Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ludzka etyka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-11-2019 15:34Wojciech Przytulski (676 punktów)Ludzka etyka
Ocena 2 na 2
Witam Szanownych Forumowiczów. Chciałbym Was zapytać o etykę właściwą dla istot rozumnych. Uważam iż bardzo ważne jest wyjaśnienie tej kwestii, zwłaszcza w obliczu upadku źródła etyki narodów europejskich czyli KRK, którego koniec widać już na horyzoncie i na tym samym horyzoncie widać też wkraczające w jego miejsce dzikie bolszewickie stada.
Inna rzecz że wpajanie etyki poprzez wiarę religijną to dosyć zawodny sposób jej nauczania, jak daleki jest on od doskonałości chyba nie trzeba się rozpisywać.
Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to:
I. Prawda
II. Wolność
III. Dobro
Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i matematyki. Tyle tylko, że trzeba ją znaleźć.
I z tego tematu chciałbym odpytać to forum.
1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać powinny każdą istotę rozumną?
2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 Dalej..
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ludzka etyka
>wyrażenie.. irracjonalności...okaże się niemożliwe.

Dopóki umysł jest spójny człowiek pozostaje logiczny, może stać się nielogiczny kiedy jego umysł zacznie rozpadac się ale wówczas nie możemy mówić już o jednym człowieku. A gdy weźmiemy pod uwagę kilka podzielonych osobowości to wszytko znowu stanie się logiczne.

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Drobner
>>Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ?
>Tu akurat jest 1+continuum nieprawd.
Masz rację, machłem się, nie uwzględniłem stałej całkowania, ale dlaczego continuum nieprawd?
>>Jak można nie rozumieć istnienia czegoś takiego jak prawda obiektywna?
>"Co to jest 'prawda'?"
Najprostsza definicja prawdy to taka, która mówi, że: Prawda to rzeczywistość.
Taka definicja niestety dostarcza za dużo informacji do ogarnięcia dla ludzkiego umysłu, a zatem jest potrzeba znalezienia definicji przystępnej dla ludzkiego umysłu, ja jej nie znam i nie wiem czy kiedyś poznam. To wszystko nie zmienia faktu, że pojęcie prawdy przez istoty rozumne było i jest określane twierdzeniami, n.p.:
-Arystoteles: Powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem. Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą.
-św. Tomasz z Akwinu: Prawda zachodzi wówczas, jeżeli to, co jest w naszym intelekcie, jest zgodne z rzeczywistością
W kontekście kontaktów międzyludzkich prawda jest nośnikiem świadomości.
-Cechą prawdy jest przekazywanie istoty omawianej rzeczy.
-Prawda istnieje obiektywnie niezależnie od osądów ludzi.
Dopóki się nie ma definicji, to należy się posługiwać prawdą opisaną twierdzeniami, bo lepsze to niż w ogóle pożegnać się z rozumem.
>Hmmm, z twoich "jedynie słusznych" i "absolutnie najtwojszych" wpisów sądzę, że pewnie jesteś 'po 30-ce'...
Czemu "najmojszych"? Jeżeli z czymś się nie zgadzasz, to możesz przecież wyjaśnić co napisałem nie tak. Ale to "jedynie słusznych" wskazuje, na to, że coś jest za trudne dla Ciebie, albo nie pasuje do wyznawanych przesądów, ale nie wiesz jak to ugryźć.
>
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Wiesz pierwsze kilka linijek pod tym linkiem brzmi w miarę rozsądnie, ale potem zaczyna się już wściekły bełkot opaty na kłamstwie. Religia katolicka nie jest wbrew różnym opętańcom największym złem na świecie, są jeszcze gorsze m. in. takie, które nie potrafią uszanować przyrodzonych człowiekowi cech czyniących go istotą rozumną nawet w warstwie teologicznej, a o praktycznej to nawet nie ma co marzyć. N.p. duża część świata islamu po dziś dzień nie widzi niczego złego w niewolnictwie i w mordowaniu "niewiernych". Judaizm nie przekroczył nawet progu człowieczeństwa i gdzie się nie zalęgnie zawsze dąży do zezwierzęcenia, jak n.p. podczas Rewolucji Bolszewickiej, Stalinizmu, nazizmu, działalność syjonistów pozostawia w tyle inne zabobony łącznie z katolickim oraz islamskim.

