 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-12-2014 01:27 | Brzostowski (7067 punktów) | Świat powstał z NICZEGO?
2 na 2 | Ostatnie dyskusje na temat niezwiązany z wątkiem sprowokowały dyskusje dot. powstania świata z niczego.
Chciałbym ten temat rozwinąć.
Wg mojej wiedzy to tzw. NIC jest określane jako rodzaj pola, potencjału, drgań, itp...
Piszą, że wszechświat powstał spontanicznie, wyłonił się z niczego, wtedy też powstała przestrzeń i wszystkie prawa.
Czym jest to NIC? Czy potraficie przybliżyć tę sprawę?
Intuicyjnie wydaje się bowiem, że tyle masy i energii nie mogło po prostu powstać i już! Jest to bowiem sprzeczne z ... no właśnie naszymi prawami fizyki. Ale czy wówczas mamy jakiekolwiek szanse na rozsadne, już nawet nie badanie, bo niby jak, ale nawet teoretyzowanie, skoro całe nasze spojrzenie, jest "skrzywione" naszymi prawami.
Proszę też o niewtrącanie tutaj spraw boskich, aby nie zaśmiecać dyskusji, skupmy się na sprawach merytorycznych.
Zapraszam do dyskusji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..Aaltonen (85 punktów) (zablokowany) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | Ujemność grawitacyjnej energii potencjalnej wynika wyłącznie z faktu założonia sobie, że w punkcie leżącym w nieskonczonej odległości od ciała wynosi ona zero. Równie dobrze można było założyć każdą inną wartość. Zresztą nie ma to żadnego znaczenia, bo i tak energia potencjalna jest tak samo rzeczywista, jak moja jutrzejsza potencjalna wygrana w lotka. Dopóki nie wygram ( ciało się nie rozpędzi ) nie ma o czym gadać. |
#92 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | > >>>Pan nie ma zdolności moralnej do wypowiadania się na tym forum.> >>Moralność jako oficjalne kryterium?> >A ktoś takie oficjalne kryterium proponował? A gdzie?> Oficjalnie jest regulamin.No właśnie! Jest oficjalnie. I co z tego? > >Przeczytaj sobie jeszcze raz.> Czyżby w cudowny sposób zmieniła się treść Twojego wpisu?Wątpię, ale za to w cudowny sposób może się zmienić Twoje rozumienie i na to tylko jeszcze liczę. > >>Czy jest na sali prawnik?> >Na jakiej sali?> Na każdej, na której ignoruje się regulamin.A gdyby tak ludzie sami o siebie i o swoje otoczenie dbali, to może nie byłoby potrzebnych tylu prawników? |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? |
> >Oficjalnie jest regulamin.> No właśnie! Jest oficjalnie. I co z tego?> A gdyby tak ludzie sami o siebie i o swoje otoczenie dbali, to może nie byłoby potrzebnych tylu prawników? youtu.be/bGcTsG6zxZs Tak, to nam wskazuje na to, że życie stawia przed nami ciągle coś nowego... |
#94 2 na 2 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | > "Wyraźnie słabiej" to na pewno nie to samo, co "nieco".No no, widać próbujesz udowodnić że wyraźnie jest bardziej niż nieco, życzę powodzenia. Nie zapomnij też wykazać, czy wyraźnie jest wyraźnie bardziej czy tylko nieco bardziej niż nieco. Z tekstu wynika, że NSDAP zyskała popularność zarówno wśród protestantów jak i katolików, a że u protestantów bardziej, cóż, widać to ma dla ciebie niemałe znaczenie. Świadomość, że ktoś okazał się jeszcze gorszy potrafi poprawiać samopoczucie. |
