Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytania do wierzących?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
04-11-2014 15:09Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Pytania do wierzących?
Ocena 12 na 12
.
Zainspirował mnie pan Jacek Przypadek swoim wątkiem - "Pytania do niewierzących?
I pomyślałem, iż dobrze by było też zadać pytania odwrotne:

Proponuję, aby fideiści z naszego forum ujawnili się i napisali co mogłoby skłonić ich do odrzucenia swojej wiary i przyjęcia światopoglądu racjonalistycznego opartego na dorobku nauki.

Moim zdaniem, u dorosłych ludzi o ukształtowanym światopoglądzie taka możliwość praktycznie prawie nie istnieje.
Uważam też, iż nie mogą podjąć tu racjonalnej dyskusji, gdyż wiara już w założeniu jest irracjonalna. Z wiarą nie ma dyskusji, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.

Prawdziwie i głęboko wierzący w swoje racje (swoją religię) jest całkowicie nieprzemakalny na racjonalne argumenty.
Choć odwrotnie wierzący ze wszystkich swoich sił i możliwości chcą aby innowiercy potwierdzili ich wiarę. Chcą nawrócić wykształconego ateistę. A wiec przychodzą na "Ateista.pl" czy "Racjonalista.pl" i próbują nawracać. Ale to przynosi dla nich odwrotny efekt bo ateiści potęgują ich wątpliwości. Człowiek wierzący w rozmowie z ateistą czuje się tak jakby go ateista chciał zabić. Bo kiedy wierzący straci wiarę to straci życie po śmierci. A wiec ludzie którzy chcą wierzyć są bardzo agresywni i wulgarni w rozmowie z ateistami. Oni muszą nas koniecznie nawrócić na ich wiarę, a do tego koniecznym jest im obniżenie poziomu intelektualnego rozmów, gdyż na poziomie racjonalistycznego forum nie dają sobie rady.

Sadzę też, że zrozumienie wiary przez niewierzących jest bardzo trudne, aczkolwiek większość z klasyków religioznawstwa
była i jest ludźmi wierzącymi, a znaczna ich część wprost kapłanami i już choćby dlatego rozumieli oni przedmiot swojego zainteresowania i teraz na podstawie studiów nad ich dorobkiem zrozumienie postawy fideistycznej jest możliwym.

Natomiast odwrotnie na podstawie całej dotychczas poznanej literatury przedmiotu oraz wypowiedzi wierzących - choćby tylko z naszego forum - uważam, że zrozumienie przez wierzących racjonalnych ateistów, "dla których jakakolwiek wiara nie jest do niczego potrzebna" - jest wprost niemożliwym. Wierzący, nawet ci z wyższej intelektualnie półki, nie potrafią
- w swoim "rozumieniu" - wyjść poza prymitywne epitety:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,618781#w619290
www.racjonalista.pl/forum.php/s,578650#w578699

Powtarzam: Co mogłoby skłonić Was do odrzucenia swojej wiary i przyjęcia światopoglądu racjonalistycznego opartego na dorobku nauki? Myślę, iż nie muszę Was ośmielać, gdyż jak Sami piszecie, Wy żadnej dyskusji się nie boicie!

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#136
21-11-2014 22:21
 Ocena 1 na 3
ślusarski (750 punktów)Odp: Pytania do wierzących?

>>Idea boga z samej swej natury nie może być przedmiotem badań naukowych z powodu choćby niefalsyfikowlności.
>Jakich badań naukowych? Jak nie może, gdy jest.
Pierwsze słyszę, żeby idea boga była przedmiotem badań naukowych. Oczywiście chodzi mi o osobę boga szeroko rozumianą, badaną na płaszczyźnie nauk przyrodniczych.

>>Natomiast rzeczywistość nadprzyrodzona może być fizyczną rzeczywistością jeszcze niepoznaną.
>Najpierw potrzeba w języku nauk przyrodniczych, to "coś" zdefiniować, a później można to "coś" weryfikować.
Na przykład ciemna energia jest hipotetyczna, tajemnicza i przypisuje się jej oddziaływania grawitacyjne. Nawet uwzględnia się ją w bilansie masy wszechświata nie wiedząc czym ona jest. Przypomina to teologiczne rozważania przyjmowane za prawdę.

>Właśnie dobry przykład. Proszę sobie poczytać historię wprowadzenia teorii względności do nauki.
Czytałem.

>A więc jeszcze raz powtórzę - nie znam żadnej broniącej się w naukach przyrodniczych definicji Boga/bogów.

Wcześniej napisałem - zdefiniowany przez Pismo Święte. Nie było więc mowy o definicji naukowej.

