 |
Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-04-2015 18:21 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
4 na 4 | . Pan Klaio za kościelnymi ideologami pyta: chciałbym usłyszeć jaka jest ocena Autora [Mariusza Agnosiewicza] (...) anty-nietzscheańskiego eseju Kołakowskiego "Jezus ośmieszony", upatrujący klęskę w tym, w czym Autor wiąże nadzieje na nowy początek. Za Nietzschem widzi przyszłość w dekonstrukcji, która odsłoni zdrowy fundament, Kołakowski natomiast uważa, że nic się nie wyłoni, zostaną tylko ruiny. Przekonanie Autora to czysta wiara, której na racjonalista.pl do tej pory nie było. To Kołakowski ma jakieś przesłanki racjonalne - do niedawna wszystko co Nietzsche niszczy działało. Na rzecz Nietzschego nie przemawiają żadne pozytywne dowody, a jedynie więdnięcie poprzedniego porządku rzeczy.Kołakowski broni chrześcijaństwa nie jako Prawdy, a jako pożytecznego "porządku rzeczy". Nie jestem więc jego obrońcą, ale szukając Prawdy biorę pod uwagę różne kierunki - dlatego nie przesądzając rezultatu byłoby ciekawe skonfrontowanie przez M.Agnosiewicza swoich poglądów o Nietzschem z tym, co napisał L.K. Zaproponowany przez Pana [Andrzeja Bogusławskiego] tekst razi mnie szukaniem drugiego dna u L.K, ukrytych motywacji jego poglądów że to jakieś "polityczne" uwikłania każą mu uważać, co uważa. Ja mógłbym zarzucić autorowi, że nie szuka prawdy tylko broni swojej wiary w postępowy liberalizm, któremu solą w oku jest zwrot L.K. Takie metody prowadzą tylko do wzajemnego niezrozumienia, a czasem wrogości. Mędrzec powiedział: oczyść poglądy adwersarza z emocji, popraw błędy, które potrafisz poprawić i uzupełnij o te elementy, które ten pogląd wzmacniają i dopiero wtedy polemizuj. Tego o zaproponowanej krytyce L.K nie da się powiedzieć. Stawianie znaku zapytania przy nim jako filozofie jest bardzo "młodzieńcze". A co, jeżeli L.K. widzi dalej, już rozumie, że filozofia nie daje na wszystko odpowiedzi, że trzeba ją przekroczyć? Brak respektu dla doświadczeń i porażek L.K. obniża wagę tekstu. Lepsza krytyka L.K. jest tu www.krytyk(*)zapiski-czlowieka-spod-podlogiAGATA BIELIK-ROBSON "Nie wstydzę się Jezusa", czyli Kołakowski spod podłogi Wbrew pozorom, ten niedokończony esej Leszka Kołakowskiego o Jezusie wcale nie zaskakuje. Tę samą strategię apologetyczną wobec chrześcijaństwa da się już wyczytać w jego poprzedniej książce poświęconej tematyce religijnej, której polski tytuł brzmiał Jeżeli Boga nie ma. Kołakowski, sam z temperamentu raczej sceptyk i pozytywistyczny racjonalista, broni wiary na sposób bliski Blaise'owi Pascalowi, religii instytucjonalnej natomiast na sposób bliski Josephowi de Maistre'owi. Wiara jest tym, co wyciąga jednostkę ze stanu rozumowych sprzeczności, dając jednoznaczne rozpoznanie dobra i zła. Religia zaś wspiera cywilizację, osadzając ją na mocnych etycznych fundamentach. Wedle Kołakowskiego nienaruszalność tej podstawowej orientacji moralnej, gwarantowana transcendentnym objawieniem, jest największym osiągnięciem myśli chrześcijańskiej, bez którego nie powstałaby kultura Zachodu; dlatego też obrona chrześcijaństwa ma tu głównie charakter kulturalistyczny. Kołakowski obawia się, że tracąc te solidne podwaliny, cywilizacja zachodnia podcina swoje własne korzenie, rozpływając się w nijakości. Na sposób typowy dla swojej formacji, jaką należy nazwać neokonserwatywną, Kołakowski, idąc tropem jej założyciela, Leo Straussa, na głównego "szkodnika", od którego zaczyna się proces cywilizacyjnej autodestrukcji, desygnuje Nietzschego. Zdekonstruował on bowiem nienaruszalność objawienia, twierdząc, że wszelkie ideały i wartości tworzymy my sami, łącznie z wyobrażeniem boskiej transcendencji: "Nietzsche powiedział wszystko - i tym