Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ratunku kreacjonizm!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
04-07-2011 21:52tigerandlily (194 punktów)Ratunku kreacjonizm!
Ocena 9 na 9
Witajcie, to mój pierwszy post na forum, a piszę go w desperacji . Otóż przez przypadek, podczas jakiejś rozmowy okazało się, że bliska mi osoba "nie wierzy" w teorię ewolucji, a "wierzy" w kreacjonizm. Dodam, że jest to osoba o wyższym wykształceniu przyrodniczym (sic!) ale będąca luźno związana ze Świadkami Jehowy. Na "dowód" kreacjonizmu przyniosła mi dwie broszurki wydane przez nich "Czy życie zostało stworzone?" oraz "Pochodzenie życia, 5 pytań, które warto rozważyć". Klikając w tego linka (zgodnie z życzeniem Autorki wątku link usunęłam - M.) można sobie przeczytać jedną z nich. Nie chcę się tu rozpisywać o pseudonaukowym bełkocie, "bibliografii" i bezczelnym cytowaniu Dawkinsa jaki serwują nam te publikacje. Właściwie jest dla mnie trochę bez sensu polemizowanie z kimś, kto wierzy we wróżki, ale osoba, o której wspomniałam, jest dla mnie bardzo ważna. Chciałam więc w kilku zgrabnych punktach przedstawić tej osobie dowody na ewolucję. Wklikałam w google "dowody na ewolucję" i co otrzymałam na pierwszej stronie? właściwie NIC. Tekst na bryku, ściądze, filmik na youtubie. Na drugiej jeden warty uwagi tekst, plus tekst z Racjonalisty i link do strony inteligentnego projektu. Internet jest w tej chwili głownym źródłem wiedzy. Na pierwszych dwóch stronach nie pojawiają się informacje mające rzetelne źródła, ani strony o pewnym prestiżu naukowym. Przeciętny poszukiwacz informacji w google nie wychodzi poza dwie pierwsze strony. Dla porównania wklikałam to samo hasło po angielsku. Na pierwszym miejscu "Evolution FAQ". Potem też następuje trochę bełkotu (zastanawiające, czemu pod tym hasłem wyskakują w większości strony religijne, zamiast racjonalnych? ) Czy nie uważacie, że warto stworzyć taką stronę po polsku? Dla uczniów, studentów, dla każdego.
Wracam jednak do meritum. Głownym dylematem owej osoby "wyznającej" kreacjonizm jest pochodzenie białka, przynajmniej tak zrozumiałam. Oczywiście dla mnie jest jasne, że brak odpowiedzi na jakiś problem, w tym wypadku, pochodzenia/powstania, nie oznacza automatycznie, że jest ono magiczne/boskie. Jestem jednak psychologiem, nie biologiem, trudno mi rzucać naukowymi danymi dotyczącymi powstawania białek. Jak to jest z tymi białkami a ewolucją?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
elfir (1058 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!

>bardzo ważna. Chciałam więc w kilku zgrabnych punktach przedstawić tej osobie >dowody na ewolucję.

Rozumiem, że ty ich nie znasz? A więc wierzysz w ewolucję, tak jak on wierzy w kreacjonizm? Czym się od siebie różnicie?

Zanim zaczniesz z nim dyskutować, niech przedstawi swoją definicję teorii ewolucji, bo wielokrotnie spotkałam się z jej błędną interpretacją - jako udoskonalanie gatunku. A ewolucja może doprowadzić też i do uwsteczniania, jeśli tylko jest to spowodowane narzuconymi warunkami środowiskowymi.

Pytania do ŚJ w kwestii ewolucji:
- do czego Bóg stworzył u człowieka jelito ślepe i kość ogonową? Przy czym te organy są kompletnie niepotrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Takich reliktów poewolucyjnych, całkowicie nieczynnych jest więcej.
Pomyłka przy stwarzaniu? Zaniechany projekt? Złośliwa wada?

- dlaczego wszystkie lądowe kręgowce maja taki sam układ kostny i stawy zawsze zginają się w tym samym kierunku?
Bogu brakowało wyobraźni by stworzyć konie ze skrzydłami? W takim razie człowiek przewyższa Boga wyobraźnią, bo potrafił takie wymyślić.

