 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-03-2019 14:56 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Porządki wampirów
-1 na 3 | Czasem człowiek zastanawia się czasem skąd pochodzą różne pojęcia, dla których nie ma odpowiedników w realnym świecie – np. pojęcie wampira.
Rozpadało się, spadł duży deszcz, gdzieś był dach nieszczelny, woda zebrała się, przelała i przeciekła, coś zostało zalane. Ktoś się wyprowadzał z mieszkania wynajętego od wielkiego koncernu, nie chciał albo nie mógł zapłacić ostatniego czynszu i nie zapłacił. Kiedy wielki koncern zapłaty zażądał ten podniósł zarzut nieszczelności dachu, zalania paru rzeczy, poniesienia szkody.
Sąd wezwał mnie i moją żonę, aby tę kwestię sprawiedliwe rozstrzygnąć ale ani ja, ani moja żona nie chcieliśmy brać w tym cyrku udziału i nie poszliśmy na wezwanie sądu, nie chciałem zresztą tracić dnia pracy na nieswoje sprawy, żeby jakiemuś koncernowi znowu przysporzyć. Oboje zostaliśmy ukarani za niepodporządkowanie się woli sądu po 200 EUR dla każdego, razem 400. Kiedy to zobaczyłem oczy mi się przewróciły. Na kolejne wezwanie już poszliśmy, nic właściwie o sprawie nie powiedziałem, bo też nic o niej nie wiedziałem, tyle że padał deszcz. Napisaliśmy też odwołanie od kary, tłumacząc, że nie chcieliśmy, nie mogliśmy, że nie mamy kasy, aby taką karę zapłacić. Odwołanie zostało odrzucone a koszt jego rozpatrzenia wyniósł 65 EUR. Nie mieliśmy tej kasy i nie zapłaciliśmy.
Tym razem dostaliśmy wezwanie od komornika sądowego, który do kary każdego z nas doliczył po 50 EUR własnych kosztów, razem już 565 EUR i napisał nam, że jeżeli nie zapłacimy w 2 tygodnie, to przyjdzie do wynajętego przez nas mieszkania, żeby wycenić nasze rzeczy i sprzedać je na pokrycie naszego długu.
Moja żona pracowała przez ostatni miesiąc przez 4 godziny dziennie codziennie, dojeżdżając dodatkowo 2 godziny do pracy, z wielkim wysiłkiem, bo przy opiece nad 3 małych dzieci to jest wielki wysiłek. Zarobiła mniej niż wynosi nasz dług. Jacyś straszni ludzie okradają nas z dziesiątek godzin naszego wspólnego wysiłku. Zżerają naszą energię życiową. Chcą wypić naszą krew.
Już wiem skąd wywodzi się pojęcie wampira | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Porządki wampirów | > Brawo. Ale Twoja reakcja obronna jest nieco przesadzona. Uspokój się - nikt nie chce Cię pożreć. Cierpisz na jakąś paranoję.Mam trochę traumatycznych przeżyć niedoswiadczonego imigranta. Pozwoliłem sobie na wyzysk motywowany wpojona dumą i wstydem ale przede wszystkim przywiązaniem do wartości kapitalizmu. Wyszedłem z roli niedoswiadczonego imigranta ale trauma pozostała. Wiem co dzieje się gdzieś tam z bezbronnymi ludźmi - wyzysk i wykorzystanie - i nie potrafię, nie chcę tego zaakceptować. > >Rozumiem normy tego świata ale ich nie szanuje i dokładnie kalkuluje, które z nich i w jakim zakresie mogę naruszyć.> Chyba nie za dobrze kalkulujesz skoro dorobiłeś się długu.Od blisko 10 lat staram się nie zaciągnąć żadnego zobowiązania wobec żadnego człowieka, bo ludzie jawią mi się potwornie i nie uwierzyłbyś z jakich sytuacji w chorym swiecie mogą wyniknąć długi. Wystarczy, że przestaniesz reagować obronnie na innych, bronić się przed wrogim systemem a zrobią z ciebie dłużnika w 5 minut a potem będą Ci tylko odliczać długi do długu i się z tego już nie wydostaniesz. > Nie szanujesz wszystkich norm, czy tylko niektórych? Bo jeśli wszystkich, to jesteś beznadziejnym przypadkiem.Zbudowałem świat własnych norm, który tu zaprezentowalem, oparty idei jawnej księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie. Świat, w którym człowiek nie poradzi wyżywić się z robienia drugiego człowieka w konia i kwestionuje te normy jedynie, które są sprzeczne z moimi. Nie jestem anarchista wprost przeciwnie jestem propagatorwm kapitalistycznej hierarchii ale budowanej na ludzkich zasadach. Bez kłamstw, oszustw i dominacji. > Na Twoim miejscu uważałbym jednak z tym publicznym negowaniem współczesnych zasad, bo jak przegniesz, to zamkną Cię w tej klatce.Uważam, wiem do czego ludzie są zdolni ale się też ich nie boję. Jestem przyzwyczajony do ciężkiej pracy, chętnie postuduije matematykę, nawet bez książek, po prostu z głowy także ich klatki nie za mi straszne. Rozumiem, że społeczeństwo odrzuca niezgodnych, izoluje ich czy nawet eliminuje i uważam, żeby nie obudzić zbyt dużego gniewu a za nim agresji. > Kropla drąży skałę. To niezła taktyka.Mało efektywna ale na razie lepszej nie znalazłem. Inne grożą przegraną a ja nie chcę umrzeć jako frajer. |
