 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-11-2019 15:34 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | Ludzka etyka
2 na 2 | Witam Szanownych Forumowiczów. Chciałbym Was zapytać o etykę właściwą dla istot rozumnych. Uważam iż bardzo ważne jest wyjaśnienie tej kwestii, zwłaszcza w obliczu upadku źródła etyki narodów europejskich czyli KRK, którego koniec widać już na horyzoncie i na tym samym horyzoncie widać też wkraczające w jego miejsce dzikie bolszewickie stada. Inna rzecz że wpajanie etyki poprzez wiarę religijną to dosyć zawodny sposób jej nauczania, jak daleki jest on od doskonałości chyba nie trzeba się rozpisywać. Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: I. Prawda II. Wolność III. Dobro Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i matematyki. Tyle tylko, że trzeba ją znaleźć. I z tego tematu chciałbym odpytać to forum. 1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać powinny każdą istotę rozumną? 2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 Dalej..| Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Ludzka etyka | > >Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest.> Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.Uznaje. Dopiero po złożeniu aktu apostazji na piśmie i pozytywnym rozpatrzeniu nie uznaje.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
| Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Ludzka etyka | > >>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół.> >Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest.> Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary.. Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
#33 1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | Odp: Ludzka etyka | > >>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół.> >>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest.> >Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.> Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary..> Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz.> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> Zalezy o czyim uznaniu piszesz. Jedni uznają twoja rację inni nie. Narzekasz na to, że większość nie chce uznać twojej racji? Poznaj demokrację. Gdy wchodzisz między wrony lepiej zacznij krakac jak i one chyba że mile jest Ci zadziobanie. Nie wchodziles tylko zostałeś zrodzony z wron? To nic nie zmienia, musisz krakac. Jest jeszcze inna opcja - zwalczyć wrony - ale zwalcz miliony dziobiacych Cię wron - powodzenia. |
| Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Ludzka etyka | > >Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?> Gdy zdziczeje.Co to znaczy "zdziczeje"? Co to znaczy?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
#35 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Ludzka etyka | > >>>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół.> >>>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest.> >>Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.> >Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary..> >Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz.> > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> >> Zalezy o czyim uznaniu piszesz.> Jedni uznają twoja rację inni nie.> Narzekasz na to, że większość nie chce uznać twojej racji?> Poznaj demokrację.> Gdy wchodzisz między wrony lepiej zacznij krakac jak i one chyba że mile jest Ci zadziobanie.> Nie wchodziles tylko zostałeś zrodzony z wron? To nic nie zmienia, musisz krakac.> Jest jeszcze inna opcja - zwalczyć wrony - ale zwalcz miliony dziobiacych Cię wron - powodzenia.Co Ciebie znów nawiedziło? Co Ty znów za wywody makaronowe wyciągasz? To nie ma sensu. Czujesz się dobrze? I w ogóle o czym Ty pieprzysz?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
#36 1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | Odp: Ludzka etyka | > Co Ciebie znów nawiedziło? Co Ty znów za wywody makaronowe wyciągasz? To nie ma sensu. Czujesz się dobrze? I w ogóle o czym Ty pieprzysz?Nie wiesz, że panująca większość określa Ci nie tylko NORMALNOŚĆ definiując Ci dobro i zło ale też określa Ci prawdę i fałsz? Możesz sobie wierzyć co chcesz i znać własną prawdę bylebyś głośno tego nie wyraził, bo Cię zadziobią. |
#37 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Ludzka etyka |
> >>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest.> >Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.> Uznaje. Dopiero po złożeniu aktu apostazji na piśmie i pozytywnym rozpatrzeniu nie uznaje.Jak się frajerzy nabierają na papierkowe apostazje, to kler tę nadgorliwość rozgrywa podbijając swoją ważność, ale przecież wiadomo, że wystarczy umrzeć, żeby złożone za życia deklaracje słowne n/t ateizmu nagle nabrały ważności.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Ludzka etyka |
> >>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół.> >>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest.> >Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.> Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary.Kościół ma prawo do odnotowywania faktów, w które się angażował, a ochrzczenie ciebie za życzenie twoich rodziców takim faktem jest; ty byś się zgodził, żeby Kościół dyktował ci czy możesz w swoich prywatnych papierach pisać o nim? > Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz.A przebierz się za wdowę po sobie i zwróć się do księdza o uczestnictwo w swoim pogrzebie, to zobaczysz za kogo KK cię uważa. I nie zwracaj się do mnie "nie pieprz"; możesz tak sobie pisać do swojej matki, skoro cię na takiego impertynenta wychowała.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz. |