>lub rzeczywistości nadprzyrodzonej, gdy Pan zna, to proszę ją przedstawić.

Do rzeczywistości nadprzyrodzonej możemy zaliczyć mechanikę kwantową, bo tam się dzieją istne "cuda". Nie chodzi o ogarnięcie rozumem zjawisk relatywistycznych, lecz opisywanie cząstek elementarnych i klasyfikowanie ich. Przypomina to czasy Mendelejewa, lecz zadanie znacznie trudniejsze i nie wiadomo czy możliwe do wyjaśnienia.

Pozdrawiam.

PS
Zdanie - wcześniej napisałem... jest moje, ale wyskakuje na zielono.

#137
22-11-2014 00:18
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
W odpowiedzi ślusarski
.
Idea boga z samej swej natury nie może być przedmiotem badań naukowych z powodu choćby niefalsyfikowlności.
>>>>Jakich badań naukowych? Jak nie może, gdy jest.
>Pierwsze słyszę, żeby idea boga była przedmiotem badań naukowych.
Nigdy nie słyszał Pan choćby o religioznawstwie?
www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa

>Oczywiście chodzi mi o osobę boga szeroko rozumianą,
Nie rozumiem co to znaczy "osoba boga szeroko rozumiana"?

> badaną na płaszczyźnie nauk przyrodniczych.
Zaraz, zaraz uściślenie po fakcie o to, o co Panu rzeczywiście chodzi? Ja staram się prowadzić tu poważne rozmowy
z odpowiedzialnością za słowo. Nauka to nie tylko nauki przyrodnicze, ale także nauki społeczne.

>Natomiast rzeczywistość nadprzyrodzona może być fizyczną rzeczywistością jeszcze niepoznaną.
>>>>Najpierw potrzeba w języku nauk przyrodniczych, to "coś" zdefiniować, a później można to "coś" weryfikować.
>Na przykład ciemna energia jest hipotetyczna, tajemnicza i przypisuje się jej oddziaływania grawitacyjne. Nawet uwzględnia się ją w bilansie masy wszechświata nie wiedząc czym ona jest.
Ciemna materia - hipotetyczna materia nieemitująca i nieodbijająca promieniowania elektromagnetycznego.
Jej istnienie zdradzają jedynie wywierane przez nią efekty grawitacyjne. Według danych zebranych na podstawie obserwacji dużych struktur kosmicznych, interpretowanych w kategoriach równań Friedmana i metryki Friedmana-Lemaître'a-Robertsona-Walkera, ciemna materia to ok. 27% bilansu masy-energii Wszechświata, obok materii zwykłej (widzialnej) i dominującej ciemnej energii.

Postulat istnienia ciemnej materii jest obecnie dominującym wytłumaczeniem obserwowanych anomalii w rotacji galaktyk oraz ruchu galaktyk w gromadach, ale nadal materia ta nie została odkryta eksperymentalnie, a jej natura pozostaje nieznana. Proponowane są także inne, obecnie mniej popularne teorie starające się wyjaśniać fakty obserwacyjne, takie jak zmodyfikowana dynamika newtonowska i inne teorie zmodyfikowanej grawitacji, między innymi grawitacja kwantowa.


Jest to naukowa hipoteza, a najprościej mówiąc hipotezy naukowe, to nie mity religijne i podaje się ich do wiary tylko pod krytyczną ocenę innych kompetentnych uczonych. Hipotezy naukowe są pewnymi intelektualnymi spekulacjami, ale powinny być budowane na dotychczasowych osiągnięciach nauki, a nie na czystej fantazji uczonych.


>Przypomina to teologiczne rozważania przyjmowane za prawdę.
Panu to teologięprzypomina? Teologię lepiej znam i rozumiem niż fizykę, ale jedno drugiego ni cholery mi nie przypomina.

>>>>Właśnie dobry przykład. Proszę sobie poczytać historię wprowadzenia teorii względności do nauki.
>Czytałem.
Wszystko możliwe, ale same czytanie to za mało, trzeba z tego wyciągać wnioski.

Cytat:
>Oczywiście mówię o bogu osobowym zdefiniowanym przez Pismo Święte.
A ja myślę tu nawet znacznie szerzej, gdyż nie znam żadnej broniącej się w naukach przyrodniczych definicji Boga/bogów lub rzeczywistości nadprzyrodzonej.

>Wcześniej napisałem - zdefiniowany przez Pismo Święte. Nie było więc mowy o definicji naukowej.
To o czym była mowa?
Zdaje się, że napisał Pan cosik takiego: Idea boga z samej swej natury nie może być przedmiotem badań naukowych
z powodu choćby niefalsyfikowlności. Natomiast rzeczywistość nadprzyrodzona może być fizyczną rzeczywistością jeszcze niepoznaną. Na przykład w czasach powstawania teorii względności dla wielu uczonych była fantazją.

