 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-12-2010 10:47 | Adam P (36 punktów) | Jak przekonać
1 na 1 | Ostatnio często zdarza mi się dyskutować z osobami wierzącymi na temat boga i jego nieistnienia. Zakładając że nie każdy nazwie mnie antychrystem i bluźniercą, jakich argumentów mogę użyć by poprzeć swą tezę. Ja sam wiem o co mi chodzi tylko czasem brak mi slow by rozmawiać z ograniczonymi ludźmi i przekonywać ich o racjonalności świata i nieistnieniu wyższego porządku. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#106 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: Jak przekonać | > Jeśli dorosłemu i dziecku przytrafi się coś złego, to nie oznacza, że zło które spotkało dziecko jest większe tylko dlatego, że dotyczy dziecka. Plusa obiecanego przyznałam. Oraz przyznaję się, że nadal Cię nie rozumiem. Co Ty masz do tych biednych dzieci? Napadnięte dziecko raczej nie ma możliwości przywalenia w mordę napastnikowi. Dorosły facet i owszem.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger. |
#107 3 na 3 Święta Panienka (22 punktów) (zablokowany) | Odp: Jak przekonać | > nieistnieniu wyższego porządku. Zacznij ich przekonywać o istnieniu JESZCZE WYŻSZEGO PORZĄDKU. Niech to oni udowadniają, że takowy nie istnieje. www.swietapanienka.pl |
#108 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Jak przekonać | > Zacznij ich przekonywać o istnieniu JESZCZE WYŻSZEGO PORZĄDKU.Możesz np. takAlbo tak. > Niech to oni udowadniają, że takowy nie istnieje. 
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim |
| Chechło (-28 punktów) | Odp: Jak przekonać | Usunięte przez moderatora |
| Chechło (-28 punktów) | Odp: Jak przekonać | Zgadzam się i nic do dzieci nie mam. |
#111 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: Jak przekonać | >Ja sam wiem o co mi chodzi tylko czasem brak mi slow by rozmawiać z ograniczonymi ludźmi i przekonywać ich o racjonalności świata i nieistnieniu wyższego porządku.
Gdyby świat był racjonalny już dawno wypieprzyłby ludzi z tej planety precz. Bo to szkodniki i nic więcej. I to jest właśnie dowód na nieistnienie wyższego porządku, bo gdyby takowy istniał, to już dawno wypieprzyłby ludzi z tej planety precz, bo to szkodniki..... Itd...
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger. |
#112 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Jak przekonać | > Przepowiednie biblijne są dokładnie z tej samej półki, co przepowiednie Pytii i Sybilli. Skonstruowane tak, by możliwie niewiele konkretu dało się z nich wydobyćA jednak niektórym się udaje  . Magnum Opus powstało w oparciu o pióro, książeczkę czekową, kilka kopert rozmiarów czeku bankowego z nadrukiem rządowym, Biblię Gideona oraz konto bankowe w wysokości ośmiu tysięcy dwustu dwunastu dolarów. Wysokość konta określała udział Constanta w majątku trwałym jego ojca-anarchisty. Majątek obejmował po większej części obligacje rządowe. Noel Constant miał ponadto plan inwestycyjny. Dziecinnie prosty. Jego doradcą inwestycyjnym miała być Biblia. Bywali tacy, którzy przestudiowawszy system inwestycyjny Constanta twierdzili, że albo jest on geniuszem, albo dysponuje fantastyczną siatką szpiegów przemysłowych. Constant bezbłędnie typował czarne konie na wiele dni lub godzin przed ich pojawieniem się na giełdzie. W ciągu dwunastu miesięcy, nie opuszczając prawie pokoju 223 w hotelu Wilburhampton, Constant