Racjonalista - Strona głównaDo treści
W jakiego Boga bym uwierzył ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
30-07-2010 18:05wsx666 (1067 punktów)W jakiego Boga bym uwierzył ?
Ocena 3 na 3
Moim zdaniem obraz Boga jest wypaczany w bitwach nauka kontra religia.Mało tego uważam że wszystkie religie jak i ateizm wypaczają obraz Boga (ateizm w sposób zaprzeczający jego istnieniu).Moje przemyślenia na temat Boga są następujące: W świecie jakim żyjemy możemy jedynie polegać na własnym doświadczeniu i obserwacjach (danych) jakie do nas docierają nic więcej.Istniejąc doświadczamy istnienia czegokolwiek,wszystkiego co nas otacza mając więc tego typu doświadczenie (istnienia czegokolwiek) moim zdaniem logiczniejsze wydaje się nie negowanie bytu jeszcze innego czyli np Boga tylko założenie że jeżeli istniejemy my,nasz wszechświat wymiary których mamy świadomość istnienia i być może co jest zgodne z nurtem obecnej nauki wymiary których nie jesteśmy w stanie zmysłami odczuć więc skoro to wszystko istnieje i jest dla nas (realne) to dlaczego nie moglibyśmy założyć istnienia również Boga.Tylko moim zdaniem nie takiego o jakim uczą nas religie Boga dobrego wszech....itp ale po prostu istoty powiedzmy (ponad nami) w jakiejś tam hipotetycznej hierarchii bytów.Boga który wcale nie musi być jakimś bytem niesamowitym ale na przykład zakładam istnienie całej populacji Bogów,świata Bogów,społeczeństwa Bogów.Być może to właśnie taki byt (ponad nami) stworzył wszechświat nadał mu takie a nie inne wartości fizyczne i chemiczne materii,zaprogramował(stworzył)wszystko po swojemu.Mogę jedynie uwierzyć w Boga jako istotę z populacji wielu Bogów istotę z innego (wymiaru) istotę faktycznie ponad czasem i materia jakiej doświadczamy,ale nie istotę dobrą raczej w naszej skali pojmowania neutralną.Uważam także,że nawet jeżeli taka postać istnieje to stwarzając wszechświat i ludzi (ja piszę to ogólnie) to dając nam możliwość przeżywania naszych żyć zakończył sprawę na tym! Sama idea życia wiecznego po śmierci jest ideą chorą nierealną i kompletnie pozbawioną jakiegokolwiek sensu.Kończąc powiem tak mogę uwierzyć w (jakiś) byt (ponad nami) ale nie w bajeczki na jego temat.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..
Teresa (2693 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi Rigoletto
>>>Ateiści stwierdzają że Boga nie ma a na jakiej podstawie???
>>Na takiej samej, na jakiej ty stwierdzasz nieistnienie niewidzialnego, niedotykalnego różowego jednorożca z zieloną kokardką na ogonie stojącego metr od ciebie. Dlaczego twierdzisz, że go tam nie ma?
>>"Na jakiej podstawie???"
>Masz rację, definitywnie nie można tego wykluczyć. Niewykluczone też, że już wyrażona przez Ciebie myśl, powołała do istnienia owego jednorożca.

No jak to? Przeciez NRF (niewidzialny rozowy jednorozec) zostal wlasnie wymyslony przez ateistow jako przyklad na cos, co nie może istniec (bo ma sprzeczne cechy jak kwadratowe koło)
pl.wikiped(*)C3łżowy_Jednorożec

#62
31-07-2010 11:55
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi -jad-

>Przy okazji, dla rozrywki polecam twórczość polskiej autorki Kossakowskiej
Plus za "rozrywkę" ....bardzo atrakcyjna .




"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"

#63
31-07-2010 12:18
 Ocena 10 na 10
(Alicja)Duda (25557 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi Teresa
>Chocby na takiej podstawie, że byt niewidzialny nie może byc jednoczesnie różowy. To jest sprzeczność.
Wszechmogący a skazujący na ukrzyżowanie syna, który jest nim by siebie/jego przebłagał za grzechy ludzi ( sprzeczność do potęgi n)wszechwiedzący a niewiedzący , że ludzie których stworzył skosztują zakazanego owocu sprzeczność)....
>Nie moze tez byc jednorozcem (bo coś co jest niewidzialne nie moze miec takich cech jakie musi miec cos aby to nazwac jednorozcem).
>Jednym slowem pudło, bo np. w teologii chrzescijanskiej (jak i filozofii) Bóg jako duch nie ma koloru ani kształu, itp.(czyli cech bytów materialnych).
Ale stworzył ludzi na obraz i podobieństwo..
>Mam nadzieje, że jasno to wytłumaczyłam.