I do tego się odniosłem, choć trochę żartobliwie, to jednak serio.

Pan Fizyk: Wielokrotnie na tym forum pokazywałem, że szanse na istnienie Boga opisanego w Biblii są praktycznie zerowe.
www.racjon(*).php/z,0/d,32/s,640660#w642948

>>>>lub rzeczywistości nadprzyrodzonej[/color], gdy Pan zna, to proszę ją przedstawić.
>Do rzeczywistości nadprzyrodzonej możemy zaliczyć mechanikę kwantową, bo tam się dzieją istne "cuda".
Wielokrotnie już tu pisałem, że z wiarą nie ma dyskusji, jak Pan w to wierzy, to mnie nic do tego, ale nie znam żadnego poważnego uczonego (a i niepoważnego chyba też nie, choć tu kto wie), który by zaliczał mechanikę kwantową do rzeczywistości nadprzyrodzonej, ale może panowie Fizyk lub Jacholek takich znają.

Pozdrawiam.

@@@
.

#138
22-11-2014 11:49
 0 na 2
ślusarski (750 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
>>Pierwsze słyszę, żeby idea boga była przedmiotem badań naukowych.
>Nigdy nie słyszał Pan choćby o religioznawstwie?
Idąc tą drogą, to i teologię zalicza się do nauki. Ale chyba nie o to nam chodzi?

>>Oczywiście chodzi mi o osobę boga szeroko rozumianą,
>Nie rozumiem co to znaczy "osoba boga szeroko rozumiana"?
Cechy Boga judeochrześcijańskiego można wymienić w paru punktach i najczęściej są z sobą sprzeczne. Osoba boga szeroko rozumiana, to osobowy bóg występujący pismach świętych różnych religii. Żeby było śmieszniej, Bóg katolicki jest trój osobowy.

>Zaraz, zaraz uściślenie po fakcie o to, o co Panu rzeczywiście chodzi? Ja staram się prowadzić tu poważne rozmowy.
Jeśli występują jakieś nieścisłości w tekście, to w następnym poście je uzupełniam i moje rozumowanie odnosi się do tego uzupełnionego. Nie mam zamiaru nikogo wprowadzać w błąd, ani zmieniać tekst w celu wycofania się z wcześniejszych myśli. Również mi chodzi o poważną rozmowę, lecz nie w celu stricte naukowym, lecz jako rozrywkę intelektualno poznawczą.

>>Na przykład ciemna energia...
>
Ja pisałem o ciemniej energii, a Pan o ciemnej materii! Celowo dałem przykład ciemnej energii, gdyż jest bardziej tajemnicza i całkowicie hipotetyczna. W przypadku ciemniej materii niektórzy fizycy zaliczają do niej 3 rodzaje neutrin. A więc jest możliwość jej obserwacji.

>Hipotezy naukowe są pewnymi intelektualnymi spekulacjami, ale powinny być budowane na dotychczasowych osiągnięciach nauki, a nie na czystej fantazji uczonych.[/color]

Uważam, że hipotezy mogą być najbardziej zwariowane z punktu widzenia naukowego i dopiero na drodze weryfikacji i falsyfikacji są odrzucane, lub uznawane. Gdyby nie fantazja twórczych umysłów tkwilibyśmy nadal w jaskiniach.

>>Teologię lepiej znam i rozumiem niż fizykę.
Wierzę, gdyż Pan pomylił ciemną energię z ciemną materią. Zakładam, że to zwykła nieuwaga.

>>>>>Właśnie dobry przykład. Proszę sobie poczytać historię wprowadzenia teorii względności do nauki.
>>Czytałem.
>Wszystko możliwe, ale same czytanie to za mało, trzeba z tego wyciągać wnioski.
Wyciągnąłem.
Leopold Infeld, współpracownik Einsteina, w swojej książce(nie pamiętam tytułu) świetnie opisał klimat panujący podczas wprowadzania OTW. W owym czasie tylko trzy osoby ją zrozumiały.

>>Wcześniej napisałem - zdefiniowany przez Pismo Święte. Nie było więc mowy o definicji naukowej.
>To o czym była mowa?
Odsyłam do Biblii.

