 |
Homoseksualizm jako niechoroba Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-03-2014 10:00 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Homoseksualizm jako niechoroba 0 na 6 | W ciężko się otwierającym wątku n/t homoseksualizmu przeczytałam zdanie o treści Homoseksualizm nie jest chorobą, tego się nie leczy.Zdanie to ma taką konstrukcję, że nie widać co jest przyczyną, a co skutkiem, co dobrze oddaje moje wobec statusu homoseksualizmu wątpliwości. Albowiem tu właśnie nie widać jasności, bo czy mamy sytuację, że homoseksualizmu się nie leczy, gdyż nie jest on chorobą? czy raczej homoseksualizm nie jest chorobą, gdyż się go nie leczy? Bo jeśli w przyszłości okaże się, że odwracanie orientacji homoseksualnej na heteroseksualną jest możliwe, to czy w tej przyszłości nie zechcemy owego odwracania nazwać leczeniem? Czy nauka wykluczyła przyszłą możliwość odwracania orientacji seksualnych? . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..#106 6 na 6 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Czy chodzi o to, że chociaż chcesz chcieć, to nie chcesz?Nie wiem, o co Ci chodzi. > Może jesteś kryptohomofobem?  Może jestem papieżem  |
#107 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Nie widzisz sprzeczności?a więc jeśli PanTeista mówił o Polsce, to sprzeczność jest. Ale, z tego co widzę, PanTeista mówił ogólnie o epidemiologii AIDS (jego stwierdzenia - tu piszę z pamięci, nie zaglądając do postu - zdają się być potwierdzone przez statystyki epidemiologii AIDS), a Paganus podał dane z Polski. Więc jeśli mielibyśmy dyskutować o trendach i przyczynach zachorowań na AIDS to raczej posługiwałabym się danymi z analizy większej grupy (Polskie dane są statystycznie nieistotne biorąc pod uwagę ilość zachorowań), nie ekstrapolowałabym też danych z Polski na większy zbiór, a na pewno nie używałabym ich jako argumentu w dyskusji o AIDS jako chorobie związanej z homoseksualizmem. PS: biorąc pod uwagę szacunki ryzyka powiedziałabym nawet, że mniejsze szanse na zachorowanie na AIDS ma statystyczny homoseksualny mężczyzna niż statystyczna heteroseksualna kobieta: wspomniane zakażenie w biernym stosunku analnym (50 na 10000) i poród, czyli drugi po transfuzji, 2500 na 10000, czyli wychodzi na to, że co czwarta rodząca kobieta może mieć AIDS. Chyba trzeba zabronić rodzenia  I jeszcze: na stronie Krajowego Centrum ds. AIDS (Agenda Ministerstwa Zdrowia) można znaleźć dokument o epidemiologii AIDS w Polsce na rok 2012. Na stronie 4 tego dokumentu jest wykres pokazujący, że tak, najwięcej ze zidentyfikowanych źródeł zakażenia stanowią MSM (n=229), natomiast największą liczebnie grupę stanowią niezidentyfikowane źródła zakażenia (n=559), a więc o czym mówimy? |
#108 3 na 3 | lipschitz (1674 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Jak rozumiem sądzisz, że ludzie w przyszłości będą chcieli chcieć czegoś innego niż chcą. To mało przekonujące, bo niby co stoi na przeszkodzie by chcieli chcieć czegoś innego niż chcą już dziś?> To akurat dosyć proste, gdyż obecnie nie mają takich możliwości. Myślę nawet, że moje wyobrażenia dotyczące tego, co wyniknie z nowych rozwiązań są mocno ograniczone, podobnie jak dla człowieka sprzed 20 lat ograniczone byłyby wyobrażenia tego, co może przynieść internet. Rzecz jasna niektórym do dzisiaj wystarcza tradycyjna poczta a filmy oglądają tylko w TV i kinie. Jeśli coś można zrobić, jest pewne, że znajdą się tacy, którzy to zrobią, choćby z samej ciekawości. Możesz sobie jednak dodać takie opcje kiedy będą to robić dla pieniędzy, na przykład reality show, dla zemsty - na przykład nieudane związki, dla przyjaźni - niektórzy lubią własne towarzystwo itd. Ale możesz uważać, że taka możliwość skupi się jedynie na wyciąganiu ludzi z "choroby" homoseksualizmu. Według mnie w Korei Północnej  |
