Racjonalista - Strona głównaDo treści
15 lat

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-11-2019 16:23okragly (21676 punktów)15 lat
Ocena 1 na 1
Usłyszałem w radio, że z wyższym wykształceniem żyja 15 lat dłużej od tych z niższym.
1)czy to się uwzglednia w emeryturze, np. dwie osoby jedna wyższe, druga niższe, zgromadziły taki sam kapitał 399 000 zl, to ten niższe, o którym wiadomo że umrze 15 lat wcześniej powinienen dostawać 3x wieksza emeryturę
2) jak wszyscy skonczymy studia to wzrośnie nam o 15 lat długość życia?
3) może podwyższyć wiek o 15 lat tym z wyższym, a z niższym zostawić. (w kontekście wyższego wieku emeryt uchwalonego przez PO)
4) jakie inne przyczyny życia krócej z niższym? może to wina Tuska
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..
j23a (1186 punktów)Odp: 15370 lat
W odpowiedzi karaluch
>>O aferze ze słabymi kluczami słyszał?
>Uważasz, że klucz BTC jest słaby?

Chodzi o wybór klucza podatnego w danym algorytmie na złamanie (niektóre mają takąc cechę) a nie słabość globalną samego algorytmu jako takiego bo to nie to samo.

>>Teza była zresztą inna.
>>BTC ma jeden sposób zabezpieczenia.
>Co do za bzdura?

Jak nie widzisz różnicy pomiędzy możliwością blokady konta niezależnym kanałem a wyłącznie kryptograficznym narzuconym to co ja tu mogę.

>Portfele kryptowalut zbrojne są po zeby a Ty o jednym zabezpieczeniu?

Nie mam z tym doświadczeń praktycznych. Były jakieś sprzętowe pendrive do trzymania tych kluczy, jak poczytałem specyfikacje to się nieźle uśmiałem. Coś ala Amvay (były jakieś super sprzęty ale nie ma bo wykupili, może będą, może kup na giełdzie, ten jest fajny , jakiś tam komponent do współpracy z komputerem macierzystym był zamknięty i chyba za forsę (fajny ale trzeba zapłacić) i inne takie. Ogólnie to mocno M$ śmierdzi

>Chciałbyś mieć tak zabezpieczony dostęp do konta bankowego jak zabezpieczone są portfele krypto ale nikt Ci tego nie da.

Mojego dotychczas nikt nie przejął.

>>Przeglądarki, reszta wiele alternatywnych łatwo wymienialnych.
>No portfel krypto jest tylko 1

Portfela to nikt nie przejmie bo jest poza siecią.
Sam blok jest podatny i proces jego użycia.

>>Kompromitacja kryptograficzna algorytmu przeglądarki nie musi prowadzić do szkód i łatwo im zapobiec (blokowanie kanału elektronicznego jest możliwe skompromitowaną przeglądarką), kompromitacja Bt to problem na poważnie sam w sobie.
>O czym Ty piszesz?
>Złamanie kryptografii rozwala wszystko w systemach bankowych.

To nie musi być globalne złamanie wszystkich algorytmów.

>Można wrócić jedynie do papieru i weryfikacji podpisu.

I to zrobisz skompromitowaną przeglądarką czy algorytmem też.
Przy czym nie musi się skompromitować cały świat, starczy że z lokalnym systemem coś się stanie. Instalują Ci w routerze brzegowym do WIFI wirusa który udając poprawki do Windowsa infekuje komputery (afera z milionami routerów zombie itp były realanie pare razy). I co zrobisz z tym bitcoin? W banku masz 2 etapową weryfikację (np. hasło i SMS ) a tu?

Mogę jechać do oddziału banku, mogę zadzwonić, mogę zablokować konto przeglądarką niezależnie. A tak co? Czekam aż doprowadzę do porządku router?

>>Nie sieć tylko algorytm. Skąd wiesz jak to działa, analizowałeś to dokładnie?
>Są już nawet kierunki studiów wyższych badajacych łańcuch bloków.

Pytałem Ciebie bo się tym BTC zachwycasz.

>Piegi na Słońcu?
>Spodziewaj się porwania przez trąbe powietrzną.

