Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalista nie może być socjalistą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
25-06-2009 09:09Haribu (91 punktów)Racjonalista nie może być socjalistą
Ocena 9 na 15
Stawiam tezę jaką widać w tytule.
Dlaczego nie może?
Ponieważ socjaliści to ludzie "wierzący". Wierzą w ideę RÓWNOŚCI jak w dogmat. Widać to choćby po głównym haśle Rewolucji Francuskiej, które w oryginale brzmiało: "Wolność, Równość, Braterstwo albo śmierć". Socjaliści to FANATYCY równości, którzy nie mogąc jej zrealizować dobrowolnie - realizują ją za pomocą państwa i narzucają całym społeczeństwom POD PRZYMUSEM.

Tymczasem w "duchu" niniejszej witryny wyczuć się da WOLNOŚĆ jako naczelną ideę. Nie jest pewien czy wszyscy obecni tutaj są konsekwentni, ale jeśli są, to powinni przyznać rację mej tezie, gdyż cóż to byłaby za wolność, gdyby ograniczała się jedynie do piętnowania chrześcijaństwa i innych kultów, które bądź co bądź nie nie są przymusowe. Trudno mi wyobrazić sobie człowieka, który mówiłby: "mam prawo do wolności od kościelnej indoktrynacji", a jednocześnie był socjalistą i wmawiał mi: "ludzie nie powinni mieć prawa do samodzielnego decydowania o ubezpieczeniu zdrowotnym czy emerytalnym".

Powtarzam więc: racjonalista nie może być socjalistą.

Co Państwo o tym sądzą?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..
Autografka (10638 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi J.S.
>>>>>Dlaczego nie masz możliwości punktacji? Chciałem Ci minusów nastawiać za wypowiedzi.
>>>>...a ja plusów.
>>>I pewnie wyszłoby na zero
>>>W wątku z karą śmierci pewnie byłoby odwrotnie
>>Odwrotność zera?
>No tak...
>Nie mam pomysłu na wytłumaczenie to się tylko głupawo uśmiechnę

Tam, zaraz głupawo. Uśmiech wcale całkiem, całkiem.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

bockxer (1165 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Haribu

>Cejrowski mówi, że w Am. Łać. są jeszcze kraje, gdzie można na własnej ziemi robić co się chce, a urzędnicy nie mówią jak wychowywać dziecko.

Ano mówi... co mu się w głowie uroi.

"Cejrowski prostuje. Kręcąc jeszcze bardziej."
tierralatina.blox.pl/html

Lucyferus (588 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi webmaster
>Tak, bogaci trzymają kasę w instrumentach finansowych, aby mieć więcej kasy nic nie robiąc.
A zastanowiłeś się w jaki sposób te instrumenty zarabiają? To tak naprawdę pożyczki od bogatych dla "mniej bogatych" na inwestycje lub - rzadziej - na konsumpcję. Więc te pieniądze też napędzają rynek (przy założeniu, że mamy do czynienia z prostym i przejrzystym systemem finansowym, bez chorych regulacji i mechanizmów)

>>Pomyśl przez chwilę - kto ma okazję zarobić kiedy bogacz kupuje sobie np. nowy samochód, płynie w rejs, nocuje w luksusowym hotelu, lub wynajmuje sprzątaczkę, lokaja albo prywatnego kucharza?
>Inny bogacz - przedsiębiorca, przecież nie kasjerka

Aha, no tak - kasjerki, sprzątaczki i kucharze pracują za darmo. Zapomniałem.

>Cóż, przymusu obywatelstwa nie ma, możesz wyjechać do jakiegoś raju podatkowego.
Zanim zaczniesz wypisywać takie "ciekawostki" to sprawdź sobie jak to łatwo zrzec się obywatelstwa.

>>Wystarczy, że bogaty biznesmen kupi szampana od biednego sklepikarza i zatrudni biednego gońca żeby mu te zakupy przyniósł do domu.
>To są grosze.
Dla bogatego możliwe. Ale ten bogaty ma tych groszy dużo. Im więcej ich ma tym więcej wyda. Trochę wyda tu, trochę tam i biedni sklepikarze oraz gońcy mają z czego żyć.

