 |
Nie teista, nie ateista więc kto ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-10-2013 16:03 | Peruniec (298 punktów) | Nie teista, nie ateista więc kto ? 0 na 2 | Kolejny raz nie jestem pewien w jakim dziale umieści wątek, więc dam tutaj. Ostatnio doszedłem do wniosku oglądając na YT wypowiedz pewnego ateisty, o tym jak nienaturalnie brzmią niektóre jego wypowiedzi. Nienaturalne w sensie, że nie bardzo potrafię sobie wyobrazić jakąś luźną rozmowę w której wychodzi że ktoś jest ateistą. I że większość ludzi nie rozmawia o takich tematach, nie zastanawia się, a ich religijność czy jej brak, jest powierzchowna i to element tradycji czy dopasowania się do społeczeństwa. I ze mną jest podobnie, jestem Ateistą, mimo że nie da się tego udowodnić, więc jest to też w pewnym sensie wiara, więc może powinienem nazywać siebie gnostykiem ? Ale to tez implikuje że jakoś specjalnie się zastanawiałem, że rozmyślam nad konceptem boga czy jego braku, ale jest to nie prawda. Bo według mnie boga niema, ale jednak naprawdę ma to małe znaczenie dla mnie. Oczywiście można twierdzić że jestem prostakiem, czy mam zamknięty umysł, ale ja naprawdę nie czuje potrzeby a na pewno ważnej potrzeby definiowania mojego stosunku do boga. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..#16 5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Tylko że ja nie widzę potrzeby zadawania sobie takiego pytania, i tak kiedy je sobie zadam nie wierzę w istnienie boga, ale nie da się udowodnić że on nie istnieje.A jak chciałbyś udowadniać, że owa bozia nie istnieje? Albo inaczej: starasz się udowodnić, że krasnoludki nie istnieją czy może oczekujesz dowodów na ich istnienie od zwolenników tej tezy? > A sama dyskusja nad tym jest dla mnie pozbawiona sensu.Wyimaginowana bozia wpływa na umysły tak wielu ludzi, że dyskusje około religijne mają sens. > No i pomijając wszystko, jeśli mimo niewystarczających dowodów uważa się jakąś tezę za prawdziwą to jest to jednak forma wiary.Znowu? Ateizm to wiara? Żeby nie wgłębiać się w tłumaczenie: a-teizm, brak wiary nie wiara w nieistnienie. Ateizm to wiara w nieistnienie boga tak samo jak niełowienie ryb to hobby  . |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Jedyny teoretycznie nie do obalenia jest deistyczny reszta pada jak mięczaki.Wystarczy by nie być twardym ateistą, prawda? |
#18 2 na 2 | Grey (2102 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Ja nigdy nie słyszałem takich słów na żywoA ja przytoczyłem Ci własną rozmowę. Tak mi się jakoś wyrwało. To było w parku. Jeszcze parę nieznajomych osób to słyszało i śmiali się po kątach. To znaczy za drzewami. Ale faktem jest, że ludzie na ogół nie rozmawiają o takich sprawach. |
#19 -1 na 1 | Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Cytat:Nie rozumiesz. Jak ktoś mówi przy tobie innym, że kęs odchodów leczy raka, reagujesz czy nie? Zależy jeśli jest to osoba znajomy i przyjaciel mogę się wtrącić, ale osobą która znam ale jest mi obojętna to jej sprawa, ja nie mam ochoty zbawiać świat, a za to bardzo przestrzegam swoje zasady że to nie moja sprawa. Cytat:Czym innym jest mówienie, że lubi się nasturcje, Nirvanę, a czym innym jest mówienie, że niegrzeczne dzieci powinno się kamieniować, niewolnictwo jest ok, a chłosta tym bardziej, a już bzykanie 5-latek jest super. Czyli jak różne światopoglądy, jak różni panowie z łysymi głowami, rasiści, czy chociażby kibice piłkarscy. A z mniej agresywnych, to np w grupie fanów metalu, wszelacy fani numetalu, power metalu są obiektem kpin, i tak jest z bardzo wieloma rzeczami. Dla mnie jeśli ktoś chce wierzyć sobie w brodatego faceta na chmurce czy że modlitwa leczy, bo to tylko jego sprawa i nikomu poza nim nie szkodą, ba nawet jeśli ktoś ma idiotyczne poglądy co do np niewierzących czy kobiety, ale nie łamie przy tym prawa, to może sobie mieć, bo jest to część czegoś co się nazywa wolnością poglądów, i właśnie tolerancją. |