To w niektórych regionach świata (i to mnie mocno interesujących) całkiem realne.
Może nie dosłownie porwanie (chociaż to też możliwe) ale znaczne zniszczenia z możliwymi obrażeniami. Trąbkę co sobie porwała pranie widziałem na własne oczy, pioruny kuliste też.

>>Typowy atak EMC jest dla zdrowego człowieka i biosfery nieodczuwalny i nieszkodliwy sam w sobie.
>Ale niszczący wszystkie systemy bankowe

Realne szkody na Pacyfiku to uszkodzenia przekaźników w centralach telefonicznych i urządzenia podłączone linią długą np. trakty energetyczne. W latach 50 było mniej elektroniki użytkowej zwłaszcza na półprzewodnikach. Jest tabela podatności
na EMC, zaczyna się od transformatorów, przekaźniki, chyba lampy później itp.
najbardziej podatne były układy scalone. Przy czym to nie było chyba korelowane z konstrukcją bo ja to tak rozumiem że system energetyczny najwyższych napięć jednak jest najbardziej podatny (dość trudno zabezpieczyć) a jakiś procesor w systemie - samoróbka mniej bo możesz to ekranować. Radia to tez zależy od częstotliwości bo im niższa tym (efektywnie działająca) antena większa więc się więcej odłoży mocy z impulsu EMC.

Serwerownie banków mogą ocaleć ale na peryferia (bankomaty, oddziały bankowe, łącza, przekaźniki itp) za bardzo bym nie liczył (patrzę po oddziałach w małych miasteczkach głownie, wyposażeniu itp). Zamieszanie by było. Nie wiem jaki to ma zasięg, jakieś kilkaset km na pewno (poza solidnym wybuchem na słońcu - wtedy dużo więcej). Później testowano to tylko lokalnie w komorach bo jest zakaz prób jądrowych w jonosferze.

#122
12-11-2019 19:47
 Ocena 1 na 1
karaluch (103 punktów)
(zablokowany)
Odp: 15 lat
W odpowiedzi farmer
>>Widzisz to co chcesz zobaczyć.
>Oglądam pomieszczenie. To weź napisz że to nie to.

Pomieszczenie do 20s.
Oczywiscie, że było odpowietrzenie, odprowadzenie wody.
A na podłodze warstwa lakieru UV, która zmywalo się raz na rok, przed kontrolą.

Była jedna kontrola w ciągu mojej pracy tam, mnie przy niej nie było, a porzadkownie przed nią trwało blisko 3 dni

Przypomnialem sobie, że najwieksza składowa toksyny wcale nie były środki czyszczące ale sam lakier UV, tego było naprawdę dużo.

Mycie zajmowało 2-3 godziny dziennie, reszta to druk.

Kiedy przeszedłem w to miejsce nie pracowałem już tak dużo. Wtedy już zostałem praktycznie drukarzem. Duzo pracowałem wcześniej jeszcze jaki pomocnik od wszystkiego.

#123
12-11-2019 20:04
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: 15 lat
W odpowiedzi karaluch
>>>Widzisz to co chcesz zobaczyć.
>>Oglądam pomieszczenie. To weź napisz że to nie to.
>Pomieszczenie do 20s.
>Oczywiscie, że było odpowietrzenie, odprowadzenie wody.

Aha bo pisales...

>ktore latami zmywalem kerszerem rozpylajac je w wydychanym powietrzu w bardzo małym, niewentylowanym pomieszczrniu, bez żadnej maski ochronnej.


Noszkurwa było tak od razu. Na huj to dochodzenie.

Okazuje się że było wentylowane.


>A na podłodze warstwa lakieru UV, która zmywalo się raz na rok, przed kontrolą.
>Była jedna kontrola w ciągu mojej pracy tam, mnie przy niej nie było, a porzadkownie przed nią trwało blisko 3 dni
>Przypomnialem sobie, że najwieksza składowa toksyny wcale nie były środki czyszczące ale sam lakier UV, tego było naprawdę dużo.
>Mycie zajmowało 2-3 godziny dziennie, reszta to druk.
>Kiedy przeszedłem w to miejsce nie pracowałem już tak dużo. Wtedy już zostałem praktycznie drukarzem. Duzo pracowałem wcześniej jeszcze jaki pomocnik od wszystkiego.
>

