Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak wyzwolic sie z religii?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-10-2014 04:51Festenberger (211 punktów)Jak wyzwolic sie z religii?
Ocena 3 na 3
Szanowni Czytelnicy Forum,
nie wiem czy przychodze z problemem w odpowiednie miejsce (forum nie nazywa sie "pomoc"), ale nie mam wiecej ochoty ani sie ponizac ani byc utwierdzanym w przekonaniach szukajac pomocy u katolikow.
Przejde do rzeczy. Czy bedac wychowany w religii katolickiej od malenkosci, mozna samodzielnie i skutecznie zmienic wpajany przez lata "jedyny sluszny" swiatopoglad?
Mam 27 lat. Do 20 r.z. bardzo aktywnie uczestniczylem w zyciu religijnym swojej parafii. Nie polegalo to tylko na organizowaniu pomocy potrzebujacym, ale, co gorsze, zaczalem zaglebiac sie w katolickie nauki samodzielnie studiujac bilie, katechizmy, ksiazki z dziedziny duchowosci, nauki spolecznej kosciola, hagiografie, historie kosciola. Ogolnie wszystko co zwiazane z teologia. Tak, przygotowywalem sie na studia w seminarium. Jednak nie moglem zostac duchownym, a nawet rozpoczac tej drogi z powodu pewnych, raczej nieistotnych teraz powodow osobistych i rodzinnych. Ta dziedzina mnie zafascynowala, jednak w 21 r.z. porzucilem kosciol. Od 6 lat nie mam wiele wspolnego z ta religia. No wlasnie, nie wiele, ale jednak calkowicie nie potrafie tego porzucic. Chodzi konkretnie o wyrobiony przez tysiace(nie przesadzam) stron "swietych" pism religijnych swiatopoglad.
Samodzielnie studiujac teologie, porzucilem nauke. Ta prawdziwa, ktora opisuje i tlumaczy swiat, zjawiska i wszystko co mozna zaobserwowac "szkielkiem i okiem".
Teologii juz nie czytam, bo wiem, ze mi to nie bedzie do niczego potrzebne a wrecz teraz mi szkodzi. Chcialbym "przerzucic" sie na nauke (jakakolwiek poza teologia(nie zamierzam teraz dyskutowac, czy teologia to nauka czy nie). Ale tu jest problem. Wielki, dla mnie, problem. Odnosze wrazenie, ze moj umysl kompletnie przesiakl nauka o bogu i teraz, mimo staran, prob zrozumienia czegokolwiek "zwyklego, normalnego, ludzkiego", nie potrafie. Lapie sie na takich absurdach: Patrze na rosline, zadaje sobie pytanie "Czym wlasciwie jest ta roslina. Dlaczego ona rosnie?" I dostaje od umyslu wyczytana kiedys odpowiedz. Ogolnie moje ulomne i nieudolne proby zrozumienia czegokolwiek koncza sie na konkluzji "Bo bog tak chce".
A patrzac na rosline, chcialbym wiedziec, ze rosnie tutaj, bo ma odpowiednia glebe, odpowiednie nawodnienie, naslonecznie i wszystko co jest jej potrzebne. Chcialbym wiedziec wiecej, niz wie sprytny uczen podstawowki. Tylko, ze jesli ja chce sie zaglebic w temat, to znowu dostaje od umyslu odpowiedz w postaci wszystkich mi znanych cytatow i metafor religijnych zwiazanych np. z kwiatami.
Jest takie zaburzenie jak nerwica religijna. Wiem. Psychotropy pomagaja o tyle, o ile dzialaja otepiajaco i pomagaja w ogole nie myslec. Na psychoterapii powiedziano mi "Przez tyle lat karmil sie pan smieciami, to prosze sie nie dziwic, ze sie pan zatrul. Zalecam calkowita abstynencje od tematu religii". Tylko ze to nie jest teraz problem ksiazek, obrazow itd. To wszystko jest juz tak gleboko we mnie, ze wlasciwie to chyba mna kieruje i sama abstynencja nie pomaga. I tu pytanie z tematu: Czy mozna sie z tego mentalnego, wewnetrznego bagna kiedys wydostac? Resztka rozumu mi mowi, ze to cale zaangazowanie w religie bylo wielkim bledem, ktory wplynal na moje dotychczasowe zycie, wykrzywilo zdrowe spojrzenie na rzeczywistosc. Zdolni koledzy i kolezanki z dawnych lat ("przedteologicznych"), z ktorymi odnosilem sukcesy, zrobili teraz kariery, jedni pracuja nad doktoratami inni sa managerami w wielkich korporacjach. A ja pracuje ramie w ramie z "absolwentami" niemieckich podstawowek.

Czy ktos z Was, Drodzy Forumowicze, mial podobny problem po porzuceniu religii?
Spotkal sie z takim problemem? Jesli ktos zamierza odpowiedziec "olej to, to same nieistotne p*****ly" to go uprzedzam, ze takie stwierdzenie swiadczy tylko o niezrozumieniu problemu.