- dlaczego całe życie oparte jest na kodzie DNA o tym samym składzie i tych samych mechanizmach biochemicznych? Dlaczego kod zawiera także informacje nieczynne? Wycofane w toku ewolucji, jako nieprzydatne?

- Skoro Biblia twierdzi, ze Bóg stworzył człowieka, który jest istota rozumną, to kim byli neandertalczycy? Neandertalczycy nie byli zwierzętami, gdyż posiadali inteligencję i co więcej - są ślady, że wierzyli w jakąś formę życia pozagrobowego, gdyż odnaleziono pochówek neandertalski udekorowany kwiatami. Neandertalczycy nie byli też wczesną formą człowieka, gdyż byli odmiennym gatunkiem - co więcej, byli bocznym odgałęzieniem linii Homo, a nie bezpośrednim przodkiem człowieka współczesnego.

- dlaczego konia domowego można skrzyżować z osłem czy dzikimi gatunkami koni (Koń Przewalskiego) a nie można z krową?

elfir (1058 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Hodża
> Nie ma powodów sądzić, by w początkach abiogenezy brała udział jakaś inna energia niż tylko cieplna.

Poza tym, tak jak to ma miejsce obecnie, życie mogło się skupiać wokół podmorskich kominów wulkanicznych i gejzerów. Oparte jedynie na syntezie chemicznej

#168
09-07-2011 15:09
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi maruda
>Powinniśmy zmienić historię i od dziś mówić zgodnie z prawdą, to ateiści są winni krucjat, wojen religijnych i wszelkiego zła na ziemi.

Ateiści przez wieki gnębili też Żydów, ponieważ ci wysłali ich Pana, Jezusa Chrystusa, na śmierć.

#169
09-07-2011 19:09
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Vancalar
>>>to jak to się dzieje, że nikt nie potrafi odpowiedzieć na tak fundamentalne przecież pytania?
>Czyli materia powstała z materii?

Owe ciężkie cząstki, tak jak i materia znana nam dzisiaj, były specyficzną formą istnienia energii. E=mc2.

>Ja tych pytań nie pisałem i zgadzam się, że część z nich jest bez sensu

Nie przeszkodziło Ci to jednak nazwać ich tak fundamentalnymi przecież pytaniami?

>>Twoje odpowiedzi są zbiorem nieudowodnionych hipotez i sformułowań w stylu:
>"Jak dotąd nie wiadomo"

Bo nie wiadomo - i co z tego? Sto lat temu nie wiedziano, jak Słońce to robi, że świeci. Masz zamiar jechać na Bogu-Zapchajdziurze, póki na wszystkie możliwe pytania nauka nie odpowie?
...co jadł na drugie śniadanie Fryderyk II, król bladawców, nim wojnę wypowiedział Gwendolinom, i ile powłok elektronowych liczyłby sobie atom termionolium, gdyby taki pierwiastek był możliwy, i jakie są wymiary dziurki tylnej małego ptaszka, zwanego kurkucielem, którego na swych rozamforach malują Marłajowie Wabędzcy, i jak wyprowadzić wzór na dostawę kąta podstawy wieloboku ikosaedrem zwanego, i kto był jubilerem Fafucjusza, rzeźnika-mańkuta Buwantów, i ile pism filatelistycznych będzie wychodziło w roku siedemsetdziesięciotysięcznym na Markonaucji?

>"Bo widocznie było to możliwe"

Jedyna dobra odpowiedź na z gruntu nienaukowe pytanie: dlaczego?

>Zapytasz skąd się wziął Bóg, odpowiem tak samo: widocznie to możliwe, żeby istniał.

Nie ma tu symetrii. Istnienie życia (mniejsza o definicje) stwierdzić można empirycznie.

>Co prawda dałeś kilka odpowiedzi ale nie ma dowodów, że są prawdziwe,

Jeśli chodzi o powstawanie materii i "przestrzeń dla Wszechświata" - rzeczy te są dawno przebadane i udowodnione od stóp do głów.