Czyli nie siedziałeś tam po 16 godzin. Ehhh

#124
12-11-2019 20:04
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: 15 lat
W odpowiedzi karaluch
>>Nie żądasz odszkodowań, bo sam wszystko wymyśliłeś
>Może to zrobię.
>Musze tylko do tego dojrzeć.
>Chocby po to, żeby się od tego uwolnić
>

Nie zrobisz, bo te kłamstwa sobie wymyśliłeś
Dla Ciebie każda praca to katorga, więc kiedy dostałeś szmatkę nasączoną spirytusem, żeby umyć maszynę, to wymyśliłeś sobie, że to 16 godzin przykucia do maszyny w oparach kwasu pruskiego

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#125
12-11-2019 20:21
 Ocena 1 na 1
karaluch (103 punktów)
(zablokowany)
Odp: 15 lat
W odpowiedzi farmer
>Czyli nie siedziałeś tam po 16 godzin. Ehhh

Nie nigdy nie siedziałem tam 16h bez przerwy, może 4h w ciągu.
Po 16h bywało, że trwała praca.

Wentylację należy właściwie uruchomić, wymusic, tam nie było to robione.

Od początku wiedziałem, że zbudujesz wniosek, że wszytko jest super ale to nie Ty ladujesz w szpitalu na bezdechu i pulsie 140 i co to może Ciebie tak naprawdę obchodzic? Obchodzi Cię?
Tyle co bawi mała rywalizacja w zaprzeczaniu.

#126
12-11-2019 20:27
 Ocena 1 na 1
karaluch (103 punktów)
(zablokowany)
Odp: 15 lat
W odpowiedzi szarley
>Dla Ciebie każda praca to katorga, więc kiedy dostałeś szmatkę nasączoną spirytusem, żeby umyć maszynę

Jakze by inaczej?
Kiedy ja nurzalem się w lakierze UV w najtańszych rekawiczkach lateksowych przeznaczonych do sprzątania sal szpitalnych Ty zrywales sobie w zadowoleniu swoje eko gruszki.
Zeby mi prawic teraz moraly o tym jaki to świat jest dobry i sprawiedliwy.
Żeby podważyć wszytkie moje idee.

#127
12-11-2019 20:45
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)Odp: 15 lat
W odpowiedzi Paolo Monstro

>Nie wiem co to jest 'raj'
raj był przed wynalezieniem rolnictwa, Przez 99.9% czasu (2 mln lat) żyliśmy w niszy ekologicznej, w stadach 33 os, (stadoorganizm) zdobycie pożywienia to 2 godz. przyjemnej aktywności, jak łapanie ryb, zbieranie grzybów. Żyli długo i szczęśliwie, ta pamięć została w pamięci setki pokoleń, po wynalezieniu pisma zapisana w bibli i innych księgach, co świadczy o stracie ogromnej ważności Istotą raju jest bycie ssakiem, stadnym (stadoorganizm) i terytorialnym

> obawiam się, że to jest jedyny świat jaki mamy.
tak wmawiali niewolnikom (chłopom pańszczyźnianym), że bóg chciał żeby byli niewolnikami

> wolę skupić się na umileniu sobie życia na tym świecie niż cierpieniu w nadziei na przyjemności w jakimś bliżej nieokreślonym 'raju'.
raj jest za progiem, jeden rolnik wyżywi 159 osób. Możemy żyć jak w raju min zapełniając czas przyjemnymi aktywnościami (w raju niema pracy

>Walka o pozycję i wyścig o zasoby charakteryzuje wszystkie zwierzęta stadne, walka znacznie brutalniejsza
to spiewka elit, że niby dzieki nim żyjemy w najlepszym ze światow. W raju na calym swiecie żylo 1 mln ludzi, jak sie spotykali to uprawiali seks a nie, że sie zabijali

> rozważyłbym na Twoim miejscu odpuszczenie sobie narzekania i wykorzystanie tego co masz teraz, żyjąc w jednym z najbardziej uprzywilejowanych miejsc na tym globie.
jedno nie wyklucza drugiego

szukanie raju, moim celem

#128
12-11-2019 20:56
 Ocena 1 na 1
karaluch (103 punktów)
(zablokowany)
Odp: 15 lat
W odpowiedzi okragly
>> rozważyłbym na Twoim miejscu odpuszczenie sobie narzekania i wykorzystanie tego co masz teraz, żyjąc w jednym z najbardziej uprzywilejowanych miejsc na tym globie.
>jedno nie wyklucza drugiego

W znaczeniu zaakceptuj świat jakim jest i nie protestuj.

