Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ratunku kreacjonizm!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
04-07-2011 21:52tigerandlily (194 punktów)Ratunku kreacjonizm!
Ocena 9 na 9
Witajcie, to mój pierwszy post na forum, a piszę go w desperacji . Otóż przez przypadek, podczas jakiejś rozmowy okazało się, że bliska mi osoba "nie wierzy" w teorię ewolucji, a "wierzy" w kreacjonizm. Dodam, że jest to osoba o wyższym wykształceniu przyrodniczym (sic!) ale będąca luźno związana ze Świadkami Jehowy. Na "dowód" kreacjonizmu przyniosła mi dwie broszurki wydane przez nich "Czy życie zostało stworzone?" oraz "Pochodzenie życia, 5 pytań, które warto rozważyć". Klikając w tego linka (zgodnie z życzeniem Autorki wątku link usunęłam - M.) można sobie przeczytać jedną z nich. Nie chcę się tu rozpisywać o pseudonaukowym bełkocie, "bibliografii" i bezczelnym cytowaniu Dawkinsa jaki serwują nam te publikacje. Właściwie jest dla mnie trochę bez sensu polemizowanie z kimś, kto wierzy we wróżki, ale osoba, o której wspomniałam, jest dla mnie bardzo ważna. Chciałam więc w kilku zgrabnych punktach przedstawić tej osobie dowody na ewolucję. Wklikałam w google "dowody na ewolucję" i co otrzymałam na pierwszej stronie? właściwie NIC. Tekst na bryku, ściądze, filmik na youtubie. Na drugiej jeden warty uwagi tekst, plus tekst z Racjonalisty i link do strony inteligentnego projektu. Internet jest w tej chwili głownym źródłem wiedzy. Na pierwszych dwóch stronach nie pojawiają się informacje mające rzetelne źródła, ani strony o pewnym prestiżu naukowym. Przeciętny poszukiwacz informacji w google nie wychodzi poza dwie pierwsze strony. Dla porównania wklikałam to samo hasło po angielsku. Na pierwszym miejscu "Evolution FAQ". Potem też następuje trochę bełkotu (zastanawiające, czemu pod tym hasłem wyskakują w większości strony religijne, zamiast racjonalnych? ) Czy nie uważacie, że warto stworzyć taką stronę po polsku? Dla uczniów, studentów, dla każdego.
Wracam jednak do meritum. Głownym dylematem owej osoby "wyznającej" kreacjonizm jest pochodzenie białka, przynajmniej tak zrozumiałam. Oczywiście dla mnie jest jasne, że brak odpowiedzi na jakiś problem, w tym wypadku, pochodzenia/powstania, nie oznacza automatycznie, że jest ono magiczne/boskie. Jestem jednak psychologiem, nie biologiem, trudno mi rzucać naukowymi danymi dotyczącymi powstawania białek. Jak to jest z tymi białkami a ewolucją?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
Vancalar (1804 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Ania...

Cytat:
>>Wystarczy seria eksperymentów, które pokazują po kolei reakcje chemiczne zachodzące w warunkach naturalnych, która prowadzi choćby od tych najprostszych aminokwasów uzyskanych przez Millera do żywej komórki.


Cytat:
>Joan Oro - synteza nukleotydu adeninowego (1961) oraz innych rodzajów nukleotydów (1967).
>Sidney W. Fox - spontaniczna polimeryzacja peptydów i formowanie "mikrosfer peptydowych" (1950-1670)
>M.E. Eigen, P. Schuster - hipercykle RNA - białko. Później odkrycie rybozymów.
>Jack Szostak (nagroda Nobla w 2009 za wyjaśnienie roli telomerów), głównie badania kompartmentacji oraz RNA
>G.Cairns-Smith - udział kryształów, jako prekursorów i katalizatorów polimeryzacji.

   I to według Ciebie jest seria eksperymentów po kolei odzwierciedlająca przejście od materii nieożywionej do żywej komórki ???
archiwum.polityka.pl/art/od-rna-do-dna,425777.html
www.newswe(*)ianie-na-tropie-obcych,73596,1
Nawet to, co podałaś, co w "porównaniu książkowym" można by opisać jako: "pojawiło się proste zdanie - ala ma kota", rodzi wiele problemów, jest nieoczywiste i potrzeba nieraz karkołomnych założeń, żeby uprawdopodobnić takie scenariusze (choćby "kryształowe" replikatory.)

Cytat:
>To tylko przykłady, jest takich eksperymentów o wiele więcej.
>Oczywiście, to nadal nie wystarczy.

    Oczywiście, że nie wystarczy, z wyżej podanych powodów.