Elasp (6859 punktów)Odp: Ludzka etyka

>Ta sprzeczność zachodzi, i to dzięki niej decyzja w lewo czy w prawo jest konieczna.

Innymi słowy, jeżeli mówię: "zrobię A lub nie zrobię A", to jest to sprzeczność, którą trzeba jakoś rozwiązać? Popadam w sprzeczność, gdy mówię, że coś zrobię albo tego czegoś nie zrobię?

>>mogę powiedzieć: "przez duszę rozumiem taką maszynerię ludzkiego umysłu, dla której nie istnieje teoria wyrażona językiem fizyki i matematyki"

>Ten język to logika, i wszelka złożoność póty jest do ogarnięcia, póki jesteś w stanie wyrażać ją logicznie. Jeśli jednak logikę pominiesz, to wyrażenie czegokolwiek, irracjonalności nie wyłączając, okaże się niemożliwe.

Co z tego? Przecież wcale temu nie przeczę.

>Ty się upierasz przy irracjonalności, ale chcesz jej dowieść racjonalnie, a czemu nie na odwrót?

Bo taka jest natura dowodu, który jest pewnego rodzaju porządkiem. Nie zamierzam dowodzić, że wszystko jest irracjonalne, bo tego nie mógłbym zrobić - właśnie z tego powodu. Twierdzę tylko tyle, że czasem irracjonalność jest (czyli może być) elementem racjonalnej strategii. Tak samo może w kompozycji muzycznej odgrywać rolę pauza, czyli brak dźwięków. Twierdzę także (na zasadzie hipotezy), że w każdej racjonalnej strategii życiowej jest i musi być miejsce dla irracjonalności. Jest to danina, jaką trzeba złożyć zmysłowej (zwierzęcej) części naszego jestestwa, naszemu mózgowi gadziemu. Można więc powiedzieć, że człowiek, który by chciał być w pełni racjonalny (w każdej chwili swojego życia), nigdy nie byłby racjonalny.

#109
23-11-2019 20:44
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi nic nie mówię
>> Nie twierdzę, że człowiek jest maszyną, tylko twierdzę, że może być, tzn dopuszczam taką możliwość.
>Ja twierdzę, że człowiek jest maszyną i niczym ponad maszynę.

Zutylizowałbyś więc swoich rodziców, tak jak utylizuje się nie najnowsze komputery, gdyby tylko nie groziła za to odpowiedzialność karna? Rozmontowałbyś na części własne dziecko i włożył do szuflady, gdyby było to technicznie możliwe i gdybyś nie narażał się przez na odpowiedzialność karną?

Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Ludzka etyka
>>>W tej, w której taki pochówek uda się przeforsować.
>>Przeforsowanie nic nie mówi o cenie
>Pytałeś o parafię.
Nie czytasz ze zrozumieniem, pytałem; w której parafii celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Kulmin
>>>Operujesz na fałszywych informacjach, przestarzałych, antropocentrycznych bredniach, na stereotypach i chłopskim rozumie.
>>Które informacje podane przeze mnie są 'fałszywe'?
>Te na podstawie których orzekasz o zwierzętach
Ale te na podstawie których orzekam o zwierzętach są prawdziwe i chyba wypadałoby je jakoś podważyć skoro sam się z nimi zgadzasz. Nie podważyłeś ani razu faktu że zwierzęta nie potrafią nazywać rzeczy, czyli poznawać rzeczywistości i zasad jej działania, a nawet jeśli to robią to w jakimś kalekim, dalekim od ludzkiego stopniu. Nie opisują rzeczywistości słowami, nie wytwarzają w ogóle czegoś takiego jak słowa i abstrakty. Nie potrafią dzielić się swoją świadomością z innymi przedstawicielami swego gatunku, nie przekazują poznanej wiedzy kolejnym pokoleniom, nie są w stanie rozwinąć sumienia. Nie rozwijają uczuć wyższych. Tych różnic jest multum, a podstawową jest brak świadomego odbioru rzeczywistości.
>>>I z tego co widzę oświecenie nie nadejdzie, bo żywisz głęboką wiarę w swoją rację.
>>Mylisz się, ja jedynie wyciągam wnioski ze znanych mi faktów.
>No to utknąłeś w czasach Kartezjusza.
A niby dlaczego? Wyciąganie wniosków z rzeczywistości jest czymś normalnym a już na pewno lepszym niż proponowany przez ciebie regres polegający na cofnięciu się do poziomu zwierząt.
>To Ty nie rozumiesz pojęć, lub operujesz na ich potocznym rozumieniu.
Nie bazuję na żadnym "potocznym rozumieniu" tylko na ogólnie znanych faktach. Mamy problem w braku definicji pojęcia świadomości, dopóki nie ma definicji należy zatem posługiwać się twierdzeniami. Świadomość ludzka jest ponad-emocjonalna i ponad-instynktowa, gdyż posiada umniejszaną przez Ciebie lub ledwie obecną u Ciebie zdolność do postrzegania rzeczywistości i zamiany jej w abstrakty. Rozum ludzki potrafi dzięki swej świadomości wykonywać operacje na abstraktach, w tym rozwiązywać różne problemy n.p. matematyczne, albo społeczne. Ponadto rozum ludzki potrafi samodzielnie wytwarzać abstrakty, czyli jest kreatywny, ponadto człowiek potrafi dzielić się abstraktami zawartymi w jego umyśle ze świadomością innych ludzi. Człowiek jest także zdolny do tego aby wytworzyć sumienie, ale trzeba pamiętać, że nie każda kultura czy cywilizacja je u swych wychowanków rozwija. Świadomość ludzka jest ekstensywna i potrafi być rozciągnięta, na całe pokolenia, pod warunkiem, że nikt przy prawdziwości przekazu historycznego nie gmera. Tych cech świadomości jest znacznie więcej. Zwierzęta tego wszystkiego nie mają, nie posiadają zdolności świadomego zapanowania nad swoim życiem, realizują tylko bezwiednie program zapisany w ich kodzie genetycznym. Jeśli chodzi o komunikację to potrafią co najwyżej przekazywać informację o zagrożeniu albo jakimś żerowisku, jak te Twoje delfiny butlonose.
>Człowiek ma najsilniej rozwiniętą świadomość introspektywną (poczytaj cóż to takiego).
Poczytałem i to nie jest jedyna część naszej świadomości. Mamy też zdolność do rozwinięcia świadomości ekstraspektywnej oraz szeregu innych rzeczy, które wymieniłem wcześniej, a także takich, o których jeszcze nie wspomniałem.
>Nieco niżej w hierarchii stoją delfiny butlonose i amazońskie, dalej szympansy, goryle, orangutany.
Nieco niżej od kogo oprócz oczywiście Ciebie? Bo n.p. w porównaniu do mnie i wielu znanych mi ludzi stoją o wiele niżej, a wręcz należą do innej kategorii, a mianowicie istot bezrozumnych.
A tak w ogóle to najpierw pochwal się jaki to poziom nauk i urządzeń w tym społecznych rozwinęły delfiny czy orangutany, a potem degraduj całą ludzkość w okolice ich poziomu.
>Szczególnym przypadkiem świadomości introspektywnej jest tzw "samoświadomość", która umożliwia dość głębokie "zaglądanie w głąb siebie" by móc zdać sobie sprawę z tego, że jest się autonomicznym bytem. Podałem Ci link w którym masz udowodnione czarno na białym, że istnieje parę >gatunków zwierząt, które mają na tyle rozwiniętą zdolność introspekcji, że są samoświadome.
:D:D:D:D To ładnie Cię cofnęło w rozwoju. Ten artykuł z wikipedii nie jest żadnym dowodem "samoświadomości" zwierząt, a jedynie dowodzi, że niektóre zwierzęta mają wzrok i po tym jak zostały postawione przed lustrem, czyli obiektem nie występującym praktycznie w przyrodzie skojarzyły zmiany obrazu w lustrze ze swoim zachowaniem, ale to nie jest żadna "samoświadomość", tylko autorozpoznanie swojego obrazu w niespotykanych w przyrodzie okolicznościach. Podobnie z próbą usunięcia znamienia naniesionego na zwierzę przez prowadzących te eksperymenty, to nie jest żadna "samoświadomość", a jedynie dostrzeżenie czegoś nienaturalnego w swoim wyglądzie, ale tu nie ma mowy, o świadomości w sensie ludzkim, czyli rozumowym, te zachowania przed lustrem wykazują, że zwierze ma wzrok i zdolność rozpoznawania innych zwierząt, umie rozpoznawać osobniki swego gatunku i samo siebie.
Żerujesz na braku definicji pojęcia świadomości, tylko po to, żeby szerzyć antyludzką, zwierzęcą i regresywną propagandę.

