 |
Homoseksualizm jako niechoroba Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-03-2014 10:00 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Homoseksualizm jako niechoroba 0 na 6 | W ciężko się otwierającym wątku n/t homoseksualizmu przeczytałam zdanie o treści Homoseksualizm nie jest chorobą, tego się nie leczy.Zdanie to ma taką konstrukcję, że nie widać co jest przyczyną, a co skutkiem, co dobrze oddaje moje wobec statusu homoseksualizmu wątpliwości. Albowiem tu właśnie nie widać jasności, bo czy mamy sytuację, że homoseksualizmu się nie leczy, gdyż nie jest on chorobą? czy raczej homoseksualizm nie jest chorobą, gdyż się go nie leczy? Bo jeśli w przyszłości okaże się, że odwracanie orientacji homoseksualnej na heteroseksualną jest możliwe, to czy w tej przyszłości nie zechcemy owego odwracania nazwać leczeniem? Czy nauka wykluczyła przyszłą możliwość odwracania orientacji seksualnych? . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..| paganus (731 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Ewolucja nie mogła niczego uczynić, bo nie jest żywą istotą.> Do tego aby coś uczynić (zdziałać, spowodować) niekoniecznie potrzeba żywej istoty. Np. nie będący żywą istotą ruch płyt tektonicznych wypiętrza góry, fale morskie wytwarzają plaże, wiatry i rzeki nanoszą piasek.> Rzecz w tym że błędnie przypisujesz ewolucji celowość działania.Tak, przypisuję. Wygrałeś. |
#92 5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Na pewno częściej?Nie wiem. Nawet nie chciało mi się zaglądać, do statystyk, bo mnie to bezpośrednio nie dotyczy i nie o to mi chodzi. > Dla niektórych, "zaczadzonych" ideologią fideistów maści wszelakiej, jeśli fakty nie pasują do ich Prawdy, tym gorzej dla faktów.Fakty są zawsze te same ale sposób ich interpretacji może być różny. "Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie"  Do rzeczy- chodzi mi o to, że nawet gdyby wirusem HIV zarażali się tylko homoseksualiści, to i tak nie uznałbym tego faktu za koronny dowód przeciw homoseksualizmowi tak jak podpierając się HIVem nie uznaję za szkodliwą transfuzję samą w sobie czy choćby seks pozamałżeński. |
#93 5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Dlaczego ? Ponieważ nie ma absolutnie żadnego powodu, aby zdrowa, heteroseksualna osoba pragnęła zostać homoseksualistą.Ja chciałbym być biseksualny, bo to wzbogaciłoby moje życie seksualne i nie ma absolutnie żadnego powodu, żebym miał nie chcieć. |
#94 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > czy raczej homoseksualizm nie jest chorobą, gdyż się go nie leczy?Chorób nieuleczalnych też się nie leczy  Żeby nie prowokować dyskusji chodziło mi tu o nieścisłość wynikania, a nie o próbę podciągnięcia homoseksualizmu pod jednostkę chorobową. |
#95 6 na 6 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | definicja zdrowia, niezależnie od przyjętej definicji nic nie zmienia faktu, że zdrowie psychiczne, społeczne i duchowe są trudne do zmierzenia, a więc ocena zdrowia będzie subiektywna, czyli wpływać na nią będą oczekiwania jednostki, na te wpływ będą miały uwarunkowania społeczne, kulturowe...itd..itd. Wracając do tematu zdrowia lub niezdrowia homoseksualistów: udowodnij, że aspekt prokreacyjny i przyjemność seksualna muszą być jednoczesne by zaspokoić potrzeby wszystkich jednostek. |
#96 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Ja chciałbym być biseksualny, bo to wzbogaciłoby moje życie seksualne i nie ma absolutnie żadnego powodu, żebym miał nie chcieć.Czy chodzi o to, że chociaż chcesz chcieć, to nie chcesz? Może jesteś kryptohomofobem?  |
#97 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Wracając do tematu zdrowia lub niezdrowia homoseksualistów: udowodnij, że aspekt prokreacyjny i przyjemność seksualna muszą być jednoczesneWystępująca u homoseksualistów niejednoczesność przyjemności i prokreacji powoduje, że bez podejmowania działań wykraczających poza seksualną aktywność, czyli bez terapeutycznych działań przeciwdziałających niezreprodukowaniu się, są oni do reprodukcji niezdolni. |
| niestadny (2492 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
Nie są to "moje" dane. Zacytowałem fragmenty dwóch postów: panTeisty:"Już od ładnych paru lat większość nowych zakażeń HIV to tzw. "normalni" heteroseksualiści płci obojga."oraz paganusa: "Według badań z roku 2011 w Polsce zakażenia wśród MSM ( mężczyzn utrzymujących kontakty seksualne z mężczyznami) stanowiły dwie trzecie wszystkich rozpoznanych zakażeń HIV[...]" /wytł. - moje/ Nie widzisz sprzeczności?