Cytat:
>>Tymczasem sam Dawkins twierdzi, że "wszechświat wygląda jak zaprojektowany, chociaż nie jest zaprojektowany" (Bóg urojony, Wspinaczka... ). Mamy więc bezpośrednie dowody na to, że inteligentne istoty potrafią tworzyć projekty (ludzie) ale chociaż cały wszechświat (czy DNA) wygląda na zaprojektowany to nie jest zaprojektowany, bo "to głupie".
>Chyba nie zrozumiałeś tych książek.


Cytat:
>Czy istnienie książki opisującej cokolwiek jest wystarczającym dowodem?
>W takim razie istnienie książki opisującej proces biogenezy jest równie dobry.
>A jednak domagasz się bardziej wiarygodnych dowodów.

   Oczywiście, że jest "równie dobry"! jako "dowód". Po raz kolejny piszę, że ani Ty ani ja NIE MAMY dowodów, tylko wierzymy, że to czy tamto jest prawdą. I po raz kolejny odzywam się w tym wątku, bo proszę, żeby szanować czyjeś odmienne zdanie. Ja szanuję Waszą wiarę i nikogo idiotą czy "miernotą" nie nazywam. Może i Wy byście mogli...?

Cytat:
>Hipoteza boga nie ma nawet sensownej ksiązki, bo Biblia - z całym szacunkiem - do sensownych nie należy.

   -"chyba nie zrozumiałaś tej książki".

Cytat:
To stek mitów, koszmarnych opisów morderstw w imię boga i z jego imieniem na ustach, kazirodczych związków, ofiar z ludzi, ludobójstwa, okraszony złagodzonym opisem życia półmitycznej postaci, przerobionym przez autorów na dziesiątą stronę. Tym jest Biblia.

   Ale.. Czytałaś Ją ? (por. Izajasza, Jeremiasza, ew. Jana)

Cytat:
>Ale nadal twierdzisz, że jest wystarczająca?

   Nigdzie i nigdy nie twierdziłem, że Biblia jest wystarczająca. Sama w sobie by mnie do niczego nie przekonała.

Cytat:
>A może nie Biblia? Opisy powstania świata i życia były od zawsze, może to Grecy mieli rację? Albo Szejeni?

    Wybacz ale jeśli porównujesz Biblię do podań Czejenów to tak jakbyś zestawiała "Panoramę racławicką" z malowidłami naskalnymi.

Cytat:
>>   Wstawianie mi minusów jak leci, bo "walnęłaś focha" niczego tu nie zmienia.
>Minusy argumentuję na forum.
>Jeśli wstawiam, to za wyjątkowo puste slogany powtarzane bez zastanowienia po raz setny.

   Chwila, to ja wciąż słyszę, że Bóg to zabobon i jest do niczego nie potrzebny, bo "nauka to łatwo tłumaczy", proszę o jakieś "łatwe tłumaczenia" a ponieważ ich nie otrzymuję proszę ponownie... Dla mnie takie twierdzenie bez pokrycia to właśnie pusty slogan... Niby są dowody ale ich nie ma...

Cytat:
>Jasne.
>To nie ty masz dać się przekonać. Nie jest tak, że istnieje teza A która jest idealną prawdą a zwolennicy tezy B mają przekonać zwolenników tezy A.

   Oczywiście, że jest tak, że istnieje teza A, czy B, która ma dokładne odzwierciedlenie w faktach, więc jest "idealną prawdą" (np. 2+2=4). Z drugiej strony nie mam wcale zamiaru Cię godzinami "przekonywać" bo to nie ma najmniejszego sensu. Dyskusja polega na wymianie poglądów. Ty wierzysz w to, ja w co innego. Z chęcią zmienił bym swoje zapatrywania i przyjął Twoje, gdyby były spójne. Tymczasem każesz mi wierzyć, że wszystko powstaje samo z niczego nie wiadomo dlaczego ale moje twierdzenie, że umysł potrafi tworzyć skomplikowane i uporządkowane struktury, więc najprawdopodobniej "wszechświat i cała reszta" też jest skutkiem działania umysłu uważasz za głupie...

Cytat:
Tyle, że takich dowodów zwyczajnie nie ma. Żadnych.

   Oczywiście, że nie ma dowodów. Ani na poparcie mojej ani Twojej tezy. Powtarzam to po raz któryś z kolei. To kwestia wiary.

Cytat:
Ani argumentów, ani eksperymentów cząstkowych, ani niczego namacalnego w taki sposób, w jaki namacalne są badania naukowe.

Nie ma argumentów przemawiających za działaniem umysłu ?
Zasada antropiczna, Linie widmowe atomów, układ okresowy pierwiastków, budowa DNA, łatwość opisu matematycznego rzeczywistości, wreszcie "odpowiednie" ułożenie ziemi w przestrzeni czy choćby stabilność klimatu, piękno przyrody miłość i zachwyt...
Oprócz pojęć abstrakcyjnych, wszystkie w/w można badać empirycznie.