powiększył swój majątek do miliona dwustu pięćdziesięciu tysięcy dolarów. Dokonał tego nie będąc geniuszem i nie zatrudniając szpiegów. System Constanta był tak idiotycznie prosty, że niektórzy do dziś nie są w stanie go pojąć, mimo wielokrotnych tłumaczeń. Ludzie niezdolni pojąć system Constanta to ci, którzy dla spokoju własnego sumienia kurczowo trzymają się przesądu, że wielka fortuna może być jedynie produktem wielkiej inteligencji. System Noela Constanta był następujący: Constant wziął Biblię, stanowiącą integralną część wyposażenia pokoju, i odczytał pierwsze zdanie Księgi Rodzaju. Pierwsze zdanie Księgi Rodzaju - jak niektórzy, być może, już wiedzą - brzmi: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię". Noel Constant przepisał to zdanie drukowanymi literami, po każdej literze postawił kropkę, a następnie połączył litery w pary, wskutek czego zdanie wyglądało następująco: "N.A, P.O., C.Z., Ą.T., K.U., S.T., W.O., R.Z., Y.Ł., B, Ó., G.N., I. E., B.O., I.Z., I.E., M.I., Ę." Po czym szukał spółek o tych inicjałach i kupował ich akcje. Na początek przyjął zasadę inwestowania całego kapitału w jedną tylko spółkę i odsprzedawania akcji w momencie, gdy ich wartość się podwajała. Jego pierwszą inwestycją był Narodowy Amoniak. Potem przyszła kolej na Pinkerton-Odkurzacze, Czysty Zysk, Akumulatory "Test", Kontenery "Ufność", Specjalność Teksasu, "Więź"-Odlewnictwo, Remonty-Złomowanie, "Yale"-"Łucznik", Baterie "Omega". Program działania na najbliższe dwanaście miesięcy uwzględniał kolejno: "Granadę"-Nafta, Instalacje Elektryczne, Bystre Oko, Instytut Ziemniaka, Inkubatory "Epoka" oraz Mikroaeroplany "Ikar". Co do ostatniej spółki, Constant zakupił ją w całości. W dwa dni póżniej "Ikar" otrzymał długoterminowy kontrakt rządowy na budowę rakiet międzykontynentalnych, dzięki któremu stał się wart - szacując bardzo oszczędnie - pięćdziesiąt dziewięć milionów dolarów. Noel Constant kupił go za dwadzieścia dwa miliony.No - i tak dalej, i tak dalej...  Kurt Vonnegut Syreny z Tytana, Batax Publishing, Warszawa 1992, ss. 52-53.
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim |
#113 3 na 3 | marek milczewski (2335 punktów) | Odp: Jak przekonać | Widzę Chechło, że ze mną ci nie wyszło w wątku "Wybrane proroctwa biblijne" i tu się przeniosłeś trollować. Oj nieładnie nieładnie Chechło. Nawet cię nie było stać, żeby powiedzieć - narka, albo wal się gościu. A tak wyszedłeś w tym wątku, w którym ci zabrakło argumentów na 
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam |
#114 8 na 8 | Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów) | Odp: Jak przekonać | > Półki tu żyjemy, to obowiązuje nas odpowiedzialność zbiorowa i dzieci odpowiadają za przewinienia swoich ojców.A mogę spytać, jak udaje ci się pogodzić ten pogląd z Biblią? Pwt 24,16:Ojcowie nie poniosą śmierci za winy synów ani synowie za winy swych ojców. Każdy umrze za swój własny grzech Jr 31,29-30:W tych dniach nie będą już więcej mówić: "Ojcowie jedli cierpkie jagody, a synom zdrętwiały zęby", lecz: "Każdy umrze za swoje własne grzechy; każdemu, kto będzie spożywał cierpkie jagody, zdrętwieją zęby". Ez 18,20:Umrze tylko ta osoba, która grzeszy. Syn nie ponosi odpowiedzialności za winę swego ojca ani ojciec - za winę swego syna. Sprawiedliwość sprawiedliwego jemu zostanie przypisana, występek zaś występnego na niego spadnie.
