Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-06-2014 21:18KORUND (4922 punktów)Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
Ocena 14 na 14
Cytat:
Ksiądz profesor Michał Heller otrzymał tytuł doctora honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Jest to wyróżnienie, które potwierdza wkład osoby w rozwój nauki.


Cytat:
Zauważył też, że przyroda rozważana na ziemi jest częścią kosmosu, dlatego - jak powiedział - "to współgra ze sobą".

-A mi tu ni cholery nic nie współgra i bezczelnie ośmielam się zasugerować, że wcale nie chodzi o wkład księdza "profesora" w rozwój nauki, lecz zdecydowanie, o jego wkład w nadawanie religii intelektualnej wiarygodności, na którą ta, w żadnej mierze nie zasługuje. I jeśli już ma być ta słynna NOMA, czyli niezachodzące na siebie magisteria, to byłoby miło, gdyby klechy nie zachodziły do uniwersytetów, w szczególności przyrodniczych. No, ale skoro go zaproszono, to zaszedł....
-Uniwersytecie Przyrodniczy w Lublinie, wstyd i żenada!

wiadomosci(*)-uniwersytetu-w-lublinie/w1er5
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#106
20-06-2014 19:14
 Ocena 2 na 2
Harpun (167 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
>>-Dlaczego zaraz mówić o zidioceniu?
> Każda wiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej aż po zidiocenie.
>>Może głębokość wiary jest wyznacznikiem, skalą ogłupienia, ale w drugą stronę to nie rozumiem o co chodzi?
>A o jakiej drugiej stronie Pan tu mówi? Ja napisałem o jednej stronie, o wierze.

-A ja o niewierze. To ta druga strona. Pan je zrównuje. Wiara w coś czego w żaden sposób, jak dotąd nikt nie zdołał udowodnić rzeczywiście mądra nie jest i głębokość tej wiary świadczy o poziomie tego ograniczenia intelektualnego. Ale jak zrównywać to z poglądem niewierzącego? Permanentny brak dowodów na coś skłania myślącego człowieka do niewiary w to coś. Jak tu w ogóle być fundamentalistą?

#107
20-06-2014 20:18
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
W odpowiedzi Harpun

A o jakiej drugiej stronie Pan tu mówi? Ja napisałem o jednej stronie, o wierze.
>-A ja o niewierze.
A ja o tym pisałem:
Uważam, iż nic bardziej intelektualnie nie ogranicza człowieka od wiary niezależnie od jej przedmiotu i głęboko wierzący w to, iż Bóg istnieje nie różni się poziomem zidiocenia od wierzących w to, że Boga nie ma.
A Panu nawet w ten zaznaczony granatem link nie chce się kliknąć.

>To ta druga strona.
Jaka druga strona? Ta, która wierzy, iż Boga nie ma?
www.racjon(*)m.php/s,624150/z,0/d,3#w624312

>Pan je zrównuje.
Tak, zrównuję wszystkie wiary niezależnie od ich przedmiotu/podmiotu.

>Wiara w coś czego w żaden sposób, jak dotąd nikt nie zdołał udowodnić rzeczywiście mądra nie jest i głębokość tej wiary świadczy o poziomie tego ograniczenia intelektualnego.
Wiara w to, iż Pan wierzy właściwie jest tak samo głupią, jak wiara drugiego człowieka.

>Ale jak zrównywać to z poglądem niewierzącego?
A co to znaczy "niewierzący"? Opis, do którego w tym wątku się odwołuję, Panu nie odpowiada?
(...) język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji".

Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji.
Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka
nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.

Czy jest Pan następnym, który nie lubi czytać, gdyż i tak wie więcej bez czytania?

>Permanentny brak dowodów na coś skłania myślącego człowieka do niewiary w to coś.
Proponuję jednak przeczytać dokładnie hasło w Wikipedii: pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy i dyskusję nad tym hasłem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,558739 Ja zaś jestem konsekwentnym racjonalistą.

>Jak tu w ogóle być fundamentalistą?
Nie wiem, ale na naszym forum spotykam ludzi wierzących, że są ateistami i racjonalistami i na tej podstawie wierzących, że mają patent na rację, a wszyscy wątpiący i poszukujący, to już racjonalistami nie są. Dla mnie taka postawa, to więcej nawet niż ograniczenie intelektualne z wiary wynikające, albowiem racjonalizm to także sceptycyzm, wątpliwości i samodzielne permanentne poszukiwania coraz lepszych odpowiedzi. Pisałem o tym nawet w tym wątku. Proponuję jednak najpierw trochę poczytać, gdyż na tym też racjonalny sceptycyzm polega.

