Racjonalista - Strona głównaDo treści
A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-03-2026 16:07Andrzej Bogusławski (52265 punktów)A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
Ocena 6 na 6
.
Czy ateista może pisać teologię?

Tytuł książki Andrzeja B. Izdebskiego Teologia ateisty. Rozważania światopoglądowe brzmi prowokacyjnie. I rzeczywiście – jest prowokacją intelektualną. Nie chodzi jednak o polemikę z religią ani o manifest niewiary. Autor proponuje coś ciekawszego: próbę spojrzenia na religię, ideologie i ludzkie przekonania z perspektywy naukowego sceptycyzmu.

Izdebski jest religioznawcą i publicystą. Jego książka nie jest traktatem teologicznym ani systematycznym wykładem filozofii. To raczej rozległy esej światopoglądowy – zapis wieloletnich lektur, dyskusji i refleksji nad relacją między nauką, wiarą i kulturą.

Autor zaczyna od pytania fundamentalnego: czym właściwie jest światopogląd i dlaczego ludzie tak zaciekle bronią swoich przekonań? W kolejnych rozdziałach prowadzi czytelnika przez historię idei religijnych, spory między nauką i wiarą, ewolucję ludzkiego umysłu oraz dzieje różnych form religijności. Wiele miejsca poświęca także gnostycyzmowi, manicheizmowi czy średniowiecznym herezjom – pokazując, że historia religii jest znacznie bardziej złożona, niż sugerują podręcznikowe uproszczenia.

Najciekawsze w tej książce jest jednak coś innego. Izdebski nie twierdzi, że religie są wyłącznie błędem ani że nauka daje ostateczne odpowiedzi na wszystkie pytania. Jego prawdziwym przeciwnikiem nie jest religia, lecz dogmatyzm – przekonanie, że posiadło się jedyną i absolutną prawdę.

Autor wielokrotnie podkreśla, że podobny mechanizm działa zarówno w religiach, jak i w świeckich ideologiach. Historia XX wieku pokazała przecież, że systemy polityczne również potrafią przybierać formę quasi-religii: z własnymi dogmatami, herezjami i „wiernymi”, którzy w imię jedynej prawdy gotowi są narzucać ją innym.

Dlatego sceptycyzm – rozumiany jako gotowość do wątpienia, krytycznego myślenia i korygowania własnych przekonań – jawi się w tej książce jako jedna z najważniejszych cnót intelektualnych. Nie oznacza on rezygnacji z poszukiwania prawdy, lecz świadomość, że nasze poznanie jest zawsze ograniczone i prowizoryczne.

Styl książki jest eseistyczny i osobisty. Autor nie ukrywa własnych przekonań, ale też nie próbuje ich narzucać czytelnikowi. Zamiast tego zaprasza do dialogu prowadzonego według reguł racjonalnej argumentacji. W świecie coraz bardziej spolaryzowanym światopoglądowo jest to propozycja szczególnie cenna.

Teologia ateisty to książka dla czytelników zainteresowanych filozofią, religioznawstwem i debatą o roli nauki we współczesnym świecie. Nie daje ona prostych odpowiedzi – raczej zachęca do samodzielnego myślenia i zadawania pytań. A to być może najważniejsza funkcja każdej dobrej książki filozoficznej.

Bo – jak sugeruje autor – największym zagrożeniem dla ludzkiej wolności nie są błędne poglądy, lecz pewność, że posiadło się prawdę absolutną.
www.facebo(*)7981886/posts/1449399816629498
(Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi Elasp
.
Panie Elaspie,

to, co Pan robi, to elementarny błąd logiczny.

utożsamia Pan brak działania z odrzuceniem hipotezy, co jest po prostu nieprawdziwe.

To tak, jakby twierdzić, że jeśli nie wierzę w każdą dowolną możliwość, to automatycznie ją "odrzucam". To absurd.

W praktyce racjonalnej istnieje trzecia opcja:

wstrzymanie się od działania z powodu braku podstaw.

I to jest dokładnie stanowisko naukowe.

Pana rozumowanie prowadzi do oczywistej irracjonalności:

jeśli każdą hipotezę o niezerowym prawdopodobieństwie traktować jako podstawę działania, to należałoby działać według nieskończonej liczby sprzecznych hipotez jednocześnie.

