istnieje.
Jednak żeby stwierdzić, że bóg nie istnieje potrzebujesz 0,05% procentowego "skoku wiary".
Ja z racjonalnych powodów NIE CHCĘ wykonać tego skoku choć w żadnego boga nie wierzę. Nawet deistycznego. Powiem więcej, uważam ze najmocniejszym stanowiskiem jest...ignorowanie CAŁEJ tej naszej gadaniny. Ignorowanie idei boga jako bablaniny. Dokładnie to robi nauka, nasza matka racjonalności i nasza nadzieja na przyszłość.

#70
24-10-2013 22:18
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
> nie da się udowodnić istnienia boga to prawda, tak samo nie da się obalić możliwości jego istnienia

Którego boga?

#71
25-10-2013 13:13
 Ocena 2 na 2
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Celecrin
>Zapewne z matematyki wiesz o zbiorach dążących do nieskończoności. Pewność o nieistnieniu boga jest takim zbiorem. Funkcja dąży do zera, wynosi na przykład dla mnie
>99,95% pewności, że żaden bóg nie istnieje.

No widzisz Celecrin u mnie ta pewność jest naprawdę niższa niż 1/2000.
To jest naprawdę daleka granica. Ponieważ świat jest pełen dowodów na nieistnienie bogów, religie są pełne błędnych argumentów na nieistnienie bogów.
Wszystko wskazuje, że idea jest po prostu dalekim wymysłem z początków inteligencji człowieka i nie ma żadnego dowodu na istnienie bogów, więc wszystko to do kupy składa się na prawdopodobieństwo niewyobrażalnie niskie.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

Celecrin (6386 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
>Wszystko wskazuje, że idea jest po prostu dalekim wymysłem z początków inteligencji człowieka i nie ma żadnego dowodu na istnienie bogów, więc wszystko to do kupy składa się na prawdopodobieństwo niewyobrażalnie niskie.
Zgadzam się z Tobą w 100%
Niemniej jednak na gruncie filozoficznym pewności mieć nie możesz. Na sekundę wróćmy do podstaw.
Ja nie wierzę, to nie twierdzenie. Przecież nie wierzyć nie oznacza wiedzieć. I tyle.

Taka postawa Marku nie oznacza "pełzającego teizmu". Natomiast postawa "twardego ateizmu" jest pełzającym irracjonalizmem (z przymrużeniem oka).

Dzięki.

#73
25-10-2013 16:07
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Grey
.
>Ja też uważam, że powinna być oddzielna nazwa dla osób, które uznają tylko materialny świat i nie mają zamiaru odnosić się do bytów nadprzyrodzonych.
Jest są to naturaliści - metodologiczni lub ontologiczni: www.racjon(*).php/z,0/d,41/s,562660#w572192
Oczywiście, że są jego intelektualnym podłożem przeróżne podstawy światopoglądowe.

Spójna niespójność
Zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata wraz z wynikającymi z nich ideałami - to, w wielkim skrócie, nasz światopogląd. Dochodzimy do niego przez całe życie i dopóki żyjemy nie można uznać go zamkniętym. Choć każdy z nich, jest swoistym i niepowtarzalnym, to ludzie, żyjący w tym samym czasie, podobnych warunkach i poddani podobnym procesom socjalizacji, mają zbliżone poglądy na świat. Czy według jakiś kryteriów można je pogrupować? W dyskusjach mówi się o światopoglądach: naukowym, religijnym, materialistycznym, idealistycznym, pragmatycznym, sceptycznym, teistycznym, deistycznym i kilkudziesięciu innych.

Weźmy pod uwagę dwa pierwsze. Czy są one antagonistyczne? Czy nie mogą być połączone w jednej psychice? Zdecydowanie mogą, skoro wielu uczonych było ludźmi głęboko religijnymi i wcale im to nie przeszkadzało wypracowaniu ogromnego naukowego dorobku.

Akt wiary nie wymaga uzasadnień naukowych, a człowiek, który podczas przeżycia mistycznego spotkał Boga, wierzy weń bezkrytycznie i żadne naukowe uzasadnienia nie są mu potrzebne. Twierdzenia naukowe wymagają uzasadnień empirycznych wraz z koniecznością przeprowadzenia żmudnej i trudnej procedury falsyfikacji z późniejszym dokładnym opisem całego procesu, w celu jego zweryfikowania.

Toteż nasz światopogląd (zmieniający i rozwijający się w czasie) jest najczęściej mieszaniną socjalizacji i doświadczeń osobistych ze zdobytą wiedzą. W świadomości człowieka następuje swoiste, dla danej jednostki, połączenie tych różnorodnych źródeł, doprowadzając, niezwykle rzadko, do ich całkowitej spójności. Wydaje się, że właśnie niespójność trzeba uznać za normalne zjawisko i że zasadnicza różnica występuje dopiero przy próbie dychotomicznego podziału na: występujący - nader rzadko w czystej postaci - światopogląd krytyczny, domagający się "dowodów na wszystko" i fideistyczny - opierający porządek świata na wierze.

