Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dowód na nieistnienie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
25-03-2012 19:54Aseret (-1 punktów)Dowód na nieistnienie.
Ocena -5 na 13
Proszę o podanie jasnego dowodu na to że Boga nie ma. Osobiście uważam ateizm za swego rodzaju religię. Ateiści zresztą mówią "nie wierzę w Boga" a nie "wiem, ze Boga nie ma". Waszą ostoja i odp na wszystkie życiowe dylematy jest nauka i logika- jesteście ich wyznawcami; proszę więc o naukowy i logiczny dowód na to że Bóg nie istnieje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..
#196
03-04-2012 14:15
 Ocena 1 na 3
Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dowód na nieistnienie.
>Edit: A co z Absolutem/Bogiem? Czy jego istnienie też jest absurdem?

Nie , jest koniecznością w przeciwnym razie ciąg p-s o którym mówimy nie miałby początku i nie mógłby zaistnieć a przecież istnieje.

#197
03-04-2012 14:32
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi Parys
>jest koniecznością w przeciwnym razie ciąg p-s o którym mówimy nie miałby początku i nie mógłby zaistnieć a przecież istnieje.
Jest koniecznością, w przeciwnym razie wierzący by umarli ze zgryzoty nie mając ostatecznej odpowiedzi na ostateczne pytania o istnienie królika z kapelusza (imieniem Bóg) co nie ma początku ale i tak istnieje.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#198
03-04-2012 16:27
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi astrotaurus
.
>>>>jest koniecznością w przeciwnym razie ciąg p-s o którym mówimy nie miałby początku i nie mógłby zaistnieć a przecież istnieje.
>Jest koniecznością, w przeciwnym razie wierzący by umarli ze zgryzoty nie mając ostatecznej odpowiedzi na ostateczne pytania o istnienie królika z kapelusza (imieniem Bóg) co nie ma początku ale i tak istnieje.
To bajanie o jakimś Bogu nie ma końca.
Natomiast Bóg ma początek w ludzkich głowach naprutych winem, napalonych ziołami lub po konsumpcji grzybków.
Stare dzieje.
Przed wiekami, za górami sobie ludzie fajnie pokombinowali.
-------------------

Dziś!
W europejskim kraju w XXI wieku w tevałenie robią za naukowe i moralne autorytety mądrale w sukienkach: czarnych, fioletowych, purpurowych, czy białych, którzy w oparciu o te starożytne bzdury za najwyższe autorytety robią.
A polskie intelektualisty i redaktory pieją z zachwytu nad głębią religii chrześcijańskiej i katolickiej myśli teologicznej.
- Ło Boze, Bozisicku, ale łone - te księża - mądre!
I wtedy wyciągają np. tego królika z pana Parysowego kapelusza - jako ostateczne naukowe wyjaśnienie istnienia rzeczywistości - jakiś "samopoczynający się Początek"! Ten drugi - lepsiejszy koniec - ciągu p - s.
----------------------------

Co my tam możemy wiedzieć?
Pan Parys już wielokrotnie nam swoją rację udowodnił.
Pozostało nam tylko w Pana Parysa wierzyć.
Ło Boze!

@@@
.

#199
03-04-2012 16:17
 Ocena 2 na 2
Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi sceptymucha
>Jaka jest przyczyna istnienia czasu? Czyżby czas nie miał przyczyny istnienia?

Czas to pojęcie wymyślone przez człowieka do opisu zjawiska polegającego na tym ,że jedne zdarzenia nastepują po drugich.

Tak więc przyczyną tego pojęcia jest człowiek.

#200
03-04-2012 16:33
 Ocena 7 na 7
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi Parys
Wszystkie pojęcia wymyślił człowiek: także pojęcia przyczyny, skutku, materii, zasad.

Dziękuję za rozmowę. Straciłem zainteresowanie tematem.

Pozdrawiam


#201
03-04-2012 21:18
 Ocena 9 na 9
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi Parys

>Czas to pojęcie wymyślone przez człowieka do opisu zjawiska polegającego na tym ,że jedne zdarzenia nastepują po drugich.
>Tak więc przyczyną tego pojęcia jest człowiek.
A jak człowiek zmądrzał, wymyślił koło...

