Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religia Hitlera.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
05-01-2012 21:15DEMONICON (4893 punktów)Religia Hitlera.
Ocena 8 na 8
Moje przeczucie literackie odmówiło posłuszeństwa, zmysł "psa na fascynujące mnie książki" nie zadziałał "słusznie", a zawsze skrupulatnie przeglądałem dane na temat każdej ksikiąż na jaką marzyłem wydać pieniążki. Do rzeczy ...
Zakupiłem lekturkę grubaśną pt. "Religia Hitlera" Michaela Hesemanna, wydała mi się ona wyjątkowo fascynująca, no i reklamował ją oczywiście "Świat Nauki". Temat pociągający, a nuż kolejny element do wiedzy z religianctwa i faszyzmów okresu okołodrugowojennego. Jeszcze jej nie czytałem, raczej "głębiej" przejrzałem i co tu mamy ... Mamy tu próbę wybielenia postaci papieża Piusa XII. Kolejna lektura zakrzykująca "nieprawomyślną" historię.
Tą lekturę osobiście odradzam racjonalistom, no chyba że pragną poznać inne zdanie na ten dość popularny temat. Odnosi się wrażenie, że np. Deschner padł ofiarą kłamliwej propagandy antykatolickiej, a cóż uczynił biedny Pan Mariusz Agnosiewicz, zwyczajnie wypisuje brednie.
A ja będę przekorny, niech stracę "mnóstwo" pieniędzy i zakupię (choć nie teraz, po jest jeszcze długa lista czytadeł na kilka następnych miesięcy) pracę Pana Mariusza "Kościół a faszyzm. Anatomia kolaboracji". Jak bić się w pierś, to z choćby małym hukiem.

Przytoczę zakończenie "reklamowanej" przeze mnie książki, tak na zachętę:

Cytat:
Powodzenie, jakim i dziś cieszą się sekty, popularność niedowarzonych teorii spiskowych i ezoterycznych nauk o zbawieniu o podłożu gnostyckich nadziei na samozbawienie dowodzi jednego: bagno, z którego narodziło się brunatne szaleństwo, u początków trzeciego tysiąclecia bynajmniej nie wyschło. Ukryty antysemityzm i tląca się nieufność do Kościołów są dziś jeszcze skrytą spuścizną narodowego socjalizmu. Doczesna oferta konsumpcji i liberalistycznego, hedonistycznego "społeczeństwa zabawy" nie wystarcza, by zaspokoić pierwotną potrzebę duchowości. Zradykalizowany fundamentalizm islamski w swoim fanatycznym odłamie jest tylko odpowiedzią na duchową nędzę Zachodu. Jedynie społeczeństwo, które przyznaje się do swojej religijnej tożsamości, jest wystarczająco silne, by obronić się przed takimi atakami.


Nic nie trzeba dodawać. Miłej lektury życzyć tylko można.

Nieczęsto ostatnio wypowiadam się na Forum, życie nabrało nieoczekiwanego dynamizmu, ale nie umniejszyłem sobie "manii śledzenia wszystkiego, co pojawiło się na Racjonalista.pl" (jak to małżonka określa). O Forum także nie zapominam.

No i za to: www.youtube.com/watch?v=HbAkbxcnjbI Panu marcin1902 chciałbym szczerze podziękować.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..
#256
15-01-2012 18:13
 Ocena 7 na 7
Hodża (11172 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi perun
>>Jak nie był to co te zdjęcia prezentują?
>To nie katolicyzm obudził w Hitlerze diabła. Hitler był ochrzczony i jako taki był katolikiem. Jednak to inna ideologia sprawiła, że stał się tym kim był. Hitler tak jak Stalin był socjalistą.

Był narodowym socjalistą. To była ideologia wtórna względem socjalizmu, małpująca jego pomysły społeczne ale - dla uczciwości - proszę nie mówić, że Hitler był socjalistą. To tak, jak powiedzieć, że JPII piszący o potrzebie poszanowania pracy i godności robotników był socjalistą.
   Zbyt wielu socjalistów zginęło w niemieckich więzieniach i obozach koncentracyjnych, by móc uczciwie uważać Hitlera za socjalistę.