#20 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Jesteś agnostykiem, dokładnie ignostykiem.> "Ignostycyzm jest poglądem głoszącym, że pytanie o istnienie Boga jest pozbawione sensu, ponieważ nie ma ono weryfikowalnych (czy testowalnych) skutków i dlatego powinno być zignorowane."Czy agnostyk lub ignostyk jest teistą? Jeśli nie, to czy nie jest nie-teistą, czyli a-teistą? |
#21 -1 na 1 | Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Cytat:Żeby to tak się dało. Teoretycznie trzeba by ignorować 95% społeczeństwa, w praktyce znacznie mniej, ale jednak wciąż sporo. Tzn że się jest chorobliwie czułym na punkcie religii, bo jednak większość z tym wierzący to magiczni wierzący niepraktykujący, czyli raczej nie rozmawiają o religii, non stop 24/7  . Cytat:Gust muzyczny nie wpływa na życie innych. Fani Iron Maiden dajmy na to nie postulują zakazu aborcji czy wieszania plakatów IM w sejmie. Zaś fani naszego katolicyzmu chcą tego i jeszcze więcej, co już ma wpływ na moje życie. Ale jednak już np ludzie o konkretnym światopoglądzie jak prawica/lewica i dziwne pomysły jak zamach smoleński jak najbardziej wpisują się w ten schemat. |
#22 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Tzn że się jest chorobliwie czułym na punkcie religii, bo jednak większość z tym wierzący to magiczni wierzący niepraktykujący, czyli raczej nie rozmawiają o religii, non stop 24/7 .To, że ty nigdy nie słyszysz słowa o religii nie oznacza, że inni nie słyszą. To, iż część Polaków kościoła od środka nie widziała od bierzmowania nie znaczy, że nie używają argumentów religijnych w rozmowach. > Ale jednak już np ludzie o konkretnym światopoglądzie jak prawica/lewica i dziwne pomysły jak zamach smoleński jak najbardziej wpisują się w ten schemat.Jaki schemat? Co ma jedno do drugiego? O czym tak w zasadzie do mnie piszesz? |
#23 5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Zależy jeśli jest to osoba znajomy i przyjaciel mogę się wtrącić, ale osobą która znam ale jest mi obojętna to jej sprawa, ja nie mam ochoty zbawiać świat, a za to bardzo przestrzegam swoje zasady że to nie moja sprawa.Ale jeśli lekarze zaczną stosować takie kuracje to już będzie twoja sprawa. Z religią jest podobnie. Najpierw hyc do szkoły, później hyc w ustawy, gdzie będzie następne hyc?Zgodzę się z tym, że to co kto prywatnie wyznaje to jego sprawa, ale to co wyznaje publicznie to już sprawa wszystkich. > Czyli jak różne światopoglądy, jak różni panowie z łysymi głowami, rasiści, czy chociażby kibice piłkarscy.> A z mniej agresywnych, to np w grupie fanów metalu, wszelacy fani numetalu, power metalu są obiektem kpin, i tak jest z bardzo wieloma rzeczami.Porównujesz nieporównywalne. O ile kibole się tłuką między sobą to czy widziałeś kiedyś fanów rocka palących na stosach wielbicieli metalu? > Dla mnie jeśli ktoś chce wierzyć sobie w brodatego faceta na chmurce czy że modlitwa leczy, bo to tylko jego sprawa i nikomu poza nim nie szkodą, ba nawet jeśli ktoś ma idiotyczne poglądy co do np niewierzących czy kobiety, ale nie łamie przy tym prawa, to może sobie mieć, bo jest to część czegoś co się nazywa wolnością poglądów, i właśnie tolerancją.Poglądy to taki ktoś sobie może mieć jakie chce, za myślenie (lub jego brak) nie karzą. Problem jest wtedy gdy taki ktoś chce to wprowadzić w życie, co w Polsce jest widoczne. Ot choćby standardowy zestaw in vitro, aborcja związki homoseksualne. Sprzeciw wobec nich jest motywowany religijnie (nie tylko). |