>jeśli je za takie uznajesz to po prostu wierzysz, że są.

Ple, ple.

>Twoja wiara w to, że to było "prawie na pewno w jakimś zbiorniku wodnym" jest tak samo "dobra" jak moja, że zainicjował to Bóg.

Właściwości fizyko-chemiczne różnych środowisk są dość dobrze znane. Wiedza ta pozwala porównywać prawdopodobieństwo pojawienia się replikatorów w środowisku wodnym i gdzie indziej (na lądzie, w atmosferze, w przestrzeni kosmicznej etc.). Woda wygrywa w cuglach.
Prawdopodobieństwo inicjacji życia przez Boga jest także (o wiele łatwiej zresztą) policzalne i wynosi 0.

>Ty wymagasz ode mnie dowodów na istnienie Boga? To i ja wymagam od Ciebie dowodów na poparcie Twoich wierzeń, że wszechświaty "powstają same".

Nie widzisz niczego niewłaściwego w porównywaniu dowodu na istnienie czegoś z dowodami na to jak konkretnie powstało coś, czego istnienie wątpliwości nie budzi?

>Nie wiadomo, czy Ty masz rację czy ja

Wiadomo - ja.

>ale można tu znaleźć dziesiątki obelg pod adresem tych, którzy mają odmienne zdanie od reprezentowanego przez większość użytkowników tego forum.

To już nie do mnie uwaga.

>"Bóg to inteligentny byt który zainicjował powstanie wszechświata

A kto zainicjował powstanie tego inteligentnego bytu?
Niebyt sam z siebie byt wyłonił i to od razu inteligentny?
A skoro mógł raz, to mógł każdą ilość razy...
Zagadkę powstania jednego niewątpliwie empirycznie uchwytnego "głupiego" bytu (Wszechświata) zastępujesz powstawaniem nieskończonej ilości empirycznie nieuchwytnych bytów inteligentnych, bo to mniej zagadkowe jest?
Gratulacje . Burnyje apłodismienty.

>oraz życia.

Całkiem już do luftu. Niby czemu mniemany stwórca Wszechświata miałby być tożsamy z mniemanym stwórcą życia? Podwykonawcy nie mógł nająć?

>>Księgarnie pękają w szwach od fachowej literatury na wszelkie możliwe tematy. Istnieje też w Polsce sieć odpowiednich placówek edukacyjnych.
>   Pełne "odpowiedzi" podobnych do Twoich:
>"jest kilka hipotez, na razie nie wiadomo..."

Po prostu uczyć Ci się nie chce .

>>Dopóki na coś/kogoś silniejszego nie trafisz .
>Stąd pęd dyktatorów do tego, żeby być tym NAJsilniejszym.

Dyktatorzy nie mają nic do rzeczy. Wszystko, co żyje, stara się być możliwie jak najsilniejsze - we własnym dobrze pojętym interesie.

>>>Zdeterminowana/y wrzucasz w "google" i odkrywasz, że ... nic takiego nie istnieje. Zauważasz, że to tylko kwestia wiary.
>>Vancalar - to nie polega na tym, że się coś w google wrzuca. Książki trzeba czytać, wykładów słuchać, samemu ćwiczyć.
>Skoro "nauka udowodniła", że to czy tamto pojawiło się w taki a nie inny sposób, to chyba google wystarczą ?

Nie, nie wystarczą. Umysłu się na googlach nie wyszkoli.

>>Małego chemika sobie kup albo coś...
>A produkują takie, dzięki którym można obserwować powstawanie wszechświatów?

Jeśli trafne okażą się przypuszczenia, że w CERNie da się wytworzyć czarne mikrodziury i jeśli trafna jest hipoteza mówiąca, że każda czarna dziura tworzy wszechświat potomny - to i owszem. W pewnym sensie.

>Dam każde pieniądze!

Nie masz.

>>Jakie-takie rozumienie świata można zbudować tylko od dołu.
>>Nie od góry
>jeśli Bóg istnieje to jedyną metodą na to, żeby poznać Jego cele i zamysły jest Go o nie zapytać

Pytaj na zdrowie . Tuszę, że podzielisz się z Forumowiczami uzyskaną wiedzą?

