Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rzygi, których moderacja nie sprząta

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
27-05-2016 13:17olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Rzygi, których moderacja nie sprząta
Ocena 5 na 5
Zacznę może od przypomnienia w maksymalnym skrócie podstaw merytorycznej dyskusji:

1. Teza/hipoteza

2. Argumenty za i przeciw

3. Sporne argumenty stają się tezami/hipotezami jak w pkt 1.

W uczciwej i rzeczowej dyskusji dwóch lub więcej rozmówców wymienia się argumentami na temat tez. Natomiast wiadomo, forum to forum i użytkownicy lubią też wtrącać różne dygresje, pożartować, czasem ukąsić zabawną ripostą lub po prostu zmieszać z błotem ARGUMENTY rozmówcy, który krótko mówiąc bredzi. Wszystko oczywiście ma swoje granice, które czasami oczywiście są naruszane. Zdarza się.

Natomiast obok tego istnieje jeszcze zjawisko internetowej bufonady, która polega na "obronie swojego imienia" poprzez atak personalny. Wygląda to tak, że komuś wydaje się, że to co pisze tu pod swoim nickiem jest ważne, że inni go bacznie obserwują i oceniają. Towarzyszy więc temu lęk przed kompromitacją, który paradoksalnie powoduje, że niektóre osobniki kompromitują się jeszcze bardziej. Przykładem działania tego mechanizmu jest chociażby obrona wiary. Wygląda to mniej więcej tak, że ktoś stawia tezę jako prawdę objawioną, którą inni rozmówcy muszą przyjąć jako fakt. Aby "udowodnić", czyli na chama postawić na swoim różne osobniki przyjmują różne strategie. Znaczna większość broni swojej wiary poprzez manipulacje lingwistyczne dotyczące samej argumentacji, czyli przekręcają pojedyncze słowa i ich znaczenie, relatywizują to co chciał przekazać rozmówca, odchodzą od argumentacji dla danej tezy i podają tezę alternatywną, która nie dotyka tego tematu (czyli np ja podaję tezę X i argumenty y i z, a rozmówca ignorując y i z podaje argumenty j i k, które tylko lekko zahaczają o tezę X, ale nie są meritum).

W takich sytuacjach można wyłożyć swoje argumenty jak kawę na ławę i nawet kiedy między rozmówcami nie ma zgody, padają różne obraźliwe żarciki itd można uznać, że mieści się to jeszcze w normie.

Są natomiast zachowania, dla których moim zdaniem nie powinno być tolerancji. Mowa o całkowitym braku odniesienia się do tezy i argumentów, przy jednoczesnym podkreślaniu swojej wartości i poniżeniu słownym rozmówcy. I nie, nie czuję się tym dotknięty, podobnie jak nie obrażam się na menela w autobusie, który coś do mnie sepleni. Normalnie takich ludzi się ignoruje i nie poświęca się im uwagi, tak jak nie rozgrzebuje się na ulicy psich odchodów, nawet jeśli leżą na środku chodnika jakby chciały zawołać "wdepnij we mnie!". Co innego kiedy taka osoba regularnie pisze na forum i po prostu je zaśmieca swoim niemerytorycznym bełkotem, który ma niby imitować mądre wpisy. Polega to na tym, że taki użytkownik wciąż podkreśla słownie swoją wartość:
- "jestem inteligentny i wyrażam się do ludzi inteligentnych"
- kiedy ktoś nie rozumie wypowiedzi bufona, to nie umie czytać ze zrozumieniem, bo jest głupi, ale jeśli to rozmówca bufona coś napisał, a bufon nie rozumie, to świadczy to rzekomo o tym, że to interlokutor jest debilem i nie potrafi czytelnie pisać
- osoby dające bufonowi plusy to sama inteligencja i ludzie wartościowi, elita. Natomiast osoby dające plusy jego rozmówcom, którzy z nim się nie zgadzają to debile i ich plusy są nic nie warte (ale jednocześnie bufon powtarza, że to czytelnicy wystawią ocenę)
- bufon jest na tyle inteligentny i oczytany, że nie musi odnosić się do meritum. Wystarczy, że wklei linki NIE NA TEMAT i je pokoloruje
- Można wklejać non stop argumenty i je podkreślać, ale bufon i tak się do nich nie odnosi
- Bufon stosuje mechanizm projekcji i wytyka innym swoje wady, często takie, które zostały mu wcześniej wytknięte przez rozmówcę
- Kiedy komuś puszczą nerwy i zaatakuje personalnie bufona, to ów osobnik przedstawi to jako argument na to, że to rozmówca jest niezrównoważony i chamski, a bufon nie ma sobie nic do zarzucenia.
- Bufon często cytuje jakąś wypowiedź, która jest normalna i bez odniesienia się do niej szufladkuje to jako przejaw i dowód (sic!) na głupotę rozmówcy (czyli ad personam)

