 |
Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-03-2011 21:09 | mateo3340 (16 punktów) | Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
1 na 3 | Skoro definicja boga jako bytu niematerialnego nie pozwala na empiryczne potwierdzenie istnienia to i nieistnienie nie może być empirycznie stwierdzone. Reasumując, czy zarówno twierdzenie o istnieniu Boga jak i o jego braku są oparte na wierze?? Czy przypadkiem najbardziej 'naukowe' podejście do tematu mają angostycy??
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..#76 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | > Bo to jest temat tabu!A ja uważam, że to jest po prostu temat bardzo osobisty. Czasem się pojawia, owszem - wtedy, gdy wykracza poza intymność i wchodzi w sferę publiczną, jak w przypadkach gwałtów, pedofilii czy prostytucji. Polityka, ekonomia, nauka są to zagadnienia publiczne i o tym się rozmawia, nawet kłóci na forum. A o czym rozmawiać w temacie "seks"? Przecież nie o własnych doświadczeniach, bo to nikogo nie powinno interesować. Przynajmniej mnie nie interesują cudze doznania w tej materii. Dlatego sama nie opowiadam i nikogo nie pytam. A roztrząsać temat teoretycznie? Po co, od tego są poradnie seksuologiczne i literatura poradnikowa.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#77 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | > Gdzie Biblia pisze cokolwiek o "spowiedzi" rozumianej w taki sposób?To średni argument. Ta sama Biblia dosłownie i jednoznacznie nakazuje kamienowanie cudzołożników i zabicie krnąbrnych dzieci. Czy to jest równie dobrym przesłaniem? > Więc Nie "ON" oferuje te wieczne męki, tylko kościół Katolicki, który się na "Niego" powołuje. Powiedz: Co Ma Wspólnego Bóg z teoriami kapłanów?Hmm... tak... ale oferuje inne przyjemności. > Kościół Katolicki "teoretycznie" opiera swoje doktryny na Biblii. Tzn. twierdzi, że się na Niej opiera ale Jego twierdzenia są przecież z Nią sprzeczne...Jak każdej religii. Nie ma religii niesprzecznej z Biblią, bowiem jest ona sprzeczna sama w sobie. Np. wypełniając NT zaprzeczamy ST, chociaż Jezus od początku twierdził, że nie zamienia odrzucać starego prawa a tylko dodać nowe. No więc o co chodzi? > Jeśli ktokolwiek się pofatyguje, żeby tę książkę przeczytać, łatwo się przecież zorientuje, że nie chodzi o "obgryzanie paznokci" a o wykorzystywanie biednych, okrucieństwo, chciwość, żądzę władzy, kłamstwa i oszustwa. Z drugiej strony, jeśli lubisz kraść to co możesz zrobić, jeśli nie zanegować Boga, który mógłby Cię z tego rozliczyć?Chodzi i to - przypomnę przykazania ST. Tam dokładnie określono co wolno, a czego nie. Np. nie wolno golić rogów brody, nosić ubrań z mieszanych tkanin i nie wolno siadać na siedzisku, na którym siedziała wcześniej kobieta z menstruacją. Chyba, że selektywnie odrzuciłeś ten fragment! |
#78 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | > Naprawdę nie widzisz różnicy jakościowej między krasnoludkami, wróżkami, elfami a Bogiem - stwórcą wszechświata? Jeśli się "pomylisz" w kwestii krasnoludków a one istnieją mimo tego, że uznałaś jako pewnik, że nie, to najwyżej Ci nas... emm "nakwaszą" do mleka co przy obecnej ilości konserwantów jest mało prawdopodobne. Wybór w tym drugim przypadku może dla Ciebie oznaczać wieczne życie albo wieczną karę, więc uważam, że nonszalancja i dogmatyzm w uznawaniu Boga za nieistniejącego jest co najmniej... niefrasobliwością.