Co jest niemożliwe.

Krótko:

to nie ja dokonuję "zakładu Pascala", tylko Pan próbuje wymusić jego logikę - opartą na błędnym utożsamieniu możliwości z racjonalnością.

I na tym polega problem.

.

Ponadto ja faktycznie istnieję i jestem odpowiedzialnym za swoje słowo, a Pan tylko troluje i nie boi się żadnej samokompromitacji. Myślę, iż czas to tu już skończyć. Dla inteligentnego czytelnika staje się tu nudnym. Czy naprawdę nie stać Pana na coś mądrzejszego?
.

Elasp (6859 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
>.
>Panie Elaspie,
> to, co Pan robi, to elementarny błąd logiczny.
>utożsamia Pan brak działania z odrzuceniem hipotezy, co jest po prostu nieprawdziwe. To tak, jakby twierdzić, że jeśli nie wierzę w każdą dowolną możliwość, to automatycznie ją "odrzucam". To absurd.

Jeżeli głosuje Pan na lewicę (żyje Pan bez Boga lub boga), to automatycznie nie głosuje Pan na prawicę (nie żyje Pan z Bogiem lub bogiem). Jak Pan chce zrobić jedno nie robiąc eo ipso drugiego?

#183
31-03-2026 13:47
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi Elasp
>>.
>>Panie Elaspie,
>> to, co Pan robi, to elementarny błąd logiczny.
>>utożsamia Pan brak działania z odrzuceniem hipotezy, co jest po prostu nieprawdziwe. To tak, jakby twierdzić, że jeśli nie wierzę w każdą dowolną możliwość, to automatycznie ją "odrzucam". To absurd.
> Jeżeli głosuje Pan na lewicę (żyje Pan bez Boga lub boga), to automatycznie nie głosuje Pan na prawicę (nie żyje Pan z Bogiem lub bogiem). Jak Pan chce zrobić jedno nie robiąc eo ipso drugiego?
>

A jeśli ktoś głosuje na lewicę i żyje z Bogiem?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#184
31-03-2026 14:00
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi szarley
.
>A jeśli ktoś głosuje na lewicę i żyje z Bogiem?
-
Badania socjologiczne pokazują, iż w Polsce większość partii lewicowych to ludzie wierzący. Większość stanowili nawet i w PZPR. Myślę iż podobnie jest w innych krajach europejskich.

Większość wierzących to co najmniej przyzwoici ludzie. Zaczynają czynić zło tylko wtedy, gdy autorytety, w które święcie wierzą, czynić zło im nakazują. Większość masowych zbrodni popełniano z Bogiem na ustach.

.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi Elasp
.

Panie Elaspie,

to porównanie z głosowaniem jest nietrafne.

głosowanie to wybór między skończoną liczbą opcji, a hipotezy o świecie tworzą zbiór praktycznie nieograniczony.

Nie muszę "wybierać" między:

Bogiem, a jego zaprzeczeniem, tak jak wybiera się między partiami.

W nauce sytuacja wygląda inaczej:

większości hipotez się nie przyjmuje - nie dlatego, że są "odrzucone", tylko dlatego, że brak dla nich podstaw.

Pana rozumowanie prowadzi do absurdu:

skoro każda możliwość wymaga wyboru "za" lub "przeciw", to należałoby zajmować stanowisko wobec nieskończonej liczby dowolnych bytów.

Co jest oczywiście niemożliwe.

-
Krótko:

brak wiary w Boga nie jest "wyborem przeciw", tylko brakiem podstaw do uznania tej hipotezy.

A Pan próbuje na siłę sprowadzić to do logiki plebiscytu, która tu po prostu nie ma zastosowania.

.

