Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
25-12-2012 11:15mrSpock (2845 punktów)Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
Ocena 17 na 17
Fronda jest kopalnią absurdalności, gdyby panowie z latającego cyrku monty pythona nadal tworzyli to mogę się założyć, że byliby częstymi gośćmi na portalu Fronda.
Przeglądając "fejsa" natrafiłem na taki o to tytuł:
"Prefekt Kongregacji Nauki Wiary: Ateizm jest religią ludzi niemądrych"
No cóż różni ludzie wybrali ścieżkę ateizmu i ciężko było by uznać, że każdy jest wybitnym umyłem. Kiedy jednak czytam podobne zdania (jak to powyżej), to zastanawiam się, jak mały jest świat człowieka, który podobne bzdury wypowiada.
Jak zwykle ateizm jest przedstawiany jako zło całego świata ateistów obwinia się za mordy na oficerach w Katyniu (no, bo przecież komunista ateista) czy 80 tys kapłanów w związku sowieckim. Biedny kościół musi walczyć o swoją pozycję w społeczeństwie.
Chrześcijaństwo jedyna słuszna postawa:
Cytat:
"Powinniśmy być dumni, że jesteśmy pośród społeczeństwa i jemu służymy. Niech raczej próbują się usprawiedliwiać ci ludzie, którzy wyznają ateizm i działają na społeczeństwo destruktywnie. Katolicy działają na społeczeństwo pozytywnie. Chrześcijaństwo wnosi w jego funkcjonowanie i w życie publiczne bardzo dużo wartości. Nie mamy powodów, aby się tu usprawiedliwiać"

A niby z czego mam się tłumaczyć? Z tego, że wyrosłem z niewidzialnego przyjaciela? Czy może np z tego, że moja chęć pomocy innym czy bycia dobrym bierze się z tego, bo tak czuję i chcę. A nie ze strachu przed niewidzialnym facetem.
I jak zwykle katolicyzm jest prześladowany a wstrętni ateiści chcą wprowadzić w społeczeństwo swoje destruktywne wartości które mają na celu zniszczyć całą ludzkość. Ale katolicy nie pękają dumnie obnoszą się ze swoimi wartościami i wszelkie pomyje wylewają na innowierców czy ateistów po uszy tkwiąc w g....e.
Chyba polubili ten smród...
Link www.fronda(*)ia-ludzi-niemadrych,24779.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#121
14-01-2013 22:05
 Ocena 5 na 5
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Paolo Monstro
>Powtarzam to co napisałem: religia nie jest teorią, nie ma nawet takiej ambicji,i bóg nie jest zdefiniowany tak by istnienie tego terminu logiczne rozważać.<
Zgodziłem się twoją poprzednią wypowiedzią, dwa pierwsze akapity. Masz rację że nie można dyskutować o czymś co nie jest nawet zdefiniowane. Tak się dzieje jednak tylko do momentu gdy wywołujesz religię na plan. Wtedy ta bliżej niezidentyfikowana postać nabiera konturów. Religia definiuje swego Boga, religia to jest teoria - to cały system nauk. Nie można dyskutować o Bogu jako pewnym symbolu, można natomiast dyskutować o konkretnym Bogu, o jego naukach. Wykazywać sprzeczności w tej nauce - teorii, można też sobie pożartować. Weźmy takiego JHWH. Wiemy że według nauki podawanej przez religię mieszka on w niebie. Czy nie można dyskutować czym jest niebo, na podstawie naszej wiedzy o Universum? Wiemy że według religii o JHWH, w jednym z jej odłamów, kobieta poszła żywcem do nieba. To rodzi pytanie czym odżywia się to ciało, jak funkcjonuje dostawa żywności. Co z kanalizacją, mają w niebie Toi,Toi?
Jak więc widzisz dyskusja jest możliwa po spełnieniu pewnych warunków.

#122
14-01-2013 22:48
 0 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Nietsche

>Zgodziłem się twoją poprzednią wypowiedzią, dwa pierwsze akapity.
Uff - jako 1-szy chwyciłeś przykład i żart w nim zawarty.

>Masz rację że nie można dyskutować o czymś co nie jest nawet zdefiniowane. Tak się dzieje jednak tylko do momentu gdy wywołujesz religię na plan. Wtedy ta bliżej niezidentyfikowana postać nabiera konturów. Religia definiuje swego Boga, religia to jest teoria - to cały system nauk....

