Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalista nie może być socjalistą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
25-06-2009 09:09Haribu (91 punktów)Racjonalista nie może być socjalistą
Ocena 9 na 15
Stawiam tezę jaką widać w tytule.
Dlaczego nie może?
Ponieważ socjaliści to ludzie "wierzący". Wierzą w ideę RÓWNOŚCI jak w dogmat. Widać to choćby po głównym haśle Rewolucji Francuskiej, które w oryginale brzmiało: "Wolność, Równość, Braterstwo albo śmierć". Socjaliści to FANATYCY równości, którzy nie mogąc jej zrealizować dobrowolnie - realizują ją za pomocą państwa i narzucają całym społeczeństwom POD PRZYMUSEM.

Tymczasem w "duchu" niniejszej witryny wyczuć się da WOLNOŚĆ jako naczelną ideę. Nie jest pewien czy wszyscy obecni tutaj są konsekwentni, ale jeśli są, to powinni przyznać rację mej tezie, gdyż cóż to byłaby za wolność, gdyby ograniczała się jedynie do piętnowania chrześcijaństwa i innych kultów, które bądź co bądź nie nie są przymusowe. Trudno mi wyobrazić sobie człowieka, który mówiłby: "mam prawo do wolności od kościelnej indoktrynacji", a jednocześnie był socjalistą i wmawiał mi: "ludzie nie powinni mieć prawa do samodzielnego decydowania o ubezpieczeniu zdrowotnym czy emerytalnym".

Powtarzam więc: racjonalista nie może być socjalistą.

Co Państwo o tym sądzą?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..
#286
05-10-2009 14:29
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi big_zyd
>Rzecz w tym, że nie. Wolność osobista wynika z ustawy nadanej przez suwerena ( w Polsce: 1807 - Księstwo Warszawskie i zabór pruski, 1848 - Galicja, 1861 - Podlasie ).
   Możliwe jest tylko jedno wyjście - myślimy o czymś innym mówiąc "wolność".
   Mnie jest bliżej do tej wolności, którą zupełnie niepatetycznie mam w sobie; którą ładnie i krótko zdefiniował Diogenes.

>>i oczywistością
>Tylko teoretycznie - w gabinetowej filozofii. Praktyka przez tysiąclecia była inna.
   Mówię o swojej praktyce i swojej "filozofii" - chłopskiej z braku gabinetu.

>Zapomoga pod tym względem niczym się od wolności osobistej nie różni - ta też musi być uznana przez posiadających moc egzekwowania swej woli osobników (np. Napoleona).
   Zapomogę możesz dostać lub nie, możesz mieć daną i zabraną a z wolnością się rodzisz i nikt, żadne więzienie ani uchwała, za przeproszeniem Sejmu, nie jest w stanie Ci jej zabrać, big_zydzie.
   Jedynym, lecz obligatoryjnym atrybutem takiej wolności jest wiedzieć, że się ją ma.

>Powątpiewam w związek między "wysiłkiem" a owocami - od zawsze najciężej pracują najbiedniejsi.
   Są dwa powody, by nie serwować Ci tak wyświechtanych, jak życiowych powiedzonek na temat biedy i mądrości braku: szacunek do interlokutora i moja własnoręcznie nabyta kindersztuba.
   Może też czas pomyśleć o zanikającej sile rażenia IXX-XX wiecznych argumentów?

>>   Wolność osobistą ma każdy osobnik, bo się urodził, natomiast zapomogę może dostać w wyniku umowy innych członków stada (nie ławicy, ups ).
>Patrz nieco wyżej.
   Zerkłem - tera rewanż.

>>   Czyli socjalizm jest sztucznym promowaniem osobników słabszych...
>Nawet słonie chorują na choroby bakteryjne.
>>   W takim ujęciu każda zapomoga jest gwałtem na ewolucji i jej zaprzeczeniem
>Jest typowym w ewolucji przypadkiem, gdy koalicji słabszych udaje się zmusić silniejszych do płacenia haraczu.