Idź pokornie do fabryki pod światło jarzeniowe, pracuj i produkuj elementy złotych wież, do których nie przepuszcza Cię bramki chipowe.

Standardowa propaganda - wszytko jest super więc o co Ci chodzi?

Kto narzeka ten powinien się wstydzić, bo jeśli nie został doceniony, znaczy że jest bezwartościowy.

#129
12-11-2019 21:11
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: 15 lat
W odpowiedzi karaluch
>>Dla Ciebie każda praca to katorga, więc kiedy dostałeś szmatkę nasączoną spirytusem, żeby umyć maszynę
>Jakze by inaczej?
>Kiedy ja nurzalem się w lakierze UV w najtańszych rekawiczkach lateksowych przeznaczonych do sprzątania sal szpitalnych

Łżesz moralne ścierwo. Nigdy nie pracowałeś w takich warunkach

Sam pisałeś, że nie miałeś rękawic, teraz że miałeś latexowe.... Łzesz, łżesz i łżesz psi chuju, synu psiego chuja i matki k***y.

Każda robota ci śmierdzi leniu, moralna rzygowino, jedyne co poradzisz to biedotę eksmitować.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#130
12-11-2019 21:22
 Ocena 2 na 2
karaluch (103 punktów)
(zablokowany)
Odp: 15 lat
W odpowiedzi szarley
>Łżesz moralne ścierwo. Nigdy nie pracowałeś w takich warunkach
>Sam pisałeś, że nie miałeś rękawic, teraz że miałeś latexowe.... Łzesz, łżesz i łżesz psi chuju, synu psiego chuja i matki k***y.
>Każda robota ci śmierdzi leniu, moralna rzygowino, jedyne co poradzisz to biedotę eksmitować.

Już się nie nakręcaj.
Lepiej już zamilcz moralny wzorze.

#131
12-11-2019 22:07
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: 15 lat
W odpowiedzi karaluch
>>Czyli nie siedziałeś tam po 16 godzin. Ehhh
>Nie nigdy nie siedziałem tam 16h bez przerwy, może 4h w ciągu.
>Po 16h bywało, że trwała praca.
>Wentylację należy właściwie uruchomić, wymusic, tam nie było to robione.
>Od początku wiedziałem, że zbudujesz wniosek, że wszytko jest super ale to nie Ty ladujesz w szpitalu na bezdechu i pulsie 140 i co to może Ciebie tak naprawdę obchodzic? Obchodzi Cię?
>Tyle co bawi mała rywalizacja w zaprzeczaniu.

Zabawę to Ty masz. Kto pierwszy odgadnie gdzie jest kit. Nawet się nie poczuwasz tylko uważasz że się dopierdalam.
Tyle że nie 16 a może 4 godziny i pomieszczenie było wentylowane a nie że nie wentylowane to nie są niuanse.

Chyba nawet Ty dostrzegasz róznicę. A jak nie, to wytłumacz laikom jakie gówno przedstawiłeś a w czym faktycznie robiłeś. Bo robisz chlew. I komuś może się zdawać.

k***a pomyśl że robiłeś faktycznie po 16 godzin w nie wentylowanym pomieszczeniu.
jest różnica czy nie?

Obchodzi Cię to czy masz wyjebane centralnie co ludzie wiedzą?

karaluch (103 punktów)
(zablokowany)
Odp: 15370 lat
W odpowiedzi j23a
>Chodzi o wybór klucza podatnego w danym algorytmie na złamanie (niektóre mają takąc cechę) a nie słabość globalną samego algorytmu jako takiego bo to nie to samo.