Każdy choćby średnio rozgarnięty, a często i nawet osoby mało rozgarnięte zauważą, że takie "argumenty" to może sobie napisać KAŻDY i na każdy temat, myśląc że zawsze ma rację. Wszystko da się też odwrócić, bo takie argumenty są błędnokołowe i odnoszą się do własnego ego jednego z rozmówców. Drugi rozmówca może więc roboczo przyjąć podobną postawę żeby dwie strony równania się zredukowały i pozostało meritum, do którego trzeba się wtedy odnieść. Natomiast bufon robi wszystko żeby uniknąć odniesienia się do meritum. Oczywiście wiadomo o kim mowa, a tutaj wątek z potwierdzeniem tego:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w710797

Choć podejrzewam, że większości nie będzie się chciało tego czytać z 2 powodów:
- Bufon powtarza non stop to samo, więc czytanie tego jest zwyczajnie nudne
- Ja non stop odpisuję to samo aby wymusić argumentację lub wycofanie się, więc czytanie tego jest zwyczajnie nudne

Natomiast kompromitacja trollobufonka jest tutaj oczywista i dziwię się, że moderacja nic z tym nie robi. W końcu to użytkownik, który wypowiada się na forum dużo i stosuje swoją strategię nie tylko w rozmowie ze mną. Ba, nawet często mając rację zamiast stosować argumenty ów użytkownik stosuje podobne zabiegi, dając tym samym poczucie racji tym, którzy jej nie mają.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi szarley
Wreszcie to na co czekałem. I naprawdę nie mogłeś od razu tak napisać? Właśnie o takie odniesienia do meritum mi chodzi i gdyby każdy (mający rację, czy nie) tak robił, to nie byłoby nieporozumień, niepotrzebnych pyskówek, pisaniny o firmie w Niemczech, żądania przeprosin za niewiele znaczącą pomyłkę itd.

I w tym momencie mam się wreszcie do czego odnieść. Zauważ, że to co napisałeś obciąża Pinocheta, a także jest okolicznością łagodzącą dla Allende w tej jednej kwestii. Natomiast czy to wina wolnego rynku? Czy to wina dyktatury? Czy może tej konkretnej sytuacji i tych konkretnych błędów, których można uniknąć w systemie wolnorynkowym, czy dobrze działającej "dyktaturze"?

Uważasz, że rządy Allende były dobre? Oceniasz je jako całokształt lepiej od rządów Pinocheta? Czy uważasz, że metody wolnorynkowe zastosowane przez niego były w całości złe, o czym ma świadczyć przykład marnowania potencjalnych zysków z miedzi? Próbowałeś sprowadzić dyskusję do dychotomii - wolny rynek to zło, a gospodarka planowana to dobro. Tylko, że jest na odwrót, przy czym nie chodzi o całkowicie wolny rynek i absolutny komunizm, tylko o wymierzenie proporcji.


>Poczytaj wiki, to już dużo, a są tam podane źródła
>Zapewne po angielsku znajdziesz też coś Bleiwassera, choć oryginał jest czeski
>Pisze też o tym Naomi Klein

Ok, dzięki.

>Pomijam zdziczenie policji, potężną korupcję i defraudacje.

No i dobrze, bo to nie wynikało bezpośrednio ani z gospodarki wolnorynkowej, ani z samego faktu dyktatury.

#47
28-05-2016 13:09
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi olson

>Bogusławski [...] denerwuje innych
Każdy denerwuje się sam,bo kogoś to można co najwyżej próbować zdenerwować. Parafrazując powiedzenie wzmiankowanego B. o kompromitacji, to "nikt nie zdenerwuje nas bardziej niż możemy uczynić to sami".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#48
28-05-2016 14:00
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi olson
.
>Pan siebie naprawdę nie widzi
Bogusławski:
Data pierwszego wpisu na Forum: 2006-10-03
Wypowiedzi na forum: 12547
Oceniony: 37579 razy
Otrzymanych głosów negatywnych: 635 *

(W tym najwięcej seryjnie, od kilku trolli uważających się za moich osobistych wrogów.)
Otrzymanych ostrzeżeń: 5
Punktów 48788 - co daje statystycznie ponad trzy plusy na jedną wypowiedź.

Pan Olson:
Data pierwszego wpisu na Forum: 2013-12-02
Wypowiedzi na forum: 1516
Oceniony: 1131 razy
Otrzymanych głosów negatywnych: 87 *

Punktów 2449 - co daje statystycznie 0,6 plusa na jedną wypowiedź.

Z czego wynika, iż znacznie więcej osób potrafi nadążyć za moimi argumentami i zrozumieć moje wypowiedzi.

>Bogusławski to troll, który denerwuje innych brakiem odniesień do metirum wypowiedzi i notorycznymi off topicami w postaci linków, kolorowych podkreśleń i urojeń wielkościowych.
I znowu to samo! Co Pan tu - poza osobistym obrażaniem człowieka, z którym intelektualnie nie potrafi sobie poradzić - merytorycznego napisał? Jakie argumenty potrafił Pan tu przedstawić? Gdzie Pan przedstawił Pan argumentację, której - mimo prób - merytorycznie nie podważyłem?