#24 4 na 4 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Czy agnostyk lub ignostyk jest teistą? Jeśli nie, to czy nie jest nie-teistą, czyli a-teistą?Ja napisałem posta po kantońsku? Definicja ateizmu jest naprawdę pojemna, ale co ważniejsze. ZMIENIA SIĘ. Ewoluuje. Tak jak definicja agnostyka. Agnostycy jednak generalnie nie wierzą i prawdę powiedziawszy definicja w WIKI mówiąca, iż może istnieć takie coś jak agnostyk-teista jest conajmniej wątpliwa dla mnie. Przepraszam bardzo ale teiści jednak "coś wiedzą". Jest bozia, która się nami opiekuje. Ciekawe jak to można połączyć z agnostycyzmem? Tudzież na tym Forum już parę razy przeczytałem, że agnostycy mówią "może". Pisał tak na przykład big-zyd i napisał coś podobnego Andrzej Koraszewski. Jest to oczywisty błąd. To tak jak ja bym stwierdził, iż niewątpliwie istniejąca grupa ludzi, która na 100% jest przekonana że bóg nie istnieje reprezentuje ateistów. To tak zwany "twardy ateizm". Tymczasem: www.youtube.com/watch?v=dfk7tW429E4Cały sens agnostycyzmu, tutaj kładę nacisk, cały sens polega na twierdzeniu: "nie jesteśmy w stanie udowodnić na 100%, iż bóg istnieje lub nie", a nie "może jest , może nie". Kiedyś sądziłem, że podział jest prosty: ateista nie wierzy i zaprzecza, agnostyk nie jest przekonany do istnienia boga, ale też nie zaprzecza jego istnieniu. Jednak definicje ewoluują. Ateiści rozpychają się trochę. Dawkins potrafi powiedzieć, iż jest agnostykiem, a potem chlastać agnostyków za "niezdecydowanie". Na koniec: Dla mnie najsilniejszą postawą jest ignostycyzm, który po prostu stwierdza, że nie ma sensu w ogóle mówić o istnieniu boga. Jest najbardziej zbliżony do racjonalizmu {jest najbardziej odpowiedni dla racjonalisty} i zgodny w 100% z nauką, która po prostu boga IGNORUJE badając rzeczywistość. Często określam siebie jako ateistę i uważam to za duże OK. Chodzi tylko o drobną różnicę filozoficzną. Jestem po prostu niewierzącym, antyteistą {na 100% przekonanym, że bóg teistyczny nie istnieje}. Dzięki za przeczytanie do końca  |
#25 3 na 3 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Tzn że się jest chorobliwie czułym na punkcie religii, bo jednak większość z tym wierzący to magiczni wierzący niepraktykujący, czyli raczej nie rozmawiają o religii, non stop 24/7 .Człowieku rozumiesz, że pytania o żegnanie się/modlenie przed posiłkiem padło w pracy. To była ocena, agresja, ingerowanie. Gadasz bzdury, jakbyś w innym kraju mieszkał. Ci agresywni to również ludzie nie chodzący do kościoła, ci słynni wierzący niepraktykujący. Nie jesteś ateistą - jesteś pełzającym teistą.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument). |
| Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Cytat:>Tylko że ja nie widzę potrzeby zadawania sobie takiego pytania, i tak kiedy je sobie zadam nie wierzę w istnienie boga, ale nie da się udowodnić że on nie istnieje. Zabawne bo ja kiedyś używałem tego samego argumentu w kontekście nieistnienia boga, ale jest w tym jeden błąd, według logiki brak dowodu nie jest dowodem braku, i w taki sposób nie da się udowodnić lub zaprzeczyć istnieniu boga, dodając do tego że odpowiedzi jest więcej niż tylko tak i nie. Mnie ta argumentacja przekonała, więc skoro nie da się czegoś wykazać, to jednak skoro nie można być pewnym w brak boga, to się wierzy w jego brak. |