   Nie wiem, jak z placownikiem, ale mnie nie przekonałeś - czekam na innego "słonia", świeższe "bakterie" albo zmianę dekoracji naszej soc-rengeti.
.

#287
05-10-2009 16:56
 Ocena-1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Adamiak
>   Mnie się kiedyś też zdarzył dość poważny poślizg, ale zatrzymałem się w rynnie na okapie. Poważność była wprost proporcjonalna do odległości rynny od ziemi, więc te π x oko 20 metrów oceniam też z dość poważną, bo enigmatyczną powagę.

Znakiem tego: poślizgi przestrzenne poważniejsze są od czasowych... .

>>... ostatecznie wybrać należy stabilność i przewidywalność. będące warunkiem koniecznym sensownego zastanawiania się - co dalej?
>   Też się zastanawiam, dlaczego preferujesz najmniej przewidywalne, socjalistyczne rozwiązania.

Socjalizm, we wszelkich postaciach, można uznać za próbę wyeliminowania przypadku z ekonomii. Można więc spojrzeć nań, jak na kolejną odsłonę ludzkich starań o okiełznanie żywiołów. Takie ujęcie sprawy mnie osobiście ostrożnym optymizmem napawa.

>   Również się z Tobą zgodzę, upierając się przy krewniaczości i etniczności w wersji terytorialno-sąsiedzkiej, bo inność jest ponętna, ale wyobraźni mi- z racji aspołecznego charakteru- nie staje.

Ot, choćby to forum jest przykładem tworzenia społecznych koalicji w oderwaniu od kryteriów rodzinnych, etnicznych czy terytorialnych.

>   Problemy też są zawsze - nie dostrzegam aż takiej wyjątkowości "dzisiejszych", by już straszyć socjalizmem.
>   Uważam, że zdrowi psychicznie ludzie rosną dzięki edukacji, a nie rozdawaniu dóbr już chorym ("opieka społeczna"), bo czysto jest tam, gdzie mało śmiecących a nie dużo sprzątających.

Zgodzę się o tyle, że znam sporo osób pracujących w opiece społecznej, które zgodnie twierdzą, że dzisiejsza jej polska postać daje skutki odwrotne do zamierzonych. Ale i zgodnie twierdzą, że wynika to głównie z idiotycznego ustawienia systemu, co samego pomysłu opieki społecznej jako takiego bynajmniej nie przekreśla. Zaś osoby pracujące z zaniedbanymi społecznie dziećmi znów zgodnie twierdzą, że ta praca daje świetne efekty i sensu ma dużo.

>   Więc optuję za kompletną reorganizacją edukacji ze znaczącym zwiększeniem na nią nakładów.

Exactly.

>   Na razie eskalują -nawet bieda jest coraz bogatsza.

Podstawowego czynnika powodującego eskalację owych "potrzeb" upatruję w imperatywie, by nie mieć gorzej od sąsiada. Zatem w zjawisku o naturalno-ewolucyjnym, co prawda, podłożu, ale wybitnie społeczno-kulturowym kontekście. Nad tym drugim wymiarem da się (przynajmniej tak mi się teoretycznie wydaje) zapanować.

>   Jeśli się dobrze orientuję, to memy są też ważnym czynnikiem ewolucji, więc nie lekceważę przekazu horyzontalnego, jako elementu wpływu kulturowego na tęże ewolucję.

Też tak myślę, ale tylko czas może pokazać.

>>Unikam argumentów "duszoszczipatielnych", z wielu powodów.
>   Mnie najbardziej(?) rażą ad populum, ale też nie nalegam na ich eksterminację.

Sądzę, że oba określenia opisują w dużej mierze to samo tj. odwołanie do emocji, ze szczególnym uwzględnieniem przemożnego popędu do posiadania poczucia "bycia dobrym". Wyeliminować się go nie da, zbyt mocne ma ewolucyjne podstawy, ale jego destrukcyjny wpływ da się, jak myślę, wydatnie zmniejszyć.