Prawie jeszcze nigdy i nigdzie nie potrafił Szanowny Pan odnieść się merytorycznie do moich wypowiedzi oraz zawartych w nich argumentów. Prawie zawsze brak argumentów prowadził Pana przez krętactwa, matactwa oraz wprost kłamstwa do przechodzenia w personalne ataki, używając przy tym całego wachlarza złośliwych dyskredytacji i zamiast sporu wchodził Pan w intelektualny ping-pong. To cały Pański repertuar i stąd chyba tak niska punktacja, głównie od osób broniących obniżanie poziomu naszego tu dyskursu. Tak, mamy na tym forum zupełnie sprzeczne interesy. Ja dążę aby nasze forum mogło być inspiracją intelektualną do własnych przemyśleń i dalszych lektur. Pan zaś traktuje je jako rzygi.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,711018/z,0#w711034
www.racjonalista.pl/forum.php/s,711018/z,0#w711051
Warto to zauważyć, iż Pańskie reakcje na kontrargumenty do Pańskich wywodów to stała metoda prawie wszystkich forumowych trolli, tylko z drobnymi niuansami, w zależności od osoby.

@@@
.

#49
28-05-2016 13:27
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi olson
>Wreszcie to na co czekałem. I naprawdę nie mogłeś od razu tak napisać?
Sądziłem, że rozmawiam z człowiekiem o co najmniej średnim wykształceniu

>I w tym momencie mam się wreszcie do czego odnieść. Zauważ, że to co napisałeś obciąża Pinocheta, a także jest okolicznością łagodzącą dla Allende w tej jednej kwestii.
A w innych? W którym to punkcie można chwalić Pinocheta?
Ta jedna kwestia (miedź) jest dla Chile kluczowa

Nadal nie zrozumiałeś! Podstawą wiedzy i gospodarczej historii Chile jest wiedza o gospodarowaniu miedzią! Ty tę wiedzę ignorujesz. Napisałem Ci czym skończyły się dla tego kraju jego rządy i rządy jego mocodawców. Miedź jest podstawą gospodarki Chile. Wyobrażasz sobie, że Norwegowie oddają obcym zyski z ropy i ryby nawet gdyby to poprawiło PKB o 5% rocznie? To właśnie zrobiono w Chile, to jedyna "zasługa" Pinocheta

>Natomiast czy to wina wolnego rynku?
Wybacz, ale to Ty chwaliłeś chilijski wolny rynek jako źródło " gospodarczego cudu"

>Czy to wina dyktatury?
Zdecydowanie tak.

>Czy może tej konkretnej sytuacji i tych konkretnych błędów, których można uniknąć w systemie wolnorynkowym, czy dobrze działającej "dyktaturze"?
Znasz dobrze działającą dyktaturę?

>Uważasz, że rządy Allende były dobre? Oceniasz je jako całokształt lepiej od rządów Pinocheta?
Tak i chyba wystarczająco to uzasadniłem, jeśli jesteś przeciwnego zdania to je uzasadnij. Zwiększenie zysków obcych koncernów nie jest dowodem.

>Czy uważasz, że metody wolnorynkowe zastosowane przez niego były w całości złe, o czym ma świadczyć przykład marnowania potencjalnych zysków z miedzi?
Tak! I jak widać znów ignorujesz wiedzę o światowej gospodarce miedzią.

>Próbowałeś sprowadzić dyskusję do dychotomii - wolny rynek to zło, a gospodarka planowana to dobro.

A to już Twój chochoł

>Tylko, że jest na odwrót, przy czym nie chodzi o całkowicie wolny rynek i absolutny komunizm, tylko o wymierzenie proporcji.
A to już Twój pomysł, Ty nazwałeś rządy Allende skrajną komuną

www.racjonalista.pl/forum.php/s,685264#w686629 :
Cytat:
problem polega na tym, że ze skrajnej komuny gospodarka Chile przeszła na skrajny kapitalizm


www.racjonalista.pl/forum.php/s,685264#w686556:
Cytat:

Chile to świetny przykład bo za Allende wszystko było na chama nacjonalizowane, a za Pinocheta prywatyzowane. Oczywistym jest, że za Pinocheta gospodarka zaczęła się rozwijać, ale to nie znaczy, że nie było w tym błędów.

Co jest nieprawdą, znacjonalizowano jedynie złoża bogactw naturalnych i przeprowadzono ograniczoną reformę agrarną

www.racjonalista.pl/forum.php/s,685264#w686629 :
Cytat:
Fakty są takie, że Allende zrujnował gospodarkę, a Pinochet postawił ją na nogi dzięki liberalnym reformom.


Co jest nieprawdą, słupki wzrostu PKB nie świadczą o niczym. Jak już pisałem, PKB wypływał głownie za granicę, a bezrobocie osiągnęło kosmiczny poziom

>>Pomijam zdziczenie policji, potężną korupcję i defraudacje.
>No i dobrze, bo to nie wynikało bezpośrednio ani z gospodarki wolnorynkowej, ani z samego faktu dyktatury.
Tu już palnąłeś głupstwo na całego !
A z czego wynika zdziczenie policji i wyrzucanie opozycjonistów ze śmigłowców do Oceanu jeśli nie z dyktatury?????
Słyszałeś o czymś takim w demokratycznym państwie??

