Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-07-2014 21:50Marcin Mleczek (125 punktów)Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
Ocena 5 na 5
Bóg biblijny jest sprzeczny sam w sobie i nie może istnieć.

Przykłady:
1. Bóg stwarza coś z niczego. Mamy tu jakby logiczną sprzeczność 0+0=1. Czy można stworzyć coś z niczego?
2. Bóg jest wszechwiedzący i od dnia Twojego urodzenia wie czy pójdziesz do nieba czy do piekła. Poza tym daje ci wolną wolę. Jak to możliwe byś miał wolną wolę gdy bóg wie co zrobisz jutro, czy pójdziesz do nieba czy piekła?
3. Bóg jest nieśmiertelny i wszechmogący. Skoro może wszystko to może popełnić samobójstwo ale nie może tego zrobić bo jest nieśmiertelny. Może więc popełnić samobójstwo czy nie?

Inne przykłady i wyjaśnienia można znaleźć na filmie youtube (mojego autorstwa):
www.youtube.com/watch?v=lw-5M6lgCM8
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Hejtibeats
>>Więc, dlatego, że nigdy nie będziemy mieć idealnej technologii zasłanianie się tym jest bezzasane. Gdy ktoś mówi, że istnieje bóg, który ucieka przed byciem zarejestrowanym przez najnowszy sprzęt technologiczny i ktoś mówi, cóż sprzęt nie jest idealny, jest tłumaczeniem dość komicznym. Można więc założyć, że bóg (na pewno nie biblijny) jest co najwyżej tak prawdopodobny jak to, że gdy wyjdę z mieszkania zostanę przeteleportowany na księżyc.

To, że Bóg się nie objawia fizycznie, nie jest bezzasadne, zanegowałby tym naszą wolną wolę i wiarę.

>>Nikt racjonalny nie będzie więc wychodzić co chwilę z domu mając w razie czego butlę z tlenem i zapas jedzenia na miesiąc. Wciąż nie możesz wykluczyć teoretycznie (z uwagi na nieidealny sprzęt technologiczny), że się nie przeteleportujesz na księżyc. Nikt tak nie postępuje mając tak nikłe prawdopodobieństwo.

Wydaje mi się, że teleportacja będzie możliwa, ale nie o tym. Wiarę nosisz i rozwijasz w sobie, to nie jest ciężka butla z tlenem i torby jedzenia do dźwigania. Bycie gotowym na Boga nie wymaga fizycznych zapasów do podtrzymywania życia. Nielogiczne to jest budowanie tylu kościołów, co się buduje, zamiast inwestować w dzieci z domów dziecka, ich naukę i godne życie.

>Natomiast w odniesieniu do religii mnóstwo osób tak postępuje. Zawsze musimy dokonać jakiegoś wyboru, i nierozsądne jest dokonywanie takiego wyboru na zupełnie małoprawdopodobnych wyobrażeniach. To tak jakby mi się przyśniło, że za tydzień będzie koniec świata i wydałbym wszystkiego oszczędności, sprzedał dom po to by wydać na wakacje na pięknych plażach. Po tygodniu NAJPRAWDOPODOBNIEJ (na jakieś 99,9999...%) okazałoby się, że nie ma końca świata a ja bym okazał się niesamowicie irracjonalnym przegranym. Czy sprzeda dom wierzący w takie nikłe prawdopodobieństwo?

Bardzo fizycznie podchodzisz do tematu Boga, gdy tym czasem on nie wymaga fizyczności do Ciebie. Wszystko co on dał Ci, abyś rozwijał masz w sobie, zawsze przy sobie i zawsze możesz się tym dzielić z innymi. Jesteś wszystkim co on chce.

>>Nie. Czy tracisz czas, energie na boga, wydajesz pieniądze na świątynie? Tak... Tylko, że wierzący tego nie zauważają.

Energia i czas nic mnie nie kosztuje. Problem świątyń, no właśnie wymieniłem wyżej, ale ja nie jestem osobą decyzyjną, biblia mówi, żeby nie ładowali tylu pomników i budowli, ale widać, że władza, czy to polityczna czy kościelna, może oddalić od Boga i tak właśnie się dzieje. Nie ma Boga, gdzie są pieniądze i władza lub nieliczni oparli się pokusom tego świata.

