 |
Co to znaczy "wolność i demokracja"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-10-2014 21:32 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Co to znaczy "wolność i demokracja"?
2 na 2 | "Wolność i demokracja", "zagrożenie dla wolności i demokracji", "w imię wolności i demokracji", "utrwalać wolność i demokrację" itp. Jakie jest w zasadzie prawdziwe znaczenie tych haseł i sloganów? Gdy ktoś mówi "wolność i demokracja", to w zasadzie co konkretnie ma na myśli? Co oznacza slogan "25 lat wolności"? Co jest tu widoczne (i dla kogo), a co pozostaje ukryte (i dla kogo)? Zapraszam do dyskusji.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 5 | Arminius (25555 punktów) | slogany czy żywe treści? | "Wolność i demokracja", "zagrożenie dla wolności i demokracji", "w imię wolności i demokracji", "utrwalać wolność i demokrację" , "25 lat wolności".
Rzecz jasna hasła owe mogą się przeistaczać w irytujące slogany w ustach aroganckich i dwulicowych polityków. Tym niemniej jednak - abstrahując od ich nadużywania przez przez świat polityki, w swojej esencji niosą one jakieś treści posiadające autentyczną wartość. Najlepiej przeanalizować problem poprzez pryzmat brzytwy Ockhama. Proste pytania i proste - najbliższe prawdy - odpowiedzi. 30 lat temu ogromna część materiałów zamieszczanych obecnie na łamach "Racjonalisty" nie mogłaby się ukazać ze względu na istniejącą cenzurę. Nie było wolności słowa ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu. Dzisiaj debatowanie na tematy najdrażliwsze jest czymś oczywistym i powszechnym. Odpowiedzialność karna za to nie grozi. Najwyżej ostracyzm obyczajowy czy też odpowiedzialność dyscylinarna. 30 lat temu próba obejścia cenzury i edytowania treści niezależnych (wydawnictwa bezdebitowe) mogłabys ię skończyć wyrokami skazującymi. Co więcej werbalne głoszenie treści godzących w "podstawy ustroju i sojusze PRL" (jakże bardzo "kauczukowy" przepis prawa) także mogło się skończyć odpowiedzialnością karną. Dziś możemy narzekać na "sprostytuowanie się" mediów - to fakt oczywisty - ale jest to inny problem, zasadniczo odmienny od kagańca cenzury. Z demokracją problem jest podobny. Jednakże znów anleży pamiętać, iż co 4 lata w owym demokratychnym ustroju, obywatel ma możliwość wywrócić do góry nogami cały istniejący układ partyjny. W warunkach demokratycznych poprzez intesywną pracę, dobre zarządzanie i organizację, dobrą agitację, można stworzyć w ciągu kilkunastu lat partię od podstaw, która w warunkach demokracji europejskiej( w USA jest inaczej), jest w stanie sięgnąć po władzę. 30 lat temu taki scenariusz brzmiałby jak piękna bajka, której akcja rozgrywa się za siedmioma górami i lasami. I znów - jak w poprzednim wypadku - fakt nadużywania tej instutucji przez polityków, na przykład podczas agitacji wyborczej, jest odrębnym problemem. Generalnie ( z dopuszczalnymi wyjątkami) jest chyba tak jak twierdził Churchill, że jest demokracja złym ustrojem ale lepszego od niej nie ma.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Odp: slogany czy żywe treści? | Proszę usunąć ten wpis - pomyłka.
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | > Proszę usunąć ten wpis - pomyłka.Protestuję! I w przejęzyczeniu kryje się czasem ziarno prawdy! 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | "Proszę usunąć ten wpis - pomyłka. "Protestuję! I w przejęzyczeniu kryje się czasem ziarno prawdy"
Ale zniknęła przecież treść przejęzyczenia, które - nota bene - polegało na powtórzeniu omyłkowym pierwszego wpisu.
|
|
| | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Ale zniknęła przecież treść przejęzyczenia, które - nota bene - polegało na powtórzeniu omyłkowym pierwszego wpisu.
