Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.946.685 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7361 tekstów. Zajęłyby one 29025 stron A4

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4596 głosów.
Statek
Dziedzina: Kobieta
Autor: Waldemar Łysiak
Inne pozycje autora (5) | O autorze
Miejsce i rok wydania: Warszawa 1999, wyd. III
Wydawca: Ex Libris - Galeria Polskiej Książki
Liczba stron: 479
Wymiary: 15x21 cm
ISBN: 83-87071-13-7
Okładka: Twarda
Ilustracje: Tak
Cena: 41,00 zł (bez rabatów)
[ Pozycja niedostępna ]
OpisPierwsze wydanie „Statku” ukazało się w roku 1994. Książka natychmiast zdominowała listy bestsellerów, i to tak silnie, że można wręcz mówić o zmiażdżeniu wszelkiej (polskiej i obcojęzycznej) konkurencji, co musiały odnotować również - przygryzając wargi - wrogie autorowi lewicowe media („Polityka” i in.). Gdy zsumowano (na początku roku 1995) wyniki rozmaitych list rankingowych, okazało się, że „Statek” został bezapelacyjnym zwycięzcą za rok 1994, i to we wszystkich kategoriach literackich, czyli najlepiej sprzedającą się książką tamtego roku, „superbestsellerem 1994”, zostawiając w pobitym polu m. in. hity Marqueza, Carrolla, Fowlesa, Cortazara i Kleinbauma. Telewizja (TVP) rozgłosiła ten fakt programem „Gust narodowy”, poświęconym zwycięstwu Łysiaka i entuzjastycznej percepcji „Statku” przez czytelników, percepcji, o której recenzent „Życia Warszawy”, Andrzej Rostocki, pisał, że mimo wysokiej ceny egzemplarza wielbiciele dobrej literatury kupią „Statek” choćby mieli „sobie i dzieciom od ust odjąć, a żonę zagłodzić na śmierć”.
Ogromnemu czytelniczemu popytowi towarzyszyło równie wielkie zainteresowanie ze strony krytyków i recenzentów. Opinie na temat dzieła, od bardzo ogólnych (Witold Grzybowski: „Bezdyskusyjnie najlepsza książka ostatnich lat”) do sygnalizujących konkretne literackie płaszczyzny (Krzysztof Grzesik: „Powieść ta stawia wiele pytań natury filozoficznej”) lub rozpatrujących walory stylistyczno-estetyczne (Błażej Hoffa: „Błyskotliwie prowadzone dialogi czyta się z przyjemnością, raz i jeszcze raz. Mato kto tak włada naszym językiem”) - mnożyły się przez parę miesięcy i z intensywnością rzadką w dobie, kiedy prawie każda nowość już po tygodniu albo dwóch traci rozgłos nowości, musząc ustąpić świeższym rewelacjom. „Statek” długo nie ustępował nikomu, a kiedy przeanalizowano wszystkie jego walory fundamentalne, zajęto się szczególikami, np. rozszyfrowywaniem anagramów (Nolibab to odwrócony Babilon, czyli starodawny symbol zepsucia; Taerg to odwrócony Great, czyli Wielki, itp.) lub spekulowaniem, który z bohaterów stanowi „alter ego” autora (Hubert Flowenol, Fryderyk Flowenol czy Nurni Flowenol?; notabene Nurni Flowenol to odwrócone „lone wolf in run”, czyli „samotny wilk w biegu”, „samotny wilk w pościgu”), itp. Zauważono również, że „antrakty historycyzujące” na przemian antyczne (starorzymsko-judajskie) i renesansowe (rzymsko-florenckie), są przez Łysiaka pisane czystym dialogiem, bez jednego choćby słowa narracji, ale w tak doskonały sposób, iż sam dialog „buduje scenografię i klimat nie ustępujące tradycyjnemu opisowi fabularnemu” (Zbigniew Rohatyn), co jest „rewelacyjnie nową formą ekspresji literackiej”. Nie brakowało także głosów krytycznych (np. Małgorzata Kępka) czy wręcz krwiożerczych (np. Kinga Dunin) wobec „Statku”, głównie ze strony kobiet rozwścieczonych antyfeministyczną wymową powieści. W wywiadach prasowych, radiowych i telewizyjnych autor broni się twierdząc, że jest to nieporozumienie lub wręcz nieprawda, bo męscy bohaterowie „Statku” obrywają od niego równie mocno, co bohaterki żeńskie, więc panuje tam swoista równowaga wymierzanych przez pisarza batów. Wnikliwa lektura potwierdza alibi Łysiaka - pisarz rzeczywiście nie oszczędza nikogo (jak pisał recenzent „Tygodnika Solidarność”, Marcin Dziurda: „W ŤStatkuť nie ma żadnych świętości”). Andrzej Rostocki, według którego antyfeminizm „Statku” jest „świadomą prowokacją pisarską”, zanotował bulwersujący fakt niebywałej popularności tej powieści wśród czytelniczek („Co jednak najciekawsze - tak definiowana powieść była czytana z wypiekami na twarzy i kocimi pomrukami rozkoszy przez kobiety!”). Później Łysiak ujawnił w wywiadzie-rzece, iż po żadnej swej książce nie otrzymał tylu listów miłosnych, co po „Statku”...
„Statek”, choć minęło zaledwie kilka lat, jest już książką nieomal kultową, a w każdym razie legendarną. Kilka powiedzonek z tej powieści weszło do obiegu porzekadłowego i politycznego (np. „miliony much nie mogą się mylić”), artyści-plastycy poświęcili „Statkowi” parę obrazów (pierwszą była grafika Arka Mikulskiego z Garfield w USA, pt. „Statek 88”), i wciąż żywa jest etykieta „najbardziej antyfeministycznej powieści w dziejach literatury”, którą „Statkowi” słusznie czy niesłusznie przylepiono.
Andrzej Frukacz