Przy światopoglądzie krytycznym - sama empiria nie wystarcza i do akceptacji jakiegoś poglądu, warunkiem koniecznym, jest jeszcze jego racjonalna zgodność. Przy światopoglądzie fideistycznym - można wierzyć, że Bóg istnieje, a można wierzyć, iż go nie ma. Jego istotą jest wiara i irracjonalne odczucie, które wcale nie muszą być religijnymi. Trzeba pamiętać, że oprócz religii istniały i istnieją parareligie. Kult bogów żywych bywał nie mniejszy od kultu bogów transcendentnych. W ich imieniu dokonywano zarówno wielkich czynów jak i pospolitych i ludobójczych zbrodni.

Wiara w niewiarę

Do wszelakiej działalności społeczno-politycznej oraz wszystkich idei podchodzę dosyć krytycznie, uważając, że w praktyce życia nie jest możliwe pełne osiągnięcie jakiegokolwiek ideału. Czy mając tak krytyczne podejście do rzeczywistości mogę nazwać się sceptykiem? Chyba nie, gdyż - na przykład - mocno wierzę (lub jestem głęboko przekonanym), że poprawa bytu ludzi społecznie dyskryminowanych jest możliwa. Zgodnie z tym poglądem znajomi "pragmatycy" nazywają mnie wierzącym idealistą. Znowu, z tym określeniem nie zgadzają się ci, którzy wierzą w Boga i nazywają mnie niewierzącym, I już wydawałoby się, że zostałem sklasyfikowany, ale po chwili otrzymuję od nich pytanie: - "Nie wierzysz w Boga? No to trudno, niektórzy już tak mają, ale powiedz - w co wierzysz? Bo wierzyć w "coś" koniecznie trzeba".

Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".

Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.


Ateizm - jako odrzucenie istnienia nadprzyrodzoności - też przeróżnie wygląda:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,546248#w548487

Pozdrawiam.

@@@
.

#74
25-10-2013 17:00
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Celecrin
Czy "niewierzący" nie zgadzają się z tym, że "bogowie nie istnieją"?, a jeśli się zgadzają, czy tym samym nie "odrzucają teizmu"?

#75
25-10-2013 18:19
 Ocena 2 na 2
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Celecrin
>>Wszystko wskazuje, że idea jest po prostu dalekim wymysłem z początków inteligencji człowieka i nie ma żadnego dowodu na istnienie bogów, więc wszystko to do kupy składa się na prawdopodobieństwo niewyobrażalnie niskie.
>Zgadzam się z Tobą w 100%
>Niemniej jednak na gruncie filozoficznym pewności mieć nie możesz. Na sekundę wróćmy do podstaw.
>Ja nie wierzę, to nie twierdzenie. Przecież nie wierzyć nie oznacza wiedzieć. I tyle.
>Taka postawa Marku nie oznacza "pełzającego teizmu". Natomiast postawa "twardego ateizmu" jest pełzającym irracjonalizmem (z przymrużeniem oka).
>Dzięki.

Widzisz Celecrin czym innym jest komunikacja, argumentacja, uzasadnianie czym innym zabawa intelektualna, złośliwość czy zasada ściany na argumenty. Ja wcale pochopnie nie stworzyłem terminu "pełzający teizm". To ma za sobą kilka lat obserwacji, szczególnie wiele jest dowodów popierających to na Youtube.

Peruniec wyjeżdża z postawą, którą Ty okreslasz ignostycyzm, by za chwilę wyjeżdżać z postawami, których ja w życiu nie nazwałbym racjonalizmem (sam mam problem z racjonalizmem, gdyż we mnie emocje są bardzo ważne, więc staram się nie wyjeżdżać z 'pełzającym teizmem" do każdego) i które potem są jakoś dziwnie zawsze ukierunkowane na teizm.

Peruniec używa poniższych tricków i nawet na sekundę nie odchodzi od perpektywy teistycznej.

Cytat:
"według logiki brak dowodu nie jest dowodem braku"


2) Odwraca argument zapobiegający bzdurom i niby z uśmieszkiem przesuwa ciężar dowodu na stronę przyglądającą się w niedowierzaniu.

3) W poniższym udowadnia, że wcale nie jest ignostykiem, bo jego "ignorowanie tematu" zakłada jednak pozytywną stronę.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,590101#w590468

4) Braki dowodów i dochodzimy do sedna - "Ateizm jest bez sensu"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590101#w590714

5)Strona ewangelizująca może wszystko, ateiści powinni siedzieć cicho.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,590101#w590278

6) "Błąd logiczny" jak Ivan Denisowicz zauważał, że ważniejsza jest Konstytucja RP.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,590101#w590360

7) Polecam poczytać, gdzie się, oczywiście przypadkiem, Peruniec wypowiada, jakie wątki zakłada

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365