(Alicja)Duda (25557 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi wsx666
paragraf 21

#65
31-07-2010 12:26
 Ocena 10 na 10
Autografka (10638 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi Teresa
>Chocby na takiej podstawie, że byt niewidzialny nie może byc jednoczesnie różowy. To jest sprzecznośc.
>Nie moze tez byc jednorozcem (bo coś co jest niewidzialne nie moze miec takich cech jakie musi miec cos aby to nazwac jednorozcem).

To jest tajemnica wiary, Tereso. Kim jesteś, żeby to negować? My, ludzie nie jesteśmy w stanie pojąć swoimi niedoskonałymi umysłami fenomenu Jednorożca. Podobnie, jak nie jesteśmy w stanie zrozumieć jak Bóg dobry i wszechmocny zarazem mógł stworzyć świat, w którym jeden organizm musi zadawać cierpienie drugiemu, żeby żyć. Nie naśmiewaj się więc z Jednorożca i jego wyznawców, bo nie jest rzeczą wiary bycie logiczną. Rzeczą wiary jest, żeby działała. A działa, jeżeli realnie istnieje (owa wiara). Przedmiot wiary nie jest najbardziej istotny.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...

#66
31-07-2010 12:27
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi Rigoletto

>Zależy jak na to spojrzeć. Ten kawałek sera, który zjadłem przed chwilą, był w sumie martwy, choć również był trochę żywy.
Błękitny lancrański? Skąd wziąłeś?

#67
31-07-2010 12:31
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi wsx666
>...Zasada Antropiczna.Jeżeli ktoś nie miał możliwości się z nią zapoznać
Człowieku, jesteś na forum Racjonalista.pl, a nie na Onecie czy forum Przyjaciółki...

Skowron (9 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi Alpha Phoenicis
>Ajednorożczyzm też jest nieracjonalny - zakłada nieistnienie niewidzialnych i niewyczuwalnych różowych jednorożców kierujących wszechświatem. Uważasz, że nie istnieją? W takim razie twoja ideologia jest N I E R A C J O N A L N A ! xD

Twój komentarz dotyczył tylko pierwszej części mojej wypowiedzi, a wyjaśniłem o co mi chodzi w drugiej.

Sam widzisz jak to idiotycznie brzmi, można stworzyć milion takich ideologii. Dlaczego jesteś (jak zakładam) ateistą a nie ajednorożcą? Nie lepiej być ponad tym i nie utwardzać się w konkretnym twierdzeniu?

#69
31-07-2010 19:04
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi lotrek
>Przy okazji, dla rozrywki polecam twórczość polskiej autorki Kossakowskiej
>Plus za "rozrywkę" ....bardzo atrakcyjna .
>
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś s


    Lotrek zawsze dostrzega męskim okiem,to co jest godne uwagi: :"bardzo atrakcyjna"- patrz: zdjęcie!
    Dodam :przeglądnęłam i poczytałam ciut,ciut z jej twórczości! "Bardzo atrakcyjna"
   Oto linki do stron, które polecam:

polcon.fandom.art.pl/aktualnosci.shtml

polcon.fandom.art.pl/historia.shtml

Zella (1321 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi wsx666

>Błąd...ateizm to koncepcja wszeczświata bez Boga.Nikt nie rodzi się ateistą,niestety >ateizm to pogląd wyrobiony tak samo jak religia.dlatego wierzę w trzecią drogę jaką >jest DNA wszechświata.rozwinę to z czasem....

    CIEKAWE!! Kiedy napiszesz przynajmniej tezy! Piszę serio!R.Dawkinsowi może wyrośnie
współmyśliciel! (nowotwór słownikowy!)

#71
31-07-2010 20:45
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi Zella

>    Dodam :przeglądnęłam i poczytałam ciut,ciut z jej twórczości! "Bardzo atrakcyjna"
Przecież wiem....



"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"

#72
31-07-2010 20:55
 Ocena 1 na 1
PrognozaPogody (4 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi Alpha Phoenicis

>Kłamiesz, heretyku! Jednorożce widzi się trzecim okiem, a nie tą fizyczną parą gałek ocznych.