"Grzeszący przeciw Stwórcy swemu niech wpadnie w ręce lekarza!" (Syr 38,15) |
#115 5 na 5 | Mandella (83 punktów) | Odp: Jak przekonać | > Meretseger nie dogadamy się. Ty twierdzisz, że Biblia niczego nie przepowiada ale jej nie znasz. Ja znam i wiem, że przepowiada. Wiem też, że człowiek nie jest w stanie przepowiedzieć przyszłości.Wybacz ale ile trzeba mieć w sobie pychy i arogancji by twierdzić, że odpowiedzi na nasze najważniejsze pytania dotyczące ludzkiej egzystencji są w jednym piśmie napisanym ok. 2000 lat temu. Ta prosta kalkulacja wiele pokazuje komuś kto chociaż próbuje posługiwać się rozumem do kształtowania swojego światopoglądu. Świat jest wielki i piękny, a im bardziej się w niego zagłębiasz tym lepiej rozumiesz jego głębie. "Wiem, że nic nie wiem" |
#116 8 na 8 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: Jak przekonać | > Jakieś 20% tekstu Biblii, to przepowiednie. Nie wiem jak możesz twierdzić, że Biblia nic nie przepowiada... Właśnie. A Mer się Chechło nie przejmuj. Co ona tam wie, ateistka jedna. A poza tym naukowo udowodniono, że jak ateista czyta czy tam przegląda Biblię (przegląda się tylko te z obrazkami), to i tak nic nie rozumie, bo mu Szatan oczy bielmem zasłania i rozum odejmuje, i zawsze na końcu dokonuje się samozapłon. Biblii albo czytelnika/przeglądającego jeśli jest ateistą. Taaak... Biblia to niebezpieczna sprawa...
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger. |
| Mandella (83 punktów) | Odp: Jak przekonać |
Czytam, czytam i nie rozumiem co to za dowód na nie istnienie "wyższego porządku" "Gdyby świat był racjonalny już dawno wypieprzyłby ludzi z tej planety precz. Bo to szkodniki i nic więcej." Oświeć mnie. |
#118 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: Jak przekonać | > Czytam, czytam i nie rozumiem co to za dowód na nie istnienie "wyższego porządku" "Gdyby świat był racjonalny już dawno wypieprzyłby ludzi z tej planety precz. Bo to szkodniki i nic więcej." Oświeć mnie. Sarkazmu nie da się wytłumaczyć. Albo się go łapie i rozumie, albo nie. To tak jak Monty Pythonem. Jedni patrzą godzinami i niczego nie rozumieją, a inni nie mogą bez Pythonów żyć. Przykro mi, ale na oświecenie chyba za późno już  Ale może w Tańcu z Gwiazdami spróbuj 
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger. |
| Mandella (83 punktów) | Odp: Jak przekonać | > >Czytam, czytam i nie rozumiem co to za dowód na nie istnienie "wyższego porządku" "Gdyby świat był racjonalny już dawno wypieprzyłby ludzi z tej planety precz. Bo to szkodniki i nic więcej." Oświeć mnie.> Sarkazmu nie da się wytłumaczyć. Albo się go łapie i rozumie, albo nie. To tak jak Monty Pythonem. Jedni patrzą godzinami i niczego nie rozumieją, a inni nie mogą bez Pythonów żyć.> Przykro mi, ale na oświecenie chyba za późno już Ale może w Tańcu z Gwiazdami spróbuj  Nie ma nic tak karmiącego ludzkie ego jak traktowanie "z góry"  Wszystko da się wytłumaczyć, nawet poczucie humoru, popadasz w metafizykę. |
#120 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: Jak przekonać | > Nie ma nic tak karmiącego ludzkie ego jak traktowanie "z góry"  Rozgryzłeś mnie. To prawda. Mam tak maciupkie ego, że muszę je dokarmiać. Nawet mu łóżeczko zrobiłam w piórniku  > Wszystko da się wytłumaczyć, nawet poczucie humoru, popadasz w metafizykę. Skoro tak, to proszę mi wytłumaczyć dlaczego popadam w metafizykę.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|