Elasp (6859 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
>.
>Panie Elaspie,
>to porównanie z głosowaniem jest nietrafne.
>głosowanie to wybór między skończoną liczbą opcji, a hipotezy o świecie tworzą zbiór praktycznie nieograniczony.Nie muszę "wybierać" między:
>Bogiem, a jego zaprzeczeniem, tak jak wybiera się między partiami.
>W nauce sytuacja wygląda inaczej:
>większości hipotez się nie przyjmuje - nie dlatego, że są "odrzucone", tylko dlatego, że brak dla nich podstaw.Pana rozumowanie prowadzi do absurdu:
>skoro każda możliwość wymaga wyboru "za" lub "przeciw", to należałoby zajmować stanowisko wobec nieskończonej liczby dowolnych bytów.Co jest oczywiście niemożliwe.
>-

Nie mówię o nauce, mówię o praktyce życiowej, jej bowiem dotyczy zakład P. Jeżeli mieszka Pan np. w Warszawie, to w praktyce dokonał Pan wyboru między tym miastem a nieskończoną liczbą innych miejsc zamieszkania. To, że tych innych sobie Pan szczegółowo nie uświadamia, albo uświadamiał Pan sobie tylko niektóre z nich, nie ma znaczenia. Pana sytuacja jest w praktyce taka sama, jak kogoś, kto sprawdziwszy nieskończenie wiele miejsc postanowił zamieszkać w Warszawie. W praktyce liczą się skutki, a te są dokładnie takie same.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi Elasp
.
Panie Elaspie, bardzo Panu współczuję:

po raz kolejny buduje Pan analogię na fałszywym założeniu.

To, że mieszkam w Warszawie, nie oznacza, że:

dokonałem wyboru spośród nieskończonej liczby wszystkich możliwych miejsc.
.

W praktyce życiowej jest dokładnie odwrotnie:

większość naszych sytuacji nie wynika z wyboru, tylko z okoliczności - miejsca urodzenia, środowiska, historii życia.

Ja Warszawy nie "wybrałem" - po prostu się tu urodziłem.
.

Podobnie jest z religią:

ludzie w ogromnej większości nie "wybierają Boga", tylko dziedziczą wiarę wraz ze środowiskiem.

To jest fakt empiryczny, dobrze znany z badań.
.

Dlatego Pana porównanie jest błędne:

nie istnieje żadna realna sytuacja, w której ktoś rozważa "nieskończony zbiór możliwości" i dokonuje wyboru.

To czysto abstrakcyjna konstrukcja.
.

Krótko:

w praktyce życia działamy w ograniczonych warunkach i na podstawie konkretnych przyczyn, a nie w oparciu o "nieskończony wybór".

I dlatego Pana analogia - choć efektowna - nie ma żadnej wartości wyjaśniającej.


To co Pan tu wypisuje to intelektualna żenada.
.

szarley (54913 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
>.
>>A jeśli ktoś głosuje na lewicę i żyje z Bogiem?
>-
>Badania socjologiczne pokazują, iż w Polsce większość partii lewicowych to ludzie wierzący. Większość stanowili nawet i w PZPR. Myślę iż podobnie jest w innych krajach europejskich.
>Większość wierzących to co najmniej przyzwoici ludzie. Zaczynają czynić zło tylko wtedy, gdy autorytety, w które święcie wierzą, czynić zło im nakazują. Większość masowych zbrodni popełniano z Bogiem na ustach.

Gdyby lewicowość kłóciła się z religijnością to musiałbym korzystać z pomocy psychiatry, ponieważ staram się być gorliwym katolikiem przy jednocześnie zdecydowanie lewicowych poglądach

Ale pewnie tyle katolicyzmów ilu katolików i tyle lewic ilu lewicowców.
Dawno temu, miałem okazję zobaczyć kilka pamiątek po Komunistycznej republice Guaranów i poczytać (niestety w przekładzie z ich języka) wspomnień mieszkańców tej republiki
A przecież komunizm szedł tam w parze z niemal przymusowym katolicyzmem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#189
31-03-2026 16:49
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi szarley
.
>Gdyby lewicowość kłóciła się z religijnością to musiałbym korzystać z pomocy psychiatry, ponieważ staram się być gorliwym katolikiem przy jednocześnie zdecydowanie lewicowych poglądach.
-
Lewicowe poglądy to znam w całym ich wachlarzu, ale interesującym jest dla mnie jak inteligentny i wykształcony człowiek może być katolikiem i to do tego jeszcze gorliwym?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,492110#w495088