Pozdrawiam.

@@@
.

#108
20-06-2014 20:09
 0 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora

>>Dlaczego więc podkreśla Pan nieustannie, że ogranicza wiara, skoro ogranicza nas nieskończenie wiele innych rzeczy? Czy ma Pan chociażby cień dowodu na to, ze wiara ogranicza nas bardziej niż wszystkie inne rzeczy? Jeżeli tak - proszę o przedstawienie tego dowodu.

>Nawet nie cień, a dosyć poważny argument: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,49545

Nie ma tam żadnego argumentu, bo ilość nie przechodzi w jakość. Proszę więc o podanie argumentu, że wiara ogranicza bardziej niż inne rzeczy, jak np. te, które podałem wyżej.

>>Bez tego dowodu Pana "twierdzenie" jest tylko żałosnym i bezwartościowym banałem.

>Tyle tylko, iż Pan to zakłada a priori: "Ateista jest więc z definicji głupcem (powiedziałem nawet gdzie indziej, że jest idiotą; jest to nieparlamentarne, ale trafne określenie)"., a przy takim założeniu, to rzeczywiście trzeba mieć kłopoty ze sprawnością intelektualną, aby dyskutować.

To, co ja zakładam a priori, Pan swoimi wymijającymi i niemądrymi odpowiedziami potwierdza a posteriori. I to właśnie wtedy, gdy ma Pan okazję zadać kłam mojej (przyznaję, surowej) ocenie ateisty.


#109
20-06-2014 20:21
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
W odpowiedzi Elasp
.
> To, co ja zakładam a priori, Pan swoimi wymijającymi i niemądrymi odpowiedziami potwierdza a posteriori. I to właśnie wtedy, gdy ma Pan okazję zadać kłam mojej (przyznaję, surowej) ocenie ateisty.
Surowej!?
Potrafi Pan rozbawić człowieka. Chamskiej i prymitywnej jak znakomita większość Pańskich trollujących wypowiedzi na naszym forum.

@@@
.

#110
20-06-2014 20:30
 0 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora

Zamiast czepiać się słów - niczym tonący brzytwy - proszę wykazać, że wiara ogranicza nas bardziej niż inne rzeczy.

Jeżeli Pan nie potrafi - proszę od razu powiedzieć, będzie chyba prościej.

#111
20-06-2014 20:47
 Ocena 1 na 1
Harpun (167 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
>>Pan je zrównuje.
>Tak, zrównuję wszystkie wiary niezależnie od ich przedmiotu/podmiotu.

-Jeżeli ktoś wierzy we wróżki choć nigdy ich nie widział i nie ma na to cienia dowodu, a ktoś inny w nie z tego samego powodu nie wierzy, to ich poziom wiary jest taki sam? Uzasadnienie, czy brak uzasadnienia ich poglądów jest identyczny, na tym samym poziomie?

#112
20-06-2014 21:29
 Ocena 6 na 6
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
>Nie można z opisowej próby zdefiniowania wyrywać kawałków dla uzasadnienia własnych tez.

Dobra, wezmy cala definicje:

Cytat:
Racjonalizm światopoglądowy - współczesny ruch filozoficzno-światopoglądowy zapoczątkowany w XVIII wieku. Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny ani rewolucyjny społecznie. Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania. Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści i agnostycy oraz panteiści a także deiści i teiści.


Zmartwychwstania nie mozna przyjac na cos innego jak tylko na wiare. Biologia, chemia, fizyka, logika i kazda inna dziedzina nauki jasno i zdecydowanie mowi, ze zmartwychwstanie jest niemozliwe (no moze oprocz filozofii ale to nie nauka).

Czyli pierwsza czesc definicji mamy z banki.
Teraz druga czesc:

Cytat:
Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania.


Zmartwychwstania nie da uzasadnic sie ani logicznie ani empirycznie.
Czyli druga czesc definicji mamy rowniez z banki.

