 |
Jak wyzwolic sie z religii? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-10-2014 04:51 | Festenberger (211 punktów) | Jak wyzwolic sie z religii?
3 na 3 | Szanowni Czytelnicy Forum, nie wiem czy przychodze z problemem w odpowiednie miejsce (forum nie nazywa sie "pomoc"), ale nie mam wiecej ochoty ani sie ponizac ani byc utwierdzanym w przekonaniach szukajac pomocy u katolikow. Przejde do rzeczy. Czy bedac wychowany w religii katolickiej od malenkosci, mozna samodzielnie i skutecznie zmienic wpajany przez lata "jedyny sluszny" swiatopoglad? Mam 27 lat. Do 20 r.z. bardzo aktywnie uczestniczylem w zyciu religijnym swojej parafii. Nie polegalo to tylko na organizowaniu pomocy potrzebujacym, ale, co gorsze, zaczalem zaglebiac sie w katolickie nauki samodzielnie studiujac bilie, katechizmy, ksiazki z dziedziny duchowosci, nauki spolecznej kosciola, hagiografie, historie kosciola. Ogolnie wszystko co zwiazane z teologia. Tak, przygotowywalem sie na studia w seminarium. Jednak nie moglem zostac duchownym, a nawet rozpoczac tej drogi z powodu pewnych, raczej nieistotnych teraz powodow osobistych i rodzinnych. Ta dziedzina mnie zafascynowala, jednak w 21 r.z. porzucilem kosciol. Od 6 lat nie mam wiele wspolnego z ta religia. No wlasnie, nie wiele, ale jednak calkowicie nie potrafie tego porzucic. Chodzi konkretnie o wyrobiony przez tysiace(nie przesadzam) stron "swietych" pism religijnych swiatopoglad. Samodzielnie studiujac teologie, porzucilem nauke. Ta prawdziwa, ktora opisuje i tlumaczy swiat, zjawiska i wszystko co mozna zaobserwowac "szkielkiem i okiem". Teologii juz nie czytam, bo wiem, ze mi to nie bedzie do niczego potrzebne a wrecz teraz mi szkodzi. Chcialbym "przerzucic" sie na nauke (jakakolwiek poza teologia(nie zamierzam teraz dyskutowac, czy teologia to nauka czy nie). Ale tu jest problem. Wielki, dla mnie, problem. Odnosze wrazenie, ze moj umysl kompletnie przesiakl nauka o bogu i teraz, mimo staran, prob zrozumienia czegokolwiek "zwyklego, normalnego, ludzkiego", nie potrafie. Lapie sie na takich absurdach: Patrze na rosline, zadaje sobie pytanie "Czym wlasciwie jest ta roslina. Dlaczego ona rosnie?" I dostaje od umyslu wyczytana kiedys odpowiedz. Ogolnie moje ulomne i nieudolne proby zrozumienia czegokolwiek koncza sie na konkluzji "Bo bog tak chce". A patrzac na rosline, chcialbym wiedziec, ze rosnie tutaj, bo ma odpowiednia glebe, odpowiednie nawodnienie, naslonecznie i wszystko co jest jej potrzebne. Chcialbym wiedziec wiecej, niz wie sprytny uczen podstawowki. Tylko, ze jesli ja chce sie zaglebic w temat, to znowu dostaje od umyslu odpowiedz w postaci wszystkich mi znanych cytatow i metafor religijnych zwiazanych np. z kwiatami. Jest takie zaburzenie jak nerwica religijna. Wiem. Psychotropy pomagaja o tyle, o ile dzialaja otepiajaco i pomagaja w ogole nie myslec. Na psychoterapii powiedziano mi "Przez tyle lat karmil sie pan smieciami, to prosze sie nie dziwic, ze sie pan zatrul. Zalecam calkowita abstynencje od tematu religii". Tylko ze to nie jest teraz problem ksiazek, obrazow itd. To wszystko jest juz tak gleboko we mnie, ze wlasciwie to chyba mna kieruje i sama abstynencja nie pomaga. I tu pytanie z tematu: Czy mozna sie z tego mentalnego, wewnetrznego bagna kiedys wydostac? Resztka rozumu mi mowi, ze to cale zaangazowanie w religie bylo wielkim bledem, ktory wplynal na moje dotychczasowe zycie, wykrzywilo zdrowe spojrzenie na rzeczywistosc. Zdolni koledzy i kolezanki z dawnych lat ("przedteologicznych"), z ktorymi odnosilem sukcesy, zrobili teraz kariery, jedni pracuja nad doktoratami inni sa managerami w wielkich korporacjach. A ja pracuje ramie w ramie z "absolwentami" niemieckich podstawowek.