#95 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | > >Jakie były proporcje katolików względme protestantów w Niemczech w tamtym okresie? O jakiej WIĘKSZOŚCI tu mówimy?> Protestanci mieli większość zarówno bezwzględną, jak i względną (biorąc pod uwagę liczbę posłów wybieranych z danego regionu).Czy na pewno chce mi się domyślać, co Pan chciał powiedzieć? Zrozumiałem, że w poprzednim wpisie wspomniał Pan o proporcji katolików i protestantów w społeczeństwie Niemieckim, a teraz zamiast tę proporcję wskazać - o co pytałem - pisze Pan coś bardzo dziwnego o wynikach wyborów - tak jakby protestanci jakąś własną partię tworzyli. Ja już dawno zrozumiałem, że wedle Pana gdyby nie Ci źli protestanci to dzięki katolikom mielibyśmy raj na ziemi. Wystarczyło to powiedzieć, a Pan tylko kręci. > >>NSDAP przegrałaby wybory.> >Pan jest pewien, że to z tego właśnie wynika? Policzył Pan wszystko?> Jeżeli katolicy przeważnie nie glosowali na Hitlera, to gdyby Niemcy byli przeważnie katolikami, przeważnie nie głosowaliby na Hitlera.PRZEWAŻNIE?!? Są liczby, są statystyki. Ma Pan tezę, niech Pan przeliczy, ukaże jak to zrobił i do jakich wyników doszedł, to sprawdzimy. PRZEWAŻNIE, to nawet Niemcy w tamtych wyborach na Hitlera nie głosowali, co nam więc daje Pańskie "przeważnie"? > Wynika stąd, także, że Hitlera zafundowali Europie protestanci niemieccy, którzy go poprali,Bardzo to mądre i jestem pełen podziwu dla Pańskiego obiektywizmu, skoro nie wyszło Panu, że to Żydzi byli winni. > Gdzie tylko może, wciska Pan "wiarę". Stereotypy oparte na czym innym niż wiara nie prowadzą do złego?To już naprawdę szkoda gadać. Pan nawet nie rozumie znaczenia stosunkowo prostych słów: Z wikipedii: Stereotyp to fałszywe i niedostatecznie uzasadnione a dotyczące pewnej grupy osób (nadgeneralizacja) przekonanie zbiorowe, zwykle niewrażliwe na argumentację. Uprzedzenie do kogoś lub czegoś występuje wówczas, gdy jednostka podejmuje ocenę, wyraża negatywny osąd bez wcześniejszego doświadczenia z daną osobą czy zjawiskiem, najczęściej na podstawie fałszywych lub niekompletnych informacji. Wiara - nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia, w warunkach braku wystarczającej wiedzy.Potrafi sobie Pan to jakoś poukładać, czy juz całkiem łopatologicznie muszę napisać, że stereotypy są z definicji oparte na wierze?? > Wypowiada się Pan naprawdę jak umysłowy niewolnik,Jestem świadomy mych ograniczeń, ale mam więcej wątpliwości, niż pewności. > bezmyślnie i lizusowsko kopiujący wypowiedzi Bogusławskiego, zarówno w treści, jak i formie.Wie Pan, gdyby to nie było sformułowane obraźliwie, to ten zarzut jest w całej tej dyskusji - i w ogóle we wszystkich Pańskich znanych mi wypowiedziach - jeszcze najsensowniejszy. Tyle, że ja sam tu parę razy napisałem już, że jestem uczniem Bogusławskiego (przy czym nauczycieli miałem i mam wielu). Zdaję sobie sprawę z tego, że jego nauki mają wpływ na moja retorykę, ale to jest sprawa drugorzędna, gdy tu o merytoryczne uargumentowanie twierdzeń chodzi i jakoś sobie z tym jednak daję radę bez jego pomocy. Pan np. Bogusławskiego nie słuchał i co Pan z tego ma, skoro prawie same głupoty Pan pieprzy? > >A Pana zdaniem ludzie - wyborcy - wierzący w narodowy socjalizm są winni najmniej? Może coś w tym jest... Jak już się tłum wiarą otumani, to przez pewien czas łatwo jest nim rządzić ... aż do całkowitej, fizycznej klęski.> Znowu "wiara" - powtarza to Pan jak umysłowy niewolnik Bogusławskiego (niewolnik, który mniema, że jest wolny). Wyborcy mogli uznawać narodowy socjalizm za optymalny na podstawie dostępnych im przesłanek (dostarczonych im informacji), a więc mógł być z ich punktu widzenia racjonalny, biorąc pod uwagę przesłanki, które mogli podówczas zgromadzić.No i co? I sam Pan tu tylko potwierdza, że wybór narodowego socjalizmu opierał się na wierze. Chyba zgodzi się Pan ze mną, że narodowy socjalizm obiektywnie rzecz biorąc z punktu widzenia w miarę rozgarniętego i średnio poinformowanego Niemca - nawet