A gdyby Hitler był rzeczywiście socjalistą, jak piszesz, raczej nie brałby setek tysięcy dolarów od amerykańskiego kapitalisty.
pl.wikipedia.org/wiki/Henry_Ford#Pogl.C4.85dy
Proponuję zachować uczciwość w dyskusji i nie dać się ponieść demagogii.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#257
15-01-2012 18:24
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi katechetka
.
>>>>(Powiedzmy poziom inteligentnego gimnazjalisty.)
>Pan nie reprezentuje nawet tego poziomu.
Zapewne tak, ale ponieważ nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami.
To dobrze mi tak.

>Ignoruje Pan przytoczone badania naukowe nad hitleryzmem i jego autorem.
Nawet Pani jeszcze nie ignoruję, choć już dawno jako trolla powinienem omijać.

Miłego dnia.

@@@
.

#258
15-01-2012 18:52
 Ocena 4 na 6
perun (8610 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi Hodża

>Był narodowym socjalistą. To była ideologia wtórna względem socjalizmu, małpująca jego pomysły społeczne ale - dla uczciwości - proszę nie mówić, że Hitler był socjalistą.
Socjalizm tak wypaczenia NIE!!!

PS. Ja tam z profesorem Watsonem nie dyskutuje.
Narodowy socjalizm w Niemczech, międzynarodowy w ZSRR różnice niewielkie.
Poza tym zajrzyj do Szwecji socjalistów. Wydaje mi się, że ich socjalistyczne pomysły eutanazji i kastrowania niepełnosprawnych były nawet wcześniejsze od tych z Niemiec NSDAP.
No i pogadaj z Engelsem i Marksem.
Dzisiaj socjalizm nadal chce zmienić człowieka i świat ... oczywiście na lepszy model

Amerykańscy kapitaliści nie mieli również oporów w budowaniu potęgi ZSRR.
Warto poświęcić te 1,30 na ten film.
W końcu socjalizm kapitalistom zapewnia spokój. W socjaliżmie ustawiony kapitalista nie musi martwić się konkurencją, bo konkurencje z powodzeniem zwalcza - za małą łapówkę- socjalistyczny urzędnik, który decyduje jaka i kiedy firma może powstać.
Licencje, zezwolenia, pozwolenia, zakazy, nakazy...i konkurencji ni ma.

#259
15-01-2012 18:54
 Ocena 6 na 6
rdest (2492 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi katechetka

>W świetle Państwa wpisów o byciu lub nie byciu katolikiem na skutek chrztu. Pan Bogusławski jest katolikiem.
Pan Andrzej Bogusławski jest katolikiem-naturalistą ontologicznym. Na forum Racjonalisty zdecydowaną większość, jak sądzę, stanowią katolicy-ateiści. Jest także grupka katolików-agnostyków, do których i ja mam honor się zaliczać.
Według mnie o światopoglądzie decydują myśli, słowa i czyny, a nie taki czy inny dokument.
Hitler uważał się za katolika?

Konformizm gwarantem spójności grupy

#260
15-01-2012 19:05
 Ocena 5 na 5
zupełna (2507 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi katechetka
>Herezje,pisał m.in że jest wybrańcem Wszechmogącego co usprawiedliwia mordowanie "gorszych ras".
>

Zatem, skoro "pisał, że jest wybrańcem Wszechmogącego" można przypuszczać, że w tego Wszechmogącego bardzo wierzył. Skoro twierdzi Pani, że nie był katolikiem to jaką wiarę wyznawał wg Pani stanu wiedzy?

#261
15-01-2012 19:13
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi katechetka
.
>Fakty przytoczone przez badaczy,historyków kontra jeden cytat z którego wynika że Hitler miał spaczoną wizję Boga.
>Na pewno nie katolickiego.
Jan Paweł II spotykał się z katolickimi i świeckimi intelektualistami w Castel Gandolfo, aby podyskutować o nauce i Bogu. (Zapisy z większości tamtych dyskusji są dostępne także po polsku). Jestem święcie o tym przekonanym, a jak rozpocznie Pani nowy wątek jestem w stanie to udowodnić, że Pani Bóg i Bóg wyłaniający się z tych dyskusji, to zupełnie różne koncepcje Boga.
Jako człowiek, który trochę liznął religioznawstwa i teologii mogę też powiedzieć, iż każdy ma takiego Boga na jakiego go stać, a więc u każdej osoby - nawet wśród tego samego wyznania - jest inne rozumienie tego pojęcia.
Która wizja jest spaczoną, to tylko religia potrafi wyznaczyć. Ta wizja Boga jest bardziej prawidłową, za którą stoi większa siła i głębsza wiara.
(Chrześcijaństwo przecież też wyrosło z maleńkiej sekty żydowskiej i borykało się z wiarygodnością swojej doktryny).