Podziel się swoją opinią o tej książce..

Opinie naszych czytelników:
  1. 2006-04-10 - Renata

    Pierwszy raz czytałam Statek w 1994. Miałam wtedy 19 lat. Teraz czytam po raz drugi i odkrywam rzeczy, których wcześniej nie rozumiałam i nie dostrzegałam. Do tej książki trzeba dojrzeć i mieć za sobą już jakieś doświadczenie w sprawach damsko - męskich. Wtedy książka staje się czytelna.

  2. 2007-10-28 - chłop

    ... każdy "chłop" powinien to przeczytać, od razy zyskuje kilka dodatkowych mentalnych centymetrów...

  3. 2008-07-01 - wisnia

    Pan Łysiak ma jakiś powazny problem ze soba, pisząc że wszystkie kobiety żyja po to aby sie gźić! a czy nie po to isniejemy aby sie rozmnażać?! ja potępiam zdrade, tak samo męską jak i kobiecą, jest to odrażajace! ale nie można zrzucać wszystkiego na kobiety bo to robi sie śmieszne i żenujace! Pana łysiaka boli pewnie fakt, że facet stracił swoja odwieczna pozycje "wielkiego pana", nie moze sobie z tym poradzic! Musze zadac tu pytanie, czy facet nie zdradza? czy facet nie szuka okazji? czy on nie kłamie? czy zawsze jest szczery? czy mozna mu zaufać...?itd. itp. NIE bo nikt nie jest ideałem. meska swinia, która często smierdzi bo sie nie myje i ma brudne paznokcie (czesto spotykane u faceta) puszcza sie na prawo i lewo bo wydaje mu sie że on ma do tego prawo! meżczyzna powinien sie szanować tak samo jak kobieta!!!! Istnienie burdelu jest tylko i wyłacznie zasługa faceta, bo gdyby on nie korzystał z usług prosrytutki to by taki gatunek nie istniał!!!! Pan Łysiak narzuca innym swój punkt widzena ,a głupcy, którzy nie maja swojego rozumu w to wierzą!!!