Cytat:
>Dopóki SAM nie potrafisz takiej argumentacji przedstawić, to nie sądzisz, że wypadałoby nabrać trochę pokory?

   Od paru lat ją przedstawiam. Chcesz podyskutować np. o układzie okresowym, czy o korelacji między atomami ? Jestem chętny i gotowy. Poza tym nie o to mi chodzi. Mam nabrać pokory i przytakiwać Wam, kiedy otwarcie i publicznie lżycie mnie i obrażacie tylko dlatego, że myślę inaczej? (to ostatnie akurat nie dotyczy Ciebie personalnie)

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#317
26-07-2011 12:55
 Ocena 6 na 6
Ania... (14138 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Vancalar
>   I to według Ciebie jest seria eksperymentów po kolei odzwierciedlająca przejście od materii nieożywionej do żywej komórki ???
Odzwierciedlająca możliwość różnych etapów.

>archiwum.polityka.pl/art/od-rna-do-dna,425777.html
>www.newswe(*)ianie-na-tropie-obcych,73596,1
>Nawet to, co podałaś, co w "porównaniu książkowym" można by opisać jako: "pojawiło się proste zdanie - ala ma kota", rodzi wiele problemów, jest nieoczywiste i potrzeba nieraz karkołomnych założeń, żeby uprawdopodobnić takie scenariusze (choćby "kryształowe" replikatory.)
Kryształowe replikatory to tylko jedna z hipotez. Jest ich więcej.

>Cytat:
>Czy istnienie książki opisującej cokolwiek jest wystarczającym dowodem?
>>W takim razie istnienie książki opisującej proces biogenezy jest równie dobry.
>>A jednak domagasz się bardziej wiarygodnych dowodów.

>   Oczywiście, że jest "równie dobry"! jako "dowód". Po raz kolejny piszę, że ani Ty ani ja NIE MAMY dowodów, tylko wierzymy, że to czy tamto jest prawdą. I po raz kolejny odzywam się w tym wątku, bo proszę, żeby szanować czyjeś odmienne zdanie. Ja szanuję Waszą wiarę i nikogo idiotą czy "miernotą" nie nazywam. Może i Wy byście mogli...?
Widzisz - w nauce nie ma i nie będzie dowodów 100%, jakich oczekujesz. Nie ma bowiem tak nauka nie działa. Jeśli ktoś mówi Ci, że wie na pewno i tylko on ma rację, to nie jest raczej naukowce, tak mówi religia co najwyżej.
Dlatego NIGDY nie dostaniesz takiego dowodu, jaki by Cię satysfakcjonował. W rzeczy samej, nie ma takiego dowodu na przebieg fotosyntezy, chociaż wiemy o niej sporo i chyba nie masz z tym problemu.
Pytanie, która z opcji jest BARDZIEJ wiarygodna i PEŁNIEJ odpowiada obserwacjom. Tak to się robi w nauce, stawia hipotezy obok siebie i wybiera tę lepszą.

>Cytat:
To stek mitów, koszmarnych opisów morderstw w imię boga i z jego imieniem na ustach, kazirodczych związków, ofiar z ludzi, ludobójstwa, okraszony złagodzonym opisem życia półmitycznej postaci, przerobionym przez autorów na dziesiątą stronę. Tym jest Biblia.

>   Ale.. Czytałaś Ją ? (por. Izajasza, Jeremiasza, ew. Jana)
Czytałeś ją? por. księga Jozuego w całości. Opowieść o Noe, Hiobie, Abrahamie i Izaaku.

>Cytat:
>A może nie Biblia? Opisy powstania świata i życia były od zawsze, może to Grecy mieli rację? Albo Szejeni?

>    Wybacz ale jeśli porównujesz Biblię do podań Czejenów to tak jakbyś zestawiała "Panoramę racławicką" z malowidłami naskalnymi.
Znasz ich wierzenia?
Są często bardziej spójne i bardziej eleganckie niż opowieść o bogu, który kazał wybić niewinne miasta tylko po to, aby jego wybrane plemię nomadów mogło zająć ich mienie. Potem w imię grzechu popełnionego przez alegoryczne postaci zsyła samego siebie, aby przebłagac samego siebie.

>   Chwila, to ja wciąż słyszę, że Bóg to zabobon i jest do niczego nie potrzebny, bo "nauka to łatwo tłumaczy", proszę o jakieś "łatwe tłumaczenia" a ponieważ ich nie otrzymuję proszę ponownie... Dla mnie takie twierdzenie bez pokrycia to właśnie pusty slogan... Niby są dowody ale ich nie ma...
Są. Dostałeś je. Przytocz mi porównywalne na Twoją hipotezę, albo wszem i wobec ogłoszę, że masz relatywistyczny sposób prowadzenia dyskusji, oczekując od innych znacznie więcej, niż sam potrafisz zaoferować.
Masz choćby malutki dowodzik, porównywalny z udowodnieniem spontanicznego tworzenia kompartymentów?
Masz jakąś malutką hipotezę, tłumaczącą jak mogła wglądać kreacja?
Albo chociaż jakieś wyjaśnienie, jak taki twór, jak bóg może działać, może jakieś prawa fizyczne, mechanizm jego aktywności?

