Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie o istnienie nieistnienie Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
23-10-2012 08:51justn69 (61 punktów)Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
0 na 8
Od dłuższego czasu mam problem. Intuicyjnie jestem lub uważam się za osobą wierzącą, choć przyznam, że czasami mam chwile zwątpienia. Jednak nawet jeśli przez chwilę mam wątpliwość, co do istnienia Boga, wracam do wiary, że jednak On istnieje. Podstawą mojej wiary jest właśnie - tak to nazywam, chociaż racjonaliści z tego forum pewnie będą się z tego zżymać i naśmiewać - RACJONALIZM. Myślę, że prawie każdego człowieka (i tu może mój mózg jest ograniczony, bo trudno mi przyjąć, że są ludzie, którym to wisi i powiewa) nurtuje myśl o SENS życia, istnienia świata.
Jeśli BÓG nie istnieje, to jaki jest sens tego wszystkiego. Jaki jest SENS odpowiadać na moje pytania, jaki jest sens walczyć z chrześcijaństwem, z innymi religiami, udowadniać swoje racje, twierdzić, że osoby wierzące w coś tam lub kogoś tam, to wstecznicy, ciemnogród i hamulec w rozwoju tego świata?
Skąd posiedli wiedzę o tym, co jest POSTĘPOWE (czy DOBRE to już inna sprawa)?

Jaki jest SENS zużywać swoją energię, emocje, siły, rozum na dywagacje istnieje - nie istnieje, w sytuacji, kiedy nie ma to najmniejszego ZNACZENIA.

Zakładając, ze Bóg nie istnieje, a wszystko jest WYNIKIEM PRZYPADKU, ślepej ewolucji, to i również światopogląd ludzi wierzących (nawet jeśli żyją w błędzie - choć trudno w przypadku "przypadkowego" świata mówić o jakimkolwiek błędzie), jest wynikiem EWOLUCJI.

Zakładając, że świat pozbawiony jest 'ducha', że jest rządzony przez ślepe siły materii, jak wytłumaczyć fakt, że jednak te ślepe mechanizmy działające w ludzkim , złożonym z materii mózgu, doprowadziły część zwierząt zwanych ludźmi, do pojęcia niematerialnego 'ducha' zwanym Bogiem. BŁĄD EWOLUCJI?

Przyjmując, że pojawienie się pojęcia Boga to wynik "błędu" ewolucji, pozostaje pytanie: JAKIE ZNACZENIE ma walka z tym domniemanym BŁĘDEM?
NIECH MI ktoś odpowie, bo jakiego grzyba UDOWADNIAĆ swoje racje, w imię czego, lub kogo, jeśli "wierzy" się, że świat jest materialny i jako taki nie ma sensu? Przecież to wszystko i tak przeminie, zostanie połknięte przez ślepe siły EWOLUCJI. Co popycha ludzi niewierzących do UDOWADNIANIA swoich racji? Niewidzialna siła czy czysty mechanizm, będący następstwem procesów zachodzących w mózgu.

Jeśli to drugie, to trudno sobie wyobrazić bardziej absurdalną sytuację: WALKA (NIEMATERIALNA) dwóch procesów myślowych będących wynikiem skomplikowanego zbiegu okoliczności cząstek materii, spośród których jeden uważa (na marginesie do rozstrzygnięcia zostaje fakt, w jaki sposób proces ten może cokolwiek UWAŻAĆ I ZAKŁADAĆ), że ma rację ponieważ POZNAŁ (w jaki sposób poznał?), że jego BYT nie ma sensu, ponieważ powstał zupełnie niezamierzenie i przypadkowo, a drugi utrzymuje, że ma rację, ponieważ POZNAŁ, że jako BYT ma jednak sens, ponieważ został zbudowany przez KOGOŚ.

TO tak jakby wyobrazić sobie dwa spierające się z sobą roboty, spośród których jeden uważa, że zbudował go człowiek, któremu ma służyć, a drugi utrzymuje, że nie wie po co powstał i do czego ma służyć.

NIE UMIEM ŻYĆ W ŚWIECIE, KTÓRY NIE MA SENSU
NIE UMIEM ROBIĆ CZEGOŚ, CO NIE MA ZNACZENIA
NIE CHCĘ BYĆ BYTEM BEZ ZNACZENIA
CZY WOBEC POWYŻSZEGO MÓJ ŚWIATOPOGLĄD JEST WYNIKIEM BŁĘDU EWOLUCJI?
SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#31
23-10-2012 14:45
 Ocena 2 na 2
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi grzmot
>>Pytaniem otwartym (dla nas osób wierzących już nieco domkniętym) pozostaje kwestia nadania formy: czy forma może rodzić się sama z siebie, czy też jest kształtowana przez kogoś lub coś z zewnątrz.
>Prawa fizyki.
>>Zatem odwiecznym pytaniem pozostaje: czy świat w jego obecnej, przeszłej i przyszłej formie dziełem przypadku, czy też nie.
>Prawa fizyki.