#32 2 na 2 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: Porządki wampirów | > Wystarczy, że przestaniesz reagować obronnie na innych, bronić się przed wrogim systemem a zrobią z ciebie dłużnika w 5 minut a potem będą Ci tylko odliczać długi do długu i się z tego już nie wydostaniesz.Przesadzasz. Ja się specjalnie nie bronię ani przed ludźmi, ani przed systemem i jak dotąd w długi nie wpadłem - a jestem już facetem w średnim wieku. Jak mnie wzywają do sądu, to idę, jak dostanę mandat, to płacę. Żyjąc w społeczeństwie trzeba przestrzegać pewnych reguł prawnych, kulturowych, obyczajowych itp. > Nie jestem anarchista wprost przeciwnie jestem propagatorwm kapitalistycznej hierarchii ale budowanej na ludzkich zasadach. Bez kłamstw, oszustw i dominacji.Nie łudź się, że zbudujesz raj na Ziemi. Jak będziesz wierzył, że to realne, to całe życie będziesz sfrustrowany, bo to się nigdy nie uda. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Porządki wampirów | > Przesadzasz. Ja się specjalnie nie bronię ani przed ludźmi, ani przed systemem i jak dotąd w długi nie wpadłem - a jestem już facetem w średnim wieku.Niezmiernie łatwo zostać dłużnikiem w prymitywnej kulturze opartej na przemocy i ludzkiej dominacji. Dam Ci kilka własnych przykładów z Niemiec, gdzie nie zamierzałem zaciągać żadnych zobowiązań i nie być nikomu nic winien ale zostałem dłużnikiem. Kupiliśmy sobie z żoną karty telefoniczne w tanim abonamencie w O2, jedna uległa uszkodzeniu. Pojechaliśmy razem, żeby uzyskać duplikat uszkodzonej karty. Nasz język był jednak na tyle słaby a gość w punkcie sprzedaży na tyle przebiegły, że zamiast duplikatu karty wyszliśmy stamtąd z nową kartą i nową umową, od której gość oczywiście zgarnia prowizję. Użyłem tej karty tylko jeden raz i tylko przez 30 sekund. Kiedy się zorientowałem o co chodzi, już drogą internetową załatwiłem duplikat karty, a nową trzecią spakowałem i odesłałem z wyjaśnieniem w łamanym niemieckim o tym, że zostaliśmy wkręceni i że tej dodatkowej karty absolutnie nie potrzebujemy. Miałem tą kartę tylko przez 1 dzień i tylko przez 30 sekund jej używałem. Koniec końców, z procesami i wszystkimi karami zapłaciliśmy za to 2000 EUR. Moja żona płakała przy tym jak bóbr i było to akurat w czasie kiedy nie mieliśmy za co kupić dzieciom jedzenia. Innym razem próbowałem szczęścia w budowlance. Wiesz jak się nie ma co się lubi to się lubi wszystko. Był serwis, w którym mogłem dodać ogłoszenie za darmo na 3 miesiące. W ofercie nie było napisane - musisz koniecznie ogłoszenie wypowiedzieć w określonej formie, w określonym terminie, bo inaczej mamy Cię i tym razem 500 EUR. Innym razem robiłem dla siebie stronę internetową, wszystkiego próbowałem. Kupiłem w promocji certyfikat SSL dla strony na rok. Projekt nie wypalił po roku już nawet zapomniałem, że tą stronę robiłem ale oni sobie kontynuowali certyfikat już bez promocji - 150 EUR. Potem dałem się wkręcić w kartę zniżkową na niemieckiej kolei. Karta zniżkowa 25% za 1 EUR. Opłacało mi się dla jednej podróży. W ofercie nie było ani słowa o tym, musisz koniecznie kartę zniżkową wypowiedzieć w określonej formie w określonym terminie - znowu 150 EUR za nic w zamian. Najgorsze, że nie mam się jak zalogować do serwisu, żeby to anulować a oni na tym nie skończą to wiadomo. I nawet nie mam pretensji, że jakieś s*******ny zastawiają pułapki na frajerów, to jest w końcu przymiot skurwysyństwa ale, że