Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dowód na nieistnienie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
25-03-2012 19:54Aseret (-1 punktów)Dowód na nieistnienie.
Ocena -5 na 13
Proszę o podanie jasnego dowodu na to że Boga nie ma. Osobiście uważam ateizm za swego rodzaju religię. Ateiści zresztą mówią "nie wierzę w Boga" a nie "wiem, ze Boga nie ma". Waszą ostoja i odp na wszystkie życiowe dylematy jest nauka i logika- jesteście ich wyznawcami; proszę więc o naukowy i logiczny dowód na to że Bóg nie istnieje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..
#46
26-03-2012 17:18
 Ocena-1 na 5
popers (129 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi spellbinder
>Począwszy od przynależności do grupy, przez światopogląd, skończywszy na konkretnych zachowaniach.
Kościół nic nie narzuca, a jedynie głosi swoje stanowisko w tej czy innej kwestii, i ma do tego prawo. Jeżeli już ktoś coś społeczeństwu naszemu narzuca, to demokratycznie wybrany parlament. Więc trzeba brać udział w wyborach.

>Kościół wykracza poza swoje poletko, kiedy wpieprza się do telewizji, szkół, itd. - niech sobie głosi swoje pierdoły w kościele. Niech się nie miesza w politykę
Na siłę nigdzie Kościół nie włazi.

>Pedały mówią - "odpieprzcie się od nas" - w znacznej większości.
No właśnie,"w większości", bo ci co tańcują goli na paradach to im chyba opinię psują, tak samo jak "obrońcy krzyża" psuli ją większości polskich katolików.

>Katolicy mówią - "moralnośc jest tylko nasza, musicie się zmienić, będziemy walczyć z waszym podejściem do życia, jesteście źli, niemoralni..." itd.
Nie wszyscy tak mówią, ale przyznam - oszołomy się zdarzają.

>A szamani tobie diety nie układają? Nie masz specjalnych dni, kiedy wolno ci jeść tylko określone produkty? A jedzenie innych jest "grzechem"?
Nie jestem religijny, jem co chcę i kiedy chcę. Ty jako ateista(chyba?) także nie powinieneś się przyjmować religijnymi nakazami.

#47
26-03-2012 17:36
 Ocena 5 na 5
spellbinder (8577 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
>Kościół nic nie narzuca, a jedynie głosi swoje stanowisko w tej czy innej kwestii, i ma do tego prawo.

Jedynie? Jedynie wciąga małe dzieci pod swoje "skrzydełka", straszy je śmiercią i potępieniem zanim jeszcze mogą myśleć abstrakcyjnie. Piekło pokazane przez księdza i rytuały te wszystkie, zabawne, są dla dziecka niepodważalnie prawdziwe.

Tak więc kościół nie - "głosi swoje stanowisko", ale straszy, oszukuje, zwodzi, manipuluje dla osiągnięcia korzyści majątkowej.

>Na siłę nigdzie Kościół nie włazi.

Włazi. Włazi mi do skrzynki na listy. Wiesza mi się na drzwiach.

Włazi mi bębnieniem dzwonów do mieszkania o 6.00 rano. Puka mi w drzwi przy okazji bożego narodzenia. Przede zaś wszystkim, kościół wpierdzielił się w moje życie mocząc mnie w wodzie, zmuszając do brania udziału w komunii;
wieprza się do telewizji ze swoimi dziwacznymi "prawdami".

Więcej - mimo iż nie wpuszczam księdza po kolędzie, to bydlak ma czelność pytać moich sąsiadów co ja jestem za człowiek!

>No właśnie,"w większości", bo ci co tańcują goli na paradach to im chyba opinię psują, tak samo jak "obrońcy krzyża" psuli ją większości polskich katolików.

Piszę w większości, bo część pedałów uważa się za chorych i chce pomocy. Nie dlatego, że chodzą goli.

Ludzie, którym przeszkadza czyjś wygląd, tudzież czyjaś nagość - przepraszam najmocniej - to według mnie idioci. Dali sobie, ciemniacy, wmówić, że czyjaś goła dupa może im zaszkodzić.