O.K. - Czyli wg. ateisty czy materialisty jesteśmy ślepymi narzędziami w "ręku" praw fizyki. A takie coś jak wolna wola nie istnieje.

#32
23-10-2012 15:05
 Ocena-2 na 4
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi astrotaurus
>No normalnie. Wedle uzgodnionej względności. -

Czyli wszystkie normy są względne, również Twoje, to pocieszające...

>Sens i prawdziwość też się liczą i to może nawet przed kolokwialną formą. - czyli brak kultury drugiej strony jest ZŁY, brak kultury z naszej DOBRY - czyli wszystko w zgodzie z zasadą względności. OK. niech tak będzie

>>Wydaje mi się, że Twój ateizm ma bardziej podbudowę antyklerykalną i antykościelną niż jest przemyślaną drogą.

>>Mi chodzi o dotarcie do sedna - do SENSU świata.
>Fiuuuu! Jak na żałosny poziom wiedzy o świecie jaki prezentujesz cele masz niewąskie!

Dziękuję za kolejny epitet, Ty to masz takt i kulturę!

>A bardziej serio: słyszałeś kiedyś o czymś takim jak fizyka? Prawa przyrody?

NIE, NIE SŁYSZAŁEM O FIZYCE, PRZYRODZIE, NIE CHODZIŁEM NAWET DO PODSTAWÓWKI...

>>Skoro ewolucja to sam zbieg czystych przypadków,
>Pasowałoby się nieco dokształcić by odróżniać przypadek od zdarzenia losowego.

CZEKAM ZATEM NA WYJAŚNIENIE CZYM JEST EWOLUCJA -
Ludzie po takim praniu mózgu jakie przeszedłeś Ty i z taką bezrozumną butą zachowują się zawsze tak samo.

A skąd ta agresja słowna, czy Ci ubliżyłem i czy Cię czymś obraziłem?
Nawet jeśli wg. Cibie jetem bezrozumnym przepojonym buta fundamentalistą, to nie musisz się tak emocjonować. Przyjmij to jako uboczny produkt ewolucji, tu wszystko przecież jest zgodne z prawami fizyki, nieprawdaż? więc i mój IDIOTYZM się tu zmieści. Badaj więc moje wypociny jako naukowiec, bez emocji, na zimno, w pełni obiektywnie, zgodnie z prawami fizyki. ŻEGNAM

#33
23-10-2012 15:44
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
> Podstawą mojej wiary jest właśnie (..) RACJONALIZM.
Spróbujesz racjonalnie uzasadnić sens wiary? Czy można wierzyć w kilkoro bóstw, a jeśli w jedno, to według jakich kryteriów wybrać konkretne?
> Myślę, że prawie każdego człowieka (..) nurtuje myśl o SENS życia, istnienia świata.
>Jeśli BÓG nie istnieje, to jaki jest sens tego wszystkiego.
Dlaczego sens boski miałby być właściwszy niż ludzki? Co może być sensownego w wierze w obcą (bo chyba nie-ludzką) mądrość, której wizji miałbyś co najwyżej służyć? Czy człowieka nie stać na kreowanie sensu lub jego współtworzenie bez łaski zaświatowych dodatków?

>Zakładając, ze Bóg nie istnieje, a wszystko jest WYNIKIEM PRZYPADKU, ślepej ewolucji, to i również światopogląd ludzi wierzących (nawet jeśli żyją w błędzie - choć trudno w przypadku "przypadkowego" świata mówić o jakimkolwiek błędzie), jest wynikiem EWOLUCJI.
Jeśli czują się całkowicie zanurzeni w Naturze i gotowi bronić np. wyższości praw naturalnych nad stanowionymi, to faktycznie pozostają jakby w kulturowym przedsionku i sensu nie mają jak nadać, lecz muszą podlegać ślepemu losowi (albo cudzym podszeptom).

>.. niematerialnego 'ducha' zwanym Bogiem.
Potrafiłbyś podać przykłady zjawisk niematerialnych lub duchowych, które obywają się bez mitycznych konotacji?
> Co popycha ludzi niewierzących do UDOWADNIANIA swoich racji?
Z tym udowadnianiem, to chyba lekka przesada. W mojej ocenie raczej swoje racje przedstawiają. Jeśli jednak nakłaniają, to pewnie z pobudek podobnych jak u wierzących.

