Racjonalista - Strona głównaDo treści
Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
13-05-2013 18:20XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
0 na 6
Czy jakieś teorie filozoficzne mają podstawy naukowe ? Czy są sprawdzalne ?

Czy Filozofia to tylko zabawa słowem, czy ma jednak czasami jakiś sens ?

Pytam nieprzypadkowo, bo Hartman w ostatniej GW narzeka na edukację (słusznie), ale stawia tezę, że filozofia też powinna być nauczana w szkole. Moim zdaniem uprawia prywatę, bo sam filozof, a filozofia jest do niczego nie przydatna

Urywek (o filozofi jest w pełnej wersji):
wyborcza.p(*)517,13885836,Umarla_klasa.html

Czy ktoś ma jakieś naukowe argumenty za filozofią ? Czy tylko argumenty historyczne, "bo tak" ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..
#241
28-05-2013 12:46
 Ocena-1 na 1
Celecrin (6386 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi XYZPawel

>Napisałem podatnicy, a nie rodzice.
To biznes powinien ingerować w to czego nauczają uczelnie. Studia (nie uczelnie ale kierunki nauczania) powinny być podporządkowane rynkowi pracy.

#242
28-05-2013 12:46
 Ocena 1 na 1
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Celecrin
Nie za bardzo widzę tu problem. Co najwyżej małą precyzję niektórych wypowiedzi. Zresztą sama granica między naukami przyrodniczymi a humanistycznymi z jednej strony (i nomotetycznymi naukami społecznymi z drugiej) to kwestia kulturowa. Dziś dominuje wyobrażenie o uniwersalności anglosaskiego modelu - stąd twierdzi się, że Galileusz lub Newton to "naukowcy" a nie "filozofowie nauki", neutralizuje się historyczność dzisiejszej definicji tego co naukowe.

Pozdrawiam serdecznie i przepraszam za off topic

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński

#243
28-05-2013 13:58
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Celecrin

>Wyróżnia się następujące etapy pracy naukowej, które są jednocześnie głównymi składnikami metody naukowej:

trolololo

#244
28-05-2013 16:11
 Ocena 3 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Celecrin
>To biznes powinien ingerować w to czego nauczają uczelnie. Studia (nie uczelnie ale kierunki nauczania) powinny być podporządkowane rynkowi pracy.
Nie widzę biznesu ingerującego w treści nauczania różnych uczelni. Uniwersytety wedle mnie powinny kształtować przyszłe elity, przekazywać solidną i rzetelną wiedzę, oraz uczyć nawyku doskonalenia owej wiedzy, nie zaś być trybikiem w korporacyjnej maszynie. Co do podporządkowania rynkowi pracy, to jak miałoby to wyglądać?

Celecrin (6386 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Romański
>Nie za bardzo widzę tu problem. Co najwyżej małą precyzję niektórych wypowiedzi.
Nie. Pozwolę się nie zgodzić.
>Dziś dominuje wyobrażenie o uniwersalności anglosaskiego modelu - stąd twierdzi się, że Galileusz lub Newton to "naukowcy" a nie "filozofowie nauki"
Cieszyłbym się gdyby dominował. Anglosasi doszli do wniosku, że tytuł profesora nie jest sobie równy. Profesor filozofii, czy psychologii jest takim naukowcem jak z koziej dupy trąba.
Galileusz jest pierwszym naukowcem, ponieważ wnioski końcowe poparł doświadczeniami, oznacza to, ze jego twierdzenia moga być sprawdzone przez każdego, ok?
Jego postulat o niezależności czasu spadku swobodnego od masy mógł być w pełni sprawdzony(może być wykonany przez każdego) ponad 360 lat później na Księżycu.
Zatem jego postulaty są wiedzą, a nie "opinią".
Nie wiem czy Cię przekonałem., mam nadzieję, że tak
Pozdrawiam

Celecrin (6386 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Sylwek
>>Wyróżnia się następujące etapy pracy naukowej, które są jednocześnie głównymi składnikami metody naukowej:
>trolololo
Podaj choć jedną teorię naukową nie podpartą doświadczeniem.
Jeśli doświadczenie nie daje prawdziwych informacji, to co je daje?
Czekam z niecierpliwością.