Z powazaniem,
Festenberger
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#121
27-10-2014 07:15
 Ocena 6 na 6
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi Elasp
> 1. Racjonalista to ten, który używa tej władzy, jaką jest "ratio", czyli rozum, a nie ten, który tylko twierdzi, że należy jej używać. Bogusławski nie potrafi myśleć, nie umie wysnuwać wniosków, kojarzyć, łapać aluzji - słowem, nie potrafi niczego z tych rzeczy, do których jest niezbędny rozum. Tak przynajmniej sądzę.

Już to pisałem. Każdy z nas popełnia jakieś błędy, ale te twoje są nieporównywalne z tymi Bogusławskiego, w czym dajesz kolejny popis w wywodzie z 22:11. W moich oczach dyskwalifikuje cię to całkowicie jako osobę, z którą w ogóle warto dyskutować, nie masz do tego żadnych predyspozycji, bo tego typu, no niestety śmieci, tworzysz właściwie zawsze, kiedy próbujesz spłodzić jakiś wywód. Wszystko podporządkowujesz swojemu celowi, dla którego tworzysz "logiczny" śmietnik, wychodząc od śmiecia pierwotnego. Garbage in, garbage out. Ale o tym więcej będzie we właściwym miejscu.

> 2. Racjonalista to ten, kto zdobywa informację o świecie, jaką dostarcza współczesna nauka i na tej informacji buduje własny światopogląd. W tym celu potrzebna jest współcześnie znajomość języków obcych, w przeciwnym razie skazujemy się na wąski strumyczek przekładów, recenzji i artykułów prasowych. Bogusławski nie zna żadnego języka obcego, a więc jest kimś w rodzaju wtórnego analfabety. Widać to m.in. po tym, jak kurczowo trzyma się polskiej "Wikipedii" i jak nerwowo reaguje na pytanie o znajomość języków obcych. Być może nie było to wadą w roku np. 1960, ale teraz racjonalista bez języków jest niczym muzyk nie znający nut. Zapytaj zresztą, czy zna jakiś j. o., a zobaczymy, co odpowie.

To stworzona bajka na potrzebę dowalenia Bogusławskiemu. Racjonalistą nie jest poliglota biegający po zagranicznych portalach naukowych, który musi być na bieżąco z każdą naukową nowinką. Zupełnie wystarczająca jest trochę bardziej niż ogólna (czyli prawie żadna w polskich warunkach powszechnej edukacji) wiedza w podstawowych dziedzinach, korygowana mniej więcej na bieżąco. Bez przesady. Zresztą ile jesteśmy w stanie ogarnąć w naprawdę szczegółowy sposób? To, co najważniejsze i tak do nas dociera dziś szybko. Pewnie, że języki są przydatne, jeżeli ktoś by chciał jakiejś specjalistycznej, szczegółowej wiedzy z jakiejś dziedziny, ale to nie jest warunek konieczny dla racjonalistycznej postawy. Nie żyjemy w czarnej dziurze.

> 3. Racjonalista to ten, kto potrafi dyskutować. Ale i tego uchowaj Boże nie oczekuj od "pana Andrzeja", który, gdy tylko "wywęszy" fideistę, stara się mu najpierw naubliżać, a potem robi wszystko, żeby ktoś taki w popłochu opuścił forum. Zresztą sam się do tego przyznaje mówiąc "z wiarą nie ma dyskusji" i potwierdzając, że miał w zwyczaju "dbać o poziom forum". Generalnie nie lubi, gdy ktoś się z nim nie zgadza. Dlatego inni wolą siedzieć cicho niż korygować sklerotyczne i jakościowo marne wywody p. Andrzeja. Tego rodzaju konformizm jest, jak uważam, chorobą tego forum. Sądzę także, że niejeden czytelnik moich skromnych wywodów zgodziłby się np. ze mną publicznie nie raz i nie dwa, tylko że jest mu to trochę nie na rękę... Odpowiadam - w pewnym sensie rozumiem to i nie mam o to do nikogo pretensji.

Właściwie Hodża już napisał wszystko na ten temat. Nadmierna opryskliwość, zwłaszcza wobec nowoprzybyłych jest zapewne wadą pana Andrzeja. Z drugiej strony myślę sobie, że to dobrze, że jest jakiś bat na tych, co permanentnie wypisują głupoty. A wypisują.