>Wielokrotnie już tu pisałem, że z wiarą nie ma dyskusji.
Należy rozróżnić wiarę religijną o ściśle ukształtowanym toku rozumowania, z wiarą człowieka w rzeczywistość fizyczną z następującymi po sobie wydarzeniami. Tą drugą wiarę zapewne posiadają i ludzie nauki. W przeciwnym przypadku sztywne ramy nauki nie pozwoliłyby im tworzyć i odkrywać. Uważam, ze wiara drugiego typu i nauka są integralnym elementem postępu.

>jak Pan w to wierzy, to mnie nic do tego, ale nie znam żadnego poważnego uczonego (a i niepoważnego chyba też nie, choć tu kto wie), który by zaliczał mechanikę kwantową do rzeczywistości nadprzyrodzonej, ale może panowie Fizyk lub Jacholek takich znają.
>Pozdrawiam.

Jestem ciekaw zdania p. Fizyka i Jachołka w omawianych nas kwestiach.
Możliwość zaliczania mechaniki kwantowej do rzeczywistości nadprzyrodzonej jest moim osobistym zdaniem. Uściślę jeszcze jak rozumiem nadprzyrodzoność w moim poście. Otóż odcinam się od konfabulacji religijnych i skłaniam się ku występującym zjawiskom w niepoznawalnej rzeczywistości.
A co do poważnego uczonego, który dopuszczał możliwości nadprzyrodzonej był sam Einstein. W jego słynnym powiedzeniu " Bóg nie gra w kości" wyrażał sprzeciw przypadkowości w mechanice kwantowej. A więc musiał zakładać istnienie Boga kierującego fizyką. Inni historycy zaprzeczają jakoby był wierzący i było to jego takie powiedzenie. Jednak wykluczyć się nie da, że był wierzący.

Pozdrawiam.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
W odpowiedzi ślusarski
.
>Pierwsze słyszę, żeby idea boga była przedmiotem badań naukowych.
Nigdy nie słyszał Pan choćby o religioznawstwie?
>Idąc tą drogą, to i teologię zalicza się do nauki.
To - moim zdaniem - złą drogę Pan wybiera, ale rzeczywiście nasza nauka w "wolnej Polsce" dokonała takiego postępu,
teologię do nauk zalicza!

Wikipedia: Klasyfikacja dziedzin i dyscyplin naukowych w Polsce

> Ale chyba nie o to nam chodzi?
Ale chodzi o to, iż ja jeszcze niezbyt dobrze rozumiem o co Panu chodzi?

>Oczywiście chodzi mi o osobę boga szeroko rozumianą,
Nie rozumiem co to znaczy "osoba boga szeroko rozumiana"?
>Cechy Boga judeochrześcijańskiego można wymienić w paru punktach i najczęściej są z sobą sprzeczne. Osoba boga szeroko rozumiana, to osobowy bóg występujący pismach świętych różnych religii. Żeby było śmieszniej, Bóg katolicki jest trój osobowy.
Żadnej śmieszności w tym nie widzę, ale przy poważnej rozmowie nie należy się spieszyć, tylko trzeba starać się zrozumieć wywód interlokutora, a do tego koniecznym jest przeczytania jego wypowiedzi, wraz z podanymi linkami, ze zrozumieniem. Pan jak widać nie przeczytał, gdyż znalazł by tam Pan dosyć dokładną chrześcijańska, a nawet judeochrześcijańską, definicję Boga
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359

Zaraz, zaraz uściślenie po fakcie o to, o co Panu rzeczywiście chodzi? Ja staram się prowadzić tu poważne rozmowy.
>Jeśli występują jakieś nieścisłości w tekście, to w następnym poście je uzupełniam i moje rozumowanie odnosi się do tego uzupełnionego.
Tyle, iż ja nie jestem ani Bogiem, ani nawet duchem świętym i mogę odnosić się tylko do tego co Pan napisał, a nie do tego co Pan sobie pomyślał.

>Nie mam zamiaru nikogo wprowadzać w błąd, ani zmieniać tekst w celu wycofania się z wcześniejszych myśli. Również mi chodzi o poważną rozmowę, lecz nie w celu stricte naukowym, lecz jako rozrywkę intelektualno poznawczą.
Wszystkie swoje tu rozmowy traktuję "jako rozrywkę intelektualno poznawczą", ale chciałbym aby one były poważne i prowadzone na najwyższym - z możliwych na takim forum - poziomie intelektualnym, a więc prawie naukowym.

Teologię lepiej znam i rozumiem niż fizykę.
>Wierzę, gdyż Pan pomylił ciemną energię z ciemną materią. Zakładam, że to zwykła nieuwaga.
Proszę, tu mamy ciemną energię i bardzo proszę o wykazanie mi co to zmienia w moim wywodzie?
(Jest Pan pewien, iż Pańska wiedza o fizyce jest większa od mojej?)