>Mało który bogacz się dzieli - wręcz przeciwnie, robi się wszystko aby nie płacić podatków.
To akurat dobrze. Bo jeśli 10 zł idzie na podatki zamiast do sklepikarza to oczywiście wszyscy na tym tracą. Z tej sumy trzeba opłacić całą masę urzędników, którzy nie zajmują się niczym poza zbieraniem, liczeniem (, okradaniem, utrudnianiem życia przedsiębiorcom) i rozdawaniem pieniędzy. Z tego może ze 2 zł trafi potem do tego sklepikarza, tyle że w formie zasiłku bo ludzie zamiast u niego kupować będą płacić podatki i sklep upadnie. I po szampana trzeba będzie się turlać dalej, do innego sklepu. Prawdopodobnie będzie tam też drożej bo konkurencja zniknęła wiec można podnieść cenę. I wszyscy będziemy szczęśliwi. Bo Państwo Nam Pomaga.

>Nie wiem, przecież nie bronię socjalizmu.
Tiaa.. zwłaszcza tutaj:
>Pytanie nie brzmi czy państwo ma zapewniać socjal, tylko w jakim stopniu i w jakimi metodami.

>Jak zarobisz tyle co jego autor, to przyznam..
Jak słusznie spostrzegłeś, zarobił autor a nie cytat.

webmaster (moderator)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Lucyferus
>To tak naprawdę pożyczki od bogatych dla "mniej bogatych" na inwestycje lub - rzadziej - na konsumpcję. Więc te pieniądze też napędzają rynek
Czasem tak jest, owszem. Ale nie robią tego celowo, aby innym pomóc.

>Trochę wyda tu, trochę tam i biedni sklepikarze oraz gońcy mają z czego żyć.
Chyba mylisz bogaczy z klasą średnią. Garstka ludzi nie napędza gopspodarki w ten sposób.

>To akurat dobrze. Bo jeśli 10 zł idzie na podatki zamiast do sklepikarza to oczywiście wszyscy na tym tracą.
Tego sklepikarza to za darmo leczą i zasiłek jak manna spada?

>Z tej sumy trzeba opłacić całą masę urzędników, którzy nie zajmują się niczym poza zbieraniem, liczeniem (, okradaniem, utrudnianiem życia przedsiębiorcom) i rozdawaniem pieniędzy. Z tego może ze 2 zł trafi potem do tego sklepikarza, tyle że w formie zasiłku bo ludzie zamiast u niego kupować będą płacić podatki i sklep upadnie.
Ulegasz mitowi, jakoby prywatyzowanie urzędników poprawiało wydajność czy wyniki. To jest skrajnie liberalny mit, że administracja nie jest potrzebna i/lub że jest nieuleczalnie niewydajna.

>I po szampana trzeba będzie się turlać dalej, do innego sklepu.
Tak, do zachodniej sieci gdzie kupi taniej. Toż to ideał kapitalizmu, dog-eat-dog.

>>Nie wiem, przecież nie bronię socjalizmu.
>Tiaa.. zwłaszcza tutaj:
>>Pytanie nie brzmi czy państwo ma zapewniać socjal, tylko w jakim stopniu i w jakimi metodami.
Jak już mówiłem, pokażcie mi tej raj bez socjalu to uwierzę. A jak nie, to przestańcie ściemniać że to możliwe i takie wspaniałe dla wszystkich. Ja sobie w takim poradzę, a Twoja rodzina sobie poradzi?

Lucyferus (588 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi webmaster
>Czasem tak jest, owszem. Ale nie robią tego celowo, aby innym pomóc.
Nieważne czy celowo czy nie. Ważne, że pchają gospodarkę do przodu.

>Chyba mylisz bogaczy z klasą średnią. Garstka ludzi nie napędza gopspodarki w ten sposób.
Sklepikarze i gońcy to tylko przykład. Chodziło mi o pokazanie, że nie ważne czy bogacz pieniądze reinwestuje czy przejada to i tak jest to z korzyścią dla gospodarki. W przeciwieństwie do sytuacji kiedy musi te pieniądze oddać w podatkach.