> 4. Racjonalista zmienia przekonania. Jeżeli o mnie chodzi, np. 15 lat temu miałem w znacznym stopniu inne przekonania jak teraz, a i nie wiem, co będę uznawać za 10 lat (jeżeli oczywiście dożyję). Mój fideizm jest też trochę na niby, tzn. uznaję, że Bóg 1) prawie na pewno nie istnieje, ale 2) przekonanie, że istnieje jest jednak korzystne dla jednostki i dla ogółu i nie należy z nim walczyć (czy powiedzenie prawdy zawsze jest korzystne?) Jak sądzisz, co usłyszysz za 10 lat od "pana Andrzeja"? Zresztą i do tego się przyznał, tzn. do tego, że zasadniczo nie zmienił przekonań od ponad półwiecza.

To jest jakiś absurdalny wywód, bo trzeba by dopytać, co to znaczy "zasadniczo". Myślę, że ludzie racjonalni, zastanawiający się nad otaczającym światem, nieustannie korygują swoje przekonania w wielu kwestiach, ale w wielu zapewne nie. Bo i po co, jak nie widzi się ku temu podstaw? A tak na marginesie, twoje "Bóg prawie na pewno nie istnieje" jest zastanawiające wobec "dowodu", który tu kiedyś przedstawiłeś, z buta traktując tych, co nie podziwiali wartości tej konstrukcji. Myślę, że pan Andrzej w ten sposób rzeczywiście nie zmienia poglądów. Ale to chyba zaleta? Czy nie?

> 5. Jedynym celem obecności "pana Andrzeja" na forum jest dawanie upustu swojej niechęci do Kościoła Katolickiego. Zawziętość, z jaką to robi, sugeruje, że kiedyś zajmował się tym zawodowo. Jest po prostu w Polsce pewna grupa ludzi, którzy przeżyli uprzedni system, ale którzy ideowo zgadzają się z jego porządkami i ideologią. Gdy splajtowało nikomu nie potrzebne pisemko "Zdanie", p. Bogusławski jął pisać na "Racjonaliście". Gdyby miał nieco lepsze pióro (a i może trochę więcej znajomości), stałyby przed nim otworem np. "Fakty i Mity", albo "Nie", bo przecież tam znaleźć można osoby pokroju p. Bogusławskiego. Takim ludziom nie zależy na racjonalizmie jako takim, tzn. zależy im na nim jedynie o tyle, o ile może stanowić on oręż w walce z "opium dla ludu". Nie bądź naiwny i nie daj się wodzić za nos staremu wydze, (prawdopodobnie) dawnemu utrwalaczowi "władzy ludowej", aktualnie "robiącemu w racjonalizmie".

Przepraszam, ale to jest paskudny paszkwil. Ulżyło ci?

#122
27-10-2014 08:17
 Ocena 6 na 6
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi Elasp
> Można dowód sformułować następująco:
> 1. Jeżeli ludzkość jest racjonalna, jej wybory są racjonalne

To jest ten śmieć. Mamy niewiele mówiący ogólnik, bo nie wiemy, co autor ma na myśli płodząc termin "racjonalny". A dalej, z podejrzanego założenia, tworzy się podejrzany wniosek dotyczący wyborów ludzkości. To, że autor poniżej twierdzi, że ze względu na swój racjonalizm (co już jest mocno dyskusyjne) nie może zgodzić się z tym, że ludzie nie są racjonalni, jest bezwartościowe. Bo w termin "racjonalny" można sobie bardzo dużo nawrzucać. Wbrew temu co Elasp pisze, ludzie w całej swej historii to głównie nieracjonalny obraz - zlepek przesądów, zabobonów, absurdów, kłamliwych konstrukcji i wyobrażeń. Itd., można ciągnąć bez końca. To dostawało się, a i jeszcze często dostaje, jak wyprawkę na dzień dobry po przodkach. Kiedy rzetelna edukacja do bani, a aparat sceptyczno-krytyczny zahamowany przez czuwających oprawców, zwykle tych od jedynej słusznej ideologii.
Miejsce, gdzie można zastosować szeroki termin "racjonalny" przy tym wszystkim, to zwyczajne przetrwanie w świecie właśnie zabobonów, absurdów, kłamliwych konstrukcji, wyobrażeń. Dostosowanie się do rozmaitych idiotyzmów sprzyjało przetrwaniu, a kiedyś zapewne było koniecznym, żeby przez psycholi nie zostać wyeliminowanym. Można sobie wyobrazić, jak to mniej więcej wyglądało patrząc na to, co dzieje się aktualnie w Iraku i Syrii. Czyli racjonalistą jest ten, który przyjmuje idiotyczny obraz świata narzucany przez idiotów, dewiantów, głupców i zbrodniarzy. No w jakimś, mocno rozciągniętym sensie jest, tylko czy o taki racjonalizm nam chodzi? Ale nie odnosi się to w żaden sposób do prawidłowego opisu rzeczywistości. Może trochę do człowieka i jego zachowania.