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi szarley
Po pierwsze to, że jakaś dyktatura, czy jakieś dyktatury są złe, nie oznacza, że nie można zbudować systemu opartego na dobrej "dyktaturze". Gdyby każdy patrzył na to, że coś się kiedyś nie udawało, to nie byłoby rozwoju.

Po drugie: tomaszcuki(*)zne/chile-za-rzadow-pinocheta/

#51
28-05-2016 14:20
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi olson
.
Rozumiem Pański problem, gdyż Bogusławski swoimi argumentami, którym Pan podołać merytorycznie nie potrafi, Pana dołuje.
>Troll Bogusławski wywołuje kłótnie właśnie tym, że nie podaje argumentów, ale potem pisze, że podaje. Dla Pana jest tylko jeden argument - ad personam, który świadczy o bezsilności w argumentacji. Wtedy aby odpowiedzieć trzeba samemu odnosić się personalnie do danego użytkownika i powstaje pyskówka, bo ten traktuje wpisy na swój temat jako agresywne ataki #projekcja
A może jakieś dowody na te Pańskie - jak zawsze puste - wywody. Pana najbardziej dołują nie tylko argumenty Bogusławskiego, ale jego rzetelność przy wykazywaniu wypisywanych tu bzdur. Cytaty nie wyrwane z kontekstu, wraz z linkami, w którym można je znaleźć wraz z rozszerzeniami. Bogusławski szanuje słowa, używa tylko tych, których znaczenie rozumie i jest bardzo odpowiedzialnym za słowo.

Przedstaw Pan dowody! Panie Olson, tu trzeba rzetelnie przedstawionych dowodów, a nie obrzucania oponentów jadem nienawiści bez pokrycia w faktach.

A Pana stać tylko na przepisywanie kierowanych pod Pańskim adresem wykroczeń przeciwko sensowi, logice oraz kulturze rozmowy. Zamiast odnoszenia się do przedstawianych Panu argumentów, atakuje Pan ludzi, którzy Panu je przedstawiają. Ubliża Pan oponentom korzystając z bogatego repertuaru. Czyni Pan tak, w podobieństwie do kilku/kilkunastu trolli, którzy głupoty mogą pieprzyć nieskończenie i żadne wykazywanie im wypisywanych tu bzdur nie boli.

@@@
.

#52
28-05-2016 14:28
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
Zestawienie plusików i minusików to kolejny raz odniesienie się do zdania większości, zamiast do meritum. To są właśnie pozamerytoryczne argumenty odwołujące się do prymitywnych instynktów.

Poza tym gdybym to ja miał więcej plusów Bogusławski napisałby, że liczy się ich jakość i oczywiście jego plusy są wtedy wartościowe Właśnie z tego się śmieję i to wytykam trollowi.

>I znowu to samo! Co Pan tu - poza osobistym obrażaniem człowieka, z którym intelektualnie nie potrafi sobie poradzić - merytorycznego napisał? Jakie argumenty potrafił Pan tu przedstawić? Gdzie Pan przedstawił Pan argumentację, której - mimo prób - merytorycznie nie podważyłem?

To już jest kłamanie w żywe oczy i trzeba nie mieć honoru żeby napisać coś takiego po tym: www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w711020

Proszę pokazać gdzie odniósł się Pan do tych argumentów, bo ta dyskusja jest dowodem na to, że Pan tego nie zrobił. Nie podał Pan argumentów, nie odniósł się Pan do moich, a w zamian otrzymałem epitety i projekcje. Czy wytykanie braku argumentów i śmianie się z urojeń wielkościowych to obrażanie?

>Prawie jeszcze nigdy i nigdzie nie potrafił Szanowny Pan odnieść się merytorycznie do moich wypowiedzi oraz zawartych w nich argumentów. Prawie zawsze brak argumentów prowadził Pana przez krętactwa, matactwa oraz wprost kłamstwa do przechodzenia w personalne ataki, używając przy tym całego wachlarza złośliwych dyskredytacji i zamiast sporu wchodził Pan w intelektualny ping-pong.

To jest opis tego co Pan robi
#projekcja

Proszę pokazać gdzie są Pana argumenty, na które nie odpowiedziałem. Może je Pan opisać w punktach, tak jak ja to zrobiłem, a do czego się Pan nie raczył odnieść. Jak Pan w takim momencie śmie tak łgać i obrażać? Zachowanie godne polityka - kłamcy.

>Warto to zauważyć, iż Pańskie reakcje na kontrargumenty do Pańskich wywodów to stała metoda prawie wszystkich forumowych trolli, tylko z drobnymi niuansami, w zależności od osoby.

Kolejna bzdura.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
Kolejny stek kłamstw.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w711020

Gdzie te Pana dowody? Gdzie Pana argumentacja?

