 |
Filozoficzne podstawy ateizmu. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-04-2014 09:40 | Grzegorz K (280 punktów) (zablokowany) | Filozoficzne podstawy ateizmu.
2 na 4 | Sygnał ciekawego tematu do przemyślenia. Nie sposób nie zgodzić się z autorką tekstu źródłowego, zważywszy ilość i jakość infantylizmu niektórych profesjonalnych bełkociarzy tego forum. <<[...]Gdy więc ktoś mówi „Jestem ateistą”, to oświadcza, że centralną tezę naiwnego, ludowego teizmu odrzuca na takich samych podstawach, na jakich odrzuca istnienie krasnoludków, czarownic i jednorożców; stwierdza też, że próby nadania tej tezie bardziej wyszukanego, intelektualnie „wysmakowanego” znaczenia (z zachowaniem jej nadprzyrodzonych konotacji) zawsze owocują pretensjonalnym bełkotem. [...]> > www.humanizm.net.pl/podstawy.htm | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#46 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | > >Proszę przeczytaj Stary Testament> Polecasz coś konkretnego?Przeczytaj CAŁY Stary Testament, a potem , gdy będziesz miał wątpliwości,to zadawaj pytania... Wiedza nie boli.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum. |
#47 5 na 5 | pawel_wr (4297 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. |
> Postuluje się istnienie wielu zjawisk, których nie można zmierzyć, np. tzw. ciemną materię.Dokładnie TAK ! Nie można zmierzyć Boga, cudownych wlaściwości wody z Lourds , działania figurki z Sokółki , tajemnej mocy obrazu M.B. Cz. , a jednak , osoby o umysłowości Tomka Terlikowskiego widzą w tym fundament wiary. Czy widzisz tutaj niedorzeczności i sprzeczności ?!?!?!?!
Pogrążony w wierze odrzuca rozum. |
#48 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | Nie kumam. Twierdzisz, że przeczytawszy ST człowiek pozbywa się rozterek w kwestii istnienia Boga, a z drugiej strony np. judaizm, silnie oparty na wątkach z ST, jest właśnie pełen takich rozterek. W jakim więc sensie lektura ST pomaga w tych sprawach?
bembergiem w berg |
#49 9 na 9 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | > > Może byś tak sam książkę przeczytał?  > Mam tę książkę i ją czytałem, ale uważam, że taki sposób dyskusji jest niesprawiedliwy. Ja nikogo do lektur nie odsyłam, tylko wszystkie argumenty staram się tutaj w miarę poprawnie przedstawiać.No więc skoro udajesz, że nie zrozumiałeś, więc Ci powiem bez ogródek... Worku kości! Jesteś maszyną na usłudze swoich genów. To te geny są dyrygentem wszystkiego co robisz i jakieś bajdy o wolnej woli są ucieczką w krainę fantazji. Udajesz, że chcesz, a tak naprawdę to musisz pisać tu o swoim wzdychaniu do Boga, bo takie geny masz w każdej komórce swojego ciała. Miej tylko nadzieję, że nie zagnieździł się w Tobie gen, który kazałby Ci zginąć za jakąś bzdurną ideę. |
#50 3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | > Jesteś maszyną na usłudze swoich genów.To nie jest argument, tylko deklaracja jakichś dziwnych animistycznych wierzeń.
bembergiem w berg |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | Nie można zmierzyć ciemnej materii, a takie tęgie umysły jak Hawking postulują jej obecność - czy widzisz tutaj niedorzeczności i sprzeczności ?!?!?!?!