  4. 2008-07-01 - Beata

    Autorowi wydaje sie że trafnie opisał kobietę jako prostytutkę, jestem ciekawa jaka charakterystyke zrobiłby meżczyźnie? Byłby to wieli duchem wódz, posiadjący ogromna wiedze ( o tym jak sie stawia klocki) A czy to nie przez mężczyzn prowadzone sa wojny, w których ginie cala rzesza ludzi, ta nie potrzebna masakra całego kraju?!! Czy to nie przez mężczyzne powstał i istnieje burdel, to oni korzystaja z usług tych pań?! czy mężczyzna nigdy nie zdradził i nie szukał okazji do zdrady?1 Łatwo jest oceniac innych zapominajac o wsojch słabosciach i wadach!! Pan Łysiak powinien wziaśc to pod uwagę, chcąc oczerniac innych!! Moze wydaje mu sie że wady meżczyzna są tak słabe ze nie zauważalne i nie trzeba na nie zwracać uwagi, to sie bardzo myli!!!

  5. 2008-07-01 - Beata

    Pan Łysiak jest dobrym pisarzem ale niech wezmie pod uwage wady meżczyzn i opisuje kobiety! oni tez posiadaja tyle wad że materiału na napisanie ks by nie starczyło!

  6. 2008-12-22 - Aramis

    Książka świetna i gorzko prawdziwa... Pierwszy raz czytałem ją ..za wcześnie, jako młody, nieco idealistycznie nastawiony do świata chłopak- wielu rzeczy nie zrozumiałem. Dopiero miałem się zderzyć z ciemniejszymi stronami ludzkiej natury, m.in. boleśnie zadziwić czemu księżniczki wolą parobków od książąt, i ręke prostaka na udzie, zamiast róży od gentlemana ]:->Do tego trzeba wydorośleć, jak do "Statku".. BTW- do pani od "stawiania klocków"- gdyby nie męscy architekci od klocków, zwisalaby pani z gałęzi kokietowana bananem przez szympansa.

  7. 2010-01-15 - beta

    książka ciekawa, szczególnie zakończenie, warto przeczytać. Dużo cytatów, które znajdują zastosowanie w różnych sytuacjach. książka szczególnie przypada do gustu panom, płeć piękna, może być zirytowana faktem, przypięcia wszystkim kobietom metki pań lekkich obyczajów.



:
 
 :
 
  OpenID
 Załóż sobie konto..

Koszyk jest pusty

Pobierz katalog pozycji
1. Wojciech Giełżyński - Wschód Wielkiego Wschodu
2. Anatol France - Bogowie pragną krwi
3. Ekke Overbeek - Lękajcie się. Ofiary pedofilii..
4. John Brockman (red.) - Nowy Renesans
5. Jan Wójcik, Adam A. Myszka, Grzegorz Lindenberg (red.) - Euroislam – Bractwo Muzułmańskie
6. Wiktor Trojan - Axis Mundi
7. Barbara Włodarczyk - Nie ma jednej Rosji
1. Mariusz Agnosiewicz - Kościół a faszyzm. Anatomia kolaboracji
2. Mariusz Agnosiewicz - Heretyckie dziedzictwo Europy
3. Friedrich Nietzsche - Antychryst
4. Mariusz Agnosiewicz - Kryminalne dzieje papiestwa tom I
5. Mariusz Agnosiewicz - Zapomniane dzieje Polski
6. Andrzej Koraszewski - I z wichru odezwał się Pan... Darwin,..
7. John Diamond - Cudowne mikstury. Podręcznik sceptyka
8. Mariusz Agnosiewicz - Kryminalne dzieje papiestwa tom II
9. Vinod K. Wadhawan - Nauka złożoności. Trudne pytania,..
10. Kazimierz Czapiński - Dokąd kler prowadzi Polskę? Laickie..
1. Mariusz Agnosiewicz - Zapomniane dzieje Polski
2. Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Kiwony
3. Wanda Krzemińska i Piotr Nowak (red) - Przestrzenie informacji
4. Katarzyna Sztop-Rutkowska - Próba dialogu. Polacy i Żydzi w..
5. Ludwik Bazylow - Obalenie caratu
6. Kerstin Steinbach - Były kiedyś lepsze czasy... (1965-1975)..
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)