>Pana najbardziej dołują nie tylko argumenty Bogusławskiego, ale jego rzetelność przy wykazywaniu wypisywanych tu bzdur

To bezsens. Gdyby odnosił się Pan rzetelnie do argumentów, nie byłoby tej rozmowy. Pan natomiast pisze, że ma Pan rację, ale nie podaje na to argumentów i to mnie nie dołuje, tylko irytuje. Natomiast śmieszą mnie Pana urojenia wielkościowe i projekcje

#54
28-05-2016 14:33
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi olson
>Po pierwsze to, że jakaś dyktatura, czy jakieś dyktatury są złe, nie oznacza, że nie można zbudować systemu opartego na dobrej "dyktaturze". Gdyby każdy patrzył na to, że coś się kiedyś nie udawało, to nie byłoby rozwoju.
Wybaczenia proszę, jestem fizykiem, hipoteza, której przeczy doświadczenie jest... brednią.
Pokaż jedną (!) dyktaturę, która uczyniła ludzi bardziej zadowolonymi z życia.

>Po drugie: tomaszcuki(*)zne/chile-za-rzadow-pinocheta/
1. wiki: Cytat:

W obliczu zapaści Pinochet zdecydował o nacjonalizacji dużej części zadłużonych przedsiębiorstw[6]. Pinochet usunął z rządu chicagowskich ekonomistów w tym Serga de Castro. Oprócz tego o oszustwa finansowe oskarżono kilku absolwentów Uniwersytetu Chicago którzy pracowali w Chile jako doradcy[26]. Gospodarkę Chile przed zupełną zapaścią udało się uratować poprzez odrzucenie prywatyzacji Codelco (znacjonalizowanego w okresie rządów Allende) zajmującego się eksploatacją chilijskich rud miedzi. Firma dawała Chile 85% dochodów z eksportu, co oznaczało, że w chwili pęknięcia bańki finansowej udało się utrzymać rządowi stałe źródło wpływów[28].


Gospodarka Chile zaczęła się podnosić po POWROCIE Pinocheta do koncepcji Allende!

2 Tomasz Cukiernik jest raczej propagandzistą niż naukowcem
3 Pisałem już: słupki PKB niewiele mówią, jeśli wzrost tego PKB jest konsumowany za granicą

Wyobraź sobie wieś , która wytwarza 3 tony pszenicy z hektara, pojawia się właściciel, który skupuje od rolników ziemię, doprowadza gospodarkę do plonów 4 tony z ha i zabiera pieniądze do miasta. Wolę niższy plon, ale własny, niż wzrost wydajności ale idący na konto innego.
Łopatologicznie, Przepraszam.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi szarley
>Wybaczenia proszę, jestem fizykiem, hipoteza, której przeczy doświadczenie jest... brednią.
>Pokaż jedną (!) dyktaturę, która uczyniła ludzi bardziej zadowolonymi z życia.

Jeszcze raz powtarzam: to, że do tej pory dyktatury działały źle, nie oznacza, że zawsze tak musi być. Nie dyktatura jest złem, tylko dyktatorzy, do których się odwołujesz krytykując samą ideę dyktatury. Myślę, że jako fizyk powinieneś zrozumieć ten argument bez problemu.

>Gospodarka Chile zaczęła się podnosić po POWROCIE Pinocheta do koncepcji Allende!

Problemem było wywożenie koncentratu za granicę. Nie wystarczyłby jeden przepis mówiący o tym, że miedź ma być produkowana na miejscu?

>2 Tomasz Cukiernik jest raczej propagandzistą niż naukowcem

Podał w tekście kilka poważnych argumentów ze źródłami.

>3 Pisałem już: słupki PKB niewiele mówią, jeśli wzrost tego PKB jest konsumowany za granicą
>Wyobraź sobie wieś , która wytwarza 3 tony pszenicy z hektara, pojawia się właściciel, który skupuje od rolników ziemię, doprowadza gospodarkę do plonów 4 tony z ha i zabiera pieniądze do miasta. Wolę niższy plon, ale własny, niż wzrost wydajności ale idący na konto innego.
>Łopatologicznie, Przepraszam.

Tak, racja. Z tym, że sama prywatyzacja nie oznacza, że wzrost PKB jest konsumowany za granicą. Konkretny przypadek =/= reguła

#56
28-05-2016 15:09
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi olson
.
>Zestawienie plusików i minusików to kolejny raz odniesienie się do zdania większości, zamiast do meritum. To są właśnie pozamerytoryczne argumenty odwołujące się do prymitywnych instynktów.
Kazał Pan się przyjrzeć sobie, a tu najlepszym lustrem są opinie naszych czytelników.

>Poza tym gdybym to ja miał więcej plusów Bogusławski napisałby, że liczy się ich jakość i oczywiście jego plusy są wtedy wartościowe Właśnie z tego się śmieję i to wytykam trollowi.
Dalej uważam, iż najważniejszą jest jakość i dlatego także cieszę się z minusów, które są potwierdzeniem w rzeczy sedno, a od większości osób, które Panu plusa kliknęły ja bym go nie chciał otrzymać i raczej bym ich się wstydził. Czytelnik jest sprawiedliwy, ale nie pojedynczo (tu jesteśmy wszyscy subiektywni) tylko w swojej masie.