>TO tak jakby wyobrazić sobie dwa spierające się z sobą roboty, spośród których jeden uważa, że zbudował go człowiek, któremu ma służyć, a drugi utrzymuje, że nie wie po co powstał i do czego ma służyć.
Ciekawe porównanie (przy czym ten drugi być może nie ma wcale służyć - byłby wolnym robotem?).

>SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?
Chyba sam wcześniej odpowiedziałeś. Skoro ewolucja jest ślepa, to wyznaczanie kierunków pozostaje ludziom (w tym również Tobie).

#34
23-10-2012 15:53
 Ocena 6 na 6
grzmot (741 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
>O.K. - Czyli wg. ateisty czy materialisty jesteśmy ślepymi narzędziami w "ręku" praw fizyki. A takie coś jak wolna wola nie istnieje.
Oczywiście. Istnienie wolnej woli to tylko przyjemny, antyczny koncept filozoficzny, nie mający oparcia w praktyce. Wyniki doświadczeń neurologicznych przeczą istnieniu wolnej woli (obrazowanie PET, pobudzanie obszarów mózgu prądem, badania schorzeń związanych z zakresem świadomości), tak samo jak doświadczenia codzienne (wychowanie, marketing).

#35
23-10-2012 16:47
 Ocena 14 na 14
setarkos (10757 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi Konowal
>Hehe - ateizm jako frustracja? Może to być.
Ano może. Wiadomo, że tłumaczenie spraw trudnych działaniem bóstw bazuje na wygodnictwie intelektualnym - zatem ateizm (zmuszający do wysiłku myślenia) pozostaje dla wielu zanadto frustrujący.

#36
23-10-2012 17:22
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
>O.K. - Czyli wg. ateisty czy materialisty jesteśmy ślepymi narzędziami w "ręku" praw fizyki.

Zarażony wiarą rozum widzi "ręce" tam gdzie ich nie ma i nigdy nie było. Prawa fizyki zostały wymyślone przez człowieka, aby lepiej zrozumieć to co nas otacza czyli materię.

>A takie coś jak wolna wola nie istnieje.

Oczywiście, że nie. Ale to nie miejsce na dyskusję o tym. Poszukaj na forum, ostatnio był nawet ciekawy wątek o "ww".


Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g

#37
23-10-2012 18:36
 Ocena 11 na 11
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69

>Czyli wszystkie normy są względne, również Twoje, to pocieszające...
Pokaż lepsze, chętnie zmienię swoje.

>czyli brak kultury drugiej strony jest ZŁY, brak kultury z naszej DOBRY - czyli wszystko w zgodzie z zasadą względności. OK. niech tak będzie
Kolejny nieuprawniony wniosek. Problem w uzasadnieniach.

>Dziękuję za kolejny epitet, Ty to masz takt i kulturę!
Zrozum co mówię to podziękujesz za zwrócenie uwagi.

>NIE, NIE SŁYSZAŁEM O FIZYCE, PRZYRODZIE, NIE CHODZIŁEM NAWET DO PODSTAWÓWKI...
Tak to, niestety, wygląda. Jesteś nasiąknięty pseudointelektualnymi bzdetami rozsiewanymi przez nieuków z ambon i nie umiesz ich z nauką skonfrontować.

>CZEKAM ZATEM NA WYJAŚNIENIE CZYM JEST EWOLUCJA
Czekaj tatka latka. To jest portal dla samodzielnie myślącej inteligencji, edukacja elementarna pyskatych pyszałków nie jest tu na miejscu. Radziłem Ci już więcej poczytać.

>A skąd ta agresja słowna, czy Ci ubliżyłem i czy Cię czymś obraziłem?
Nie jesteś w stanie mnie obrazić, ale czemu zmieniasz temat? Mówiłem o Twojej schematyczności.

>Nawet jeśli wg. Cibie jetem bezrozumnym przepojonym buta fundamentalistą, to nie musisz się tak emocjonować.
I się nie emocjonuję. Nie jesteś ani pierwszy, ani wyjątkowy - ile Ci trzeba powtarzać? Może tylko mi być żal, że was produkują masowo w jakichś ciemnych czeluściach kościołów i jak przylecicie tu okazywać swoją wyższość to zachowujecie się jakby cały dorobek kulturowy ludzkości spłynął po was jak woda po kaczce, liczy się tylko wasza bajka i wasze z niej zadowolenie.