Celecrin (6386 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Uniwersytety wedle mnie powinny kształtować przyszłe elity, przekazywać solidną i rzetelną wiedzę, oraz uczyć nawyku doskonalenia owej wiedzy, nie zaś być trybikiem w korporacyjnej maszynie. Co do podporządkowania rynkowi pracy, to jak miałoby to wyglądać?
Teoretyzowanie.

Moje przekonanie wynika z rzeczywistości. Nie każdy ze studentów założy własną firmę. Większość będzie pracować dla kogoś, prawda?
Obecnie większość uczelni nie spełnia oczekiwań pracodawców. Gdzie obecnie odbywa się postęp? Większość wynalazków sponsorują FIRMY. Na przykład technologia OLED, czołowe firmy takie jak Samsung ładują kupę pieniędzy by tę technologię wdrożyć do produkcji.
Samsung chciałby zatrudniać pracowników wiedzących coś o organicznych diodach prawda?
Uważam, że Microsoft, Apple, Samsung, Krupp, czy Boston Dynamic powinny doradzić uczelni czego powinna uczyć studentów.
www.bostondynamics.com/

Przy okazji niestety masz rację, ponieważ uniwersytety rzeczywiście kształcą przyszłe elity.

(Jestem inżynierem po kierunku konstrukcja maszyn i robotów...)

#248
30-05-2013 14:35
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Celecrin
>Teoretyzowanie.
Teorie można wprowadzić w życie.
>Moje przekonanie wynika z rzeczywistości. Nie każdy ze studentów założy własną firmę. Większość będzie pracować dla kogoś, prawda?
Pewnie, że nie każdy. Zapewne większość będzie dla kogoś pracować, ale czy to ma oznaczać, że na uniwersytetach mają się uczyć jedynie rzeczy przydatnych w pracy? Żadnego poszerzania horyzontów?
>Obecnie większość uczelni nie spełnia oczekiwań pracodawców. Gdzie obecnie odbywa się postęp? Większość wynalazków sponsorują FIRMY. Na przykład technologia OLED, czołowe firmy takie jak Samsung ładują kupę pieniędzy by tę technologię wdrożyć do produkcji.
A pracodawcy spełniają wymagania uczelni? To chyba obie strony powinny się dogadać między sobą?
>Samsung chciałby zatrudniać pracowników wiedzących coś o organicznych diodach prawda?
Nie znam polityki kadrowej Samsunga. Podejrzewam jednak, że przyszłym pracownikom przydałyby się również inne umiejętności.
>Uważam, że Microsoft, Apple, Samsung, Krupp, czy Boston Dynamic powinny doradzić uczelni czego powinna uczyć studentów.
Może i powinny, ale uczelnie również powinny coś z tego mieć. No i zakres tego doradzania powinien być ściśle określony, żeby czasem nie okazało się, że na inne niż doradzone tematy nie ma miejsca.
>Przy okazji niestety masz rację, ponieważ uniwersytety rzeczywiście kształcą przyszłe elity.
Czemu niestety? Wprawdzie różnie się mówi o obecnym poziomie uczelni, ale ciężko jednak zaprzeczyć temu, że studia potrafią rozwijać o ile nie idzie się na nie tylko dla papierka.
O ile mogę zrozumieć ingerencje korporacji w nauczanie na kierunkach technicznych, to nie należy zapominać, że istnieją również kierunki humanistyczne. Wbrew obiegowej opinii nie są całkiem bezwartościowe. Powiedziałbym nawet, że ważne dla sprawnego funkcjonowania społeczeństwa, któremu nie zaszkodzą przecież dobrze wykształceni ludzie o szerokich horyzontach.