>>Świadomość "małpizmu" jako punkt startu, winę i karę pozostawiając do zabawy monoteistom w rezerwatach (daj Boże co prędzej)
>   Niech się stanie!.

Po "naszemu": amen!

#288
05-10-2009 17:05
 Ocena 2 na 2
Eliath (1441 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
Ponieważ liberałowie to ludzie "wierzący". Wierzą w ideę własności jak w dogmat. Widać to choćby po haśle 'laissez faire' i jego dzisiejszym znaczeniu. Liberałowie to FANATYCY własności, którzy nie chcąc realizować jej dobrowolnie - realizują ją za pomocą państwa i narzucają całym społeczeństwom POD PRZYMUSEM.
Tymczasem w "duchu" niniejszej witryny wyczuć się da Racjonalność jako naczelną ideę. Nie jestem pewien czy wszyscy obecni tutaj są konsekwentni, ale jeśli są, to powinni przyznać rację mej tezie. [fajny trik]
Powinni zapoznać się z Pana tezą, przeanalizować argumenty i podjąć świadomą, samodzielną decyzję. Cóż to bowiem za racjonalizm, który wprost przyjmuje twierdzenia.
Trudno mi wyobrazić sobie człowieka, który mówiłby: "ludzie nie powinni mieć prawa do stosowania siły", a jednocześnie był liberałem i wmawiał mi: "mam prawo działalności nieograniczonej państwem".

Powtarzam więc: racjonalista nie może być liberałem.


@trickster dzięki za podsunięcie pomysłu

Kilka uwag i pytań:

Pierwszy problem jaki widzę to nieadekwatność definicji.
Nie tylko ich nieostrość, co powoduje że zgoła każdy używa swojej, ale właśnie nieadekwatność definicji jakie Pan stosuje.
Socjalizm jest definiowany na podstawie: jak wyszło
Liberalizm : jak winno być

Spróbujmy zestawić te pojęcia definicjami, ale realną z realną, a idealistyczną z idealistyczną. Może się okazać, że obie są racjonalistyczne w założeniach i nieracjonalistyczne w rzeczywistości. Takie przypuszczenie.

Ba śmiem twierdzić, że racjonalista musi być socjalistą: według pańskiej definicji:
>Dla mnie socjalizm zaczyna się w chwili, kiedy państwo nie poprzestaje tylko na swych >podstawowych funkcjach a zaczyna USZCZĘŚLIWIAĆ NA SIŁĘ

Dygresja: "bezpłatną" służbę zdrowia - Wielka Brytania też ma, ale tam nie jest "bezpłatna" tam informuje się ubezpieczonego: płacisz za to ze swoich podatków.

>Obecna Polska i cała Unia to kraje socjalistyczne.
Nie jestem pewien czy istnieje obecnie choć jeden niesocjalistyczny kraj, i czy kiedykolwiek istniał w historii rodzaju ludzkiego.

Dlaczego te funkcje państwa są podstawowe?
Czemu edukacja nie jest podstawową?
Militarna natomiast chyba jest zbędna całkowicie?
Poza tym są firmy oferujące usługi wojskowe?
Policyjna? Przecież są firmy ochroniarskie, detektywistyczne.
Czy dla nich nie można otworzyć rynku? Dlaczego?

Na ripostę, iż popadam w ekstrema jakieś:
Czyż racjonalnym nie jest przetestować zasięg stosowalności teorii?
Poza tym według jakiego systemu wartości należy dzielić funkcje państwa?

Kolejnym błędem w dyskusji wydaje mi się podawanie przykładów państw bez analizy historycznych uwarunkowań. Czy jesteśmy w stanie oddzielić, wpływ uwarunkowań zewnętrznych na ich stan obecny, od efektów czysto wewnętrznych?
Skoro wskazujemy skutki czy jesteśmy w stanie podać ich przyczyny?
Bez tego bowiem nie da się wyciągać wniosków.