>(Za jakiś czas na pewno będziesz miał okazję )

Widzę, Vancalar, że do Wielkiej Formy Polemicznej wracasz?

>>wszystko zależy od tego, czy szukasz prawdy, czy potwierdzenia swoich wierzeń.
>>Prawda to wartość logiczna sądu - nietrudne.[/cytat]
>O ile wiesz, jaka ta wartość jest.

Procedury ustalania jej znane są od dawna.

>Ty wierzysz, że zdanie "bóg istnieje" jest fałszywe a ja, że prawdziwe i w tej chwili żaden z nas nie może wykazać, że ma rację.

Nie jest tak. Ja wiem na pewno, że zdanie "bóg istnieje" jest pozbawione sensu.

Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania

#170
09-07-2011 19:17
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Amai
>Istnieją dwie możliwości.

Ściśle biorąc: trzy.

>1- bóg nie jest miłosierny (nie zsyłałby cierpienia na ludzi, których kocha) ani sprawiedliwy (cierpią różni ludzie, niezaleznie od swoich win)
>2- bóg jest miłosierny i chciałby pomóc, tylko nie może -> nie jest wszechmocny, wszechmogący, czy jakkolwiek chcesz go określać.

3- bóg nie jest ani miłosierny/sprawiedliwy ani wszechmogący.

Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)

#171
09-07-2011 21:41
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi big_zyd
>>>>Istnieją dwie możliwości.
>Ściśle biorąc: trzy.
Nie będę chytry - dorzucam czwartą!
Bóg nie jest ani miłosierny/sprawiedliwy, ani wszechmogący, ani żaden inny, gdyż po prostu nie istnieje.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#172
09-07-2011 22:00
 Ocena 3 na 3
Amai (3012 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
>>>>>Istnieją dwie możliwości.
>>Ściśle biorąc: trzy.
>Nie będę chytry - dorzucam czwartą!
>Bóg nie jest ani miłosierny/sprawiedliwy, ani wszechmogący, ani żaden inny, gdyż po prostu nie istnieje.

Litości, Panie Andrzeju!
Poprzestałam na zapisaniu pierwszej myśli, jaka mi przyszła do głowy i nie uwzględniłam trzeciej możliwości - mój błąd i satysfakcja dla big_zyda; jeśli się kiedyś spotkamy, ma u mnie piwo - ale to już przesada.
Człowiek wierzący zażądał dowodu albo przynajmniej dobrego argumentu "na nieistnienie". Powtórzenie za poprzednikami, że żadnego boga nie ma raczej w tej sytuacji nie miało sensu i nie było potrzebne, więc po prostu dodałam swoje skromne trzy grosze do tego, co już powiedziano. W tym przypadku nie przyznaję się ani do błędu, ani do przeoczenia oczywistego i tej wersji będę sie trzymać.

#173
10-07-2011 11:28
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Amai
.
>Litości, Panie Andrzeju!
>Poprzestałam na zapisaniu pierwszej myśli, jaka mi przyszła do głowy i nie uwzględniłam trzeciej możliwości - mój błąd i satysfakcja dla big_zyda; jeśli się kiedyś spotkamy, ma u mnie piwo - ale to już przesada.
>Człowiek wierzący zażądał dowodu albo przynajmniej dobrego argumentu "na nieistnienie". Powtórzenie za poprzednikami, że żadnego boga nie ma raczej w tej sytuacji nie miało sensu i nie było potrzebne, więc po prostu dodałam swoje skromne trzy grosze do tego, co już powiedziano. W tym przypadku nie przyznaję się ani do błędu, ani do przeoczenia oczywistego i tej wersji będę sie trzymać.
Niema żadnej litości, często zarzucają mi zbyt poważne traktowanie naszych rozmów, a jak sobie zakpiłem, to zaraz litości!