-
>Ale pewnie tyle katolicyzmów ilu katolików i tyle lewic ilu lewicowców.
-
Zgadzam się tu z Panem, gdyż uważam, że każdy wierzący ma takiego boga na jakiego go stać. Jeszcze nie spotkałem dwóch katolików, którzy by w tego samego Boga wierzyli, a aby sprawę wyostrzyć, to niech Pan porówna Boga przysłowiowej Kowalskiej z Bogiem dyskusji w Castel Gandolfo. Tego co prawda nie wiem, ale wydaje mi się, że panowie Elasp i Szarley też w innego Boga wierzą?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,672499#w672756
.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi szarley
.
>Dawno temu, miałem okazję zobaczyć kilka pamiątek po Komunistycznej republice Guaranów i poczytać (niestety w przekładzie z ich języka) wspomnień mieszkańców tej republiki

>A przecież komunizm szedł tam w parze z niemal przymusowym katolicyzmem
-
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,594458#w595113
lubimyczyt(*)munistyczna-republika-guaranow
ridero.eu/(*)ka_republika_guaranow/freeText

-
Chrześcijaństwo, faszyzm, komunizm, to tylko chore ideologie:
Szkodliwą jest dopiero wiara w te bzdury. Im bardziej ślepa, fundamentalistyczna, tym groźniejsza - prowadząca do większego ogromu nieszczęść. Tak, ma Pan racje - mało ważnym jest jak się religie wybielają, a konkurencję błotem obrzucają. Wszystkie są siebie warte.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,594458#w595117
.

szarley (54913 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
>.
>>Gdyby lewicowość kłóciła się z religijnością to musiałbym korzystać z pomocy psychiatry, ponieważ staram się być gorliwym katolikiem przy jednocześnie zdecydowanie lewicowych poglądach.
>Lewicowe poglądy to znam w całym ich wachlarzu,

Tak więc zapewne zna Pan pisanie ks. Wyszyńskiego z czasów kiedy był zwykłym kapelanem

>ale interesującym jest dla mnie jak inteligentny i wykształcony człowiek może być katolikiem i to do tego jeszcze gorliwym?
Snadź nie jestem tak inteligentny jak pan mnie znajduje; wykształcenia się nie wypieram ale się nim nie popisuję

>>Ale pewnie tyle katolicyzmów ilu katolików i tyle lewic ilu lewicowców.
>Zgadzam się tu z Panem, gdyż uważam, że każdy wierzący ma takiego boga na jakiego go stać. Jeszcze nie spotkałem dwóch katolików, którzy by w tego samego Boga wierzyli, a aby sprawę wyostrzyć, to niech Pan porówna Boga przysłowiowej Kowalskiej z Bogiem dyskusji w Castel Gandolfo.

Mnie wystarczy pojechać do mojego rodzinnego Cieszyna i posłuchać kazań po obu stronach Rzeki, albo porównać Wiśniewskiego, Bonieckiego Rysia, Krajewskiego, Nossola i Lobkowicza z audycją Radia z Torunia żeby mieć PEWNOŚĆ, że czytali całkiem inne przekłady Ewangelii

>Tego co prawda nie wiem, ale wydaje mi się, że panowie Elasp i Szarley też w innego Boga wierzą?
Ja dostrzegam moc różnic w poglądach Elaspa i moich, jak też znaczącą jego przewagę nade mną w oczytaniu w humanistycznych naukach, ale religijności Elaspa nie oceniam. bo nie jestem w tym kompetentny. Kto inny i jego i moją gorliwość oceni.

Co do komunizmu Guarani, największe wrażenie zrobiły na mnie listy pisane między nimi. XVII wiek, w podbitym narodzie skazanym na niewolnictwo, sam fakt pisania listów już był niesamowitym zjawiskiem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi szarley

.
>Tak więc zapewne zna Pan pisanie ks. Wyszyńskiego z czasów kiedy był zwykłym kapelanem
-
Jako tako. Pisałem na ten temat pracę magisterską, ale to było wieki temu.

-
>Snadź nie jestem tak inteligentny jak pan mnie znajduje; wykształcenia się nie wypieram ale się nim nie popisuję
-
Mnie to wystarcza.
Zapewniam Pana, iż wątpliwy jest prezydent, który musi o tym stale zapewniać.
"Czy słyszał pan co mówił Prezydent?"