#32
15-07-2014 09:31
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Sygnał

>To najstarszy trik religijnych hierarchów: jak nauka odkryje coś niezgodnego z Pismem, należy tak zakręcić interpretację Pisma, żeby wyszło, że wymyśliło to co naukowcy wieki przed nimi samymi. To właśnie dlatego największym z mędrców świata wg. muzułmanów jest Mahomet.

Biblia jest jedynie wskazówką, to nie wina Tych ludzi, że bronili swojej wiary jak potrafili, czasem bardziej mądrze, czasem głupio, poza tym winą Biblii też nie jest to, że są ludzie, którzy używają jej nauk do władzy wykorzystując naiwność ludzi. Naiwność i nie poszykowanie prawdy to wina, ale większą ponoszą Ci, którzy wykorzystując swoje zdolności, manipulując mniej spostrzegawczymi, zamiast ich uczyć.

#33
15-07-2014 13:36
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Marcin Mleczek
>Brzostowski napisałeś:
>>jeśli zakładasz roboczo ...
Zadam Ci pytanie i proszę o szczerą odpowiedź:

1. JEśli istnieje bóg, czy musi być dla Ciebie zrozumiały? TAK czy NIE? Konkretnie, bez "bawełny".

Racjonalnie i logicznie, dyskutując o bogu, jeśli przyjmiesz, że jest wszechwiedzący, musisz konsekwentnie przyjąc, że może być niepojęty. To bardzo silny logiczny argument i prowadzi tylko do wniosku, że guzik z naszych rozważań może być,a zatem taki bóg może istnieć (bo o to Ci zasadniczo chodzi, jak rozumiem - wykazanie istnienia/nieistnienia boga).

Jeśli natomiast przyjmiesz, że bóg musi być zrozumiały (nadasz mu taką cechę), wówczas Twoje pytania, wątpliwości mają sens. Jednakże założenie jest wówczas takie, że bóg ten nie może być wszechwiedzący (bo musi być zrozumiały).

Dlatego też zwróciłem Ci na to uwagę.

>Siebie można zmienić...
Tak może być jeśli bóg musi być dla nas zrozumiały (nie jest wszechwiedzący).
Dodatkowo nadajesz bogu cechy, o których nic nie pisałeś, gdy rozpoczynałeś wątek. Wprowadzasz teraz cechę: "bóg układem zamkniętym" oraz "tylko on istniał". Wymuszasz na bogu, aby był jakim Ty chcesz (to już nawet nie kwestia rozumienia, ale Twojego oczekiwania). Masz prawo boga definiować, zrób to jednak (spróbuj przynajmniej) zanim podejmiesz taką dyskusję, bo tak to będziesz co chwilę wyciągał jakieś Jego cechy o których dyskutanci będą się dowiadyać w trakcie dyskusji. Z resztą nie oto tutaj generalnie chodzi.
>Tym samym jest to sprzeczne z bogiem biblijnym...
Dlaczego? Czy jest jakakoliwiek sprzeczność pomiędzy byciem częścią czegoś i jednocześnie być adresatem pretensji od całosci (tego czegoś)? Wg biblii jesteśmy synami boga, na jego podonieństwo stworzonymi, z wolną wolą. To że możemy pochodzić w całości od boga, nie oznacza, że nie możemy być odrębnym bytem. Wyjaśnij dlaczego nie możemy. W obserwowanym świecie, takie zjaiwska zachodzą bez problemu, zatem i w relacji bóg-człowiek są możliwe.

>To, że piszesz, że prowadzi do sprzeczności nie znaczy, że tak jest....
Nieskończoność prowadzi do sprzeczności, tak po prostu jest, doświadczamy tego.
Czym jest wszechwiedza, jak nie nieskończoną wiedzą, jeśli świat (lub bóg) istnieje od zawsze (nieskończoność czasu, istnienia)? Nieskońoczona: gęstość, odległość, itd... Używamy ich we wzorach, ale gdy konfrontujemy ze sobą te nieskończoności (a czasem nawet pojedyncze nieskońoczości z obserwacją), wychodzą bzdury, które przeczą naszej logice i poznaniu. A mimo to, nauka "uprawia" te nieskończoności.