>Tego sklepikarza to za darmo leczą i zasiłek jak manna spada?
No właśnie usiłuję wytłumaczyć, że lepiej jak zarobi 10 zł niż dostanie 2 zł.

>Ulegasz mitowi, jakoby prywatyzowanie urzędników poprawiało wydajność czy wyniki.
"Prywatyzowanie urzędników" - wow, co za pomysł. Ja wole prościej - likwidować. Posady, nie ludzi, oczywiście

>To jest skrajnie liberalny mit, że administracja nie jest potrzebna i/lub że jest nieuleczalnie niewydajna.
Bardzo merytorycznie, baaardzo...

>Tak, do zachodniej sieci gdzie kupi taniej. Toż to ideał kapitalizmu, dog-eat-dog.
Chyba Ci się jeden z "dogów" z państwem pomylił.

>Jak już mówiłem, pokażcie mi tej raj bez socjalu to uwierzę.
"Pokażcie mi ten raj bez złodziei to uwierzę."
Czy z powyższego zdania wynika, że złodzieje są korzystni dla gospodarki?

webmaster (moderator)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Lucyferus
>Sklepikarze i gońcy to tylko przykład. Chodziło mi o pokazanie, że nie ważne czy bogacz pieniądze reinwestuje czy przejada to i tak jest to z korzyścią dla gospodarki.
To jest tautologia, bo pieniądz musi pracować aby wzrastał kapitał. A mnie chodzi o to, że ci bogacze starają się nie wydawać, a gromadzić (z definicji nawet).

>W przeciwieństwie do sytuacji kiedy musi te pieniądze oddać w podatkach.
Wręcz przeciwnie, bo te podatki szybko zostaną wydane. Nawet lepiej, bo w lwiej części zostaną wydane w kraju a nie popłyną na zagraniczne konta.

>No właśnie usiłuję wytłumaczyć, że lepiej jak zarobi 10 zł niż dostanie 2 zł.
Co to ma do tematu? Chcesz mu odebrać nawet te 2zł?

>"Prywatyzowanie urzędników" - wow, co za pomysł. Ja wole prościej - likwidować. Posady, nie ludzi, oczywiście
Kolejny mit, że funkcje państwa można zastąpić prywatnymi usługami. Szczególnie funkcje kontrolne. Zlikwidujmy więc PIP, proszę bardzo!

>>Jak już mówiłem, pokażcie mi tej raj bez socjalu to uwierzę.
>"Pokażcie mi ten raj bez złodziei to uwierzę."
>Czy z powyższego zdania wynika, że złodzieje są korzystni dla gospodarki?
Demagogia, a przykładu jak nie było tak nie ma.

Lucyferus (588 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi webmaster
>To jest tautologia, bo pieniądz musi pracować aby wzrastał kapitał.
Mylisz pojęcia. Tautologią można nazwać zdanie, które niezależnie od stanu faktycznego jest prawdziwe, np.: "Nie ważne co bogacz zrobi z pieniędzmi, to i tak to jest lub nie jest korzystne dla gospodarki". Natomiast to co napisałem to prawda, a nie tautologia.

>A mnie chodzi o to, że ci bogacze starają się nie wydawać, a gromadzić (z definicji nawet).
A gromadzą przez inwestowanie. Natomiast inwestycje to rozwój.