samym naprawdę położył koncepcyjny fundament pod nową cywilizację; tym fundamentem była otchłań" (s. 55). Warto zajrzeć też do Wyborczej: wyborcza.p(*)16861186,Jezus_osmieszony.htmlDoceniam udział ideologii judeochrześcijańskiej w cywilizacji europejskiej i nie chciałbym wcale się tego udziału pozbywać, ale mam duże wątpliwości co do konieczności jego znaczącego dalszego udziału. Podkreślam, że chodzi mi tylko o "konieczność", gdyż wcale nie uważam, że możliwe jest pozbycie się wpływów tej ideologii w możliwej do przewidzenia przyszłości: [Załącznik]Oczywiście warto się zastanawiać - tak nad przyszłością Unii, jak to np. Adam Krzemiński: www.polity(*),jeszcze-unia-nie-zginela.read oraz całego świata, jak to czynią inni myśliciele: www.racjonalista.pl/forum.php/s,661496Ale czy konieczną jest nam do tego religia i Chrystus, to ja już mam spore wątpliwości? PS. Nie jestem też wielkim zwolennikiem poglądów Nietzschego, choć poznać go warto. Tu głównie "Z genealogii moralności" i "Antychrysta". @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..#121 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | > Przecież chrześcijańska Rzeczpospolita potrafiła być ostoją tolerancjipl.wikiped(*)zpospolita_Obojga_NarodówJaka chrześcijańska Rzeczypospolita? Co najwyżej państwo, w którym większość stanowili chrześcijanie różnych wyznań. Jaka ostoja tolerancji? Co najwyżej społeczeństwo trochę bardziej tolerancyjne - choćby właśnie przez wewnętrzne zróżnicowanie - od innych, ale bez przesady. Wszystkie elementy nietolerancji występujące w innych krajach europejskich występowały też w Polsce. @@@ . |
#122 2 na 2 | Klopton (519 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | > >Przecież chrześcijańska Rzeczpospolita potrafiła być ostoją tolerancji> pl.wikiped(*)zpospolita_Obojga_Narodów> Jaka chrześcijańska Rzeczypospolita? Co najwyżej państwo, w którym większość stanowili chrześcijanie różnych wyznań.> Jaka ostoja tolerancji? Co najwyżej społeczeństwo trochę bardziej tolerancyjne - choćby właśnie przez wewnętrzne zróżnicowanie - od innych, ale bez przesady. Wszystkie elementy nietolerancji występujące w innych krajach europejskich występowały też w Polsce.> @@@> .> Chce pan powiedzieć że oficjalna władza, życie kulturalne elit itd. itd. nie było chrześcijańskie? Mieliśmy żydów i muzułmanów czy buddystów wśród króli, magnatów i szlachty? W zacytowanym przez pana linku jest nawet napisane - religia panująca. Czyli coś p a n o w a ł o. Tolerancja też na tle tamtego okresu i miejsca była największa z możliwych. Nie można analizować okresu historycznego mierząc wszystko wyłącznie kategoriami z własnej epoki. To błąd metodologiczny. Na dany okres patrzy się tak, jakby tendencje wtedy dominujące miały tą samą wartość co tendencje dominujące w naszej teraźniejszości. Tylko tak można zrozumieć epokę. A proszę mi wierzyć, zrozumieć można nawet palenie czarownic, co nie oznacza że musimy się zgadzać. Niepotrzebnie pan łapie za słówka i doszukuje się nie wiadomo czego. |
#123 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? |
> Chce pan powiedzieć że oficjalna władza, życie kulturalne elit itd. itd. nie było chrześcijańskie?To co chciałem, to napisałem, gdybym chciał więcej powiedzieć, to bym więcej napisał. Ale co to znaczy "było chrześcijańskie"? Że oficjalna władza, elity znały Biblię i kierowały się wartościami chrześcijańskimi i przestrzegały ewangelicznych nakazów> Mieliśmy żydów i muzułmanów czy buddystów wśród króli, magnatów i szlachty?Nie mieliśmy i czy chce Pan tu powiedzieć, iż "Czyje panowanie, tego religia". Przecież wyżej napisałem: Pogląd cuius regio eius religio wcale nie został zaczął być praktykowany od XVI wieku, tylko z różnym natężeniem od początku ludzkich dziejów.