>Jeśli jest inaczej,jest Pan katolikiem skoro został Pan ochrzczony.
Fajnie to Pani wychodzi, to obrzuca nas Pani epitetami "katolik", to Pani nam ten powód do chwały zabiera.
Szanowna Pani - jestem, jak większość tu z nas, nominalnym katolikiem - gdyż zostałem ochrzczonym. Jednocześnie całkowicie odrzucam możliwość istnienia jakiejkolwiek nadprzyrodzoności i widząc zło w religijnych instytucjach jestem też zdecydowanym antyklerykałem.
A Pani może nazywać mnie jak się Pani żywnie podoba.
Może Pani też tupać i wstawiać mi minusy.
Wolno Pani!
Choć my najbardziej tu sobie cenimy racjonalne argumenty, a Pani ich zupełnie brak.

Miłego dnia.

@@@
.
Czytelnik 'katechetka' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Religia Hitlera.'

.

#262
15-01-2012 19:27
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi rdest
.
>>>>W świetle Państwa wpisów o byciu lub nie byciu katolikiem na skutek chrztu. Pan Bogusławski jest katolikiem.
.
>Pan Andrzej Bogusławski jest katolikiem-naturalistą ontologicznym.
Jako dowcip trafione, trochę gorzej z prawdą. Tu jednak trzeba rozłącznie.
Jestem nominalnym katolikiem, a moje poglądy filozoficzne to naturalizm ontologiczny.

>Według mnie o światopoglądzie decydują myśli, słowa i czyny, a nie taki czy inny dokument.
Całkowita racja.

>Hitler uważał się za katolika?
Tak naprawdę to nie wiem? Sądzę że poglądy mu się zmieniały, a jako charakterologiczny oportunista uważał się zawsze za tego, który jego zdaniem był mu politycznie potrzebnym i w zależności od potrzeb, to krytykował katolicyzm, to go chwalił. Gdy była taka potrzeba chodził do kościoła i modlił się żarliwie.
Na pewno był fideistą ślepo wierzącym we własną wyjątkowość i misję wyznaczoną mu przez jego Boga. Był 100% psychopatą - jak chyba wszyscy tyrani.

Miłego dnia.

@@@
.

#263
15-01-2012 19:28
 Ocena 3 na 3
rdest (2492 punktów)Odp: Religia Hitlera.

>Niech Pan to katolickim klechom uświadomi, niech przestaną opowiadać dyrdymały, że 95% Polaków, to katolicy.
Za jakieś pół roku zostaną uświadomieni.
Cytat:
Upowszechnianie wyników spisu
Wyniki ostateczne spisu zostaną upowszechnione w zakresie podstawowym w marcu 2012 r., natomiast począwszy od opublikowania ogólnopolskiego raportu na przełomie czerwca i lipca 2012r. - będą sukcesywnie upowszechniane wyniki dotyczące poszczególnych tematów na poziomie ogólnokrajowym i regionalnym. Wyniki te będą opracowywane w ramach poszczególnych tematów badawczych, jakie zostały włączone do zakresu tematycznego spisu 2011.
W zakresie tematyki ludnościowej NSP 2011 uwzględniał następujące obszary badawcze:
(...)
8. Wyznanie (przynależność do kościoła lub związku wyznaniowego) (pytania dobrowolne);

W mojej rodzinie Kościół "poległ" 0:4.


Konformizm gwarantem spójności grupy

#264
15-01-2012 20:42
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi perun
>W końcu socjalizm kapitalistom zapewnia spokój. W socjaliżmie ustawiony kapitalista nie musi martwić się konkurencją, bo konkurencje z powodzeniem zwalcza - za małą łapówkę- socjalistyczny urzędnik, który decyduje jaka i kiedy firma może powstać.
>Licencje, zezwolenia, pozwolenia, zakazy, nakazy...i konkurencji ni ma.