> Aczkolwiek: Twój wybór, Twoje życie, Twoja śmierć. Gorzej, jeśli przez całe swoje życie przekonasz do swoich racji wiele osób (w tym np. własne dzieci) i okaże się, że: "ups. myliłam się".Czy mam rozumieć, że wierzysz tylko po to, aby zapobiec ewentualnemu odrzuceniu? Czyli zakładasz, że dla boga najważniejszym kryterium oceny człowieka jest wiara w niego. Małostkowy coś bożek. Obawiam się jednak, że bożek wszechwiedzący zdaje sobie sprawę z Twojego podstępu i myślę, że woli takich, co wierzą po prostu. Twoje postępowanie jest zimnym wyrachowaniem. Po drugie - jeśli istniałby, i byłby małostkowy, to nie mamy szans na spełnienie jego oczekiwań, bo ich nie znamy. A jeśli on wybrał sobie np. wymóg stawania co ran na głowie? Jeśli chcesz postępować zgodnie ze świętą księgą, to którą! Różnią się dość mocno - przypominam, że nie tylko Koran, Tora i Biblia, ale sporo innych dzieł należy wziąć pod uwagę! No i ostatnie - nawet wybierając jedną z nich (co prawda nie mam pojęcia na podstawie czego, bo miejsce urodzenia w danej religii jest dość niejasnym kryterium wyboru), to albo bierzesz pod uwagę KAŻDY jej fragment, albo żaden. Czyli i te o kamienowaniu cudzołożników i zabijaniu niegrzecznych dzieci. No i oczywiście historie o menstruacji - bo może faktycznie dla niego nieczystości seksualne są pierwszorzędowej wagi, skoro tyle uwagi im poświęcił?! |
#79 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? |
> Zależy od definicji Boga: jeśli Bóg to przyczyna istnienia świata materialnego to istnienie tego świata (a to jest oczywiste dla każdego) ,dowodzi istnienia Boga.W informatyce to się nazywa "garbage in, garbage out". Albo mówiąc inaczej - dowód per se. Czyli żaden.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#80 4 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | > Nie da się udowodnić teorii za pomocą założeń, z których ta teoria została zbudowana.Założenia teorii testuje się przy pomocy rzeczywistości  . > Bóg jest pierwszą przyczyną, jego istnienie jest pierwszym założeniem, z którego potem wszytko wynika.Coś Ci się pomyliło. Pierwszą przyczyną są wągry Bieruta. To z nich wszystko wynika  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim |
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | > A ja uważam, że to jest po prostu temat bardzo osobisty.Toteż ani ja się nie wywnętrzam na temat mojego (skromnego już) życia płciowego, ani innych do tego nie nakłaniam. > A o czym rozmawiać w temacie "seks"?Chociażby o aspektach prawnych dotyczących tego typu spraw. Sensowności lub bezsensowności przepisów prawa. Leczeniu np. pedofilii. O czym się dużo mówiło. U nas jest takie podejście terapeutyczne, o którym się pisze, a ja wyczytałam o zupełnie innym, też przez psychologów i terapeutów proponowanym, o którym się nie wspomina, bo to nie jest politically correct. Dużo się natomiast stosunkowo na forum rozmawia\rozmawiało o homoseksualizmie, adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, tzw. związkach partnerskich itp. bo to z kolei jest jak najbardziej politically correct. Można też rozmawiać o seksie w kontekście moralności. Czy zachowania seksualne podlegają ocenie moralnej czy nie. Jak z dziećmi rozmawiać o seksie? Czy mówić im wszystko, czy niektóre aspekty pomijać, przemilczać.
Prawo a Miłość : W Minnesocie nielegalne jest, by mężczyzna miał stosunek seksualny z żywą rybą. |
#82 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | > Doświadczenie na zasadzie odczuwanie obecności ojca przez niemowlaka. Nie do końca zrozumiałe, trudne do przekazania w słowach.Obecność ojca przy niemowlaku jak najbardziej jest zrozumiała, przynajmniej dla mnie. > Nie do końca zrozumiałe, trudne do przekazania w słowach.Całkiem jak w piosence Arki Noego 'Dziękuję Ci tato za wszystko co robisz, Że bawisz się ze mną, na rękach mnie nosisz. Dziękuję Ci tato i wiem to na pewno Przez cały dzień czuwasz nade mną!'