>Przyjmij to jako uboczny produkt ewolucji, tu wszystko przecież jest zgodne z prawami fizyki, nieprawdaż? więc i mój IDIOTYZM się tu zmieści. Badaj więc moje wypociny jako naukowiec, bez emocji, na zimno, w pełni obiektywnie, zgodnie z prawami fizyki.
Badam, badam, bądź spokojny. I szanuję Twoje prawo do Twojego miejsca w świecie. Wiem też, że najlepszy sposób aby Ci pomóc myśleć to nie dopuszczać do rozkwitu górnolotnego bełkotu w jakim jesteś zaprawiony, ale skłaniać do mówienia o konkretach. Musisz sam zauważyć, że ględzisz bzdury bez pokrycia, inaczej nie wyzdrowiejesz.
Wybierz temat ważny, w którym czujesz się mocny i sprawdź, że to puste przekonanie. Może coś zrozumiesz. Emocje zostaw na okrasę.

>ŻEGNAM
Nie uciekaj, pomożemy Ci.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#38
23-10-2012 19:00
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
Och, och, och-następny wierzący odchodzi z urażonymi uczuciami. Jakież to typowe.

>ŻEGNAM

Sie mi taki żarcik przypomniał:
katolik: w imię ojca i syna i ducha świętego
ateista: boli mnie głowa, klata i ramiona....

Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g

#39
23-10-2012 19:40
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga

>NIE UMIEM ŻYĆ W ŚWIECIE, KTÓRY NIE MA SENSU
>NIE UMIEM ROBIĆ CZEGOŚ, CO NIE MA ZNACZENIA
>NIE CHCĘ BYĆ BYTEM BEZ ZNACZENIA
>CZY WOBEC POWYŻSZEGO MÓJ ŚWIATOPOGLĄD JEST WYNIKIEM BŁĘDU EWOLUCJI?

No ja nie chcę wiedzieć co się działo jak się dowiedziałeś że to nie Mikołaj przynosi prezenty.

>SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?

To akurat można sprawdzić na chirurgi albo ortopedii. Czasem w zakładach pracy wiszą też takie tablice jak "Nieuwaga przy pracy to śmierć lub kalectwo", na płotach można zobaczyć "uwaga groźny pies". Co jakiś czas ktoś przełamuję barierę i ląduje np na chirurgi. I już wie gdzie popełnił błąd.

A i jeszcze..
>Zakładając, że świat pozbawiony jest 'ducha', że jest rządzony przez ślepe siły materii, jak wytłumaczyć fakt, że jednak te ślepe mechanizmy działające w ludzkim , złożonym z materii mózgu, doprowadziły część zwierząt zwanych ludźmi, do pojęcia niematerialnego 'ducha' zwanym Bogiem. BŁĄD EWOLUCJI?

To można spotkać na jakiś giełdach. Np grając w trzy karty. Nazywa się to szukanie "jeleni". Ot co.

#40
23-10-2012 21:40
 Ocena 2 na 2
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi Konowal
>I wracamy do epokowego pytania co było pierwsze: Jajko czy kura? <
To pytanie jest też postawione teologicznie. Czy duszę miało jajko czy kura?

#41
24-10-2012 00:18
 Ocena 10 na 10
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
Kolega astrotaurus bardzo ładnie posprzątał, to ja tylko to jedno, bo dziwnie tak pisać w niebyt.

>Mi chodzi o dotarcie do sedna - do SENSU świata. Dla Ciebie to jednak mało istotny temat.