Bitcoin to jest standard SHA-2
pl.wikipedia.org/wiki/SHA-2

tu piszą
>Funkcja skrótu SHA-2 jest realizowana w niektórych powszechnie używanych aplikacjach bezpieczeństwa i protokołach, w tym TLS i SSL, PGP, SSH, S/MIME, Bitcoin i IPsec.

z czego wynika, że jeśli zostanie złamana kryptografia BTC to będzie złamana także kryptografia SSL, czyli rozpadną się wszystkie systemy bankowe
pl.wikipedia.org/wiki/HTTPS

>Jak nie widzisz różnicy pomiędzy możliwością blokady konta niezależnym kanałem a wyłącznie kryptograficznym narzuconym to co ja tu mogę.

Blokady konta a cóż to znaczy?
Że z konta nie będzie można korzystać? To po co Ci ono?

>>Portfele kryptowalut zbrojne są po zeby a Ty o jednym zabezpieczeniu?
>Nie mam z tym doświadczeń praktycznych. Były jakieś sprzętowe pendrive do trzymania tych kluczy, jak poczytałem specyfikacje to się nieźle uśmiałem. Coś ala Amvay (były jakieś super sprzęty ale nie ma bo wykupili, może będą, może kup na giełdzie, ten jest fajny , jakiś tam komponent do współpracy z komputerem macierzystym był zamknięty i chyba za forsę (fajny ale trzeba zapłacić) i inne takie. Ogólnie to mocno M$ śmierdzi

Klucz prywatny to zdaje się 256 bitowa liczba.
Nie potrzebujesz pendrivów.
Bierzesz sobie kajecik i zapisujesz w nim 256 cyfrową liczbę.
Kajecik chowasz po pierzynę albo w skarpetkach.
Dopóki Ty znasz tę liczbę i nikt inny jej nie zna, dopóty BTC związane z tą liczbą są twoje i tylko twoje.

>>Chciałbyś mieć tak zabezpieczony dostęp do konta bankowego jak zabezpieczone są portfele krypto ale nikt Ci tego nie da.
>Mojego dotychczas nikt nie przejął.

Bitcoinowe portfele jak do tej pory przejmują najczęściej osoby powiązane z tymi portfelami, nierzadko właściciele lub pracownicy giełd, których opanowuje żądza pieniądza.
W myśl zasady okazja czyni złodzieja.
Gracze giełdowi opanowani gorączką złota, nie zastanawiają się nad zabezpieczeniem depozytów, często nie mają nawet pojęcia kto kontroluje giełdy. Budzą się, kiedy BTC znikają.
Nikt nie każe Ci pakować BTC w depozyty giełdowe, żeby nimi grać.
Możesz zapisać w kajeciku klucz prywatny, kajecik wsadzić do puszki i zakopać w lesie. Nikt Cię wtedy nie okradnie.

>Portfela to nikt nie przejmie bo jest poza siecią.
>Sam blok jest podatny i proces jego użycia.

Technologia bloku
pl.wikipedia.org/wiki/Blockchain
to
pl.wikipedia.org/wiki/SHA-2
+
pl.wikiped(*)tografia_krzywych_eliptycznych

działa w tylu systemach

>To nie musi być globalne złamanie wszystkich algorytmów.
Pokazywałem Ci to
bithub.pl/(*)in-13-000-hektarow-w-teksasie/

a przecież jest pełno takich jak to
comparic.p(*)-kopalnie-kryptowalut-w-kraju/

czy to
www.youtube.com/watch?v=ay7LLyskGk0
bitcoinpl.(*)w-opuszczonej-fabryce-w-rosji/

Infrastruktura nie do zniszczenia nawet z użyciem 100 bomb atomowych, nie tylko dlatego, że rozproszona jest po całym świecie i serwery na statkach czy satelitach też kopią ale dlatego, że nikt nie zna jej rozkładu.

>I to zrobisz skompromitowaną przeglądarką czy algorytmem też.
>Przy czym nie musi się skompromitować cały świat, starczy że z lokalnym systemem coś się stanie. Instalują Ci w routerze brzegowym do WIFI wirusa który udając poprawki do Windowsa infekuje komputery (afera z milionami routerów zombie itp były realanie pare razy). I co zrobisz z tym bitcoin? W banku masz 2 etapową weryfikację (np. hasło i SMS ) a tu?

W każdym portfelu online krypto masz minimum podwójną weryfikację.
A możesz sobie zrobić popiątną jeśli masz chęć.