Pan Vancalar, to już doświadczony bojownik. W polemicznych bojach z bardzo wieloma uczestnikami naszego forum już walczył i zawsze wyszedł zwycięsko. Wszystkie kontrargumenty dla jego twierdzeń spływają po nim jak woda po kaczce. On dla racjonalnych argumentów jest nieprzemakalny.
Na każdy Pani argument wyciągnie królika z kapelusza i nikt go nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

Vancalar (1804 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Fizyk

Cytat:
>I spróbuję przyjrzeć się, gdzie w tych odpowiedziach jest miejsce na wiarę...
>> Według Ciebie wszechświat nie wiadomo jak i dlaczego powstał "sam" a życie powstało "samo" w magicznym procesie, którego natury nie znamy a według mnie istnienie zarówno tego pierwszego jak i drugiego spowodował inteligentny byt, którego potocznie nazywa się Bogiem.


Cytat:
>Opierając się na doświadczeniach dostępnych w akceleratorach, historię Wszechświata potrafimy prześledzić wstecz aż do dziesięciu pikosekund po Wielkim Wybuchu. Pytanie co było przed Wielkim Wybuchem prawdopodobnie nie ma sensu, bo czas i przestrzeń są ze sobą powiązane i żadnego czasu "przed" nie było, tak jak nie ma miejsca na Ziemi bardziej na północ od bieguna północnego.


   Więc prawdopodobnie, czy na pewno a jeśli na pewno, to jak to mogę sprawdzić? Co spowodowało ten wybuch?

Cytat:
>No więc czy potrzebna nam jest wiara w Boga ingerującego w te 10 pikosekund? Czy nie lepiej powiedzieć, że jeszcze nie wiemy co się tam działo?

   Oczywiście, że nie jest potrzebna. Na pytanie jak działa samochód wystarczy odpowiedzieć jak działa a nie kto go zbudował i dlaczego. Ale ja pytam kto/co spowodowało wielki wybuch i dlaczego to było możliwe...

Cytat:
>Wszystko wskazuje na początki życia na Ziemi w pierwotnych ocenach otoczonych beztlenową jeszcze atmosferą. To redukujące chemicznie środowisko sprzyjało spontanicznej syntezie dużej ilości podstwowych cząsteczek organicznych, z aminokwasami włącznie.

   Super, między aminokwasami a DNA jest taka różnica, jak między wyrazami a Encyklopedią Britannica;

Cytat:
Główne pytanie, to jak te cząsteczki połączyły się w dłuższe łańcuche zdolne do samoreplikacji. Szczegółowej odpowiedzi jeszcze nie znamy...

   Super, jeśli poznamy, będziemy mogli pomówić o dowodach, bo na razie mówimy o Twojej wierze, że tak to właśnie przebiegało, w magicznym, nieznanym procesie i środowisku.

Cytat:
Szczegóły są w tej pracy.


"Late accretion impacts may have killed off life on our planet as late as 3.8 × 109 years ago."
Therefore, it is likely that self-replicating systems capable of undergoing Darwinian evolution emerged in a period shorter than the destruction rates of its components"

"development of a filamentous cyanobacterial-like genome would require approximately 7="" ×="">6 years-or perhaps much less"

"it's likely... May have... perhaps" ??? Proszę Cię.

Cytat:
>No więc Ci podałem moje dowody. Teraz kolej na Twoje.

   No więc podałeś mi dowody na to, że nie wiesz chociaż wierzysz, że było tak jak mówisz.

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

Vancalar (1804 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi big_zyd
Cytat:
>>Czyli materia powstała z materii?
>Owe ciężkie cząstki, tak jak i materia znana nam dzisiaj, były specyficzną formą istnienia energii. E=mc2.


   Ba! Równanie Einsteina sugeruje nawet więcej, że być może materia jest niczym innym jak formą energii. Świetnie. To skąd się wzięła ta energia???

Cytat:
>Nie przeszkodziło Ci to jednak nazwać ich tak fundamentalnymi przecież pytaniami?

   Gdybyś czytał inne moje odpowiedzi w bieżącym wątku, zorientowałbyś się, że chodzi mi konkretnie o te dwa:
- jak powstał wszechświat i co to zdarzenie spowodowało
- jak powstało życie.