>To, że nigdy jej nie zaobserwowaliśmy nie znaczy, że nie istnieje...
Oczywiście masz rację, to że jej nie obserwowaliśmy, nie znaczy, że nie istnieje. Nawet więcej, tak jak pisałem nauka "uprawia" te nieskończoności i wykorzystuje do swoich potrzeb.
Jeśli jednak tak bronisz nieskończoności, to nie możesz jednej odrzucać, a innej przyjmowac, na zasadzie: tak mi się podoba.
Ja w cale nie neguję założenia o nieskończoności, piszę tylko, że jest ono bardzo kłopotliwe w wyjaśnianiu świata i prowadzi do sprzeczności.
>Żeby czegoś nie rozumieć to wpierw musi istnieć...
Być może, tylko w ten sposób w jednym zdaniu sam sobie przeczysz. Jest to zupełnie pozbawione sensu. Zakładasz bowiem roboczo, że istnieje bóg wszechwiedzący, potem z tego wynika wprost, że taki bóg może być dla Ciebie nie pojęty, to Ty to konkludujesz, że tak nie jest, bo aby czegoś nie rozumieć, to to musi istnieć. Czyli: istnieje bóg wszechwiedzący, który nie jest zrozumiały, dlatego nie istnieje.

>Kiedy ktoś się ciebie spyta czy istniej omboateraloskufiniematolyzoaliteroananana?...
Zaraz kolego. To Ty zaczynasz rozumowanie od założenia, że istnieje bóg wszechwiedzący, nie ja. To co ja napisałem, to logiczna konsekwencja TWOJEGO założenia. A teraz mi wmawiasz swoje założenia? Ja wykazałem Ci bezsprzecznie, iż bóg z twojego założenia (ten wszechwiedzący) może istnieć, bo my ludzie, możemy go nie rozumieć.
>skoro nie jesteś wszechwiedzący to dlaczego zabierasz głos?...
Kto tutaj co zakładał? To Ty założyłeś roboczo, że bóg jest wszechwiedzący, to właśnie z twojego założenia, wynika to co wykazałem.

>Ja natomiast myślę, że nikt nie jest wszechwiedzący ale możemy na podstawie pewnych danych wyciągać wnioski...
oczywiście że tak. Jednak na potrzeby dyskusji robi się zalożenia (Ty je poczyniłeś) i potem są ich logiczne skutki.
>Piszesz, że sprzeczności być nie musi, czyli dajesz do zroumienia, że sprzeczność może być obecna. Skoro uważasz, że sprzeczność może być obecna to dlaczego w tym samym zdaniu dodajesz, że to wystarczy by wszystko było logiczne. To, że coś może być sprzeczne wystarczy by wszystko było logiczne? Co to ma być?
To absolutnie spójne:

1. Jeśli istnieje bóg wszechwiedzący, to Ty i ja MOŻEMY go NIE rozumieć.
2. Jeśli MOŻEMY go nie rozumieć, to oznacza, że mimo tego, że dla nas coś jest niepojęte, to to może być LOGICZNE.

Wniosek: jeśli sprzeczności być nie musi, to to MOŻE być LOGICZNE (w tym istnienie boga wszechwiedzącego).

Zatem z tego, iż coś może być sprzeczne lub nie (w kontekście naszej dyskusji i założeń Twoich), nie wynika że jest logiczne, ani że nielogiczne. Wynika jedynie, że może być logiczne (wtedy bóg wszechwiedzacy istnieje), lub nielogiczne (wtedy nie istnieje). Nie można jednak tego rozstrzygnąć. A Ty próbowałeś to zrobić w poście zaczynającym wątek.

Czego tutaj nie rozumiesz?