Europejczycy gotowi są taki syf przemocą egzekwować dla mnie niepojęte. Prymitywna kultura. O sprawie niestawienia się w sądzie za 565 EUR, żeby świadczyć czy komuś czapkę zimową deszczówka w schowku zalała, już nie wspominam, bo znasz. Za to cenię Amerykanów, w odróżnieniu od prymitywnych Europejczyków, że potrafią zrobić usługę w sieci tak dobrą, że jak zapłacisz to ją masz, a jak nie zapłacisz to Ci ją wyłączą, a jeżeli znowu zapłacisz to masz ponownie. To jest po prostu wyższa kultura. A Europejczycy, tylko żeby jeszcze kogoś zrobić w konia, żeby kogoś okłamać, oszukać, wykorzystać, wyzyskać, wesprzeć się przy tym prymitywną kulturą przemocy państwowej. Każdy państwowy funkcjonariusz chętnie się w taką chucpę włączy, bo prowizja, bo władza, bo znowu można kogoś wydoić i nażreć się krwawicą drugiego człowieka. > Jak mnie wzywają do sądu, to idę,Ja nie idę, bowiem nie chcę mieć niczego wspólnego ze współczesnym państwem, chyba, że mi robią krzywdę, to łamię się i idę ale to ostateczność. > jak dostanę mandat, to płacęKiedyś dostawałem wiele mandatów, połowę płaciłem bez zbędnych formalności po promocyjnej stawce, teraz staram się nie mieć za co ich mieć. Czuję się zagrożony ze strony społeczeństwa więc staram się jak najmniej wychylać. > Żyjąc w społeczeństwie trzeba przestrzegać pewnych reguł prawnych, kulturowych, obyczajowych itp.Aż się staniesz czynnikiem podłego systemu? O nie, nie należy. W życiu należy się kierować własnym kompasem moralnym. Po to Cię Natura wyposażyła w indywidualne poczucie dobra i zła, żebyś wiedział o nich bez niczyjej pomocy. Nie zamierzam współczynić zła i na pewno norm niezgodnych z moimi przestrzegać nie będę. Chyba, że ktoś mnie skrzywdzi na tyle skutecznie, że złamie moją wiarę, wtedy jak każde zniewolone zwierzę zrobię się posłuszny a przynajmniej do czasu aż znowu nie pojawi się jakaś nadzieja na walkę ze złem. > Nie łudź się, że zbudujesz raj na Ziemi. Jak będziesz wierzył, że to realne, to całe życie będziesz sfrustrowany, bo to się nigdy nie uda.Nie musi być raj, wystarczy trochę lepsze miejsce do życia. Nie bardzo mam wybór, czuję przymus ze strony rozwijających się we mnie wartości. Na razie jestem sfrustrowany blisko 10 lat, wcześniej nie byłem i niestety niewiele zapowiada zmianę tego stanu. Nie wiem, może wydarzy się jakiś cud. Na obrzydliwie zgniły kompromis nie idę. Nie będę nazywał zła dobrem, tylko dlatego, że większość ludzi tak to widzi. Pozostaję przy swoim. |
#34 3 na 3 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: Porządki wampirów | > Niezmiernie łatwo zostać dłużnikiem w prymitywnej kulturze opartej na przemocy i ludzkiej dominacji.Nie żyjesz w takiej kulturze. Znowu przesadzasz. > Dam Ci kilka własnych przykładów z NiemiecJak sam napisałeś, nie znaliście dobrze języka, więc wygląda na to, że Wasze problemy wynikały raczej z niezrozumienia umów, które podpisywaliście. > A Europejczycy, tylko żeby jeszcze kogoś zrobić w konia, żeby kogoś okłamać, oszukać, wykorzystać, wyzyskać, wesprzeć się przy tym prymitywną kulturą przemocy państwowej.Ty to chyba żyjesz w jakiejś innej Europie. Może na tej co krąży wokół Jowisza. > Aż się staniesz czynnikiem podłego systemu?Jestem czynnikiem systemu, jak każdy. Ale czy podłego? Bez przesady. Żyjesz w jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych miejsc na tej planecie i ciągle narzekasz. Wieśniacy w Sudanie żyjący w lepiankach mniej się mażą. |
#35 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | Odp: Porządki wampirów |
> Żyjesz w jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych miejsc na tej planecie i ciągle narzekasz. Wieśniacy w Sudanie żyjący w lepiankach mniej się mażą.wieśniacy w Sudanie mają swoje stado, ono daje moc, Krystek żyje w tłumie ale -podejrzewam- bez swojego stada, co czyni go bezbronnym. Jest dzieckiem propagandy elit -wolność i indywidualizm- w które uwierzył
szukanie raju, moim celem |