*życie to moja pasja - nie boję się żyć* |
#83 -2 na 2 Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? |
Czyżbyś negował podstawowe twierdzenie nauki, racjonalizmu że " to co realnie istnieje ma przyczynę istnienia"? |
#84 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | Naprawdę widzisz wartość dowodów opartych na zdaniach typu: "Jeśli X ... to X istnieje."? |
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | > obrazek nagiej maryiTen eksperyment odpada. NIE MA takich obrazków. Są tylko takie,i temu podobne  Może chodziło Ci o nagiego Maryjana?  Już prędzej można by jakiś obrazek znaleźć nagiego Maryjana.  > wykazywać widoczną niechęć do wspomnianej wodyTo zależy jakie morze poświęcimy. Ja wykazuję niechęć do wody w Bałtyku mimo iż nie jest święcona. > cały magazyn bułekJak wiadomo Żydzi jedzą i jedli macę. Do której zresztą dodają krew chrześcijańskich niemowląt. I Hostia Przenajświętsza przypomina macę, a nie bułkę, czy chałkę. > Dlaczego podczas mszy opłatek musi leżeć na korporale, i dlaczego tylko ten opłatek ulegnie przeistoczeniu?Dawno już nie byłam u komunii świętej, ale z tego co wiem,to opłatki znajdujące się w kielichu i rozdawane doustnie wiernym też są Ciałem Chrystusa, co zresztą ksiądz za każdym razem podając opłatek , podkreśla. Tak więc nie tylko jeden opłatek ulega przeistoczeniu.
Prawo a Miłość : W Minnesocie nielegalne jest, by mężczyzna miał stosunek seksualny z żywą rybą. |
#86 10 na 10 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | |
#87 -1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | > Naprawdę widzisz wartość dowodów opartych na zdaniach typu: "Jeśli X ... to X istnieje."?Jeśli X jest przyczyną istnienia Y to X istnieje - w przeciwnym razie absurd: Y istnieje bez przyczyny. |
| piotao (913 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | Super obrazek! Zanim nas moderatorstwo nie wywali, dawać więcej takich! Nic dziwnego, że tak podobała się w 'Imieniu Róży' naga sztuka sakralna. Nie dość, że świętość ducha, to i na cielesnej powłoce miło oko zawiesić, i wyemitować tęskne westchnienie... A tak poważnie, do pani Profesor - faktycznie maca przypomina opłatek, a opłatek przypomina macę. To jednak zbieżność nieistotna, bo chleb też można konsekrować, i bułki, i rogale, i nawet obwarzanki!  I paluszki... To rodzi moje dalsze pytania. Jakie właściwości fizykochemiczne musi mieć opłatek, aby nadawał się do konsekracji? Czy taka np. pizza może się nadawać? Zakładamy, że będzie bez nadzienia, czyli 'nago'. A czy np. przypalone opłatki, takie np. brązowe mogą być? Czy w przypadku konsekracji dokonanej przez prawowitego celebransa na kanapce z kiełbasą (lub szynką, lub polędwicą sopocką), przeistoczeniu ulegnie tylko chleb, czy również masło, oraz wspomniane wędliny? Polędwica jest najbardziej surowa, czy zatem w jej przypadku transsubstancjacja będzie najpełniejsza? Może komuś wierzącemu takie dywagacje wydadzą się nie na miejscu (kłaniam się uprzejmie, do usług), ale logika nie powinna wzdragać się przed niczym, co daje się pomyśleć i jest ciekawym, i wiedzie do wniosków. Zastanawia mnie w tych tematach sporo rzeczy. Niektóre wspomniałem, ale oto następne: - czy przeistoczenie jest objęte jakimś okresem gwarancji? Chodzi nie tylko o nawiązanie do cudu w Sokółce, który wspaniale skompromitował wielu obywateli dającym mu wiarę, ale w ogóle o przebieg procesu. Oto rozumiem to tak: w momencie przeistoczenia (który nie wiemy, kiedy następuje, w każdym razie gdy kapłan skończy