#109 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Policz sobie ile jest watkow "homoseksualizm to nie choroba" napisanych przez trzezwo myslacych ludzi a ile jest watkow "homoseksualizm to choroba"A to sobie policz ile milionów much nie myli się w innej sprawie. |
#110 8 na 8 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Policz sobie ile jest watkow "homoseksualizm to nie choroba" napisanych przez trzezwo myslacych ludzi a ile jest watkow "homoseksualizm to choroba"> A to sobie policz ile milionów much nie myli się w innej sprawie.To akurat strzal w Twoja stope  Bo jesli miliardy much nie maja racji, ze gowno jest smaczne to i miliardy nawiedzonych trolli i katolikow nie ma racji o tym jakoby homoseksualizm byl choroba  |
#111 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >> Wracając do tematu zdrowia lub niezdrowia homoseksualistów: udowodnij, że aspekt prokreacyjny i przyjemność seksualna muszą być jednoczesne> >Występująca u homoseksualistów niejednoczesność przyjemności i prokreacji powoduje, że bez podejmowania działań wykraczających poza seksualną aktywność, czyli bez terapeutycznych działań przeciwdziałających niezreprodukowaniu się, są oni do reprodukcji niezdolni> nie oto pytam.Ależ dokładnie o to, podkreśliłam Ci. > Dlaczego, według ciebie musi zajść jednoczesność przyjemności aktu płciowego i działań reprodukcyjnych by nazwać to zdrowiem?Dlatego, że niejednoczesność w tym względzie powoduje, że spłodzenie staje się zabiegiem terapeutycznym. > Czy w przypadku kobiety heteroseksualnej, która przeszła klimakteriumPłodność nie dotyczy osób w każdym wieku. |
#112 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >> Skoro wybiegasz w przyszłość to przygotuj się na większy "szok".> >Ten cytat nie dotyczy przyszłości i nie jestem w "mniejszym szoku", w żadnym zresztą.> Twoje pytanie dotyczy przyszłości a reszta jest powiązana przynajmniej taki jest ciąg.> Nic nie pisałem o tym że jesteś w jakimś szoku.Podkreśliłam Twoją sugestię. > Mam nadzieję że nie uważasz dzieci z próbówki za zbyt mało ludzkie. Nie wynikające z sexualnego aktu oczywiście poczęte po ślubie kościelnym.A ja mam nadzieję, że przestałeś bić swoją żonę. Oczywiście za to że zupa była za słona. |
#113 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > obecnie nie mają takich możliwości.Ludzie nie mają pragnień na obstalunek nauki, chcieli być piękni i jest chirurgia plastyczna, chcieli latać i są samoloty, chcieli zabijać wroga i jest broń palna - to potrzeba jest matką wynalazku, nie na odwrót. > Jeśli coś można zrobić, jest pewne, że znajdą się tacy, którzy to zrobią, choćby z samej ciekawości.Seksualna przyjemność zaczyna się od ukierunkowanego na określony obiekt libido, to wystarczy by nie chcieć w tym zakresie zmian. Poprawność polityczna sprawia, że mój eksperyment myślowy jest torpedowany i zagadywany, byle nie odpowiadać wprost. To może spróbuj z takim: masz do wyboru, albo zadecydujesz, że Twoje dziecko będzie heteroseksualne, albo będzie miało orientację nadaną z losowania, ale co zostanie wylosowane, z tym już zostanie. Losujesz? |
#114 3 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > jesli miliardy much nie maja racji, ze gowno jest smaczne to i miliardy nawiedzonych trolli i katolikow nie ma racji o tym jakoby homoseksualizm byl chorobaJa jestem ateistką. I nie widzę tych miliardów, uważających homoseksualizm za chorobę, sama bronię tej opcji. Sądziłam, że obstawiana przez mnie opcja "homoseksualizm to choroba" przepadnie pod ciężarem argumentacji, tymczasem opozycji ma tyle co Ukraińców na Krymie, a argument to już żaden się nie ostał. To chyba faktycznie zostało już tylko kląć i mnie od trolli zwyzywać... Dla przemądrzałych nietrolli mam na koniec taki eksperyment myślowy, mianowicie: masz do wyboru, albo zadecydujesz, że Twoje dziecko będzie heteroseksualne, albo będzie miało orientację nadaną z losowania, ale co zostanie wylosowane, z tym już zostanie. Losujesz? Podpowiedź: choroba to nic moralnie złego... |