Kolejna sprawa - dlaczego nie piszesz, że laski chodzące po plaży psują opinię wszystkim heterykom? Dlaczego dupodajki-"grzybiarki" leśne nie robią wstydu wszystkim kobietom?

>Nie jestem religijny, jem co chcę i kiedy chcę. Ty jako ateista(chyba?) także nie powinieneś się przyjmować religijnymi nakazami.

Ja, mimo iż ateista, widzę to religijne szambo i w związku z tym, że sukienkowe ciołki próbowały mnie na siłę wciągnąć w swój zabobon, mam prawo członków klubu synchronicznego klękania krytykować.

#48
26-03-2012 17:49
 Ocena 2 na 2
Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
>Proszę o podanie jasnego dowodu na to że Boga nie ma.

Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat. Innymi słowy, udowodnij, że krasnoludki nie istnieją.

If you only have a hammer, you tend to see every problem as a nail.

#49
26-03-2012 17:54
 Ocena-1 na 3
popers (129 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi astrotaurus
>"Może"??!! To niby ja mam szukać? Zgłębiłeś tyle "mądrych" lektur i nie wiesz czy "może" w nich jest jedno rozumne zdanie o jakie proszę?
Na pamięć ich nie znam. Nawiasem pisząc zapomniałem tam wspomnieć o encyklikach papieskich, ale możliwe, że już je czytałeś.

>Widzisz, ja zdecydowaną większość z Twojej listy lektur czytałem (a z ks. Osuchem nawet rozmawiałem na portalu deon, wiec tym bardziej wiem, że to bęcwał co nie odpowiada za swoje wypowiedzi), >czytałem także wiele innych rzeczy z Dokumentami Kościoła włącznie i śmiem twierdzić, że nie dasz rady przytoczyć i obronić jednego rozumnego zdania o Bogu spłodzonego przez kogokolwiek >kiedykolwiek. Choćbyś się modlił tygodniami do potrójnego Boga z Mamusią, albo nawet do samego Wojtyły; choćbyś prosił o wsparcie intelektualne Hołownię, Terlikowskiego >czy nawet dr. Rydzyka...
No nie wiem, nie wiem TVN, Trwam, RM, fronda i popers w jednej krucjacie, jakby jeszcze Konowal dopomógł to zasypalibyśmy Was rozumnymi zdaniami.

>...nie przytoczysz jednego rozumnego zdania o Bogu jako elemencie czy cesze rzeczywistości, bo Bogowie należą do kategorii wiary, a nie rozumu.
Ładnie, i prawie jak Pascal;
Boga czuje serce, nie rozum. Oto co jest wiara: Bóg dotykalny dla serca, nie dla rozumu.
- Blaise Pascal


Bo widzisz, ja też jestem zdania, że teizmu trudno jest bronić, zwłaszcza na gruncie samego racjonalizmu. Postaraj się zrozumieć o co im chodziło:

Za ateizmem przemawia wiele argumentów. Więcej niż za religią. W gruncie rzeczy to logiczne, żeby być ateistą. Tak jak logiczne i rozumne jest to, żeby się nie zakochać... A przecież ludzie nie są w tym przypadku logiczni. Na szczęście.
- Józef Tischner

Z ateistami zgadzam się chyba we wszystkim, poza jednym, że Boga nie ma.
- Tomas Halik

Ludzie potrzebują wiary w bogów, choćby dlatego, że tak trudno jest wierzyć w ludzi. Bogowie są niezbędni.
- Terry Pratchett
(niewierzący

>Taka sama podłość jak na każdym katolickim portalu. Brak umiejętności dyskusji rekompensują sobie banami dla oponentów.Przyprowadź jakiegoś mądralę tutaj, gdzie nie ma cenzury na kwestie merytoryczne i niech rozwija swoje brednie z uzasadnieniem, oczywiście.
Nie maiłem na myśli samego tylko ichniejszego forum. Na wiara.pl można przeczytać sporo publikacji, głównie pobożnych, ale i zdarzają się te mniej