Pierwsza i druga czesc tej definicji potwierdzaja, ze wiara w bajkowe zmartwychwstanie nie jest racjonalna. Jakim cudem wierzacy w te bajke moze byc wiec racjonalista?
Jest jakies ale? Albo drobny druczek, ktory mowi, ze wierzacy w x ilosc (i "jakosc") bajek jest jeszcze racjonalista a wierzacy w x+1 bajek juz nim nie jest?

#113
20-06-2014 23:08
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
W odpowiedzi Elasp
.
> Zamiast czepiać się słów - niczym tonący brzytwy - proszę wykazać, że wiara ogranicza nas bardziej niż inne rzeczy.
> Jeżeli Pan nie potrafi - proszę od razu powiedzieć, będzie chyba prościej.
Proszę pokazać jedną - dokładnie jedną - merytoryczną moją rozmowę z Panem, w której Pan używał racjonalnych argumentów, to ewentualnie się zastanowię, czy warto jeszcze raz podejmować się arcytrudnego zadania i starać się wytłumaczyć cokolwiek człowiekowi, do którego nic poza jego własną wiarą nie dociera. Zacietrzewionemu trollowi, mocno ograniczonemu intelektualnie przez swoją wiarę. Każda moja rozmowa z Panem była rozmową ślepego z głuchym. Ping-pongiem rozgrywanym ze ścianą. Miałbym wejść w jeszcze jedną? Nie, to zupełnie nieracjonalne.

Miłego dnia.

@@@
.

#114
20-06-2014 23:18
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
W odpowiedzi rafal73
.
Nic, albo bardzo niewiele Pan zrozumiał z tego co napisałem, a więc przyjmijmy, że Pan ma swoją wiarę, a ja swoją i niech Pan przy swojej - z moim błogosławieństwem - pozostanie. Nie mam ani siły, ani ochoty dalej tłumaczyć Panu moich poglądów. Może Pan sobie przyjąć, że to Pan ma patent na prawdę i słuszność i to Pan w przeciwieństwie do mnie jest racjonalistą. Mnie to już zdecydowanie nie bawi.

Miłego dnia.

@@@
.

#115
20-06-2014 23:19
 Ocena 2 na 4
Elasp (6859 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
>.
>>Zamiast czepiać się słów - niczym tonący brzytwy - proszę wykazać, że wiara ogranicza nas bardziej niż inne rzeczy.
>> Jeżeli Pan nie potrafi - proszę od razu powiedzieć, będzie chyba prościej.

>Proszę pokazać jedną - dokładnie jedną - merytoryczną moją rozmowę z Panem, w której Pan używał racjonalnych argumentów, to ewentualnie się zastanowię, czy warto jeszcze raz podejmować się arcytrudnego zadania i starać się wytłumaczyć cokolwiek człowiekowi, do którego nic poza jego własną wiarą nie dociera. Zacietrzewionemu trollowi, mocno ograniczonemu intelektualnie przez swoją wiarę. Każda moja rozmowa z Panem była rozmową ślepego z głuchym. Ping-pongiem rozgrywanym ze ścianą. Miałbym wejść w jeszcze jedną? Nie, to zupełnie nieracjonalne.

Przecież nie musi Pan kierować swych słów do mnie. Są inni, którzy z pewnością chętnie zapoznają się z Pana odpowiedzią na zadane przeze mnie pytanie. Wielokrotnie przecież odpowiadał Pan na moje posty z myślą o innych. Mną nie musi się więc Pan przejmować.

Niech Pan już więcej się nie opiera i przedłoży argumentację.



Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
W odpowiedzi Harpun
.
>Pan je zrównuje.
Tak, zrównuję wszystkie wiary niezależnie od ich przedmiotu/podmiotu.
>-Jeżeli ktoś wierzy we wróżki choć nigdy ich nie widział i nie ma na to cienia dowodu, a ktoś inny w nie z tego samego powodu nie wierzy, to ich poziom wiary jest taki sam? Uzasadnienie, czy brak uzasadnienia ich poglądów jest identyczny, na tym samym poziomie?
Nie wiem? Trzeba zapytać psychiatrę jaki jest ich poziom wiary. Tym bardziej, że jest różnica w uzasadnieniu wiary, a więc prawdopodobnie i w jej głębokości, ale mnie to tu nie interesuje. To Pański problem.
Przykro mi, że Pan nie potrafi zrozumieć tego co napisałem, ale ja nie odpowiadam za umiejętności rozumienia wszystkich. Wyżej - a nawet tylko w poście do którego Pan się odwołuje - napisałem trochę więcej niż to jedno zdanie. Może powolutku, kilka razy Pan sobie moje wypowiedzi przeczyta, to zrozumie o czym piszę i co myślę, a może to niemożliwe.)