z perspektywy 33 roku w Niemczech - ani optymalny, ani racjonalny nie był (niech Pan ze trzy razy przeczyta to zdanie, zanim Pan odpowie, czy się Pan zgadza, czy nie, bo akurat o faszyzm Pana jeszcze nie posądzam). Skoro więc ta ideologia tylko jawiła się im jako racjonalna (co zresztą typowe dla fideistów - np. Panu racjonalny wydaje się być teizm) faktycznie taka nie będąc, no to właśnie opierała się na wierze. A tak bez retorycznego filozofowania, to czy Pan widział np. jakiś film z przemówieniem Hitlera i reakcją mas? Nie przypomina to Panu czegoś? A takie słowo jak np. "propaganda" nic Panu nie mówi? Wiara ma różne oblicza, ale właśnie charakteryzuje się bezmyślnym podporządkowaniem umysłowym. I czy Pan może mi zarzucić, że ja Bogusławskiego nie zrozumiałem? Nie tylko zrozumiałem, ale i niektóre jego stanowiska przyjąłem jako własne, ale i inne odrzuciłem. Na przykład wcale nie uważam się za naturalistę ontologicznego, choć staram się w mych wypowiedziach i w mej postawie nie popadać w konflikt z nauką. > Nie zmienia to faktu, ze za dojście Hitlera do władzy odpowiadają niemieccy protestanciPan uważa, że oczerniając protestantów i wybielając katolików (nie przedstawiąjc w tym względzie ŻADNYCH liczb) tak ogólnie broni Pan własną religię przed zarzutem moralności Kalego i obłudy? I co z tego, skoro to chrześcijanie urządzili największe ludobójstwa w historii świata, w tym również holocaust? > >Co to ma w ogóle wspólnego z tematem wątku i tym, co napisał Jacek Głodzik?> Tytułowe NIC.No właśnie, a czy ktoś zauważył, że na Pańskim obrazku z mapkami jest napisane "imprimatur"? Kościół się wybiela, a Elasp - jego wierny sługa - nam to na wolnomyślicielskim forum jako rewelację sprzedaje. |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? |
> No no, widać próbujesz udowodnić że wyraźnie jest bardziej niż nieco, życzę powodzenia. Tak, bo tak się składa, że "wyraźniej" jest bardziej niż "nieco". Przestań trollować w tak głupi sposób. Trolluj wyraźnie lepiej, a przynajmniej - nieco lepiej. |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? |
> Z wikipedii:> Stereotyp to fałszywe i niedostatecznie uzasadnione a dotyczące pewnej grupy osób (nadgeneralizacja) przekonanie zbiorowe, zwykle niewrażliwe na argumentację.> Uprzedzenie do kogoś lub czegoś występuje wówczas, gdy jednostka podejmuje ocenę, wyraża negatywny osąd bez wcześniejszego doświadczenia z daną osobą czy zjawiskiem, najczęściej na podstawie fałszywych lub niekompletnych informacji.> Wiara - nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia, w warunkach braku wystarczającej wiedzy.> Potrafi sobie Pan to jakoś poukładać, czy juz całkiem łopatologicznie muszę napisać, że stereotypy są z definicji oparte na wierze?? Co w takim razie oznaczają powyżej słowa "zwykle" oraz "najczęściej"? Może Pan to wyjaśnić? Stereotyp nie musi się opierać na wierze - może się opierać na niedostatecznej informacji i na niechęci do jej rozszerzenia. Niedostateczna informacja + niechęć do jej rozszerzenia to nie to samo, co wiara. Człowiek ma naturalną tendencję do trwania przy raz przyjętych przekonaniach, nawet wtedy, gdy dodatkowa wiedza jest już łatwo dostępna, jak i uwzględniana przez innych - tak rodzą się stereotypy. Bardziej trafne byłoby powiedzenie, że wiara i stereotypy mają to samo źródło, albo że wiara jest pewnego rodzaju stereotypem. |