W zasadzie racja. Pamiętam jeszcze to i owo


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#265
15-01-2012 21:23
 Ocena 6 na 6
Madman (7811 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi katechetka
>Zabijanie w świetle prawa i bezprawne. Oto różnica.
Bredzisz. Holokaust odbywał się w świetle prawa, zgodnie z ustaleniami konferencji w Wannsee.

rdest (2492 punktów)Odp: Religia Hitlera.

>Na pewno był fideistą ślepo wierzącym we własną wyjątkowość i misję wyznaczoną mu przez jego Boga.
Naród niemiecki utwierdzał go w tym przekonaniu.

>Był 100% psychopatą - jak chyba wszyscy tyrani.
Psychopata emanacją dążeń narodu? To za proste, moim zdaniem.

Konformizm gwarantem spójności grupy

#267
15-01-2012 23:25
 Ocena 13 na 13
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi katechetka
>źródło:www.analizy.biz "Kościół wobec hitleryzmu - fakty" (madame Katechetka)

to może ja też jakies analizy...

Miła pani, nie wątpię, że odebrała pani staranne wykształcenie w duchu apologetyki Piusa XII. Może jednak pora zapoznać się z kilkoma faktami o jakich najprawdopodobniej w kręgach katolickich wspomina się niechętnie, albo zupełnie przemilcza.
Dem Hochzuehrenden Herrn Adolf Hitler, Führer und Kanzler des Deutschen Reiches [...] Wir legen gleich zu Beginn Unseres Pontifikats Wert darauf, Ihnen zu versichern, dass Wir dem Ihrer Obsorge anvertrauten Deutschen Volke in innigem Wohlwollen zugetan bleiben [...]
In angenehmer Erinnerung an die langen Jahre, da Wir als Apostolischer Nuntius in Deutschland mit Freude alles daran setzten, um das Verhältnis zwischen Kirche und Staat im gegenseitigen Einvernehmen und hilfsbereiten Zusammenwirken beider Teile zu ordnen und zu gedeihlicher Weiterentwicklung zu bringen, richten Wir jetzt zumal auf die Erreichung solchen Zieles das ganz dringende Verlangen, welches die Verantwortung Unseres Amtes Uns eingibt und ermöglicht. Wir geben Uns der Hoffnung hin, dass dieser Unser heißer Wunsch, der mit der Wohlfahrt des Deutschen Volkes und der wirksamen Förderung jeglicher Ordnung aufs Engste verbunden ist, mit Gottes Hilfe zu glücklicher Verwirklichung gelange


Wielce szanowanemu panu Adolfowi Hitlerowi, wodzowi i kanclerzowi Trzeciej Rzeszy. Kladziemy zaraz na poczatku naszego pontyfikatu wielki nacisk, by zapewnic Pana, ze powierzonemu Panskiej pieczy narodowi niemieckiemu pozostaniemy w zazylej zyczliwosci. Przez mile wspomnienia o tych dlugich latach, które jako nuncjusz apostolski spedzilismy w Niemczech z radoscia wszystko czyniac, aby stosunki pomiedzy kościolem i panstwem we wzajemnej zgodzie i w gotowosci do pomocy przy wspólpracy obu stron uporzadkowac oraz by sprawic dalszy owocny rozwoj, kierujemy teraz pilne pragnienie w szczególnosci ku osiągnieciu tych celow, a które nam daje i umozliwia odpowiedzialnosc naszego urzedu. Zywimy nadzieje, ze nasze gorace zyczenie, które scisle jest zwiazane z dobrobytem narodu Niemcow oraz skutecznym popieraniem kazdego porzadku, z boza pomoca osiagnie szczesliwe urzeczywistnienie