Czy ktos z Was, Drodzy Forumowicze, mial podobny problem po porzuceniu religii? Spotkal sie z takim problemem? Jesli ktos zamierza odpowiedziec "olej to, to same nieistotne p*****ly" to go uprzedzam, ze takie stwierdzenie swiadczy tylko o niezrozumieniu problemu.
Z powazaniem, Festenberger | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#91 3 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | I jak z Panem poważnie rozmawiać? Pan sam sobie przeczy. 1. Pisał Pan, że szanse istnienia nadrzeczywistości wynoszą wg Pana promil, czy tam promil promila? Pisał Pan tak. 2. Teraz pisze Pan, że żadna nadrzeczywistość nie może istnieć! No to quwa jak w końcu jest? Jakie jest pańskie zdanie? Może czy nie może istnieć? 3.Teraz Pan pisze, że nadrzeczywistość to takie coś, "nie wiadomo co i nie wiadomo jak istniejące". Oznacza to, że dawał Pan szanse istnienia nie wiadomo czemu? Zajebiście! 4. Pisze Pan teraz, że udowodniła to nauka na przeróżne sposoby, nie istnieje taka dziura w "obiektywnie istniejącej rzeczywistości", w której to "cosik" mogłoby się zmieścić! Ani teoretycznie, ani praktycznie! To można udowodnić, że nie istnieje "nie wiadomo co"? Otóż kochani forumowicze. Kiedyś w rozmowie z Bogusławskim ("o mądrości wszelaka"), stwierdził On iż nie wyklucza istnienia jakiejś nadrzeczywistości, w której nie działałyby znane nam prawa fizyki i logiki i daje szanse istnienia takowej na promil promila. Zapytałem Go zatem, czy również istnieje szansa na to, iż istnieje bóg (np w tej nadrzeczywistości). Od tamtej pory Bogusławski twierdzi, że nadrzeczywistość nie może istnieć (nie daje jej nawet metodologicznej szansy istnienia). Tak to ideologiczny antyklerykalizm zawładnął umysłem, zdawało się, racjonalnego człowieka. Przy tym oczywiście kluczy i wije się jak węgorz, bo wie, że jest w kropce, ale nie chce stracić twarzy na forum. No taki typ! A wiadomo, że ideologiczny antyklerykalizm, to jak wiara, a z nią nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. |
#92 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | > >Były tu próby rozmowy o bogu (jako bycie możliwym do zaistnienia), w których błagałem o to, aby rozmawiać wyłącznie używając logiki i wiedzy, a nie wiary i odwołań do znanych bogów.> Twojej logiki i Twojej wiedzy zapomniales dodac...Daj sobie spokój już Rafałek, daj sobie spokój... |
#93 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | > hej,> ZNAKOMITA WYPOWIEDŹ !> Niestety sąd odmówił rejestracji kościoła latającego potwora ...> Szkoda !!!> makuśJa też żałuję. Znam kilku z FSM, są ateistami, i członkami FSM, oficjalnie zatem są wierzacy (w potwora), co przeciez deklarują i jednoczesnie są ateistami. To bardzo racjonalne i w ogóle zacni, uczciwi i prawdomówni ludzie. Po prostu ateiści. Mam nadzieję, że brak reejstracji nie zmniejszy gorliwości wiary... |
#94 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | . > Bogusławski się przebudził, niestety, dołączył farmer, jest też astro... i rafałek, ja w takim razie wysiadam, z gośćmi nie da się rozmawiać. Wcześniej lub później, a raczej dość szybko dojdzie do pyskówek. A ja nie mam czasu na głupoty.I natychmiast sprowadził Pan całą rozmowę do poziomu pyskówki, gdyż to jedyny poziom, na którym Pan się swobodnie czuje. > I jak z Panem poważnie rozmawiać? Pan sam sobie przeczy.Niech Szanowny Pan sobie najpierw przeczyta "Wprowadzenie" stanowiące linię programową naszego portalu, a następnie hasło z Wikipedii Racjonalizm światopoglądowy. Forum Racjonalisty jest