#112
23-11-2019 22:09
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Wojciech Przytulski
>>>Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ?
>>Tu akurat jest 1+continuum nieprawd.
>Masz rację, machłem się, nie uwzględniłem stałej całkowania, ale dlaczego continuum nieprawd?

Bo tych stałych jest całe continuum...
Ale jest tam jeszcze jedna nieprawda...

>>>Jak można nie rozumieć istnienia czegoś takiego jak prawda obiektywna?
>>"Co to jest 'prawda'?"
>... jest potrzeba znalezienia definicji przystępnej dla ludzkiego umysłu, ja jej nie znam i nie wiem czy kiedyś poznam...

#1
Czyli: nie bardzo wiadomo, co to jest, ale za to wiadomo, że jest tylko jedno... Ciekawe...
#2
Łatwiej będzie analizować, gdy przyjmiesz nierzeczownikowy źródłosłów tego pojęcia: niektóre wypowiedzi są prawdziwe, niektóre są fałszywe, a inne w ogóle nie mają żadnej z tych cech.

>>Hmmm, z twoich "jedynie słusznych" i "absolutnie najtwojszych" wpisów sądzę, że pewnie jesteś 'po 30-ce'...
>Czemu "najmojszych"? Jeżeli z czymś się nie zgadzasz, to możesz przecież wyjaśnić co napisałem nie tak.

P. wyżej: #1 i #2

>Ale to "jedynie słusznych" wskazuje, na to, że coś jest za trudne dla Ciebie,

... a może za trudne dla Ciebie jest zrozumienie istnienia wielości 'prawd'?
Że nie wspomnę o 'kocie Schrödingera' albo o 'fotonie przelatującym jednocześnie przez dwie różne szczeliny'.
A w dziedziny polityki, religii, moralności - aż strach wejść...

>... albo nie pasuje do wyznawanych przesądów, ale nie wiesz jak to ugryźć.

Cóż. Zawsze warto się zastanowić nad własnymi przesądami...
Dużo ich jest w tym wątku

===============================

>>'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
>>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
>... potem zaczyna się już wściekły bełkot opaty na kłamstwie. Religia katolicka nie jest wbrew różnym opętańcom największym złem na świecie...