#34
15-07-2014 14:01
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi setarkos
>Chyba nie jesteśmy całkiem bezradni w operowaniu nieskończonościami. Pomimo że nie są one obserwowane (lecz tylko wyobrażane), to jednak można się nimi w sposób miarodajny posłużyć. Np. w rachunku całkowym sumuje się nieskończenie wiele nieskończenie małych wielkości, co przy zachowaniu staranności takiego rozbicia i złożenia daje poprawne wyniki (potwierdzalne empirycznie).
Słusznie, można coś policzyć. Jednak gdy we wzorze fizycznym pojawia się nieskończoność, to raczej słabość wzoru niż jego siła.
>[O co chodzi ze sprzecznością między nieskończonościami? Wiadomo, że niektóre są sobie równe a niektóre różne - ale żeby sprzeczne?]
Sprzeczne są wnioski z tego wynikające, ze względu na nasze ograniczenia i wyobrażenia na podstawie używania pojęcia nieskończoności.

>To poniekąd prawda - skoro nasze poznanie skończone (tak co do ilości doświadczeń jak i zakresu rejestrowanych wielkości), to jest ono niewspółmierne z możliwymi do pomyślenia 'rzeczami bez końca'. Należy jednak pamiętać, że nieskończoności wyróżnia się więcej niż jedną (i nie ma największej!), oraz że ich ew. sprzeczności z realiami pewnie sami produkujemy przez nie dość zdyscyplinowaną wyobraźnię.

Generalnie zgadzam się. Zwróć uwagę, że w nauce czasami wykorzystujemy nieskończoność, mimo że jest sprzeczna z poznaniem. Zobacz np kwestię Wielkiego Wybuchu i tzw nieskończonej gęstosci. Widział ktoś kiedyś coś takiego? Jest to możliwe na podstawie naszej współczesnej wiedzy, aby coś było nieskończenie gęste? Wg mnie nie ma żadnych przesłanek aby tak twierdzić, a jednak we wzorze siedzi sobie...

#35
15-07-2014 14:07
 Ocena 3 na 3
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Brzostowski

>2. Jeśli MOŻEMY go nie rozumieć, to oznacza, że mimo tego, że dla nas coś jest niepojęte, to to może być LOGICZNE.

hej,
Tak ... dla czarnoskórego obywatela rasizm jest czymś niepojętym ale może być
logiczny .
I właściwie tyle znaczy twoja wypowiedź czyli NIC !
Wypowiadasz wiele słów , zestawiasz je w zdania , w większe formy a nadal masz NIC ...
Masz wyłącznie swoje fantazje , spekulacje , marzenia , pragnienia , potrzeby , domniemania ... a jak stałeś przed zamkniętymi drzwiami tak nadal stoisz ... możesz oczywiście przez całe życie opowiadać co ty sądzisz o tym co za tymi drzwiami jest ale będzie to najwyżej bajęda dla dzieci , bardziej lub mniej zgrabnie opowiedziana
Obyś tylko nie uczynił ze swych marzeń sennych "prawdy objawionej" lub "boga jedynego"
bo to cholernie niebezpieczne ... i nie jest to moja spekulacja ale FAKT !

7 miliardów ( no , prawie )ludzi WIE kto wygrał mistrzostwa świata w piłce nożnej i jaki był wynik a wierzący z tajemniczym uśmieszkiem splata spocone dłonie , przełyka z trudnością ślinę bo gardło ma ściśnięte podnieceniem ... ponieważ on wie lepiej ... ponieważ wierzy w boga ...

... w boga jedynego ... ? To dla mnie jest dość niezrozumiałe . Jeżeli przyjmiemy , że istnienie boga jest możliwe to przecież nie ma żadnej przyczyny ani powodu aby nie przyjąć założenia że bogów jest niezliczona ilość !
I proszę mi wytłumaczyć czemu niby ma to być niemożliwe

pozdrawiam niezmiernie promiennie
makuś

#36
15-07-2014 14:19
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Marcin Mleczek
>Hejtibeats napisałeś:
>OK, ale wiemy na pewno, że nie wzięły się z niczego.
A skąd się wzięły? Masz jakieś pomysły? Pytam zupełnie poważnie.