Nie zauważyłem. To pewnie takie freudowskie przeoczenie.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . > 30 lat temu ogromna część materiałów zamieszczanych obecnie na łamach "Racjonalisty" nie mogłaby się ukazać ze względu na istniejącą cenzurę. Nie było wolności słowa ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu. Dzisiaj debatowanie na tematy najdrażliwsze jest czymś oczywistym i powszechnym. Odpowiedzialność karna za to nie grozi. Najwyżej ostracyzm obyczajowy czy też odpowiedzialność dyscyplinarna.www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,344068#w344207www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,510858#w511032www.racjonalista.pl/forum.php/s,500083#w500445www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,490456#w490656www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,493492#w493648www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,493492#w494305www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,583101#w583648Ogromnej części merytorycznych materiałów sprzed 30 lat dziś też nie byłoby gdzie zamieścić. Ci którzy byliby zainteresowani ich zamieszczeniem in extenso lub w twórczym rozwinięciu nie mają kasy, a ci którzy mają kasę nie są zainteresowani ich upowszechnianiem. Racjonalistyczne poglądy w dzisiejszej Polsce są niszowe i nasz portal jest niszowy, a mimo to jest dosyć skutecznie przez fideistów zwalczany. W sprawach cenzury jest na pewno lepiej niż było za Gomułki, ale czy na pewno jest lepiej niż było za Gierka, czy Jaruzelskiego? A ponadto to był ustrój "słusznie miniony" i warto się zastanawiać czy teraz jest dobrze i czy nie może być lepiej? @@@ .
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | >warto się zastanawiać czy teraz jest dobrze i czy nie może być lepiej?
Ja bym się zastanawiał, co znaczy słowo "dobrze", bo w tym jest pewnie pies pogrzebany. Dla każdego znaczy co innego, więc nie da się na tym oprzeć definicji "dobrego" ustroju.
|
|
| |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . > >>>warto się zastanawiać czy teraz jest dobrze i czy nie może być lepiej?> Ja bym się zastanawiał, co znaczy słowo "dobrze", bo w tym jest pewnie pies pogrzebany. Dla każdego znaczy co innego, więc nie da się na tym oprzeć definicji "dobrego" ustroju. Nie ma ustrojów doskonałych, ale należy do nich dążyć!www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,521761#w521900www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,595666#w596191www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,621939#w622874www.racjonalista.pl/forum.php/s,617090#w617382Dokładnie ma Pan tu rację. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,409894#w415489Tyle, iż ja swojej odpowiedzi ciągle szukam. Myślę, że taki jest obowiązek inteligencji. @@@ .
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Nie ma ustrojów doskonałych, ale należy do nich dążyć!
Czy takie dictum nie zalatuje paradoksem? Mam niby dążyć do czegoś, czego nie ma? Czy nie lepiej kreślić realistyczne, mniejsze, ale ... istniejące cele? Ludzie nie walczą o zmiany ustrojów, ale o niższe ceny, pracę, emerytury,...Ustrój jest pochodną owych zmian, na ogół czymś zupełnie innym od ideałów. Historia jest bardziej, by tak rzec, nominalistyczna.
Skoro nie ma ustrojów doskonałych, to może trzeba przestać o nich w ogóle mówić? Tak jak o niebie...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . Nie ma ustrojów doskonałych, ale należy do nich dążyć! Ks. Stefan Kardynał Wyszyński.
Ten ustrój jest lepszym, w którym większej części obywateli żyje się lepiej. prof. Tadeusz Kowalik.> >>>Nie ma ustrojów doskonałych, ale należy do nich dążyć!> Czy takie dictum nie zalatuje paradoksem?Zalatuje. Księża lubią paradoksy, ale jak uważał Bernstein "Cel jest niczym, ruch jest wszystkim", a więc może nie jest tak ważnym dokąd docieramy, ważnym jest to, co dzieje się po drodze. > Mam niby dążyć do czegoś, czego nie ma? Czy nie lepiej kreślić realistyczne, mniejsze, ale ... istniejące cele?Może i lepiej, ale Ciężko, a moim zdaniem nawet głupio, żyć bez jakiejś przyszłościowej wizji i dlatego ludzie tworzą różne ideologie. Gorzej, gdy ideologia zamienia się w religię, a jej wizje w jedynie słuszną doktrynę. Wtedy każdy kto nie wierzy, to wróg, a każdy kto podważa jednomyślność, to zbrodniczy heretyk, z którym należy bezwzględnie walczyć.> Ludzie nie walczą o zmiany ustrojów, ale o niższe ceny, pracę, emerytury,...www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,373981#w375815> Ustrój jest pochodną owych zmian, na ogół czymś zupełnie innym od ideałów. Historia jest bardziej, by tak rzec, nominalistyczna.> Skoro nie ma ustrojów doskonałych, to może trzeba przestać o nich w ogóle mówić? Tak jak o niebie...Moim zdaniem jednak warto, a nawet trzeba. Wiedza psychologiczna i socjologiczna mówi nam, że tylko idee są zdolne wymusić na ludziach silne zaangażowanie w tworzenie wielkich dzieł. Oczywiście - jak to opisał Maslow - trzeba mieć na chleb i portki, ale kasa potrzebna jest głównie na samorealizację - (potrzeby samorealizacji wyrażają się w dążeniu człowieka do rozwoju swoich możliwości.) @@@ .
|
|
|  | -1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nisze i cenzury | "Racjonalistyczne poglądy w dzisiejszej Polsce są niszowe i nasz portal jest niszowy, a mimo to jest dosyć skutecznie przez fideistów zwalczany. W sprawach cenzury jest na pewno lepiej niż było za Gomułki, ale czy na pewno jest lepiej niż było za Gierka, czy Jaruzelskiego? A ponadto to był ustrój "słusznie miniony" i warto się zastanawiać czy teraz jest dobrze i czy nie może być lepiej"?