#98 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | > > No no, widać próbujesz udowodnić że wyraźnie jest bardziej niż nieco, życzę powodzenia.> Tak, bo tak się składa, że "wyraźniej" jest bardziej niż "nieco". Przestań> trollować w tak głupi sposób. Trolluj wyraźnie lepiej, a przynajmniej - nieco lepiej.Panowie, na przykładzie Waszej krewkiej wymiany zdań widać, że przydałaby się lepsza mapka z obrazowaniem np. 0-10%, 10-20%, 20-30% głosujących katolików na NSDAP itp. Wtedy widzielibyśmy jaśniej, jak ta struktura konkretnie wyglądała. Przykład:  Pana mapka natomiast jest czarno-biała i mała, właściwie widać na niej tylko to, co pokazane być miało. Czyli tendencję. Żeby nie było - nie neguję jak katolicy niemieccy głosowali i powód takiego stanu rzeczy starałem się w moim cytacie jakoś nakreślić. Chciałbym natomiast przyglądnąć się temu bliżej. Jeśli ma Pan jeszcze jakieś materiały, to proszę o zalinkowanie, lub załączenie. A wracając do mojego pytania, czyli do Pana krwawych scen z filmów-thrillerów podsyłanych Maceoxowi. Czy może Pan powiedzieć: a) jaką ideę miało to obrazować? (przychodzi mi tu na myśl piekło, ale nie jestem pewien - bo róźnie może być np. jeszcze czyjeś cierpienie na ziemi, sen itp.) b) czy miało to związek z Pana podejrzeniami o współpracę p. Bogusławskiego z SB, czy nie? c) czy miało to związek z NSDAP? Jeśli tak, to jaki? d) z jakiego powodu akurat Maceoxowi? Przyznam, że te zagadnienia zwłaszcza w świetle Pańskich późniejszych dociekań są dla mnie niejasne. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#99 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | |
#100 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | > > Potrafi sobie Pan to jakoś poukładać, czy juz całkiem łopatologicznie muszę napisać,> > że stereotypy są z definicji oparte na wierze??> Człowiek ma naturalną tendencję do trwania przy raz przyjętych przekonaniach,> nawet wtedy, gdy dodatkowa wiedza jest już łatwo dostępna, jak i> uwzględniana przez innych - tak rodzą się stereotypy. Bardziej trafne byłoby> powiedzenie, że wiara i stereotypy mają to samo źródło, albo że wiara> jest pewnego rodzaju stereotypem.Stereotyp może byc równie dobrze oparty na nieaktualnej (ale aktualnej kiedyś) informacji czy wiedzy. Podczas gdy rzeczywistośc znacznie sie już skomplikowała lub poszła do przodu. Zazwyczaj owocuje tendencyjnym i żenujacym uproszczeniem np. dlatego że człowiek czasem jest egoistyczny, agresywny i dba tylko o najbliższych (w warunkach trudnych np. walki o przetrwanie) -> wszyscy ludzie zawsze są z natury źli. Mimo wszystko myślę, że Pana zdanie nie dość daleko odbiega od rozumowania Maceoxa, żeby warto to było podkreślać. Kolega Macox poruszył w swoim wpisie znacznie ważnejsze kwestie, które Pan z czystym sumieniem pominął i zbył milczeniem. A szkoda. Dlatego je powtarzam: Maceox: "Pan uważa, że oczerniając protestantów i wybielając katolików (nie przedstawiąjc w tym względzie ŻADNYCH liczb) tak ogólnie broni Pan własną religię przed zarzutem moralności Kalego i obłudy? (..) Są liczby, są statystyki. Ma Pan tezę, niech Pan przeliczy, ukaże jak to zrobił i do jakich wyników doszedł" * "Sam Pan tu tylko potwierdza, że wybór narodowego socjalizmu opierał się na wierze. Chyba zgodzi się Pan ze mną, że narodowy socjalizm obiektywnie rzecz biorąc z punktu widzenia w miarę rozgarniętego i średnio poinformowanego Niemca - nawet z perspektywy 33 roku w Niemczech - ani optymalny, ani racjonalny nie był" * "czy Pan widział np. jakiś film z przemówieniem Hitlera i reakcją mas? Nie przypomina to Panu czegoś?" * "czy ktoś zauważył, że na Pańskim obrazku z mapkami jest napisane "imprimatur"?" Co do tego ostatniego wydaje mi się, że tam jest napsiane "bez Imprimatur", ale dobrze nie widać. Bardzo proszę o linka do mapki. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | Widziałem już tą mapkę, ale nie jestem pewien, co znaczą podane procenty.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#102 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | > Ujemność grawitacyjnej energii potencjalnej wynika wyłącznie z faktu założenia sobie, że w punkcie leżącym w nieskonczonej odległości od ciała wynosi ona zero.Jest to dowolne założenie jedynie w mechanice klasycznej. Ogólna teoria względności usuwa tę dowolność. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | > Widziałem już tą mapkę, ale nie jestem pewien, co znaczą podane procenty.Odsetek głosów na NSDAP |
#104 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | > Z tej dysproporcji wynika, że gdyby w roku 1932 to katoliccy (a nie protestanci)> stanowili w Niemczech większość, NSDAP przegrałaby wybory.Warto tutaj zapoznać się ze stanowiskiem Huberta Wolfa, 63-letniego historyka Kościoła, który jest profesorem Uniwersytetu w Monastyrze, członkiem Niemieckiego Stowarzyszenia Naukowego (DFG), szefem grupy badawczej zajmującej się inkwizycją i kościelnym indeksem autorem licznych prac naukowych na temat dziejów i polityki Watykanu, laureatem rozlicznych prestiżowych nagród naukowych, m.in. im. Leibniza. Jest on także duchownym, wyświęcony został w wieku 26 lat. W zwiazku z tym uzyskał dostęp do akt Watykanu dotyczących stosunków między Stolicą Apostolską i Niemcami. Wyniki swych badań w Archiwum Watykańskim udostępnionym szerszemu międzynarodowemu gronu badaczy w 2003 r. a następne w większym zakresie w 2006 roku przedstawił w wydanej w 2008 roku książce o "Papieżu i diable". Cytat: Materiał dotyczący ewolucji postawy Kościoła w Niemczech wobec ideologii NSDAP i całego ruchu daje do myślenia oczywiście także w watykańskim kontekście. Za Hubertem Wolfem skupmy się przeto na jego przedstawicielu w Niemczech - Eugeniuszu Pacellim, nuncjuszu apostolskim najpierw w Monachium a następnie w Berlinie. Obserwował on na tych placówkach od 1917 do 1929 roku rozwój wydarzeń od początku Republiki Weimarskiej. Nie tylko we własnym mniemaniu uchodził za świetnego znawcę tego kraju, co miało mieć istotne znaczenie dla jego roli późniejszego szefa rządu watykańskiego, tj. Sekretariatu Stanu (od 1930) i pontifexa od 1939.
Na początku swej misji w Niemczech zderzył się z rewolucją bawarską. Postrzegał w niej przede wszystkim działanie rosyjskich Żydów, bezbożnych komunistów. Wcześnie zdał sobie także sprawę z tego kim był "niejaki Adolf Hitler". W drugim dniu puczu dokonanym przez niego i generała Ludendorffa w listopadzie 1923 roku meldował do Rzymu, że "ruch Hitlera ma zdecydowanie antykatolicki charakter". Uważał, że "stanowi on być może najbardziej niebezpieczną herezję naszych czasów". Latem 1929 pisał, że "ten polityczny agitator rozszerzył swą Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotniczą na całe południowe Niemcy" i postępuje naprzód, tak że w wielu krajach niemieckich jego wódz objęty został zakazem publicznych wystąpień, co już w 1927 roku zostało zawieszone.
Pacelli po wrześniowych wyborach do Reichstagu postrzegał w NSDAP "ruch zrozpaczonych", ludzi gorzko dotkniętych przez kryzys i wciąż oburzonych na "niesprawiedliwość Traktatu Wersalskiego". Jak zauważał Hubert Wolf "unikał jednak wszystkiego, co mogłoby być dolewaniem oliwy do ognia". Z tym nastawieniem przyjmował na przełomie 1930/31 uwagi ambasadorów krajów sąsiadujących z Niemcami, którzy sądzili, że ruch hitlerowski niesie poważne niebezpieczeństwo.