>A nie pomyślałeś, popersie, czemu tu nie przyłażą mędrcy katoliccy nawracać tylu zagubionych owieczek? Przecie żniwo by tu mieli że hej!
Mnie przysłali


>Ja namawiałem Osucha z kolegami i tych od Gancarczyka , pisałem do Episkopatu - czemu mają w d... zagubione owieczki co to wedle bredni biblijnych warte są więcej, niż te co się nie >zagubiły? Czemu silni Boską mocą i mądrością świętego Wojtyły nie zorganizują otwartych debat?
Chyba coś tam organizują, a jeżeli nie, to nie wiem dlaczego. Może dlatego - ...teizmu trudno jest bronić, zwłaszcza na gruncie samego racjonalizmu.

>Czemu jako jedyne narzędzia ewangelizacji służą tylko typy jak popers czy Konowal co to otumanieni poczuciem misji...
I po co tyle jadu, skąd? Czy jakiś ksiądz krzywdę Tobie zrobił, albo w totka nie wygrałeś choć na tacę dałeś? Już wcześniej pisałem, że religijny nie jestem, a i wiara ma wątła i z wiekiem wątlejsza, że prawie jej nie ma...

>Nie ośmieszaj się już - idź do swoich nauczycieli i Bogów po argumenty, którymi zgnieciesz nas >na miazgę. Albo uznaj pokornie, że masz tylko bezrozumną wiarę - ona nie wymaga argumentów (choć sama argumentem też, niestety dla Ciebie, nie jest).
Jestem trochę sado-maso, dlatego tu przylazłem kłócić się nie mając argumentów.

>Nie zaśmiecajcie wspólnego państwa swoimi zabobonami i będzie zgoda!
Dlaczego im tego zabraniasz? Jesteś racjonalistą fanatykiem?

>A na deser masz jeszcze mój post z portalu katolik.pl - post, który zniknął z portalu po >niecałej godzinie, a ja w ślad za nim.
Pilastra kojarzę, bystry gościu i trochę chyba od niego zebrałeś co?

Cytat:
Mielibyście też więcej pokory, bo musielibyście liczyć się z tym, że kiedyś na swoje skamlenie:
"Panie, czyż w Twoim imieniu nie pluliśmy na astrotaurusa...?!" usłyszycie: "Nie znam was czynieciele bezprawia"

Fajne to, naprawdę, męczenniku a dzięki temu screenowi już zawsze będziesz online na katoliku

#50
26-03-2012 18:03
 Ocena 1 na 1
popers (129 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
>Bardzo proszę: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,15061
>Diabeł wcielony i jeszcze czerwony.


apage satanas!

Moze coś z tego przeczytam, czasu mało.

>Ze względu na przodków, to mógłbym zostać nawet do zakonu jezuitów przyjętym...
Ale o zmianie nazwiska -mam nadzieję, że Pan jeszcze nie myślał

>Na naszym forum to łatwo o autorytet. Nawet świadectwa maturalnego nie trzeba nikomu tu przedstawiać - wystarczy trochę mądrze popisać np. jak pan Konowal, czy pan Parys i już się ma autorytet.
To dobrze, że znalezli się tacy, co to burzą Wam nieco tą egzystencjalna 'sielankę'.

#51
26-03-2012 18:16
 0 na 2
popers (129 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi spellbinder
>Jedynie? Jedynie wciąga małe dzieci pod swoje "skrzydełka", straszy je śmiercią i potępieniem zanim jeszcze mogą myśleć abstrakcyjnie. Piekło pokazane przez księdza i rytuały te wszystkie, zabawne, są dla dziecka niepodważalnie prawdziwe.

Czyli co, przychodzą tacy do człowieka z kościoła, zabierają z domu dzieciaka i dawaj wtłaczać do łba katechizm??