Religia to jest być może "jakaś teoria" (nie jestem polonistą) ale NIE jest to teoria naukowa (którą rozumiem jako zbiór aksjomatów i zdań zbudowanych w oparciu o nie - dla przykładu teoria mnogości).

>Jak więc widzisz dyskusja jest możliwa po spełnieniu pewnych warunków.
Pewnie, że można sobie coś tam uściślić, pożartować i kawałki negować. Niektóre kawałki są naprawdę śmieszne. Mnie dziwi jedynie postawa fanatycznego udowadniania i traktowania tego jako poważnej sprawy.

Popatrz na rozwój wiedzy o świecie -na kolejne modele tego świata. Ktoś tworzy model, odnajdują jakiś paradoks - więc powstaje nowy model. Dasz gwarancję, że za 200lat ktoś nie spojrzy na to forum i nie powie: Ci naiwniacy kłócili się z religijnymi ludźmi a sami używali błędnych modeli?

To nie świat się zmienia tylko jego model. Świat, rzeczywistość istnieją i 'działają tak samo' nie są logiczne czy nielogiczne. Logiki używamy tylko po to żeby to sobie uprościć. To my jej potrzebujemy ale ona nie dowodzi istnienia świata a jedynie istnienie koncepcji/prawdziwość w jakimś modelu świata.

Czyli jeśli coś jest nielogiczne, to nie znaczy, że to nie istnieje - to znaczy, że nie może istnieć w jakimś modelu.

Nie bronię tutaj żadnej religii ale biorąc pod uwagę fakt, że nauka opisuje może 0,00...001% całej wiedzy (choć być może 0,000..1% z "prawie-nieskończoności" to całkiem dużo) i jest pełna paradoksów - nie śmiałbym się z tych, których wiara opisuje 100% choć te 100% nie sprawdza się nawet w 1% sytuacji.

#123
15-01-2013 00:01
 Ocena 6 na 6
maceox (6766 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Paolo Monstro
>Faktycznie nie znam się na bogu(ach). Ale twierdzę, że znam się na logicznym myśleniu i moje wpisy tego dotyczą - "będący pewien", że boga nie ma jest tak samo logiczny jak ten, który w niego "wierzy".
Tak samo ... LOGICZNY ... powiadasz
Na czym ta logika ma polegać? Wskaż wnioskowanie jednego i drugiego i wykaż, że są tak samo logiczne.

>Jednak ten, który w niego wierzy jest przynajmniej spójny - bo nie deklaruje logicznego myślenia.
Dobra to ja teraz nie deklaruję logicznego myślenia i powiem tak:
Kiedyś kiedy bramy floriańskie zamykały się na guziki
Wyszła młoda staruszka, usiadła na drewnianym kamieniu
i nic nie mówiąc rzekła:
-Jestem wdową bezdzietną, mam pięcioro dzieci
Mój mąż wlazł na gruszkę, trząsł pietruszkę, a cebula leciała.
Przyszedł właściciel tego banana i mówi:
-Panie! Zejdź pan z mego kasztana!
Mąż zszedł, pozbierał ziemniaki i poszedł nad rzeczkę
gdzie stały trzy statki: jeden cały, drugiego pół, a trzeciego wcale.
Wsiadł na ten trzeci, popłynął, zginął i wrócił.
Wszystko to było zapisane w męskiej spódnicy pięknej dziewicy,
która na rok przed swoim urodzeniem zmarła.

Jestem spójny!
O zachowanie podobnej spójności jeszcze lepiej apeluje Andrzej Mleczko:



#124
15-01-2013 00:36
 Ocena-1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
>...
>Natomiast religia jest także doktrynalnym systemem wiedzy, udzielającym wielu bardzo ważnych odpowiedzi światopoglądowych ...Trudno o definicję nauki, ale wcale nie łatwiej z definicją wiedzy. Przymiotników do słowa wiedza istnieje wiele: np. ..
>Można powiedzieć, że o ile nauka jest drogą człowieczych pytań - na której dzisiejsze aksjomaty mogą rozpaść się po poddaniu ich nowszym, bardziej wyrafinowanym formom krytyki - to wiedza jest zbiorem powiązanych systemowo odpowiedzi. Gdy udzielają satysfakcjonującej (wyjaśniającej) dla pytającego odpowiedzi nazywanie wiedzą: magii, mitów, religii, doktryn politycznych, a nawet zespołów przesądów czy ezoteryk (np. astrologii, spirytyzmu ) staje się językowo uprawomocnione, choć zawsze należy dodawać przymiotnik określający o jakiego rodzaju wiedzy myślimy.
>Takich logicznych zbiorów zdań, powiązanych systemowo (tworzących jakąś strukturę), przynoszących społecznościom prawdziwe dla nich (ale wcale niekoniecznie obiektywnie prawdziwe) odpowiedzi, jest wiele. Weźmy pod uwagę przedmiot mojego zainteresowania jakim jest religioznawstwo. Na tym gruncie rozróżniamy wiedzę o religiach (dostępną wierzącym i niewierzącym), będącą przedmiotem nauki i wiedzę religijną (dostępną tylko wierzącym), będącą np. przedmiotem teologii. Warto tu zauważyć, że znajomość całej doktryny religijnej (przedmiotu wiary), kultu, organizacji (w tym np. prawa kanonicznego), a także rozumowego uzasadnienia własnych przekonań wymaga dużej - czasem wprost ogromnej wiedzy religijnej. [/color]
> Zdanie logiczne jest zdaniem oznajmującym, któremu można przypisać jedną z wartości logicznych. W logikach dwuwartościowych są nimi prawda albo fałsz.
> Zdaniu: "Bóg istnieje/nieistnieje" - nie można przypisać prawdy albo fałszu, gdyż nie wiadomo co to znaczy "bóg".
>Zdaniu: "Kura/jajko jest pierwsze" - można przypisać prawdę bądź fałsz.

>Zdanie pierwsze jest bezsensowne lub nielogiczne, ale Pan oczywiście potrafi je zrozumieć i uważa za uprawnione ich zestawienie.
...
>Sprzeczna teoria, to teoria oparta na sprzecznych założeniach, np. aksjomatach. Taka teoria jest bezwartościowa, gdyż nie istnieją obiekty, o których orzeka (teoria o niczym), a każde stwierdzenie jest prawdziwe.
...
>Właśnie zauważyłem Pańską wielką wiedzę w zakresie logicznego myślenia i postarałem się ją dokładnie pokazać zamieszczając linki do Pańskiego postu oraz zainicjowanego przez Pana wątku.

Darujmy sobie przepisywanie encyklopedii.

Przykłady z innych wypowiedzi, które Pan cytował nie są koniecznie (przynajmniej wszystkie) na ten sam temat. Mają ośmieszyć moją umiejętność logicznego rozumowania?

Przedmiotem logicznego myślenia może być coś bezużytecznego, lub 'śmiesznego' - np. zbiór słoików albo historia o człowieku z kogutem na wyspie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,438170#w438803

Odejście od tematów, które ludzie biorą na poważnie, pomaga nabrać dystansu, pozwala niektórym dostrzec błędy w swoim myśleniu. Niektórym zapomnieć, że są mistrzami świata i, że 'ich prawda' jest najprawdziwsza.
Nie są to żadne dowody, dowody są trudne i nudne dla przeciętnego człowieka. Wypowiedzi jednak pokazują, że logika to nie dowód istnienia tylko narzędzie upraszczania świata.

>Gdy Pan zechciał, to jeszcze bardziej Pańską logikę teraz uwypukliłem, a oceniać nas będą i tak nasi czytelnicy.

Może ktoś pośmieje się razem ze mną? Jeśli nie - jakoś będę musiał przeżyć ten cios.

maceox (6766 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
Usunięte przez moderatora

#126
15-01-2013 10:10
 Ocena 5 na 5
Irracja (4721 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Paolo Monstro
>>Nie da się logicznie udowodnić, że bóg istnieje ani, że go nie ma bo religia to nie jest żadna teoria i nie ma w niej żadnych tez ani możliwości dowiedzenia czegokolwiek. Nie da się o istnieniu boga dyskutować logicznie.
>Faktycznie nie znam się na bogu(ach). Ale twierdzę, że znam się na logicznym myśleniu i moje wpisy tego dotyczą - "będący pewien", że boga nie ma jest tak samo logiczny jak ten, który w niego "wierzy".