#27 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Cytat:>Tylko że ja nie widzę potrzeby zadawania sobie takiego pytania, i tak kiedy je sobie zadam nie wierzę w istnienie boga, ale nie da się udowodnić że on nie istnieje. Tak po pierwsze to dlaczego odpowiadasz na swoją wypowiedź? > Zabawne bo ja kiedyś używałem tego samego argumentu w kontekście nieistnienia boga, ale jest w tym jeden błąd, według logiki brak dowodu nie jest dowodem braku, i w taki sposób nie da się udowodnić lub zaprzeczyć istnieniu boga, dodając do tego że odpowiedzi jest więcej niż tylko tak i nie.Problem w tym, że to nie nieistnienie się udowadnia. Udowodnij mi nieistnienie krasnoludków, jednorożców i wielkiego żółwia podtrzymującego świat. Dlaczego bóg ma zasługiwać na specjalne traktowanie, kiedy nic nie świadczy o jego istnieniu? Nie ma żadnych dowodów na istnienie boga, to słowo nie ma nawet naukowej definicji, ma jakiś sens jedynie w religijnej obudowie. > Mnie ta argumentacja przekonała, więc skoro nie da się czegoś wykazać, to jednak skoro nie można być pewnym w brak boga, to się wierzy w jego brak.Ty możesz sobie wierzyć w nieistnienie boga, ale ja nie znam ateistów, którzy by w to wierzyli. Zresztą w co tu nie wierzyć? W słowo mające sens jedynie w teistycznym kontekście? |
| Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Cytat:To, że ty nigdy nie słyszysz słowa o religii nie oznacza, że inni nie słyszą. To, iż część Polaków kościoła od środka nie widziała od bierzmowania nie znaczy, że nie używają argumentów religijnych w rozmowach. Ja nie twierdzę że się nie zdarzają, tylko że się nie zdarzają często, bo przeciętny kowalski jednak bardziej się emocjonuje wynikiem meczu albo polityka niż religią. Dlatego te wszystkie wypowiedzi różnych ateistów z filmików na YT wydaja mi się sztuczne, chociaż oczywiście większość dotyczy USA, więc jest to powód różnicy. Cytat: Jaki schemat? Co ma jedno do drugiego? O czym tak w zasadzie do mnie piszesz?
Było poruszane o szkodliwości religii i jak ona jest inwazyjna w życie (np chce wieszać wszędzie krzyże) i taki sam schemat działania mają ludzie z seksty smoleńskiej czy właściwie jakakolwiek opcja polityczna, religia czy KK w tym wypadku wyróżnia się raczej ilości ludzi którzy mają taki światopogląd, tradycją i ogólnie siła swojej organizacji, po prostu silne lobby. Cytat: Ale jeśli lekarze zaczną stosować takie kuracje to już będzie twoja sprawa. Z religią jest podobnie. Najpierw hyc do szkoły, później hyc w ustawy, gdzie będzie następne hyc?Zgodzę się z tym, że to co kto prywatnie wyznaje to jego sprawa, ale to co wyznaje publicznie to już sprawa wszystkich.
Tylko że takie dziwne pomysły po prostu nie przejdą, bo mimo tego co ludzie gadają większość katolików nie zamieni normalnego leczenia, na jakieś uzdrawiające ręce, szczególnie że to nie jest tylko kwestia katolików, wszystkie takie dziwne magiczne obrzędy czy rytuały, są właśnie piętnowane przez kościół, i ze stricte religią nie mają nic wspólnego, raczej ludzie źle wykształceni dają się nabierać na coś takiego. Cytat: Porównujesz nieporównywalne. O ile kibole się tłuką między sobą to czy widziałeś kiedyś fanów rocka palących na stosach wielbicieli metalu?
Ogólnie fani black/death którzy pobili się z fanami numetalu czy hip hop-u, słyszałem, oczywiście to są rzadkie incydenty ale się zdarzają. A kibole leją wszystkich, szczególnie w miastach które ma nieszczęście mieć dwa kluby. Cytat:Poglądy to taki ktoś sobie może mieć jakie chce, za myślenie (lub jego brak) nie karzą. Problem jest wtedy gdy taki ktoś chce to wprowadzić w życie, co w Polsce jest widoczne. Ot choćby standardowy zestaw in vitro, aborcja związki homoseksualne. Sprzeciw wobec nich jest motywowany religijnie (nie tylko). Tylko że w takim razie powinno się zakazywać wszystkich szkodliwych spowodowanych ideologicznie (przyjmy że religia to też światopogląd), nie tylko religii, jak różnych bredni prawicy czy lewicy. |
| Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Cytat: Gadasz bzdury, jakbyś w innym kraju mieszkał.