Data: 06.marca. 1939 r.
Fakt holokaustu jeszcze niet. A państwa zachodnie jeszcze uprawiają wobec Hitlera politykę uległości. Jednak to, co jest najciekawsze odnośnie tego dokumentu omówię za moment, gdy jak się godzi podam źródła tej informacji. Czynię to albowiem swego czasu pani podobni zarzucili mi, że to fałszywe pogłoski. Przyznam złośliwie, iż byłam wtedy przygotowana na tą ewentualność i z niemałą satysfakcją przytoczyłam im źródła potwierdzające wiarygodność owego ciepłego listu do pana Hitlera, co wyszedł był spod pióra Pacellego.
Źródło nr 1: [tu pani naturalnie prychnie z pogardą... nic to]
Karlheinz Deschner "Mit Gott und dem Fürer. Die Politik der Päpste zur Zeit Nationalismus" [Z bogiem i wodzem. Polityka papieży w czasach nazistowskich] w części poświeconej Piusowi XII.
Źródło nr 2:
Saul Friedländer "Pius XII. Und das Dritte Reich" [Pius XII. i Trzecia Rzesza]. Pozwolę sobie poniżej rozwinąć nieco ów punkt, albowiem jest niezwykle ciekawym jeden detal w omawianym kontekście, czyli Pius XII nieprzyjaciel pana Hitlera i broń boziu nie germanofil J)))

I wreszcie moje ulubione źródło nr 3:

Alberto Giovannetti "Der Vatikan und der Krieg" [Watykan i wojna]- pozycja, która na rynku niemieckim ukazała się w 1961 roku i z niej za moment zacytuję fascynujący fragment. Nim to się jednak stanie słów niewiele, ale jakże wymownych, mianowicie kim jest ów Alberto Giovanetti. To włoski duchowny i katolicki dyplomata, sekretarz Piusa XII., który uzyskał pozwolenie na dostęp do archiwów watykańskich. Źródło nie tylko wiarygodne, ale i bardzo kompetentne. Nieprawdaż?
Oddajmy mu zatem głos i przytoczmy jego opinię odnośnie rzeczonego dokumentu:

"in seinem Umfang und den zum Ausdruck kommenden Empfindungen nicht seinesgleichen unter den anderen damals vom Vatikan versandten amtlichen Schreiben"
"w swoim zakresie i wyrażonych odczuciach nieporównywalna do innych ówcześnie wystosowanych przez Watykan pism urzędowych ".

Zapomniałabym. Smaczku dodaje fakt, iż owa korespondencja została wystosowana w języku niemieckim. Taki miły ukłon zwierzchnika kościoła rzymskokatolickiego w stronę drogiego Führera.

A teraz powróćmy do źródła nr 2 i jego autora. Saul Friedländer badał archiwa Auswärtigen Amtes in Bonn [Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Bonn], zawierające dokumentacje z czasów nazistowskich, w tym tzw. archiwa z Wilhelmstraβe (siedziba nuncjusza apostolskiego w Berlinie). Obiektywność jego prac jest wysoce ceniona, a dramatyczne losy tym bardziej przemawiają za respektowaniem go jako sumiennego badacza. Dla niewtajemniczonych: Saul Friedländer jest Żydem uratowanym z pogromu przez właśnie członków kościoła katolickiego. Jak sam opisywał, było niezwykle trudnym przełamanie tej bariery "byłem sparaliżowany własną historią". Punktem zwrotnym stało sie natrafienie przez niego w w/w archiwach w Bonn na dokument, w którym jego świątobliwość Pius XII zwraca sie do morderców w brunatnych koszulach o przysłanie mu do Rzymu z przedstawieniem artystów Opery Berlińskiej. Data dokumentu znamienna: marzec 1941. Coś szanowna pani pisała, że coś tam się nie liczy, albowiem jeszcze nie wybuchła katastrofa znana pod nazwą Holokaust? No to niech teraz szanowna pani zweryfikuje datę i żenujące, nie... nie żenujące tylko podłe i niskie znoszenie się z bestiami, bo się szanownemu ojcu zwanemu świętym zachciało niemieckiej kultury... mało ważne, że śpiewaczej.