Właśnie dobry przykład. Proszę sobie poczytać historię wprowadzenia teorii względności do nauki.
>Czytałem.
Wszystko możliwe, ale same czytanie to za mało, trzeba z tego wyciągać wnioski.
>Wyciągnąłem.
>Leopold Infeld, współpracownik Einsteina, w swojej książce(nie pamiętam tytułu) świetnie opisał klimat panujący podczas wprowadzania OTW. W owym czasie tylko trzy osoby ją zrozumiały.
Znowu nie doczytał Pan wypowiedzi do której się odnosi. Mnie nie chodziło o atmosferę tylko o metody obowiązujące w nauce: Najprościej mówiąc hipotezy naukowe, to nie mity religijne i podaje się ich do wiary tylko pod krytyczną ocenę innych kompetentnych uczonych. Hipotezy naukowe są pewnymi intelektualnymi spekulacjami, ale powinny być budowane na dotychczasowych osiągnięciach nauki, a nie na czystej fantazji uczonych.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,617075#w617370

>Wcześniej napisałem - zdefiniowany przez Pismo Święte. Nie było więc mowy o definicji naukowej.
To o czym była mowa?
>Odsyłam do Biblii.
Będę lepszy i odeślę do biblioteki.
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359

Wielokrotnie już tu pisałem, że z wiarą nie ma dyskusji.
>Należy rozróżnić wiarę religijną o ściśle ukształtowanym toku rozumowania, z wiarą człowieka w rzeczywistość fizyczną z następującymi po sobie wydarzeniami. Tą drugą wiarę zapewne posiadają i ludzie nauki. W przeciwnym przypadku sztywne ramy nauki nie pozwoliłyby im tworzyć i odkrywać. Uważam, ze wiara drugiego typu i nauka są integralnym elementem postępu.
To pańskie zdanie. Ja swoje dosyć szeroko wyłożyłem tu www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469 oraz w setkach wypowiedzi na naszym forum.

>Możliwość zaliczania mechaniki kwantowej do rzeczywistości nadprzyrodzonej jest moim osobistym zdaniem. Uściślę jeszcze jak rozumiem nadprzyrodzoność w moim poście. Otóż odcinam się od konfabulacji religijnych i skłaniam się ku występującym zjawiskom w niepoznawalnej rzeczywistości.
Może Pan się odcinać, gdyż wierzyć można we wszystko, ale termin "rzeczywistość nadprzyrodzona" jest terminem religijno/teologicznym www.ultramontes.pl/dogma_gratiae_2.htm i na tym gruncie powszechnie używanym.

>A co do poważnego uczonego, który dopuszczał możliwości nadprzyrodzonej był sam Einstein. W jego słynnym powiedzeniu " Bóg nie gra w kości" wyrażał sprzeciw przypadkowości w mechanice kwantowej. A więc musiał zakładać istnienie Boga kierującego fizyką. Inni historycy zaprzeczają jakoby był wierzący i było to jego takie powiedzenie. Jednak wykluczyć się nie da, że był wierzący.
www.racjon(*)m.php/s,640997/z,0/d,2#w642867
Jeżeli Pan jeszcze chce się jakoś odnieść do moich wypowiedzi, to bardzo proszę się nie spieszyć. Niech Pan przeczyta wszystko - wraz z linkami - za tydzień odpisze, to wystarczy.

Pozdrawiam.

@@@
.

#140
23-11-2014 10:58
 Ocena 4 na 4
ślusarski (750 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
>>Wierzę, gdyż Pan pomylił ciemną energię z ciemną materią. Zakładam, że to zwykła nieuwaga.
>Proszę, tu mamy ciemną energię i bardzo proszę o wykazanie mi co to zmienia w moim wywodzie?

Zmienia i to bardzo. Pomimo że jest to temat poboczny, powinien być prowadzony również na wysokim poziomie. Nie można opierać się na nieprawdziwych danych w jakiejkolwiek argumentacji, bo rzuca cieniem na cały Pański wywód. Wymaga Pan ode mnie precyzji w wyrażaniu myśli, więc i ja od Pana wymagam tego samego. Proszę przeczytać jeszcze raz w cytowanej Wikipedii i zwrócić uwagę jaka jest różnica między ciemną energią a ciemną materią. Jest zasadnicza! Jeśli mogę radzić, to nie wystarczy ślizgnąć oczami po Wiki, lecz wgłębić się bardziej w temat. Polecam "Feynmana wykłady z fizyki" - jest to pięć książek, które z łatwością Pan przyswoi. Poza tym polecam czytanie miesięcznika "Świat Nauki", gdzie są publikowane najnowsze osiągnięcia światowej nauki. Po tej literaturze możemy kontynuować naszą dyskusję. Proszę dać znać, kiedy będzie Pan gotowy.