#39 -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Ludzka etyka |
> Kościół ma prawo do odnotowywania faktów, w które się angażował, a ochrzczenie ciebie za życzenie twoich rodziców takim faktem jest; ty byś się zgodził, żeby Kościół dyktował ci czy możesz w swoich prywatnych papierach pisać o nim? To prawda. Można by chyba racjonalistom polecić następującą procedurę (składającą się z dwóch etapów, wszak zawracanie to dwukrotny skręt w lewo): a) zmienić wyznanie na protestanckie, b) wystąpić z Kościoła protestanckiego. Konwersja na protestanta jest możliwa, a Kościół nie może zaliczać takiego konwertyty do Kościoła Katolickiego, tak jak nie zaliczał (nie przymierzając) np. J. Piłsudskiego. |
#40 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Ludzka etyka |
> Kościół ma prawo do odnotowywania faktów, w które się angażował, a ochrzczenie ciebie za życzenie twoich rodziców takim faktem jest; ty byś się zgodził, żeby Kościół dyktował ci czy możesz w swoich prywatnych papierach pisać o nim?> To prawda.Miło czasem w jakiejś kwestii się zgodzić.  > Można by chyba racjonalistom polecić następującą procedurę (składającą się z dwóch etapów, wszak zawracanie to dwukrotny skręt w lewo): a) zmienić wyznanie na protestanckie, b) wystąpić z Kościoła protestanckiego. Konwersja na protestanta jest możliwa, a Kościół nie może zaliczać takiego konwertyty do Kościoła Katolickiego, tak jak nie zaliczał (nie przymierzając) np. J. Piłsudskiego.Czyli katolicka droga do ateistycznego raju bezwyznaniowości wiedzie przez czyściec protestantyzmu. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz. |
#41 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Ludzka etyka | > >Kościół ma prawo do odnotowywania faktów, w które się angażował, a ochrzczenie ciebie za życzenie twoich rodziców takim faktem jest; ty byś się zgodził, żeby Kościół dyktował ci czy możesz w swoich prywatnych papierach pisać o nim?> > To prawda.> Miło czasem w jakiejś kwestii się zgodzić.  > > Można by chyba racjonalistom polecić następującą procedurę (składającą się z dwóch etapów, wszak zawracanie to dwukrotny skręt w lewo): a) zmienić wyznanie na protestanckie, b) wystąpić z Kościoła protestanckiego. Konwersja na protestanta jest możliwa, a Kościół nie może zaliczać takiego konwertyty do Kościoła Katolickiego, tak jak nie zaliczał (nie przymierzając) np. J. Piłsudskiego.> Czyli katolicka droga do ateistycznego raju bezwyznaniowości wiedzie przez czyściec protestantyzmu.  Tak sądzę. Racjonaliści stale mają nielogiczne żądania: www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,557342#w559164 |
#42 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Ludzka etyka | > >>>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest.> >>Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.> >Uznaje. Dopiero po złożeniu aktu apostazji na piśmie i pozytywnym rozpatrzeniu nie uznaje.> Jak się frajerzy nabierają na papierkowe apostazje, to kler tę nadgorliwość rozgrywa podbijając swoją ważnośćAle to zupełnie inna kwestia... > , ale przecież wiadomo, że wystarczy umrzeć, żeby złożone za życia deklaracje słowne n/t ateizmu nagle nabrały ważności.Komu wiadomo i skąd, zza grobu?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#43 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Ludzka etyka | > I nie zwracaj się do mnie "nie pieprz"; możesz tak sobie pisać do swojej matki, skoro cię na takiego impertynenta wychowała.Oj oj. Nie przesadziłaś? Wychowała tak jak umiała. Za to ty popisałaś się znakomicie. Co ma do tego moja matka to nie wiem. Natomiast Twoje chamstwo obnażyłaś dokładnie. Cały czas jednak twierdzę że pieprzysz czasem bez sensu. Nie pozjadałaś wszystkich rozumów. I nie rób się bez sensu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Ludzka etyka |
> >> Można by chyba racjonalistom polecić następującą procedurę (składającą się z dwóch etapów, wszak zawracanie to dwukrotny skręt w lewo): a) zmienić wyznanie na protestanckie, b) wystąpić z Kościoła protestanckiego. Konwersja na protestanta jest możliwa, a Kościół nie może zaliczać takiego konwertyty do Kościoła Katolickiego, tak jak nie zaliczał (nie przymierzając) np. J. Piłsudskiego.> >Czyli katolicka droga do ateistycznego raju bezwyznaniowości wiedzie przez czyściec protestantyzmu.  > Tak sądzę.Ej, a może jesteś emisariuszem protestantów?  > Racjonaliści stale mają nielogiczne żądania:> www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,557342#w559164Chodzi Ci o to, że irracjonalne? 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Ludzka etyka |
> >, ale przecież wiadomo, że wystarczy umrzeć, żeby złożone za życia deklaracje słowne n/t ateizmu nagle nabrały ważności.> Komu wiadomo i skąd, zza grobu?Rodzinom, które swoim bliskim próbowały zorganizować katolicki pochówek i spotykały się z odmową z powodu wiadomej Kościołowi postawy zmarłego.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|