Cytat:
>>>Twoje odpowiedzi są zbiorem nieudowodnionych hipotez i sformułowań w stylu:
>>"Jak dotąd nie wiadomo"
>Bo nie wiadomo - i co z tego? Sto lat temu nie wiedziano, jak Słońce to robi, że świeci. Masz zamiar jechać na Bogu-Zapchajdziurze, póki na wszystkie możliwe pytania nauka nie odpowie?

   To z tego, że jeśli nie wiadomo, to skąd możesz wiedzieć, że to nie działanie Boga?

Cytat:
>...co jadł na drugie śniadanie Fryderyk II, król bladawców, ...na Markonaucji?

   Aha?

Cytat:
>Nie ma tu symetrii. Istnienie życia (mniejsza o definicje) stwierdzić można empirycznie.

   Ale już istnienia procesu który do jego powstania prowadzi nie można sprawdzić empirycznie... Ja mówię : Bóg, Ty - "magiczny proces". To jest symetria, czy nie?

Cytat:
>>jeśli je za takie uznajesz to po prostu wierzysz, że są.
>Ple, ple.

   Więc wierzysz, wiesz ( to i ja chciałbym poznać dowody Twojej wiedzy), czy "ple ple" to szczyt Twoich możliwości?

Cytat:
>Prawdopodobieństwo inicjacji życia przez Boga jest także (o wiele łatwiej zresztą) policzalne i wynosi 0.

   Super Dawaj te obliczenia
- Zakładasz, że Bóg nie istnieje i łatwo obliczasz prawdopodobieństwo spowodowania jakiegoś wydarzenia przez nieistniejący byt jako 0 ? Genialne...

Cytat:
>>Ty wymagasz ode mnie dowodów na istnienie Boga? To i ja wymagam od Ciebie dowodów na poparcie Twoich wierzeń, że wszechświaty "powstają same".
>Nie widzisz niczego niewłaściwego w porównywaniu dowodu na istnienie czegoś z dowodami na to jak konkretnie powstało coś, czego istnienie wątpliwości nie budzi?

   No przecież o odpowiedź na pytanie jak konkretnie to coś powstało i jaka była tego przyczyna (lub wykazanie, że nie było przyczyny) mi chodzi...

Cytat:
>Nie wiadomo, czy Ty masz rację czy ja
>Wiadomo - ja.

   Cóż, podziwiam Twoją wiarę.

Cytat:
>>"Bóg to inteligentny byt który zainicjował powstanie wszechświata
>A kto zainicjował powstanie tego inteligentnego bytu?

    A jakie to ma znaczenie? Jakie znaczenie w ustaleniu, czy To ja napisałem posta którego czytasz ma pochodzenie mojej matki i z ilu komórek się składam? A może powinieneś przyjąć, że ów pojawił się spontanicznie w wyniku naturalnej ewolucji "czegośtam", bo nie wiesz w jakiej miejscowości się urodziłem?

Cytat:
>Zagadkę powstania jednego niewątpliwie empirycznie uchwytnego "głupiego" bytu (Wszechświata) zastępujesz powstawaniem nieskończonej ilości empirycznie nieuchwytnych bytów inteligentnych, bo to mniej zagadkowe jest?

   Nie chodzi o to, co jest dla Ciebie mniej czy bardziej zagadkowe a jaka jest prawda. A tego po prostu nie wiesz, obojętnie jak byś nie lawirował.

>Gratulacje . Burnyje apłodismienty.

Cytat:
>>"jest kilka hipotez, na razie nie wiadomo..."
>Po prostu uczyć Ci się nie chce .

   Jak widzisz czegoś się nauczyłem:
"jest kilka hipotez, na razie nie wiadomo..."

Cytat:
>Dyktatorzy nie mają nic do rzeczy. Wszystko, co żyje, stara się być możliwie jak najsilniejsze - we własnym dobrze pojętym interesie.

   Widzisz, tak to jest, kiedy oceniasz innych swoją miarką... Ja się akurat nie staram a zdaje się żyję...

Cytat:
>>A produkują takie, dzięki którym można obserwować powstawanie wszechświatów?
>Jeśli trafne okażą się przypuszczenia, że w CERNie da się wytworzyć czarne mikrodziury i jeśli trafna jest hipoteza mówiąca, że każda czarna dziura tworzy wszechświat potomny - to i owszem. W pewnym sensie.