#36 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Porządki wampirów | > Zbudowałem świat własnych norm, który tu zaprezentowalem, oparty idei jawnej> księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie.> Świat, w którym człowiek nie poradzi wyżywić się z robienia drugiego> człowieka w konia i kwestionuje te normy (..)> Nie jestem anarchista wprost przeciwnie jestem propagatorwm> kapitalistycznej hierarchii ale budowanej na ludzkich zasadach.> Bez kłamstw, oszustw i dominacjiNie 'zbudowałem' tylko 'wyssałem z palca nierealny Świat'. W tym świecie istnieje tylko z pozoru dobrotliwe przykazanie braku kłamstw, oszustw i dominacji, w konsekwencj panoszy się zamrożona (a może nie? może realna?) zawiść. Zapewne też niczym nieskrępowana, wolna przemoc. Poparzmy na ten świat: Panuje Krystkonizm, Hamerlik idzie obok posesji sąsiada. Z braku lepszego zajęcia prześwietla dla zabicia czasu jego podatki i księgi. Całą jego własność. Program porównuje jego wypływy do wypływów z konta sądsiada. Wychodzi, że Hamerlik płaci mu więcej niż on jemu. Z ksiąg i indywidualnych bezpośrednich głosowań w jasno wynika, że sąsiad ma i mieć będzier znacznie więcej od Hamerlika: a) kapitału czyli władzy b) luksusu c) wolnego czasu d) kochających go dzieci etc. W Hamerliku pojawia się wielokrotnie tu przez niego opisywany bunt i chęć nieuznania jego własności, wspierana świadomoscią że pojedynczy głos Hamerlika w uchwalaniu mu wyższego podatku niewiele zmieni.Bunt na to, co własnie zobaczył rośnie i wypełnia go. Co robi gdy już wie, że chciałby jego własności po prostu nie uznać?Policji nie ma. Nie ma wojska ani innego rodzaju zorganizowanej siły, nie ma aparatu przymusu do którego mógłby się choć poskarżyć. Co zatem robi? Na to pytanie Hamerlik nie potrafi odpowiedzieć od co najmniej miesiąca. www.racjonalista.pl/forum.php/s,783530#w785711
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
#37 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Porządki wampirów | > A jeszcze, jeżeli wywoła u Ciebie negatywną emocje moja zapowiedź> szydzenia z panujących norm społecznychZapowiadasz szydzenie z norm społecznych, a tu szydzą.. z ciebie. No co za nieustanny psikus losu. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
#38 -1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Porządki wampirów | > > A jeszcze, jeżeli wywoła u Ciebie negatywną emocje moja zapowiedź> > szydzenia z panujących norm społecznych> Zapowiadasz szydzenie z norm społecznych, a tu szydzą.. z ciebie.> No co za nieustanny psikus losu.  Chyba nie oczekujesz ode mnie poszanowania zła, nawet jeśli w twojej psyche definiowane przeze mnie zło jawi się jako dobro? Los wcale nie bywa łaskawy a życie to nie jest bajka. |
#39 -1 na 3 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Porządki wampirów | > Jak sam napisałeś, nie znaliście dobrze języka, więc wygląda na to, że Wasze problemy wynikały raczej z niezrozumienia umów, które podpisywaliście.Co to za umowa, której jedna strona nie rozumie i kto to przemocą egzekwuje? Sadzisz, ze kłamstwo, manipulację, oszustwo można nazwać umową, bo się ktoś pod tym podpisze? Sadzisz, ze od "umowy" nie można odstąpić jeśli się okaże, że nie masz z niej żadnej korzyści? Wśród równych sobie, gdy komuś umowa nie odpowiada to ja rozwiązuje. W stosunku dominacji "umowa" jest rozwiazywalna tylko dla tego, który dominuje > Ty to chyba żyjesz w jakiejś innej Europie. Może na tej co krąży wokół Jowisza.> Jestem czynnikiem systemu, jak każdy. Ale czy podłego? Bez przesady.> Żyjesz w jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych miejsc na tej planecie i ciągle narzekasz. Wieśniacy w Sudanie żyjący w lepiankach mniej się mażą.Zaczekaj, nie zauważyłeś postępującej koncentracji własności. Żyję w najbogatszym państwie, w którym wszystko bez wyjątku należy do innych, więc o jakim bogactwie piszesz, a może czyim? Jeśli będę świat tak jak Ty akceptował i określał go dobrym co w nim będzie do zmiany? Zapewne nic. Rozumiem, że występuję przeciw woli większości i że cokolwiek, zmienić łatwo nie będzie ale.jesli będę wspolczesny model dostatecznie skutecznie napietnowal to może stworze kiedyś przestrzeń dla własnego eksperymentu społecznego. Podkreślam przeprowadzonego publicznie jawnie. |