Swoich przemyśleń i poglądów nie podaję tu jako dogmatów wiary i spokojnie może Pan dalej pozostać przy swoich własnych słusznych poglądach.

@@@
.

#117
20-06-2014 23:30
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
>.
>Nic, albo bardzo niewiele Pan zrozumiał z tego co napisałem, a więc przyjmijmy, że Pan ma swoją wiarę, a ja swoją i niech Pan przy swojej - z moim błogosławieństwem - pozostanie. Nie mam ani siły, ani ochoty dalej tłumaczyć Panu moich poglądów. Może Pan sobie przyjąć, że to Pan ma patent na prawdę i słuszność i to Pan w przeciwieństwie do mnie jest racjonalistą. Mnie to już zdecydowanie nie bawi.
>Miłego dnia.
>@@@

Ja sie pytam a nie twierdze. Pytam sie gdzie jest granica, po przekroczeniu ktorej racjonalista wierzacy w zmartwychwstanie staje sie irracjonalista wierzacym w zmartwychwstanie + dodatkowy cud, ktory sprawia, ze definicja racjonalizmu robi z niego irracjonaliste

Podal Pan definicje, wedlug ktorej wiara w cos, co nie jest empirycznie i logicznie wytlumaczalne i co na dodatek mozna wytlumaczyc/uwierzyc tylko na podstawie wiary (czyli zostaly spelnione wszystkie trzy warunki do stwierdzenie, ze jest to nieracjpnalne zachowanie)jest nieracjonalna i mowi mi Pan, ze czlowiek wierzacy w to cos (co przed chwila zostalo udowodnione, ze jest nieracjonalne) jest racjonalista.

Czy zaliczenie wierzacego w zmartwychwstanie do racjonalistow jest pana pogladem czy wynikiem analizy podanej przez Pana definicji????

#118
20-06-2014 23:58
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
W odpowiedzi rafal73

>Ja sie pytam a nie twierdze. Pytam sie gdzie jest granica, po przekroczeniu ktorej racjonalista wierzacy w zmartwychwstanie staje sie irracjonalista wierzacym w zmartwychwstanie + dodatkowy cud, ktory sprawia, ze definicja racjonalizmu robi z niego irracjonaliste
Ja nie lubię się onanizować, choćby tylko intelektualnie.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,619649#w619959
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,619649#w620074
Już w tej sprawie powiedziałem - w powyższych postach i nie tylko - to co mam do powiedzenia, a Pana pozostawiam
z Pańską świętą wiarą w to, iż to Pan ma rację i to właśnie Pan, nie np. ja czy pan Szarley, jesteśmy racjonalistami,
gdyż inaczej być nie może.

Miłego dnia.

@@@
.

#119
21-06-2014 00:00
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
W odpowiedzi Elasp
.
> Przecież nie musi Pan kierować swych słów do mnie.
Tak, na szczęście nie muszę. Jeszcze inkwizycja do Polski nie wróciła.

@@@
.

#120
21-06-2014 00:08
 Ocena 7 na 7
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kolejne wyróżnienie dla księdza profesora
>>Ja sie pytam a nie twierdze. Pytam sie gdzie jest granica, po przekroczeniu ktorej racjonalista wierzacy w zmartwychwstanie staje sie irracjonalista wierzacym w zmartwychwstanie + dodatkowy cud, ktory sprawia, ze definicja racjonalizmu robi z niego irracjonaliste
>Ja nie lubię się onanizować, choćby tylko intelektualnie.
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,619649#w619959
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,619649#w620074

Czyli definicja definicja ale ostatecznie decyduje poglad

>z Pańską świętą wiarą w to, iż to Pan ma rację i to właśnie Pan, nie np. ja czy pan Szarley, jesteśmy racjonalistami,
>gdyż inaczej być nie może.

Nigdzie nie napisalem, ze mam racje. Ja sie ino pytam. To Pan kaze mi wierzyc na Panskkie slowo, ze wierzacy w zmartwychwstanie jest racjonalista pomimo tego, ze definicja mowi co innego.

Bez odbioru

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365