#249
30-05-2013 22:24
 Ocena-1 na 1
Celecrin (6386 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Pewnie, że nie każdy. Zapewne większość będzie dla kogoś pracować, ale czy to ma oznaczać, że na uniwersytetach mają się uczyć jedynie rzeczy przydatnych w pracy?
Program nauczania uczelni jest ściśle określony i dostosowany do danego kierunku.
Celem jest praca lub podjęcie studiów doktoranckich.
Przykład kierunku prawa na UWrocławskim:
"Nazwa specjalności: Administracja w organizacjach międzynarodowych
Kwalifikacje (umiejętności) absolwenta: Absolwent specjalności posiada zaawansowaną wiedzą z zakresu funkcjonowania organizacji międzynarodowych i ich administracji. Jest przygotowany do pełnienia kierowniczych i wykonawczych funkcji w administracji organizacji międzynarodowych oraz samodzielnego wykonywania pracy w organach krajowej administracji publicznej oraz w organizacjach prywatnych współpracujących z organizacjami międzynarodowymi."
Ok?
>Żadnego poszerzania horyzontów?
O co chodzi?

>A pracodawcy spełniają wymagania uczelni? To chyba obie strony powinny się dogadać między sobą?
Jakie to wymagania mają spełniać pracodawcy?
>>Samsung chciałby zatrudniać pracowników wiedzących coś o organicznych diodach prawda?
>Nie znam polityki kadrowej Samsunga. Podejrzewam jednak, że przyszłym pracownikom przydałyby się również inne umiejętności.
??
>>Uważam, że Microsoft, Apple, Samsung, Krupp, czy Boston Dynamic powinny doradzić uczelni czego powinna uczyć studentów.
>Może i powinny, ale uczelnie również powinny coś z tego mieć. No i zakres tego doradzania powinien być ściśle określony, żeby czasem nie okazało się, że na inne niż doradzone tematy nie ma miejsca.
Nie wiem o co Ci chodzi
>>Przy okazji niestety masz rację, ponieważ uniwersytety rzeczywiście kształcą przyszłe elity.
>Czemu niestety?
Bo "elity" są takie jakie są?
>O ile mogę zrozumieć ingerencje korporacji w nauczanie na kierunkach technicznych, to nie należy zapominać, że istnieją również kierunki humanistyczne.
Korporacje nie ingerują, uczelnie są samorządne.
>Wbrew obiegowej opinii nie są całkiem bezwartościowe.
Są.

#250
30-05-2013 22:45
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Celecrin
>Program nauczania uczelni jest ściśle określony i dostosowany do danego kierunku.
>Celem jest praca lub podjęcie studiów doktoranckich.
>Przykład kierunku prawa na UWrocławskim:
>"Nazwa specjalności: Administracja w organizacjach międzynarodowych
>Kwalifikacje (umiejętności) absolwenta: Absolwent specjalności...
>Ok?
Ok, ale nie zaszkodziłaby mu wiedza o sprawach niezwiązanych z kierunkiem/specjalnością.
>O co chodzi?
O wiedzę, którą student może nabyć. Niekoniecznie tylko taką, która przyda mu się w pracy. Tak mogą funkcjonować zawodówki, nie uczelnie.
>Jakie to wymagania mają spełniać pracodawcy?
Nie ingerować nadmiernie w tok nauczania, może wspomagać finansowo uczelnie? Kwestia dogadania się stron.
>??
Cóż tu było takiego niezrozumiałego? Być może Samsung potrzebuje ludzi o wypisanych przez Ciebie umiejętnościach, ale nie znaczy to, że żadne inne nie są pożądane.
>Nie wiem o co Ci chodzi
Bardzo mnie to dziwi. Żadnych tajemniczych treści tu nie ma. W prostszych słowach: chodzi o to aby tematy podawane przez firmę nie były jedynymi, o to aby uczelnia spokojnie mogła uczyć innych rzeczy.
>Bo "elity" są takie jakie są?
Zmieniając uniwersytety na lepsze można zmienić i elity.
>Korporacje nie ingerują, uczelnie są samorządne.
Ale jak mniemam Ty chciałbyś aby ingerowały? To biznes powinien ingerować w to czego nauczają uczelnie - to Twoje słowa.
>Są.
Ach ta argumentacja. Prawdziwie wyrafinowana i na poziomie. Bogactwo podanych przykładów zmusiło mnie do zrewidowania opinii, oraz przyznania iż jedynie kierunki techniczne są godne bycia nauczanymi