Zbudujmy więc abstrakcyjny model. Uproszczony, tak jak w problemie dwóch ciał.
Mamy państwo liberalne, szkieletowe (P1). Silna gospodarka, prężny sektor prywatny sektor badawczy itd. Mamy drugie państwo(P2), rozwijające się.
P1 potrzebuje surowców do rozwoju
P2 mówi ok, ale będziemy racjonalistami:
- w naszym interesie jest aby surowce te były przez nas wykorzystane,
- w naszym interesie jest zablokowanie ucieczki kapitału, ale wprowadzimy wolny rynek wewnętrzny,
- do tego jakieś cła i dotacje - żeby chronić nasza gospodarkę i szybciej was dogonić cywilizacyjnie.

Jak ten model będzie się rozwijał?
Stawiam na atak silniejszego państwa na słabsze. W końcu przecież kapitalizm w dzisiejszej formie nie może istnieć w systemie zamkniętym. Och zaraz czy ziemia jest systemem zamkniętym?

Co z bezpieczeństwem? Sfera przymusu państwowego jest ok?
To sfera bezpieczeństwa, fizycznego.
Co z bezpieczeństwem ekonomicznym, i zdrowotnym?
Skoro państwo ma zapewniać bezpieczeństwo to dlaczego nie kompleksowo?
Bo to oznacza ograniczenie w wolności do zysku?
No ale w pionowej strukturze ekonomicznej taki zysk odbywa się kosztem tych niżej w hierarchii? Co z ich prawem do zysku? Do bezpieczeństwa ekonomicznego?

Kurcze może mamy jakieś przykłady jak działa liberalizm?
No nie za bardzo, ale cząstkowe się znajdą.

Służba zdrowia w USA. Podobno jeden z najdroższych systemów zdrowotnych (a/bo liberalny) i najmniej skuteczny (a/bo liberalny)
Z gospodarstw domowych które bankrutują 75% upada z powodu kosztów medycznych.
Mogli się ubezpieczyć?
Mogli i 80% z nich miało ubezpieczenie.
Ba weterani z Iraku czy Afganistanu którzy mają pełne, całkowite, rządowe ubezpieczenie mają problemy z uzyskaniem świadczeń.
Racjonalnie, lub raczej logicznie: jaki jest cel firmy? Nasze zdrowie, jakość świadczeń czy zysk?

Padła w dyskusji definicja wolności z DPCiO - "nie krzywdząc innych"
Aplikujemy ją do państwa wewnętrznie czy zewnętrznie też?
Poza tym jak definiować krzywdę? Czysto fizycznie? Może jeszcze psychicznie? A finansowo? Jeśli moje działania obliczone na mój zysk doprowadza do bankructwa firmy to dzieciom pracowników nie dzieje się krzywda, w tym fizyczna?
Wolność zaś to przede-, a może nawet nade- wszystko nie dowolność.

Ponadto to wszystko jest rozpatrywane z punktu widzenia jednostki. Jak zaś spojrzeć na problem z pozycji państwa? Czy racjonalnym jest promowanie interesów jednostek ponad interes ogółu? Czy w interesie większości ludzi jest posiadanie szerokich gwarancji bezpieczeństwa?

System taki de facto przypomina grę w rosyjska ruletkę. 10 osób siada do stołu, każdy kładzie kasę. Biorą pistolet automatyczny z 9 nabojami i losują kolejność strzelania. Czy to racjonalne podejście?
Socjalizm zakłada, że nie grają , pieniądze wykorzystują dla wspólnej korzyści a pistolet do ochrony.
Realny socjalizm zaś sprawił, że ten który trzymał pistolet wykorzystywał innych.

#289
05-10-2009 17:06
 Ocena 2 na 2
Eliath (1441 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Eliath
Racjonalista, wydaje mi się, powinien zdawać sobie sprawę z motywów swego działania.
Stawiam więc pytanie, jedyne osobiste, do tego retoryczne. Czy nie jest tak, że proponuje Pan rodzaj prawa pięści, z akcentem na te sfery w których czuje się Pan silniejszy / lepszy od przeciętnej,żąda Pan zaś gwarancji bezpieczeństwa w sferach gdzie prawo pięści mogło by Panu zaszkodzić?