   Ale ja się pytam, czy TERAZ mogę to sprawdzić a nie jakie są Twoje wierzenia na temat tego co się stanie jeśli trafne okażą się jakieś przypuszczenia.

Cytat:
>Pytaj na zdrowie . Tuszę, że podzielisz się z Forumowiczami uzyskaną wiedzą?

   Zdaje mi się, że choćby i sam Bóg stanął obok Ciebie i wszystko Ci wytłumaczył, to i tak byś Mu nie uwierzył, bo przecież "lepiej" "być sprytnym", robić co się chce i "w razie czego" tłumaczyć się, że przecież "dowody były niewystarczające". Powodzenia...

Cytat:
>>(Za jakiś czas na pewno będziesz miał okazję )
>Widzę, Vancalar, że do Wielkiej Formy Polemicznej wracasz?

   No chyba na tyle mnie już znasz

Cytat:
>>Ty wierzysz, że zdanie "bóg istnieje" jest fałszywe a ja, że prawdziwe i w tej chwili żaden z nas nie może wykazać, że ma rację.
>Nie jest tak. Ja wiem na pewno, że zdanie "bóg istnieje" jest pozbawione sensu.


   A nawet Ci prostą definicję podałem
"Wiesz na pewno", że zdanie : "Istnieje inteligentny byt, który stworzył wszechświat" jest pozbawione sensu ( ) ale dowodów nie masz i nie potrafisz tego wykazać...
Jak to się nazywa, jeśli ktoś jest czegoś pewien mimo tego, że nie ma dowodów???
Za Wikipedią:

"Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza przekonanie o czymś. Stanowisko, pogląd, w danym momencie (przy obecnym stanie wiedzy naukowej) nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości."

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#176
11-07-2011 06:06
 Ocena 7 na 7
Fizyk (17637 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Vancalar
> No więc podałeś mi dowody na to, że nie wiesz chociaż wierzysz, że było tak jak mówisz.

Nie, nie wierzę. Napisałem jak prawdopodobnie było. Masz coś lepszego do zaoferowania? Wiarę w nieprawdopodobne?

#177
12-07-2011 05:36
 Ocena 3 na 3
Vytautas (4394 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Vancalar
>Moim zdaniem takich, którzy traktują Pismo Święte i to co jest w nim napisane poważnie jest najwyżej kilka procent a może nawet promile...
   Na tym forum czytałem kiedyś taki żarcik: Kto czytał Pismo i w nie uwierzył, ten jest chrześcijaninem. Kto czytał Pismo i je zrozumiał, ten jest ateistą. Kto nie czytał Pisma, a w nie uwierzył, ten jest katolikiem.
>Kiedy mówię komuś, że jako chrześcijanin nie powinien kraść, kłamać ani zdradzać żony z przygodnie poznanymi panienkami, z reguły patrzy na mnie jak na "nieszkodliwego wariata"...
   I mają rację, bo trzeba mieć nie po kolei, żeby uważać, że religia ma coś wspólmego z etyką.

#178
12-07-2011 20:36
 Ocena 7 na 7
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Vancalar

Ja potrafię napisać posta, więc czemu miałbym negować istnienie kogoś, kto przez miliardy lat doszedł od tworzenia postów, do tworzenia wszechświatów? Wydaje mi się to całkiem sensowne. ( fragment z twego postu Vancalarze z 07.07.2011 godz. 03:03)

To może odpowiesz nam jak ten co ewoluował od postpisacza do wszechswiatodacza powstał i kto za tym stał oraz gdzie i jak ta ewolucja przebiegała?
Te pytania wydają mi się bardzo na miejscu, skoro ty pytasz kto stał za wielkim wybuchem.
O specyfice "sprawcy" wielkiego wybuchu już za moment.