otwarte, ale skierowane głównie do samodzielnie myślącej inteligencji. Jest mi przykro, że tak niewiele - pomimo moich starań o komunikatywność - potrafi Pan z moich postów zrozumieć, ale ani nie czuję się za to odpowiedzialnym, ani nic na to począć nie mogę. Nie, nie olewam Pana ani innych wierzących, tylko nie widzę możliwości przekonania kogoś, iż białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy potrafią mnie zrozumieć, a ciągle jeszcze stanowią oni na naszym forum większość. Pańskie wypowiedzi traktuję tylko jako inspirację dla wykazywania ewidentnej głupoty postawy fideistycznej > Przy tym oczywiście kluczy i wije się jak węgorz, bo wie, że jest w kropce, ale nie chce stracić twarzy na forum.> No taki typ! A wiadomo, że ideologiczny antyklerykalizm, to jak wiara, a z nią nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.Współczuje Panu! Nawet własnych argumentów nie potrafi Pan wymyśleć tylko małpuje i przepoczwarza wypowiedzi innych. Nie potrafi Pan przedstawić żadnych argumentów, a Pańskie epitety są tylko wyrazem merytorycznej bezsilności. Jak widać nie pogadamy sobie, ale gdy bzdury Pan będzie nadal wypisywał, to nadal będę reagował. @@@ . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | |
#96 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | . > Spadam, szkoda czasu.Spada Pan, spada i spaść nie może. Nieładnie chrześcijaninowi ewidentnie kłamać. Przecież Pan wprost bez "Racjonalisty" żyć nie może. Dzień bez naszego forum jest dla Pana dniem straconym. @@@ . |
#97 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | > .> a następnie hasło z Wikipedii Racjonalizm światopoglądowy.> . Z powyższego hasła: "Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści i agnostycy oraz panteiści a także deiści i teiści." Notorycznie zapomina Pan o tym zdaniu. |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | > .> a następnie hasło z Wikipedii Racjonalizm światopoglądowy.> . Z powyższego hasła: "Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści i agnostycy oraz panteiści a także deiści i teiści." Notorycznie zapomina Pan o tym zdaniu. |
#99 4 na 4 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | Zwolennik racjonalizmu jest zwolennikiem racjonalizmu. Niekoniecznie jest racjonalistą, tak jak zwolennik poezji, nie musi być poetą, nawet jak coś tam nagryzmoli. Choć może tak o sobie nawet myśleć. To zawsze może, nikt mu tego nie zabroni. Ale to raczej oceniają inni. Jeżeli ocena jest niepomyślna, to zawsze można jeszcze powiedzieć, że subiektywnie i niesprawiedliwie. I że generalnie, to nieznająca się banda idiotów, a jemu się należy Nagroda Nobla. |
#100 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | . Niech Szanowny Pan sobie najpierw przeczyta "Wprowadzenie" stanowiące linię programową naszego portalu, a następnie hasło z Wikipedii "Racjonalizm światopoglądowy". Forum Racjonalisty jest otwarte, ale skierowane głównie do samodzielnie myślącej inteligencji. Jest mi przykro, że tak niewiele - pomimo moich starań o komunikatywność - potrafi Pan z moich postów zrozumieć, ale ani nie czuję się za to odpowiedzialnym, ani nic na to począć nie mogę. Nie, nie olewam Pana ani innych wierzących, tylko nie widzę możliwości przekonania kogoś, iż białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.> >>>a następnie hasło z Wikipedii Racjonalizm światopoglądowy.. > Z powyższego hasła:"Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści i agnostycy oraz panteiści a także deiści i teiści."