>Po pierwsze sąsiad istnieje i możemy to sprawdzić mając spójne dane. Wszystko jest logicznie poprawne względem tego co doświadczyliśmy. Gdy ktoś mi mówi, że mam niewidzialnego sąsiada (który wie co zrobię i daje mi wolną wole= co jest niemożliwe), to automatycznie neguję istnienie takiej istoty bo jest sprzeczna sama w sobie...

Czyli w swoim wątku chciałeś na podstawie założenia o istnieniu boga, udowodnić jego nieistnienie?

To typowa sztuczka osób, które chcą wykazać że bóg nie istnieje, znana na tym i wielu forach ateistycznych na całym świecie. Sztuczka łatwa do odkrycia, robiona przy sprzecznych założeniach, pozbawiona zupełnie logiki.

Zakładacie bowiem roboczo, że bóg istnieje, potem wyciągacie jego cechy (przeróżne) i stwierdzacie, że taki to On nie może istnieć.

Nie można od założenia (że "a" istnieje), dojść do wniosku że "a" nie istnieje.

Jedyny racjonalny sposób wykazania że bóg nie istnieje, to po prostu kosntatacja, że dowodów brak.

Już nawet lepsza jest arguemntacja że boga nie ma, bo nie ma jego definicji, chociaż jest to też głupie takie, że Jezus Maria (a co będę sobie żałował).

#37
15-07-2014 14:24
 Ocena 3 na 3
Sygnał (4252 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Brzostowski
>Czyli w swoim wątku chciałeś na podstawie założenia o istnieniu boga, udowodnić jego nieistnienie?
>To typowa sztuczka osób, które chcą wykazać że bóg nie istnieje, znana na tym i wielu forach ateistycznych na całym świecie. Sztuczka łatwa do odkrycia, robiona przy sprzecznych założeniach, pozbawiona zupełnie logiki.
>Zakładacie bowiem roboczo, że bóg istnieje, potem wyciągacie jego cechy (przeróżne) i stwierdzacie, że taki to On nie może istnieć.
>Nie można od założenia (że "a" istnieje), dojść do wniosku że "a" nie istnieje.
>Jedyny racjonalny sposób wykazania że bóg nie istnieje, to po prostu kosntatacja, że dowodów brak.
>Już nawet lepsza jest arguemntacja że boga nie ma, bo nie ma jego definicji, chociaż jest to też głupie takie, że Jezus Maria (a co będę sobie żałował).

To się nazywa dowód nie wprost. To jest formalnie prawidłowy wywód. Wychodzi się od założenia, że bóstwo o jakichś parametrach istnieje, a następnie z tych parametrów wysnuwa się jego logiczną sprzeczność.

#38
15-07-2014 14:29
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi makuś
>>2. Jeśli MOŻEMY go nie rozumieć, to oznacza, że mimo tego, że dla nas coś jest niepojęte, to to może być LOGICZNE.
>hej,
>Tak ... dla czarnoskórego obywatela rasizm jest czymś niepojętym ale może być
>logiczny .
To dość osobliwa głupota, możesz to rozwinąć? O co Ci chodzi?
>I właściwie tyle znaczy twoja wypowiedź czyli NIC !
>Wypowiadasz wiele słów...
Jak chcesz to włącz się do dyskusji na poważnie, bo to co robisz, jest zaśmiecaniem forum. Nikt tutaj nie pisze o prawdach objawionych, tylko dyskutujemy i staramy sie robić to logicznie, na podstawie założeń, wiedzy itd... A Ty wyskakujesz tutaj nie wiadomo z czym.

>... w boga jedynego ... ? To dla mnie jest dość niezrozumiałe . Jeżeli przyjmiemy , że istnienie boga jest możliwe to przecież nie ma żadnej przyczyny ani powodu aby nie przyjąć założenia że bogów jest niezliczona ilość !
>I proszę mi wytłumaczyć czemu niby ma to być niemożliwe
Ooooo... zwracam honor, jakieś poważniejsze pytanko zadałeś.

To jest całkiem możliwe, że bogów jest niezliczona ilość, to całkiem logiczne, że tak może być.
Możliwe jest jednak również, iż istnieje tylko jeden. To łatwe do wyjaśnienia.
>pozdrawiam niezmiernie promiennie
Odwzajemniam.