>2. Ludzkość wybiera religię (raczej niż jej brak)

Ludzkość "wybiera" religię (i "wybierała"), dopóki jest to dla niej kulturowo, a i biologicznie korzystne. W sensie przetrwania w danej grupie. Mem kulturowy tak długo się utrzymuje, jak długo jest potrzebny i w jakimś sensie korzystny. Jeżeli jest to nawet racjonalne w sensie przetrwania i dostosowania się do innych, to nadal jest to absurdalne w sensie poznawczym oraz budowania świata i życia w oparciu o prawidłowy jego opis.

>-------------------------------------------------------
> 3. Wybór religii (a nie jej braku) jest racjonalny.

Jak masz nóż na gardle w Syrii, to może jest racjonalny. Kiedy żyjesz spokojnie, w świecie wolności, pluralizmu i demokracji (choćby zgniłej) z dostępem do bieżących osiągnięć nauki i wszelakiej, wolnej myśli ludzkiej, to ten wybór jest absurdem (oczywiście bardzo rzadko jest to w ogóle wybór, najczęściej parszywe, brutalne wdrukowanie, z którego ciężko się doczołgać do choćby możliwości wyboru). Postawa moralna człowieka wywiedziona z anachronicznych religii nie jest konieczna dla przyzwoitego zachowania, a nawet jest szkodliwa. Bo jest anachroniczna właśnie (temat na osobną dyskusję). Oczywiście Polska jest tutaj problemem, bo masowa indoktrynacja, często pranie mózgu w jedynie słusznym kierunku, bez nawet podejrzenia, że można inaczej, skutkuje tym, że pewien procent społeczeństwa dostałby zwyczajnie pierd.olca, gdyby mu to nagle zabrać. Psychika by tego mogła nie wytrzymać. To jak z narkomanem. Nie można odstawić go zbyt gwałtownie, bo może się nawet przekręcić. A i zachować przyzwoicie może by się nie umiał. Trudno powiedzieć.

Cały ten wywód jest więc bezwartościowy, zaczyna się (jak zwykle) od śmiecia. W trakcie dorzucane są "logicznie" kolejne śmieci i wszystko kończy się śmietnikiem.


Mam taki tekścik, które wrzucę tutaj jeszcze:

-Religie odniosły znakomity sukces adaptacyjny. Dlaczego?
-Hipotezy są różne. Mnie najbardziej przekonuje taka, że wspólna narracja, opowieści, legendy, historie zbliżają do siebie ludzi, scalają, emocjonalnie wiążą. A za tym idzie zwiększona przewidywalność relacji, stabilizacja, zrównoważenie zarówno na poziomie przywódców grupy, jak i poddanych. Nawet jeżeli takie opowieści inspirowały przy tym jakąś brutalność i opresję, to było to w jakiś sposób kontrolowane, przewidywalne, oparte na jakichś zasadach. Choćby najgłupszych, ale jednak. Bez wspólnej narracji, o szerokie i stabilne więzi międzyludzkie zwyczajnie trudniej. Bez wspólnych opowieści triumfuje rzeczywistość naturalna. Wszechwładza popędów i znacznie słabiej kontrolowana brutalność. Zupełna nieprzewidywalność, królestwo najbardziej agresywnych drapieżców. Religie pozwalały choć trochę stabilizować popędy i kontrolować agresję, bo coś tych ludzi ze sobą wiązało, zbliżało, tworzyło emocje i uczucia. Wspólna opowieść. Bez tego, wszystko spoczywało na popędach.
-To może to nie takie złe?
-Ale chyba trochę się zmieniło w świecie? Nie trzeba już opowiadać zmyślonych historii, potrafimy się dogadać, cenić, zbliżyć i troszczyć o siebie wychodząc od znacznie bardziej rozsądnych opowieści. Współczesne mity nie muszą już operować zmyślonymi narracjami. Mogą i muszą być coraz bardziej pozytywne, ciepłe, bliskie, racjonalne, empatyczne, mądrzej kochające, humanitarne i przed wszystkim wpisane w świat realny. Stare mity mają w sobie zbyt dużo iluzji, kłamstw, niczym niepopartych obietnic i konfabulacji, przez to błędnych założeń, celów, zadań i sensów. Zbyt dużo w nich pogardy, a nawet nienawiści do drugiego, innego człowieka. Zasługujemy na coś znacznie większego, mądrzejszego i piękniejszego.

#123
27-10-2014 08:23
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi Elasp

> 2. Ludzkość wybiera religię (raczej niż jej brak),

Przypomnij....nie, UZASADNIJ jak to wybierałeś religię?



#124
27-10-2014 10:01
 Ocena 8 na 8
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi Elasp
>Można dowód sformułować następująco:
Ba, pewnie że można! Tylko po co leźć w takie głupoty?

> 1. Jeżeli ludzkość jest racjonalna, jej wybory są racjonalne,
Masło o maślaności wynikającej z bycia masła masłem. Przy czym za diabła nie wiadomo co to jest masło i jaki procent masła w maśle daje maślaność. Potęga!