Pozdrawiam.

#141
23-11-2014 14:56
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
W odpowiedzi ślusarski
.
Z poprzedniej wypowiedzi:
>Wierzę, gdyż Pan pomylił ciemną energię z ciemną materią. Zakładam, że to zwykła nieuwaga.
Proszę, tu mamy ciemną energię i bardzo proszę o wykazanie mi co to zmienia w moim wywodzie?

>Zmienia i to bardzo.
Na nic mi Pańskie zapewnienia, gdyż nie o Pańską wiarę pytałem. Pytanie było konkretne - co to zmienia w moim wywodzie? A więc cokolwiek zmienia, czy nic nie zmienia?

>Polecam "Feynmana wykłady z fizyki" - jest to pięć książek, które z łatwością Pan przyswoi. Poza tym polecam czytanie miesięcznika "Świat Nauki", gdzie są publikowane najnowsze osiągnięcia światowej nauki.
Szanowny Panie do popisania się prościutka bibliografią w jakimś temacie, to wielka wiedza nie jest potrzebną, a nasze oczytanie w problematyce, to bardzo szybciutko jest weryfikowane w naszych wypowiedziach. Po kilku już dobrze widać
co za nimi stoi.

>Po tej literaturze możemy kontynuować naszą dyskusję. Proszę dać znać, kiedy będzie Pan gotowy.
Gdy brak siły argumentów, to jeszcze można spróbować argumentu siły. Może Pan jeszcze spróbować opluć klawiaturę. Proszę jednak zawsze pamiętać, iż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.

@@@
.

#142
24-11-2014 14:29
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
>Proponuję, aby fideiści z naszego forum ujawnili się i napisali co mogłoby skłonić ich do odrzuceniab swojej wiary

Jeżeli człowiek będzie kiedykolwiek w stanie robić to, co przypisuje się dzisiaj sile stwórczej, to ok, przyjmuję.

Mam na myśli takie sprawy:
- materia - skąd, jak, dlaczego, jej początek, koniec, wszystko, jak nią operować, przekształcać, zarządzać, czynić posłuszną, tworzyć własne światy

(to co niżej jest napisane jest przy założeniu, że moja świadomość, to jedynie oddziaływania, a skoro tak, to rozumiem, że można będzie to zrobić)

- np. sklonować mój aktualny stan cząstek i za rok odtworzyć go jak kopię, aby powstał drugi człowiek, o poglądach, stanie zdrowia, emocji jak przed kopią
- zaprogramować nowego człowieka, żeby jego organizm regenerował się w nieskończoność, życie wieczne
- przeglądnąć czyjś kod DNA czy coś tam, przeprogramować, wy programować biologicznie choroby

- dodatkowo odpowiedź na pytanie skąd jesteśmy, jak powstaliśmy, co tu w ogóle się dzieje

Znając te odpowiedzi i posiadając takie umiejętności chyba można już jednoznacznie sprawdzić obecność / nieobecność potencjalnego stwórcy.

Te odpowiedzi pozwoliłyby zapewne także wskrzeszać ludzi z przeszłości, bo być może krąży gdzieś w świecie zakodowana pamięć ich lub o nich. Zaspokojenie pewnych pytań sprawi, że żyłbym sobie wiecznie, poznawał ludzi, cieszył się życiem bez chorób, ogólnie dla mnie bomba, mieć nieograniczony czas na naukę, szukanie, tworzenie.

Dopuszczam istnienie czegoś inteligentniejszego niż nasza obecna i przyszła wiedza, ponieważ przytłacza mnie ogrom tej wiedzy i poczucie bycia małym pyłkiem.

Podsumowanie.

Nieracjonalnym uważam przy tak małej wiedzy stwierdzenia "Bóg nie istnieje na 100%" - to świadczy o braku pokory i wybujałym ego. Stwierdzenie, że "Bóg istnieje na 100%" również nie jest racjonalne - i to muszę uczciwie przyznać. Pozostaje nam jedynie wiara lub niewiara (zbędność wiary), ale jednych i drugich obowiązuje konieczność nauki, poszukiwania i rozwoju. Natomiast jestem przeciwnikiem wszelkich organizacji, czy to na tle religijnym czy politycznym, które zmuszają ludzi do bezmyślnych zachowań. Należy ludzi "zmuszać" do rozwoju, zastanawiania się, zadawania pytań i poszukiwania odpowiedzi.