>Wręcz przeciwnie, bo te podatki szybko zostaną wydane.
Przez ludzi, którzy dostali je za nic nie robienie i "niemanie". Gdy pieniądze idą do ludzi jako zapłata za pracę, a nie jako zasiłek lub inna zapomoga, to napędzają gospodarkę bo zmuszają ludzi do produkcji dóbr na których zależy innym ludziom zwiększając w ten sposób ogólnie pojęty dobrobyt. Kiedy natomiast zabieramy w podatkach tym którzy zwiększają dobrobyt (ludzie chcą płacić za ich towary i usługi) a dajemy tym którzy go nie zwiększają (siedzą na zasiłku i nie wytwarzają żadnych dóbr) to dramatycznie utrudniamy rozwój tegoż dobrobytu czyli gospodarki. (Pomijam już fakt, że tak naprawdę to tym na zasiłku też się to średnio opłaca na dłuższą metę)

>Kolejny mit, że funkcje państwa można zastąpić prywatnymi usługami.
No jak Ty zawyrokowałeś, że to mit to tak musi być. Poddaje się. Przygniotła mnie siła tego argumentu.

>Szczególnie funkcje kontrolne. Zlikwidujmy więc PIP, proszę bardzo!
Gdyby tylko sie dało to długo bym się nie zastanawiał.

>Demagogia
Znów pomyliłeś pojęcia. To co ja napisałem to analogia. Demagogia jest np. wtedy kiedy ktoś trafne porównanie czy analogię nazywa demagogią nie uzasadniając dlaczego tak sądzi.

>a przykładu jak nie było tak nie ma.
Przeczytaj jeszcze raz podaną przeze mnie analogię to może dojdziesz czemu nie podałem przykładu kraju bez socjalu. Natomiast co do kraju względnie liberalnego to niech to będą choćby US z czasów ich najszybszego rozwoju.

webmaster (moderator)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Lucyferus
>Natomiast to co napisałem to prawda, a nie tautologia.
Skoryguję: to jednak nie jest ani prawda ani tautologia, tylko nieprawda. Jeżeli np. pieniądze zniszczy, to nie jest to korzystne dla gospodarki, a więc ważne co z nimi zrobi.

>A gromadzą przez inwestowanie. Natomiast inwestycje to rozwój.
Przecież chodzi o to, że nie inwestują w celu dobrobytu innych a tylko w celu wzrostu własnego kapitału, o tylko czasem oznacza inwestycje we własnym kraju. Zresztą to nie ma nic do głównego tematu.

>Kiedy natomiast zabieramy w podatkach tym którzy zwiększają dobrobyt (ludzie chcą płacić za ich towary i usługi) a dajemy tym którzy go nie zwiększają (siedzą na zasiłku i nie wytwarzają żadnych dóbr) to dramatycznie utrudniamy rozwój tegoż dobrobytu czyli gospodarki.
Cóż z tego, skoro pieniądz bezrobotnego i pracującego, jako konsumenta, jest taki sam. Teza, że niższe podatki dramatycznie ułatwiają rozwój gospodarki wymaga jeszcze uzasadnienia. Zastanów się jeszcze, czy chcesz żyć w kraju gdzie bezrobotny nie dostanie zasiłku.

>Pomijam już fakt, że tak naprawdę to tym na zasiłku też się to średnio opłaca na dłuższą metę.
Ależ bardzo, dzięki szarej strefie. Więc może to nie zasiłek jest problemem, tylko coś innego?

>>Kolejny mit, że funkcje państwa można zastąpić prywatnymi usługami.
>No jak Ty zawyrokowałeś, że to mit to tak musi być. Poddaje się. Przygniotła mnie siła tego argumentu.
A jakież to ty podałeś na tezę, że można zastąpić te funkcje państwa? Coś przeoczyłem?

>>Szczególnie funkcje kontrolne. Zlikwidujmy więc PIP, proszę bardzo!
>Gdyby tylko sie dało to długo bym się nie zastanawiał.
No więc jak to jest, da się czy się nie da? Bo jak się nie da, do demagogię uprawiasz.

>Znów pomyliłeś pojęcia. To co ja napisałem to analogia.
Nie będę się bawił w ustalanie co to było, w każdym razie porównywanie socjalu do przestępstwa nie jest poprawnym argumentem, bo to są różne kategorie.

>Przeczytaj jeszcze raz podaną przeze mnie analogię to może dojdziesz czemu nie podałem przykładu kraju bez socjalu.
Chwila moment, to ty chcesz uzasadnić tezę, że brak socjalu jest korzystny dla gospodarki.