Mnóstwo jest niszowych portali zajmujących się niszowymi tematami. Co do podnoszonego przez Pana konfliktu między racjonalistami a "fideistami" można równie dobrze założyć, iż jest także na odwrót - jeżeli już ujmować to wszystko w militarnych kategoriach walki. To że jest tych portali niszowych mnóstwo jest czymś bardzo pozytywnym. Właśnie ta ich duża liczba świadczy o tym, iż wolność w Polsce nie jest pojęciem martwym. 30 lat temu nie było niszowych mediów. Była jedna centralna wykładnia rzeczywistości i jej należało się podporządkowywać. Co do zakresu cenzury za Gierka czy nawet Jaruzelskiego. Pan wybaczy ale albo Pan nie pamięta już tamtych czasów albo nie było Pan jeszcze na świecie. Jak powiadam, można narzekać an szereg patologii trapiących obecne media, pierwszy jestem w stanie to zrobić, ale zrównywać cenzurę gierkowską z obecną - to jakiś irracjonalny akt rozpaczy.
|
|
| |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | Odp: nisze i cenzury | . "Racjonalistyczne poglądy w dzisiejszej Polsce są niszowe i nasz portal jest niszowy, a mimo to jest dosyć skutecznie przez fideistów zwalczany. W sprawach cenzury jest na pewno lepiej niż było za Gomułki, ale czy na pewno jest lepiej niż było za Gierka, czy Jaruzelskiego? A ponadto to był ustrój "słusznie miniony" i warto się zastanawiać czy teraz jest dobrze i czy nie może być lepiej"?> Mnóstwo jest niszowych portali zajmujących się niszowymi tematami.Nie wiem co to znaczy mnóstwo, ale trochę jest. Jedne są bardziej inne mniej niszowe. www.racjonalista.pl/forum.php/s,616397#w616429> Co do podnoszonego przez Pana konfliktu między racjonalistami a "fideistami" można równie dobrze założyć, iż jest także na odwrót - jeżeli już ujmować to wszystko w militarnych kategoriach walki.Tak, ma Pan rację. Tak samo jak Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski> To że jest tych portali niszowych mnóstwo jest czymś bardzo pozytywnym.Tak, to że jest ich mnóstwo jest rzeczą pozytywną, ale to, iż dzisiejsi decydenci mają słowo pisane w wielkim poważaniu, to już zdecydowanie mniej. > Właśnie ta ich duża liczba świadczy o tym, iż wolność w Polsce nie jest pojęciem martwym.Jak zawsze są teraz i byli wtedy, którzy z wolności korzystali. Nawet trochę nadto. Dziś aby można było wydawać jakiś periodyk potrzebna jest spora kasa, a ją wyłoży tylko zainteresowany. Wiem, gdyż przez kilkanaście lat wydawałem. > 30 lat temu nie było niszowych mediów.Tak, i o zgrozo internetu też nie było. Była prasa podziemna i prasa katolicka, kto chciał to do nich docierał i czytał. Ja docierałem: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,510858#w511032 gdyż zawsze chciałem mieć własne poglądy. > Była jedna centralna wykładnia rzeczywistości i jej należało się podporządkowywać.Oczywiście, że była i była jedynie słuszna, tak jak teraz katolicki/neoliberalizm, ale jakoś nie wszyscy chcieli się podporządkować, niektórym wiary brakowało: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,493033#w493211 a inni są stale w awangardzie: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,457585#w457815> Co do zakresu cenzury za Gierka czy nawet Jaruzelskiego.> Pan wybaczy ale albo Pan nie pamięta już tamtych czasów albo nie było Pan jeszcze na świecie.Tak, tym którzy nie żyli w tamtych czasach można kit wciskać: Ja w tamtych czasach żyłem, a nawet gorzej "przeciskałem" przez "Mysią" różne publikacje. www.racjon(*).php/s,447659/z,0/d,45#w454103> Jak powiadam, Ex cathedra.> można narzekać an szereg patologii trapiących obecne media, pierwszy jestem w stanie to zrobić, ale zrównywać cenzurę gierkowską z obecną - to jakiś irracjonalny akt rozpaczy.Tak, zawsze dyskryminujący ma trudności w zrozumieniu dyskryminowanego www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,539110#w540183 i nie ma w tym nic nowego. Władzom PRL też się wiele zdawało, a rzeczywistość skrzeczała. PS. Jako racjonalista mam zwyczaj dokładnego - wraz z linkami - posta, do którego się ustosunkowuję, a nawet zaglądania do archiwum, gdy to możliwe, tak aby zrozumieć poglądy autora. Panu to zupełnie niepotrzebne i polemizuje Pan przed przeczytaniem.