> Notorycznie zapomina Pan o tym zdaniu.Tak Pan twierdzi! A przecież wystarczyło wbić w wyszukiwarkę np. "także deiści i teiści" i nam sporo tych niby "zapomnień" wyskoczy. www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,470429#w472484www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,477419#w477707www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,513665#w520484www.racjon(*).php/s,600722/z,0/d,44#w604007Itd. Można sobie znaleźć co najmniej naście moich odwołań do tego cytatu. Może warto Panu przypomnieć taki jego post: Przypomnę zatem fragment Pańskiej odpowiedzi:
Fragment hasła w "Wikipedii" "Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści, jak i agnostycy oraz deiści i teiści" opatruje Pan komentarzem:> Tak, jest to moim zdaniem najbardziej nieprzemyślane zdanie tego hasła.>(...) moim zdaniem konsekwentny "racjonalizm światopoglądowy" prowadzi do ateizmu. Na to ostatnie twierdzenie nigdy nie przedstawił Pan jakiegokolwiek dowodu, ale też argumentacja i w ogóle logika nie jest Pańską mocną stroną.
Podsumowując, jest Pan za, a nawet przeciw. Wyjmuje Pan z hasła "Racjonalizm" to, co się Panu podoba, arbitralnie odrzuca zaś to, co się Panu nie podoba. Racjonalizmem jest więc to, co Bogusławski i jego klika za racjonalizm uważają.www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,606077#w606372 www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,606077#w606380Człowiek jest istotą rozumną, a więc racjonalizującą, ale "racjonalizm światopoglądowy" to jest pewna ideologia opisująca stosunek do poznania i zrozumienia obiektywnie istniejącej rzeczywistości. Trudno więc zaliczać do racjonalizmu światopoglądowego ludzi - tak jak np. Pan i pan Brzostowski - permanentnie i na wszelakie sposoby się od niego odcinających. Natomiast ja nie mam problemu z zaliczaniem do racjonalistów wielu wśród ludzi wierzących: Podobnie jest z panem Szarleyem - może on i wierzący, ale racjonalista jak się patrzy____________ PS. Światopogląd racjonalistyczny ma wiele wspólnego ze świeckim humanizmem, choć odróżnia go od niego nacisk na stosowanie w każdych okolicznościach własnego rozumu i odrzucanie wielu dogmatów obecnych w klasycznym humanizmie - takich jak choćby antropocentryczny punkt widzenia, będący podstawą etyki humanistycznej. Racjonalizm jest raczej bliższy sceptycyzmowi - odrzucając wszelkie dogmaty ideologiczne, oprócz wiary w potęgę nieskrępowanego, logicznego myślenia oraz możliwości rozumnego poznawania świata. Światopogląd ten bazuje na jak najbardziej konsekwentnym stosowaniu logicznego i racjonalnego myślenia w każdej dziedzinie powiązanej z poznawaniem i opisywaniem świata (kiedy poznanie jest celem lub środkiem) - bazuje na przekonaniu, że takowe poznanie jest jedynym sposobem mogącym prowadzić do pozyskania rzetelnej wiedzy o rzeczywistości.
Racjonalista przyjmuje pewne paradygmaty stanowiące podstawy nauk przyrodniczych i nauk ścisłych oraz niektórych nauk humanistycznych związanych z człowiekiem i społeczeństwem, lecz o ile te paradygmaty nie są uzasadnione z punktu widzenia zupełnego i skrajnego sceptycyzmu, o tyle mają pewne uzasadnienie empiryczne - są zasadne przy pewnych podstawowych metafizycznych założeniach materializmu takich jak założenie o istnieniu rzeczywistego materialnego świata kierującego się możliwymi do zbadania zasadami. Jednak wobec paradygmatów racjonalista nie jest bezkrytyczny i nie uznaje ich w sposób dogmatyczny, gdyż stanowią one podstawę wielu nauk, ale mogą ulec weryfikacji i zmianom.