Mój bałwani rozum domaga się odpowiedzi. Religia mówi: "Jest Ktoś, kto jest znacznie starszy i mądrzejszy niż ludzkość, kto stworzył wszechświat i rozliczy każdego z jego uczynków".
Nauka mówi: "wiemy jedno, to NA PEWNO nie BÓG to wszystko stworzył, chociaż nie wiemy jak, kiedy, skąd i dlaczego "wszystko" się wzięło. Dlaczego nie Bóg"? Bo to jest "gupie".
(i też urywek z tego samego postu)

Dlaczego nauka zaczęła sceptycznie podchodzić do bytu bóg, w dodatku świadomego i w dodatku mającego być sprawcą? Już to zdaje się kiedyś gdzieś na forum przerabialiśmy, ale przypomnę.
Ano dlatego, że z doświadczenia jakie nabyliśmy okazało się, że za zjawiskami z jakimi człowiek się stykał (i które nim je pojął i zbadał przypisywał sprawstwu świadomej istoty) nie stoi żaden świadomy byt, a najzwyczajniejsze ślepe i nieświadome procesy.

Tak więc logicznym jest przyjąć, że i na pytania (jak je zwiesz - fundamentalne):
"Skąd się wziął wszechświat"
"Skąd się wzięło życie"
zostanie udzielona odpowiedź (nie gwarantuję, że za naszego życia) już standardowo eliminująca świadomych sprawców, a udowadniająca kolejny zwyczajny proces ze świadomym majsterkowaniem niemający nic wspólnego. Ale nie płacz. Tacy jak ty zawsze będą pytać kto za nim stoi. Schemat twojego postępowania za sekundkę.

Masz mentalność rybki akwariowej, która nie potrafi sobie wyobrazić, że są jeszcze jeziorka, morza, oceany i nikt papu do nich nie sypie z pojemniczka, ani filtra do wody nie konstruuje, ani nawet ... wyobraź sobie nie zmienia wody, starą wylewając do sracza.

A teraz schemacik.
Twoje pytanie:
"Skąd wziął się wszechświat"
Odpowiedź: "z Wielkiego wybuchu".
Odpowiedź mająca swoje potwierdzenie, ot w takim kosmicznym promieniowaniu tła.


A co ty masz na potwierdzenie swojej odpowiedzi czyli, że wszechświat wziął się z mocy sprawczej boga? Nic.
Ale naturalnie nie wykazujesz śladu zażenowania i momentalnie obracasz pytanie w: "a skąd wziął się wielki wybuch?".
Może kiedyś i na to odpowiemy, póki co możesz chwilę tryumfować.

Jeśli odpowiedź znajdą naukowcy po twym zejściu z tego łez padołu nie będziesz się musiał wstydzić swej ignorancji, tak jak nie konają ze wstydu ci, co spisywali bajeczkę pt.Genesis, a którzy, w co nie wątpię, byli pewni, że fakty najświętsze spisują. Jak widać i śmierć ma swoje dobre strony.


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#179
13-07-2011 13:40
 Ocena 1 na 1
Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ratunku kreacjonizm!
>Ratunku kreacjonizm!
>bliska mi osoba "nie wierzy" w teorię ewolucji, a "wierzy" w
>kreacjonizm.

Nie ma sensu przeciwstawiać kreacjonizm ewolucji i odwrotnie: ewolucję kreacji, ponieważ czego innego dotyczy jedno a czego innego drugie.

Ewolucja to zmiana tego co już jest a kreacja to stworzenie tego czego jeszcze nie ma.

Zatem ,zgodnie z logiką , kreacja rzeczy musi poprzedzać jej ewolucję.

Jeśli odrzucimy kreację rzeczy to popadamy w absurd : nic ewoluje i staje się jakąś rzeczą. Każdy przyzna ,że nie jest racjonalne głoszenie takiego absurdu !

Zatem proszę się nie bać kreacjonizmu - bez niego nie byłoby niczego co by mogło ewoluować.

#180
13-07-2011 14:03
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Parys

>Zatem proszę się nie bać kreacjonizmu - bez niego nie byłoby niczego co by mogło ewoluować.
Cóż tedy zostało wykreowane? Nie trylobit, nie królik i nie człowiek; nie borowik szlachetny, nie pelargonia bluszczolistna i nie dąb szypułkowy; nawet nie wirusy i nie priony. Co w takim razie? Atom wodoru?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365