>Natomiast co do kraju względnie liberalnego to niech to będą choćby US z czasów ich najszybszego rozwoju.
Prosiłem o przykład istniejący, przy dzisiejszym układzie sił na świecie.

#234
02-08-2009 14:17
 Ocena 1 na 1
Liss (2003 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
>Stawiam tezę jaką widać w tytule.
Ja twierdze że może .

>Dlaczego nie może?

>Ponieważ socjaliści to ludzie "wierzący". Wierzą w ideę RÓWNOŚCI jak w dogmat.
Nie to komuniści ,głównym hasłem socjalistów jest " każdemu wedle pracy "
> Widać to choćby po
>głównym haśle Rewolucji Francuskiej, które w oryginale brzmiało: "Wolność, Równość, Braterstwo albo
>śmierć"
Rewolucja Francuska nie była socjalistyczna ,marksiśći nazywają ją burżuazyjną i chyba mają racje ponieważ dzięki tym wydarzenim burżuazja wyszła na prowadzenie jeśli chodzi o historię Francji.

> Socjaliści to FANATYCY równości, którzy nie mogąc jej zrealizować dobrowolnie - realizują
>ją za pomocą państwa i narzucają całym społeczeństwom POD PRZYMUSEM.
Może i tacy bylii i są nadal ,ale np. Lassalizm zakładał pokojowe współistnienie z kapitalistami ,rozwój spółdzielczości i takie tam .
>Tymczasem w "duchu" niniejszej witryny wyczuć się da WOLNOŚĆ jako naczelną ideę. Nie jest pewien
>czy wszyscy mej tezie, gdyż
>cóż to byłaby za wolność, gdyby ograniczała się jedynie do piętnowania chrześcijaństwa i innych
> które bądź co bądź nie nie są . >mówiłby: "mam prawo do wolności", a jednocześnie był socjalistą i
>wmawiał mi: "ludzie nie powinni mieć prawa do samodzielnego decydowania o ubezpieczeniu zdrowotnym
>czy emerytalnym".
Socjalizm nie jedną ma twarz ,jedni odwołują sie np. do solidarności a ta z def. jest dobrowolna ,inni jak chadecy mówią o chrześcijańskiej miłości bliżniego ,miłość z zasady też jest dobrowolna .
Poza tym racjonalizm wskazuje na formułowanie poglądów poprzez myślenie ,jesli ktoś doszedł do takich wniosków poprzez rozumowanie to jest racjonalistą -lepszym czy gorszym ale jest ,Ty uwzasz że ma błędne wnioski to możesz zaaplikować argumenty przeciwko przymusowości ZUS -a i oboje z socjalistą dzieki uzywaniu rozumu dojść do wspólnych wnosków np. Twoich wniosków z wątku .

#235
02-08-2009 14:28
 Ocena 1 na 1
Liss (2003 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Mariusz Pracki
UWAGA !!! NIE DOTYCZY WĄTKU .
Tak na wielkim marginesie dziekuje za stronę Moherowo.pl ,dzieki niej odkryłem wiele interesującyhc stron internetowych.
>
www.moherowo.pl


#236
02-08-2009 14:31
 Ocena 2 na 2
Liss (2003 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Adam Wojtkiewicz

>Społeczeństwo jest formalnie bezklasowe. Zobacz w konstytucji.
>Wszelki podział na klasy jest wymysłem Marksa.
Marks nie wymyślił klas społecznych czy stanów ,one istniały długo przed jego narodzinami i to chyba wszędzie na świecie.

#237
02-08-2009 17:41
 Ocena 2 na 2
zohen (3231 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
A sądzę następująco: Twoja argumentacja jest niezwykle pokrętna. Nie rozumiem czemu racjonalista (by nie być socjalistycznym przechrztą) ma rezygnować z idei wolności i równości? Pozdrawiam!

Adamiak (36436 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi big_zyd
>Jeśli za 'szczyt lenistwa' uwazasz pracę nauczyciela, to nie potwierdzam.
   Nie moja to wina, że płace nauczycieli są bezpośrednią pozostałością komuny.