#143
24-11-2014 16:03
 Ocena 5 na 5
grzmot (741 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
W odpowiedzi Hejtibeats

>Mam na myśli takie sprawy:
>- materia - skąd, jak, dlaczego, jej początek, koniec, wszystko, jak nią operować, przekształcać, zarządzać, czynić posłuszną, tworzyć własne światy
Mój 3-letni siostrzeniec tworzy własne światy, z klocków Duplo, materię też przemieniać potrafi (i pieluch już nie potrzebuje),

>- przeglądnąć czyjś kod DNA czy coś tam, przeprogramować, wy programować biologicznie choroby
wdrażane w medycynie, blokowane przez religiantów,

>- dodatkowo odpowiedź na pytanie skąd jesteśmy, jak powstaliśmy, co tu w ogóle się dzieje
uczą w podstawówce.

>Znając te odpowiedzi i posiadając takie umiejętności chyba można już jednoznacznie sprawdzić obecność / nieobecność potencjalnego stwórcy.
Bzdura, bogowie staną się po prostu bardzie transcendentalni i efemeryczni. Fideiści byli, są i będą.

>Dopuszczam istnienie czegoś inteligentniejszego niż nasza obecna i przyszła wiedza, ponieważ przytłacza mnie ogrom tej wiedzy i poczucie bycia małym pyłkiem.
Czyli: nie ogarniasz współczesnej wiedzy i dlatego zakładasz, że muszą być osoby sprytniejsze? To logiczny wniosek.

>Nieracjonalnym uważam przy tak małej wiedzy stwierdzenia "Bóg nie istnieje na 100%"
To doczytaj (wystarczy na tym portalu). Ta wiedza już jest, po prostu ty jej nie posiadasz. Wiadomo, jak i kiedy ludzie wymyślili tego konkretnego "Boga" i z tej wiedzy wprost wynika niemożliwość jego istnienia.

#144
24-11-2014 19:39
 Ocena 2 na 2
ślusarski (750 punktów)Odp: Pytania do wierzących?

>co to zmienia w moim wywodzie? A więc cokolwiek zmienia, czy nic nie zmienia?
Napisałem w poprzednim poście, proszę przeczytać jeszcze raz.

>>Polecam "Feynmana wykłady z fizyki" - jest to pięć książek, które z łatwością Pan przyswoi. Poza tym polecam czytanie miesięcznika "Świat Nauki", gdzie są publikowane najnowsze osiągnięcia światowej nauki.
>Szanowny Panie do popisania się prościutka bibliografią w jakimś temacie, to wielka wiedza nie jest potrzebną, a nasze oczytanie w problematyce, to bardzo szybciutko jest weryfikowane w naszych wypowiedziach.
Właśnie z tego powodu poleciłem Panu literaturę popularno naukową właściwą do poziomu naszej dyskusji. Niestety nie zawinionego przeze mnie.

>>Po tej literaturze możemy kontynuować naszą dyskusję. Proszę dać znać, kiedy będzie Pan gotowy.
>Gdy brak siły argumentów, to jeszcze można spróbować argumentu siły. Może Pan jeszcze spróbować opluć klawiaturę.

Uważałem Pana za za człowieka elokwentnego i erudytę z przerostem własnego ego. Teraz dodaję do tego rynsztok wypełniony plwociną.

Pomimo wszystkiego życzę miłego dnia.

#145
25-11-2014 08:11
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
W odpowiedzi grzmot

Po wyjątkowo ignoranckim tonie wypowiedzi stwierdzam co następuje stosownie do poziomu rozmówcy:

- odpowiedź na pytanie Pana Andrzeja dotyczyło mnie, a nie fideistów szeroko przez Pana rozumianych, nie obchodzi mnie czy będą czy nie będą, jeżeli Pan tego nie pojąłeś zawołaj Pan tego młodego co nie robi w pieluchy, może on więcej rozumie

- zapoznaj się Pan z poglądami rozmówcy przed pieprzeniem, bo ostatnie 30 wątków poruszam kwestie definicji i słowo Bóg, to również słowo, a nie konkretny Bóg, ale to żeś Pan już sam ze sobą pogadał

>uczą w podstawówce

i potem tacy jak Pan te bzdury powielają, bo do własnych przemyśleń nieskorzy. W podstawówce też uczą przekłamanej historii w zależności od kraju czy też narzucają religię.

>nie ogarniasz współczesnej wiedzy i dlatego zakładasz, że muszą być osoby sprytniejsze?

zastąp Pan słowo "nie ogarniasz" słowem "pokora" lub też "cierpliwość, nauka, poszukiwanie" i nie strzelaj Pan na oślep tezami.