#40 -2 na 2 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Porządki wampirów | > > Zbudowałem świat własnych norm, który tu zaprezentowalem, oparty idei jawnej> > księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie.> > Świat, w którym człowiek nie poradzi wyżywić się z robienia drugiego> > człowieka w konia i kwestionuje te normy (..)> > Nie jestem anarchista wprost przeciwnie jestem propagatorwm> > kapitalistycznej hierarchii ale budowanej na ludzkich zasadach.> > Bez kłamstw, oszustw i dominacji> Nie 'zbudowałem' tylko 'wyssałem z palca nierealny Świat'.> W tym świecie istnieje tylko z pozoru dobrotliwe przykazanie braku kłamstw, oszustw i dominacji, w konsekwencj panoszy się zamrożona (a może nie? może realna?) zawiść. Zapewne też niczym nieskrępowana, wolna przemoc.> Poparzmy na ten świat:> Panuje Krystkonizm, Hamerlik idzie obok posesji sąsiada. Z braku lepszego zajęcia prześwietla dla zabicia czasu jego podatki i księgi. Całą jego własność.> Program porównuje jego wypływy do wypływów z konta sądsiada.> Wychodzi, że Hamerlik płaci mu więcej niż on jemu. Z ksiąg i indywidualnych bezpośrednich głosowań w jasno wynika, że sąsiad ma i mieć będzier znacznie więcej od Hamerlika:> a) kapitału czyli władzy> b) luksusu> c) wolnego czasu> d) kochających go dzieci etc.> W Hamerliku pojawia się wielokrotnie tu przez niego opisywany bunt i chęć nieuznania jego własności, wspierana świadomoscią że pojedynczy głos Hamerlika w uchwalaniu mu wyższego podatku niewiele zmieni.Bunt na to, co własnie zobaczył rośnie i wypełnia go.> Co robi gdy już wie, że chciałby jego własności po prostu nie uznać?Policji nie ma. Nie ma wojska ani innego rodzaju zorganizowanej siły, nie ma aparatu przymusu do którego mógłby się choć poskarżyć.> Co zatem robi?> Na to pytanie Hamerlik nie potrafi odpowiedzieć od co najmniej miesiąca.www.racjonalista.pl/forum.php/s,783530#w785711Zawiść dobra rzecz, pomaga skutecznie ograniczyć koncentrację własności. Za to tajemnica rzecz niedobra, tłumi zawiść i ułatwia człowiekowi drugiego człowieka zrobić w konia. Nie wycofałem się z przymusowej egzekucji jawnej i opodatkowanej, podatkiem określonym jawnie w demokracji bezpośredniej, własności. Nie zrezygnowałem zupełnie ze skarbu państwa a zatem i jego instytucji. Okreslilem, ze zasadnicza część podatku od własności winna trafić do rąk najemników, żeby skutecznie odbierać kapitalistom władzę nad tajemnicami, bowiem nadmierna władza człowieka nad człowiekiem prowadzi ludzi do wzajemnej nienawiści i rozpadu społeczeństwa. Cząstka podatku może nadal finansować mocno ograniczony skarb państwa a za nim i policję egzekwujaca jawna i opodatkowana własność. Jeśli chcesz mi zarzucić, że chcę komuś odebrać własność zatajana i nieopodatkowana to jest to zarzut fałszywy. Wasza własność mnie nie interesuje. Instytucja własności w moim modelu ma stać sie na tyle atrakcyjna i własność w moim modelu tyle warta, że twoja skrywana własność, która nie rodzi żadnych zobowiązan a jedynie roszczenia wobec innych ma przy niej stracić zupełnie znaczenie. Nawet jeśli będziesz właścicielem najdroższej działki w centrum miasta, to plan jest taki, że ludzie opuszczą twoje miasto i zbudują nowe od podstaw, w którym nie będziesz posiadał niczego a twoja atrakcyjna działka stanie się tylko niechcianym, zatrutym spalinami ugorem. Niczego od Ciebie nie chcę. Nawet jednego źdźbła trawy, które należy do Ciebie. Chcę tylko żebyś nie protestował kiedy będzie się dziać publicznie jawny eksperyment społeczny i swoich funkcjonariuszy państwa powstrzymał od czynienia w ramach eksperymentu waszego dobra i sprawiedliwości. To wszystko. |