> 2. Ludzkość wybiera religię (raczej niż jej brak),
>-------------------------------------------------------
> 3. Wybór religii (a nie jej braku) jest racjonalny.
> Jeżeli więc chcemy zakwestionować 3, musimy odrzucić albo 1 albo 2.
Tak, tak odrzucenie 2 mieści się w ramach rozumnych propozycji rozważenia zagadnienia. Pozostaniemy przy wyssanym z palca maśle maślanym i niezgodności z faktem (pomijając już wybiórczość i ogólnikowość stwierdzenia tego faktu). Istny raj dla mętnego bełkotu fideisty wiodącego do zamaskowania przed sobą własnej głupoty. I to w jego chorej wyobraźni przybiera kształt logicznego wywodu.

>odrzucić tezę o racjonalności ludzkiego gatunku, na co jako racjonalista nie mogę się zgodzić.
Mętnego bełkotu ciąg dalszy, a uzasadnienie równie dobre jak np: "jako blondyn..." czy "jako cyklista..."

>Prawdziwość ateizmu oznacza, że 99,999% ludzi, którzy kiedykolwiek żyli na Ziemi, to idioci nie dowierzający własnym zmysłom i bezsensownie sięgający poza ich świadectwo.
Ciepło, ciepło...
By było gdyby Elasp był zdolny do refleksji....

>Wolę więc uznać, że pozostałe 0,001 %, jaki stanowią ateiści (a pewnie i mniej) to niestety idioci
No, jak Elasp woli (wyboldowane) to już na pewno kaplica!
W dodatku mówi to ktoś kto niby twierdzi, ze żadnego Boga prawie na pewno nie ma...
A co na to lekarz, Elaspie?

>idioci, głoszący, co gorsza, szkodliwe i niebezpieczne idee.
Genderyzm, hitleryzm, ruję i poróbstwo. Widać że nauka księdza Oko pada na podatny grunt.

>Ateiści nie chcą zrozumieć, że religia to nie tylko (i nie tyle) wyjaśnienie świata, ale wypływający z tego wyjaśnienia (lub rzekomo wypływający) zespół norm moralnych.
Ateiści takie rzeczy rozumieją. To wierzące nieboraki nie są w stanie pojąć, że do istnienia norm moralnych nigdy nie były i nie są konieczne głupawe bajędy. I dlatego was tak szkoda, zwłaszcza że religijnego pochodzenia moralność jest nader często podłej jakości.

>Krytykowanie religii w imię nauki, tzn. oferowanych przez nią wyjaśnień, jest więc katastrofalnym nieporozumieniem.
Głoszenie takich bzdetów zaś jest bombastyczną bzdurą.
Wydostanie się spod wpływu upośledzenia umysłu jakim jest wiara pozwala w sposób uczciwy, naukowy stwierdzić choćby to co pisałem w poprzednim akapicie.

I zaproponuję to co proponowałem dopiero co Brzostowskiemu, a wielu fideistom od dawna: wybierz jedno konkretne zagadnienie. Istotne. Załóż nowy wątek. I przeprowadź kompletny wywód z gotowością do wyjaśnienia najmniejszych nawet wątpliwości. Przedstawiając przyczyny, uwarunkowania i cele. Wywód, w którym nie będzie miejsca na takie idiotyczne filipiki jak "Jeżeli ludzkość jest racjonalna, jej wybory są racjonalne".
Spróbujesz?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#125
27-10-2014 11:44
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52276 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi Festenberger
.
>Mam nieodparte wrażenie, ze użytkownik Elasp koniecznie chce się wylansować skacząc po głowach Użytkowników myślących odmiennie niż on. Sam ten fakt, jeśli zostałby potwierdzony, nie świadczy dobrze o nim, bo pokazuje, ze jego poczucie wartości nie pochodzi z wiedzy czy inaczej - mądrości, ale z próżnego uważania się za lepszego "racjonalistę" od pozostałych.
Warto też zwrócić na jego niedouczenie prawie we wszystkich dziedzinach, w których zabiera tu głos. Wymyśla na temat swoich wrogów przeróżne bajeczki i tworzy na ich podstawie przeróżne zarzuty. Na przykład mnie z uporem zarzuca: "Bogusławski nie zna żadnego języka obcego, a więc jest kimś w rodzaju wtórnego analfabety". Tyle że przez dwa lata sam nie wykazał tu potrzeby znajomości obcych języków: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,49545 Chyba ani razu nie odwołał się do ważnej naukowo aktualności, która została wydana w języku obcym, a jeszcze nie została przetłumaczoną, co czynili tu wielokrotnie np. pani Liliac, panowie: Fizyk, Nietsche, Maceox, Szarley Worek kości, oraz inni (niektórzy z nich już od lat poza granicami kraju przebywają) zupełnie się tym nie chwaląc ani tego nie podkreślając.

