 |
Homoseksualizm jako niechoroba Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-03-2014 10:00 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Homoseksualizm jako niechoroba 0 na 6 | W ciężko się otwierającym wątku n/t homoseksualizmu przeczytałam zdanie o treści Homoseksualizm nie jest chorobą, tego się nie leczy.Zdanie to ma taką konstrukcję, że nie widać co jest przyczyną, a co skutkiem, co dobrze oddaje moje wobec statusu homoseksualizmu wątpliwości. Albowiem tu właśnie nie widać jasności, bo czy mamy sytuację, że homoseksualizmu się nie leczy, gdyż nie jest on chorobą? czy raczej homoseksualizm nie jest chorobą, gdyż się go nie leczy? Bo jeśli w przyszłości okaże się, że odwracanie orientacji homoseksualnej na heteroseksualną jest możliwe, to czy w tej przyszłości nie zechcemy owego odwracania nazwać leczeniem? Czy nauka wykluczyła przyszłą możliwość odwracania orientacji seksualnych? . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..#121 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | A co z biseskualista? Czy majac stosunek z kobieta i mezczyzna w tym samym czasie jest raz zdrowy (penis w pochwie) a raz chory (penis w meskim odbycie)? Przeciez plodzenie w takiej konstelacji jest mozliwe (penis w pochwie) a w nastepnej chwili niemozliwe (penis w meskim odbycie). |
#122 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > A co z biseskualista? Czy majac stosunek z kobieta i mezczyzna w tym samym czasieDzięki pozwalającemu na płodzenie heteroseksualizmowi wszystko z biseksem jest ok. |
#123 6 na 6 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >A co z biseskualista? Czy majac stosunek z kobieta i mezczyzna w tym samym czasie> Dzięki pozwalającemu na płodzenie heteroseksualizmowi wszystko z biseksem jest ok.Czyli nie sam akt seksualny jest wyznacznikiem twojego mitycznego dobra a jedynie teoretyczna mozliwosc plodzenia. Czyli jak jakis homoseksualista Ci powie, ze jest biseseksualista ale jak na razie ma ochote tylko na mezczyzn, to nie odmowisz mu zdrowia bo dzieki siedzacemu w nim heteroseksualizmowi moglby plodzic? Wtedy byla bys spokojna i nie martwila bys sie o zdrowie obcych ludzi kontrolujac plec osoby w ktorej tkwi ich penis? |
#124 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Dzięki pozwalającemu na płodzenie heteroseksualizmowi wszystko z biseksem jest ok.> Czyli nie sam akt seksualny jest wyznacznikiem twojego mitycznego dobra a jedynie teoretyczna mozliwosc plodzenia.Możliwość płodzenia jest kluczowa, stanowi zarówno jedno z kryteriów zdrowia, jaki i cel aktu seksualnego. Homoseksualista nie jest zdrowy, bo nie może płodzić siłami natury. |
| paganus (731 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > O jakiej poprawności politycznej bełkoczesz?Szanowny Sylwku, nie musi Pan wyznawać takich samych poglądów jak inni, ale to nie powód, żeby Pan był przy tym chamski. www.racjonalista.pl/forum.php/s,611485
Wiem, że nic nie wiem. |
#126 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >>Dzięki pozwalającemu na płodzenie heteroseksualizmowi wszystko z biseksem jest ok.> >Czyli nie sam akt seksualny jest wyznacznikiem twojego mitycznego dobra a jedynie teoretyczna mozliwosc plodzenia.> Możliwość płodzenia jest kluczowa, stanowi zarówno jedno z kryteriów zdrowia, jaki i cel aktu seksualnego. Homoseksualista nie jest zdrowy, bo nie może płodzić siłami natury.To dziecko z probówki czym jest? |
#127 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >>Dzięki pozwalającemu na płodzenie heteroseksualizmowi wszystko z biseksem jest ok.> >Czyli nie sam akt seksualny jest wyznacznikiem twojego mitycznego dobra a jedynie teoretyczna mozliwosc plodzenia.> Możliwość płodzenia jest kluczowa, stanowi zarówno jedno z kryteriów zdrowia, jaki i cel aktu seksualnego. Homoseksualista nie jest zdrowy, bo nie może płodzić siłami natury.W ktorym miejscu i jakim sposobem natura odebrala homoseksualiscie mozliwosc plodzenia?? Czy natura czuje, ze penis nie tkwi w pochwie i w razie wytrysku sperma nie zawiera plemnikow? Nadal nie rozumiem jaki racjonalny argument tlumaczy, ze homoseksualista jest pozbawiony teoretycznej mozliwosci plodzenia (poza Twoja projekcja pedal=tylko i wylacznie meski odbyt oraz pedal=pod zadnym pozorem nie wlozy penisa w pochwe). |