@@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Pawlikowski (24 punktów) | > Tak, ma Pan rację. Tak samo jak Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji PolskiMam jedno pytanie. Przepraszam, że odbiegam od ogólnego sensu pana wypowiedzi. Nurtuje mnie czy taka organizacja j. w. nie godzi w wolność człowieka? Nie jest ona niezgodna z prawem przecież ateizm to wolny wybór, powiedziałbym nawet wybór wolności do którego prawo ma każdy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | |
|
| |  | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Była jedna centralna wykładnia rzeczywistości i jej należało się podporządkowywać.
Takie było pobożne życzenie partyjnych bonzów. Centrala była sobie, a ludzie sobie. Domy Polaków były w pewien sposób zakłamane: w pracy słuchało się oficjalnych bredni, a wieczorami - by wskazać na jeden element nieposłuszeństwa - wielu towarzyszy miało ucho w radiu Wolna Europa. W końcu centralę szlag trafił, lub ostrożniej... sprytnie się przetransformowała, bowiem ewidentnie centralą przestała być. To, że się "należało podporządkować" nie znaczyło, że ludzie byli posłuszni. O początkach rozpadu formacji społecznej, religijnej, innej, świadczą niepozorne zgrzyty, drobiazgi.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Odp: slogany czy żywe treści? | Teraz też nie można publicznie wszystkiego mówić, robić.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Pawlikowski (24 punktów) | Z tym stworzeniem partii o podstaw i sięgnięciem władzy to chyba trochę pofantazjowałeś. Może z założeń demokracji to wynika, ale nie w realnym świecie.
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | realny świat | "Z tym stworzeniem partii o podstaw i sięgnięciem władzy to chyba trochę pofantazjowałeś. Może z założeń demokracji to wynika, ale nie w realnym świecie".
A Orban na Węgrzech to nie działa w realnym świecie? A druga węgierska partia Jobbik to w jakim swicie działa? A Austriacka Partia Wolnościowa Haidera to w jakim swiecie działa? A nawet nasz Palikot i jego paretia. Co prawd anie zdobyli władzy ale wprowadzili sporą licznę posłów do parlamentu i odgrywali zauważalna rolę w polskiej polityce.
|
|
| |  | | Andrzej Pawlikowski (24 punktów) | Odp: realny świat | >"Z tym stworzeniem partii o podstaw i sięgnięciem władzy to chyba trochę pofantazjowałeś. Może z założeń demokracji to wynika, ale nie w realnym świecie". >A Orban na Węgrzech to nie działa w realnym świecie? A druga węgierska partia Jobbik to w jakim swicie działa? A Austriacka Partia Wolnościowa Haidera to w jakim swiecie działa? Nie w Polsce
A nawet nasz Palikot i jego paretia. Co prawd anie zdobyli władzy ale wprowadzili sporą licznę posłów do parlamentu i odgrywali zauważalna rolę w polskiej polityce.
Palikot dym w oczy tak jak wcześniej Lepper zawsze musi być ktoś do robienia hałasu, żeby odwrócić uwagę od rzeczy istotnych
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | Odp: slogany czy żywe treści? | >Z tym stworzeniem partii o podstaw i sięgnięciem władzy to chyba trochę pofantazjowałeś. Może z założeń demokracji to wynika, ale nie w realnym świecie.
To znaczy że partie nie powstały od podstaw? A od czego?
Przyglądałem się bacznie i z sympatią tworzeniu się partii humanistycznej. Nie ze wszystkim się zgadzałem, a teraz na pewno na nią nie zagłosuję, ale powstała od kilku kłócących się ludzi, którzy chcieli zmienić Europę. Przyglądam się dziś równie bacznie i z jednaką sympatią powstawaniu gminnych wyborczych komitetów
Powstają, a jedynym ich źródłem jest społeczny entuzjazm, chęć budowy nowych wartości, nowych idei. Czasem jest to "idea" budowy chodnika, a czasem od tego się tylko zaczyna.