Światopogląd racjonalistyczny, w przeciwieństwie do filozoficznego racjonalizmu, za główne kryterium i źródło poznania świata stawia metodologię naukową, rozum i zmysły (doświadczenia empiryczne).
Racjonalizm ostro sprzeciwia się akceptowaniu pseudonauki, a także paranauki oraz wszelkim dogmatom ustanawianym bez potwierdzenia (naukowego lub empirycznego). Nie uznaje także pozbawionego wątpliwości i bezkrytycznego akceptowania autorytetów.
W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. (...) @@@ . |
#101 10 na 10 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | > Były tu próby rozmowy o bogu (jako bycie możliwym do zaistnienia), w których błagałem o to, aby rozmawiać wyłącznie używając logiki i wiedzy, a nie wiary i odwołań do znanych bogów.A to ciągle woda w Twojej głowie chlupocze i chlupocze, bo wszystko co zostało do Ciebie przy tej rozmowie powiedziane (pamiętam taką dość świeżą) równie dobrze mogłoby być powiedziane do ściany. Gdybyś chciał jak człowiek rozumny - choć nie wiem po co by to było człowiekowi rozumnemu - rzeczywiście rozmawiać o bogu jako bycie możliwym do zaistnienia podałbyś może jakąś rzeczową definicję boga nieznanego skoro miałoby się obyć bez odwołań do tych już znanych. A przede wszystkim naśladując człowieka rozumnego musiałbyś konkretnie wyjaśnić czemu w ogóle posługujesz się pojęciem obarczonym masą głupoty przez tysiąclecia, pojęciem znanym, odnoszącym się do znanych od dawna obiektów fantazji i wierzeń. Jako człowiek naśladujący człowieka rozumnego, mając na uwadze rzeczywiste rozpatrzenie jakiejś kwestii sam dołożyłbyś wszelkich starań by uniknąć zarzutu, że jak każdemu głupcowi wałkującemu to oklepane, pozorne zagadnienie chodzi wyłącznie o wyciągnięcie jak królika z kapelusza tej idiotycznej zbitki trzech liter. > Ja, używając logicznego myślenia oraz bazując na dzisiejszej wiedzy i obserwacji świata, jestem w stanie wykazać, że taki byt jak bóg (ale nie Jahwe, Allah, tylko bóg = inteligentny byt, który posaida cechy tych znanych nam bogów) może istnieć i jest na to DUŻA szansa.No to bardzo ciekawe jak byś chciał wykazać możliwość istnienia czegoś o cechach znanych bogów bez odwoływania się do znanych bogów.... Wiesz co, Brzostowski. Załóż nowy całkiem wątek, przedstaw tam zagadnienie, nakreśl jasno cel jego rozpatrywania i w skupieniu przeprowadź cały wywód będąc gotowym do szczegółowego wyjaśnienia każdego użytego słowa. Wielokroć prosiłem wielu wierzących o taki wywód, skierowany jakby do ufoludka co to przyleciał, popatrzył, ale jest wolny od wszelkich naleciałości kulturowych z bogami związanych. Spróbuj tak jak byś tłumaczył takiemu ufoludkowi. Daj po prostu konkretny przykład, nie błaznuj
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#102 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? |
> Zwolennik racjonalizmu jest zwolennikiem racjonalizmu. Niekoniecznie jest racjonalistą, tak jak zwolennik poezji, nie musi być poetą, nawet jak coś tam nagryzmoli. Zgoda. Zresztą właśnie na takiej zasadzie twierdziłem wcześniej, że Bogusławski nie jest żadnym racjonalistą, chociaż oczywiście należy do zwolenników racjonalizmu. |