Gratuluję tej PWENEJ wiedzy i tej jej PEWNOŚCI. Wybaczy Pan, ale ja pozostanę pokorny, choć nie obojętny na pieprzenie Panu podobnych.

#146
25-11-2014 11:44
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
W odpowiedzi ślusarski
.
Metafora Telesfora:
Wiara "widząca" i wiara "ślepa" to bardzo proste metafory do zrozumienia, ale może nie dla wszystkich.
I jak tu pojąć niepojęte, gdy takie nadęte.
_____________

>Uważałem Pana za za człowieka elokwentnego i erudytę z przerostem własnego ego.
Gdy brak siły argumentów, to jeszcze można spróbować argumentu siły. Może Pan jeszcze spróbować opluć klawiaturę. Proszę jednak zawsze pamiętać, iż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.

>Teraz dodaję do tego rynsztok wypełniony plwociną.
Z Pańskiej klawiatury?

Erudyta Pan Ślusarski poucza: Właśnie z tego powodu poleciłem Panu literaturę popularno naukową właściwą do poziomu naszej dyskusji. Niestety nie zawinionego przeze mnie. Po tej literaturze możemy kontynuować naszą dyskusję. Proszę dać znać, kiedy będzie Pan gotowy.
A może najpierw warto się dowiedzieć jaki jest stan naukowej wiedzy w jakimś temacie, a dopiero później spekulować?

>Pomimo wszystkiego życzę miłego dnia.
Wzajemnie.
_________

Fizyka to bardzo ciekawa dziedzina wiedzy.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,511985#w513249
www.google(*)CNF5BigW5SsGEpyVLNhJu_wORhXj1w
Tyle, iż trzeba ją znać, a nie mówić, że się zna.

.

#147
25-11-2014 14:31
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
>Uważam też, iż nie mogą podjąć tu racjonalnej dyskusji, gdyż
> wiara już w założeniu
>jest irracjonalna. Z wiarą nie ma dyskusji, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe,
>a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.
>Prawdziwie i głęboko wierzący w swoje racje (swoją religię) jest całkowicie nieprzemakalny na
>racjonalne argumenty.
Nie rozumie Pan wiary, ślepa wiara jest irracjonalna, wiara widząca jest racjonalna. Jestem wierzący i przyznaję, że białe jest białe, a czarne czarne, ale to jest wiedza dotycząca świata materii, który możemy naukowo badać, a wiara dotyczy potencjalnego świata ducha, tutaj żadne narzędzia badawcze nie sięgają. Proszę oddzielać świat ducha, od świata materii, świat ducha bada się inaczej.

#148
25-11-2014 14:50
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
W odpowiedzi Duch Prawdy
.
> Nie rozumie Pan wiary (...) Proszę oddzielać świat ducha, od świata materii, świat ducha bada się inaczej.
Najlepiej byłoby przeczytać ze zrozumiem parę mądrych książek, ale gdy już nie można było, to warto skorzystać
z wyszukiwarki w pasku menu i zajrzeć do archiwum, aby zobaczyć o czym tu już rozmawialiśmy i jakie poglądy reprezentowaliśmy, a nie wyrywać się tu ze swoimi mądrościami jak troll z konopi. (Nie zrozumiał Pan nawet sensu wypowiedzi, do której się Pan tu odniósł, więc o czym mielibyśmy rozmawiać?)

@@@
.

#149
25-11-2014 14:55
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
>.
>> Nie rozumie Pan wiary (...) Proszę oddzielać świat ducha, od świata materii, świat ducha bada się inaczej.
>Najlepiej byłoby przeczytać ze zrozumiem parę mądrych książek, ale gdy już nie można było, to warto skorzystać
>z wyszukiwarki w pasku menu i zajrzeć do archiwum, aby zobaczyć o czym tu już rozmawialiśmy i jakie poglądy reprezentowaliśmy, a nie wyrywać się tu ze swoimi mądrościami jak troll z konopi. (Nie zrozumiał Pan nawet sensu wypowiedzi, do której się Pan tu odniósł, więc o czym mielibyśmy rozmawiać?)
>

>@@@
>.
napisał Pan, że wiara jest irracjonalna, z czym się nie zgadzam. ślepa wiara jest irracjonalna, wiara widząca jest racjonalna

#150
26-11-2014 08:06
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Pytania do wierzących?
W odpowiedzi Duch Prawdy

>napisał Pan, że wiara jest irracjonalna, z czym się nie zgadzam. ślepa wiara jest irracjonalna, wiara widząca jest racjonalna

czym jest wiara wiedząca ? pytam całkowicie poważnie jako człowiek w sumie wierzący, choć wątpiący czasem

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365