Ja piszę z mojego doświadczenia, gdzie rozmów o religii za bardzo nie słyszałem tak samo o ateizmie, i jest to prosty wniosek z moich obserwacji. Cytat:Człowieku rozumiesz, że pytania o żegnanie się/modlenie przed posiłkiem padło w pracy. To była ocena, agresja, ingerowanie. Ja tu nie widzę agresji, i to naprawdę, bo to trochę brzmi jak syndrom oblężone twierdzy. I inna rzeczy ja już nigdy nie widziałem żeby ktoś się modlił przed posiłkiem, no może w jakieś tam święta. Cytat:Nie jesteś ateistą - jesteś pełzającym teistą. A któż to jest pełzający teista ? I sobie muszę to dorzucić do kolekcji, ciekawych określeń z forum  . |
#30 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Ja nie twierdzę że się nie zdarzają, tylko że się nie zdarzają często, bo przeciętny kowalski jednak bardziej się emocjonuje wynikiem meczu albo polityka niż religią.Widocznie znamy innych przeciętnych Kowalskich. > Dlatego te wszystkie wypowiedzi różnych ateistów z filmików na YT wydaja mi się sztuczne, chociaż oczywiście większość dotyczy USA, więc jest to powód różnicy.Dlaczego wypowiedzi ateistów są sztuczne? > Było poruszane o szkodliwości religii i jak ona jest inwazyjna w życie (np chce wieszać wszędzie krzyże) i taki sam schemat działania mają ludzie zrd seksty smoleńskiej czy właściwie jakakolwiek opcja polityczna, religia czy KK w tym wypadku wyróżnia się raczej ilości ludzi którzy mają taki światopogląd, tradycją i ogólnie siła swojej organizacji, po prostu silne lobby.Chcesz mi powiedzieć, że dajmy na to członek SLD musi codziennie odmawiać modlitwę do Lenina/Piłsudskiego czy Jaruzelskiego? Sugerujesz, iż Macierewiczowi eksperci spowiadają się z herezji antysmoleńskich? Po raz kolejny porównujesz nieporównywalne. > Tylko że takie dziwne pomysły po prostu nie przejdą, bo mimo tego co ludzie gadają większość katolików nie zamieni normalnego leczenia, na jakieś uzdrawiające ręce, szczególnie że to nie jest tylko kwestia katolików, wszystkie takie dziwne magiczne obrzędy czy rytuały, są właśnie piętnowane przez kościół, i ze stricte religią nie mają nic wspólnego, raczej ludzie źle wykształceni dają się nabierać na coś takiego.Główne źródło dziwnych rytuałów to sam kościół nic więc dziwnego, że walczy z konkurencją. Zaś co do lekarzy to już teraz homeopatia jest popularna. Oczywiście tak absurdalne przykłady nie wejdą w życie, ale mi chodziło raczej o to, że niesprzeciwianie się głupocie może szkodzić. > Ogólnie fani black/death którzy pobili się z fanami numetalu czy hip hop-u, słyszałem, oczywiście to są rzadkie incydenty ale się zdarzają.I co z tego? A własne sekty tworzą? Mają proroków? Wpływ na funkcjonowanie państwa? > A kibole leją wszystkich, szczególnie w miastach które ma nieszczęście mieć dwa kluby.I po raz kolejny co z tego? Kibole to zjawisko stosunkowo słabo rozpowszechnione, religia nie. > Tylko że w takim razie powinno się zakazywać wszystkich szkodliwych spowodowanych ideologicznie (przyjmy że religia to też światopogląd), nie tylko religii, jak różnych bredni prawicy czy lewicy.Nie. Religia po prostu nie powinna mieć nic wspólnego z debatą publiczną. Religia nie powinna wpływać na życie niewierzących. Tylko tyle i aż tyle. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|