>>   Tych za komuny? Pytaj więc.
>Tych w Bangladeszu, Chinach, Arabii Saudyjskiej. I choćby Polaków w Anglii.
   W socjalizmie następuje odwrócenie proporcji, bo rządzący muszą dowartościowywać swoich, niewykwalifikowanych wyborców, czyli "lud pracujący" w odróżnieniu od "myślących darmozjadów".

>Nie postuluję prostego rozdawnictwa, a inwestycje społeczne zmierzające do wyrównywania szans, jak edukacja...
   Jestem za.

>Twój osobisty wybór uważam za bardzo sensowny, ale z definicji obliczony na skalę indywidualną.
   Społeczeństwo jest zbiorem indywidualności.

>Gdy przychodzi do społecznego wymiaru, odwołujesz się do pewnej idei etycznej - prawa powszechnego ograniczającego szkody powodowane przez indywidualne egoizmy.
   Bo to, wbrew pozorom, bardzo pragmatyczna idea.

>Słusznie mym zdaniem pisze wieczorek, że "( prawo powszechne ) mogłoby być czymś realnym wtedy kiedy mielibyśmy do czynienia z porównywalnym potencjałem konkurujących, rywalizujących ze sobą jednostek."
   Wówczas takie prawo byłoby zbędne.
   Może osobnikom o porównywalnym potencjale potrzebne byłyby tylko grupy zadaniowe do realizacji większych, wspólnie przydatnych inwestycji, a nie stado? Coś na kształt doraźnych grup obywatelskich?

>Socjalizm, w moim pojęciu, jest właśnie próbą wyrównywania potencjałow konkurujących jednostek.
   Moim zdaniem jest ideą mającą coś zrekompensować jej twórcom, oczywiście kosztem rozdawania cudzych dóbr.

>Historia nauk społecznych pokazuje, że takie porównania są jednak sensowne i bardzo płodne poznawczo.
   I nie zawsze użyteczne w innych warunkach kulturowych, vide społeczeństwo obywatelskie.

>>   Nie zgadzam się - ochrona przed zimnem i szukanie nowych terytoriów wynikają z instynktu przetrwania.
>Ochrona przed zimnem jest wtórną funkcją ubrania, która pojawiła się dopiero po przenosinach w chłodniejsze klimaty.
   A przenieśli się z nudów czy dla jaj?

>Wyprawa na Księżyc jako realizacja instynktu przetrwania też uchodzi wyłącznie w bardzo ogólnym sensie. Tak ogólnym, że obawiam się, pojęcie instynktu przestaje mieć sens.
   Pojęcie rywalizacji traci sens w socjalizmie.

>... a ci, którzy choćby przypadkiem przewagi nie zdobyli, rozbijają sobie głowy o sufit.
   I zamiast palić opony w żądaniach darmochy zaczynają wytężać opony mózgowe, by dorównać lepszym, co nie jest złym objawem, bo może zapewnić cykliczną zmianę stanowisk zamiast jej karuzeli.

>Ponownie: sensowne w skali indywidualnej, ale w społecznej już niekoniecznie.
   Bo słusznie prawisz, że największy nacisk trzeba położyć na edukację a wykształcone wnuki same wybiorą lub wymyślą optymalny dla siebie ustrój, miast powielać IXX i XX wieczne bajeczki z komputerowym, li tylko, makijażem.

   Miłego dnia.

#239
05-08-2009 03:16
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Adamiak

>   Nie moja to wina, że płace nauczycieli są bezpośrednią pozostałością komuny.

Ale to, że w ogóle istnieje powszechne, publiczne szkolnictwo zawdzięczamy ideom socjalistycznym.

>   W socjalizmie następuje odwrócenie proporcji, bo rządzący muszą dowartościowywać swoich, niewykwalifikowanych wyborców, czyli "lud pracujący" w odróżnieniu od "myślących darmozjadów".