#128 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > > Homoseksualista nie jest zdrowy, bo nie może płodzić siłami natury.> To dziecko z probówki czym jest?Kim, nie czym. Człowiekiem. |
#129 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> Możliwość płodzenia jest kluczowa, stanowi zarówno jedno z kryteriów zdrowia, jaki i cel aktu seksualnego.Tak? Celem jest mozliwosc? Kazdy akt seskualny ma za cel mozliwosc zaplodnienia? Nawet ten z prezerwatywa?? Przeciez zakladajac prezerwatywe eliminuje mozliwosc plodzenia? |
#130 2 na 2 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Możliwość płodzenia jest kluczowa, stanowi zarówno jedno z kryteriów zdrowia, jaki i cel aktu seksualnego. Homoseksualista nie jest zdrowy, bo nie może płodzić siłami natury.A można płodzić inaczej niż siłami natury? |
#131 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >> Homoseksualista nie jest zdrowy, bo nie może płodzić siłami natury.>To dziecko z probówki czym jest?> Kim, nie czym. Człowiekiem.No faktycznie, wiem też że człowiekiem jest ktoś o innej orientacji. Tylko że Ty podważasz jego zdrowie jakoby nie spełniał określonych parametrów narzuconych przez naturę. Tak jak dziecko nie powstałe ww sposób. A skoro nie to pytam czy je też uważasz za chore? Czy "bruzda" na czole ma dawać znak innym że nie urodził ( czytaj. sex+przyjemność+miłość=dziecko) się siłami natury to znakiem nie jest zdrowy. www.tvn24.(*)-dzieci-z-in-vitro,308217.html |
#132 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Homoseksualista nie jest zdrowy, bo nie może płodzić siłami natury.> W ktorym miejscu i jakim sposobem natura odebrala homoseksualiscie mozliwosc plodzenia??Natura odebrała homoseksualiście możliwość płodzenia nie popędzając go tam, gdzie do zapłodnienia mogłoby dojść. Jakim sposobem to zrobiła - nie wiem. > jaki racjonalny argument tlumaczy, ze homoseksualista jest pozbawiony teoretycznej mozliwosci plodzeniaA jest? > (poza Twoja projekcja pedal=tylko i wylacznie meski odbyt oraz pedal=pod zadnym pozorem nie wlozy penisa w pochwe).To ma być moja projekcja?  |
#133 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Możliwość płodzenia jest kluczowa, stanowi zarówno jedno z kryteriów zdrowia, jaki i cel aktu seksualnego.> Tak? Celem jest mozliwosc?No nie, nie możliwość, a spłodzenie, za duży skrót zrobiłam. Powinnam napisać "możliwość płodzenia jest kluczowa, stanowi jedno z kryteriów zdrowia, a spłodzeniu służy akt seksualny". > Kazdy akt seskualny ma za cel mozliwosc zaplodnienia? Nawet ten z prezerwatywa?? Przeciez zakladajac prezerwatywe eliminuje mozliwosc plodzenia?Spłodzenie prezerwatywą eliminujesz, ale potencjałem aktu seksualnego nadal jest płodzenie, oczywiście o ile spełnia on pozostałe niezbędne warunki jak np. wiek czy heteroseksualność. |
#134 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > A można płodzić inaczej niż siłami natury?Każde sztuczne zapłodnienie łącznie z aktem seksualnym dokonanym w celu spłodzenia omija siły natury. |
#135 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > człowiekiem jest ktoś o innej orientacji. Tylko że Ty podważasz jego zdrowie, jakoby nie spełniał określonych parametrów narzuconych przez naturę."Nie spełnianie określonych parametrów narzuconych przez naturę" to całkiem sensowna definicja choroby, i właśnie tak ma się rzecz z homoseksualistami. > dziecko nie powstałe ww sposób. A skoro nie to pytam czy je też uważasz za chore?A co to ma do rzeczy? Czego bym o dzieciach powstałych in vitro nie sądziła, kwestii homoseksualistów to nie zmieni. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|