I znowu to samo! Co Pan tu - poza osobistym obrażaniem człowieka, z którym intelektualnie nie potrafi sobie poradzić - merytorycznego napisał? Jakie argumenty potrafił Pan tu przedstawić? Gdzie Pan przedstawił Pan argumentację, której - mimo prób - merytorycznie nie podważyłem?
>To już jest kłamanie w żywe oczy i trzeba nie mieć honoru żeby napisać coś takiego po tym: www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w711020
>Proszę pokazać gdzie odniósł się Pan do tych argumentów, bo ta dyskusja jest dowodem na to, że Pan tego nie zrobił.
Bardzo proszę, do wszyskich Pańskich argumentów na ten temat odniosłem się tu:
www.racjon(*).php/s,709811/z,0/d,17#w710784
www.racjon(*).php/s,709811/z,0/d,17#w710793
www.racjon(*).php/s,709811/z,0/d,18#w710797
www.racjon(*).php/s,709811/z,0/d,18#w710802
www.racjon(*).php/s,709811/z,0/d,18#w710842
www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,709811#w710876
www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,709811#w710912
Zupełnie z argumentami Pan sobie nie poradził i ten brak spowodował brak pojęcia przez Pana merytorycznej rozmowy. Odpowiedzi Pan błyskawicznie przekształcił Pan w osobisty atak na mnie, który prowadzi Pan w zacietrzewieniu dotychczas.

>Nie podał Pan argumentów, nie odniósł się Pan do moich, a w zamian otrzymałem epitety i projekcje.
Podałem bardzo merytoryczne argumenty i to w wielu aspektach. Każdy to może sobie sprawdzić. Każdy może sobie też sprawdzić komu koniecznymi do rozmowy są personalne ataki na osobę, zamiast argumentów dotyczących przedmiotu sporu.

> Czy wytykanie braku argumentów i śmianie się z urojeń wielkościowych to obrażanie?
To proszę sobie samemu na to pytanie odpowiedzieć. Czy Pan nie czyta tego co Pan tu wypisuje?

Prawie jeszcze nigdy i nigdzie nie potrafił Szanowny Pan odnieść się merytorycznie do moich wypowiedzi oraz zawartych w nich argumentów. Prawie zawsze brak argumentów prowadził Pana przez krętactwa, matactwa oraz wprost kłamstwa do przechodzenia w personalne ataki, używając przy tym całego wachlarza złośliwych dyskredytacji i zamiast sporu wchodził Pan w intelektualny ping-pong.
>To jest opis tego co Pan robi #projekcja
>Proszę pokazać gdzie są Pana argumenty, na które nie odpowiedziałem.
Mam zwyczaj pokazywania tego podczas rozmowy, ale Panu wielokrotnie pokazałem to zbiorczo. Tu też wyżej znajdzie Pan przykład jednej z wielu prób merytorycznych rozmów z Panem, ale przecież jak Pan wtedy tego nie zrozumiał, to i teraz nie zrozumie.

>Może je Pan opisać w punktach, tak jak ja to zrobiłem, a do czego się Pan nie raczył odnieść.
Czy Pan naprawdę uważa, iż ja jestem na Pańskim poziomie i będzie mi się chciało pieprzyć bez sensu z człowiekiem do którego nic nie dociera i zamiast merytorycznej rozmowy atakuje Pan partnera rozmowy. Proszę o jeden przykład, gdzie taka rozmowa możliwą była.

> Jak Pan w takim momencie śmie tak łgać i obrażać? Zachowanie godne polityka - kłamcy.
Może Pan używać wszelkich epitetów pod moim adresem, aby tylko "czarną dupą" mnie Pan nie nazwał. Epitety świadczą tylko o Panu i Pańskiej bezsilności intelektualnej.

Warto to zauważyć, iż Pańskie reakcje na kontrargumenty do Pańskich wywodów to stała metoda prawie wszystkich forumowych trolli, tylko z drobnymi niuansami, w zależności od osoby.
>Kolejna bzdura.
Tak, dla obalenia tej mojej kolejnej bzdury specjalny wątek Pan tu zainicjował.

@@@
.

#57
28-05-2016 15:49
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi olson

>Kolejny stek kłamstw.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w711020
>Gdzie te Pana dowody? Gdzie Pana argumentacja?
Tu: www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,711018#w711162
Oczywiście Pan pieprzyć głupoty i napadać na oponentów to może nieskończenie, ale nie wszystkim chce się młócić słomę już dokładnie wymłóconą.

Pana najbardziej dołują nie tylko argumenty Bogusławskiego, ale jego rzetelność przy wykazywaniu wypisywanych tu bzdur. Cytaty nie wyrwane z kontekstu, wraz z linkami, w którym można je znaleźć wraz z rozszerzeniami. Bogusławski szanuje słowa, używa tylko tych, których znaczenie rozumie i jest bardzo odpowiedzialnym za słowo.