W tym miejscu nasuwają się trzy uwagi. Pierwsza to taka, że w tle ocen światopoglądowych i politycznych celów ruchu nazistowskiego jaskrawo uwidacznia się tzw. Judenfrage, o czym oddzielnie niżej. Druga ma związek z sytuacją wewnętrzną Rzeszy, ściślej z rozkręcającym się terrorem wzmaganym przez "oddziały szturmowe" NSDAP, co w tym czasie w ogóle ani Kościoła w Niemczech, ani Stolicy Apostolskiej nie interesowało. Terror ten kierowany był wszelako przeciw lewicy, głównie przeciw komunistom. Trzecia wreszcie dotyczy żelaznej zasady w poglądach i działaniach Pacellego, że we wszystkich kwestiach, nim wypowie się Watykan, stanowisko powinni przyjąć biskupi niemieccy.
Doszło do tego już w dziewięć dni po wyborczym sukcesie NSDAP w wyborach do Reichstagu. Generalny Wikariat arcybiskupstwa mogunckiego wydał oświadczenie, że katolicyzm i narodowy socjalizm są nie do pogodzenia. "Program NSDAP zawiera bowiem zdania nie dające się pogodzić z nauczaniem Kościoła". Wskazywano na "wywyższenie germańskiej rasy i poniżanie wszystkiego, co rasowo obce". Sianie nienawiści jest wedle Kościoła "niechrześcijańskie i niekatolickie".
CDN |
#105 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Świat powstał z NICZEGO? | Cytat: Moguncka enuncjacja, mimo niskiej rangi, wywołała wśród niemieckich katolików sprzeczne reakcje. Pytano m.in.: "A co z katolikami, którzy popierają tylko polityczne żądania partii Hitlera nie podzielając jej światopoglądu". Jakkolwiek nie można powiedzieć, że "Mein Kampf" a zwłaszcza wydany w 1930 roku Alfred Rosenberga "Mit dwudziestego wieku" znane były ogółowi, to jednak biskupi a także Pacelli byli co do ich niechrześcijańskiej, zgoła antychrześcijańskiej treści dobrze zorientowani.
Po oświadczeniu mogunckim inne biskupstwa powstrzymywały się zrazu od zajęcia stanowiska. Trwały bowiem w kulisach rozmowy na temat prób ew. koalicji NSDAP-Zentrum czy przynajmniej tolerowania mniejszościowego gabinetu Heinricha Brueninga opartego faktycznie na udzielonych przez prezydenta Hindenburga pełnomocnictwach. Gdy "konsultacje" między przedstawicielami nazistów i reprezentantami politycznego katolicyzmu okazały się bezowocne, z Monachium dał się w listopadzie 1930 słyszeć mocny głos kardynała Faulhabera: narodowy socjalizm to herezja w żaden sposób nie dająca się pogodzić z katolicyzmem. W lutym 1931 Bawarska Konferencja Biskupów zabroniła kapłanom uczestniczenia w jakichkolwiek czynnościach wspólnie z hitlerowcami i nie pozwalała na udział zwartych oddziałów NSDAP i wszelkich ich struktur w nabożeństwach. O niemożności pogodzenia nazizmu z nauczaniem Kościoła była wiosną i latem 1931 roku mowa w kolejnych enuncjacjach biskupów.
Informowany na bieżąco przez nuncjusza Orsenigo o rozwoju sytuacji w Niemczech kardynał-sekretarz stanu Pacelli przedłożył Piusowi XI 2 maja 1931 prośbę Hermanna Goeringa o przyjęcie u papieża. Ratti "apodyktycznie", jak zauważa Wolf, odmówił. Zakazał spotkania także Pacelliemu. Z nieproszonym gościem z Berlina miał spotkać się zastępca sekretarza stanu Pizzardo. Ze sporządzonego przez niego protokołu rozmowy z Goeringiem wynika, że czołowy nazista próbował na zlecenie Hitlera rozproszyć zastrzeżenia Kościoła wobec nazizmu. (..) Jak pisze autor, zarówno papież jak i sekretarz stanu jasno widzieli, że w zabiegach Goeringa kryje się chęć poróżnienia Watykanu z niemieckim episkopatem Z artykułu Juliana Bartosza, dziennikarza Całość tu: www.racjonalista.pl/kk.php/t,8540
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|