#103 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | . > >>>Zwolennik racjonalizmu jest zwolennikiem racjonalizmu. Niekoniecznie jest racjonalistą, tak jak zwolennik poezji, nie musi być poetą, nawet jak coś tam nagryzmoli.> Zgoda. Zresztą właśnie na takiej zasadzie twierdziłem wcześniej, że Bogusławski nie jest żadnym racjonalistą, chociaż oczywiście należy do zwolenników racjonalizmu.Znowu wypisuje Pan bzdety na temat swojej wiary. Naprawdę wolno Panu wierzyć w każdą bzdurę jaką Pan sobie tylko wymyśli także w tą, iż Bogusławski nie jest racjonalistą (cokolwiek takie twierdzenie miałoby znaczyć) tyle tylko, że skoro jest Pan uczestnikiem dyskusji na racjonalistycznym forum, to każde twierdzenie warto racjonalnie uargumentować. Sama Pańska wiara - choćby i najświętsza - to tu o wiele za mało. "Racjonalizm światopoglądowy"jest pewnym paradygmatem poznania i zrozumienia istniejącej obiektywnie rzeczywistości. Jak napisał red. Agnosiewicz: Racjonalizm: typ zdroworozsądkowego myślenia i sądzenia oparty na nieskrępowaniu sądów, czyli oparty na wolnomyślności; 2) Sceptycyzm: pełni rolę korygującą przyjęte drogą rozumową sądy; mówi o cnocie wątpienia i sprzeciwiania się; 3) Humanizm: jest dla nas najcenniejszym dostarczycielem wartości etycznych. Wywyższenie człowieka, daje cały szereg konsekwencji w dziedzinie etyki. Uzasadnia w sposób naturalny to co religie czynią wybiegami i mrzonkami. Podnosi wartość owych postaw moralnych - dobro dla innych, otwartość, altruizm, życzliwość nie w wyniku rachowania zysków i strat na sądzie ostatecznym, lecz jako dobra samoistne, na mocy sankcji serca i rozumu humanisty przekonanego, iż realizuje słuszną istotę człowieczeństwa; 4) Filozofia naukowa: nasz światopogląd opiera się na filozofii naukowej, czyli takiej, która wzoruje się na nauce. Filozofia taka gruntuje się na oczywistych prawdach i precyzyjnej dedukcji lub na niewątpliwych faktach i precyzyjnej indukcji. Zdolność racjonalnego myślenia sama w sobie nie może ukształtować wartościowego światopoglądu, jeśli wzgardzisz dobywaniem wiedzy.Każdy kto tego paradygmatu (podejścia metodologicznego) przestrzega jest racjonalistą - choćby się nawet od racjonalizmu odcinał lub w niego wątpił. Uważam się za racjonalistę, a nie tylko za zwolennika racjonalizmu, gdyż właśnie podejście racjonalistyczne jest moją metodą rozumienia rzeczywistości. Dla racjonalistów raczej jest to oczywistym, a to, że Panu religia nie pozwala w to uwierzyć, to dla mnie jest małe piwo. @@@ . |
#104 3 na 3 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? | Każdemu można wytknąć, że tu czy tam sobie pozwala. Nikt nie jest doskonały, chyba każdy w ramach dyskusji, przynajmniej czasami, używa skrótów, uogólnień, uproszczeń, własnych projekcji, itd., a nawet nieuprawnionych założeń, a dalej takich też logicznych konsekwencji oraz wniosków. W mojej ocenie powyższych jest znacznie więcej u ciebie, niż u Bogusławskiego. Bardzo znacznie. Właściwie to masz gotowe wnioski, dowody i oczywiste oczywistości (inspirowane emocjonalnie), które są tak naprawdę prawdami twojej wiary i do których dorabiasz zazwyczaj mało zgrabną ścieżkę. Budujesz dom od dachu, jak na porządnego fideistę przystało. I tego nawet ładna polszczyzna nie przykryje. No, ale to tylko moje zdanie. |
#105 2 na 6 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Jak wyzwolic sie z religii? |