Przedstaw Pan dowody! Panie Olson, tu trzeba rzetelnie przedstawionych dowodów, a nie obrzucania oponentów jadem nienawiści bez pokrycia w faktach.

A Pana stać tylko na przepisywanie kierowanych pod Pańskim adresem wykroczeń przeciwko sensowi, logice oraz kulturze rozmowy. Zamiast odnoszenia się do przedstawianych Panu argumentów, atakuje Pan ludzi, którzy Panu je przedstawiają. Ubliża Pan oponentom korzystając z bogatego repertuaru. Czyni Pan tak, w podobieństwie do kilku/kilkunastu trolli, którzy głupoty mogą pieprzyć nieskończenie i żadne wykazywanie im wypisywanych tu bzdur nie boli.


>To bezsens. Gdyby odnosił się Pan rzetelnie do argumentów, nie byłoby tej rozmowy.
Właśnie rozmowy z Szanownym Panem wyglądają tak:
> Wyjątkowo tępy troll
Pełna zgoda - wyjątkowo tępy troll z Pana i udowadnia Pan to już tu od dawna. Nigdy na naszym forum, w żadnym z wątków, nie odpowiedział Pan merytorycznie na moje przedstawione mu argumenty, a swoje intelektualne braki zawsze pokrywał Pan agresywnymi atakami bezpośrednio na mnie. Nie tylko wobec mnie się Pan tak zachowuje, tylko ze mną merytorycznie zupełnie nie może Pan sobie poradzić i stąd ta irracjonalna wściekłość.


> Pan natomiast pisze, że ma Pan rację,
Kiedy i gdzie tak napisałem? Raczej to u mnie wielka rzadkość, gdyż to żaden argument, a ja staram się racjonalności wywodów przestrzegać.

> ale nie podaje na to argumentów
Znowu proszę o przykłady, gdyż moim zdaniem, każdy wywód dokładnie argumentuję. Po prostu taki mam już zwyczaj.

> i to mnie nie dołuje, tylko irytuje.
Brak argumentów z mojej strony Pana irytuje? I to jest psychologicznie jakoś tam uzasadnione? Według mojej wiedzy Pana nie tylko irytuje, ale wprost we wściekłość wprowadza to, iż nie pozwalam tu Panu popieprzyć sobie głupoty chwaląc się przy tym swoją mądrością, bez żadnej odpowiedzialności za słowo. To właśnie Pański brak merytorycznych argumentów powadzi Pana do agresywnych ataków na interlokutorów i przechodzenia na poziom zacietrzewionych pyskówek, w których się Pan tu specjalizuje.

>Natomiast śmieszą mnie Pana urojenia wielkościowe i projekcje
Wcale mnie nie dziwią Pańskie reakcje, gdyż jest Pan tu prawie identycznym jak pan Brzostowski.
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,709811#w711012

Nie dostrzega Pan merytorycznych argumentów z mojej strony nawet w tym Pańskim wątku pyskówce ze mną poświęconym? To tylko świadczy o Pańskim zacietrzewieniu i niemożliwości merytorycznych rozmów z Panem. Ten kto nie widzi zasadniczej różnicy pomiędzy nami (a wiem, iż są tu tacy) nie powinien przepłacać i tracić czas na czytanie tego co ja tu piszę. Wystarczy, iż poczyta sobie to co wypisują moi zawzięci oponenci.

Miłego dnia.

@@@
.

#58
28-05-2016 15:25
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
>Kazał Pan się przyjrzeć sobie, a tu najlepszym lustrem są opinie naszych czytelników.

Nie tyle opinie, co argumenty zawarte w ich postach.

>Dalej uważam, iż najważniejszą jest jakość i dlatego także cieszę się z minusów, które są potwierdzeniem w rzeczy sedno, a od większości osób, które Panu plusa kliknęły ja bym go nie chciał otrzymać i raczej bym ich się wstydził. Czytelnik jest sprawiedliwy, ale nie pojedynczo (tu jesteśmy wszyscy subiektywni) tylko w swojej masie.

A skąd Pan wie od kogo otrzymałem plusy?

Poza tym ja wychodzę z założenia, że nawet ktoś ogólnie głupi może napisać coś mądrego lub zgadzać się ze mną w jakiejś kwestii, a ktoś mądry może palnąć głupotę. Dlatego wymagam odnoszenia się do meritum i ignoruję personalne "argumenty". Natomiast jeśli ktoś ich używa, to robię to samo, żeby pokazać rozmówcy jak wygląda to w praktyce kiedy ktoś pisze w ten sposób. Tego typu argumenty są samowywrotne i można je odwracać, więc...

>Nic z tego. Jakby się ktokolwiek nie starał, to nie zrobi z kogoś głupiego, gdy nie uczyni on tego sam. Czy Pan wierzy, iż nasi czytelnicy nie potrafią czytać ze zrozumieniem i nie dostrzegają niewiedzy, upierdliwości i zacietrzewienia?

To nie argument.

>Przecież wystarczy parę postów poczytać aby było wiadomo co za kim stoi. Szybko widać nasze oczytanie w temacie i naszą sprawność intelektualną.