Nie masz swojej partii? szukaj kompromisu z istniejącymi Nie poradzisz znaleźć kompromisu? Załóż swoją Nie poradzisz znaleźć kompromisu ani założyć swojej partii? Siedź z dupą i nie narzekaj bo jedyne na co narzekasz to własne lenistwo. Demokracja daje Ci takie same prawa jak wielkim politykom. Nie korzystasz? Boś klipa.
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Pawlikowski (24 punktów) | >>Z tym stworzeniem partii o podstaw i sięgnięciem władzy to chyba trochę pofantazjowałeś. Może z założeń demokracji to wynika, ale nie w realnym świecie. >To znaczy że partie nie powstały od podstaw? >A od czego?
>Nie poradzisz znaleźć kompromisu ani założyć swojej partii? Siedź z dupą i nie narzekaj bo jedyne na co narzekasz to własne lenistwo. Demokracja daje Ci takie same prawa jak wielkim politykom. Nie korzystasz? Boś klipa.
Nie naskakuj na mnie bez sensu czy ja na cokolwiek narzekam. Unosisz się bez potrzeby jeszcze ci ciśnienie skoczy. Mówię o tym, że od kilku dobrych lat rządzą zasadniczo ci sami ludzie, te same środowiska. Ile jest partii w tym momencie które tak naprawdę nic nie znaczą, ile partii znikło zanim ktokolwiek o nich usłyszał. Nie problem założyć partię tylko problem w tym żeby dojść do głosu. A takie samo prawo do głosowania jak ja, ty i wielcy politycy mają menele spod sklepu którzy zbierani busami głosują na tą partie którą się im wskaże za kartonik wina. Ja nie narzekam tylko żyję tak, żeby żyć dobrze i w zgodzie ze sobą z bliskimi z całym moim otoczeniem i szczerze mówiąc nie zależnie od tego która partia rządzi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>Z tym stworzeniem partii o podstaw i sięgnięciem władzy to chyba trochę pofantazjowałeś. Może z założeń demokracji to wynika, ale nie w realnym świecie. >>To znaczy że partie nie powstały od podstaw? >>Nie poradzisz znaleźć kompromisu ani założyć swojej partii? Siedź z dupą i nie narzekaj bo jedyne na co narzekasz to własne lenistwo. Demokracja daje Ci takie same prawa jak wielkim politykom. Nie korzystasz? Boś klipa. >Nie naskakuj na mnie bez sensu czy ja na cokolwiek narzekam. Unosisz się bez potrzeby jeszcze ci ciśnienie skoczy.
O moje ciśnienie się nie martw, życzę Ci, żebyś w połwie moich lat miał takie jak ja dziś. Tego typu argumenta w dyskusji Cię dyskwalifikują
|
|
| | | |  | | Andrzej Pawlikowski (24 punktów) | >>>>Z tym stworzeniem partii o podstaw i sięgnięciem władzy to chyba trochę pofantazjowałeś. Może z założeń demokracji to wynika, ale nie w realnym świecie. >>>To znaczy że partie nie powstały od podstaw? >>>Nie poradzisz znaleźć kompromisu ani założyć swojej partii? Siedź z dupą i nie narzekaj bo jedyne na co narzekasz to własne lenistwo. Demokracja daje Ci takie same prawa jak wielkim politykom. Nie korzystasz? Boś klipa. >>Nie naskakuj na mnie bez sensu czy ja na cokolwiek narzekam. Unosisz się bez potrzeby jeszcze ci ciśnienie skoczy. >O moje ciśnienie się nie martw, życzę Ci, żebyś w połwie moich lat miał takie jak ja dziś. Tego typu argumenta w dyskusji Cię dyskwalifikują
Za to twoim argumentem żeby mnie zdyskfalifikować z dyskusji jest to, że mój pogląd różni się od twojego, więc sprawa jest prosta ty nie chcesz dyskutować. Ty chcesz innym narzucić swoje racje.