>   Oczywiście, że jest tak, że istnieje teza A, czy B, która ma dokładne odzwierciedlenie w faktach, więc jest "idealną prawdą" (np. 2+2=4).
Że niby teza boga?
Absurd.
Odpowiedz na pytania szczegółowe, które sam zadajesz alternatywnej tezie, to porozmawiamy.
Ja potrafię Ci opowiadać, jak prawdopodobnie wyglądała ewolucja świata chemicznego, jakie były później koleje ewolucji jednokomórkowców itd.
Potrafisz mi opowiedzieć, jak wyglądał proces kreacji? Jak wyjaśnić ten fenomen?

>Z drugiej strony nie mam wcale zamiaru Cię godzinami "przekonywać" bo to nie ma najmniejszego sensu. Dyskusja polega na wymianie poglądów. Ty wierzysz w to, ja w co innego.
Nie myl Twojej wiary z poglądami opartymi na argumentach i obserwacjach.

>Z chęcią zmienił bym swoje zapatrywania i przyjął Twoje, gdyby były spójne. Tymczasem każesz mi wierzyć, że wszystko powstaje samo z niczego nie wiadomo dlaczego ale moje twierdzenie, że umysł potrafi tworzyć skomplikowane i uporządkowane struktury, więc najprawdopodobniej "wszechświat i cała reszta" też jest skutkiem działania umysłu uważasz za głupie...
Tak. Dokładnie. Co więcej, uważam cię za niezdolnego do analizy i oceny hipotezy naukowej.

>   Oczywiście, że nie ma dowodów. Ani na poparcie mojej ani Twojej tezy. Powtarzam to po raz któryś z kolei. To kwestia wiary.
Nie. To nie jest kwestia wiary.
I po raz kolejny mylisz ocenę tezy z wiarą.
Teza boga nie ma ani jednego argumentu.
Teza ewolucji ma argumenty w postaci eksperymentów cząstkowych.Nawet jeśli ocenię wartość tych argumentów na zaledwie 5% oceny całego procesu, co jest zapewne zaniżoną wartością, to jest to BARDZIEJ wiarygodne niż całkowity brak argumentów, wyjaśnień, hipotetycznych opisów mechanizmu itd.

>Nie ma argumentów przemawiających za działaniem umysłu ?
>Zasada antropiczna, Linie widmowe atomów, układ okresowy pierwiastków, budowa DNA, łatwość opisu matematycznego rzeczywistości, wreszcie "odpowiednie" ułożenie ziemi w przestrzeni czy choćby stabilność klimatu, piękno przyrody miłość i zachwyt...
Jaaasne.
W jaki sposób?