Wydaje mi się, ze podstawą pańskiej tezy i światopoglądu, jest stary jak świat podział My- Oni.Zwyczajne dążenie do eksponowania tej dziedziny, w której zdaje się mieć przewagę,aby zając lepszą pozycję w stadzie.

Przypomina mi się anegdota Jane od szympansów: Pewien niezbyt potężny szympans, nie mający szans na dominacje w stadzie, odkrył że waląc w pustą beczkę po paliwie może zrobić wrażenie na wszystkich. Przez 3 dni był dominującym samcem, aż inne nie nauczyły się tej sztuczki.

Tyle tytułem przydługiego wstępu.

#290
05-10-2009 19:31
 Ocena 2 na 2
Kurczewski (2471 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Dlaczego banda gnuśnych nierobów ma żyć ponad stan tylko i wyłącznie dlatego, że jakiś pradziad kolonizował Indie zabijając przy tym setki ludzi (najczęściej pośrednio - zamęczając, zagładzając etc).

Dlatego że widać dobór naturalny ukształtował go do tego by to on zabijał i kolonizował, a nie był zabijany i kolonizowany. Przekazał swoim potomkom to co "wypracował" dzięki czemu będzie im łatwiej. System jak najbardziej naturalny i racjonalny. Że "niesprawiedliwy" dla pokonanych i opierający się na przemocy ? To prawda, chociaż jest niesprawiedliwy nie dlatego, że odbiera szanse wszystkim innym jednostkom bez wyjątku, a dlatego, że niektóre z nich- dzięki pracy poprzedników- mają o wiele lepsze pozycje startowe. To nie ich przywilej- to przywilejem ich rodziców jest móc zadbać o swoje potomstwo. Przywilejem wypracowanym. Ba- nie ogranicza się to wbrew pozorom do poszczególnych rodzin, ale do całych narodów czy cywilizacji. Potomek angielskiego chłopa ciągle znajduje się w lepszej sytuacji niż potomek chłopa z Indii i to, paradoksalnie, dzięki temu że uciskający jego przodków mieli głowę na karku. Niesprawiedliwe ? Tak, podobnie jak niesprawiedliwe jest że w totka miliony wygrał kto inny a nie ja.


hototogitsu.blogspot.com/

#291
05-10-2009 22:50
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Kurczewski
Daję plus, bo to ciekawy wątek i też nad tym myślałem, więc wiem o co chodzi. Od biedy odziedziczone pieniądze można mimo wszystko stracić przez jakąś skrajną głupotę, albo zbytnie zaufanie do "odwiecznych" banków, jak to pokazują amerykańskie kryzysy. Tym niemniej u podstaw kapitalizmu stoi w dużej mierze kolonializm. Kapitalizm rozwinął się w dużym stopniu dzięki niewolniczej pracy skolonializowanych ludzi i nie wiem, czy kiedykolwiek załata spowodowaną tym asymetrię. Różnym liberalnym ekonomistom - myślicielom brak często szczerości w ocenie tego XIX wiecznego zjawiska.

#292
05-10-2009 23:42
 Ocena 3 na 3
Kurczewski (2471 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Jacek Tabisz
Widzisz- nie próbuję zaprzeczać. Tak, u podstaw kapitalizmu stoi kolonializm. To on dał podstawy materialne dla wielkiej rewolucji przemysłowej. Sęk w tym że ten kolonializm leży u podstaw naszej (zresztą- nie tylko naszej) cywilizacji, czy będziemy mówić o kapitalizmie, socjalizmie, demokracji, dyktaturze czy dowolnym innym ustroju. Wyobrażasz sobie socjalizm bez przejścia przez kapitalizm, niezależnie od tego na jakich podstawach bazował ? Każda "żywa", aktywna i oddziałująca cywilizacja oparta na przemocy, dominacji i agresji (niekoniecznie fizycznej), a nie na pokojowej współpracy. Nasza- europejska- rozkwitała dzięki wyzyskowi i właśnie temu wyzyskowi również socjalizm zawdzięcza swoje podstawy. Nie narodził się w Australii czy Afryce ale w ssącej soki z całego świata Europie. Dlaczego ?