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Za to twoim argumentem żeby mnie zdyskfalifikować z dyskusji jest to, że mój pogląd różni się od twojego, więc sprawa jest prosta ty nie chcesz dyskutować. Ty chcesz innym narzucić swoje racje.Za moim argumentum, żeby Cię zdyskwalifikować stoi Twoje chamstwo wyrażające się fałszywą troską o moje ciśnienie zamiast rzetelnej odpowiedzi. Napisałeś Cytat:Z tym stworzeniem partii o podstaw i sięgnięciem władzy to chyba trochę pofantazjowałeś. Może z założeń demokracji to wynika, ale nie w realnym świecie. więc odpowiedziałem pytaniem Cytat:To znaczy że partie nie powstały od podstaw? A od czego? i czekam na merytoryczną odpowiedź, a nie na obawy o moje ciśnienie. W 1989 w wielu krajach tzw demokracji ludowej istniały tylko monopartie, przynależność do innych partii była zakazana. W Polsce wyjątkowo partie był trzy, do tego w Sejmie była dopuszczona legalnie inna opcja (fakt, że jako atrapa demokracji), a na nielegalne partie władze patrzyły przeważnie przez palce, choć bywali też polityczni więźniowie. Po Jesieni Ludów we wszytskich tych krajach powstało wiele stronnictw, niektóre tworzone od podstaw inne przywracane do życia, ale po dzisięcioleciach też było to tworzenie od nowa tylko pod starym szyldem. Niejedna z tych partii, wbrew Twojej opinii, sięgnęła po większość w Parlamencie, niejedna zdobyła fotel głowy państwa Za miesiąc będą w Polsce lokalne wybory. Wiele z zarejestrowanych komitetów powstaje z niczego, wiele z nich powstaje wokół jednego hasła lub problemu. Niektóre z nich zaczynały kilka kadencji temu od sromotnej klęski w pojedynczych gminach, teraz sięgają po większość w radach i sejmikach, a kto wie czy nie dogadają się z podobnymi komitetami w innych częściach kraju i nie wystawią listy do Sejmu. Demokracja daje każdemu obywatelowi takie same prawa. W wyborach masz taki sam głos jak każdy inny obywatel i hasło "mój głos nie ma znaczenia" jest głupstwem. Przed wyborami masz takie samo prawo jak Tusk, skrzyknąć ludzi o takich samych poglądach i przekonywać ogół społeczeństwa do swoich poglądów. Oczywiście zbudowanie partii, któa sięgnie po władzę w państwie to praca nie na rok, ale na pokolenie (wyjąwszy sprzyjające okoliczności jakie są po obaleniu jakiejkolwiek dyktatury), ale jeśli nie zaczniesz, to tego nie zrobisz. Może Ci się nie chcieć, możesz mieć inne żywotne priorytety, ale nie pisz, że to niemożliwe; prawie wszystkie partie, które znam powstały za mojego żywota, a większość z nich powstawała z niczego. > Nie problem założyć partię tylko problem w tym żeby dojść do głosu.Wymaga to wiele pracy i wysiłku. Najlepiej zacząć od lokalnych wyborów, czasem wręcz od komitetu wystawiającego kandydatury do rady sołeckiej > A takie samo prawo do głosowania jak ja, ty i wielcy politycy mają menele spod sklepu którzy zbierani busami głosują na tą partie którą się im wskaże za kartonik wina.1. Ja w Polsce praw wyborczych nie mam 2. Menele też są obywatelami, przekonaj ich do swojego programu 3. Jeśli widziałeś o zbieraniu ich busami i kupowaniu głosów, masz obowiązek powiadomić władze o przestępstwie 4. Nie wierzę w to, że takimi głosami, ktoś przeważył wyniki wyborów w jakiejkowiek skali, a jeśli przeważył, to znaczy, że obywatele pozostający w domach dali tym tym menelom prawo głosowania za siebie Nie znam partii, ani lokalnego komitetu, z której programem utożsamiałbym sie w 100%, ale jeśli tylko mam techniczną możliwość udziału w wyborach, zawsze wybieram.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Pawlikowski (24 punktów) | >Za moim argumentum, żeby Cię zdyskwalifikować stoi Twoje chamstwo wyrażające się fałszywą troską o moje ciśnienie zamiast rzetelnej odpowiedzi.
Dobrze że to nie jest chamskie : "Nie poradzisz znaleźć kompromisu ani założyć swojej partii? Siedź z dupą i nie narzekaj bo jedyne na co narzekasz to własne lenistwo. Demokracja daje Ci takie same prawa jak wielkim politykom. Nie korzystasz? Boś klipa."