(: Raczej słyszy! Jednorożec wszak niewidzialny, ale niemożliwe, żeby coś o takich rozmiarach nie wydawało żadnych odgłosów (:

>Istnieje tylko ten świat. Jeśli coś się w nim nie znajduje to tego nie ma.

Przyznam, że to bardzo sensowny aksjomat. Jak najbardziej.
Ale aksjomat. Słowo klucz, do którego pije wsx666 to słowo "tylko".
(z góry przepraszam za ten żart, ale wyjątkowy w niniejszym kontekście: czasami, jak dziecko zamknie oczy, to świat pozostaje taki sam, ale ono samo znika wszystkim z oczu. I wtedy mówi: nie ma mnie, bo mnie nie widać. Jakie to oczywiste!)

>Są różne książki na temat działania mózgu, można poczytać.
>To po pierwsze, po drugie, zakładając, że istnieje coś takiego jak "fałszywe przeżycia duchowe" od razu stwierdzasz, że istnieją autentyczne. Równie dobrze mogę powiedzieć, że ludzie wierzący w jednorożce potrafią odróżnić fałszywe spotkania z nimi od tych autentycznych. Jeśli stwierdzisz, że poprzednie zdanie jest bez sensu tym samym nazwiesz tak swoje hipotezy

Co do pierwszego: dziękuję, zgadzam się, można i nawet zdarza się, że czytam! (szok!)
Co do drugiego: masz rację.
swoją drogą to ciekawe, czy ludzie widzący ZN rzeczywiście przyjmują takie kryteria. czy może są bezkrytyczni w sprawie swoich wizji.

>Nie, to są po prostu "biedni, niewykształceni ludzie". Jeśli ktoś wszystko, co jest mu niezrozumiałe nazywa "bogiem" lub "magią" to należy mu tylko współczuć. Bóg wynika z niewiedzy, tak samo jak brud z tego, że nie sprzątamy w pokoju, smród z tego, że w nim nie wietrzymy i choroba z nagromadzenia uprzednio wspomnianych czynników i paru innych rzeczy. Gdy pojawia się czystość, znika kurz i brud, gdy pojawia się wiedza, znika bóg. Tak oto opisałam jeden z powodów dojścia do ateizmu.

Ojojoj. To jest niezwykle brzemienne ideologicznie zdanie, Alpho phoenicis. Mam nadzieję,że to dostrzegasz.
Ramahandran nie musiałby wyjaśniać, w jaki sposób dochodzi do tego, że bardzo inteligentni i oczytani ludzie potrafią nadal żywić wiarę w Boga, gdyby teistyczne przekonania były tylko sprawą wiedzy lub niewiedzy. Z drugiej strony nie ulega żadnej wątpliwości, że Bóg bywa zapchajdziurą, wielkim i słynnym "Lord of gaps". Ale, że tak bywa nie znaczy,że zawsze tak jest.

>>Ateizm ponadto częstokroć przybiera charakter i formy religijne.
>Oczywiście jeśli jest to tak częste jak opisujesz jesteś w stanie podać choć jeden przykład owej "ateistycznej religijności"?
>
ano pierwszy z brzegu, w moim przekonaniu, otrzymać możemy po kliknięciu na reklamę ceremonii humanistycznych na naszym serwisie. Dość religijnie, przyznasz, pachnie to przedsięwzięcie?

#73
31-07-2010 21:12
 Ocena 5 na 5
Klapaucjusz (3379 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi Teresa
>(bo ma sprzeczne cechy jak kwadratowe koło)
Tak samo jak wszechmogący i niepoznawalny bóg, który jest pierwszą przyczyną w odniesieniu do wszechświata i samego siebie.

#74
31-07-2010 21:29
 Ocena 6 na 6
Alpha Phoenicis (4607 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi wsx666
>Nikt nie rodzi się ateistą,
Brednie do kwadratu. Równie dobrze można powiedzieć, że nikt nie rodzi się bez wiedzy informatycznej, albo nikt nie rodzi się bez znania na pamięć całego Pana Tadeusza. Każdy rodzi się bez boga, tak samo jak rodzi się bez znajomości schematu obwodu elektrycznego i przepisu na surówkę. Te i inne rzeczy (przepis, schemat, religia) poznaje dopiero z czasem. Co nie znaczy, że poznając religię sprawia, że przedmiot jej kultu zaczyna istnieć

#75
31-07-2010 22:24
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)Odp: W jakiego Boga bym uwierzył ?
W odpowiedzi PrognozaPogody

> nosorożce widzi się oczyma.

Nosorożce??!! Lepiej się strzeż jednorogiej Bogini.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365