#202
04-04-2012 05:41
 Ocena 5 na 5
Vytautas (4394 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
>Proszę o podanie jasnego dowodu na to że Boga nie ma. Osobiście uważam ateizm za swego rodzaju
>religię. Ateiści zresztą mówią "nie wierzę w Boga" a nie "wiem, ze Boga nie ma". Waszą ostoja i odp
>na wszystkie życiowe dylematy jest nauka i logika- jesteście ich wyznawcami; proszę więc o naukowy i
>logiczny dowód na to że Bóg nie istnieje.
   Pierwszy: Udowodnij mi, że nie istnieje gluś.
   Drugi: Glusia nikt nigdy nie widział.
   Pierwszy: Bo gluś jest niewidzialny.
   Drugi: O glusiu nie istnieją pisane świadectwa, ani kościół (sekta) czcicieli glusia.
   Pierwszy: Ależ tak, ja jestem pierwszym czcicielem glusia.
   I tak dalej, itd., itp., itd..
   Aby móc udowodnić nieistnienie glusia, krasnoludków, Quetzalcoatla, gonimitki, czy Boga, trzeba najpierw stworzyć ścisłą definicję tych pojęć. Dowód na nieistnienie będzie wtedy wskazaniem, że jakaś część tej definicji nie jest zgodna z faktami. Jeśli taka definicja nie istnieje przedtem, można ad hoc tworzyć definicję w ten sposób, aby "zbić" argumenty przeciwnika. Dlatego właśnie istnieje stara zasada obowiązująca w postępowaniach sądowych i w logice: Ei incumbit probandum, qui dicit, non qui negat. Na tym spoczywa ciężar dowodu, kto twierdzi, nie na tym, kto zaprzecza.
   Oto powód i przyczyna dla której nie da się udowodnić nieistnienia glusia, krasnoludków, Quetzalcoatla, gonimitki, Boga, ani innej bzdury, którą ktoś sobie wyduma.

#203
04-04-2012 09:53
 Ocena 6 na 6
Ojciec Ateusz (9201 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
> Ateiści zresztą mówią "nie wierzę w Boga" a nie "wiem, ze Boga nie ma".

Naprawdę? Bo ja mówię, że jeżeli słowo "wiedza" ma mieć jakieś praktyczne zastosowanie poza obszarem logiki i matematyki (a mógłbym argumentować, że ma) - to według naszej najlepszej, aktualnej wiedzy: bogów nie ma.

> Waszą ostoja i odp na wszystkie życiowe dylematy jest nauka i logika- jesteście ich wyznawcami

Raczej pokornymi użytkownikami, ze świadomością ograniczeń metodologicznych naszej "ostoi".

> proszę więc o naukowy i logiczny dowód na to że Bóg nie istnieje

"Bóg" majuskułą pisany to pewnie będzie ten judeochrześcijański, z nieodłącznym atrybutem omnipotencji?
Służę uprzejmie:

1. Bóg jest wszechmogący.
2a. Jeżeli Bóg może zawiesić prawa logiki, wówczas gu-gu, a zatem: Bóg nie istnieje.
2b. Jeżeli Bóg nie może zawiesić działania praw logiki, wówczas nie jest wszechmogący.
3. Wniosek: Bóg wszechmogący nie istnieje.

#204
04-04-2012 10:28
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi Parys
.
>>>>Jaka jest przyczyna istnienia czasu? Czyżby czas nie miał przyczyny istnienia?
>Czas to pojęcie wymyślone przez człowieka do opisu zjawiska polegającego na tym ,że jedne zdarzenia nastepują po drugich.
>Tak więc przyczyną tego pojęcia jest człowiek.
Coś człowiekowi łaskawie Pan oddaje, a ja myślałem, że to iż reguła p-s działa w czasie jest też wymysłem Boga (czyt. Pana Parysa).
Tylko ni cholery - poza spekulacjami religijnymi o wieczności Bogów - nie ma dowodów, że czas istniał zawsze.

@@@
.

#205
04-04-2012 12:04
 Ocena 2 na 2
Ojciec Ateusz (9201 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
>> Konformizm, brak analizy zagadnienia, zwykły strach.

> zgaduj-zgadula; dopasuj do nazwiska powód zmiany poglądów(do wyboru trzy powyższe)
> (...)
> Peter Steele - muzyk amerykański
> (...)

Wychowałem się na muzyce Type'O'Negative, ale chyba nieco wypadłem z obiegu, bo pierwszą smutną niespodzianką było dla mnie nazwisko Petera na liście - a drugą informacja z Wikipedii, że zmarł w 2010. Wielka szkoda (podwójna...), bo bardzo fajne klimaty grali.

A wracając do tematu, w angielskiej wiki (na dole strony), jest fragment wywiadu udzielonego w 2007 dla magazynu "Decibel" (wytłuszczenia moje):

Peter Steele:
There are no atheists in foxholes, they say, and I was a foxhole atheist for a long time. But after going through a midlife crisis and having many things change very quickly, it made me realize my mortality. And when you start to think about death, you start to think about what's after it. And then you start hoping there is a God. For me, it's a frightening thought to go nowhere. I also can't believe that people like Stalin and Hitler are gonna go to the same place as Mother Teresa.