>Włazi. Włazi mi do skrzynki na listy. Wiesza mi się na drzwiach.

Nie poddawaj się!

>Włazi mi bębnieniem dzwonów do mieszkania o 6.00 rano. Puka mi w drzwi przy okazji bożego narodzenia. Przede zaś wszystkim, kościół wpierdzielił się w moje życie mocząc mnie w wodzie, zmuszając do brania udziału w komunii;

Ciekawe kto Ciebie do tego kościoła zaniósł, i jeszcze pewno zapłacił za to "moczenie w wodzie" i dalej...

>wieprza się do telewizji ze swoimi dziwacznymi "prawdami".

W jaki sposób? Do jakiej telewizji?

>Piszę w większości, bo część pedałów uważa się za chorych i chce pomocy. Nie dlatego, że chodzą goli.
>Ludzie, którym przeszkadza czyjś wygląd, tudzież czyjaś nagość - przepraszam najmocniej - to według mnie idioci. Dali sobie, ciemniacy, wmówić, że czyjaś goła dupa może im zaszkodzić.

Jakie szkodzić? Gorszyć. Ja tam homoseksualistów nie dyskryminuje, ale jeżeli widzę ich prawie nagich w sile ok.200-2000 osób obściskujących się i tańczących w środku miasta w biały dzień, to mnie na wymioty zbiera.

>Kolejna sprawa - dlaczego nie piszesz, że laski chodzące po plaży psują opinię wszystkim heterykom?

Bo niby czym?

>Dlaczego dupodajki-"grzybiarki" leśne nie robią wstydu wszystkim kobietom?

Trochę robią, ale najczęściej nie z własnej woli.

#52
26-03-2012 18:33
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
>Czyli co, przychodzą tacy do człowieka z kościoła, zabierają z domu dzieciaka i dawaj wtłaczać do łba katechizm??

Czyli dokładnie to. Oczywiście rodzice również są odpowiedzialni, ale istnieje też coś takiego jak współodpowiedzialność i namawianie do czynu.

Ksiądz siedzi na ambonie i do czynu namawia, w związku z tym jest współodpowiedzialny.

>Jakie szkodzić? Gorszyć.

Zobacz co księża mówią i do czego nawołują.

>Ja tam homoseksualistów nie dyskryminuje, ale jeżeli widzę ich prawie nagich w sile ok.200-2000 osób obściskujących się i tańczących w środku miasta w biały dzień, to mnie na wymioty zbiera.

Mi się chce rzygać, jak widzę katolika. Ale to nie zmienia tego, że nie mogę i nie chcę ograniczać temu katolikowi swobody. Niech łazi - niech wierzy, byle by się odpierdolił od innych. Niech swoje symbole bierze i z nimi się wyburaczy do siebie do mieszkania. Bo mnie oburza jakiś zasrany krzyż dokładnie tak samo, jak katolika oburza postawienie pomnika zespołu np. Rotting Christ.

>Bo niby czym?

To dupa goła nie jest rzeczą naganną? W pedałach ci ta dupa przeszkadza...

>>Dlaczego dupodajki-"grzybiarki" leśne nie robią wstydu wszystkim kobietom?
>Trochę robią,

Oj, biedaku...

>ale najczęściej nie z własnej woli.

No oczywiście. Z woli bożej......

#53
26-03-2012 18:56
 0 na 2
popers (129 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi spellbinder
>Ksiądz siedzi na ambonie i do czynu namawia, w związku z tym jest współodpowiedzialny.
To nie chodzić tam gdzie są ambony i księża nań siedzący, do czynu namawiający

>Zobacz co księża mówią i do czego nawołują.

Piszesz o jakichś nagłaśnianych wyjątkach, za dużo TV.

>Mi się chce rzygać, jak widzę katolika. Ale to nie zmienia tego, że nie mogę i nie chcę ograniczać temu katolikowi swobody. Niech łazi - niech wierzy, byle by się odpierdolił od innych. Niech swoje symbole bierze i z nimi się wyburaczy do siebie do mieszkania. Bo mnie oburza jakiś zasrany krzyż dokładnie tak samo, jak katolika oburza postawienie pomnika zespołu np. Rotting Christ.