... i tutaj się pan myli. Faktycznie, nie da się bezpośrednio udowodnić istnienia/nieistnienia boga. Jednak sama teza/założenie istnienia/nieistnienia boga podlega pośredniemu dowodzeniu opartemu na logicznej interpretacji empirycznie dowiedzionej rzeczywistości. Nauka korzysta z takiego dowodu i kilka razy zakładała istnienie pewnych obiektów i zasad. Np. Mendelejew oparł swoją tablicę pierwiastków chemicznych na empirycznie uprawdopodobnionej systematyce pierwiastków. Dlatego był w stanie uwzględnić w tablicy pierwiastki jeszcze nie odkryte. Nota bene, nawet nie próbował nazywać ani dokładnie określać właściwości tych pierwiastków, pozostawiając to rzeczywistym odkrywcom. Również w badaniu kosmosu wpierw zakładano istnienie niektórych obiektów (na podstawie dowiedzionych, lub zaobserwowanych oddziaływań), a dopiero później je odkryto, w sensie realnego istnienia. Przykłady takie można mnożyć. Ale zawsze te założenia/hipotezy były poparte wcześniejszymi obserwacjami i dowodami na ich oddziaływanie na środowisko. Były efektem poszukiwania przyczyn realnie udowodnionych zdarzeń, dopasowania przyczyn do skutków. Taka kolejność jest cechą logiki zwanej racjonalizmem. ..

... Religie postępują odwrotnie, dopasowują skutki do przyczyn. Najpierw zakładają istnienie boga, a później szukają dowodów w niewyjaśnionych racjonalnie zdarzeniach. Nawet potrafią negować wyjaśnione racjonalnie zdarzenia, jeżeli to nie pasuje do założonych przez nie przyczyn. Taka "logika" jest potocznie zwana manipulacją

>> Jednak ten, który w niego wierzy jest przynajmniej spójny - bo nie deklaruje logicznego myślenia.

... aaa, to efekt tego, że współczesny człowiek dostrzega już różnice miedzy logiką racjonalną, a "pseudo logiką manipulacyjną". Wielu teologów i doktorów kościoła uważało swoje wywody za efekt "logicznego myślenia". Mało tego, wręcz uważali, że to jedynie zasadne "logiczne myślenie". To właśnie np. Kopernika, Bruno i wielu innych (na przestrzeni dziejów) uważali za nielogicznych...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

#127
15-01-2013 11:18
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Paolo Monstro
.
>Darujmy sobie przepisywanie encyklopedii.
Pan może sobie wszystko darować, ja będę stosował wszystkie narzędzia racjonalnej argumentacji.

>Przykłady z innych wypowiedzi, które Pan cytował nie są koniecznie (przynajmniej wszystkie) na ten sam temat.
A dlaczego musiały by być takie? Ważne, aby wiązały się wątkiem naszej rozmowy.

>Mają ośmieszyć moją umiejętność logicznego rozumowania?
Nie - proszę Szanownego Pana - one ją wykazały. Natomiast jeżeli chodzi o ośmieszanie, to każdy dokonuje tego sam.
Nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować, niż uczynimy to sami.

>Przedmiotem logicznego myślenia może być coś bezużytecznego, lub 'śmiesznego' - np. zbiór słoików albo historia o człowieku z kogutem na wyspie:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,438170#w438803
Tak, przedmiotem logicznego myślenia mogą być przeróżne rzeczy, dotyczące nawet świata krasnali, ale wewnątrz każdej logiki obowiązują zasady, których należy się trzymać.

>Odejście od tematów, które ludzie biorą na poważnie, pomaga nabrać dystansu, pozwala niektórym dostrzec błędy w swoim myśleniu. Niektórym zapomnieć, że są mistrzami świata i, że 'ich prawda' jest najprawdziwsza.
Tak, to widać! Jedni odchodzą, a inni nawet "odlatują" od tematów. Ale tak, jak Pan napisał: "Każdy ma wybór podejścia, które czyni go szczęśliwszym i każdy ma swoje racje dlaczego tak wybrał a nie inaczej...." Tyle tylko, że to otwarte forum i każdy ma prawo do oceny naszych wypowiedzi.