>Mogę jechać do oddziału banku, mogę zadzwonić, mogę zablokować konto przeglądarką niezależnie. A tak co? Czekam aż doprowadzę do porządku router?

Cena cudzej a nie własnej kontroli jest taka, że jak zechcą, to Ci skasują wszystko.
Wierzysz tym ludziom, a inni wierzą w bożków, w strzygi, każdy ma jakąś wiarę.
BTC polega na tym, że nie potrzebujesz nikomu ufać. Sam jesteś Panem sytuacji.

>Realne szkody na Pacyfiku to uszkodzenia przekaźników w centralach telefonicznych i urządzenia podłączone linią długą np. trakty energetyczne. W latach 50 było mniej elektroniki użytkowej zwłaszcza na półprzewodnikach. Jest tabela podatności

Żeby zniszczyć infrastrukturę BTC potrzeba byłby zniszczyć całą planetę
www.youtube.com/watch?v=OLddN0y2cS8

>Serwerownie banków mogą ocaleć ale na peryferia (bankomaty, oddziały bankowe, łącza, przekaźniki itp) za bardzo bym nie liczył

Nawet mi się nie chce zestawiać mocy obliczeniowej sieci BTC z największymi superkomputerami
www.blockchain.com/de/charts/hash-rate
pl.wikipedia.org/wiki/Superkomputer

może Ty to zrobisz, żeby porównać co mogą mieć banki wobec tego co ma sieć BTC

#133
12-11-2019 22:56
 Ocena 2 na 2
karaluch (103 punktów)
(zablokowany)
Odp: 15 lat
W odpowiedzi farmer
>k***a pomyśl że robiłeś faktycznie po 16 godzin w nie wentylowanym pomieszczeniu.

16h z myjką i toksynami w niewentylowanym pomieszczeniu to zwyczajnie śmierć.
Tak tego na pewno nie przestawiałem.

16h non stop na nogach z 30min przerwy w tym 2h w oparach toksyn. Tak.
I skończmy z tym, bo co za różnica?

Widziałem tak rozwalonych pracą ludzi, że moje rozwalenie to nic.
Choć kiedy mam atak oskrzelowy i nie mogę przestać kaszleć to tak nie myślę.

Wcześniej nie kaszlałem.
W życiu chyba nie miałem wcześniej zapalenia oskrzeli albo takie, że nawet nie pamiętam.
Ale na pewno nie co 3 miesiące i takie, z których nie mogę wyjść przez kolejne 2.

I mam gdzieś co sądzicie, żeby usprawiedliwić swój cudowny świat.
Wiem co czułem i co czuję. To mi wystarczy.

Ja nie przejdę nad tym do porządku dziennego, ale Wy możecie, co też zapewne nie omieszkacie zrobić.

#134
13-11-2019 00:01
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: 15 lat
W odpowiedzi karaluch
>>k***a pomyśl że robiłeś faktycznie po 16 godzin w nie wentylowanym pomieszczeniu.
>16h z myjką i toksynami w niewentylowanym pomieszczeniu to zwyczajnie śmierć.
>Tak tego na pewno nie przestawiałem.

A jak?
Nie sądzę, żeby było dobrze wydychac je rozpylone z wodą przez wiele godzin dziennie codziennie czasem w pracy po 10-16h przez 21 dni bez dnia przerwy.

Wlaśnie tak to przedstawiłeś.

Jestem pewien, że to poklosie pracy z substancjami toksycznymi, których wpływu na ludzki organizm nigdy nie poznałem, a ktore latami zmywalem kerszerem rozpylajac je w wydychanym powietrzu w bardzo małym, niewentylowanym pomieszczrniu, bez żadnej maski ochronnej.


Tak samo jak to pomieszczenie które rzekomo jest bez wentylacji co potem sam sprostowałeś ze jednak jest wentylowane.


>16h non stop na nogach z 30min przerwy w tym 2h w oparach toksyn. Tak.
>I skończmy z tym, bo co za różnica?

Ogromna. Trzeba uświadamiać ludzi jak wyglądają realia.....w opowiadaniu historyjek zwłaszcza Twoich

>I mam gdzieś co sądzicie, żeby usprawiedliwić swój cudowny świat.
>Wiem co czułem i co czuję. To mi wystarczy.