bembergiem w berg |
#52 3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. |
> A postulowanie, nie wiem, zasady nieoznaczoności, czy innych tajemniczych zjawisk kwantowych, które urągają zdrowemu rozsądkowi - to upraszcza, czy komplikuje nasz obraz świata?Nauka wprowadza swoje hipotezy, które potem albo ulegają odrzuceniu (bo nie sprawdzają się w doświadczeniu - np. flogiston), albo prowadzą do kolejnych hipotez (budowa materii - atomy). Natomiast religie zabetonowują ludzki umysł, bo "nie można wątpić w boga i jego słowa". Nic nie tłumaczą, a tylko sprawiają wrażenie (i to wyłacznie na mocno wierzących  ), że przybliżają nas do wiedzy (nie wiedzieć dlaczego nazywanej przez religie "prawdą"). Religie są zbędnym dziś elementem ludzkiej kultury. Były i należy je wspominać (podobnie, jak stare zwyczaje ludowe...), ale nie należy w to brnąć. Ludzkość musi się otrząsnąć z czegoś, co nie prowadzi nas dalej. To ślepy zaułek zarówno dla jednostki, jak i całego społeczeństwa. |
#53 3 na 3 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. |
> Worku kości! Jesteś maszyną na usłudze swoich genów. To te geny są dyrygentem wszystkiego co robisz i jakieś bajdy o wolnej woli są ucieczką w krainę fantazji. Udajesz, że chcesz, a tak naprawdę to musisz pisać tu o swoim wzdychaniu do Boga, bo takie geny masz w każdej komórce swojego ciała. Miej tylko nadzieję, że nie zagnieździł się w Tobie gen, który kazałby Ci zginąć za jakąś bzdurną ideę.Czy w związku z powyższym możliwa jest u człowieka jakakolwiek "intelektualna refleksja"? Człowiek jest bezwolną maszyną sterowaną przez geny. Jeśli tak to dlaczego ma odpowiadać przed sądem za popełnione przestępstwa(także morderstwa)? Nie posiadając wolnej woli, nie ma wpływu na własne zachowanie. Winne są geny.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#54 1 na 1 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. |
> Nie można zmierzyć ciemnej materii, a takie tęgie umysły jak Hawking postulują jej obecność - czy widzisz tutaj niedorzeczności i sprzeczności ?!?!?!?!Istnieje naturalna skłonność do dopasowywania rzeczywistości do hipotez i teorii. W mojej opinii naukowcy - jak to ludzie - lubią sobie pofantazjować by wszystko "się zgadzało". Im bardziej utytułowany naukowiec, tym bardziej może fantazjować bez narażenia się na krytykę kolegów/koleżanek "po fachu". Opinia osoby ze środowiska: "Wiele badań jest opisywanych tak, żeby wykazać to, co pasuje. Kto wie to lepiej niż naukowiec?"
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#55 4 na 4 Rafał Holewski (224 punktów) (zablokowany) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. |
> Mam wrażenie, że jednak jest jakaś subtelna różnica między zdaniem "wiem, że Bóg nie istnieje", a "nie wierzę, że Bóg istnieje". Worku kości, wiem że boga nie ma; nie widzę, nie czuję, nie słyszę. Przeczytałem wypowiedzi na tej stronie czekając na dowód, że poza Twoim umysłem bóg istnieje. Przedstawisz ten weryfikowalny dowód czy nie, ponieważ póżno już i spać się chce. |
#56 2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | > Dzięki za link. Tekst pani Stanosz wart polecenia.Od ładnych paru latek leży sobie w lokalnej biblioteczce... Kliknięcie w "Pokaż inne teksty autora" mocno rekomendowane. Kolejne nazwisko do wyszukiwarki, jeżeli mogę polecić, to Bohdan Chwedeńczuk. |
#57 8 na 8 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | > > Jesteś maszyną na usłudze swoich genów.> Czy w związku z powyższym możliwa jest u człowieka jakakolwiek "intelektualna refleksja"?Jest możliwa, bo jedno nie przeszkadza drugiemu. > Człowiek jest bezwolną maszyną sterowaną przez geny.Ale nie tylko przez geny. Okoliczości środowiska też się liczą. > Jeśli tak to dlaczego ma odpowiadać przed sądem za popełnione przestępstwa(także morderstwa)?Żeby perspektywa kary działała odstraszająco. > Nie posiadając wolnej woli, nie ma wpływu na własne zachowanie.Wymiar sprawiedliwości też ma wpływ. > Winne są geny.Genetyczne skłonności do popełnienia przestępstwa nie powinny go usprawiedliwiać. |
#58 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | > Nie można zmierzyć ciemnej materiiMylisz się. Obecność ciemnej materii wykryto, bo oddziaływuje ona grawitacyjnie z widzialną materią. |