>Nie są to żadne dowody, dowody są trudne i nudne dla przeciętnego człowieka.
Proszę Szanownego Pana, każdy ma swoje marzenia. Moim jest, aby przeciętni ludzie pisali na przeciętnym poziomie, używając przeciętnie zrozumiałego języka, a nie wymądrzali się w tematach, o których nie mają pojęcia. Ponieważ uważam, że - na naszym forum poza swoją specjalnością - przeciętnie mamy maturę staram się tak pisać, aby człowiek ze średnim wykształceniem mógł bez trudu mnie zrozumieć.

>Wypowiedzi jednak pokazują, że logika to nie dowód istnienia tylko narzędzie upraszczania świata.
Nie, proszę Szanownego Pana, logika to jedno z narzędzi opisu świata. Całkiem przydatne, choć zupełnie nie jedyne.

>>>>Gdy Pan zechciał, to jeszcze bardziej Pańską logikę teraz uwypukliłem, a oceniać nas będą i tak nasi czytelnicy.
>Może ktoś pośmieje się razem ze mną? Jeśli nie - jakoś będę musiał przeżyć ten cios.
Myślę, że ktoś się znajdzie. Natomiast racjonalista raczej zastanowiłby się nad własnymi racjami i ich argumentacją, a nie tym czy ktoś się z nich pośmieje.
To może być jak w tej fraszce.

Śmiejesz się miła,
o jak przyjemnie!
Powiedz mi tylko?
Do mnie, czy ze mnie?

Miłego dnia i dużo śmiechu.

@@@
.

#128
15-01-2013 12:02
 Ocena 4 na 4
Vytautas (4394 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Olek Mularski
>"czy bóg istnieje? tak/nie?"
   Jak odpowiedzieć na pytanie "Czy krasnoludki noszą kapturki czerwone, czy zielone?"?
   Jeżeli na to pytanie odpowiesz, przyznasz, że krasnoludki istnieją i noszą kapturki. Nie jest ważne, jak odpowiesz na to pytanie. Człowiek w krasnoludki nie wierzący powinien na to pytanie odpowiedzieć pytaniem "Co to jest krasnoludek?". Podobnie człowiek nie wierzący w Boga (czy innego boga) powinien na pytanie "Czy Bóg istnieje?" odpowiedzieć "A co to jest Bóg?".

#129
15-01-2013 12:20
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Vytautas
.
"czy bóg istnieje? tak/nie?"
>   Jak odpowiedzieć na pytanie "Czy krasnoludki noszą kapturki czerwone, czy zielone?"?
>   Jeżeli na to pytanie odpowiesz, przyznasz, że krasnoludki istnieją i noszą kapturki. Nie jest ważne, jak odpowiesz na to pytanie. Człowiek w krasnoludki nie wierzący powinien na to pytanie odpowiedzieć pytaniem "Co to jest krasnoludek?". Podobnie człowiek nie wierzący w Boga (czy innego boga) powinien na pytanie "Czy Bóg istnieje?" odpowiedzieć "A co to jest Bóg?".
Bardzo słuszne konstatacje, ale chciałbym uzupełnić je tekstem red. Izdebskiego:
Wiedza jest rezultatem poznania. Platon traktował ją jako prawdziwe i uzasadnione przekonanie. Niby jasne, ale biorąc jeden z podstawowych przykładów z logiki formalnej "X wie, że p" to tyle co "X zasadnie wierzy, że p i (rzeczywiście) p". zastanówmy się dalej: Iksiński zerka przez okno na ratuszowy zegar. Zegar jest zepsuty i wskazuje 15.00. Tak się składa, że jest ta godzina (lub zbliżona). Wiedzą nazywamy tylko takie przekonanie, które uważamy za prawdziwe. Iksiński uważa to przekonanie (że jest 15.00) za prawdziwe, ale czy ono jest takim i czy wywiódł to przekonanie z prawdziwych (zasadnych) przesłanek? Czy wiedza może być w części prawdziwą? Czy przekonanie Iksińskiego jest prawdą (np. była punkt 15.00 i Iksiński był o tym przekonany), gdy została wywiedziona z fałszywych (niezasadnych) przesłanek i jaką jest prawdą (obiektywną czy Iksińskiego)? Jak widać wcale nie musi być niewątpliwym zdanie: Iksiński zasadnie wierzy, że jest godzina 15.00 i rzeczywiście jest godzina 15.00. Logika jest znakomitym narzędziem, a to co wyżej napisałem to tylko zabawa, ale trochę podważająca zbytnie upraszczanie logicznej pewności.