#115 4 na 4 | lipschitz (1674 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > > obecnie nie mają takich możliwości.> Ludzie nie mają pragnień na obstalunek nauki, chcieli być piękni i jest chirurgia plastyczna, chcieli latać i są samoloty, chcieli zabijać wroga i jest broń palna - to potrzeba jest matką wynalazku, nie na odwrót.> > Jeśli coś można zrobić, jest pewne, że znajdą się tacy, którzy to zrobią, choćby z samej ciekawości.> Seksualna przyjemność zaczyna się od ukierunkowanego na określony obiekt libido, to wystarczy by nie chcieć w tym zakresie zmian.> Poprawność polityczna sprawia, że mój eksperyment myślowy jest torpedowany i zagadywany, byle nie odpowiadać wprost. To może spróbuj z takim: masz do wyboru, albo zadecydujesz, że Twoje dziecko będzie heteroseksualne, albo będzie miało orientację nadaną z losowania, ale co zostanie wylosowane, z tym już zostanie. Losujesz?> Jeśli chodzi o pierwsze: z pewnością, tyle, że to nowe możliwości stworzą nowe potrzeby. Zastanawianie się co by tu jeszcze można było sobie udogodnić rozpocznie się w momencie zaistnienia danej okoliczności, a więc na przykład kiedy już loty staną się możliwe komuś przyjdzie do głowy, że mógłby podczas lotu zostać obsłużony posiłkiem, albo na przykład posiadać spadochron. Więc kiedy ludzie będą w stanie zmieniać orientację seksualną, wówczas podążając za matką wynalazków z pewnością to wykorzystają na swój oryginalny i raczej nieprzewidywalny do końca sposób. Jeśli chodzi o drugie to... bez obrazy, ubawiłaś mnie  . Fascynuje mnie ta konieczność zdefiniowania człowieka, wciśnięcia go w jakieś ramy i zarazem fakt niezrozumienia, że dla kogoś może to być całkowicie obojętne. Równie dobrze wyedukowana na musztardzie mogłabyś spytać się o zmianę preferencji na keczup  |
#116 9 na 11 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> Dla przemądrzałych nietrolli mam na koniec taki eksperyment myślowy, mianowicie: masz do wyboru, albo zadecydujesz, że Twoje dziecko będzie heteroseksualne, albo będzie miało orientację nadaną z losowania, ale co zostanie wylosowane, z tym już zostanie. Losujesz?To moze pojdzmy na calego i zadecydujmy za dziecko nie tylko jaka bedzie miala preferencje seksualna ale tez i inne wazne aspekty zycia. Co z polityka? Wybieramy lewice, prawice czy jakas inna opcje? Co z leworecznoscia lub praworecznoscia? A co ze sportem? Pilka nozna czy skoki do wody? Nie rozumiem czemu tylko preferencje seksualne sa wedlug Ciebie miernikiem szczescia i zdrowia. Co jesli dziecko bedzie nieszczesliwe z powodu pociagu do pilki noznej kiedy ja jako rodzic wiem, ze szczesliwsze i zdrowsze by bylo jak by mialo naturalny pociag do tenisa stolowego  Wiem, ze nadmiar wolnego czasu powoduje p*****lenie o szopenie i filozofowanie na poziomie pani Krysi z warzywniaka. Ale mogla bys sie opanowac i przestac pier...lic jak potluczona. Wiem, ze podnieca Cie czytanie na glos wlasnych wypocin ale wez sie w garsc i przestan lac wode  |
#117 6 na 6 | farmer (22440 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >>> Skoro wybiegasz w przyszłość to przygotuj się na większy "szok".>>Ten cytat nie dotyczy przyszłości i nie jestem w "mniejszym szoku", w żadnym zresztą.> >Twoje pytanie dotyczy przyszłości a reszta jest powiązana przynajmniej taki jest ciąg.> >Nic nie pisałem o tym że jesteś w jakimś szoku.> Podkreśliłam Twoją sugestię.Gdzie? Ale nie ważne. > >Mam nadzieję że nie uważasz dzieci z próbówki za zbyt mało ludzkie. Nie wynikające z sexualnego aktu oczywiście poczęte po ślubie kościelnym.> A ja mam nadzieję, że przestałeś bić swoją żonę. Oczywiście za to że zupa była za słona.Nie sugeruj się swoim życiem, tylko co to ma do rzeczy? Ja podkreślam brak związków które Ty łączysz. Jeśli sex to prokreacja, to dzieci tylko z brzucha. Nieprawdaż? |