#41 -2 na 2 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Porządki wampirów | Paweł to pytanie, kto egzekwuje "umowy" niezrozumiałe dla jednej ze stron, powstałe na bazie poczucia strachu czy zagrożenia jednej strony, wynikające z pełnej zależności jednej strony od drugiej było retoryczne, bo oczywiście wampiry. Kojarzy mi się przy okazji druga nieprzypadkowa cecha wampirów, nie tylko wysysają krew/życie z ofiar ale jeszcze mają nad nimi zupełną przewagę. Ofiary są wobec wampirów całkowicie bezsilne. Nie mogą w żaden sposób się obronić. Wampir to uosobienie dominującego nad Tobą człowieka. Państwowy przymus egzekucyjny stał się źródłem robienia drugiego człowieka w konia na "umowę". Wiesz skąd się wzięły zakazane klauzule umowe? Stad, ze nie tylko ja to dostrzegam. Przemoc państwowa stała się źródłem pasozytnictwa społecznego. |
#42 2 na 2 | Pawel077 (1855 punktów) | Odp: Porządki wampirów | > Co to za umowa, której jedna strona nie rozumie i kto to przemocą egzekwuje?Jak się nie zna języka, to się nie podpisuje, albo przychodzi się z kimś kto zna. > Sadzisz, ze kłamstwo, manipulację, oszustwo można nazwać umową, bo się ktoś pod tym podpisze?Jeśli uważasz, że umowa była wadliwie napisana i zostałeś oszukany, to złóż pozew do sądu. > Sadzisz, ze od "umowy" nie można odstąpić jeśli się okaże, że nie masz z niej żadnej korzyści?To zależy od umowy. > Wśród równych sobie, gdy komuś umowa nie odpowiada to ja rozwiązuje.Umowa, to pewne zobowiązanie - nie można jej sobie tak po prostu zerwać, bo przestała Ci odpowiadać. Możesz ją rozwiązać na określonych w umowie warunkach, na które przystałeś podpisując ją. > Zaczekaj, nie zauważyłeś postępującej koncentracji własności. Żyję w najbogatszym państwie, w którym wszystko bez wyjątku należy do innych, więc o jakim bogactwie piszesz, a może czyim?Wszyscy coś mają, tylko Ty nic nie masz? > Jeśli będę świat tak jak Ty akceptował i określał go dobrym co w nim będzie do zmiany?Świat nie jest dobry. Ale ta część świata, w której żyjesz jest naprawdę znośna i całkiem przyzwoicie urządzona. Znasz jakiś okres w całej historii naszego gatunku, w którym tak dużej liczbie ludzi żyło się tak dobrze jak w miejscu i czasie, w którym żyjesz? To nie znaczy, że nic nie trzeba zmieniać. Trzeba. Ale nie niszcząc tego, co do tej pory udało się zbudować. A udało się dużo. Naprawdę jesteś tak naiwny, że wierzysz, że uda Ci się stworzyć od podstaw całkiem nowy system, który będzie idealnie funkcjonował? > Rozumiem, że występuję przeciw woli większości i że cokolwiek, zmienić łatwo nie będzie ale.jesli będę wspolczesny model dostatecznie skutecznie napietnowal to może stworze kiedyś przestrzeń dla własnego eksperymentu społecznego.Mam nadzieję, że ta przestrzeń nie będzie zbyt duża. Może jakaś niewielka wyspa na początek. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Porządki wampirów | > Jak się nie zna języka, to się nie podpisuje, albo przychodzi się z kimś kto zna.Bo widzisz podpis wobec wady "umowy" nic nie znaczy. Choć w waszej prymitywnej kulturze wciąż coś znaczy ale koniec tego znaczenia już nadchodzi i wkrótce nikt takiej wadliwej "umowy", w cudzysłowie, bo to żadną umową nie jest, nie odważy się przemocą egzekwować. Nikt! > Jeśli uważasz, że umowa była wadliwie napisana i zostałeś oszukany, to złóż pozew do sądu.Nie wierzę ani w waszą sprawiedliwość, ani w wasze dobro, ani w wasze państwo, ani w wasze instytucje. Instytucja, do której mnie odsyłasz właśnie wyssysa z nas miesiąc pracy mojej żony tylko za to, że się jej nie podporzadkowalem. Wszystko co mnie może tam spotkać to tylko jeszcze więcej zła. > >Sadzisz, ze od "umowy" nie można odstąpić jeśli się okaże, że nie masz z niej żadnej korzyści?