#39
15-07-2014 15:00
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Brzostowski

>To jest całkiem możliwe, że bogów jest niezliczona ilość, to całkiem logiczne, że tak może być.
>Możliwe jest jednak również, iż istnieje tylko jeden. To łatwe do wyjaśnienia.

......I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy.....
Drogie dzieci o to przykład ciągu logicznego....a teraz wstańmy i się po módlmy...
Wierzę w jednego Boga, * Ojca wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

#40
15-07-2014 15:20
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi farmer
>>To jest całkiem możliwe, że bogów jest niezliczona ilość, to całkiem logiczne, że tak może być.
>>Możliwe jest jednak również, iż istnieje tylko jeden. To łatwe do wyjaśnienia.
>......I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy.....
> Drogie dzieci o to przykład ciągu logicznego....a teraz wstańmy i się po módlmy...
>Wierzę w jednego Boga, * Ojca wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
Nie wiem o co Ci chodzi, możesz wyjaśnić?

farmer (22440 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Brzostowski
>>>To jest całkiem możliwe, że bogów jest niezliczona ilość, to całkiem logiczne, że tak może być.
>>>Możliwe jest jednak również, iż istnieje tylko jeden. To łatwe do wyjaśnienia.
>>......I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy.....
>> Drogie dzieci o to przykład ciągu logicznego....a teraz wstańmy i się po módlmy...
>>Wierzę w jednego Boga, * Ojca wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
>Nie wiem o co Ci chodzi, możesz wyjaśnić?

Czy jest to logiczne?

#42
15-07-2014 16:04
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi farmer
>Czy jest to logiczne?
Musisz zadać bardziej konkretne pytanie.

#43
15-07-2014 16:23
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Brzostowski
>>Czy jest to logiczne?
>Musisz zadać bardziej konkretne pytanie.

.....I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy...

Czy to jest logiczne.

#44
15-07-2014 18:40
 Ocena-2 na 4
Władysława_Rybnik (-74 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Marcin Mleczek
>Nicość to brak wszystkiego, a nie brak możliwości zobaczenia czegoś

Tego Pan nie wie.

>przykazania

Są klarowne dla osób potrafiących myśleć.
To nie są rzeczy by opisywać je przenośnią.

>Nicość to brak wszystkiego.

Nie wiem Pan czym była nicość dla osoby natchnionej piszącej Biblię.

>Wyobraź sobie, że bóg wie, że jutro np. jakaś osoba zabije kogoś.
>Dana osoba ma wolny wybór i postanawia nie zabić nikogo. Co to oznacza? Oznaczałoby >to, że bóg się pomylił bo wiedział, że ta osoba zabije kogoś

Bóg zna wolę człowieka, chcieć, a dokonać czegoś to dwie różne rzeczy. Bóg zna przyszłe czyny więc się nie pomyli w tym wypadku. Brak zabicia kogoś ze strony omawianej osoby jest we wcześniejszej wiedzy Boga.

>Opisz proszę z czego się więc składa, tym bardziej gdy wspominasz o tym, że >stworzył Wszechświat z atomów.

Tego nie wiemy, przekracza to ludzkie pojęcie oraz narzędzia poznania takie jak rozum ludzki. Na pewno wiemy że istnieje świat- dowód na istnienie Boga wiecznego.

#45
15-07-2014 22:04
 Ocena 1 na 1
Marcin Mleczek (125 punktów)Odp: Bóg nie może istnieć - wyklucza go logika
W odpowiedzi Brzostowski
Brzostowski napisałeś:

>JEśli istnieje bóg, czy musi być dla Ciebie zrozumiały? TAK czy NIE? Konkretnie, bez "bawełny".>
Proszę bardzo odpowiedź brzmi: NIE.

>Racjonalnie i logicznie, dyskutując o bogu, jeśli przyjmiesz, że jest wszechwiedzący, musisz konsekwentnie przyjąc, że może być niepojęty.>
Wciąż Panie Brzostowski wybiórczo stosujesz się do przedstawianych przeze mnie założeń które są śliśle związane z biblią (lub niektórymi innymi wyobrażeniami boga). Moje założenie to bóg wszechwiedzący + dający wolę = niemożliwość. Proszę trzymaj się całości wypowiedzi.