Absolutnie poprawnie odczytałeś moją intencję umieszczania takiej właśnie 'stopki'...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Kulmin
>Inaczej jest w przypadku świadomości epifenomenalnej, czyli świadomości wrażeń - tę posiadają wszystkie zwierzęta z układem percepcyjnym, ale znowu np system nerwowy muszki owocowej nie rozwinął żadnych istotnych dla świadomości introspektywnej obszarów (siłą rzeczy - jest za mały).
U człowieka rozwiniętego do najwyższego stadium występuje harmoniczna współpraca zmysłów, emocji i rozumu. Ja bym się kłócił czy to jest "świadomość" czy raczej opanowanie przepływu informacji przez narząd sterujący danego organizmu żywego. Na świecie są miliony gatunków stworzeń o często skomplikowanej i budowie i zależnościach jakimi są związane w środowisku ich występowania, ale te cechy,całe to uporządkowanie relacji w świecie makro czyli gdy rozpatrujemy zależności pomiędzy organizmami żywymi, jak i w skali kodu DNA, który stanowi Petabajty danych, nie pochodzi od tych zwierząt, gdyż ich narządy myślowe nie są w stanie przetworzyć i w ogóle stworzyć takiej ilości danych.
>Ty po prostu mieszasz pojęcia takie jak umysł, świadomość, samoświadomość, charakter, osobowość i wychodzą z tego babole.
Nie mieszam, tylko że Ty żerujesz na braku definicji pojęć n.p. świadomości, czy braku definicji prawdy. Ale to, że te pojęcia nie są jeszcze zdefiniowane to nie znaczy zaraz, żeby bredzić takie farmazony i siać regres. Zarówno świadomość jak i prawdę można opisać przy pomocy stwierdzeń i do czasu opracowania definicji tychże, należy posługiwać się twierdzeniami.
>Jest niemożliwe by miały "ludzką świadomość", bo nie są ludźmi. Słyszałeś o Thomasie Nagel-u?
Nie, nie słyszałem, ale zwierzęta w ogóle nie mają świadomości, świadomość jest silnie związana z autonomicznym rozumem.
>> Jeśli ty przypisujesz zwierzętom świadomość posiadaną przez istoty rozumne(oczywiście nie każdy Homo Sapiens jest istotą rozumną) to świadczy o Twoim kalectwie, ewentualnie o celowym sianiu regresu.
>Gdzie ja to zrobiłem? Cytat proszę.
A proszę bardzo:
>Nieco niżej w hierarchii stoją delfiny butlonose i amazońskie, dalej szympansy, goryle, orangutany.
"Nieco niżej"(od człowieka) chyba jest jasne?
I to:
>>>Operujesz na fałszywych informacjach, przestarzałych, antropocentrycznych bredniach, na stereotypach i chłopskim rozumie.
"Antropocentryczne brednie" są szczególnie urzekające. Ja osobiście nie wiedziałem nawet, że w takich kategoriach to rozpatrujesz. No ale jeśli to jakie brednie zatem proponujesz? Delfinocentryczne? Orangutanocentryczne?
I jeszcze to:
>Każde zwierzę które percepuje rzeczywistość, potrafi się uczyć i myśleć. Pies który raz się sparzy ogniem, drugi raz nie podejdzie. Myśli i postępuje logicznie.
Pies nie myśli, tylko koduje w mózgu pewne wrażenia, bodźce, uczucia i jego mózgownica koduje te przyjemne i nie przyjemne a następnie w wyniku zajścia podobnych okoliczności przypomina psu, że się poparzył, ale wbrew twoim dewiacjom jest to wyuczony/wytresowany odruch a nie efekt refleksji psa nad istotą ognia. A postępuje "logicznie", bo cała natura ma wgrane w kod genetyczny zachowania logiczne i rozwiązania optymalne, tyle że nie pochodzą one z psiego ani nawet delfiniego mózgu.
Itp... Twoje regresywne wypowiedzi i obsesje, które ustałyby chyba dopiero po cofnięciu ludzkości do ery jaskiniowej tudzież wcześniejszej.