To tym bardziej

I tak można napisać pod każdym tekstem, który Pan tu wkleił. A ja pytam o ARGUMENTY dotyczące MERITUM, czyli tez, o których dyskutujemy.

Podałem je wiele razy, a Pan je omijał, kontynuując swoje ataki personalne i pustosłowie.

>Zupełnie z argumentami Pan sobie nie poradził i ten brak spowodował brak pojęcia przez Pana merytorycznej rozmowy. Odpowiedzi Pan błyskawicznie przekształcił Pan w osobisty atak na mnie, który prowadzi Pan w zacietrzewieniu dotychczas.

Bzdura. Nie podawał Pan argumentów, tylko atakował Pan personalnie i odnosił się do punktu widzenia wg którego a priori trzeba uznać Pana rację, bo wtedy jest się inteligentem, elitą. A ja pytam o treść, która miałaby prowadzić do tego punktu widzenia i jej nie otrzymałem. Nie należę do osób zacietrzewionych i zmieniam swoje zdanie pod wpływem argumentów (a w zasadzie zazwyczaj jest tak, że nie tyle zmieniam co wzbogacam dawne, chyba że ktoś obali całkowicie to poprzednie). Ja traktuję tezy jako robocze modele, a nie jako przedmiot wiary. Tymczasem Pan wierzy w swoją rację, a podparciem dla tej wiary mają być "fachowcy" i ich autorytet.

>Podałem bardzo merytoryczne argumenty i to w wielu aspektach. Każdy to może sobie sprawdzić. Każdy może sobie też sprawdzić komu koniecznymi do rozmowy są personalne ataki na osobę, zamiast argumentów dotyczących przedmiotu sporu.

Przykro mi, ale nie podał Pan, ani się Pan nie odniósł do moich argumentów, które przedstawiłem w punktach żeby nie musiał ich Pan szukać po moich wypowiedziach.

>> Czy wytykanie braku argumentów i śmianie się z urojeń wielkościowych to obrażanie?
>To proszę sobie samemu na to pytanie odpowiedzieć. Czy Pan nie czyta tego co Pan tu wypisuje?

Ja czytam, Pan chyba nie.

>Mam zwyczaj pokazywania tego podczas rozmowy, ale Panu wielokrotnie pokazałem to zbiorczo. Tu też wyżej znajdzie Pan przykład jednej z wielu prób merytorycznych rozmów z Panem, ale przecież jak Pan wtedy tego nie zrozumiał, to i teraz nie zrozumie.

To proszę to przedstawić w punktach wg wzoru:
1. Argument Olsona -> kontrargument Andrzeja Bogusławskiego, który się bezpośrednio do tego odnosi
2. Argument Andrzeja Bogusławskiego -> brak merytorycznej odpowiedzi Olsona.

Bo tak sobie pobredzić każdy może, a potem stwierdzić, że podał argumenty, a rozmówca jest głupi, bo ich nie rozumie.

>Czy Pan naprawdę uważa, iż ja jestem na Pańskim poziomie i będzie mi się chciało pieprzyć bez sensu z człowiekiem do którego nic nie dociera i zamiast merytorycznej rozmowy atakuje Pan partnera rozmowy. Proszę o jeden przykład, gdzie taka rozmowa możliwą była.

Nie dociera do mnie bełkot, który Pan wypisuje, czyli np to:

>Przecież wystarczy parę postów poczytać aby było wiadomo co za kim stoi. Szybko widać nasze oczytanie w temacie i naszą sprawność intelektualną.

Natomiast fakty są takie, że do moich argumentów się Pan nie odniósł.

>Może Pan używać wszelkich epitetów pod moim adresem, aby tylko "czarną dupą" mnie Pan nie nazwał. Epitety świadczą tylko o Panu i Pańskiej bezsilności intelektualnej.

To nie epitety, tylko stwierdzenie faktu. Łże Pan jak pies i wykręcanie kota ogonem tego nie zmieni.

>Tak, dla obalenia tej mojej kolejnej bzdury specjalny wątek Pan tu zainicjował.

Założyłem wątek o Pańskim trollingu, który polega na nieodnoszeniu się do meritum, a potem pisaniu, że się Pan odniósł i każdy kto tego nie rozumie jest debilem, a Pan jest wielkim autorytetem, który uzasadniać nie musi.

Abstrahując od tego czyje tezy są słuszne to po prostu sam sposób w jaki Pan dyskutuje jest niedopuszczalny. Stąd liczne kłótnie z innymi użytkownikami.

#59
28-05-2016 15:30
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
He, he, he. Rozgorzała dyskusja na temat dyskusji. Ja to &*$%#&#@!

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi Rafał Poniecki
.
>He, he, he. Rozgorzała dyskusja na temat dyskusji. Ja to &*$%#&#@!
Dyskusja na temat dyskusji może być sensowną, ta od początku była bezsensowną, to co jest tutaj, to zwyczajna personalna pyskówka. Ping-pong z próbami dokopania.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365