wypowiadać odpowiednie słowa, przy czym chyba nie jest istotne, że jest to język polski - może być inny) następuje zamiana substancji opłatka w substancję Ciała i Krwi Jezusa. Przy czym nic wizualnie, chemicznie, i fizycznie się nie zmienia. Analiza fizykochemiczna nie wykryłaby żadnych zmian, jedynie osoba opętana wykazałaby ponad wszelką wątpliwość fakt przeistoczenia. Po takim wydarzeniu - mam pytanie, CO DZIEJE się z ową krwią i ciałem? Trochę to chyba niedoprecyzowane... Zjemy opłatek lub podzielimy się nim z chomikiem, i on na skutek normalnych procesów zostanie strawiony. Mistyczne elementy wtedy gdzie się podzieją? Czy zostają w osobniku, który wszamał opłatek? Gdyby pozostawić taki opłatek w słoiku na 50 lat, dbając o to, aby nie zjadły go bakterie lub grzyby, czy nadal byłby równie 'ważny'? Gdzie znika ciało mistyczne, gdy opłatek zwyczajnie się rozłoży, np. zakopany w doniczce? - jeżeli opłatek po przeistoczeniu 'rozpuści' się w wodzie, to jak wiadomo powstanie dość mętny roztwór, który jest idealną pożywką dla bakterii i pierwotniaków. Jeżeli takich opłatków 'rozpuścić' w 1dm 3 powiedzmy 1000, to czy świętość tej wody (a raczej ciapy) wzrośnie, czy pozostanie stała? Podobnie, czy bardziej święty jest wielki opłatek, czy jeden, malutki jego okruszek (zwykle zeskrobywany starannie przez ordynansa po celebracji komunii za pomocą zwykłych paluchów, których jednak potem nie oblizuje)? Jeżeli ilość świętości jest niezależna od wielkości nośnika, stężenie jej pozostanie stałe, niezależnie od wchłoniętych opłatków. Wróćmy jednak do wody. Gdy wodę z ciapą wylać i odparować, ciapa zamieni się w papkę, a ta w skorupkę czegoś podejrzanie bezkształtnego. Czy w tym również jest to samo Ciało i Krew? Przerażające pytanie, jednak w naszych ustach i żołądku dzieją się gorsze rzeczy (można wypluć lub zwrócić, aby zobaczyć). I nikt się na to nie oburza. - czy do przeistoczenia jest wystarczająca zwykła woda niedestylowana? Można przecież uznać ją za wino, jedynie w skrajnym, homeopatycznym rozcieńczeniu. Zresztą samo białe, wytrawne wino jakiego się używa też ma najwięcej wina tylko w nazwie. Czy istotna jest tutaj zawartość alkoholu etylowego? A gdyby był to alkohol metylowy lub propanol? Oczywiście, działanie komunii by się zmieniło, ale przecież jej moc także! - jakie jest graniczne stężenie krwi pańskiej, które można jeszcze przyjmować w komunii? Przypuśćmy, że przeistoczono tylko 25cm 3 mieszanki wina z wodą, natomiast wiernych chętnych do jej wypicia jest 1000 osób. Czy można taką 'Krew' wlać do beczki z wodą i w ten sposób 'pomnożyć' sakrament? Nie liczę tu na to, że woda automatycznie zamieni się w wino, ale gdyby tak można było zrobić i poić wiernych wodą z niewielką domieszką krwi pańskiej, wtedy być może warto określić stężenie graniczne. Bo inaczej wystarczy wlać kroplę konsekrowanej krwi do oceanu, i można będzie w każdym zakątku świata pić słoną wodę w celu osiągnięcia takich samych 'korzyści'. Jeżeli nie - wracam do pytań z poprzedniego wątku - jaki jest zasięg i czas rozprzestrzeniania się 'efektu konsekracji'. Jeżeli działa on natychmiast, podobnie jak woda święcona na niewielkie odległości, wtedy sprawa wydaje się prosta. Teologia zaczyna mnie coraz bardziej fascynować. Jest tyle rzeczy do zbadania! Teren dziewiczy (w sensie dosłownym), a perspektywy badawcze aż zapierają dech w piersiach! Zaprośmy naukę do badań, przecież panbóg obdarzył nas rozumem chyba właśnie po to, abyśmy studiowali i BADALI jego tajemnice!