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi nic nie mówię
>>No to mówię, że niemal każde zwierzę jest do pewnego stopnia rozumne. Rozumność jest zróżnicowana, w zależności od stopnia rozwoju kory mózgowej, względnie encefalizacji mózgu.
>Złożoność czynności związana jest ze złożonością ciała.
>Na prostym młotku i nieco bardziej złożonych (rozwiniętych) ciążkach można to dostrzec.
>Popatrzmy na złożoność struktury procesorów a dowiemy się skąd biorą się ich złożone (rozwinięte) czynności.
Biorą się od twórców, bo skąd jeszcze?
>Ja twierdzę, że nie tylko zwierzęta są świadome, nawet nie razem z roślinami.
>Jak twierdzę, że wszelka materia jest świadoma i w każdym jej zbiorze.
Piszesz jak osoba wierząca.
>Świadomy, tj doznający emocji, budujący na ich podstawie pojęcie rzeczywistości, przekształcający pojęcia we własnym umyśle, decydujący o reakcji na doznanie jest homo sapiens i rzeczny kamień.
W jaki sposób rzeczny kamień podejmuje działania będące reakcją na emocje, których to "zaznał"?

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi nic nie mówię
>Nie wiesz, że panująca większość określa Ci nie tylko NORMALNOŚĆ definiując Ci dobro i zło ale też określa Ci prawdę i fałsz?
No niezupełnie. Panująca mniejszość wkręca różne bzdury ogłupiałej większości, a ci potem cisną mniejszość nie panującą, a tak to przynajmniej wygląda.
>Możesz sobie wierzyć co chcesz i znać własną prawdę bylebyś głośno tego nie wyraził, bo Cię zadziobią.
Nie ma czegoś takiego jak "swoja prawda". "Swoja prawda" to pokrętna nazwa fałszu.

nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Elasp
>>Ja twierdzę, że człowiek jest maszyną i niczym ponad maszynę.
> Zutylizowałbyś więc swoich rodziców, tak jak utylizuje się nie najnowsze komputery, gdyby tylko nie groziła za to odpowiedzialność karna? Rozmontowałbyś na części własne dziecko i włożył do szuflady, gdyby było to technicznie możliwe i gdybyś nie narażał się przez na odpowiedzialność karną?

W związku z przedstawionym poglądem o świadomej materii nie podzielam twojego jak i powszechnego u współczesnych ludzi stosunku emocjonalnego do zwierząt innych gatunków, roślin i maszyn.

Nie ma we mnie żadnej chęci do utylizacji starych maszyn. Miałbym ochotę je odrestaurować, naprawić, ponownie uruchomić, znaleźć dla nich odpowiednie miejsce.

Podobnie nie potrafiłbym, w odróżnieniu od współczesnych ludzi, zamknąć kury w klatce, zasłonić jej widok nieba i więzić ją tam do śmierci. Co za kreatury są zdolne do takich działań?

Zawsze i wszędzie powtarzam, że nie jestem jednym z Was.

Nie zutylizowałbym własnych rodziców sądząc, że są jedynie bardzo skomplikowanymi maszynami, bo nie ma we mnie pogardy dla maszyn.
W rzeczywistości, w której przyszło nam żyć, każde ciało, w każdej skali jest maszyną.

Jeżeli uznamy rzeczywistość za świadomą istotę, to ona także będzie maszyną.

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi nic nie mówię
>>jak zwierzęta, bolszewicy czy tym podobni.
>Z samej tylko pogardy dla zwierząt można od razu wysnioskowac związek z kościołem katolickim, o bolszewikach i tym podobnych nie wspominając.
Przesadzasz, niektóre osoby wypowiadające się w tym wątku zaliczają wszystkich Homo Sapiens do zwierząt, a ja jedynie bolszewię itp swołocz. Bolszewicy dali i dają nadal popis pogardy dla człowieka jako takiego prezentując sobą, całą gamę antyludzkich, często zwierzęcych zachowań.
Najnowszy krzyk mody bolszewików to zatruwanie i wykrzywianie psychiki cudzym dzieciom, "uargumentowane" przemocą państwową, nielegalną zresztą.