To dlatego, że Twój umysł jest zarażony chrześcijańską kulturą pośmierci i zaświatów. Ta haniebna ideologia, jak żadna inna, nawet z tych religijnych, wszczepia w ludzką świadomosć histerię umierania, śmierci i nie-bycia. Pielęgnowany strach pośmiertnych konsekwencji i obraz nie-bycia jako czegoś strasznego, spędza wam zwykle sen z powiek i nie pozwala po prostu żyć. A już na pewno nie pełną piersią. Musicie kombinować z pośmiercią. Katolicy/chrześcijanie, to moim zdaniem grupa najbardziej wyrzucona poza nawias życia i świata, bo te, mają wedle ich ideologii wartość wyłącznie pomocniczą. Nigdy zasadniczą. Zasadnicze są zaświaty i wieczna pośmiertność. Nikczemni manipulatorzy wyrzucili Twoją percepcję POZA. Nie interesuje Cię już sam świat, tylko dręczy Cię jego sens, cel i wartości sięgające POZA życie i ten świat. Nieosiągalne przedsięwzięcie, a wiele, czy nawet wszystko, wskazuje, że bezsensowne. W taki sposób haniebnie zostałeś wytrącony z samego życia. Twoi pasterze, to Twoi oprawcy. Pozbawili Cię umiejętności życia, założyli opaskę na oczy i teraz musisz grać w ciuciubabkę desperacko szukając zakotwiczenia w byciu. A nie umiesz tego znaleźć w życiu (bo to tylko marna runda kwalifikacyjna do wiecznych zaświatów) i już zawsze szukać będziesz na zewnątrz. Nie zaznasz spokoju, chyba że wyzdrowiejesz, ale to trudne.
Co ciekawe, to nawet wasi starsi bracia w wierze nie zajmują się uwiecznianiem siebie, zaświatami i pośmiercią. To im głów w ogóle nie zaprząta. Ich zadaniem jest doskonalenie świata. Bo tam nie ma histerii umierania i śmierci. Jest całkowite skupienie na sprawach TEGO świata. Was tej umiejętności pozbawiono. Macie zeza. Trudnego do leczenia. I percepcję istnienia przesuniętą z rzeczywistości w pośmierć. Straszne, bo przeżyjesz życie właściwie go nie doświadczając. Być może tylko pewne przebłyski. Kiedy będziesz umierał, to na pytanie czym to wszystko było nie będziesz umiał odpowiedzieć, bo nie żyłeś, tylko zezowałeś, szukałeś ostatecznego sensu. Nikt Cię madrego życia nie nauczył, tylko kombinowania z zewnętrznymi celami, sensami, urojonymi pojęciami i bytami oraz uwiecznieniami. Jesteś nibybytem wycofanym z życia do zestawu eschatologicznych pojęć i rozważań. Smutne, no ale cóż.

#42
24-10-2012 07:25
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
Wyłącz, proszę, CapsLocka i przestań krzyczeć. Tu nie Onet.

#43
24-10-2012 08:16
 Ocena 1 na 1
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi Mateusz Kożuch
>>O.K. - Czyli wg. ateisty czy materialisty jesteśmy ślepymi narzędziami w "ręku" praw fizyki.
>Zarażony wiarą rozum widzi "ręce" tam gdzie ich nie ma i nigdy nie było. Prawa fizyki zostały wymyślone przez człowieka, aby lepiej zrozumieć to co nas otacza czyli materię.
>>A takie coś jak wolna wola nie istnieje.
>Oczywiście, że nie. Ale to nie miejsce na dyskusję o tym. Poszukaj na forum, ostatnio był nawet ciekawy wątek o "ww".
>
Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g


Czyli wg. ateisty nasza dyskusja, to dyskusja dwóch mechanizmów. Dla mnie taka dyskusja jest bezcelowa. Czy coś w ogóle wyjaśni. NIC. Nie wnosi nic dla mnie, ani dla drugiej strony. Jest po prostu FRUSTRUJĄCA. Wolę pozostać przy swoim... nawet jeśli się mylę, I TAK NIE MA TO - WEDŁUG WASZEGO ŚWIATOPOGLĄDU - NAJMNIEJSZEGO ZNACZENIA.

#44
24-10-2012 08:22
 0 na 2
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi darkside
A nie umiesz tego znaleźć w życiu (bo to tylko marna runda kwalifikacyjna do wiecznych zaświatów)

Skąd ta znajomość - czy masz jakieś nadprzyrodzone zdolności, skąd wiesz, czym kieruję się w życiu i co uważam za ważne? Czy siedzisz w moim mózgu?

#45
24-10-2012 08:40
 Ocena 7 na 7
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
Żyję tu i teraz, to po prostu typowe w pewnych sytuacjach. Sam napisałeś, co jest Twoim celem. Nie życie samo w sobie, tylko szukanie sensu. I to nie jakiegoś sensiku, tylko tego totalnego, największego sensu. Zanurzony w bezsensownych poszukiwaniach, zamiast swobody bycia w świecie. Bardzo wiele wziąłeś sobie na głowę. Czy raczej Ci to włożono. No to będziesz szukał, kombinował, bo masz wdrukowany niepokój przed przemijalnością, skończonością, itp. Oni Ci to zrobili i to Ci nie da spokoju. Memento mori. A życie samo przecieknie między palcami, przejdzie obok. Nie podejrzewam, że się zagnębnisz i zamęczysz jak Pascal, ale uwolnić się bedziesz miał ciężko. Taki ciężar szukania czegoś, czego się na da znaleźć, nie pozwala na swobodę życia. Było wielu, co tak kombinowało i poza iluzją, w którą czasami gorąco i bezwzględnie wierzyli, niczego nie znaleźli. Lepiej więc ŻYJ i pozwół żyć innym.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365