Czyli możemy (z przykrością) zakwalifikować ten przypadek jako "brak analizy zagadnienia" oraz "zwykły strach".

#206
05-04-2012 18:21
 Ocena-2 na 4
popers (129 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi Ojciec Ateusz
>> proszę więc o naukowy i logiczny dowód na to że Bóg nie istnieje
>"Bóg" majuskułą pisany to pewnie będzie ten judeochrześcijański, z nieodłącznym atrybutem omnipotencji?
>Służę uprzejmie:
>1. Bóg jest wszechmogący.
>2a. Jeżeli Bóg może zawiesić prawa logiki, wówczas gu-gu, a zatem: Bóg nie istnieje.
Wtedy tym bardziej Bóg może istnieć, nawet jeżeli Ojciec Ateusz napisze 1000 razy, że nie istnieje, bo wywnioskuje, że przecież nie może.

>2b. Jeżeli Bóg nie może zawiesić działania praw logiki, wówczas nie jest wszechmogący.
Może może, może nie, nijak nie wychodzi z tego, że wszechmogący nie może istnieć.

Wyrokować o cechach Boga to jak zabierać się do mierzenia Rowu Mariańskiego szkolną linijką, albo bez doświadczeń z fortepianem brać udział w Konkursie Chopinowskim.

#207
05-04-2012 18:47
 Ocena 1 na 1
popers (129 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi Ojciec Ateusz
>Czyli możemy (z przykrością) zakwalifikować ten przypadek jako "brak analizy zagadnienia" oraz "zwykły strach".
Może i tak, ale to tylko jeden przypadek. Odwrót od ateizmu zrobiło więcej ludzi, tak kobiet jak i mężczyzn, w różnym wieku, z różnych miejsc świata i o różnym stopniu wykształcenia. I nie do każdej z tych osób będzie pasował jeden z trzech wspomnianych powodów. Ale żeby nie było - odwroty od teizmu też się zdarzają

Co by tu nie pisać, w jednym z Peterem się zgodzę, mianowicie, że smutna jest myśl, iż największego skurwiela i największego dobroczyńcę koniec końców może spotkać ten sam los.

#208
05-04-2012 20:20
 Ocena 3 na 3
martok (1115 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi rdest

>Osoby wierzące, z definicji, nie muszą niczego udowadniać.

Zgoda - nie muszą. Ale tylko pod warunkiem, że nie próbują wpływać na przekonania innych osób. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynają przekonywać do swej wiary. Wówczas ciąży na nich obowiązek dowodu, albo przynajmniej obowiązek podania przekonywających argumentów. Ma się rozumieć przekonywających nie dla nich samych, lecz dla adresatów. To samo oczywiście dotyczy tych, którzy w Boga nie wierzą. Dopóki nie próbują nikogo nawracać, nie muszą dowodzić, że Boga nie ma. Ale chyba zaczynam się powtarzać.

EDIT: Dopiero w tej chwili zauważyłem, że niemal identyczne uwagi umieściła wyżej Meretseger. Proszę o wybaczenie - M

#209
06-04-2012 08:12
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
>Odwrót od ateizmu zrobiło więcej ludzi (...) odwroty od teizmu też się zdarzają
No i jest ruch w interesie
>smutna jest myśl, iż największego skurwiela i największego dobroczyńcę koniec końców może spotkać ten sam los.
E tam. Czemu smutna? Los jak los, każdy umrze, to jest prawo przyrody i nie ma co się zastanawiać. Mnie to nie smuci nawet w najmniejszym stopniu. Wiara w zaświaty niczego tu nie zmieni, może najwyżej poprawić samopoczucie wierzącego. Jeśli ktoś woli żyć iluzją niż twardymi realiami, to proszę bardzo, czemu nie... Ja tylko proszę o niewciskanie innym ludziom tej iluzji jako prawdy ostatecznej i objawionej.

#210
06-04-2012 08:17
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers

>Wyrokować o cechach Boga to jak zabierać się do mierzenia Rowu Mariańskiego szkolną linijką, albo bez doświadczeń z fortepianem brać udział w Konkursie Chopinowskim.
Może powiedz o tym różnym Ojcom i Doktorom Kościoła oraz innym hierarchom, bo racjonaliści to wiedzą. Nie racjonaliści bowiem wymyślili sobie te rozmaite boskie cechy i przymioty i z uporem godnym mierniczego Rowu Mariańskiego opisywali je w tysiącach dzieł, które w świetle tego, co sam napisałeś powyżej można sobie spokojnie podłożyć pod tramwaj.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365