Inne poboczne zagadnienie: te pieniądze w odwiecznych bankach nie są martwe. Banki inwestują, udzielają kredytów- ergo dzięki tym "krwawym" kapitałom dobrze żyją dziedzice- jasne, to prawda, to ich- często niezasłużony- bonus od losu, ale również całe społeczności lokalne zgromadzone wokół zakładów które bez kredytowania często nie mogłyby istnieć czy powstać.

hototogitsu.blogspot.com/

#293
05-10-2009 23:57
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Kurczewski
Twoje wypowiedzi są naprawdę ciekawe (plus) . O kolonializmie mówiłem też dlatego, iż niemożność kolonizowania może oznaczać kryzys dla kapitalizmu, co często nie jest brane pod uwagę w pracach liberalnych myślicieli. Różne kryzysy pokazują, że zwykłe przepychanki ekonomiczne różnych państw to za mało. Rynek staje się przez to papierowy. Giełda staje się zbyt oddalona od rzeczywistości, podobnie różne nowe, trendowe branże. Niekiedy to wygląda tak, jakby zdrowy kapitalizm wymagał dla siebie podboju i prawdziwych niewolników.

Jeśli chodzi o banki, to istniała możliwość finansowania bez zarabiania na procentach. Tak było w państwach muzułmańskich, które swego czasu były liderami w handlu światowym. Jednakże potrzebna jest globalna umowa - kapitał bez procentów. Kiedy pojawia się czarna owca udzielająca kredytów z odsetkami do spłacenia, system pożyczek bezprocentowych musi paść.

#294
06-10-2009 00:15
 Ocena 2 na 2
Kurczewski (2471 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Twoje wypowiedzi są naprawdę ciekawe (plus) .

Z Wzajemnością. Do dyskusji potrzebne są dwie osoby

>O kolonializmie mówiłem też dlatego, iż niemożność kolonizowania może oznaczać kryzys dla kapitalizmu, co często nie jest brane pod uwagę w pracach liberalnych myślicieli. Różne kryzysy pokazują, że zwykłe przepychanki ekonomiczne różnych państw to za mało. Rynek staje się przez to papierowy. Giełda staje się zbyt oddalona od rzeczywistości, podobnie różne nowe, trendowe branże. Niekiedy to wygląda tak, jakby zdrowy kapitalizm wymagał dla siebie podboju i prawdziwych niewolników.

Każda cywilizacja go potrzebuje. Ciągła potrzeba surowców i rynków zbytu dla produktów- od tego się nie ucieknie. Wspólnoty socjalistyczne (czy raczej socjalne bo czysto socjalistyczne są właściwie utopią) też nie są w stanie uciec od tej konieczności. Prawdziwa gra zaczyna się kiedy zdobyć już się nie da i trzeba- chcąc - niechcąc stwarzać sobie rynki i dbać o nie. Tu wracamy do problemu mieszkań (czy w ogóle jakichkolwiek dóbr które wspólnota- czyli państwo- ma "obowiązek" zapewnić): jeśli jakieś dobra, normalnie będące wartością na rynku, "należą się" jak psu zupa- to przestają być dobrem rynkowym, bo nie można żądać rekompensaty za coś co jest prawem przyrodzonym, czyli państwo nie może za zapewnienie obywatelowi lokum otrzymać nic w zamian. Worek bez dna- na dodatek demoralizujący przez nierówne traktowanie obywateli.

>Jeśli chodzi o banki, to istniała możliwość finansowania bez zarabiania na procentach. Tak było w państwach muzułmańskich, które swego czasu były liderami w handlu światowym. Jednakże potrzebna jest globalna umowa - kapitał bez procentów. Kiedy pojawia się czarna owca udzielająca kredytów z odsetkami do spłacenia, system pożyczek bezprocentowych musi paść.