#118
23-11-2019 22:50
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Wojciech Przytulski
>Ale te na podstawie których orzekam o zwierzętach są prawdziwe i chyba wypadałoby je jakoś podważyć skoro sam się z nimi zgadzasz. Nie podważyłeś ani razu faktu że zwierzęta nie potrafią nazywać rzeczy, czyli poznawać rzeczywistości i zasad jej działania, a nawet jeśli to robią to w jakimś kalekim, dalekim od ludzkiego stopniu. Nie opisują rzeczywistości słowami, nie wytwarzają w ogóle czegoś takiego jak słowa i abstrakty. Nie potrafią dzielić się swoją świadomością z innymi przedstawicielami swego gatunku, nie przekazują poznanej wiedzy kolejnym pokoleniom, nie są w stanie rozwinąć sumienia. Nie rozwijają uczuć wyższych. Tych różnic jest multum, a podstawową jest brak świadomego odbioru rzeczywistości.

Jezusie jaka bzdura !!!
Nie, wróć przepraszam, Jezusie jaka arogancja, jaka pycha, jakie wywyższanie się, jaka pogarda!

Język psa - jak rozpoznać, czego chce?

Asymetryczny uśmiech: "Zostańmy przyjaciółmi!".
Wargi cofnięte, aby odsłonić zęby: "Nie podchodź bliżej!".
Jak wyżej z warknięciem: "Ostrzegam Cię!".
Uszy postawione: "O co chodzi?".
Uszy do tyłu albo spłaszczone: "Pomóż, nie mam co do tego pewności."
Oczy zmrużone: "Czy życie nie jest wspaniałe!" albo "Jestem tylko małym szczeniaczkiem, proszę, bądź miły!".
Oczy szeroko otwarte: "Po prostu pozwól mi zająć się tym listonoszem/kotem/wiewiórką/gumowym kurczakiem!".
Przednia łapa podniesiona: "Bawmy się!".
Szybki ukłon ze szczeknięciem: "A teraz się ze mną baw!".
Skakanie wokół Ciebie albo innego psa: "Pogońmy się!".
Zjeżenie - podniesione uszy, ogon i sierść na grzbiecie: "Jestem najwyżej w hierarchii!".
Jak wyżej plus wolne machanie ogonem i powarkiwanie: "I nie zapominaj o tym!".
Przysiadanie, ogon nisko i przesadne nim machanie: "Ty jesteś szefem!".
Jak wyżej plus lizanie: "Jestem Twoim lojalnym, najlepszym przyjacielem!".
Przewrócenie się na grzbiet: "Mój los jest w Twoich rękach!".
Swobodne merdanie ogonem: "Jestem szczęśliwy! Bądźmy przyjaciółmi!".
Powolne i sztywne machanie ogonem ustawionym w pozycji poziomej: "Uważaj, mogę ugryźć!".
Ogon przylegający do tylnych łap: "Boję się!".
Machanie opuszczonym ogonem: "Przepraszam!" (U psów niektórych ras, np. u psów rasy whippet albo chartów, ogon z natury jest opuszczony. Generalnie jednak ogon podniesiony wyżej niż 45 stopni w stosunku do kręgosłupa obwieszcza zainteresowanie i czujność.).

#119
23-11-2019 22:54
 Ocena-1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Wojciech Przytulski
>Najnowszy krzyk mody bolszewików to zatruwanie i wykrzywianie psychiki cudzym dzieciom, "uargumentowane" przemocą państwową, nielegalną zresztą.

Jeżeli pijesz do przymusowych, "darmowych", szkół państwowych i jedynego, jedynie słusznego państwowego programu nauczania to w tej jednej kwestii potrafię się z Tobą zgodzić.

Państwowy system oświaty to zło!

#120
23-11-2019 23:02
 Ocena 3 na 5
Kulmin (4007 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Wojciech Przytulski
Nie będę się odnosił do wszystkiego po kolei bo szkody mi czasu na kruszenie betonu zbrojonego.
Twarda, rzetelna i empiryczna nauka robi to skuteczniej, tylko trzeba mieć dość uczciwości intelektualnej i elementarnej przyzwoitości by zajrzeć do źródeł naukowych.