> To zależy od umowy.To absolutnie nie zależy od umowy, bowiem umowa jest dobrowolną korporacją. Kończy się dobrowolność to kończy się umowa. Ludzie budujący świat na przemocy i dominacji tego nie pojmują. > Umowa, to pewne zobowiązanie - nie można jej sobie tak po prostu zerwać, bo przestała Ci odpowiadać. Możesz ją rozwiązać na określonych w umowie warunkach, na które przystałeś podpisując ją.Kazda umowę można zerwać zawsze kiedy tylko skończy się wola jej kontynuacji, czego ludzie budujący świat oparty na dominacji człowieka nad człowiekiem nie rozumieją. Po to istnieje instytucja pieniądza aby wzajemne świadczenia m zawsze były sobie równe w czasie istnienia umowy. Wszelkie zobowiązania muszą zawierać się wyłącznie w rozkładzie pieniądza i nikt nie ma prawa użyć przemocy do egzekucji zobowiązania. Kto używa przemocy do egzekucji zobowiazania jest przestępcą. > Wszyscy coś mają, tylko Ty nic nie masz?Nie! Wszystko ma wąska grupa społeczna, która wciąż się zwęża. Reszta nie ma nic, a jeśli coś jeszcze ma to wkrótce mieć nie będzie. > >Jeśli będę świat tak jak Ty akceptował i określał go dobrym co w nim będzie do zmiany?> Świat nie jest dobry. Ale ta część świata, w której żyjesz jest naprawdę znośna i całkiem przyzwoicie urządzona.Nie, absolutnie nie, kategorycznie nie! Miejsce, w którym żyję jest przyzwoicie urządzona dla elity i na tym koniec przyzwoitego urządzenia. Dalej już jest njeorzyzwoic, chwilami nawet bardzo > Znasz jakiś okres w całej historii naszego gatunku, w którym tak dużej liczbie ludzi żyło się tak dobrze jak w miejscu i czasie, w którym żyjesz?Mowisz o sobie i na wszystko patrzysz ze swojej perspektywy, rozumiem ale świat to nie tylko bezdzietne, wielkomiejskie japoszony, to coś więcej. > To nie znaczy, że nic nie trzeba zmieniać. Trzeba. Ale nie niszcząc tego, co do tej pory udało się zbudować. A udało się dużo.Stworzenie jawnej, powszechnej, księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie na wzór łańcucha bloków bitcoina to żadna destrukcja. Podatek od własności określany jawnie w demokracji bezpośredniej przekazywany w zasadniczej części bezpośrednio z majątków właścicieli do majątków najemników to żadna destrukcja. Zmiana sposobu kreacji i emisji pieniądza na taką, w której podaż pieniądza ogranicza podatek od własności a nie lichwa to żadna destrukcja. Destrukcja społeczna jest niejasna i nieopodatkowana lecz państwowo, przymusowo egzekwowania własności, podobnie jak podatek od chleba. To jest destrukcja, która zaprowadzi nas do światowej wojny. > Naprawdę jesteś tak naiwny, że wierzysz, że uda Ci się stworzyć od podstaw całkiem nowy system, który będzie idealnie funkcjonował?Idealy to nie moja sprawa, staram się być pragmatyczny. > >Rozumiem, że występuję przeciw woli większości i że cokolwiek, zmienić łatwo nie będzie ale.jesli będę wspolczesny model dostatecznie skutecznie napietnowal to może stworze kiedyś przestrzeń dla własnego eksperymentu społecznego.> Mam nadzieję, że ta przestrzeń nie będzie zbyt duża. Może jakaś niewielka wyspa na początek.Nie rozumiem dlaczego wyspa? Boisz się eksperymentów, w których nie uczesrniczysz? Co Ci może przeszkadzać, ze ktoś próbuje tworzyć organizację społeczną na innych zasadach w ograniczonej skali i na próbę? Niepowodzenie eksperymentu potwierdzi, że to Wy propagujecie prawdzie dobro i prawdziwa sprawiedliwość. Nie bój się! Proponuje aby eksperyment był publicznie jawny, żeby wszystko co się będzie w nim działo było wystawione na widok publiczny - czyli żeby księga kapitału z kontami wszystkich jej uczestników była opublikowana w sieci. Widzialbys świadectwa własności, środki pieniężne oraz ich przepływy. Nic Ci nie grozi poza ewentualnościa, że eksperyment wypali a wasza kultura okaże się niska. |