Ażeby (przynajmniej z mojej strony) zamknąć temat "racjonalizmu pana Bogusławskiego" powiem w kilku zdaniach, dlaczego nie uważam p. Bogusławskiego za racjonalistę. 1. Racjonalista to ten, który używa tej władzy, jaką jest "ratio", czyli rozum, a nie ten, który tylko twierdzi, że należy jej używać. Bogusławski nie potrafi myśleć, nie umie wysnuwać wniosków, kojarzyć, łapać aluzji - słowem, nie potrafi niczego z tych rzeczy, do których jest niezbędny rozum. Tak przynajmniej sądzę. 2. Racjonalista to ten, kto zdobywa informację o świecie, jaką dostarcza współczesna nauka i na tej informacji buduje własny światopogląd. W tym celu potrzebna jest współcześnie znajomość języków obcych, w przeciwnym razie skazujemy się na wąski strumyczek przekładów, recenzji i artykułów prasowych. Bogusławski nie zna żadnego języka obcego, a więc jest kimś w rodzaju wtórnego analfabety. Widać to m.in. po tym, jak kurczowo trzyma się polskiej "Wikipedii" i jak nerwowo reaguje na pytanie o znajomość języków obcych. Być może nie było to wadą w roku np. 1960, ale teraz racjonalista bez języków jest niczym muzyk nie znający nut. Zapytaj zresztą, czy zna jakiś j. o., a zobaczymy, co odpowie. 3. Racjonalista to ten, kto potrafi dyskutować. Ale i tego uchowaj Boże nie oczekuj od "pana Andrzeja", który, gdy tylko "wywęszy" fideistę, stara się mu najpierw naubliżać, a potem robi wszystko, żeby ktoś taki w popłochu opuścił forum. Zresztą sam się do tego przyznaje mówiąc "z wiarą nie ma dyskusji" i potwierdzając, że miał w zwyczaju "dbać o poziom forum". Generalnie nie lubi, gdy ktoś się z nim nie zgadza. Dlatego inni wolą siedzieć cicho niż korygować sklerotyczne i jakościowo marne wywody p. Andrzeja. Tego rodzaju konformizm jest, jak uważam, chorobą tego forum. Sądzę także, że niejeden czytelnik moich skromnych wywodów zgodziłby się np. ze mną publicznie nie raz i nie dwa, tylko że jest mu to trochę nie na rękę... Odpowiadam - w pewnym sensie rozumiem to i nie mam o to do nikogo pretensji. 4. Racjonalista zmienia przekonania. Jeżeli o mnie chodzi, np. 15 lat temu miałem w znacznym stopniu inne przekonania jak teraz, a i nie wiem, co będę uznawać za 10 lat (jeżeli oczywiście dożyję). Mój fideizm jest też trochę na niby, tzn. uznaję, że Bóg 1) prawie na pewno nie istnieje, ale 2) przekonanie, że istnieje jest jednak korzystne dla jednostki i dla ogółu i nie należy z nim walczyć (czy powiedzenie prawdy zawsze jest korzystne?) Jak sądzisz, co usłyszysz za 10 lat od "pana Andrzeja"? Zresztą i do tego się przyznał, tzn. do tego, że zasadniczo nie zmienił przekonań od ponad półwiecza. 5. Jedynym celem obecności "pana Andrzeja" na forum jest dawanie upustu swojej niechęci do Kościoła Katolickiego. Zawziętość, z jaką to robi, sugeruje, że kiedyś zajmował się tym zawodowo. Jest po prostu w Polsce pewna grupa ludzi, którzy przeżyli uprzedni system, ale którzy ideowo zgadzają się z jego porządkami i ideologią. Gdy splajtowało nikomu nie potrzebne pisemko "Zdanie", p. Bogusławski jął pisać na "Racjonaliście". Gdyby miał nieco lepsze pióro (a i może trochę więcej znajomości), stałyby przed nim otworem np. "Fakty i Mity", albo "Nie", bo przecież tam znaleźć można osoby pokroju p. Bogusławskiego. Takim ludziom nie zależy na racjonalizmie jako takim, tzn. zależy im na nim jedynie o tyle, o ile może stanowić on oręż w walce z "opium dla ludu". Nie bądź naiwny i nie daj się wodzić za nos staremu wydze, (prawdopodobnie) dawnemu utrwalaczowi "władzy ludowej", aktualnie "robiącemu w racjonalizmie". |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|