> W zacytowanym przez pana linku jest nawet napisane - religia panująca.A co to ma, tak w ogóle, znaczyć? sjp.pl/panowaćportalwied(*)anowanie_polityczne,haslo.htmlpl.wikipedia.org/wiki/Panowanie_charyzmatycznewww.dwutyg(*)-nie-ma-zostaje-panowanie.htmlJakimi środkami ta ideologia dysponowała, że panowała? Czy chce Pan powiedzieć, że władza świecka podlegała religijnej. Zapewne kler różnych wyznań o to się starał, ale możnowładcy o tyle do nadzoru kleru się stosowali na ile było to zgodne z ich interesami, a dla nieszlacheckiej większości te religie miały mniejsze znaczenie od magii. pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_Pauperumwww.czarym(*)urze_ludowej_magdalena_zowczakZ historii wiemy, że: - aż po XII/XIII stulecie żywe były tradycje wywodzące sie wprost z praktyk pogańskich (pochówki, niehonorowanie obowiązków chrześcijańskich takich jak spowiedź, uczestnictwo w nabożeństwach itp.), - do XIV wieku mogły istnieć enklawy pogaństwa na północnym Mazowszu, - aż po XVI stulecie dzisiejsze Podlasie zamieszkiwały - być może!- grupy pielęgnujące tradycje przedchrześcijańskie. Już po "Potopie" jezuici prowadzili intensywną akcję rechrystianizacji nawet na niektórych obszarach wchodzących w skład dzisiejszej Polski.Jaka to więc też była ówczesna religia panująca? Większość przedstawicieli szlachty polskiej i spolonizowanej była katolikami lub protestantami, natomiast ludność chłopska na wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej wyznawała prawosławie. Konflikty dodatkowo narosły po zawiązaniu unii brzeskiej. W dużym stopniu to właśnie z kwestiami religijnymi wiązały się powstania kozackie, w tym najważniejsze powstanie Chmielnickiego.
Pod wpływem reformacji duża część szlachty przyjęła wyznania protestanckie (luteranizm, kalwinizm i arianizm). W okresie zawiązywania unii lubelskiej pojawiały się nawet propozycje utworzenia kościoła narodowego. Wprawdzie w efekcie kontrreformacji większość szlachty powróciła do Kościoła katolickiego, ale proces ten przebiegał pokojowo, głównie poprzez propagandę i szkolnictwo jezuickie. Dopiero po potopie szwedzkim doszło do prześladowań braci polskich i ich wygnania z kraju.> Czyli coś p a n o w a ł o.Tak, panowali panowie szlachta: Charakterystyczna dla Rzeczypospolitej była bardzo duża (8-10% społeczeństwa) liczebność stanu szlacheckiego i jego wysokie uprzywilejowanie. Choć polityką zajmował się tylko niewielki procent szlachty, przede wszystkim jej bogatsza część.
Złota wolność wytworzyła ustrój nietypowy w skali ówczesnej Europy. Podczas gdy w innych krajach następowała centralizacja władzy i wzrost pozycji monarchów zmierzających do absolutyzmu, w Rzeczypospolitej władza była zdecentralizowana, a szlachta dominowała nad królem pod względem kompetencji.
I to szlachta była zasadniczym lepiszczem Rzeczypospolitej, a nie chrześcijaństwo, choć oczywistym jest, że prawie cała ludność do chrześcijaństwa się przyznawała. > Tolerancja też na tle tamtego okresu i miejsca była największa z możliwych.Tak, 28 stycznia 1573 r. uchwalono wielki dokument, z którego możemy być dumni po dzień dzisiejszy, ale bardzo szybko został on zaatakowany przez zwolenników dominacji Kościoła nad państwem. Możemy o tym poczytać w pismach Skargi, Bembusa, Berkowskiego i innych uważający, że władza ma obowiązek popierania religii jedynie prawdziwej. Znamy w Rzeczypospolitej przypadki palenia innowierców na stosach na skutek wyroków sądów biskupich przeciwko "heretykom" i "apostatom". Choć było ich mniej w porównaniu z masowymi zabójstwami w Europie Zachodniej.
Należy także pamiętać, spora liczba innowierców musiała opuścić swoje miejsce zamieszkania na skutek zagrożenia wyrokami ze strony sądów biskupich.