Znajomość języków - choć ogromnie przydatną - ma zdecydowanie wtórne znaczenie, gdy się ich nie używa, a panu Elaspowi brak oczytania nawet w polskiej literaturze w tematach, na które się tak autorytatywnie wypowiada. Wystarczy poczytać jego posty, aby nie mieć wątpliwości, że Pan Elasp jest ogromnie mentalnie i intelektualnie małym człowieczkiem, wyładowującym agresywnie i po chamsku swoje kompleksy oraz frustracje na ludziach reprezentujących coś lepszego od niego w jakiejkolwiek dziedzinie. On naprawdę nie ma tu już od początku swojej bytności nic mądrego i ciekawego do powiedzenia. Mając niewielką wiedzę sam od nikogo niczego nie chce się nauczyć, natomiast uzurpuje sobie prawo aby wszystkich pouczać.

Pozdrawiam.

@@@
.

#126
27-10-2014 16:56
 Ocena 2 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi darkside
hej,
Kochani ... czy musimy się rzeczywiście tak upodlać ?
Nie żyjemy w czarnej dziurze ...
A może żyjemy ... udowodnij , że nie żyjemy ... śmieje się Elasp i Brzostowski
Przecież to do niczego nie prowadzi ...

Ja mam adekwatne pytanie dla Elaspa i Brzostowskiego , pytanie które definitywnie udowodni , że koledzy sobie z nas po prostu żartują - tak jak Hitler żartował sobie z demokracji ...
Koledzy Brzostowski i Elaspie :
Czy potraficie udowodnić , że nie może mi odrosnąć głowa ?
Nie potraficie ?
Ponieważ nie potraficie tego udowodnić pojedziemy dalej ...
Fakt , że głowa może mi odrosnąć świadczy jednoznaczn ie o tym , że Bóg w którego wierzycie nie jest wszechmocny
Dlaczego ?
To jasne !
Bóg chce aby mi głowa nie odrosła
Ale udowodniliśmy , że może mi odrosnąć
Więc ...

IDIOTYZM

Po co my z nimi rozmawiamy ...
Ja włączyłem funkcje ignorowania ich wypowiedzi ...

makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian

#127
27-10-2014 18:08
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi makuś

>Kochani ... czy musimy się rzeczywiście tak upodlać ?
Upodlać? Się?
Zupełnie nie czuję co mówisz.

>Nie żyjemy w czarnej dziurze ...
Niestety żyjemy. W czarnej dziurze czarnej d..y.

>Więc ...
>IDIOTYZM
A już na pewno idiotyczne jest zmaganie się z nimi na idiotyzmy.

>Po co my z nimi rozmawiamy ...
Żeby tę czarną dziurę poluzować.

>Ja włączyłem funkcje ignorowania ich wypowiedzi ...
Wolnoć, makusiu......


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#128
28-10-2014 07:39
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi Festenberger
> Wystarczy lektura banalnego KKK, aby dowiedziec sie, ze tylko w
> kosciele katolickim jest prawdziwy jedyny jezus i tylko tam mozliwe
> jest zbawienie. Inne religie, owszem, moga zblizac do boga, ale
> oczywiscie sa bardzo dalekie od poznania prawdy. W przeciwienstwie
> do idealnego w kazdym wzgledzie krk.

Zasady konkurencji są brutalne. Osobiscie wolę bezpośrednią naparzankę firm w reklamach TV, niepozbawioną ironii i / lub humoru od bicia pokłonów, czy gróźb przed odejściem od jedynie słusznej doktryny, wzmocnionych grzechem śmiertelnym.

Jedynie człowiek mocno uzależniony mógłby brać owe teksty za dobrą monetę.
Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#129
28-10-2014 09:03
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?

Bardzo dobrze, że tyle czasu poświęciłeś swojej religii, widać, że jak coś robisz, to robisz to z zaangażowaniem. Jest jedno podstawowe pytanie, czy chcesz porzucić religię, czy wiarę ? Ja wyzwoliłem się z religii, zagłębiłem się w ateistyczny świat, świat odkryć naukowych i wiesz co ? Dzisiaj jestem człowiekiem wierzącym w niezbadaną osobową siłę życia, bo mam ku temu powody nie tylko wynikające z mojej wiary, choć nie skrępowanym żadną religią. Czytaj forum, rozmawiaj z ludźmi, sam zdecydujesz, co będziesz uważał za bliższe prawdy, polecam ostatnie wątki w tym dziale.

#130
28-10-2014 09:26
 Ocena 7 na 7
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi Hejtibeats
>Jest jedno podstawowe pytanie, czy chcesz porzucić religię, czy wiarę ?
A tego nie da się rozdzielić.
Religia to system wierzeń i praktyk na wierze opartych i przez wiarę w ogóle wywoływanych. Natomiast każda wiara wymusza jakieś myśli, zachowania, których bez niej by nie było.