#318
26-07-2011 13:22
 Ocena 13 na 13
Meretseger (61860 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Vancalar
>Po raz kolejny piszę, że ani Ty ani ja NIE MAMY dowodów, tylko wierzymy, że to czy tamto jest prawdą.
No dobrze, powiedzmy, że synteza nukleotydów, polimeryzacja peptydów i inne zjawiska, które wyliczyła Ania... to nie dowody, a poszlaki. Jednak są. Tymczasem na istnienie Boga nawet poszlak nie ma...
>Ja szanuję Waszą wiarę
To nie wiara, to przekonanie oparte o naukowe przesłanki.
>i nikogo idiotą czy "miernotą" nie nazywam. Może i Wy byście mogli...?
Z całą pewnością. Nawet nie śmiałabym.
>    Wybacz ale jeśli porównujesz Biblię do podań Czejenów to tak jakbyś zestawiała "Panoramę racławicką" z malowidłami naskalnymi.
Zestawienie uprawnione. Malowidła naskalne w niczym nie ustępują "Panoramie racławickiej". Inna tematyka, inny styl, inne materiały i technika, a jednak... Przy tym bardziej skłonna jestem nazwać wielką Sztuką (przez wielkie S) te właśnie malowidła.
>   Chwila, to ja wciąż słyszę, że Bóg to zabobon i jest do niczego nie potrzebny, bo "nauka to łatwo tłumaczy", proszę o jakieś "łatwe tłumaczenia"
Są rzeczy, które nauka tłumaczy "łatwo", są też takie, które tłumaczy "trudno", ale to nie powód, by gdzieś wstawiać Boga. Według mnie uczciwiej jest powiedzieć "jeszcze nie wiem, dlaczego to tak" niż "Bóg tak zmajstrował".
>Z chęcią zmienił bym swoje zapatrywania i przyjął Twoje, gdyby były spójne. Tymczasem każesz mi wierzyć, że wszystko powstaje samo z niczego nie wiadomo dlaczego ale moje twierdzenie, że umysł potrafi tworzyć skomplikowane i uporządkowane struktury, więc najprawdopodobniej "wszechświat i cała reszta" też jest skutkiem działania umysłu uważasz za głupie...
Może nie tyle za "głupie", ile za zupełnie pozbawione podstaw. Taka analogia nie zachodzi.
>Nie ma argumentów przemawiających za działaniem umysłu ?
>Zasada antropiczna, Linie widmowe atomów, układ okresowy pierwiastków, budowa DNA, łatwość opisu matematycznego rzeczywistości, wreszcie "odpowiednie" ułożenie ziemi w przestrzeni czy choćby stabilność klimatu, piękno przyrody miłość i zachwyt...
>Oprócz pojęć abstrakcyjnych, wszystkie w/w można badać empirycznie.
I się bada. Układ okresowy jest tworem człowieka nazwiskiem Mendelejew. Tak je pogrupował, bo to wygodne. Nie ma absolutnie żadnych podstaw, by przypuszczać, że pierwiastki stworzył jakiś "umysł". Są produktem całkowicie naturalnym.
Co jest takiego w budowie DNA, co Cię niepokoi?
Matematyczny opis rzeczywistości wcale nie jest taki łatwy, ludzie się nad nim biedzili przez tysiąclecia i jeszcze nie skończyli.
Ułożenie Ziemi w przestrzeni jest wynikiem oddziaływań podstawowych, zdaje się, że głównie grawitacji.
Klimat nie jest stabilny wcale! Wciąż się miota od zlodowaceń typu Ziemia-śnieżka (kriogen) po lasy strefy umiarkowanej wokół biegunów (paleogen).
Piękno przyrody to też efekt naturalnych procesów.
>otwarcie i publicznie lżycie mnie i obrażacie
My, Prześwietna Meretseger, tego nie robimy


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#319
26-07-2011 13:44
 Ocena 4 na 4
Przemek J. (3008 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Meretseger
A szanowne panie karmią kolejnego trolla, aż mu brzuchol pęknie Co jest nieco dziwne w odniesieniu do Twojego nicka Meretseger. Przecież to wszystko już było, wszystkie te wątki zaczynające się od prowokacyjnego pytania wyglądają niemal identycznie. Schemat jest prosty: prowokacyjne pytanie, kilka bardziej lub mniej sensownych odpowiedzi i zaczyna się "jazda". Czyli teista zaczyna się czepiać szczegółów i zależnie od swojego poziomu przechodzi do bluzgania lub zabiegów erystycznych by na koniec dobijać wymęczonych dysputantów wracają co do początku dyskusji, tymi samymi pytaniami ubranymi w nowe słowa.

Nie da się dyskutować z kimś kto nie rozróżnia wiary od dowodu naukowego i stawia pomiędzy nimi znak równości. Nie da się dyskutować z kimś kto myli skutek i przyczynę. Nie da się dyskutować z kimś kto "prawy wiary" myli z doświadczeniami naukowymi.

A wystarczy na samym początku zacząć od pytań i sugestii: a jak sam uważasz? Dlaczego nie poszukasz w Internecie? Itd.

Naprawdę bawią was takie sparingi słowne, choć już na początku wiadomo, że one niczemu nie służą, no może tylko odgrzebywaniu w pamięci wciąż tych samych argumentów?

#320
26-07-2011 13:54
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Przemek J.
Przepraszam

Po prostu jest pewna porcja absurdu, po której muszę zareagować...
To silniejsze ode mnie...
nałóg jakiś!

#321
26-07-2011 14:23
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Przemek J.
>A szanowne panie karmią kolejnego trolla
Nie, Vancalar nie jest "kolejnym trollem". Jest starym użytkownikiem forum i rokuje nadzieje

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#322
26-07-2011 14:25
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Przemek J.
>A szanowne panie karmią kolejnego trolla, aż mu brzuchol pęknie
Prawie Pan ma rację, ale nasze forum pełni różnorodne funkcje, począwszy od intelektualnej zabawy, a skończywszy na dydaktyce. Mamy tu kilku stałych trolli, których Pan dobrze opisał i cały czas wskakują nam trolle efemerydalne.
Trolli z zasady powinno się lekceważyć i omijać ich zaczepki, ale gdy troll na skutek swej mądrości lub tylko przypadku trafia w problem, który należy wyjaśnić, to trudno go ominąć. Ponadto warto pamiętać, że mamy tu inteligentnych czytelników, ciekawych świata, na różnym stopniu rozwoju intelektualnego. Można im mówić zobaczcie jaki ja jestem mądry, że to rozumiem lub zobaczcie jakie to proste, gdy prosto się wyjaśni całą tego złożoność. Spotykam tu mądrych ludzi, którzy komunikatywnie potrafią wyjaśnić złożone problemy nauk, w których są specjalistami. Czasem robią to nawet w polemice z trollem.