Jednak nawiedzony jesteś, przez takich jak Ty wybuchają wojny.

>To dupa goła nie jest rzeczą naganną? W pedałach ci ta dupa przeszkadza...

Plaża to plaża, na niej prawie nadzy ludzie latem przebywają. Odwiedz plażę latem, nie zimą

>Oj, biedaku...

A to po co?

>No oczywiście. Z woli bożej......

Tego się po Tobie nie spodziewałem!

#54
26-03-2012 19:14
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
>To nie chodzić tam gdzie są ambony i księża nań siedzący, do czynu namawiający

To trzeba nie gadać, jak się jest księdzem. A jeśli się gada, to trzeba się liczyć z tym, że dzieci dorosną, niektórym nie spodoba się to, żeby były ochrzczone wbrew swojej woli i się wkurwią.

Żeby jeszcze zgadzali się na łatwe usunięcie zapisów o ateiście ze swoich ksiąg przepastnych... ale procedura odejścia od kościoła jest maksymalnie utrudniona.

>Piszesz o jakichś nagłaśnianych wyjątkach, za dużo TV.

Zobacz lepiej jakie ludzie mają doświadczenia z lekcji religii.

>Jednak nawiedzony jesteś, przez takich jak Ty wybuchają wojny.

Hehe. Ja się nikomu nie wpieprzam ze swoim światopoglądem. Siedzę sobie spokojnie na racjonalista.pl i piszę bzdety, które raczej ludziom specjalnie nie przeszkadzają.

>Plaża to plaża

A dupa to dupa. Teraz mi wyjaśnij dlaczego męska dupa jest na plaży do przyjęcia, a na ulicy jest nagle obrzydliwa?

Dlaczego dwóch gołych facetów może się przytulać na ringu, ale na ulicy dwóch ubranych przytlić się nie może, bo to kogoś gorszy?

Powiedzieć Ci dlaczego?

#55
26-03-2012 20:00
 Ocena 3 na 5
mrSpock (2845 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi Parys
Logika chrześcijaństwa:
Jezus jest synem boga Jahwe, ale jednocześnie jest Nim samym
, czyli jest swoim własnym ojcem. Ale dodatkowo jest mężem swojej
własnej matki. Jego hobby to przybieranie postaci gołębia. Reszty tych absurdów
przytaczać nie muszę

#56
26-03-2012 20:49
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
.
>Ale o zmianie nazwiska -mam nadzieję, że Pan jeszcze nie myślał
Wprost odwrotnie. Bardzo mi się ono podoba.

>To dobrze, że znaleźli się tacy, co to burzą Wam nieco tą egzystencjalna 'sielankę'.
Cholera, ale jak na razie tacy się nie znaleźli. Nawet ci odrobinę bardziej oczytani szybko wymiękają. Pozostają tylko ci dosyć głupi i bardzo upierdliwi. Wymienia Pan bardzo ciekawe nazwiska uczonych księży oraz uczonych opowiadających się za teizmem.
Gdy Pan je rzeczywiście przeczytał - to może nareszcie będzie z kim pogadać. Choć nie wydaje mi się. Wrzucił Pan księdza Kopernika, gdy chcieliśmy o nim porozmawiać, to Pana już nie ma.

No to, o którym chce Pan porozmawiać? Woli Pan teologów, czy uczonych?
Ja tam wolę uczonych, to o kim z Pańskiej listy porozmawiamy? Mamy taki wybór: Mendel, Lemaitre, Sedlak, Heller, ale może Pan dorzucić i innych jeszcze paru było.