Opisane także są przypadki napaści, zabójstw, niszczenia mienia i pogromów przeciwko innowiercom. Najczęściej takich czynów dopuszczał się tłum, podburzony przez miejscowy kler katolicki lub zakonników. Tak, było lepiej niż w krajach Zachodu, ale czy było dobrze?> Nie można analizować okresu historycznego mierząc wszystko wyłącznie kategoriami z własnej epoki. To błąd metodologiczny. Na dany okres patrzy się tak, jakby tendencje wtedy dominujące miały tą samą wartość co tendencje dominujące w naszej teraźniejszości. Tylko tak można zrozumieć epokę. A proszę mi wierzyć, zrozumieć można nawet palenie czarownic, co nie oznacza że musimy się zgadzać.Jest taka tendencja, że im się mniej wie samemu, to tym bardziej poucza się innych - co jest ewidentnym dowodem głupoty. Zamiast pouczeń lepiej przedstawiać argumenty. Przecież inteligentni ludzie nas czytają, którzy umieją zrozumieć stojące za naszymi argumentami racje. @@@ . |
#124 1 na 1 | Klopton (519 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | Pisze pan, że to tylko moja opinia i że powinno się wybrać co najcenniejsze. To teraz pytanie, czy Nietzsche był cenny? On za liberalną-demokracją nie był, krytykował cnoty zaprezentowane przez Sokratesa, które były budulcem tzw humanizmu, krytykował naturalizm Rousseau który dziś wprowadza w życie zachodnia lewica. Okazuje się, że tzw światopogląd liberalno-demokratyczny jest także kwestią opinii, dodatkowo jest różnie rozumiany. Np. w Polsce mamy liberałów z PO i SLD i liberałów konserwatywnych np od Korwina. Deklaracja praw człowieka zaczęła naradzać się a Europie ale wprowadzili ją Amerykanie i to pod wpływem Afrykańczyków. Dlatego też pisałem, że należymy już do cywilizacji amerykańskiej a nie europejskiej. Można powiedzieć, że nie liberalizm a deklaracja praw człowieka scala nas w jedną całość, niemalże każda klasa społeczna świata zachodu utożsamia się z tymi wartościami. Problem jednak w tym, że już się pozbawia praw człowieka inne narody bombardując ludność cywilną np. na Bliskim Wschodzie. Problem ten się powiększy i nasze "wartości" praw człowieka zostaną wystawione na próbę, bo masowe emigracje na zachód biedoty z całego świata, będą zmieniać naszą kulturę, co już widać w Europie na przykładzie muzułmanów. Jak teraz postąpić z muzułmaninem, który sie urodził w Europie, ma europejski paszport, nigdzie poza Europą nie był i chce wraz z kolegami założyć partię polityczną proponującą wprowadzenie Szariatu? Odmówimy mu praw do swobodnego głoszenia i wprowadzania w życie swoich poglądów religijnych? Jeśli tak to złamiemy własne zasady ( porównywałem to już z Kościołem, który głosił miłość bliźniego równocześnie paląc czarownice)i się okaże, że swobodnie nie można głosić żadnej religii anie wprowadzać jej w życie, bo religie zabraniają niektórych postaw, a to godzi w pojęcie wolności rozumiane w sposób skrajnie liberalny. Deklaracja praw człowieka to za mało, to jest za słabe, warto się tego trzymać ale tutaj potrzeba jeszcze wyższej idei, czegoś bardziej metafizycznego, bo ludzie pragną czegoś więcej niż natury. Ja tu nie jestem optymistą, wydaje mi się, że zrobimy z prawami człowieka to samo co Kościół z Chrystusem i miłością bliźniego, użyjemy tego jako miecza. Zresztą to już się dzieje. |
#125 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | > Mam taką wadę, iż zupełnie nie jestem odpornym na nową wiedzę. Ślązacy interesują mnie średnio, ale jeżeli trafi się do mnie polecana przez Pana książka, to prawie na pewno ją przeczytam. Tak, iż o tytuł proszę.W dyskusji o europejskości, o europejskiej otwartości warto tego autora wpomnieć Pogranicza - Śląsk, Łódź, Gdańsk, Lwów, Podlasie - to wielkie Europy cenności Horst Bienek. Ślązak piszący po niemiecku, gliwiczanin z pochodzenia. Przyjaciel polskojęzycznego śląskiego pisarza Wilhelma Szewczyka, wielki wielbiciel Korfantego Polecam przede wszystkim "Die