#268
15-01-2012 23:36
 Ocena 13 na 13
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi Ignorancja

A teraz kolejny punkt programu. Nie wystarczą madame, by przyjąć do wiadomości, że i hierarchowie Krk w tym najwyższy kochali pana Hitlera (choć już wiedzieli, co z niego za skurwiel), wzmianki ze wskazaniem na chronologię kiedy powstał obóz koncentracyjny w Dachau? (pani przeczyta to zdanie kilkukrotnie, albowiem przyznam, iż dosyć jest skomplikowanym i może niewprawne oko przyprawić o niezrozumiałość). Może takim razie to nieco szanowną milady oświeci w kwestii postępowania zwierzchnika Krk, odpowiedzialnego za politykę tej instytucji w czasie II wojny światowej, czyli wspaniałego Pacellego.
Otóż poprzednik Piusa XII Pius XI (w sumie też nie mojej bajki) zdołał rozpoznać bestię, a szanowny Pacelli nie? Ten Pacelli? Ten wytrawny dyplomata, jak się go często charakteryzuje w kręgach katolickich? Miła milady Pius XI przygotował encyklikę, w której jednoznacznie potępia nazizm i Hitlera. Nigdy nie ujrzała światła dziennego, bo przed jej publikacją Ratti zszedł z tego świata, a nastał germanofil Pacelli.
I nie zaprzeczają temu nawet twoi sprzymierzeńcy.
Cóz jeszcze? Ano to, że katolicy ekscytują się, gdy im to wygodne i na rękę postawą Piusa XI. I przyznam, że w tym momencie też owa postać zyskuje moją sympatię. O jakim epizodzie piszę? Ano o tym jak to już schorowany Ratti wyjechał ostentacyjnie z Rzymu do Castel Gandolfo, gdy Wieczne Miasto nawiedził drogi Führer. To zdaje się miało miejsce na długo przed wybuchem Holokaustu... Czyż nie?
A teraz jak jesteśmy przy encyklikach papieskich. Jest taka jedna fascynująca. "Mit brennender Sorge". Komu szanowny Pacelli zlecił jej napisanie? Faulhaberowi [źródło: Angelo Martini, włoski jezuita]. A mógł choćby takiemu biskupowi Konradowi grafowi von Preysing. Proponuję, aby szanowna zapoznała się z poczynaniami tych dwóch postaci.
Wybrał Faulhabera. Przypadkiem? Czy aby ten "przypadek" nie miał wskazać szanownemu Führerowi, że wprawdzie potępiamy jako głowa Krk totalitaryzm (bo inaczej nie wypada), ale nazistowski jakby mniej. A i katolikom niemieckim idącym w bój z napisem "Gott mit uns" damy rozpoznać (i się usprawiedliwić), że my nasza świątobliwość Pius XII przyparci do muru jakoś musimy zareagować na agresję III Rzeszy na RP, ale subtelnie damy im też odczytać, iż słowa naszej świątobliwości głownie są skierowane ku potępieniu bolszewizmu. Przyznam, że "Mit brennender Sorge" jest majstersztykiem w historii dyplomacji. Potępić tak, by nie potępić.
Zresztą nawet ów tekst encykliki pokazuje straszny zawód Pacellego w jego rachubach [odsyłam do kulis rozmów toczonych przez wysłannika Pacellego i ówczesne MSZ RP ( II RP), o ile pamiętam to ów wysłannik to nikt inny jak nuncjusz apostolski wyznaczony dla terenu jeszcze wtedy niepodległej Polski ]. Bollwerk. Ciekawe rzeczy się kryją pod tym terminem. I jak się ma do tego wylewanie krokodylich łez przez Pacellego nad losem polskich katolików ... pozostawiam własnej interpretacji.
Jeśli chodzi o encyklikę "Mit brennender Sorge" to chętnie się kiedyś zbiorę i wyłuszczę kilka ustępów, które bardziej przemawiają za negacją bolszewizmu przez Pacellego, aniżeli za potępieniem nazizmu. W skrócie: na dwoje babka wróżyła, ale bardziej przeciwko Stalinowi, a Hitler to jakiś taki swojak". I
Chciałam zakończyć mój post jeszcze jednym cytatem z Pacellego, ale niestety nie mogę znaleźć ani w moim kompie (archiwum wypowiedzi), ani w necie, ale jestem pewna, że coś takiego miało miejsce.
Zdaje się to rok 1943. Holokaust w pełni, a Pius XII wygłasza do wiernych płomienną homilię, w której wskazuje na niedolę Żydów spowodowaną ich zaprzaństwem i nieuznaniem Chrystusa Jezusa Pana. Tam chyba posiłkuje się ów papież cytatem z NT, albo luźnie się na nim opiera. Ów cytat to słowa o Jerusalem, Jerusalem odwróciłaś twarz itd. albo jakoś tak podobnie.
Będę wdzięczna za podpowiedź. Sama mam ostatnio awersję jakąś do przeszukiwania biblii.