Z drugiej listy - już czytałem:
Wyznania - św. Augustyn
Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe - David Berlinski
Bóg nie jest urojeniem. Złudzenie Dawkinsa - Alister McGrath
Urojony Bóg Richarda Dawkinsa - Paweł Bloch
Bóg istnieje-wyznanie ateisty - Antony Flew

Ale jak Pan się przygotuje i powie, że akurat ta pozycja jest bardzo mądra i gotów jest Pan jej uparcie bronić, to kupię i przeczytam. Nie jestem odpornym na wiedzę.
Mam też w domu znacznie więcej pozycji w obronie wiary, niż Pan je tu wymienił i bez problemu też sięgać do nich też mogę.

Jeżeli jest Pan merytorycznie przygotowanym, to proszę rozpocząć jakiś nowy mądry wątek. Tylko proszę przestać mielić sprawy już stokroć tu przemielone. (Poniżej jest spis wątków i można trochę zobaczyć o czym tu już mówiliśmy).
Naprawdę większość z nas wprost marzy aby ktoś nam zburzył tą egzystencjalna 'sielankę'.
A więc śmiało.
Wal Pan!

PS. Zapytał Pan drogą mailową, czy prowadzę bloga? Nie, nie prowadzę, nie pisuję też na żadnych innych portalach i nie utrzymuję żadnej - poza prywatną - korespondencji mailowej.

Mam dzień dosyć zajęty - między innymi - pisaniem trochę dłuższych tekstów i merytorycznym redagowaniem tekstów innych autorów.
Nasze forum traktuję jako intelektualną zabawę, która winna przynosić inspiracje i korzyści dydaktyczne.
Naprawdę większość z nas bardzo sobie ceni ludzi od odmiennych poglądach i zdarzają się tu nawet kilkuletnie poważne rozmowy. Gdy powstrzyma Pan trochę własną agresję i przejdzie do meritum, to z tej strony agresja i złośliwości też ogromnie się zmniejszą. I choć "Wersalu", to tu jednak bym nie oczekiwał, to jednak bardzo warto skonfrontować swoje poglądy i własną wiedzę i ideowym przeciwnikiem.

Miłego dnia.

@@@
.

#57
26-03-2012 20:23
 Ocena 10 na 10
farmer (22440 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
>>Jak na razie, jeśli ktokolwiek komuś coś narzuca, to kościół.
>Co Kościół narzuca?

Jak to co. Przerwali zajęcia w szkole syna na rzecz rekolekcji. Cała szkoła na baczność przed religią to mało?

#58
26-03-2012 21:02
 Ocena 4 na 4
Amai (3012 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi mrSpock
>Ale dodatkowo jest mężem swojej
>własnej matki.

Tak dla formalności: mężem to akurat był kto inny.

#59
26-03-2012 21:21
 Ocena 1 na 1
Nunki (96 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
>A jesteś pewny, że wszystko o czym tam napisane to prawda?

To tylko książka - jedna(mnie się podobała)... Jeśli temat ciekawy, można sięgnąć po inne - porównać
i wnioski samemu wyciągnąć.

>Poza tym, ja nie tylko Kopernika wymieniłem.
Tak mi się te Twoje "ksiundz" spodobało, że odniosłem się tylko do niego

#60
26-03-2012 22:21
 Ocena-1 na 7
Aseret (-1 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi martok

>Z przyczyn logicznych takiego dowodu przeprowadzić się nie da. Tak samo, jak nie da się przeprowadzić dowodu, że nie ma krasnoludków. To ci, którzy twierdzą, że Bóg jest (albo że są krasnoludki) mają obowiązek swoje twierdzenie udowodnić. Ateiści nie uwierzą w Boga, dopóki ktoś nie wykaże jego istnienia.

Ci co wierzą mówią że dowodów nie ma. Krasnoludki są akurat głupim przykładem- nikt nie widzi skutków ich działania. To prostacki przykład. Jako Boga rozumiem Kogoś/Coś kto odpowiada za istnienie świata- i śmiem przypuszczać jest to Ktoś/Coś kto obdarzony swego rodzaju rozumem Ani na istnienie ani na nieistnienie dowodów nie ma ale dla mnie osobiście istnienie Boga wydaje się bardziej prawdopodobne.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365