>Ja wyzwoliłem się z religii,(...)
>Dzisiaj jestem człowiekiem wierzącym
Czyli wyzwoliłeś się z jednej, a popadłeś w drugą.

>wierzącym w niezbadaną osobową siłę życia, bo mam ku temu powody nie tylko wynikające z mojej wiary, choć nie skrępowanym żadną religią.
Cóż, pominę litościwie owo "nie tylko", bo nie spodziewam się byś cokolwiek rozumnego na ten temat potrafił powiedzieć i powiem tylko, że takie minimalistyczne religie jak Twoja to pół biedy. Im mniej obiektów objętych wiarą i wymuszanych przez to zachowań tym lepiej. Tak dla wierzącego w dowolną bzdurę jak i dla otoczenia.

>Czytaj forum, rozmawiaj z ludźmi, sam zdecydujesz, co będziesz uważał za bliższe prawdy, polecam ostatnie wątki w tym dziale.
A to popieram!


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#131
28-10-2014 10:17
 Ocena 2 na 2
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi diogenes
>>Najmocniej mam wpisany lęk przed piekłem i o ile intelektualnie jestem wstanie sobie z tym poradzić o tyle na poziomie emocjonalnym strach sie pojawia.
>Jak intelektualizm oddzielić od emocjonalności? Nawet intelektualista Platon uważał Erosa, boga miłości, za ... filzofa(Uczta, 204)! Przekładając na język współczesny, postkartezjański: emocjonalność jest też formą myślenia, bo myślenie nie jest substancją oddzieloną od ciała, układu nerwowego, emocjonalności. Lub jeszcze inaczej: to ciało myśli, nie dusza.
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


nie pomyślałem o tym w ten sposób. Jeżeli pozwolisz wyjaśnię dlaczego tak napisałem. Odrzucam piekło w takim sensie że pomysł na miejsce w którym cierpią ci którzy nie spełnili jakiś wymyślonych norm jest idiotyczny,głupi i się kupy nie trzyma(tak to widzę jak o tym myślę). Kiedy koncentruję się na tym co czuje na temat piekła odczuwam lęk. Wprowadziłem sobie taki podział bo zauważyłem od czasu do czasu pomiędzy tym co opowiadam a tym co czuje w ciele jest rozdźwięk i ten fałsz mi się nie podoba. Generalnie ufam bardziej temu co czuje w ciele(uważam że ta reakcja jest bardziej pierwotna) niż temu co produkuje głowa. Łapię się na tym że często racjonalizuję(jako mechanizm obronny) a nie chce tego robić. Kiedy już wydobędę i uświadomię sobie taki lęk to już mi nie umyka i spokojnie mogę się temu lękowi przyglądać. Z czasem siła lęku słabnie. To tyle.

#132
28-10-2014 11:02
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi bonifacypijawa
>pomysł na miejsce w którym cierpią ci którzy nie spełnili jakiś wymyślonych norm jest idiotyczny,głupi i się kupy nie trzyma...

Tego rodzaju pomysły nie musza być mądre i trzymać się kupy. Spełniają kryteria pragmatyczne: działają i przynoszą określone profity, w tym finansowe. Wystraczy, że trzymają się głupców. Bo o to chodzi.

>pomiędzy tym co opowiadam a tym co czuje w ciele jest rozdźwięk i ten fałsz mi się nie podoba.

Zwróć uwagę, że piekielne opowieści, chociaż "nie z tego świata", odwołują się doznań, które znamy z ziemskiego doświadczenia (ból). Jest to kwestia emocjonalnej reakcji na wyobrażone a nie realne sytuacje: mózg jakby nie rozróżniał fikcji od faktów. Trzeba mu w tym pomóc dodatkowymi, krytycznymi procedurami. Jeśli one zawodzą, mamy problem piekła, nieba, boga, itp.

>Generalnie ufam bardziej temu co czuje w ciele(uważam że ta reakcja jest bardziej pierwotna) niż temu co produkuje głowa.

Problem w tym, że czucia cielesne mają zwykle swój werbalny kontekst, nie występują w czystej postaci (może tylko w depresji, ale i tu mają jakiś ekspresywny ekwiwalent). Boisz się czegoś, cieszysz się - podobnie.

>Kiedy już wydobędę i uświadomię sobie taki lęk to już mi nie umyka i spokojnie mogę się temu lękowi przyglądać. Z czasem siła lęku słabnie.

Zgoda. Refleksja to dobre antidotum na lęki.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#133
28-10-2014 12:45
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi astrotaurus

astrotaurus - napisałeś jak to widzisz ze swojej perspektywy, w sposób obraźliwy i chamski, co definiuje w jakiś sposób Twoje poglądy i przekonania, wnioski wyciągnie założyciel tematu.