Taką p. sarmacką szlachtę trudno nazwać darmozjadami myślącymi. Nieco niżej twierdzisz, że to właśnie praca i wysiłek awansu zmusza do wytężania opon mózgowych. Więc w końcu, co bardziej sprzyja myśleniu i komu należy się dowartościowanie?

>   Społeczeństwo jest zbiorem indywidualności.

Ale nie ich prostą sumą, jak pojazd nie jest sumą części.

>>Słusznie mym zdaniem pisze wieczorek, że "( prawo powszechne ) mogłoby być czymś realnym wtedy kiedy mielibyśmy do czynienia z porównywalnym potencjałem konkurujących, rywalizujących ze sobą jednostek."
>   Wówczas takie prawo byłoby zbędne.

Nie byłoby zbędne. Cały czas wszak mówimy o jednostkach konkurujących i rywalizujących.

>   Może osobnikom o porównywalnym potencjale potrzebne byłyby tylko grupy zadaniowe do realizacji większych, wspólnie przydatnych inwestycji, a nie stado? Coś na kształt doraźnych grup obywatelskich?

Dochodzimy do Marksowskiego zaniku państwa... .

>>Socjalizm, w moim pojęciu, jest właśnie próbą wyrównywania potencjałow konkurujących jednostek.
>   Moim zdaniem jest ideą mającą coś zrekompensować jej twórcom, oczywiście kosztem rozdawania cudzych dóbr.

Niby co? Freudowskie jakieś coś?

>>Ochrona przed zimnem jest wtórną funkcją ubrania, która pojawiła się dopiero po przenosinach w chłodniejsze klimaty.
>   A przenieśli się z nudów czy dla jaj?

Jak sądzę, głównie ze strachu przed silniejszymi grupami.

>   Pojęcie rywalizacji traci sens w socjalizmie.

Eee, toż w Sojuzie życiowo ważną sprawą były wyścigi, kto pierwszy doniesie . A poważniej: nie wydaje mi się, by cokolwiek mogło serio zagrozić instynktowi rywalizacji. Socjalizm go tylko nieco cywilizuje.

>>... a ci, którzy choćby przypadkiem przewagi nie zdobyli, rozbijają sobie głowy o sufit.
>   I zamiast palić opony w żądaniach darmochy zaczynają wytężać opony mózgowe, by dorównać lepszym, co nie jest złym objawem, bo może zapewnić cykliczną zmianę stanowisk zamiast jej karuzeli.

"Lepsi" zawsze będą dbać o to, by szybko zamknąć dostęp do swego klubu przed wytężonymi aspirantami. W ostateczności - przez rozbudowę aparatu opresji. Lub na przykład...

>   Bo słusznie prawisz, że największy nacisk trzeba położyć na edukację

...ograniczenie dostępu do edukacji właśnie po to, by...

>wykształcone wnuki same wybiorą lub wymyślą optymalny dla siebie ustrój

...wyksztalcone wnuki nie mialy szans wymyslec optymalnego dla siebie ustroju.

Pozdrawiam.

#240
05-08-2009 17:53
 Ocena 1 na 1
Kuri23 (183 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
Racjonalista, może byc socjalista i liberałem, socjal liberałem, tak to sie nazywa, nie chodzi o żaden przymus itd, a raczej o możliwość, i zagwarantowanie jednostce pewnych praw, a czy ona je wykorzysta to jej sprawa. Nie popieramy uszczęśliwiania ludzi na siłę, ale na przykład równość zdecydowanie, a raczej brak dyskryminacji, bo wiadomo że ludzie nigdy równi nie byli i nie będą, zawsze był dół i góra, rządzący i rządzeni, socjalizm w zamian za ten układ proponuje różne przywileje, tyle że ktoś za nie płaci, świadomie lub nie, spotkałem sie z wypowiedziami z gatunku w PRL żyło sie lepiej nie rozumieli że za to ze mieli wczasy pracownicze, tanie bilety, i niskie rachunki, na półkach brakowało towaru, niestety żaden system nie jest idealny, my opowiadamy sie za maksimum wolności, jeśli socjalizm da wolność to go będziemy popierać.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365