Pozdrawiam.

@@@
.

#323
26-07-2011 14:34
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Meretseger
.
>Nie, Vancalar nie jest "kolejnym trollem". Jest starym użytkownikiem forum i rokuje nadzieje
Zaliczałem Panią do niewierzących, a w Pani jeszcze tyyyyle wiary.
Powiem tu szczerze - w racjonalizm Pana Vancalara już nie uwierzę.
Jak mawiała jedna z moich znajomych:
- "To taki typ - a ten typ tak ma"

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#324
26-07-2011 14:51
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!

>Zaliczałem Panią do niewierzących, a w Pani jeszcze tyyyyle wiary.
W ludzi wierzę... czasami

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#325
26-07-2011 15:15
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Meretseger
>W ludzi wierzę... czasami
Tak serio to ja też, choć już tyle razy przekonywałem się, że nie warto.

Pozdrawiam.

@@@
.

#326
27-07-2011 11:41
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi Vancalar
>> "This suggests a more precise definition of nothing. Nothing is a state that is the simplest of all conceivable states."
>Skoro "nic" jest najprostszą formą wszystkich stanów, to Bóg jest najpełniejszą, najdoskonalszą formą. Właśnie odpowiedziałeś, dlaczego jest Bóg.

Tego typu bełkot podsumował niedawno TyDraniu: wielka nieobecność Boga jest oczywiście oznaką jego obecności .

>>>Gdybyś czytał inne moje odpowiedzi w bieżącym wątku,
>>Znam przyjemniejsze sposoby marnowania czasu.
>Czyli ogólnie nie wiesz o czym piszę,

W istocie - nie spodziewam się zresztą, by ktokolwiek wiedział .

>tak chciałeś się przyczepić??

Aha . Ale już mi się znudziło.

>>>>Nie ma tu symetrii. Istnienie życia (mniejsza o definicje) stwierdzić można empirycznie.
>>>Ale już istnienia procesu który do jego powstania prowadzi nie można sprawdzić empirycznie...
>>Niby czemu?
>Toć pytam Cie od kilku postów jak można sprawdzić,

Nie ma powodu sądzić, by proces, który zainicjował powstanie życia, nie był do powtórzenia w laboratorium. W obiegu są wciąż takie same atomy i takie same energie.

>a Ty mi, że "ple ple"

Aha .

>albo, że "mnie do CERNU nie wpuszczą...

Bo nie wpuszczą - i słusznie.

>nie ma powodu sądzić, że obecność Boga jest co do zasady bardziej "magiczna" niż powstawanie wody z tlenu i wodoru...

Doprawdy?

>Jeśli twierdzisz, że "cośtam" zaszło w wyniku procesu którego nie znasz i nie potrafisz opisać

Jedyne, co twierdzę, to to, że świat i procesy w nim zachodzące obywają się bez nadprzyrodzonych interwencji.

>ale "było tak jak mówisz bo tak a ja jestem gupi"

Najwyraźniej faktycznie jesteś - niedawno rzuciło mi się w oczy, że wciąż nie dajesz rady odróżnić doboru naturalnego od przypadku mimo tego, że pół Forum już próbowało Ci pomóc.

>>>Zakładasz, że Bóg nie istnieje i łatwo obliczasz prawdopodobieństwo spowodowania jakiegoś wydarzenia przez nieistniejący byt jako 0?
>>Nie muszę zakładać - reszta jak wyżej.
>   Pewnie, że nie "musisz", musisz tylko wtedy, jeśli chcesz postępować zgodnie z założeniami logiki matematycznej: Nie można orzekać o prawdziwości/fałszywości zdań których wartości logicznej nie znamy...

Zdanie "Bóg istnieje" nie ma żadnej wartości logicznej.

>>Jezu... nie mógł stworzyć Wszechświata, bo sam przed stworzeniem Wszechświata (tj. takich jego elementów jak czas, przestrzeń, materia etc.) już był Wszechświatem (póki co - jednoelementowym) - więc kto stworzył ten Wszechświat jednoelementowy? Itd. - ad infinitum...
>   Przecież sam odpowiedziałeś:
>www.csicop(*)_something_rather_than_nothing

Znów nie zrozumiał...

>- ">A nawet Ci prostą definicję podałem
>Głupią."
>Ot siła Twojej retoryki...

Dlaczego Twoja definicja Boga jest głupia, to Ci przecie wyjaśniałem. Nie pojąłeś - nie mój problem.

>Argument z "jawnej kretyńskości", z "samoupodlenia", "zafiksowania" i "głupoty definicji z uwagi na jej głupotę"
>   Jak już kiedyś wspomniałem, być może pod budką z piwem tego typu "argumenty" w postaci obelg są "mocne"

Się nie rozbecz...