Co czułeś jak pisałeś o nie wentylowanym pomieszczeniu i wdychaniu syfu tam po wiele godzin dziennie w pracy po 16 godzin przez 21 dni

#135
13-11-2019 08:20
 Ocena 1 na 1
karaluch (103 punktów)
(zablokowany)
Odp: 15 lat
W odpowiedzi farmer
>>>k***a pomyśl że robiłeś faktycznie po 16 godzin w nie wentylowanym pomieszczeniu.
>>16h z myjką i toksynami w niewentylowanym pomieszczeniu to zwyczajnie śmierć.
>>Tak tego na pewno nie przestawiałem.
>A jak?
> Nie sądzę, żeby było dobrze wydychac je rozpylone z wodą przez wiele godzin dziennie codziennie czasem w pracy po 10-16h przez 21 dni bez dnia przerwy.
>Wlaśnie tak to przedstawiłeś.
> Jestem pewien, że to poklosie pracy z substancjami toksycznymi, których wpływu na ludzki organizm nigdy nie poznałem, a ktore latami zmywalem kerszerem rozpylajac je w wydychanym powietrzu w bardzo małym, niewentylowanym pomieszczrniu, bez żadnej maski ochronnej.
>

>Tak samo jak to pomieszczenie które rzekomo jest bez wentylacji co potem sam sprostowałeś ze jednak jest wentylowane.
>>16h non stop na nogach z 30min przerwy w tym 2h w oparach toksyn. Tak.
>>I skończmy z tym, bo co za różnica?
>Ogromna. Trzeba uświadamiać ludzi jak wyglądają realia.....w opowiadaniu historyjek zwłaszcza Twoich
>>I mam gdzieś co sądzicie, żeby usprawiedliwić swój cudowny świat.
>>Wiem co czułem i co czuję. To mi wystarczy.
>Co czułeś jak pisałeś o nie wentylowanym pomieszczeniu i wdychaniu syfu tam po wiele godzin dziennie w pracy po 16 godzin przez 21 dni

Zaczekaj farmer, zanim wykonasz kolejną figurę retoryczna coś Ci wyjaśnię.

To nie było super.
To nie było ok.
To nie było dobre.
Wprost przeciwnie to było niedobre, to było złe, to było bardzo złe.

Spotkałem zło, które zechciało ubogacic się na mojej krwi, bo znalazło taką możliwość. Spotkalem człowieka, który zechciał zbudować swój dobrobyt na moim zniszczeniu.

Obrazu zła z mojej pamięci nie zmienią stosowane przez Ciebie figury, przystrojenia, stosowane maski.
Potrafię odróżnić zło od dobra z Natury.

Doświadczenie obcowania z prawdziwym złem pozwoliło mi też spojrzeć inaczej na moje wcześniejsze doświadczenie i na moją rolę w kreacji zła.
Ja byłem taki dla innych jakim ten człowiek był dla mnie.

Kiedy sobie to uświadomiłem znienawidzilem świat, w którym żyje, znienawidzilem państwo współczesne państwo kapitalistyczne.

Gardze waszym i już nie moim państwem kapitalistycznym 100x bardziej niż Szarley mną.

Ale zdaje sobie sprawę, że stoję naprzeciw potężnej wiary zakorzenionej w potężnych interesach, wobec których jestem całkowicie bezsilny.

Dokładnie pamiętam jedną kwestię z przedstawienia teatralnego - możesz sobie mną gardzic, bylebys robił to co chcę.

Wiem, że prezentujesz nie tylko cwaniactwo ale jeszcze w to cwaniactwo wierzysz. Wierzysz w to w co opłaca Ci się wierzyć, tak działa ludzka psychika.

Robię co tylko mogę, żeby już nikt więcej nie poradził wspinać się do gwiazd po moim garbie.
Co tylko mogę ale naprzeciw mam tłumy ludzi, których dobrobyt zbudowany jest na wyzysku i ktorzy bez walki fizycznej i intelektualmej tego dobrobytu zburzyć nie pozwolą.

Jak dla mnie, Ty czy Szarley jesteście typowymi przykładami elity. Ty i Szarley jesteście elita.

Nie mów mi co powinienem czuć, myśleć i wybierać, bo robię to naturalnie,zgodnie z moją Naturą a nie twoja.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365