erste Polka" - "Pierwsza Polka" Niestety wydawnictwo Wokół nas wynajęło bardzo kiepskiego przekładcę. Książka jest pisana po niemiecku, ale z wieloma wstawkami schläsche Sproache, polskimi, śląskimi i to w przekładzie ginie. Najpięniejsza w tej książce jest wypowiedź niemieckojęzycznego śląskiego księdza w obronie ślasko - niemieckich nazw miejscowości przeciwko ich germanizowaniu przez urzędników "z Rzeszy" - niestety także i to zostało źle przełożone. Na szczęście wydanie Wokół nas jest dwujęzyczne i pewne fragmenty (np owe nazwy geograficzne) nawet przy bardzo skromnej znajomosci niemieckiego można zrozumieć z oryginału Polecam  |
#126 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | . > Pisze pan, że to tylko moja opinia i że powinno się wybrać co najcenniejsze.A Pan dalej - ecie pecie coś tam plecie. Zrobi mieszankę komunałów z paroma znanymi nazwiskami i chce na tę kaszankę poważnych odpowiedzi. Pouczając do tego, czego Pan oczekuje, aby łaskawie wypowiedź zaaprobował. Prawie w każdym zdaniu coś tam Pan pokręcił - co przed odpowiedzią wymaga sprostowania i wyjaśnień, a to przy takim interlokutorze jest już naprawdę nudne. Pieprz Pan dalej swoje androny ku chwale ojczyzny. > Deklaracja praw człowieka to za mało, to jest za słabe, warto się tego trzymać ale tutaj potrzeba jeszcze wyższej idei, czegoś bardziej metafizycznego, bo ludzie pragną czegoś więcej niż natury.Ma Pan poczucie misji i czuje upoważnienie aby mówić w imieniu ludzkości. Ja piszę tylko to co sam myślę i do czego doszedłem po przemyśleniu dorobku wielu bardzo mądrych ludzi. @@@ . |
#127 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? |
> Horst Bienek. Ślązak piszący po niemiecku, gliwiczanin z pochodzenia. Przyjaciel polskojęzycznego śląskiego pisarza Wilhelma Szewczyka, wielki wielbiciel Korfantego> Polecam przede wszystkim "Die erste Polka" - "Pierwsza Polka".Dziękuję, tak jak wyżej napisałem: Jeżeli trafi się do mnie polecana przez Pana książka, to prawie na pewno ją przeczytam. Na razie mam to: www.diva-p(*)et/diva2:197269/FULLTEXT01.pdf@@@ . |
| Klopton (519 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | > .> >Pisze pan, że to tylko moja opinia i że powinno się wybrać co najcenniejsze.> A Pan dalej - ecie pecie coś tam plecie. Zrobi mieszankę komunałów z paroma znanymi nazwiskami i chce na tę kaszankę poważnych odpowiedzi. Pouczając do tego, czego Pan oczekuje, aby łaskawie wypowiedź zaaprobował. Prawie w każdym zdaniu coś tam Pan pokręcił - co przed odpowiedzią wymaga sprostowania i wyjaśnień, a to przy takim interlokutorze jest już naprawdę nudne. Pieprz Pan dalej swoje androny ku chwale ojczyzny.> >Deklaracja praw człowieka to za mało, to jest za słabe, warto się tego trzymać ale tutaj potrzeba jeszcze wyższej idei, czegoś bardziej metafizycznego, bo ludzie pragną czegoś więcej niż natury.> Ma Pan poczucie misji i w czuje upoważnienie, aby mówić w imieniu ludzkości. Ja piszę tylko to co sam myślę i do czego doszedłem po przemyśleniu dorobku wielu bardzo mądrych ludzi.> @@@> .Deklaracja praw człowieka, to nie deklaracja liberała. To dotyczy ludzkości. Kultura jest przezwyciężaniem natury więc sama w sobie ma coś z poczucia misji. Kapuściński opisywał jak Afrykańczycy oddawali stolec na ulicy, tam gdzie stali. Ktoś wreszcie przyszedł z poczuciem misji i im postawił toalety, tak aby ulica nie była w stanie natury, ale w stanie kultury (choć zachodnia lewica chce wrócić do stanu natury, np Gender). Ja też pisze co myślę, problem w tym, że myślenie musi być poprawne. Prawo do głoszenia swoich poglądów i opinii bez względu na ich treść i formę, przy równoczesnym zakazywaniu muzułmanom np głoszenia prawa szariatu jest przykładem błędu w myśleniu. Tak samo jak i prawo szariatu ograniczające to wcześniejsze prawo z deklaracji praw człowieka (dzięki któremu np mogli by je w europie wprowadzić) jest przykładem błędu w myśleniu. Tutaj jedyną misją jaka mi przyświeca, to próba poprawnego rozumowania. W moim poczuciu, starałem się tutaj wykazać, że do poprawnego myślenia i tworzenia kultury potrzebna jest zawsze jakaś jedna, nadrzędna i silna idea scalająca. Kiedyś to było chrześcijaństwo, co będzie zastępstwem? Tego nie wiem, można tylko snuć domysły. Stawiam na New Age. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | > Na razie mam to: www.diva-p(*)et/diva2:197269/FULLTEXT01.pdfZnam. Zawsze mam pewne opory, czytając tekst w którym ktoś mój kraj przesadnie idealizuje  (A przy tym spooooooro musiałbym polemizować z autorką) Pod jednym cytatem z pracy się podpisuję Cytat:Swoją twórczością próbował doprowadzić do zrozumienia i porozumienia polsko-niemieckiego chooć robił to w opozycji zarówno wobec Polaków jak i Niemców Pozdrawiam |
| Klopton (519 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? |
> Deklaracja praw człowieka, to nie deklaracja liberała. To dotyczy ludzkości. Kultura jest przezwyciężaniem natury więc sama w sobie ma coś z poczucia misji. Kapuściński opisywał jak Afrykańczycy oddawali stolec na ulicy, tam gdzie stali. Ktoś wreszcie przyszedł z poczuciem misji i im postawił toalety, tak aby ulica nie była w stanie natury, ale w stanie kultury (choć zachodnia lewica chce wrócić do stanu natury, np Gender).> Ja też pisze co myślę, problem w tym, że myślenie musi być poprawne. Prawo do głoszenia swoich poglądów i opinii bez względu na ich treść i formę, przy równoczesnym zakazywaniu muzułmanom np głoszenia prawa szariatu jest przykładem błędu w myśleniu. Tak samo jak i prawo szariatu ograniczające to wcześniejsze prawo z deklaracji praw człowieka (dzięki któremu np mogli by je w europie wprowadzić) jest przykładem błędu w myśleniu. Tutaj jedyną misją jaka mi przyświeca, to próba poprawnego rozumowania. W moim poczuciu, starałem się tutaj wykazać, że do poprawnego myślenia i tworzenia kultury potrzebna jest zawsze jakaś jedna, nadrzędna i silna idea scalająca. Kiedyś to było chrześcijaństwo, co będzie zastępstwem? Tego nie wiem, można tylko snuć domysły. Stawiam na New Age.Tutaj jeszcze warto dodać. Wolność mogłaby być taką ideą scalającą. Problem w tym, że w naszym języku słowo Wolność jest tak samo pojęciem abstrakcyjnym jak kiedyś był Bóg. Dla Boga kiedyś robiono wszystko, dziś dla Wolności warto zrobić wszystko. Można więc zauważyć że nie do końca mam racje, że Wolność jest już ideą scalającą np całą ludzkość wobec jednego celu - uwolnić się z łańcuchów ( a może nawet zawsze była tylko inaczej się nazywała). Pytanie tylko z jakich łańcuchów? Freud pisał, że kultura tłumi popędy. Wychodzi więc na to, że chcemy się uwolnić z łańcuchów...kultury. Co nam daje rozkład cywilizacji a nie jej budowę. Wolność tak realizowana to slumsy, to wyjście Afrykańczyka z toalety z powrotem na ulicę. |
#131 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | . > Stawiam na New Age.A ja na pół litra. @@@ . |
#132 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | . > Tutaj jeszcze warto dodać.A dużo jeszcze? Ćwiartka wystarczy? @@@ . |
#133 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | . > A przy tym spooooooro musiałbym polemizować z autorką.Mam zwyczaj podchodzenia do tekstów dopóki to możliwe życzliwie, ale zawsze już od samego początku lektury krytycznie. Przecież to tylko ludzie piszą teksty i przedstawiają swoją argumentację, a tylko durnie uważają, że mają jakiś tam patent na racje. Sprawność intelektualna to też sztuka wyboru tego co wartościowe - tego co nas inspiruje do samodzielnego myślenia. @@@ . |
#134 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? |
> tylko durnie uważają, że mają jakiś tam patent na racjeNie masz racji.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem. |
#135 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa? | |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|