No tak, tylko pamiętajmy że bankowość muzułmańska działała w określonym typie stosunków społecznych i- jak widać- niestety nie wytrzymała konkurencji z konkurencją bankowości opartej na nieco innym modelu.

hototogitsu.blogspot.com/

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Kurczewski


Oczywiście, jak pewnie zauważyłeś, nie jestem socjalistą. Po prostu wydaje mi się, że kapitalizm, taki jakim jawi się dzisiaj, mogą czekać dość mocne zmiany. Ale wcale nie w stronę socjalizmu. Może będzie to inny system? Gdy Chiny i Indie staną się bogate (co pewnie się stanie i czego im życzę , nie będzie już za bardzo komu wykonywać najprostsze prace w przemyśle etc. Do gry wkroczy robotyzacja na szeroką skalę, co już teraz jest możliwe, ale ekonomicznie bezzasadne. Okaże się, że 60% społeczeństwa jest niepotrzebna, jeśli chodzi o ręce do pracy. Nie wiem, czy wówczas po prostu będzie się płacić za sam fakt istnienia, albo czytającym reklamy (jak w pewnej książce s-f, zapomniałem czyjego autorstwa), czy też owe 60% zostaną bez niczego. Po robotyzacji na szeroką skalę nie będzie już raczej powrotu do ręcznej, fizycznej pracy. Oczywiście pisząc "robotyzacja" nie mam na mysli sztucznej inteligencji - po prostu automatyzacja produkcji, może również budowy domów etc. To nie wymaga szczególnie inteligentnych programów. Już teraz w zasadzie możliwe jest dla ludzkości "nie dotykanie większości rzeczy biologiczną ręką".

#296
06-10-2009 09:18
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Adamiak
>>absolutnie nie zgadzam się tą interpretacją...znam wielu którzy nie ruszyli przysłowiowym palcem....
>   Umarli młodo, znaczy?
>    (Może byli z ortografią na bakier.)
>
ee tam...
chodziło mi o dziedziczenie i wygrane losowe.Niemała to przecież rzesza ludzka.

Adamiak (36436 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi daddy
> ee tam...
>chodziło mi o dziedziczenie i wygrane losowe.Niemała to przecież rzesza ludzka.
   Wygrane to wygrane - margines bezbożnego hazardu jest statystycznie znikomy, więc nie ma o czym gadać.

   A co widzisz złego w dziedziczeniu, czyli np, przekazaniu swojej własności testamentem?

#298
06-10-2009 13:24
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi Adamiak
>> ee tam...
>>chodziło mi o dziedziczenie i wygrane losowe.Niemała to przecież rzesza ludzka.
>   Wygrane to wygrane - margines bezbożnego hazardu jest statystycznie znikomy, więc nie ma o czym gadać.
>   A co widzisz złego w dziedziczeniu, czyli np, przekazaniu swojej własności testamentem?
>
W samym mechanizmie nie widzę niczego złego ..chodzi o to ze beneficjentami tegoż wcale nie muszą być jednostki o wyjątkowych zdolnościach, które osiągnęłyby te same dobra co spadkodawca , swoją pracą , inteligencją czy talentem.Co za tym idzie nieprawdziwe jest twierdzenie że kapitalizm to system w którym do bogactwa dochodzą jedynie zdolniejsze i inteligentniejsze jednostki.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi daddy
Co za tym idzie nie prawdziwe jest twierdzenie że kapitalizm to system w którym do bogactwa dochodzą jedynie zdolniejsze i inteligentniejsze jednostki.

Zgadzam się, dlatego być moze znacznie lepszy byłby kapitalizm bez oprocentowania kapitału (o czym piszę niżej na tym topiku). Pomysł jest utopijny, gdyż wymagałby ogólnego kapitałowego zawieszenia broni

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalista nie może być socjalistą
W odpowiedzi big_zyd
Nie do końca się z tobą zgadzam. Zarządzanie państwem/miastem i dowodzenie armią to były potrzebne zawody. Dobry zarządca był dużo bardziej niezastąpiony niż zwykły chłop czy robotnik (budowle, drogi, wały etc.).

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365