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#269
15-01-2012 23:36
 Ocena 14 na 14
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi Ignorancja
I na koniec. Nikt o zdrowych zmysłach droga madame katechetko nie zaprzecza, że byli wśród kleru katolickiego ludzie, co oddali swe życie przeciwstawiając się nazizmowi, ale było też wielu, którzy chętnie kolaborowali z Hitlerem. Przyjmij Krk z całym dobrodziejstwem, a nie tylko wybiórczo.
I zechciej być choć odrobinę obiektywna.
Jeśli zaś o Piusa XII chodzi to rodzi się fundamentalne pytanie: czy zrobił wszystko, co zrobić mógł?
Otóż ja sądzę, iż nie. A tym bardziej jestem pewna, że nawet, gdyby go usprawiedliwiać z jego niedoskonałych czynów, jako człowieka (omylnego) to nie wolno go wybielać jako świętego, bądź kandydata na świętego. Ale to w sumie wasza katolicka broszka, kogo świętym uznacie.
Było już tylu degeneratów uznanych jako święci, że jeden mniej, albo jeden więcej różnicy nie robi.
O jakaż ja wqrwionam jestem, że nie dałam rady zakończyć cytatem z Piusa XII, który jest ewidentną podłością... Nic to zakończę innym.

"Das Abenteuerliche seiner Existenz, der hohe Einsatz seines Spieles, muβ Hitler besonders zum Bewuβtsein gekommen sein, ale er im Nowember 1936 mit Kardinal Faulhaber am Obersalzberg eine ausgedehnte Unterredung hatte. Nach diesem Besprechung saβ Hitler mit mir allein während der Abenddämmerung im Erker des Speisezimmers. Nachdem er lange schweigend zum Fenster hinausgesehen hatte, meinte er nachdenklich: "Es gibt für mich zwei Möglichkeiten: Mit meinem Plänen ganz durchzukommen oder zu scheitern. Komme ich durch, dann werde ich einer der Gröβten der Geschichte - scheitere ich, werde ich verurteilt, verabscheut und verdammt werden"".
[Awanturniczość jego egzystencji, wysokie ryzyko jego gry musiało szczególnie dotrzeć do świadomości Hitlera podczas obszernej rozmowy w Obersalzbergu w listopadzie 1936 z kardynałem Faulhaberem. Po tej dyskusji siedział Hitler ze mną sam pod wieczór w wykuszu jadalni. Po tym jak długo milcząc spoglądał przez okno, zauważył w zadumie: "Mam dwie możliwości: moje plany zrealizować, albo ponieść klęskę. Zrealizuję, stanę się jednym z największych w historii - poniosę klęskę, będę osądzony, znienawidzony i przeklęty"]


Albert Speer"Erinnerungen".
Jak to interpretujemy? Otóż miła pani milady... można to zinterpretować jako jeśli nie zielone to przynajmniej żółte światło dla Hitlera (jedziemy na własną odpowiedzialność, a my nie przeszkadzamy)... a co potem to się zobaczy, czyż nie???...
Mam prośbę do Moderatorów. Czy można tę wypowiedź siłą rzeczy (przez jej obszerność) podzieloną tak umiejscowić, aby odpowiedzi (ewentualne) pojawiały się pod całością tekstu?



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#270
16-01-2012 07:20
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)Odp: Religia Hitlera.
W odpowiedzi katechetka
>To była mniejszość.
Ale była! To zupełnie tak samo, jak zaprzeczać istnieniu homoseksualistów, bo to mniejszość.
>Poza tym 1938 rok był jeszcze przed II wojną światową i Holocaustem jak Pani wie.
Wiem, ale co ma Holocaust do rzeczy? Mowa była o pisaniu publicznych listów do Hitlera, o ile mnie wiekiem nadwątlona pamięć nie myli?
>Kobieto.
Amen.


Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365