>ale ja nie lubię rozmawiać z ludźmi, którzy nie potrafią uszanować odrębnego zdania rozmówcy

Twoje "zdanie odrębne" nawet na cień szacunku nie zasługuje - wielekroć tłumaczyłem Ci dlaczego.

>i uważają, że wyzwiska są dobrą metodą prowadzenia dyskusji więc standardowo - EOT, jak będziesz miał do powiedzenia coś sensowniejszego niż inwektywy, to z chęcią porozmawiam.

Do Ciebie i tak nic nie dotrze - co tyle razy już się okazywało...

>"Wiesz na pewno", że zdanie : "Istnieje inteligentny byt, który stworzył wszechświat" jest pozbawione sensu ( ) ale dowodów nie masz i nie potrafisz tego wykazać

...ot, choćby w tej sprawie.

>>>Jak to się nazywa, jeśli ktoś jest czegoś pewien mimo tego, że nie ma dowodów???
>>Głupota.
>Przynajmniej odrobina samokrytyki na koniec.

Dópa .


Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)

#327
06-08-2011 23:37
 Ocena-1 na 1
shalom77 (-12 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ratunku kreacjonizm!
>Witajcie, to mój pierwszy post na forum, a piszę go w desperacji . Otóż przez przypadek, podczas
>jakiejś rozmowy okazało się, że bliska mi osoba "nie wierzy" w teorię ewolucji, a "wierzy" w
>kreacjonizm. Dodam, że jest to osoba o wyższym wykształceniu przyrodniczym (sic!) ale będąca luźno
>związana ze Świadkami Jehowy. Na "dowód" kreacjonizmu przyniosła mi dwie broszurki wydane przez nich
>"Czy życie zostało stworzone?" oraz "Pochodzenie życia, 5 pytań, które warto rozważyć". Klikając w
>tego linka (zgodnie z życzeniem Autorki wątku link usunęłam - M.) można sobie
>przeczytać jedną z nich. Nie chcę się tu rozpisywać o pseudonaukowym bełkocie, "bibliografii" i
>bezczelnym cytowaniu Dawkinsa jaki serwują nam te publikacje. Właściwie jest dla mnie trochę bez
>sensu polemizowanie z kimś, kto wierzy we wróżki, ale osoba, o której wspomniałam, jest dla mnie
>bardzo ważna. Chciałam więc w kilku zgrabnych punktach przedstawić tej osobie dowody na ewolucję.
>Wklikałam w google "dowody na ewolucję" i co otrzymałam na pierwszej stronie? właściwie NIC. Tekst
>na bryku, ściądze, filmik na youtubie. Na drugiej jeden warty uwagi tekst, plus tekst z Racjonalisty
>i link do strony inteligentnego projektu. Internet jest w tej chwili głownym źródłem wiedzy. Na
>pierwszych dwóch stronach nie pojawiają się informacje mające rzetelne źródła, ani strony o pewnym
>prestiżu naukowym. Przeciętny poszukiwacz informacji w google nie wychodzi poza dwie pierwsze
>strony. Dla porównania wklikałam to samo hasło po angielsku. Na pierwszym miejscu "Evolution FAQ".
>Potem też następuje trochę bełkotu (zastanawiające, czemu pod tym hasłem wyskakują w większości
>strony religijne, zamiast racjonalnych? ) Czy nie uważacie, że warto stworzyć taką stronę po
>polsku? Dla uczniów, studentów, dla każdego.
>Wracam jednak do meritum. Głownym dylematem owej osoby "wyznającej" kreacjonizm jest pochodzenie
>białka, przynajmniej tak zrozumiałam. Oczywiście dla mnie jest jasne, że brak odpowiedzi na jakiś
>problem, w tym wypadku, pochodzenia/powstania, nie oznacza automatycznie, że jest ono
>magiczne/boskie. Jestem jednak psychologiem, nie biologiem, trudno mi rzucać naukowymi danymi
>dotyczącymi powstawania białek. Jak to jest z tymi białkami a ewolucją?

no tak, znowu każdy dowód na kreacjonizm to pseudonauka....
każdy...
ależ to profesjonalne i rzeczowe podejście do tematu
wow
ewolucja zawsze prawdziwa
kreacjonizm zawsze zły
nie ważne że ewolucja nie jest teorią naukową i nikt jej nigdy nie dowiódł
tu można wieszać na kreacjonizmie psy bo przecież on się źle kojarzy...
a my nie chcemy tego prawda
ewolucjoniści mają zawsze rację i oni podążają za prawdziwą nauką
prawda??
ich linki fakty, materiały, artykuły są zawsze konkretne i rzeczowe
ale jak ich zapytasz o kilka prostych wątpliwości to NIE MA KTO BY SIĘ PODJĄŁ TEMATU
nie ma nikogo...
ateiści czytają książki którymi się mogą pochwalić ale nie zadadzą sobie pytania dlaczego to, a skąd tamto, a jak możliwe jest to i owo
dr kent hovind zaoferował 10 tys, dolarów temu kto udowodni teorię ewolucji a ponieważ wszyscy polegali na swojej rzekomej wiedzy opartej o fantastyczne materiały i dowody, to podniósł stawkę do 250 tys. dol....