#118 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Dla przemądrzałych nietrolli mam na koniec taki eksperyment myślowy, mianowicie: masz do wyboru, albo zadecydujesz, że Twoje dziecko będzie heteroseksualne, albo będzie miało orientację nadaną z losowania, ale co zostanie wylosowane, z tym już zostanie. Losujesz?> To moze pojdzmy na calego i zadecydujmy za dziecko nie tylko jaka bedzie miala preferencje seksualna ale tez i inne wazne aspekty zycia.> Wiem, ze nadmiar wolnego czasu powoduje p*****lenie o szopenie i filozofowanie na poziomie pani Krysi z warzywniaka. Ale mogla bys sie opanowac i przestac pier...lic jak potluczona. Wiem, ze podnieca Cie czytanie na glos wlasnych wypocin ale wez sie w garsc i przestan lac wode  Eksperyment zaproponowany przez chętnie racjonalistkę jest jak najbardziej celowy i powinien dawać do myślenia. Do myślenia nad odpowiedzią, a nie nad obelgami. Niestety przyznanie się do przemyślanej odpowiedzi, wymaga czasem większej odwagi, niż wygłoszenie bluzgów i większej odwagi, niż politycznie poprawne ukrycie odpowiedzi za demagogią. > Co z polityka? Wybieramy lewice, prawice czy jakas inna opcje? Co z leworecznoscia lub praworecznoscia? A co ze sportem? Pilka nozna czy skoki do wody?Załóżmy, że mam lub będę miał dzieci. Polityka? Jeśli uważam anarchosyndykalizm, za najlepszą opcję, będę dziecko do niej przekonywał. Mam na to wpływ Sport? Jeśli zechcę, żeby moje dzecko ćwiczyło łyżwarswo figurowe, zawiozę je na trening, będę przekonywał motywował.. Mam na to wpływ. Lewo/praworęczność? Nie mam na to wpływu, wolałbym praworęczne, wiele rozwiązań jest nieprzyjaznych leworęcznym. Orientacje seksualna? Nie mam na to wpływu, pytanie chętnie racjonalistki dotyczy tego, co bym zrobił gdybym miał wpływ. Odpowiem: Gdybym miał wpływ na orietację seksualną dzieci, wybrałbym opcję heteroseksualną, bo taka opcja daje o wiele większe prawdopodobieństwo, że będą mogły jednocześnie stworzyć związek oparty na miłości i być rodzicami swoich biologicznych dzieci. Opcja homoseksualna daje równie wysokie prawdopodobieństwo stworzenia związku opartego na miłości, ale szanse na biologiczne potomstwo redukuje do zera. Ponieważ chciałbym, żeby moje dzieci miały w życiu jak największe możliwości samodzielnego dokonywania wyborów, także w dziedzinie prokreacji, wybrałbym opcję hetero. |
#119 3 na 5 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> Tu się zgadzamy. Trudno jednaj otwarcie wyrażać swoje poglądy będąc pod ciśnieniem społecznym i promowaną aktualnie "poprawnością polityczną".Ty piszesz z zagranicy? Bo nie wiem o jakim promowaniu poprawności polityczne w Polsce mowa. Kto ją promuje? Pawłowicz? Ksiądz Oko? Pseudolewica spod znaku SLD i Palikota? PO? Media przeżarte kruchcianą moralnością? O jakiej poprawności politycznej bełkoczesz? |
#120 4 na 6 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | dodam też, że odmieniana przez wszystkie przypadki poprawność polityczna to niekoniecznie zło. Zaryzykowałabym nawet twierdzenie, że jest jej miejscami za mało: może wtedy biskup nie mówiłby o betonie feministycznym, media zajęły by się stroną merytoryczną wypowiedzi pani minister miast komentować powiązania między kolorem jej marynarki a przedstawianym przez nią planom gdy w tym samym czasie plany pana ministra nie są komentowane w kontekscie koloru krawata, przemoc wobec kobiet traktowano by jako przemoc a nie zamach na tradycyjną rodzinę...i tak dalej..i tak dalej.... |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|