>Mnie wystarczy pojechać do mojego rodzinnego Cieszyna i posłuchać kazań po obu stronach Rzeki, albo porównać Wiśniewskiego, Bonieckiego Rysia, Krajewskiego, Nossola i Lobkowicza z audycją Radia z Torunia żeby mieć PEWNOŚĆ, że czytali całkiem inne przekłady Ewangelii

-
Tego co prawda nie wiem, ale wydaje mi się, że panowie Elasp i Szarley też w innego Boga wierzą?
-
>Ja dostrzegam moc różnic w poglądach Elaspa i moich, jak też znaczącą jego przewagę nade mną w oczytaniu w humanistycznych naukach,
-
Tu jest odwrotnie ja widzę i potrafię wykazać ograniczenia intelektualne pana Elaspa nie tylko w naukach humanistycznych, ale nawet w wiedzy teologicznej. Ułatwia mi to jego zacietrzewienie.
-
>ale religijności Elaspa nie oceniam. bo nie jestem w tym kompetentny. Kto inny i jego i moją gorliwość oceni.
_
Ja religijności też nie, tym bardziej, iż mnie jego rozliczenia z Kościołem, czy z samym Bogiem jakoś mało mnie interesują. Jestem zainteresowany tylko racjonalnymi argumentami. Nie znam kontrargumentów dla czyjeś wiary. Dla mnie stwierdzenie: ja wierzę zamyka sprawę dyskusji.
-
>Co do komunizmu Guarani, największe wrażenie zrobiły na mnie listy pisane między nimi. XVII wiek, w podbitym narodzie skazanym na niewolnictwo, sam fakt pisania listów już był niesamowitym zjawiskiem.
-
Ja patrzę na to inaczej. Gdziebym rozejrzał się po historii powszechnej, to widzę ile zła przynosi wiara i przedmiot/podmiot wiary ma tu niewielkie znaczenie.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,699979#w700746
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,648182#w648323
.

szarley (54913 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
>>Co do komunizmu Guarani, największe wrażenie zrobiły na mnie listy pisane między nimi. XVII wiek, w podbitym narodzie skazanym na niewolnictwo, sam fakt pisania listów już był niesamowitym zjawiskiem.
>-
>Ja patrzę na to inaczej. Gdziebym rozejrzał się po historii powszechnej, to widzę ile zła przynosi wiara i przedmiot/podmiot wiary ma tu niewielkie znaczenie.

Nie neguję zła. Nie trzeba być historykiem, żeby na tyle znać historię, żeby dostrzegać jak różne wiary (w tym i chrześcijaństwo) powodowały zło. Jednak likwidacji analfabetyzmu nie nazwę złem.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Elasp (6859 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow

>Ja patrzę na to inaczej. Gdziebym rozejrzał się po historii powszechnej, to widzę ile zła przynosi wiara i przedmiot/podmiot wiary ma tu niewielkie znaczenie.

Jakie więc zło przyniosła wiara - wiara religijna Polaków - w roku 2025? Co wynika w tym względzie z Pana obserwacji?

Ewentualnie: jakie zło przyniosła z sobą wiara (jakakolwiek) w Polsce w roku 2025?

#195
01-04-2026 09:53
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi Elasp
.
> Jakie więc zło przyniosła wiara - wiara religijna Polaków - w roku 2025? Co wynika w tym względzie z Pana obserwacji?
> Ewentualnie: jakie zło przyniosła z sobą wiara (jakakolwiek) w Polsce w roku 2025?
-
Tu rozmawiamy o konkretnej książce, a nie o Pańskich poglądach i wyborach.
www.racjon(*)m.php/s,955625/z,0/d,9#w956128
www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,955625#w955692
www.racjon(*)m.php/s,955625/z,0/d,9#w956135

Gdy Pan sam zła nie dostrzega, to ja nie mam żadnych możliwości na wskazanie Panu jego jego.
Mnie wystarcza wybór Nawrockiego, ale miał poparcie Kościoła i zagłosowało na niego 10 milionów Polaków.



Badania na temat postaw moralnych Polaków robią także socjologowie związani z Kościołem katolickim.
Może warto tam zajrzeć.
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365