>To bardzo silny logiczny argument i prowadzi tylko do wniosku, że guzik z naszych rozważań może być,a zatem taki bóg może istnieć>
Oto błędny sposób w jaki to rozpatrujesz.
Ja: bóg-> wszechwiedzący+ dający wolę = niemożliwe
Ty: bóg-> wszechwiedzący (pomijasz wolną wolę żeby swoją tezę usprawiedliwić) = możliwe

> (bo o to Ci zasadniczo chodzi, jak rozumiem - wykazanie istnienia/nieistnienia boga).>
nie tyle boga, co wykluczenie na podstawie danych konkretnej idei boga (a z wszechmocą, stwarzaniem wszechświata jest raczej większość teorii).

>Jeśli natomiast przyjmiesz, że bóg musi być zrozumiały (nadasz mu taką cechę)>
Zależy co wciśniesz pod pojęcie bóg. Jeśli wszechświat=bóg to fizyka= bóg, wtedy pytasz się czy rozumiemy całkowicie fizykę. To inny temat... W każdym razie nie o tym dyskusja. Dyskusja jest o bogu biblijnym (i każdym innym posiadającym cechy wykluczające się), a ten jak wiemy jest dobrze opisany i na podstawie tych danych możemy całkiem dobrze wywnioskować, że nie jest możliwy z uwagi na wykluczające się tezy.

>Wprowadzasz teraz cechę: "bóg układem zamkniętym" oraz "tylko on istniał". Wymuszasz na bogu, aby był jakim Ty chcesz>
Mamy w zasadzie 2 możliwości teoretycznego rozpatrzenia rzekomego bytu jakim jest bóg w kontekście stworzenia. Albo był układem zamkniętym gdyż on tylko istniał i z niczego innego nie mógł stworzyć wszechświata tylko z siebie bo niczego innego nie było, albo był bytem otoczony jakimś innym istnieniem. Przy 1 założeniu wszystko jest jego zmienioną formą i w kontekście biblijnym sam do siebie ma pretensje, każe ludzi- czyli część samego siebie (bo ludzie to jego część), wie co zrobią i specjalnie im taki los zgotowuje by się gniewać na nich (czyli by się gniewać) na samego siebie. Powtórzę w tym kontekście istnieje tylko bóg a ludzie to część boga- przez co sam do siebie ma pretensje, że się zmienił. Oczywiście komiczne to jest no i odbiega od opisów biblijnych.
Opcja 2 zakłada, że przy rzekomym stworzeniu dookoła boga coś istniało- materia, energia... Przy tym założeniu materia i energia istniały wiecznie gdzieś obok boga. Nie potrzebowały boga do stworzenia. Mamy wtedy dowód na to, że coś może istnieć bez boga, bez jego stworzenia. Skoro tak to można założyć, że bez boga równie dobrze mogło się to roziwnąć - jako ewolucja. Wtedy by nie było żadnej roli boga. A taki bóg jest wciąż nie tym przedstawianym w biblii. Ale nawet pomyślmy, że była tam jakaś jego rola i zastanówmy się nad pytaniem: Co jeśli do okoła boga istniała materia i energia ale było to nieruchome, a bóg tchnął w to ,,życie", ,,ruszył" tę machinę. Cóż wtedy znów będzie problem nieskończoności bo musiałby skończyć nieskończoność zastoju materii i energii ale jak wiemy nie można skończyć nieskończoności zastoju materii i energii. Nieskończoności nie można skończyć.

>Wg biblii jesteśmy synami boga, na jego podonieństwo stworzonymi, z wolną wolą.>
Po pierwsze musiałbyś nam wytłumaczyć jak bóg który wie, że jutro kogoś zabijesz daje Ci wolną wolę. Musisz tak zrobić więc nie miałbyś wolnej woli. Nie wytłumaczysz tego bo to jest bezsensu. Wciąż natomiast starasz się to pomijać i zawile odpowiadać na pytania dyskutantów.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365