Co do jednego fakt po Jesieni Narodów miało to miejsce, ale to nie było tylko tworzenie partii to była rewolucja, zbrojne konflikty ofiary śmiertelne. To co się dzieje w polityce można już zaobserwować na szczeblu gminnym czy powiatowym. Więc żeby coś zmienić, żeby ta nowa partia doszła do czegoś, żeby mogła realizować swoje cele to droga nie prowadzi przez pokój niestety. Ty naprawdę myślisz, że ludzie którzy w imię polityki poświęcali życie innych osób oddadzą władze w ręce przypadkowej partii ot tak?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Za moim argumentum, żeby Cię zdyskwalifikować stoi Twoje chamstwo wyrażające się fałszywą troską o moje ciśnienie zamiast rzetelnej odpowiedzi. >Dobrze że to nie jest chamskie : "Nie poradzisz znaleźć kompromisu ani założyć swojej partii? Siedź z dupą i nie narzekaj bo jedyne na co narzekasz to własne lenistwo. Demokracja daje Ci takie same prawa jak wielkim politykom. Nie korzystasz? Boś klipa." Co najwyżej żartobliwe
>Co do jednego fakt po Jesieni Narodów miało to miejsce, ale to nie było tylko tworzenie partii to była rewolucja, zbrojne konflikty ofiary śmiertelne. ??? W Rumunii owszem, ale w Polsce? Na Węgrzech? W Czechosłowacji??
>To co się dzieje w polityce można już zaobserwować na szczeblu gminnym czy powiatowym. Więc żeby coś zmienić, żeby ta nowa partia doszła do czegoś, żeby mogła realizować swoje cele to droga nie prowadzi przez pokój niestety. Bzdura. Nawet w wielkich miastach, gdzie upartyjnienie komitetów wyborczych jest spore, można założyć komitet wyborczy i wygrać wybory. Uszok w Katowicach, Mańka - Szulik w Zabrzu to dobre przykłady z Twojego podwórka, a nie słyszałem, żeby tam dochodziło do rozlewu krwi.
>Ty naprawdę myślisz, że ludzie którzy w imię polityki poświęcali życie innych osób oddadzą władze w ręce przypadkowej partii ot tak? To wyborcy oddają władzę w ręce jakiejś partii. Powtórzę: WYBORCY.
|
|
| | | | | |  | | cmos (1664 punktów) | >W 1989 w wielu krajach tzw demokracji ludowej istniały tylko monopartie, przynależność do innych partii była zakazana. W Polsce wyjątkowo partie był trzy, do tego w Sejmie była dopuszczona legalnie inna opcja
Chwila, moment, coś się nie zgadza. W komunistycznej Polsce partie były trzy, w komunistycznym NRD pięć. Nie mogę na szybko znaleźć ile ich było w Czechosłowacji, na Węgrzech i w innych demoludach, ale też mi się kojarzy w niemal wszystkich tych krajach więcej niż jedna. Więc coś z tą wyjątkowością nie tak.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>W 1989 w wielu krajach tzw demokracji ludowej istniały tylko monopartie, przynależność do innych partii była zakazana. W Polsce wyjątkowo partie był trzy, do tego w Sejmie była dopuszczona legalnie inna opcja >Chwila, moment, coś się nie zgadza. W komunistycznej Polsce partie były trzy, w komunistycznym NRD pięć.
Masz rację, bardzo źle, przesadnie skrótowo to napisałem. Partii mogło być po kilka, nawet do parlamentów po kilka wchodziło w ramach różnych "narodowych frontów". Wyjąkowość Polski polegała na tym, że (choć nie zawsze!) to jednak o wiele częściej patrzono przez palce na działalność nieleganej opozycji
|
|
6 na 6 | PKowalski (1042 punktów) | Odp: Co to znaczy "wolność i demokracja"? | Wiesz, u mnie jest ulica "Bojowników o wolność i demokrację". Była za PRL, jest i teraz. Nazwa ta sama, ale zgaduję, że może chodzić o innych bojowników, inną wolność i inną demokrację.
|
|
4 na 4 bass (4786 punktów) (zablokowany) | Odkąd zacząłem czytać (oj, dawno temu...) nie trafiłem ani razu na armię, partię czy prywatną osobę, która na swoich bitewnych sztandarach nie miałaby wypisane: WOLNOŚĆ, SPRAWIEDLIWOŚĆ, BÓG (dowolnej maści)Z NAMI! Od jakiegość czasu obowiązkowo pojawia się DEMOKRACJA! - nawet w państwach, gdzie rodziny królewskie i monarchowie dobrze się mają... A może jest gdzieś ktoś, kto wzywa do walki o nędzę, niewolę, niesprawiedliwość, nierówność, anarchię ...?
|
|
 | 3 na 3 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> A może jest gdzieś ktoś, kto wzywa do walki o nędzę, niewolę, niesprawiedliwość, nierówność, anarchię ...? Pod hasłami "wolności i demokracji", co oczywiste?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | nie mieszajmy porządków | "Od jakiegość czasu obowiązkowo pojawia się DEMOKRACJA! - nawet w państwach, gdzie rodziny królewskie i monarchowie dobrze się mają..."