pogromcasmerfow (60 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Celecrin
>>>Wyróżnia się następujące etapy pracy naukowej, które są jednocześnie głównymi składnikami metody naukowej:
>>trolololo
>Podaj choć jedną teorię naukową nie podpartą doświadczeniem.
>Jeśli doświadczenie nie daje prawdziwych informacji, to co je daje?
>Czekam z niecierpliwością.
>

Wszelkie teorie mają to do siebie, że wraz z rozwojem naszej wiedzy mogą być zastąpione przez inne teorie. Wnioski płynące z doświadczenia są od początku "skażone" wcześniej nabytą wiedzą czy posiadaniem konkretnych przekonań. Polecam przykład flogistonu.

#252
03-06-2013 08:13
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Fizyk
>> wzór na siłę grawitacji byłby może taki: F=GmM(1/r2+1/R2)
>Nie może być taki bo dałby perturbacje Ziemia-Wenus znacznie większe od obserwowanych.
To dobry przykład (bo masy podobne) - dzięki - nie podejmę się jednak sprawdzenia rachunków. Może łatwiej byłoby dla księżyców Jowisza, które mają znikomy wpływ na perturbacje samej Ziemi..
Najpewniej wzór zmyślony przeze mnie jest błędny, ale może da się podać taki, który obejmie opisem skalę galaktyczną i pomysł "ciemnej materii" stanie się zbędny.
Chciałem przede wszystkim zauważyć, że ew. niedokładność wzoru klasycznego prowadzi np. do błędnego wyznaczenia masy Słońca, co może skutkować kumulującą się rozbieżnością w oszacowaniu innych mas lub odległości, a także niedokładnym wyliczeniem mimośrodów i precesji orbit.

>.. kwestia definicji kwinty.
Powiedzmy, że to kwestia umowna (choć komatu pitagorejskiego nie 'przeskoczy')).

P.S.
Dysponujesz może informacjami o współczesnych doświadczeniach dla wyznaczenia stałej G?
[Czytałem gdzieś o eksperymencie we Francji, który podobno się nie udał (!) (wyszło im coś dziwnego?).]

#253
03-06-2013 09:54
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi setarkos
> Dysponujesz może informacjami o współczesnych doświadczeniach dla wyznaczenia stałej G?

Stała grawitacji G jest znana ze stosunkowo małą dokładnością. Jeżeli chcesz grzebać w historii jej pomiarów, to mogę przesłać Ci artykuł opisujący niedawny pomiar.

> Może łatwiej byłoby dla księżyców Jowisza, które mają znikomy wpływ na perturbacje samej Ziemi.

W skali Układu Słonecznego (US) to się nie uda. Choć stała G jest niezbyt dokładnie znana, to iloczyn GM dla ciał US jest bardzo dokładnie zmierzony i nawet bardzo małe odstępstwa siły grawitacji od odwrotności kwadratu odległości byłyby zauważalne.

> Najpewniej wzór zmyślony przeze mnie jest błędny, ale może da się podać taki, który obejmie opisem skalę galaktyczną i pomysł "ciemnej materii" stanie się zbędny.

Była taka próba pod nazwą MOND, ale rozwój astronomii obserwacyjnej praktycznie ją przekreślił.