Masz zerową wiedzę o świecie zwierząt serio. Czytałeś artykuł który wysłałem?
www.pnas.org/content/110/32/13216
polecam jeszcze ten:
www.pnas.org/content/103/21/8293

Szczerze polecam książki:
1. "Inne umysły" Peter Godfrey-Smith.
2. "The Animal Mind: An Introduction to the Philosophy of Animal Cognition" Kristin Andrews
3. "Consciousness Transitions: Phylogenetic, Ontogenetic and Physiological Aspects" pod redakcją Hans Liljenström, Peter Århem

Z drugiej książki mały fragmencik ze strony 51:


Wiesz co? Ja myślę, że Ty po prostu nie znasz faktów o zwierzętach. Jesteś ignorantem w tej materii. Na temat zachowania zwierząt, ich zdolności umysłowych, na temat ich świadomości powstały tysiące książek i opracowań, artykułów i badań. Ile przeczytałeś?
Podaj jakieś opracowania oprócz książek Kartezjusza, które udowadniają, że zwierzęta nie mają świadomości w ogóle. Nie masz takich, bo swój światopogląd opierasz nie na faktach tylko potocznych opiniach.

Przeczytaj te książki bo obalają one Twój światopogląd. Ja tego nie będę robić bo mi szkoda czasu na referowanie całych książek, ale jeżeli jesteś człowiekiem rozumnym i racjonalnym to wyjdź ze swojej strefy komfortu i stań oko w oko z zagrożeniem falsyfikacji swoich racji. Jeśli jesteś religijnym fanatykiem i dobrze Ci ze swoimi poglądami to zrozumiem, tylko napisz to.

>Nieco niżej od kogo oprócz oczywiście Ciebie? Bo n.p. w porównaniu do mnie i wielu znanych mi ludzi stoją o wiele niżej, a wręcz należą do innej kategorii, a mianowicie istot bezrozumnych.
>A tak w ogóle to najpierw pochwal się jaki to poziom nauk i urządzeń w tym społecznych rozwinęły delfiny czy orangutany, a potem degraduj całą ludzkość w okolice ich poziomu.

Nie mają rozwiniętej nauki, ale co z tego? Ja nie degraduję ludzkości, tylko podwyższam status zwierząt, bo ludzki beton wciąż uważa w jakimś postreligijnym obłędzie, że ze zwierzętami można robić co się chce i, że w ogóle to są tylko maszyny.
Swoją drogą... Wiesz, że rząd Indii przyznał delfinom status osoby? Delfiny w Indiach mają prawo do wolności, tak jak człowiek. Mają bardzo zbliżony status, gdyby jakiś delfin chciał to mógłby startować w wyborach.
A wiesz dlaczego? Bo rozumni naukowcy indyjscy doszli do wniosku, że poziom rozwoju świadomości delfinów jest tak wysoki, że zasługują na to by traktować je jak ludzi, a rozumny rząd Indii uznał za etyczne by taką ustawę przeforsować. Chapeau bas dla nich.
Neobolszewizm też do Indii dotarł?

>:D:D:D:D To ładnie Cię cofnęło w rozwoju. Ten artykuł z wikipedii nie jest żadnym dowodem "samoświadomości" zwierząt, a jedynie dowodzi, że niektóre zwierzęta mają wzrok i po tym jak zostały postawione przed lustrem, czyli obiektem nie występującym praktycznie w przyrodzie skojarzyły z...

To samo mogę powiedzieć o człowieku. To jest eksperyment co do którego istnieje konsensus wśród etologów, zoologów, biologów ewolucyjnych, że jest dowodem na samoświadomość zwierząt. To co? Naukowcy debile? Spisek? Przekupieni? Żydowski, neobolszewicki program zagłady ludzkości? Chłopie zejdź na ziemie bo bujasz pośród urojeń. Z pokorą spuść głowę i weź się za lekturę najnowszej wiedzy o świecie zwierząt. Zahacz o filozofie i bioetykę.
Nie wiem ile masz lat, ale wiek to nie immunitet przed ignorancją i niewiedzą.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365