Monarche konstytucyjne są ostojami i (kolebkami) ustrojów demokratycznych. Fakt, iż w jakimś państwie jego głową jest król nie przesądza - w żadnym wypadku - o antydemokratyzmie ustroju. Może być monarchia bardzo demokratyczna i republika bardzo totalitarna.
|
|
8 na 8 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Co to znaczy "wolność i demokracja"? | >... Gdy ktoś mówi "wolność i demokracja", to w zasadzie co konkretnie ma na myśli? Co oznacza slogan "25 lat wolności"? Tyle znaczy, że osoby / środowiska, które je głoszą mają obecnie więcej wolności, niekiedy przechodzącej w samowolę, a oceniając wszystko ze swojego punktu widzenia, uznają to za demokrację (bo nie wiedzą, co to słowo znaczy?). Dla pozostałych słowa wytrychy, takie jak, miłość, dobro, piękno, honor, obrona życia - często to, co się pod nimi kryje ma znaczenie przeciwne do słownikowego. Jako kobieta i ateistka dostaję bólu zębów, słysząc jak te hasła wygłaszają przedstawiciele najbardziej wstecznych, szowinistycznych, feudalno-patriarchalnych środowisk.
|
|
 | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | slogan slogana sloganem... | "Jako kobieta i ateistka dostaję bólu zębów, słysząc jak te hasła wygłaszają przedstawiciele najbardziej wstecznych, szowinistycznych, feudalno-patriarchalnych środowisk".
Pani wybaczy ale Pani też operuje typowymi sloganami. Zacytowane zdanie z Pani wypowiedzi to niemalże klasyka gatunku.
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Co to znaczy "wolność i demokracja"? | >Co oznacza slogan "25 lat wolności"?
Slogan (z ang. slogan, a to z irl. i szk. sluagh-ghairm - zawołanie bojowe) - znany, utarty i oklepany zwrot, który poprzez nadmierne używanie w wypowiedziach publicznych stracił na swoim znaczeniu, stając się czystym formalizmem. (wiki)
"25 lat wolności" znaczy mniej więcej tyle, co 25 lat jedzenia jajek na miętko, 2 latka siusiania w pieluchy czy cokolwiek w zamian.
A nawiązując do etymologii: to zawołanie, po którym opadają łapy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> A nawiązując do etymologii: to zawołanie, po którym opadają łapy.pl.wikipedia.org/wiki/Slogan_polityczny
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | > pl.wikipedia.org/wiki/Slogan_politycznyOK. Ja jednak przez slogan polityczny rozumiał będę pewien wariant (zawężenie zakresu) sloganu, do określenia którego się odwołałem. A więc: Slogan polityczny - znany, utarty i oklepany zwrot używany przez polityków, który poprzez nadmierne używanie w ich wypowiedziach stracił na swoim znaczeniu, stając się czystym frazesem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Gdy ktoś mówi "wolność i demokracja", to w zasadzie co konkretnie ma na myśli?
hej, Mówi o braku dogmatów , totalitaryzmów , dyskryminacji . Braku zinstytucjonalizowanej pogardy dla czegokolwiek . Mówi o swobodnym dyskursie na każdy temat , o teoretycznej możliwości domagania się poszanowania praw i godności osobistej . Mówi o prawie istnienia niezależnych mediów i instytucji - niezależnych od wszechwładnych central Mówi o pokojowym współistnieniu , o szacunku , tolerancji i empatii Mówi o dobrowolnym ograniczaniu swych potrzeb i pragnień na rzecz wspólnego dobra makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian
|
|
 | 4 na 4 bass (4786 punktów) (zablokowany) | Stara anegdota żydowska: "Gdzie zwrot pożyczki, wczoraj mówiłeś, że dziś zapłacisz? - Wiesz, jak ja płacę, to ja płacę, a jak ja mówię, że ja płacę, to ja mówię..."
|
|
1 na 1 | Scarabaeus (2198 punktów) | > Gdy ktoś mówi "wolność i demokracja", to w zasadzie co konkretnie ma na myśli?
Są to pojęcia, które może i nie tak łatwo zdefiniować ale uwierz gdybyśmy je utracili to bardzo szybko byś się zorientował.
To tak jak miłość i nienawiść.
|
|
| szarley (54913 punktów) | > "Wolność i demokracja", "zagrożenie dla wolności i demokracji", "w imię wolności i demokracji",> Zapraszam do dyskusji.  Te same słowa w różnych ustach mają różne znaczenia www.youtube.com/watch?v=_O_ptmEwVwI
|
|
Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >"Wolność i demokracja", Wolność jest wyrazem prawa, a dokładniej na co ono pozwala. Natomiast demokracja to jak wykorzystać prawo w imię "wolności".
"25 lat wolności"? 25 lat korporacji "Polska"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|