#328
07-08-2011 09:13
 Ocena 2 na 2
hubin (2274 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi shalom77

>no tak, znowu każdy dowód na kreacjonizm to pseudonauka....
>każdy...
>ależ to profesjonalne i rzeczowe podejście do tematu
>wow

Widzisz to nie jest mecz, jeżeli brak jest dowodów na poparcie kreacjonizmu to cóż podziela on żywot stwórcy...

>ewolucja zawsze prawdziwa
>kreacjonizm zawsze zły
>nie ważne że ewolucja nie jest teorią naukową i nikt jej nigdy nie dowiódł

lubczasopi(*)ost/322662,ewolucji-nie-teoria
Masz tu na temat ewolucji i jej naukowych podstaw małą notkę, myślę że możesz już zacząć używać teorii ewolucji lub teorii doboru naturalnego bo to zdaje się z tym chcesz polemizować.

>tu można wieszać na kreacjonizmie psy bo przecież on się źle kojarzy...
>a my nie chcemy tego prawda
>ewolucjoniści mają zawsze rację i oni podążają za prawdziwą nauką
>prawda??

Znowu ta twoja fiksacja na słowie prawda, czasami można odnieść wrażenie, że przelewasz na forum dyskusję która odbywa się w twojej głowie, gdyby tak było ponownie zalecam kontakt ze specjalistą.

Nie podałeś żadnego argumentu na poparcie kreacjonizmu, kreacjonizm jako pseudo nauka jest jedynie odpowiedzią na teorię ewolucji nie ma żadnej podstawy opartej na obserwacji otaczającego nas świata. Polega głównie na rojeniach i interpretacji książki osobników religijnych.

>ich linki fakty, materiały, artykuły są zawsze konkretne i rzeczowe
>ale jak ich zapytasz o kilka prostych wątpliwości to NIE MA KTO BY SIĘ PODJĄŁ TEMATU
>nie ma nikogo...

To miejsce czeka na ciebie jak rzekł klasyk...

>ateiści czytają książki którymi się mogą pochwalić ale nie zadadzą sobie pytania dlaczego to, a skąd tamto, a jak możliwe jest to i owo

Mylisz się, stale sobie zadajemy różne pytania, tyle że nie szukamy odpowiedzi zgodnych z książką sprzed dwóch tysięcy lat, powiem ci nawet że pytania o kosmologię i kosmogonię wszechświata są znacznie starsze niż twoja książka.

>dr kent hovind zaoferował 10 tys, dolarów temu kto udowodni teorię ewolucji a ponieważ wszyscy polegali na swojej rzekomej wiedzy opartej o fantastyczne materiały i dowody, to podniósł stawkę do 250 tys. dol....

Jakież to niesamowite "doktor edukacji chrześcijańskiej" ufundował nagrodę. Punktem podstawowym niech zgadnę jest to żeby on przestał wierzyć w bzdury które wygaduje...
pl.wikipedia.org/wiki/Kent_Hovind

Wybacz ale powoływanie się na nieistniejący autorytet nie jest argumentem, równie dobrze możesz powiedzieć, że profesor uniwersytetu hamburgera jest człowiekiem wierzącym w kreacjonizm.

#329
07-08-2011 09:24
 Ocena 2 na 2
tigerandlily (194 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi shalom77
>no tak, znowu każdy dowód na kreacjonizm to pseudonauka....
>każdy...
Poproszę o dowód na kreacjonizm. Zadowolę się nawet jednym.

>nie ważne że ewolucja nie jest teorią naukową i nikt jej nigdy nie dowiódł
>tu można wieszać na kreacjonizmie psy bo przecież on się źle kojarzy...
>a my nie chcemy tego prawda
Ludzie, trzymajcie mnie

>ateiści czytają książki którymi się mogą pochwalić ale nie zadadzą sobie pytania dlaczego to, a skąd tamto, a jak możliwe jest to i owo
Tak, to właśnie charakteryzuje ateistów, nie zadają pytań, po prostu wierzą w dogmaty wyczytane w książkach.
Jak już wspomniałam, próbujemy tutaj trzymać pewien poziom dyskusji, więc warto pomyśleć, zanim się kliknie enter.

#330
07-08-2011 09:41
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)Odp: Ratunku kreacjonizm!
W odpowiedzi shalom77
Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365