Dochodzenie do prawdy jest permanentnym procesem, na którym potykają się nawet mocarze intelektu. Czy oni mając w jakiejś części fałszywe przekonania (prawdę niepełną) - gdy wychodząc z nieprawdziwych złożeń doszli do błędnych wnioskowań - nie są warci naszych analiz i przemyśleń? Czy człowiek myląc się w jednym, myli się we wszystkim? Czy przemyślane i świadomie działania przynoszące zamierzony skutek, ale oparte na fałszywych przesłankach są racjonalne?
A gdy zdecydowany racjonalista nabywa przekonań drogą wnioskowania w oparciu o - jego zdaniem - przesłanki prawdziwe i zasadnie przyjęte, popełni błąd (co przecież się zdarza), to jest to pomyłka, nieracjonalność, a może irracjonalność?

Uważam, że używanie rozumu nawet po przyjęciu (np. w procesie socjalizacji) fałszywych założeń jest racjonalnością, co więcej niekiedy (np. ponowne przeanalizowanie, czy tylko zerknięcie na ratuszowy zegar) pozwalają nam zweryfikować wcześniejsze, fałszywe założenia. Nieracjonalną intelektualnie, choć dosyć powszechną, jest dla mnie tylko wszelaka dogmatyka. Dogmatyczne, bezrefleksyjne przyjmowanie "naukowej" wiedzy, uzasadnianej wyłącznie tytułami uczonych, posiada niewiele wyższą racjonalność od wiary w krasnoludki.(...)


Logika formalna jest algebrą myślenia, a więc nauką ścisłą i jako taka jest luźno powiązana z bogactwem życia społecznego. Jest ona wyrazem racjonalności myślenia, ale nie udziela nam odpowiedzi na wiele pytań egzystencjalnych (zwrócił na to uwagę prof. Kazimierz Ajdukiewicz), a ponadto jest chyba tak, że gdy w jej ramach przyjmiemy aksjomat np. o istnieniu Boga, to w następstwie i dalsze rozważania teologicznie mogą zachować walor logicznej racjonalności.
Idąc tym tropem przez historię logiki filozoficznej dostrzegamy jak wielu wśród największych myślicieli godziło logiczne myślenie z fideistyczną postawą światopoglądową, Mówiąc krócej założenie istnienia absolutu (Bóg filozofów na ogół bardzo różni się od Boga teologów) nie przeszkadzało im w posługiwaniu się logiką, a nawet odkrywaniu zasad logicznego myślenia i tworzeniu własnych systemów logicznych.

Wchodząc do czasów nowożytnych warto sięgnąć do Johna Henry'ego Newmana z jego Logiką wiary z 1870r. (choć sam autor nie był przekonany co do logicznej mocy swoich dowodów), a także do współczesnego filozofa analitycznego - a więc przywiązującego wagę do logiki - Alwina Platinga, który używając sprawnie własnego rozumu, sugestywnie (choć mnie nie przekonał) broni racjonalnej akceptowalności twierdzenia o istnieniu Boga. Na polskim gruncie za logików związanych z Kościołem katolickim uznawani są między innymi: ks. prof. Jan Salamucha, sławny Ojciec Innocenty, czyli ks. prof. Józef Maria Bocheński oraz żyjący prof. Andrzej Grzegorczyk. Moim zdaniem, wszyscy oni wychodząc od nieprawdziwych (nieweryfikowalnych) przesłanek w konsekwencji wyciągali mylne wnioski. Ale uważam, że to ludzie mądrzy - warci tego, aby poznawać ich przemyślenia oraz podejmować polemikę z ich poglądami.


Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#130
15-01-2013 12:19
 Ocena 5 na 5
Vytautas (4394 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Paolo Monstro
>>>Ateiści udowadniając, że boga nie ma
>>Ateiści niczego podobnego nie udowadniają. Ateiści tylko nie biorą pod uwagę istnienia takiego bytu, bo do niczego nie jest im potrzebny.
>Gubię się więc pomiędzy ateizmem, nonteizmem i agnostycyzmem. Poprawiam się: 'tacy ateiści (lub inni ludzie), którzy udowadniają, że boga nie ma, są nielogiczni'
   Dokładniej, nie da się udowodnić nieistnienia żadnego bytu umyślonego bez ścisłej definicji. Każdy argument na nieistnienie może w tej sytuacji zostać "obalony" przez wymyślenie nowej cechy, np. glusia nikt nie widział, bo gluś jest doskonale przeźroczysty, ale jednak to nie wyklucza jego istnienia.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Nietsche
.
>Tego wywodu nie należy brać poważnie. Wykład był z algebry a p. docent specjalizował się w teorii grup. Wydzielił świadomie logikę (matematyczną) z matematyki ponieważ inaczej dowcip by nie wyszedł. Mógł też trochę zażartować z kolegów z sąsiedniej katedry. Ale jego anegdotka miała swój morał. Chciał przez to powiedzieć że dążąc do perfekcji narażamy się na śmiech. Każdy nie musi być najmądrzejszy, najładniejszy, najbogatszy, najszczęśliwszy.
>Te wszystkie naj- są właśnie atrybutami absolutu.
Dowcipy, (anegdoty) mogą byś lepsze i gorsze, ale najgorsze stają się po wytłumaczeniu o co w nich chodziło.

>I faktycznie narażają absolut na śmieszność ponieważ prowadzą do paradoksów. Moje pytanie dotyczyło poprawności wnioskowania i było żartobliwe. Czy p. Andrzejowi podoba się moje wnioskowanie, nie sam wniosek.
Zrozumiałem puentę, poprawności wnioskowania nie dochodziłem. Nie widziałem tu takiej konieczności.

>Ta nasza paplanina z p. Andrzejem była odpowiedzią na paplaninę ks.profesora. Profesor nie powiedział nic mądrego i my też nic. P. Andrzej stwierdził sarkastycznie że prof. udowodnił matematycznie że jesteśmy trąbami jerychońskimi. Więc udowodniliśmy "metodą" profesora że jego absolut jest śmieszny lub co najmniej wywołuje wesołość. Oczywiście można przyjąć że profesor nie paplał tylko filozofował.
Cytat:
Siedzę z filozofem w ogrodzie; powtarza on już kolejny raz:"Wiem że jestem drzewem" przy czym pokazuje on na pobliskie drzewo. Podchodzi trzecia osoba i słyszy to, na co mu powiadam: Ten człowiek nie zwariował, on filozofuje.
> (L. Wittgenstein)

>W tym sensie my też filozofowaliśmy.
Ot i cała nasza filozofia na ten temat.

Pozdrawiam.

@@@
.

#132
15-01-2013 22:54
 Ocena 1 na 1
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
>Dowcipy, (anegdoty) mogą byś lepsze i gorsze, ale najgorsze stają się po wytłumaczeniu o co w nich chodziło.<
Jest jeszcze trzeci etap, po wytłumaczeniu trzeba jeszcze zrozumieć tłumaczenie.
Przy całym szacunku, czasem mam wrażenie że jest Pan naj-.

#133
15-01-2013 23:22
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Nietsche
.
>>>>Dowcipy, (anegdoty) mogą byś lepsze i gorsze, ale najgorsze stają się po wytłumaczeniu o co w nich chodziło.<
>Jest jeszcze trzeci etap, po wytłumaczeniu trzeba jeszcze zrozumieć tłumaczenie.
Kiedyś mawiano, że ciotka trzy razy śmieje się z dowcipu:
Pierwszy raz - gdy jej opowiedzą.
Drugi raz - gdy wytłumaczą o co chodziło.
Trzeci raz - gdy sama zrozumie.

Niektórzy zaś mawiali, iż z bogobojną ciotką, to jest inaczej.
Za trzecim razem, to ona się oburza.

>Przy całym szacunku, czasem mam wrażenie że jest Pan naj-.
Muszę się przyznać, że tego zdania absolutnie nie rozumiem, gdyż do wielu naj- pretenduję, choć nie do wszystkich chciałbym być zaliczanym. Szczególnie zaś do tych ze względu na szacunek nie dokończonych. Ale co ja biedny tu mogę?

Pozdrawiam.

@@@
.

Konowal (6291 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Nietsche
Nie wiem o co chodzi, ale dam "+" za udział w dyskusji z panem Bogusławskim

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateizm jest "religią" ludzi niemądrych
W odpowiedzi Konowal
.
> Nie wiem o co chodzi, ale dam "+" za udział w dyskusji z panem Bogusławskim
Gratuluję panu Nietsche. Plus od pana Konowala, to dopiero uznanie.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365