#254
03-06-2013 11:02
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi setarkos
>Tymczasem Bethoven przestraja swój fortepian w skali równomiernej
   Nie Beethoven, tylko Bach (Das wohltemperierte Klavier), nie fortepian, tylko klawesyn.
>, w której kwinta to 2 do potęgi +/- 7/12 - a to nie to samo!
<Ale prawie to samo.
>Czym zatem jest kwinta?
   To interwał inny w stroju harmonicznym, a nieco inny w temperowanym. To kwestia umowy dostosowanej do celów praktycznych. Strój harmoniczny lepiej służy tworzeniu pięknie brzmiących akordów, temperowany zaś nie wymaga przestrajania instrumentu za każdym razem, gdy zmienia się tonacja. Pytanie, czy rację ma Palestrina, czy Bach jest bez sensu. Do grawitacji także nie ma się to nijak.

Celecrin (6386 punktów)Odp: Filozofia - czy ma jakieś naukowe podstawy ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz

>Ok, ale nie zaszkodziłaby mu wiedza o sprawach niezwiązanych z kierunkiem/specjalnością.
PO CO!? Nauka taka kończy się na poziomie szkoły średniej. To mało? Jedynym wyjątkiem są języki. Jest to model przyjęty na całym świecie. Obecnie nawet w szkołach średnich uczniowie sami wybierają sobie przedmioty przez nich pożądane...
Dzieci obecnie zaczynają naukę w wieku 4-5 lat, w wieku 6 lat idą do podstawówki, następnie do szkoły średniej 3 lata (gimnazjum), to razem 9 lat nauki "ogólnej", następnie są 3 lata szkoły semi ogólnej (liceum, technikum) to razem 12 lat nauki "ogólnej".
Nie widzę uzasadnienia dla Twoich "pro rozwojowych", poszerzających horyzonty wywodów.
>O wiedzę, którą student może nabyć. Niekoniecznie tylko taką, która przyda mu się w pracy. Tak mogą funkcjonować zawodówki, nie uczelnie.
Nazwij wreszczie temat, zamiast kluczyć. Studenci mają się uczyć geografii czy malować obrazki na plastyce?
>>Jakie to wymagania mają spełniać pracodawcy?
>Nie ingerować nadmiernie w tok nauczania, może wspomagać finansowo uczelnie? Kwestia dogadania się stron.
To co piszesz to nie są "wymagania". Uczelnie "wymagają" wspomagania finansowego przez biznes?
>Cóż tu było takiego niezrozumiałego? Być może Samsung potrzebuje ludzi o wypisanych przez Ciebie umiejętnościach, ale nie znaczy to, że żadne inne nie są pożądane.
Byłeś kiedyś na rozmowie o pracę?
>Bardzo mnie to dziwi. Żadnych tajemniczych treści tu nie ma. W prostszych słowach: chodzi o to aby tematy podawane przez firmę nie były jedynymi, o to aby uczelnia spokojnie mogła uczyć innych rzeczy.
Pleciesz bzdury.
>>Korporacje nie ingerują, uczelnie są samorządne.
>Ale jak mniemam Ty chciałbyś aby ingerowały? To biznes powinien ingerować w to czego nauczają uczelnie - to Twoje słowa.
Zatem przepraszam i zmieniam je na "zalecanie". Na uczelni mojego syna Limerick Institute of Technology program nauczania na wydziale Software był "konsultowany" z Microsoft.
>>Są.
>Ach ta argumentacja. Prawdziwie wyrafinowana i na poziomie. Bogactwo podanych przykładów zmusiło mnie do zrewidowania opinii, oraz przyznania iż jedynie kierunki techniczne są godne bycia nauczanymi
Nie dyskutujemy na temat kierunków technicznych. Nie wydaje mi się bym musiał to argumentować, napisałem co myślę. Proste? To nie moje wypowiedzi cechuje brak przykładów.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365