#59 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | > Im bardziej utytułowany naukowiec, tym bardziej może fantazjować bez narażenia się na krytykę kolegów/koleżanek "po fachu".Absolutnie się z tym nie zgadzam. Naciąganie faktów pod z góry powzięte założenie jest zwyczajnie z gruntu nieuczciwe i nieetyczne. Na takie coś pozwalają sobie tylko osoby wyprane z moralności. Naukowiec może fantazjować, owszem, ale nie przeciw faktom i zawsze ze znakiem zapytania. > Opinia osoby ze środowiska: "Wiele badań jest opisywanych tak, żeby wykazać to, co pasuje. Kto wie to lepiej niż naukowiec?"No cóż... Nie świadczy to najlepiej o osobie. Moim zdaniem każdy sądzi podług siebie. |
#60 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Filozoficzne podstawy ateizmu. | . A dlaczego Pan wykastrował mój tekst? Czy na całe akapity zabrakło argumentów? W wyciętych kawałeczkach stara się Pan nie tyle odpowiedzieć, co odbić piłeczkę. Postępuje Pan tu podobnie do filozofów chrześcijańskich, którzy spekulują w oderwaniu od istniejącej obiektywnie rzeczywistości poznawanej przez nauki przyrodnicze. www.racjon(*).php/z,0/d,34/s,612740#w615636> >>>A co to jest niebyt?> Brak bytu.Czyli jest to podobnie pusty termin w naukach przyrodniczych jak "Bóg". > 2. Wszystko, co materialne, posiada przyczynę swojego istnienia.> >>>A skąd Pan to wie?> Założenie, że zjawiska występujące w świecie posiadają swoją przyczynę, wydaje mi się podstawowym warunkiem uprawiania nauki w ogóle.To źle się Panu wydaje, to jest prawidłem w zmodyfikowanej fizyce newtonowskiej, tylko w pewnej części jest zgodne z fizyką einsteinowską i w niewielkim stopniu z fizyką kwantową. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,559919#w560941www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,612740#w614633 Wydaje mi się, że ten temat przemaglowaliśmy dostatecznie dobrze z panem Parysem, a na gruncie filozofii zakwestionował go już David Hume. Tu i dalej w tym samym wątku, a także: www.racjon(*).php/z,0/d,40/s,562660#w571547www.racjon(*).php/z,0/d,40/s,562660#w571722> 3. Łańcuch przyczyn nie może się ciągnąć w nieskończoność (bo to zakłada nieskończoną ilość materii).> >>>Dlaczego nie może? Skąd Pan wie, że ilość materii jest skończona?> Wydaje mi się, że w nauce przyjmuje się pojęcie nieskończoności, ale tylko w rozumieniu potencjalnym (jako ideę), a nie aktualnym (jako stan faktyczny).W naukach przyrodniczych akurat to założenie nie ma zbyt istotnego znaczenia, gdyż wchodzimy tu w zakres - mniej lub bardziej uzasadnionych - spekulacji, a nie potwierdzonych faktów. www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,422259#w426249www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,573743#w576082> 4. Świat materialny istnieje na sposób przygodny, czyli nie posiada przyczyny swojego istnienia w samym sobie (np. człowieka trzeba urodzić) oraz nie może istnieć w oderwaniu od innych rzeczy (np. człowiek nie potrafi istnieć bez powietrza).> >>>A skąd Pan to wie?> Z obserwacji. Wszystko, co do tej pory wiemy o świecie wskazuje, że ma on takie właśnie cechy - że nie posiada racji swojego istnienia w sobie oraz że nie może istnieć w oderwaniu od innych rzeczy. Jeśli się Pan z tym nie zgadza, to niech Pan wskaże w świecie coś, co nie podpada pod takie określenia.Z jakich obserwacji? Nauki przyrodnicze - co pokazałem w swoich wypowiedziach (tu - w tym poście - są do nich linki) - wcale takiej absolutnej konieczności nie wykazują. Wykazywałem już tu - choć nie tylko ja, gdyż są na naszym forum ludzie lepiej rozumiejący, tak fizykę teoretyczną, jak i kosmologię - to wielokrotnie. Natomiast nigdzie - nie tylko u Pana - nie spotkałem się z uzasadnionym naukowo, a choćby tylko racjonalnie argumentem konieczności istnienia bytu koniecznego. Oczywiście, że gdy się przyjmie, tą nieweryfikowalną bzdurę na wiarę, to dalej można już logicznie wywodzić istnienie bytów wszelakich do woli. Panie Piotrze, wolno Panu tak czynić, tyle że wtedy nie można wyspekulowanych wytworów wyobraźni zestawiać z dorobkiem nauk przyrodniczych - albo jedno, albo drugie. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|