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#99 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> Do rzeczy- chodzi mi o to, że nawet gdyby wirusem HIV zarażali się tylko homoseksualiści, to i tak nie uznałbym tego faktu za koronny dowód przeciw homoseksualizmowi[...]Nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi. Chodzi o ustalenie stanu faktycznego/zgodę co do faktów.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#100 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Wracając do tematu zdrowia lub niezdrowia homoseksualistów: udowodnij, że aspekt prokreacyjny i przyjemność seksualna muszą być jednoczesne> Występująca u homoseksualistów niejednoczesność przyjemności i prokreacji powoduje, że bez podejmowania działań wykraczających poza seksualną aktywność, czyli bez terapeutycznych działań przeciwdziałających niezreprodukowaniu się, są oni do reprodukcji niezdolni.Skoro wybiegasz w przyszłość to przygotuj się na większy "szok". Gdy dzieci będą głównie z probówki i "może" nikt nie będzie łączył już sexu z "robieniem" dzieci. Ludzie będą wpadać do lekarza i zamawiać sobie dzieci bo tak będzie bezpiecznie i dla nich dla tych dzieci. |
#101 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi. Chodzi o ustalenie stanu faktycznego/zgodę co do faktów.Ano właśnie, na każdą próbę ustalenia czy homoseksualizm nie jest niedoborem o charakterze zdrowotnym przypisują człowiekowi homofobię i zwalczają jak antychrysta.  |
#102 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Występująca u homoseksualistów niejednoczesność przyjemności i prokreacji powoduje, że bez podejmowania działań wykraczających poza seksualną aktywność, czyli bez terapeutycznych działań przeciwdziałających niezreprodukowaniu się, są oni do reprodukcji niezdolni.> Skoro wybiegasz w przyszłość to przygotuj się na większy "szok".Ten cytat nie dotyczy przyszłości i nie jestem w "mniejszym szoku", w żadnym zresztą. |
#103 8 na 8 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> Ano właśnie, na każdą próbę ustalenia czy homoseksualizm nie jest niedoborem o charakterze zdrowotnym przypisują człowiekowi homofobię i zwalczają jak antychrysta.  To nie zwalczanie a jedynie odpowiedz na idiotyczne watki. OD czasu do czasu jakis troll-idiota mysli sobie, ze musi uszczesliwic swiat subtelna i pierwszoligowa (w jego mniemaniu) ironia i napisac stek bzdur, ze homoseksualizm to choroba i ze pingwin-pedal to ne to samo co nieszczesliwy homoseksualista. Policz sobie ile jest watkow "homoseksualizm to nie choroba" napisanych przez trzezwo myslacych ludzi a ile jest watkow "homoseksualizm to choroba" napisanch przez takich trolli jak Ty  |
#104 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> >Skoro wybiegasz w przyszłość to przygotuj się na większy "szok".> Ten cytat nie dotyczy przyszłości i nie jestem w "mniejszym szoku", w żadnym zresztą.Twoje pytanie dotyczy przyszłości a reszta jest powiązana przynajmniej taki jest ciąg. Nic nie pisałem o tym że jesteś w jakimś szoku. Mam nadzieję że nie uważasz dzieci z próbówki za zbyt mało ludzkie. Nie wynikające z sexualnego aktu oczywiście poczęte po ślubie kościelnym. |
#105 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Wracając do tematu zdrowia lub niezdrowia homoseksualistów: udowodnij, że aspekt prokreacyjny i przyjemność seksualna muszą być jednoczesne> Występująca u homoseksualistów niejednoczesność przyjemności i prokreacji powoduje, że bez podejmowania działań wykraczających poza seksualną aktywność, czyli bez terapeutycznych działań przeciwdziałających niezreprodukowaniu się, są oni do reprodukcji niezdolninie oto pytam. Dlaczego, według ciebie musi zajść jednoczesność przyjemności aktu płciowego i działań reprodukcyjnych by nazwać to zdrowiem? Czy w przypadku kobiety heteroseksualnej, która przeszła klimakterium i która w przyczyn 'naturalnych' nie nie może uczestniczyć w prokreacji, ale nadal uprawia seks dla przyjemności, możemy mówić o dobrostanie, skoro brakuje jednego z niezbędnych jednoczesnych elementów? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|