-pio- |
| Vancalar (1804 punktów) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | Cytat:>> Gdzie Biblia pisze cokolwiek o "spowiedzi" rozumianej w taki sposób? >To średni argument. Ta sama Biblia dosłownie i jednoznacznie nakazuje kamienowanie cudzołożników i zabicie krnąbrnych dzieci. Czy to jest równie dobrym przesłaniem? "> >Kościół Katolicki "teoretycznie" opiera swoje doktryny na Biblii. Tzn. twierdzi, że się na Niej opiera ale Jego twierdzenia są przecież z Nią sprzeczne..." Piszę w tym wypadku o tym, na czym opiera swoją doktrynę KK. Cytat:>Jak każdej religii. Nie ma religii niesprzecznej z Biblią, bowiem jest ona sprzeczna sama w sobie. Np. wypełniając NT zaprzeczamy ST, chociaż Jezus od początku twierdził, że nie zamienia odrzucać starego prawa a tylko dodać nowe. No więc o co chodzi? Dokładnie. W "kazaniu na górze" jawnie ZAPRZECZA wielu nakazom ST a jednocześnie twierdzi, że prawo jest niezmienne (Mat 5,17-48). Dziwne? Mnie "radosna twórczość" kapłanów jakoś nie dziwi. Cytat:>Chodzi i to - przypomnę przykazania ST. Tam dokładnie określono co wolno, a czego nie. Np. nie wolno golić rogów brody, nosić ubrań z mieszanych tkanin i nie wolno siadać na siedzisku, na którym siedziała wcześniej kobieta z menstruacją. Chyba, że selektywnie odrzuciłeś ten fragment! Tak właśnie zrobiłem! W poście poniżej piszesz: Cytat:No i ostatnie - nawet wybierając jedną z nich (co prawda nie mam pojęcia na podstawie czego, bo miejsce urodzenia w danej religii jest dość niejasnym kryterium wyboru), to albo bierzesz pod uwagę KAŻDY jej fragment, albo żaden "Pod uwagę" biorę oczywiście każdy fragment Biblii, za wiarygodne uznaję tylko to przesłanie, które jest powtarzane kilka czy kilkadziesiąt razy przez różnych ludzi, piszących w różnych czasach. Nie rozumiem więc Twojego "nakazu", "wszystko albo nic". Książka, to książka. Zwłaszcza taka, pisana na przestrzeni wielu stuleci, przez różnych ludzi o różnym wykształceniu, pochodzeniu, własnych celach i rozumieniu rzeczywistości. Trochę dziwi mnie, że wrogowie chrześcijaństwa skupiają się właśnie na pojedynczych wersetach, ewidentnie sprzecznych z całością przekazu, zupełnie ignorując to, co jest powtarzane od początku, do końca, co kilka stron, wręcz z "uporem maniaka": - nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam, kochaj bliźniego, żyj uczciwie i bądź sprawiedliwy(/a) bo i Bóg jest taki. Nawet na tym forum niektórzy twierdzą, że "Jezus nawoływał do przemocy", bo jest napisane: "Mt 10:34-36 34. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; 36. i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. (BT)" Co jest przecież ewidentnym absurdem i trzeba naprawdę mocno udawać, że się nie rozumie tak prostych zdań, żeby wyciągać podobne wnioski. To zresztą też jest częścią dostępnego dla każdego wyboru. Gdyby ta książka opisywała mechanikę kwantową, podawała w proroctwach dokładne daty i godziny zdarzeń oraz podawała przepis na pozyskanie darmowej energii, była by DOWODEM na istnienie Boga a wtedy nasze decyzje, czy postępować dobrze, czy źle, nie byłyby zupełnie swobodne. Niewielka ilość przestępstw w krajach, gdzie prawo działa sprawnie nie wynika przecież z tego, że "ludzie są dobrzy" a z tego, że zdają sobie sprawę z nieuchronności kary. Podobnie jest z Biblią. Każdy sobie może przeczytać i sam zdecydować, czy cokolwiek jest prawdą a jeśli tak, to co. Można oczywiście nawet (co dość smutne a jakże popularne, także na tym forum) NIE czytać a swoje opinie o tym, co tam napisane czerpać z kazań z ambony, czy z "Boga urojonego". Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#90 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma?? | Trochę to naciągane. Mieszkasz w Anglii, a podobno tam, jak się powie kobiecie coś miłego ,ale związanego z jej seksualnością, to cię może o molestowanie oskarżyć. Więc tam już pojęcie molestowania rozciągnięto zbyt szeroko. Tak samo na tej okładce nie ma nagości. Bo kawałek piersi to i w dekolcie można dostrzec. Ale oczywiście oszaleli fanatycy nawet w tym niewinnym i , dodajmy, pięknym zdjęciu, dostrzegą nagość, pornografię i obrazę uczuć religijnych.
Prawo a Miłość : W Minnesocie nielegalne jest, by mężczyzna miał stosunek seksualny z żywą rybą. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|