Bycie człowiekiem dopuszczającym istnienie czegoś niepojętego, co może być osobowe jest niewiele głupsze od bycia człowiekiem wierzącym, że na skutek ewolucji, warunkowych doborów, w sposób logiczny UWAGA UWAGA ! z NIC powstaje COŚ ! Myślałem, że NIC to NIC, problem w tym, że człowiek nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie co oznacza NIC. Wspaniała logika, jeżeli to jest kwintesencja, to sorry.

Należy odróżniać przeczucie istnienia stwórcy tego mechanizmu, od religii związanej z wierszykami, schematami postępowania, rytuałami, ludźmi poniekąd wiedzącymi czego chce Bóg i jak każe nam żyć.

Religia i wiara, to nie to samo - kwestia definicji.

#134
28-10-2014 15:40
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52276 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi Hodża
.
>Nawet jeśli jego styl jest apodyktyczny,
Amicus Plato, sed magis amica veritas

@@@
.

#135
28-10-2014 17:28
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52276 punktów)Odp: Jak wyzwolic sie z religii?
W odpowiedzi darkside

>5. Jedynym celem obecności "pana Andrzeja" na forum jest dawanie upustu swojej niechęci do Kościoła Katolickiego. Zawziętość, z jaką to robi, sugeruje, że kiedyś zajmował się tym zawodowo.
Wielokrotnie tu podkreślam swoje stanowisko: Mam przyjaciół wśród księży i teistów. Najważniejszy jest szacunek dla człowieka i jego poglądów. Nie cierpię głupoty, ale to ludzka przypadłość, w niewielkim stopniu zależna od poglądów, choć wielce zależną od wiary w ich bezalternatywną słuszność.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361#w475091

>Jest po prostu w Polsce pewna grupa ludzi, którzy przeżyli uprzedni system, ale którzy ideowo zgadzają się z jego porządkami i ideologią.
I tak po prostu tej oceny moich poglądów dokonuje wielce obiektywny i pełen chrześcijańskiej miłości inkwizytor.
Przedstawiciel ideologii Kongresu Nowej Prawicy i Ruchu Narodowego

> Gdy splajtowało nikomu nie potrzebne pisemko "Zdanie",
To poważny periodyk skierowany do inteligencji, a nie do idiotów. Oczywiście niepotrzebnym jest tym, którzy nigdy go
na oczy nie widzieli, nie mówiąc już o przeczytaniu. Na szczęście jeszcze nie splajtowało. Jest to kwartalnik wydawany
w podwójnych numerach. Ostatni numer to: 1-2 (160-161) 2014 www.kuznica.org.pl/

> p. Bogusławski jął pisać na "Racjonaliście". Gdyby miał nieco lepsze pióro (a i może trochę więcej znajomości), stałyby przed nim otworem np. "Fakty i Mity", albo "Nie", bo przecież tam znaleźć można osoby pokroju p. Bogusławskiego.
Zupełnie nie wiem, czy "Fakty i Mity" lub "Nie" odmówiłyby publikacji mojego tekstu, gdyż nigdy im niczego nie wysłałem. Natomiast publikowałem w innych periodykach, gdy jeszcze pana Elaspa na świecie nie było i o zgrozo publikuję nadal.

>Takim ludziom nie zależy na racjonalizmie jako takim,
Na pewno nie zależy mi na takim racjonalizmie jakim go pan Elasp rozumie.

>tzn. zależy im na nim jedynie o tyle, o ile może stanowić on oręż w walce z "opium dla ludu".
Mamy w Polsce wybitnego intelektualistę katolickiego ks. prof. dr hab. Dariusza Oko, w moim odbiorze jednego z największych głupców wypowiadających się publicznie. Swoją niewielką wiedzę w problematyce, na temat której się wypowiada pokrywa ogromną agresywną nienawiścią wobec wszystkich z nim się nie zgadzających. Pan Elasp przenosi na nasze forum wszystko co u księdza Oko najgorsze. To takie nasze małe "Oczko".
www.fronda.pl/t/ks-dariusz-oko-1,25652.html
tygodnik.o(*)laczego-poszedl-na-wojne/ycb8e
natemat.pl(*)-zbrodniarze-swiata-to-ateisci

>Nie bądź naiwny i nie daj się wodzić za nos staremu wydze, (prawdopodobnie) dawnemu utrwalaczowi "władzy ludowej", aktualnie "robiącemu w racjonalizmie".
Wielce Szanowny Pan Elasp uważa, wszystkich za głupszych od siebie, czasem tylko - przez wrodzoną mu grzeczność - nazywając ich "naiwnymi". Ludzie samodzielnie myślący przekraczają zupełnie jego możliwości zrozumienia. Sam nie potrafi samodzielnie myśleć i dokonywać własnych ocen oraz wyborów i musi podpierać się autorytem Świętego Kościoła Katolickiego, to jakim cudem taki np. pan Darkside mógłby?

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365