#44 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Porządki wampirów | > Okreslilem, ze zasadnicza część podatku od własności winna trafić do rąk> najemników, żeby skutecznie odbierać kapitalistom władzę nad tajemnicamiFajnie by było, gdybyś podał jakąś skuteczną metodę określania podatku. Niestety, jak wiadomo jawne głosowanie które proponujesz, zawiodło. A propos władzy nad tajemnicami - innym chciałbyś ją odebrać, ale sam kurczowo trzymasz się tajemnicy związanej m.in. z czynnościami nieuznania cudzej własności w twoim systemie. Nikt dalej nie wie, co zrobiłbyś gdybyś czyjejś własności nie uznał (pomimo płacenia legalnego podatku określonego w demokracji bezpośredniej). Ooops, przepraszam że wracam. Tajemnica, szanuję ją.  > bowiem nadmierna władza człowieka nad człowiekiem prowadzi ludzi> do wzajemnej nienawiści i rozpadu społeczeństwa.Tak i dlatego proponujesz wiekszą jej koncentrację, poprzez usunięcie ścigania przez Policję nieuczciwych kontrahentów..  > Cząstka podatku może nadal finansować mocno ograniczony skarb państwa> a za nim i policję egzekwujaca jawna i opodatkowana własność.Tak. A konkretów wciąż brak, w konkretach Hamerlik się gubi, zatem logiczne, że to w przypadku tak genialnego odkrycia inni powinni te konkrety za niego wymyślić. Dobre i pożyteczne konkrety.  > Instytucja własności w moim modelu ma stać sie na tyle atrakcyjna> i własność w moim modelu tyle warta, że twoja skrywana własność, która> nie rodzi żadnych zobowiązan a jedynie roszczenia wobec innych ma przy niej> stracić zupełnie znaczenie.Słowa, słowa, slowa. Serwujesz tu ludziom bukiety ze słów i dziwisz się, że cię konsekwentnie olewają. > Nawet jeśli będziesz właścicielem najdroższej działki w centrum miasta,> to plan jest taki, że ludzie opuszczą twoje miasto i zbudują nowe od> podstaw, w którym nie będziesz posiadał niczego a twoja atrakcyjna> działka stanie się tylko niechcianym, zatrutym spalinami ugorem.Piękne myślenie życzeniowe. Ang. wishful thinking - to sposób rozumowania i podejmowania decyzji opierający się na wizji "optymistycznego scenariusza" w miejsce odwoływania się do dowodów i racjonalności. Przed wojną Melchior Wańkowicz ukuł termin chciejstwo. Standardowe przykłady myślenia życzeniowego: ekonomista Irving Fisher na parę tygodni przed Czarnym czwartkiem, poprzedzającym tzw. Wielki kryzys, powiedział: "ceny akcji osiągnęły coś, co wygląda jak permanentny płaskowyż", brytyjski premier, Neville Chamberlain, w 1938 r. poinformował opinię publiczną, że Układ monachijski zagwarantował: "pokój naszym czasom", Prezydent John F. Kennedy podczas Inwazji na Zatokę Świń wierzył, że pokonani przez kubańskie siły dywersanci CIA "mogą uniknąć całkowitego rozbicia poprzez wtapianie się w okolicę". Będąc błędem poznawczym oraz złym sposobem podejmowania decyzji, myślenie życzeniowe może być ponadto specyficznym sofizmatem, ponieważ zakładamy, że coś jest prawdą (fałszem) tylko dlatego, że sobie tego życzymy. Ma on formę: Chciałbym, aby P było prawdą (fałszem), zatem P jest prawdą (fałszem). Podstawą myślenia życzeniowego jest odwoływanie się do emocji, jest to również rodzaj tzw. fałszywego tropu. Często na myśleniu życzeniowym odnoszącym się do możliwości człowieka bazuje pseudonauka.Źródło - wikipedia. > Niczego od Ciebie nie chcę.> Nawet jednego źdźbła trawy, które należy do Ciebie.Nie chodzi mi o to, czy chcesz czy nie. Mylisz mnie z szarleyem, który wkurzał się, że mu próbowałes kiedyś odebrać sad i miałeś zawistnie za złe, że troszczy się o niego uprawiając w spokoju ducha. Wykazuję jedynie miałkość twoich argumentów i tyle. > Chcę tylko żebyś nie protestował kiedy będzie się dziać publicznie> jawny eksperyment społeczny i swoich funkcjonariuszy państwa powstrzymał> od czynienia w ramach eksperymentu waszego dobra i sprawiedliwości.Tylko stawianie chochoła i myślenie życzeniowe. Nic a nic kolega się nie uczy i nie wyciągą żadnych wniosków. Może znajdź sobie kawałek ziemi niczyjej, usyp wyspę czy coś, wówczas żaden z urzedników do ciebie (was) nie przypłynie. Ja niestety nie będe ci asystował, odnoszę wrażenie, że wiesz dlaczego. Powodzenia. Ale tutaj na forum jeszcze trochę poasystuję. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
#45 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Porządki wampirów | > Chyba nie oczekujesz ode mnie poszanowania zła, nawet jeśli w twojej> psyche definiowane przeze mnie zło jawi się jako dobro?Wybacz, ale nie bardzo rozumiem co tu chciałeś napisać.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|